 |
Kłamcy, geniusze , monopoliści Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-01-2016 06:34 | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Kłamcy, geniusze , monopoliści
4 na 4 | Kiedy Nathan w pośpiechu wszedł na parkiet, tłum ludzi w zgiełku i napięciu oczekujących na wiadomości z pola bitwy, momentalnie się uspokoił. Oczy wszystkich skierowały się na zimne, pozbawione uczuć, enigmatyczne oblicze Nathana. Nathan zwolnił krok, spokojnie podszedł do wykwintnego i szykownego krzesła, zwanego Kolumną Rothschildów. Jego twarz wciąż nie zdradzała żadnych uczuć, wszystkie mięśnie zastygły niczym na kamiennym reliefie. Na wielkim parkiecie giełdy próżno by szukać wrzawy poprzednich dni: wszyscy zawierzyli swój chwalebny sukces łub hańbiąca porażkę pozbawionemu uczuć spojrzeniu Nathana. Po krótkiej chwili Nathan rzucił swoim maklerom, otaczającym Kolumnę Rothschildów, wymowne spojrzenie. Maklerzy w milczeniu przepchnęli się w pobliże stołu transakcyjnego i tablicy notowań, rozpoczynając sprzedaż dużych ilości obligacji rządu Wielkiej Brytanii. Na parkiecie zawrzało. Niektórzy zaczęli szeptem przekazywać sobie informację, większość zaś wciąż stała bezradnie, nie wędząc, co czynić dalej. W tym momencie rządowe obligacje, warte kilkaset tysięcy dolarów, niespodziewanie zostały wrzucone na stół giełdowy. Nastąpił spadek ich ceny. Chwilę później kolejne wielkie oferty sprzedaży, pędząc jedna za drugą niczym morskie fale, lądowały na stole giełdowym. Cena obligacji rządowych zaczęła raptownie spadać. Zbliżał się krach. Nathan, wciąż nie okazując żadnych emocji, stał spokojnie oparty o Kolumnę Rothschildów. Na parkiecie giełdowym rozległ się w końcu długo wyczekiwany głos: „Rothschild wie! Rothschild wie!”, „Wellington przegrał bitwę!” Znajdujący się w budynku ludzie, niczym rażeni prądem, naparli na stół transakcyjny. Wyprzedaż zamieniła się w chaos. Zapanowała panika. Ludzie nagle stracili resztki zdrowego rozsądku, zaczęli instynktownie robić to, co wszyscy wokoło. Każdy z obecnych na parkiecie pozbył się wszystkich, teraz już nic nie wartych, obligacji rządowych, by odzyskać choć małą część ich pierwotnej wartości. W ciągu kilku godzin szaleńczej wyprzedaży obligacje rządu Wielkiej Brytanii zamieniły się w stertę śmieci. Z ich ceny nominalnej pozostało jedynie pięć procent. Nathan obserwował te wydarzenia z najwyższą obojętnością. Nagle w jego spojrzeniu pojawił się subtelny błysk, którego człowiek pozbawiony długiej praktyki życia giełdowego nigdy nie byłby w stanie zrozumieć. Tym razem sygnał, który Nathan dał swoim ludziom, był zdecydowanie inny. Otaczający go maklerzy błyskawicznie ruszyli do stołów transakcyjnych, rozpoczynając skup wszystkich obligacji rządu Wielkiej Brytanii, na jakie tylko zdołali natrafić. 21 czerwca 1915 roku o godzinie jedenastej wieczorem, długo wyczekiwany wysłannik lorda Wellingtona, Henry Percy, przybył do Londynu z wiadomością: po trwającej osiem godzin bitwie wielka armia Napoleona została doszczętnie rozbita, tracąc ponad jedną trzecią żołnierzy. Francja była na kolanach! Anglia poznała tę wiadomość o całą dobę później niż Nathan Rothschild, który w ciągu owego pamiętnego dnia, w szalony sposób zdołał powiększyć swój majątek ponad dwudziestokrotnie! Było to więcej niż łączna suma zysków, które udało mu się zdobyć przez kilkanaście lat konfliktu między Napoleonem a Anglią.
Fragment z książki Sona Hongbinga "Wojna o pieniądz"
W owych czasach rodzina Rothschildów miała siatkę informatorów (szpiegów ?) zaopatrzonych w szybkie powozy, mogących korzystać z szybkich statków. Ogółem - mieli monopol na informację. Dzisiaj monopolu na informację nie sposób uzyskać. Czy aby na pewno ? Można manipulować prognozami, można zawłaszczyć część mediów. Jak sądzicie jak wielka władzę mają rodziny typu wymienionych wyżej oraz Morganów, Rockefellerów etc etc ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Kłamcy, oszuści, spekulanci | "Dzisiaj monopolu na informację nie sposób uzyskać. Czy aby na pewno ? Można manipulować prognozami, można zawłaszczyć część mediów". Oczywiście, metody są praktycznie te same, nacja w wielu, bardzo wielu wypadkach też. Czy stracił Pan coś w rezultacie ataków spekulacyjnych w 1999/2000 r. i 2008/2009 r.? Podrzucam fragment z tekstu stosownego, z linkiem weryfikującym na końcu: "Raport Goldman Sachsa przymocowuje Polskę do Niemiec i tworzy pewne story, które służy do daleko idących wniosków dla inwestorów finansowych. Nasz zachodni sąsiad to oczywiście nasz główny parter handlowy. Jednak to przełożenie na naszą gospodarkę nie jest tak proste. Z naszych analiz wynika, że polski eksport przez Niemcy kierowany jest głównie na Europę, a nie na Chiny. Tak więc kryzys chiński nie będzie miał bezpośredniego przełożenia na naszą gospodarkę. Wręcz przeciwnie: problemy Chin wręcz pomogą naszym przedsiębiorcom, gdyż spadną ceny surowców i zmniejszy się wsparcie chińskiego rządu dla merkantylistycznych praktyk firm - mówi money.pl I idzie o krok dalej. W jego opinii raport Goldman Sachs został spreparowany. Nie wzięto w nim pod uwagę tego, że mamy spore rezerwy walutowe. Także nasze firmy są nie są przekredytowane. - Jest zatem wysoce prawdopodobne, że ten raport jest zwyczajnym przygotowaniem do ataku spekulacyjnego na Polskę. Podobna sytuacja miała miejsce na przełomie lat 1999/00 i 2008/09, czyli coś takiego dzieje się w Polsce średnio co siedem-osiem lat, kiedy inwestorzy zapominają już o poprzedniej sytuacji - mówi money.pl. Ekonomista przypomina, że zazwyczaj tego typu ataki zaczynają się od prognoz wysnuwanych przez duży globalny bank. Dodaje się do tego ryzyko polityczne, a przecież właśnie szykujemy się do wyborów i ewentualnej zmiany rządu. W takich okolicznościach o nerwowe ruchy wywołane niepewnością nie jest już trudno. Wszystko to ma na celu wywołanie zmian oczekiwań na rynku finansowym i kształtowania odruchów stadnych inwestorów spekulujących przeciwko danemu krajowi - mówi Antczak. O zarzutach związanych z ewentualnym przygotowywaniem gruntu do ataku spekulacyjnego nie chce mówić prof. Noga. Zwraca jednak uwagę, że w raporcie Goldman Sachs aż roi się od błędów. Podstawowym jest porównanie polskiej giełdy do giełdy amerykańskiej. Mimo, że w regionie jest ona większa nawet od węgierskiej, to w porównaniu do światowych jest płytka. Te same mechanizmy nie działają w takiej samej skali. To błąd w założeniu - mówi.I dodaje, że nie wierzy w prognozy analityków tego banku. Największe instytucje europejskie cztery razy podnoszą prognozy dla Polski stawiając na 3,7 proc. PKB. Trudno zakładać, że nie wzięliby pod uwagę takiego zagrożenia - tłumaczy prof. Noga. Przypomnijmy, że w 2009 roku do ataku na złotego bank się nawet przyznał. Spekulowano, że zarobił na tym ok. 8 proc. w zaledwie kilka dni. W marcu 2009 roku z informacji, że grał na obniżenie wartości złotówki się jednak wycofał. Stwierdził jedynie, że starał się prognozować sytuację". www.money.(*)ute-goldman,111,0,1932399.html
|
|
 | 2 na 2 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: Kłamcy, oszuści, spekulanci | Wiem i wcale mi to nie pomaga. Co do nacji, to w 1815 roku Napoleon napisał:
"Jakob Rothschild podbija Francję. Gdy dany rząd jest zależny od pieniędzy bankierów, to właśnie bankierzy, a nie przywódcy rządu kontrolują przebieg wydarzeń. Ręka, która daje pieniądze, zawsze jest ważniejsza od ręki, która je bierze. Pieniądz nie ma ojczyzny, finansiści nie wiedzą, czym jest cnota i miłość ojczyzny, ich jedynym celem jest osiąganie zysków"
No właśnie, Żydzi nie mieli państwa to było im prościej. Mogli zajmować się lichwą - kolejne ułatwienie. Ale rodzina Rothschildów to coś innego, oni nie mają nacji. Inaczej: oni są klanem.
Zasady obowiązujące rodzinę spisane przez Mayer'a Rothschild'a:
1. We wszystkich bankach rodziny funkcje kierownicze muszą być sprawowane przez zaufanych członków wewnętrznego kręgu, zatrudnianie ludzi spoza niego jest zakazane. Tylko męscy członkowie rodziny mogą prowadzić jej interesy.
2. Małżeństwa członków rodziny mogą być zawierane tylko między kuzynami, aby uniknąć rozproszenia i odpływu majątku [z początku ta zasada była ściśle przestrzegana, później nieco ją złagodzono, dopuszczając związki małżeńskie z rodzinami ważnych żydowskich bankierów].
3. Obowiązuje absolutny zakaz ujawniania wartości i środków trwałych istniejącego majątku. 4. W trakcie spraw spadkowych obowiązuje zakaz zatrudniania prawników.
5. Najstarszy syn z każdej z rodzin ma być jej przywódcą. Sytuacja ta może ulec zmianie i młodszy syn może przejąć tę funkcję tylko wówczas, jeśli cały klan wyrazi na to zgodę.
Każdy, kto ośmieli się złamać którąś z powyższych zasad, ma zostać pozbawiony prawa do spadku.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Co do nacji | "Wiem i wcale mi to nie pomaga. Co do nacji, to w 1815 roku Napoleon napisał":
"The Goldman Sachs Group, Inc. Type Public Traded as NYSE: GS Dow Jones Industrial Average Component S&P 500 Component Industry Banking, Financial services Founded 1869; 147 years ago (1869) Founder Marcus Goldman, Samuel Sachs Headquarters 200 West Street, New York, New York, U.S. Area served Worldwide
Key people: Lloyd Blankfein (Chairman and CEO)
Gary D. Cohn (President and COO)
"Lloyd Blankfein was born in the Bronx borough of New York City, to a Jewish family, and reared in the Linden Houses, a New York City Housing Authority project in the East New York section of Brooklyn".
"Gary Cohn was born to a eastern European Jewish family, the son of Victor and Ellen Cohn; and was raised in Shaker Heights, Ohio."
Info do weryfikacji w anglojęzycznej Wikipedii.
|
|
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Kłamcy, geniusze , monopoliści |
> Dzisiaj monopolu na informację nie sposób uzyskać. Czy aby na pewno ? Można manipulować prognozami,> można zawłaszczyć część mediów. Jak sądzicie jak wielka władzę mają rodziny typu wymienionych wyżej> oraz Morganów, Rockefellerów etc etc ?Nie wiem, czy to będzie w temacie wątku.... ale czy lepiej, aby manipulacją zajmowali się specjaliści (czyli wymienione tu klany), czy amatorzy (czyli przypadkowe rządy państw)? Jedno jest pewne: manipulowani byliśmy, jesteśmy i będziemy  Jakiego manipulatora wolicie?
|
|
 | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Dobre pytanie. Oto jak komentowali to Hamilton i Jefferson:
Reprezentujący elitę finansową i jej interesy Hamilton twierdził: "każde społeczeństwo można podzielić na mniejszość i większość. Ta pierwsza ma przywilej dobrego urodzenia i posiada majątek, ta druga to wielka rzesza zwykłych ludzi. Tłum jest zmienny, łatwo ulega wstrząsom, rzadko jest zdolny do wypowiadania właściwych sądów i podejmowania właściwych decyzji". Thomas Jefferson, reprezentujący interesy większości narodu, tak oto odnosił się do poglądów Hamiltona: "Uważamy, że owe prawdy są proste i czytelne: Ludzie od urodzenia są równi, Bóg obdarzył ich niezbywalnymi prawami, włączając w to prawo do przetrwania, wolności i dążenia do szczęścia". Obie strony zażarcie ścierały się o problem prywatnego banku centralnego. Hamilton twierdził: "Jeśli nie skoncentrujemy interesów, majątku i zaufania najbogatszych grup społecznych, to takie społeczeństwo nie będzie miało szans na osiągnięcie sukcesu". "Wystarczy niewielki dług, który byłby błogosławieństwem dla naszego kraju". Jefferson odrzucał tezy Hamiltona: "Prywatny bank centralny z prawem do emisji publicznego pieniądza zagraża wolności ludzi bardziej niż wroga armia". "Nie wolno nam pozwolić, by rządzący siłą zrzucili wieczny dług na barki zwykłych ludzi"
Popieram zdanie Jeffersona.
|
|
1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | W 1828 roku Andrew Jackson stanął do wyborów prezydenckich. Pewnego dnia, słuchając wystąpienia jednego z bankierów, z pasją odpowiedział: "Jesteście gromadą jadowitych węży. Mamy plan, by was całkowicie wykorzenić. W Imię Boże, pozbędę się was. Gdyby naród wiedział, jak niesprawiedliwy jest system wiążący walutę z bankami, to jutro, o świcie, wybuchłaby rewolucja".
Mamy komputery, internet, swobodny dostęp do informacji, bibliotek, a rewolucja nie wybuchła.
|
|
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> W owych czasach rodzina Rothschildów miała siatkę informatorów (szpiegów ?) zaopatrzonych w szybkie powozy, mogących korzystać z szybkich statków. Ogółem - mieli monopol na informację.No i korzystali z gołębi pocztowych. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|