> Cytat:Z początkiem stycznia straże gminne i miejskie straciły możliwość kontroli fotoradarowej >kierowców. Po wejściu w życie znowelizowanych przepisów uchwalonych przez rząd PO-PSL wyłączne prawo >do korzystania z fotoradarów stacjonarnych ma obecnie Inspekcja Transportu Drogowego, zaś mobilnych >- policja. > W efekcie tej zmiany przepisów fotoradary stacjonarne w moim mieście zostały owinięte czarną folią,> a kierowcy przekraczający prędkość nie muszą już się obawiać, że zostaną ukarani mandatem.> Kompletnie nie rozumiem sensu takiej zmiany przepisów, co to niby polepszyło?Chodzi o to, że prawo dające gminom możliwość kontroli ruchu powodowało, że fotoradary - wraz z ograniczeniami prędkości, ustanowionymi tylko w tym celu - bywały umiejscawiane w miejscach zupelnie bezsensownych. Ograniczenie prędkości na prostej drodze, z chodnikami pięć metrów od jezdni, w żaden sposób nie przyczynia się do bezpieczeństwa, a tylko jest sposobem na nabicie gminie kasy z mandatów. Nie mam nic przeciwko fotoradarom, przeciwnie, uważam, że powinno być ich dużo, ale tam, gdzie naprawdę dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. A o tym powinna decydować właśnie ITD i policja, a nie władze gminy w nadziei na łupy.
Wzruszają mnie nutrie.
|