 |
Graficzna prezentacja koniunkcji i alternatywy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-12-2015 22:29 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Graficzna prezentacja koniunkcji i alternatywy | Kolejna zabawa, tym razem w graficzną prezentację działań koniunkcji i alternatywy, iloczynu i sumy, łączenia i podziału, operatorów i, lub. Posłużmy się do tego dwuwymiarowym modelem przewodu i transmitowanej zawartości. Nie bez znaczenia pozostają tu ciągłość przewodu, granice przewodu, droga przewodu, otoczenie przewodu, ciągłość zawartości, kierunek ruchu.  Pytania: 1. Które działanie (niebieskie, czerwone) jest koniunkcją a które alternatywą? 2. Co jest w ruchu? Transmitowana zawartość przewodu czy przewód? 3. Jaką rolę w działaniu odgrywa ciągłość przewodu? 4. Jaką rolę w działaniu odgrywa otoczenie przewodu? 5. Czy podział i łączenie przewodu są możliwe bez trzeciego wymiaru przestrzeni? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Wenancjusz (16441 punktów) | > Kolejna zabawa, tym razem w graficzną prezentację działań koniunkcji i alternatywy, iloczynu i> sumy, łączenia i podziału, operatorów i, lub.Ależ Ty nie wiesz o czym piszesz! Durniu! > Posłużmy się do tego dwuwymiarowym modelem przewodu i transmitowanej zawartości. Nie bez znaczenia> pozostają tu ciągłość przewodu, granice przewodu, droga przewodu, otoczenie przewodu, ciągłość> zawartości, kierunek ruchu.No to jest totalny bełkot! Ty jesteś chory chyba i to poważnie. > Pytania:> 1. Które działanie (niebieskie, czerwone) jest koniunkcją a które alternatywą?Co ma kolor do koniunkcji czy alternatywy??? O czym Ty bełkoczesz!? > 2. Co jest w ruchu? Transmitowana zawartość przewodu czy przewód?No właśnie! Czy przewód zamocowany na stałe jest w ruchu??? > 3. Jaką rolę w działaniu odgrywa ciągłość przewodu?Dokładnie taka, że ciągłość zapewnia przepływ powiedzmy prądu. > 4. Jaką rolę w działaniu odgrywa otoczenie przewodu?Żadną czyli gównianą. > 5. Czy podział i łączenie przewodu są możliwe bez trzeciego wymiaru przestrzeni?Tu już nawet idiota sensu tej wypowiedzi nie rozwiąże. > Krystkon! Czy chcesz na siłę być żałosnym? Jeśli tak, to nie mam argumentów. Sam się ośmieszasz od czasu już długiego i przyjazne uwagi że masz otrzeźwieć masz w d..., nie tylko ode mnie. Inni forumowicze też Tobie to sugerują. Nie jesteś ciekawym i intersującym obiektem, który potrafi zainteresować swymi przemyśleniami. Jakim ty jesteś natrętnym durniem?!! Nic do Ciebie nie dociera! O czym Ty w końcu piszesz? To jest stek bezsensów co teraz prezentujesz! Żadnej normalnej logiki. Strzelasz tematami jak dupa na obiedzie u pani hrabiny przy stole. Przecież Ty sam jesteś stosem bezsensów!! Widzę, że nadal nie jesteś poprawny i nawet nie starasz się takim być wobec uwag do Ciebie kierowanych, więc jest to moje ostatnie ostrzeżenie. Jeśli nie zaczniesz pisać sensownie, to zgłaszam do moderacji o zblokowanie dostępu do tego portalu. Mówię to bardzo poważnie!
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Piszę sobie w bazgrołach głupoty razem z innymi wariatami. O co ci chodzi? To jest śmietnik. Lubisz grzebać w śmieciach? Trzymaj się poważnych kategorii a zetkniesz się wyłącznie z poważnymi, logicznymi ludźmi i twój problem rozwiązany.
Dlaczego nie mogę swoich wariactw poprzez śmietnik upubliczniać? Siebie samego przecież ośmieszam a ty masz ze mnie niezły ubaw.
|
|
|  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Piszę sobie w bazgrołach głupoty razem z innymi wariatami. O co ci chodzi? To jest śmietnik. Nie, to nie jest śmietnik. To jest forum Racjonalista.pl. Nawet Bazgroły muszą jakiś mniej więcej poziom trzymać. Jeśli tak nisko je cenisz, to po co siedzisz w "śmietniku"? Może znajdziesz inne forum?
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Piszę sobie w bazgrołach głupoty razem z innymi wariatami. O co ci chodzi? To jest śmietnik. >Nie, to nie jest śmietnik. To jest forum Racjonalista.pl. Nawet Bazgroły muszą jakiś mniej więcej poziom trzymać. Jeśli tak nisko je cenisz, to po co siedzisz w "śmietniku"? Może znajdziesz inne forum?
Czytasz bazgroły innych ludzi? Zwłaszcza te bez żadnego sensu? Ponoć każdy może wyrażać co chce o ile nie zagłusza ważnych rozmów poważnych ludzi, więc nie wchodzę ze swoim absurdem do waszych poważnych kategorii. Tam sobie ustalcie jak świat funkcjonuje a ja tymczasem będę tworzył pozbawione sensu śmieci w śmietniku gdzie ich miejsce.
Dostanę ostrzeżenie od WŁAŚCICIELA portalu to przeniosę się do jaskini Trolli czy gdzie tam. Sama twoja niechęć nie wystarczy, żeby pozbawić mnie głosu. Choć uwzględniam czego chcą inni przede wszystkim robię to co chcę. Nie zwracaj na mnie uwagi.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Nie zamierzam pozbawiać Cie głosu. Dziwi mnie tylko, jak nisko cenisz własne zdanie i ten portal. Ale co mnie to obchodzi, rób sobie, co chcesz.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Ponoć każdy może wyrażać co chce o ile nie zagłusza ważnych rozmów poważnych ludzi, więc nie wchodzę ze swoim absurdem do waszych poważnych kategorii. Tam sobie ustalcie jak świat funkcjonuje a ja tymczasem będę tworzył pozbawione sensu śmieci w śmietniku gdzie ich miejsce. >Dostanę ostrzeżenie od WŁAŚCICIELA portalu to przeniosę się do jaskini Trolli czy gdzie tam. Sama twoja niechęć nie wystarczy, żeby pozbawić mnie głosu. Choć uwzględniam czego chcą inni przede wszystkim robię to co chcę. Nie zwracaj na mnie uwagi.
Czy jest na sali lekarz? Czy takie kompleksy się już leczy?
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nauczony doświadczeniem wiem już, że nawet kiedy stoi za tobą święta racja lecz przed stoi dominujący fałsz i masa czerpiącą z fałszu energię to nim racja da o sobie znać, fałsz zdąży cię pożreć.
Jak sądzisz? Czy to, ze chwilami w rozmowie określasz mnie s*******nem czy kretynem to wyraz moich kompleksów?
Wiem także, że jeśli nikt nie ustępuje, wynika z tego wojna a ja nie chcę wojny. Mogę być chwilowo kretynem jeśli racja ma szansę pokonać fałsz.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Nauczony doświadczeniem wiem już, że nawet kiedy stoi za tobą święta racja lecz przed stoi dominujący fałsz i masa czerpiącą z fałszu energię to nim racja da o sobie znać, fałsz zdąży cię pożreć.Jacyż wszyscy wokół ciebie fałszywi!!!! O tempora! > Jak sądzisz? Czy to, ze chwilami w rozmowie określasz mnie s*******nem czy kretynem to wyraz moich kompleksów?Nie. Trafnej oceny faceta, który chce znieść prawo samotnej matki do alimentów > Wiem także, że jeśli nikt nie ustępuje, wynika z tego wojna a ja nie chcę wojny.Nie. Chcesz tylko żeby wszyscy wokół pracowali na ciebie
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Nie. Chcesz tylko żeby wszyscy wokół pracowali na ciebie
Kiedy ja pracuję 10h dziennie codziennie dla twojej wygody ty posiadasz codziennie patenty na idee, które przyszły ci do głowy lata temu, tez dla twojej wygody.
Przestań więc codziennie p*****lic od rzeczy jak to ty na mnie i na moje dzieci harujesz. Idź lepiej sobie zrób przerwę. Tylko w czym? W posiadaniu? Prędzej już zabiłbyś niż zrobiłbyś sobie przerwę w posiadaniu. Właściciel Szarley, władca pomysłów.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Nie. Chcesz tylko żeby wszyscy wokół pracowali na ciebie >Kiedy ja pracuję 10h dziennie codziennie dla twojej wygody
Skłonność do konfabulacji też się leczy
>ty posiadasz codziennie patenty na idee, które przyszły ci do głowy lata temu, tez dla twojej wygody. >Przestań więc codziennie p*****lic od rzeczy jak to ty na mnie i na moje dzieci harujesz. >Idź lepiej sobie zrób przerwę. Tylko w czym? W posiadaniu? Prędzej już zabiłbyś niż zrobiłbyś sobie przerwę w posiadaniu. Właściciel Szarley, władca pomysłów.
Obsesje też pono są uleczalne
Czy jest na sali lekarz, bo długo rzygania nie powstrzymam!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Chciałbym przy okazji tego wątku jeszcze raz powrócić do rozważań rozróżniacjących pojęcia "wynikać" i "składać się". Czy ktoś zastawiał się już nad tym jaka jest różnica pomiędzy czynnikiem a składnikiem? Tym co CZYNI a tym na co SKŁADA SIĘ? Wg mnie wnioski prowadzą do rozważań rozróżniających przyczynę od konsekwencji, źródło od odpływu, początek od końca. Czy ktoś mógłby wyjaśnić czym jest granica pomiędzy początkiem a końcem? Weźmy taki prosty przykład jak rzeka. Co jest granicą pomiędzy początkiem rzeki i końcem rzeki? Mam pewną ideę. Granicą pomiędzy początkiem rzeki a jej końcem jest "rzeka" bowiem początek rzeki nie jest jeszcze rzeką a jej koniec już nią nie jest.
Rzeka wynika z: (przyczyna rzeki lecz wciąż nie rzeka) - grawitacji - wilgotności - opadów deszczu - ukształtowania terenu
Rzeka składa się z: (konsekwencja rzeki i już nie rzeka) - linii nurtu - długość rzeki - rozwinięcia rzeki - krętości rzeki - koryta - brzegu rzeki
Granicą pomiędzy czynnikami rzeki i składnikami rzeki jest RZEKA.
Zastanówmy się nad tym czy element zbioru jest czynnikiem zbioru CZY być może zbiór składa się z elementów zbioru?
Wg mnie element zbioru jest czynnikiem zbioru I zbiór składa się z elementów zbioru. Wg mnie różnica pomiędzy pojedynczą liczba elementu zbioru i liczbą mnogą elementów zbioru ma tu FUNDAMENTALNE znaczenie. Element zbioru jest przyczyną zbioru, związek między wieloma elementami zbioru jest konsekwencją zbioru, granicą pomiędzy elementem zbioru (przyczyną zbioru i jeszcze nie zbiorem) a związkiem elementów zbioru (konsekwencją zbioru i już nie zbiorem) jest sam ZBIÓR.
I co Wenancjusz nie ma to sensu? Potrafisz sam odróżnić element zbioru od zbioru od relacji w zbiorze? Jakim cudem? Jakim cudem odróżniasz przyczynę bytu, od bytu od konsekwencji bytu? Czy istnienie przyczyn bytu prowadzących do niego jest już istnieniem bytu? Czy istnienie bytu prowadzące do konsekwencji jego istnienia jest już istnieniem konsekwencji bytu? Czy czynnik jest składnikiem? Czy iloczyn jest sumą? Czy przyczyna jest konsekwencją a jeśli nie to gdzie leży granica pomiędzy przyczyną i konsekwencją?
Kiedy patrzysz na coś przez mikroskop i podzieleniu ulega to co gołym okiem było niepodzielone, co dostrzegasz? Przyczyny czy konsekwencje? Co widzisz element zbioru czy związek pomiędzy elementami zbioru? Bo może twoje myśli podążają naprzemiennie w kierunku przyczyn i konsekwencji? W tył i przód istnienia?
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Chciałbym przy okazji tego wątku jeszcze raz powrócić do rozważań rozróżniacjących pojęcia "wynikać" i "składać się". Czy ktoś zastawiał się już nad tym jaka jest różnica pomiędzy czynnikiem a składnikiem? Tym co CZYNI a tym na co SKŁADA SIĘ? >Wg mnie wnioski prowadzą do rozważań rozróżniających przyczynę od konsekwencji, źródło od odpływu, początek od końca. Czy ktoś mógłby wyjaśnić czym jest granica pomiędzy początkiem a końcem? >Weźmy taki prosty przykład jak rzeka. Co jest granicą pomiędzy początkiem rzeki i końcem rzeki? >Mam pewną ideę. Granicą pomiędzy początkiem rzeki a jej końcem jest "rzeka" bowiem początek rzeki nie jest jeszcze rzeką a jej koniec już nią nie jest. >Rzeka wynika z: (przyczyna rzeki lecz wciąż nie rzeka) >- grawitacji >- wilgotności >- opadów deszczu >- ukształtowania terenu >Rzeka składa się z: (konsekwencja rzeki i już nie rzeka) >- linii nurtu >- długość rzeki >- rozwinięcia rzeki >- krętości rzeki >- koryta >- brzegu rzeki >Granicą pomiędzy czynnikami rzeki i składnikami rzeki jest RZEKA. >Zastanówmy się nad tym czy element zbioru jest czynnikiem zbioru CZY być może zbiór składa się z elementów zbioru? >Wg mnie element zbioru jest czynnikiem zbioru I zbiór składa się z elementów zbioru. >Wg mnie różnica pomiędzy pojedynczą liczba elementu zbioru i liczbą mnogą elementów zbioru ma tu FUNDAMENTALNE znaczenie. >Element zbioru jest przyczyną zbioru, związek między wieloma elementami zbioru jest konsekwencją zbioru, granicą pomiędzy elementem zbioru (przyczyną zbioru i jeszcze nie zbiorem) a związkiem elementów zbioru (konsekwencją zbioru i już nie zbiorem) jest sam ZBIÓR. >I co Wenancjusz nie ma to sensu?
Oczywiście, że jest bez sensu. A poza tym nie poprawiaj/edytuj swoich głupot na większe, kiedy piszę odpowiedź, bo mi cała odpowiedź zniknęła, a Ty zmieniłeś treść pierwotną Twojego postu. Pamiętaj, że nie wymienia się maszynisty w trakcie jazdy pociągiem. Poprawiać nie będę, bo szkoda czasu dla Ciebie. Poza tym i tak nie rozumiesz algebry Bool'a.
>Potrafisz sam odróżnić element zbioru od zbioru od relacji w zbiorze? Jakim cudem? >Jakim cudem odróżniasz przyczynę bytu, od bytu od konsekwencji bytu? >Czy istnienie przyczyn bytu prowadzących do niego jest już istnieniem bytu? >Czy istnienie bytu prowadzące do konsekwencji jego istnienia jest już istnieniem konsekwencji bytu? >Czy czynnik jest składnikiem? >Czy iloczyn jest sumą? >Czy przyczyna jest konsekwencją a jeśli nie to gdzie leży granica pomiędzy przyczyną i konsekwencją? >Kiedy patrzysz na coś przez mikroskop i podzieleniu ulega to co gołym okiem było niepodzielone, co dostrzegasz? Przyczyny czy konsekwencje? Co widzisz element zbioru czy związek pomiędzy elementami zbioru? Bo może twoje myśli podążają naprzemiennie w kierunku przyczyn i konsekwencji? W tył i przód istnienia?
ZDECYDUJ W KOŃCU O CZYM PISZESZ I PISZ ZROZUMIALE, BO PLĄCZESZ ALGEBRĘ BOOL,A ZE STRUMIENIEM RZECZNYM, BY PRZESKOCZYĆ NI Z GRUCHY NI Z PIETRUCHY NA BYTY, POMIESZANE ZE ZBIORAMI. CHAOS KOMPLETNY I DYLETANTYZM KOMPLETNY....LUB PROWOKACYJNY IDIOTYZM. MASZ CHŁOPIE PROBLEMY Z SOBĄ I CZEKAJĄ CIEBIE WYDATKI NA SEANSE U PSYCHIATRY. TY W GŁOWIE MASZ BURDEL JAK PO TORNADZIE. OKREŚLIŁEM SWOJĄ POSTAWĘ WOBEC CIEBIE I BIORĘ ZA TO PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ OSOBISTĄ. PROPONUJĘ, JEŚLI JESZCZE JESTEŚ W STANIE (NA TYLE MŁODY), BY ZACZĄĆ SWOJĄ EDUKACJĘ OD NOWA, CZYLI SZKOŁY PODSTAWOWEJ. MOŻE CHOCIAŻ NAUCZYSZ SIĘ PISAĆ SKŁADNIE I ZROZUMIALE. NIE LICZ WIĘC NA PODJĘCIE ŻADNEJ RĘKAWICY RZUCONEJ PRZEZ CIEBIE W MOIM KIERUNKU. ZAPRACOWAŁEŚ SOBIE U MNIE NA ZWYKŁE LEKCEWAŻENIE, PRZEZ ABSOLUTNY BRAK RACJONALIZMU. JEŚLI CHCESZ WIEDZIEĆ CO TO, TO TYLKO POWIEM, ŻE DZIELISZ SIĘ Z DYSKUTANATAMI NA FORUM UWAGAMI W TEMATACH NA KTÓRE MOŻESZ STANOWCZO ODPOWIEDZIEĆ W OPARCIU O WIEDZĘ NABYTĄ I SPRAWDZONĄ W PRAKTYCE, A NIE TWOJE WYDUMANE, ABSTRAKCYJNE, NONSENSOWNE "REWELACJE" JAK NIE PRZYMIERZAJĄC, STUKOT KÓŁ SAMOCHODU JADĄCEGO PO DRODZE WYBRUKOWANEJ "KOCIMI ŁBAMI" NA OSTRYM ZAKRĘCIE LUB PŁYNĄCY PRĄD W PRZEWODACH BĘDĄCYCH W RUCHU I WPŁYWIE CZYNNIKÓW ZEWNĘTRZNYCH NA TEN PRZEWÓD. NIE BĘDĘ CIEBIE ZANUDZAŁ, TYLKO POWTARZAM. JEŚLI SIĘ NIE USPOKOISZ, TO NAPRAWDĘ, POWAŻNIE ZWRÓCĘ SIĘ DO MODERATORA. TO TYLKO TACY JAK TY ROBIĄ Z TEGO FORUM ŚMIETNISKO, CO WIDOCZNIE LUBISZ, JAK STWIERDZIŁEŚ. CAŁKOWITY OBSKURANTYZM I BRAK AUTOREFLEKSJI. PA! I PRZEMYŚL CO NAPISAŁEM Z "DOBREGO SERCA".
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ach Wenancjusz ileż razy powtarzać, iż każdy fizyczny obiekt jest jednocześnie abstrakcyjnym pojęciem w świadomości? Ileż, iż każde fizyczne zdarzenie jest także logiczną operacją w myślach?
Tak ciężko pojąć, że fizyczna rzeczywistość jest świadomością? Że nie tylko ludzkie ciało, czy choćby zwierzęce ciało, czy choćby materia ożywiona, czy materia organiczna lecz wszelka materia jest świadoma?
Mam ci wytłumaczyć czym jest twój wniosek iż "światło" w pokoju czyni "napięcie w przewodzie" x "zwarcie styku"? Złożonym, fizycznym związkiem pomiędzy stanem napięcia, elektrycznego, stanem przewodu i żarówki a fizycznymi procesami twojego ciała i mózgu. W końcu twoje ciało to tylko wyodrębniony element skorupy ziemskiej i atmosfery, który działa u podstaw jak wietrzejący na pustyni odłamek skały.
W Algebrze Boole'a występują dwa elementarne działania koniunkcji i alternatywy. Ja tylko szukam ich fizycznej postaci i stwierdzam, że to działania łączenia i podziału. Stwierdzam, że w łączeniu udział biorą czynniki, kiedy w podziale składniki. Stwierdzam, że koniunkcja opisuje przyczynę, kiedy alternatywa konsekwencje.
Wszystko co wydarza się w fizycznej rzeczywistości jest świadomym myśleniem.
A teraz zagroź mi dużymi literami, ze mnie wyłączą na twój wniosek. Uuuuuuuuuu już się boję i zaczynam pisać tak, jak sobie tego życzysz, znaczy nie pisać, a czytać "mądrości" innych, przytakiwać i dziękować!
To jest śmietnik, to jest moje królestwo, spadaj ze śmietnika do działu nauka banany prostować.
|
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ach Wenancjusz ileż razy powtarzać, iż każdy fizyczny obiekt jest jednocześnie abstrakcyjnym pojęciem w świadomości? Ileż, iż każde fizyczne zdarzenie jest także logiczną operacją w myślach? >Tak ciężko pojąć, że fizyczna rzeczywistość jest świadomością? Że nie tylko ludzkie ciało, czy choćby zwierzęce ciało, czy choćby materia ożywiona, czy materia organiczna lecz wszelka materia jest świadoma?
Myśl sobie dalej, będziesz miał zajecie zabijające czas Twego pustego życia.
>Mam ci wytłumaczyć czym jest twój wniosek iż "światło" w pokoju czyni "napięcie w przewodzie" x "zwarcie styku"? Złożonym, fizycznym związkiem pomiędzy stanem napięcia, elektrycznego, stanem przewodu i żarówki a fizycznymi procesami twojego ciała i mózgu.
Nie rozumiesz w ferworze dysputy narzuconej przez Ciebie, że rozmawiasz z inżynierem elektrykiem?
>W końcu twoje ciało to tylko wyodrębniony element skorupy ziemskiej i atmosfery, który działa u podstaw jak wietrzejący na pustyni odłamek skały.
Cholera! Ale alegorie!
>W Algebrze Boole'a występują dwa elementarne działania koniunkcji i alternatywy.
Niestety, pominąłeś bezczelnie funkcję negacji.
>Ja tylko szukam ich fizycznej postaci i stwierdzam, że to działania łączenia i podziału. Stwierdzam, że w łączeniu udział biorą czynniki, kiedy w podziale składniki. Stwierdzam, że koniunkcja opisuje przyczynę, kiedy alternatywa konsekwencje.
No qwa muszę zareagować, choć nie chciałem! "Ja tylko szukam ich fizycznej postaci i stwierdzam, że to działania łączenia i podziału." Skoro szukasz to rób to dalej, będziesz miał zajęcie, ale skoro już znalazłeś, bo stwierdzasz, to po co doopę zawracasz???? Jak możesz szukać fizycznej postaci, skoro nie potrafisz określić o co Tobie chodzi? Dawno już stosuje się zagadnienia algebry Bool'a w informatyce lub np. szyfrowaniu. Co to znaczy '...stwierdzam, że to działania łączenia i podziału..."? Jeżeli stwierdzasz, to żyj sobie z tym przekonaniem.
>Wszystko co wydarza się w fizycznej rzeczywistości jest świadomym myśleniem.
No znów geniusz Ciebie rozsadza! Co Ty masz za mózg, który implikuje takie myślenie?? O co chodzi w tej wypowiedzi "genialnej"???
>A teraz zagroź mi dużymi literami, ze mnie wyłączą na twój wniosek.
Nie grożę tylko informuję jeszcze przyjaźnie. A co nie boisz się? Masz plecy, czy wierzysz w wolność wypowiedzi?
>Uuuuuuuuuu już się boję i zaczynam pisać tak, jak sobie tego życzysz, znaczy nie pisać, a czytać "mądrości" innych, przytakiwać i dziękować! >To jest śmietnik, to jest moje królestwo, spadaj ze śmietnika do działu nauka banany prostować.
Nie wiem kto pierwszy spadnie, ale jeśli lubisz grzebać w śmietnikach, to tylko Twoja sprawa i przyjemność. Wchodząc na te forum z taką uwagą ubliżasz wszystkim forumowiczom, czyli jesteś obraźliwy jak dzieciaczek i zwyczajnie chamski. Nie jestem ich, forumowiczów innych adwokatem, ale także jakby nie było wchodzę w towarzystwo forumowiczów, tak jak Ty, które w Twoich oczach jest śmietniskiem. Kim więc do qwy nędzy jesteś, że tak się wynosisz zarozumiały tępaku (zarozumiałość jest cechą znaczącą tępoty)? To właśnie dzięki takim jak Ty, forum staje się śmietniskiem. Jesteś obelżywym nieukiem nie potrafiącym się logicznie wysłowić by określić swoje "przemyślenia". I jeszcze sugerujesz, z upartością kozła srającego na głównej drodze dojazdowej do domu bez przerwy, że to forum to śmietnisko! Zmykaj więc chamie drański skoro tak obraźliwie się wyrażasz i szukaj sobie innego miejsca na którym poczujesz się, że wszedłeś na salony. Możliwości są przeogromne łącznie z założeniem własnego blogu, czy nawet portalu. Przemyśl to idioto. No tak błąd. Jak u idioty szukać racjonalnego MYŚLENIA? Nie mam kogo pozdrawiać, bo mój asertywizm nie pozwala by być nieszczerym.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem kto pierwszy spadnie, ale jeśli lubisz grzebać w śmietnikach, to tylko Twoja sprawa i przyjemność. Wchodząc na te forum z taką uwagą ubliżasz wszystkim forumowiczom, czyli jesteś obraźliwy jak dzieciaczek i zwyczajnie chamski. Nie jestem ich, forumowiczów innych adwokatem, ale także jakby nie było wchodzę w towarzystwo forumowiczów, tak jak Ty, które w Twoich oczach jest śmietniskiem. Kim więc do qwy nędzy jesteś, że tak się wynosisz zarozumiały tępaku (zarozumiałość jest cechą znaczącą tępoty)? To właśnie dzięki takim jak Ty, forum staje się śmietniskiem. Jesteś obelżywym nieukiem nie potrafiącym się logicznie wysłowić by określić swoje "przemyślenia". I jeszcze sugerujesz, z upartością kozła srającego na głównej drodze dojazdowej do domu bez przerwy, że to forum to śmietnisko! Zmykaj więc chamie drański skoro tak obraźliwie się wyrażasz i szukaj sobie innego miejsca na którym poczujesz się, że wszedłeś na salony. Możliwości są przeogromne łącznie z założeniem własnego blogu, czy nawet portalu. Przemyśl to idioto. No tak błąd. Jak u idioty szukać racjonalnego MYŚLENIA? Nie mam kogo pozdrawiać, bo mój asertywizm nie pozwala by być nieszczerym. > Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Oceniałem kategorię "bazgroły" i nie forum i nie forumowiczów i nie mam co tego tłumaczyć bo ty to wiesz. Po prostu inny kontekst przypasował ci, więc go użyłeś.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jak możesz szukać fizycznej postaci, skoro nie potrafisz określić o co Tobie chodzi?
Wenancjusz, w matematyce istnieją 4 a właściwie 2 podstawowe operacje arytmetyczne mnożenie/dzielenie oraz dodawanie/odejmowanie. Naiwnym byłoby nie podejrzewać, że odpowiadają one elementarnym działaniom fizycznym.
Z doświadczeń z komputerami wiemy już, że logiczna suma i iloczyn są w stanie wyrazić każde złożone działanie, bez względu na jego złożoność.
Kiedy przyjrzeć się rzeczywistości można dojść do wniosku, że poprzez podział i połączenie można wszystko zmienić i wytworzyć praktycznie wszystko.
Całe nasze myślenie koncentruje się wokół związków przyczynowo skutkowych. Pochodzenie pojęcia/obiektu/zdarzenia od przyczyn - czynników, podążanie do skutków - składowych. Kiedy przyczyny/czynniki/powody łączy koniunkcja, konsekwencje/skutki/składowe łączy alternatywa.
Czy to co piszę jest choć trochę zrozumiałe? Co w abstrakcji to i w fizycznej rzeczywistości bo to dualna postać obiektów/pojęć oraz fizycznych zdarzeń/logicznych operacji.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie rysunek AND jest błędny. Muszę go poprawić.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ostanie rysunki nie były dobre ale skoro Wenancjusz uwielbia tak moje wpisy bo budzą emocje i coś się dzieje przygotowałem nowe. Może te będą dobre? W bramce AND uzwojenie jest podzielone na 2 w jednym obwodzie. Przy napięciu w jednym tylko przewodzie w bramce AND mają powstać sprzeczne napięcia czy też odwrotne nawet nie wiem jak to nazwać, znoszące się. Przy napięciu w obu przewodach jednocześnie w uzwojeniu AND powinno pojawić się napięcie. Dobrze kombinuję czy źle?   To jest dalej źle ale znowu wydaje mi się, że rozumiem gdzie robię błąd. W bramce AND uzwojenie musi być nie tylko podzielone ale musi też być pocienione. Trzeci prostopadły przewód musi mieć różne grubości. Pomyślę jeszcze nad tym.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A może właśnie tak powinno wyglądać uzwojenie nad skrzyżowaniem prostopadłych przewodów, żeby być bramką AND? Tym razem kolorami zaznaczyłem kierunek biegu w uzwojeniu. Niebieski zgodny z polem, czerwony sprzeczny z polem. Grubość uzwojenia winno być tak dobrane, że w sytuacji kiedy tylko w jednym przewodzie jest prąd to napięcie w zwoju nad dwoma przewodami będzie równe sprzecznemu napięciu w zwoju nad jednym przewodem.  Przyznaję się, jestem totalnym laikiem, zmyślam jak z nut, wymyślam a nawet nie wiem co. Nie wiem nawet czy pole, magnetyczne jeśli dobrze domyślam się, że magnetyczne, w okół przewodu, przez który płynie prąd może indukować prąd w uzwojeniu nad nim. Wydaje się, że tak, jeśli prąd jest zmienny. Mógłbyś mi to powiedzieć Wenancjusz? Czytam tu: pl.wikipedia.org/wiki/Indukcja_elektromagnetycznano i chyba tak. Proste pytanie, na które ja nie potrafię znaleźć prostej odpowiedzi. Masz prosty przewód elektryczny. Nad nim uzwojenie drugiego przewodu. Przez prosty przewód przepuszczasz prąd ale pulsacyjnie napięcie, brak napięcia, napięcie, brak napięcia. Czy to wyindukuje w uzwojeniu prąd? Czy takie pulsowanie jest już prądem zmiennym? Czy to jest źródło zmiennego pola magnetycznego? Bądź dobry nauczycielem i odpowiedz. Z fizyką skończyłem w liceum i nie bardzo mnie interesowała, teraz tyle co wieczorem mogę sobie poczytać na wiki a ty zdaje się znasz się na tym całkiem nieźle. Więc? Odpowiedz tym razem?
|
|
| | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > A może właśnie tak powinno wyglądać uzwojenie nad skrzyżowaniem prostopadłych przewodów, żeby być bramką AND?> Tym razem kolorami zaznaczyłem kierunek biegu w uzwojeniu. Niebieski zgodny z polem, czerwony sprzeczny z polem.> Grubość uzwojenia winno być tak dobrane, że w sytuacji kiedy tylko w jednym przewodzie jest prąd to napięcie w zwoju nad dwoma przewodami będzie równe sprzecznemu napięciu w zwoju nad jednym przewodem.> Przyznaję się, jestem totalnym laikiem, zmyślam jak z nut, wymyślam a nawet nie wiem co. Nie wiem nawet czy pole, magnetyczne jeśli dobrze domyślam się, że magnetyczne, w okół przewodu, przez który płynie prąd może indukować prąd w uzwojeniu nad nim. Wydaje się, że tak, jeśli prąd jest zmienny.> Mógłbyś mi to powiedzieć Wenancjusz?Wszystkie trzy pętle są połączone szeregowo, Przepuszczamy przez nie ten sam prąd (i to obojętnie czy stały, zmienny czy przemienny) co tylko oznacza, że ta sama wielkość prądu przepływa przez każdą pętlę (to jest definicja połączenia szeregowego). Tyle, że dla prądów niestałych zagadnienie wytwarzania pola przyjmujemy jako chwilowe. Reguła śruby prawoskrętnej lub reguła Lenza określa kierunek wytwarzania pola elektromagnetycznego i jego zwrot dla każdej pętli. Wyrysuj to sobie na swoim przykładzie i będziesz miał obraz pola elektromagnetycznego. Potem przeanalizuj które pola (od jakiej pętli) się mogą sumować, a które odejmować i jak na siebie oddziaływają. > Czytam tu:> pl.wikipedia.org/wiki/Indukcja_elektromagnetyczna> no i chyba tak.> Proste pytanie, na które ja nie potrafię znaleźć prostej odpowiedzi.Bo nie tu miejsce na rozważania o teorii pola, i podstawach elektrotechniki. Polecam wybrane rozdziały w trzytomowym wydaniu "Podstawy elektrotechniki" prof. Kurdziela, zasadnicza i sztandarowa lektura/pomoc w nauczaniu przedmiotu, gdy na studia uczęszczałem. Każdy tom ma ok. 550 stron. Prosto nie mogę wytłumaczyć komuś, który absolutnie nie ma pojęcia o czym pisze, co tylko obnaża Twoją niewiedzę. To nie jest odpowiednik zupełny (tylko przy rozbuchanej do granic nieprawdopodobnych fantazji) określania bramki AND. Jak to kojarzysz z bramką ADN? To raczej fantazjując przypomina silnik szeregowy prądu stałego (bez uwidocznienia komutatorów lub silnik komutatorowy prądu przemiennego). Lepiej analizę jak wygląda bramka AND, przeprowadza się przyglądając się pracy przerzutników bi- i monostabilnych. > Masz prosty przewód elektryczny. Nad nim uzwojenie drugiego przewodu. Przez prosty przewód przepuszczasz prąd ale pulsacyjnie napięcie, brak napięcia, napięcie, brak napięcia.Przez przewód nie przepuszczamy napięcia ale przykładamy do jego końców napięcie lub inaczej poddajemy działaniu źródła napięcia. JEŻELI W PODNYM PRZYKŁADZIE OBA PRZWODY SĄ WZGLĘDEM SIEBIE NIERUCHOME TO SYTUACJA TA NIE SPOWODUJE POWSTANIA WYINDUKOWANIA PRĄDU W DRUGIM PRZEWODZIE PODDANYM TYLKO NAPIĘCIU. DRUGIEMU PRZEWODOWI TRZEBA NADAĆ RUCH W POLU ELETROMAGNETYCZNYM PIERWSZEGO PRZEWODU. POZA JEGO POLEM DO INDUKCJI NIE DOJDZIE. Napisałem wyżej, że nie jest istotnym istnienie napięcia (czy to zmiennego w czasie czy stałego). Samo istnienie napięcia, jeśli nie wywoła przepływu prądu jest nieistotne. To że nie masz pojęcia o czym piszesz widać dobitnie gdy nie rozróżniasz pojęć prądu od napięcia. Istota napięcia, to różnica potencjałów. A potencjał to nic innego jak zdolność do wykonania jakiejś pracy w pojęciu fizycznym. Właśnie ta różnica potencjałów powoduje przepływ prądu pod warunkiem, że badany obwód elektryczny jest zamknięty, pozwalający na przepływ elektronów lub jakiegokolwiek ładunku elektrycznego. Właśnie wtedy wykonywana jest praca w pojęciu fizyki. Stąd i skrótowe pojęcie jednostkowego potencjału elektrycznego jakiegoś punktu przestrzeni określa praca jaką trzeba wykonać przy przesuwaniu tego ładunku elektrycznego w przestrzeni (ściślej z nieskończoności) do określonego/umyślnego punktu przestrzeni. A pole elektromagnetyczne z kolei wywołuje płynący prąd a nie napięcie. Porównaj sobie istotę napięcia ze stopniem wodnym. Napięcie - to tylko różnica poziomu wody przed i za tamą czy śluzą. Prąd - to już strumień wody jeśli pozwolimy mu spływać z poziomu wyższego do poziomu niższego. Różnica potencjałów/napięcie - to różnica poziomów. Im większa, tym woda jest zdolniejsza wykonać większą pracę. Resztę doczytaj sobie w wiki. A jeśli nie masz czasu na takie fanaberie to nie pisz czystej wody głupot. > Czy to wyindukuje w uzwojeniu prąd? Czy takie pulsowanie jest już prądem zmiennym? Czy to jest źródło zmiennego pola magnetycznego?Napisałem powyżej, że napięcie NIE. Prąd nie jest napięciem do którego się odwołujesz!> Bądź dobry nauczycielem i odpowiedz. Z fizyką skończyłem w liceum i nie bardzo mnie interesowała, teraz tyle co wieczorem mogę sobie poczytać na wiki a ty zdaje się znasz się na tym całkiem nieźle. Więc? Odpowiedz tym razem?> Odpiszę ostatni raz. Trawersując zdanie, które przeszło do historii jakie po swoich wystąpieniach wygłaszał Katon Starszy w senacie rzymskim: "A poza tym Kartagina musi być zburzona" odniosę to do Ciebie. A poza tym nie chce mi się z Tobą gadać.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No dobrze. Napięcie - przestrzenny rozkład potencjałów w jednej chwili, prąd - czasowa wielkość ładunku przechodzącego przez określony pt. ? Nic z tego nie rozumiem. Napięcie - wielkościami liczbowymi przywiązanymi do punktów przestrzeni a prąd wielkościami liczbowymi przywiązanymi do pt. czasu? To są trudne pojecia. Zmierzyć przepływ w jednym pt. przestrzeni?
Nie rozumiem dlaczego przewodem trzeba ruszyć, żeby indukować prąd w innym przewodzie? Nie wystarczy zmienny prąd? Dlaczego, przeciez zmienny prąd to zmienne pole magnetyczne?
Na moich rysunkach prostopadle grube linie to przewody wejściowe i w nich prąd jest zmienny a uzwojenie to przewód wyjściowy.
|
|
| |  | 1 na 1 Andżelina Bogusławiec (-13 punktów) (zablokowany) | panie, daj pan spokuj
|
|
| Belfer00 (720 punktów) | >Kolejna zabawa, tym razem w graficzną prezentację działań koniunkcji i alternatywy, iloczynu i sumy, łączenia i podziału, operatorów i, lub. >Posłużmy się do tego dwuwymiarowym modelem przewodu i transmitowanej zawartości. Nie bez znaczenia pozostają tu ciągłość przewodu, granice przewodu, droga przewodu, otoczenie przewodu, ciągłość zawartości, kierunek ruchu. >Pytania: >1. Które działanie (niebieskie, czerwone) jest koniunkcją a które alternatywą? a) O ile dobrze odczytałem rysunki, to oba są sobie równoważne. Na pierwszym przewody "rozbiegają się" (albo "zbiegają", zależnie z której strony patrzeć), na drugim "biegną" równolegle. b) Element logiczny (zarówno koniunktor, jak i alternator) powinien mieć dwa (co najmniej) wejścia (przesłanki) i jedno wyjście (wniosek). Dlatego funkcję logiczną realizuje jedynie działanie niebieskie. c) Na obu rysunkach jest to alternatywa (element jest alternatorem, realizuje funkcję sumy logicznej "lub"). d) W koniunktorze (funkcja iloczynu logicznego "i") działanie (przepływ) "na wyjściu" pojawia się jedynie jeśli w obu przewodach "wejściowych" jest przepływ.
>2. Co jest w ruchu? Transmitowana zawartość przewodu czy przewód? W ruchu (jeśli dobrze odczytuję rysunek) jest zawartość przewodu.
>3. Jaką rolę w działaniu odgrywa ciągłość przewodu? Zasadniczą. Nieciągłość (niekontrolowany wypływ cieczy/prądu) uniemożliwi prawidłowe działanie elementu logicznego.
>4. Jaką rolę w działaniu odgrywa otoczenie przewodu? O ile dobrze odczytałem rysunki, to nie odgrywa żadnej. Wnętrze przewodów jest izolowane od wpływu otoczenia.
>5. Czy podział i łączenie przewodu są możliwe bez trzeciego wymiaru przestrzeni? W bardzo prostej sytuacji, przedstawionej na rysunku - tak. W ogólnym przypadku - nie. Na schematach ideowych łączenia zaznaczamy kropką ("węzłem"), krzyżujące się przewody niepołączone rysujemy jako przecinające się bez węzła, ale to tylko schemat, w rzeczywistości muszą biec w innych płaszczyznach (różnica w trzecim wymiarze).
Pozdrawiam. P.S. Nie rozumiem dlaczego zamiast odpowiedzi merytorycznych posypały się inwektywy.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Dlatego funkcję logiczną realizuje jedynie działanie niebieskie.
Czy działanie logiczne musi być zgodne z kierunkiem działania fizycznego?
|
|
|  | | Belfer00 (720 punktów) | >>Dlatego funkcję logiczną realizuje jedynie działanie niebieskie. >Czy działanie logiczne musi być zgodne z kierunkiem działania fizycznego? Raczej tak. Rozważmy... Alternator można prosto "zrobić" z przepływów (np. wody w rzece). Woda płynie w ujściu rzeki (suma logiczna niezerowa) jeśli płynie w pierwszym dopływie, lub w drugim, lub w trzecim, itd. (składniki, co najmniej jeden niezerowy). Koniunktor z wody "zrobić" trochę trudniej. Woda ma się pojawić w ujściu (iloczyn logiczny niezerowy) jedynie gdy płynie we wszystkich dopływach (czynniki, wszystkie niezerowe). Jeśli choć w jednym dopływie wody brak (czynnik zerowy), to i w ujściu rzeki ma być sucho (iloczyn logiczny zerowy). A, chyba łapię o co Ci idzie. W przepływie czerwonym jeśli "coś" płynie w głównym przewodzie, to i we wszystkich gałęziach. Czyli jeśli choć w jednej gałęzi brak przepływu, to możemy być pewni, że w głównym przewodzie jest sucho. Stosujesz symetrię i sądzisz, że przepływ czerwony daje koniunkcję. Ale problem imho w tym, że przepływy w dopływach rzeki są od siebie niezależne, a przepływy w gałęziach rzeki niezależne nie są. Przy przedstawionym ułożeniu przewodów, stan w jednej gałęzi jest zawsze (jeśli nie zaszło jakieś uszkodzenie) identyczny ze stanem w pozostałych gałęziach. Porównajmy układy stanów niebieskich (dopływy - ujście) i czerwonych (gałęzie - główny przewód). niebieskie: 0,0 - 0; 0,1 - 1; 1,0 - 1; 1,1 - 1 czyli alternator, czerwone: 0,0 - 0; 1,1 - 1 i to wszystko. Dla porównania: koniunktor: 0,0 - 0; 0,1 - 0; 1,0 - 0; 1,1 - 1. Ten brak symetrii wynika chyba z tego, że w elemencie logicznym stany obrazujące składniki/czynniki muszą być od siebie niezależne i poprzedzać stan obrazujący sumę/iloczyn.
Pozdrawiam. P.S. Temat jest interesujący i mieści się w obrębie cybernetyki i logiki. Nie rozumiem dlaczego musiał znaleźć się w "Bazgrołach".
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To jeszcze jedno podejście bardziej obrazowe. Pole elektromagnetyczne dwóch prostopadle skrzyżowanych, izolowanych przewodów elektrycznych prądu stałego można przedstawić jako dwa walce, które zatrzymują się przy braku prądu i obracają się kiedy płynie prąd. W miejscu skrzyżowania przewodów elektrycznych o ile w obu przewodach płynie prąd powstaje pole elektromagnetyczne w kształcie sfery obracającej się w osi ustawionej pod kątem 45 stopni do kierunków przewodu - jak na rysunku. Można dostrzec tu taką zależność, że tylko kiedy w obu przewodach płynie prąd wzmocniony ukośny ciąg pola elektromagnetycznego jest związany z brakiem ciągu prostopadłego. Wyobraźmy sobie 2 związane ze sobą kółka ustawione w kierunku czerwonych linii z rysunku a napędzanych przez walce lub sferę kierunku stycznej osi 3-go wymiaru czyli prostopadłej do obu przewodów prądowych. Wyobraźmy sobie teraz, że związanie kółek możliwe jest w dwóch operatorach YES i NOT. Operator YES będzie oznaczał takie związanie kółek, że gdyby przystawić je do obracającej się sfery to oba kółka kręciłyby się zgodnie w jednego środka odległego od miejsca styczności kółek o Π/2. Natomiast operator NOT będzie oznaczał takie związanie kółek, że przystawiając je do sfery te będą obracać się niezgodnie, odwrotnie, w jednego środka odległego od miejsca styczności kółek dla jednego kółka Π/2 a dla drugiego 3Π/2. Więc skracając to, podział napędu na 2 związane ze sobą kółka, w kierunku stycznej osi 3-go wymiaru do 2 prostopadłych przewodów prądowych w operatorze YES będzie bramką logiczną OR kiedy w operatorze NOT bramką logiczną AND. Niestety nie potrafię tego dobrze opisać więc zrobiłem 2 rysunki jak powinno wyglądać uzwojenie 3-go przewodu nad skrzyżowaniem 2 prostopadłych przewodów prądowych aby napięcie w 3 przewodzie wywoływane polem elektromagnetycznym było operacją OR i AND. W przypadku uzwojenia AND w sytuacji kiedy tylko w jednym przewodzie wejściowym popłynie prąd w przewodzie wyjściowym powstaną napięcia sprzeczne, które wzajemnie zniosą się na skutek związku NOT. 
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >b) Element logiczny (zarówno koniunktor, jak i alternator) powinien mieć dwa (co najmniej) wejścia (przesłanki) i jedno wyjście (wniosek). Dlatego funkcję logiczną realizuje jedynie działanie niebieskie.
Tu też się z tobą nie zgadzam.
Zauważ funkcja logiczna to związek/zależność/relacja/funkcja/implikacja pomiędzy argumentami i wynikiem.
Co jest jednak wynikiem działania/operacji pomiędzy argumentami?
Twierdzę, że wynikiem koniunkcji jest przyczyna, kiedy wynikiem alternatywy konsekwencja.
Argumentami koniunkcji są czynniki, natomiast argumentami alternatywy składniki.
Koniunkcja prowadzi do źródła.
Weźmy tak na mój chłopski rozum, zastanówmy się nad przyczynami dowolnego zdarzenia/obiektu/zjawiska. Jakim spójnikiem połączymy przyczyny "i" czy "lub"?
I nad konsekwencjami. Jakim spójnikiem połączymy konsekwencje "i" czy "lub"?
Patrząc na mój rysunek nie należy spoglądać wyłącznie na PRĄD. Należy widzieć także napięcie. Co czyni w oznaczeniu czerwonym potencjał w jednym przewodzie wysokim? Niski potencjał w 2 przewodzie "i" niski potencjał w 3 przewodzie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|