 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2016 14:42 | Arminius (25555 punktów) | Wschód z Zachodem
3 na 3 | Rudyard Kipling – piewca brytyjskiego imperializmu oraz misji (brzemienia) białego człowieka w swojej słynnej „Balladzie o Wschodzie i Zachodzie napisał: „Oh, East is East and West is West and neper the twain shall meet”. Jakże bardzo mylił się. Bo przecież spotkały się 2000 lat przed jego narodzeniem i spłodziły wielce oryginalną, synkretyczna kulturę. W przeglądzie kampanii militarnych Aleksandra Macedońskiego bitwa z indyjskim władcą Porusem nad rzeką Hydaspes w 326 r. p.n.e. odgrywa wcale znacząca rolę, tak ze względu na użycie w tym starciu słoni bojowych przez armię indyjską jak i – przed wszystkim – ze względu na to, iż konfrontacja ta wyznacza wschodni kres zwycięstw i zdobyczy militarnych wielkiego Macedończyka. Jednakże zazwyczaj po owym zwycięstwie zarzucamy dalsze śledzenie rozwoju wydarzeń na tych orientalnych rubieżach świata hellenistycznego i wraz z Aleksandrem zaczynamy cofać się z powrotem ku znanemu, oswojonemu Zachodowi. A tymczasem wysunięte skrajnie na wschód domeny imperium aleksandrowego przechodziły bardzo intrygującą i znamienną ewolucję. W trakcie wojny Persów z Aleksandrem, Bessos, satrapa perskiej prowincji Baktria zbuntował się, ogłaszając się władcą nowo powstałego państwa. Jego rządy nie trwały jednak zbyt długo. Został wkrótce pokonany przez Aleksandra, a Baktria ( północny Afganistan, obszar wokół obecnego miasta Balch) została częścią rozległego imperium hellenistycznego. Po śmierci Macedończyka, w wyniku wojen diadochów Baktria przypadła w udziale Seleucydom. Za rządów Seleukosa I i Antiocha I nastąpił rozwój prowincji, powstało wiele miast, wzmacniono panowanie żywiołu greckiego na peryferiach kruszącego się imperium. W wyniku powstania państwa Partów, Grecy Baktryjscy zostali odcięci od państwa Seleucydów oraz świata hellenistycznego. Baktria przeistoczyła się w niezależne królestwo Greków Baktryjskich po rządami Diodotosa oraz jego następców. Organizm ów przetrwał ponad 100 lat umacniając się oraz dokonując ekspansji na dolinę Indusu oraz Indie północno – zachodnie. Około 180 r. p.n.e. z Królestwa Greków Baktryjskich wyodrębnił się niezależny organizm – Królestwo Indo-Greckie – na terenie Pendżabu ze stolicą w Gandharze. I właśnie na terenie tego państwa doszło do wielowarstwowego synkretyzmu kulturowego Wschodu i Zachodu. Jego najwybitniejszym władcą był Menander I. Za jego rządów królestwo osiągnęło szczyt swojej ekspansji terytorialnej. Sięgało od Kabulu na wschodzie po Czandigarth we wschodnim Pendżabie oraz od doliny rzeki Swat na północy po Kandahar na południu. Imię Menandra I zachowało się tak w tradycji zachodniej jak i indyjskiej (buddyjskiej). O podbojach Menandra pisze największy rzymski geograf Strabon oraz indyjska kronika Juga Purana. Menander I nawiązując do najlepszych tradycji hellenistycznych miał przejść na buddyzm i w tradycji buddyjskiej znany jest jako król Milinda – który odegrał kluczową rolę w propagowaniu tej religii na obszarze północnych wpływów cywilizacji indyjskiej. Miał zdecydować się na taki krok po debatach filozoficznych z buddyjskim mędrcem Nagaseną. Konwersji Menandra I na buddyzm oraz swoistym protokołem z powyższych debat, jest traktat buddyjski „Milindapanha” ( „Pytania Milindy") zaliczany do klasyki literatury buddyjskiej. W dziele owym Menander I przedstawiony jest jako władca mądry, roztropny, zwycięski, który po uregulowaniu należytym spraw krajowych, przekazuje ster nawy państwowej swojemu następcy, a sam abdykuje by wieść żywot buddyjskiego sadhu, w celu pogłębienia iluminacji jakiej doświadczył. W tradycji źródeł zachodnich (znów koegzystencja dwóch rodzajów źródeł), u Plutarcha, Menander I nie abdykuje, umiera podczas jednej ze swoich wypraw wojennych, a jego ciało po dokonanej kremacji zostaje – w postaci prochów – pochowane na terenie całego kraju pod specjalnie na tę okazję skonstruowanymi stupami. Synkretyczny charakter władztwa Menandera I znalazł swoje najlepsze odzwierciedlenie w numizmatyce i sztuce. Menander I zostawił ogrom monet – na których pojawiają się obok motywów greckich, także motywy indyjsko – buddyjskie, takie jak na przykład wizerunek ośmiobocznego koła dharmy. Jeszcze lepiej owo przenikanie jednych wzorców w drugie widać w sztuce państwa indo – greckiego – zwanej od jego stolicy sztuką Gandhary. Podrzucam link do długiego tekstu z wikipedii na temat – zachęcając szczególnie do obejrzenia licznych zdjęć, jakimi okraszony jest ów tekst. Synkretyzm pierwiastków wschodnich i zachodnich jest na nich zauważalny gołym okiem dla największego laika. Co szczególnie zaskakujące, przejęte prze buddyzm od Greków różnorakie motywy w sztuce, wraz z ekspansją tej religii trafiły do różnych krajów – oddziaływując bardzo mocno na lokalne schematy i motywy. Na mnie największe wrażenie zrobił japoński bóg wiatrów Fujin, trzymający nad głową worek z wiatrami w geście będącym dokładną kopią wyobrażeń greckiego boga Boreasza. en.wikipedia.org/wiki/Greco-Buddhist_art | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | No dobra. Ale za czym tutaj stoją syjoniści?
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | 7 na 7 | Mano (1060 punktów) | > No dobra. Ale za czym tutaj stoją syjoniści?ZaKotem
|
|
 | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >No dobra. Ale za czym tutaj stoją syjoniści?<<No, jak to? Gdy nie wiadomo, kto za czymś stoi, to stoją za tym żydzi. To takie proste, że aż się we łbie kręci.
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | > >>No dobra. Ale za czym tutaj stoją syjoniści?<<> No, jak to? Gdy nie wiadomo, kto za czymś stoi, to stoją za tym żydzi. To takie proste, że aż się we łbie kręci.>  Ale tu wiadomo, kto, tylko nie wiadomo, za czym? Za powstaniem Królestwa Indo-Greckiego, czy za jego zniszczeniem? Optowałbym za tym drugim. Nie wiem wprawdzie, czy o Menandrze cokolwiek Żydzi pisali, ale o dziedzicach Aleksandra Biblia wypowiada się ogólnie (1. Księga Machabejska): Aleksander zmarł po dwunastoletnim panowaniu, a jego wodzowie objęli władzę, każdy nad swoim działem. Po jego śmierci wszyscy włożyli sobie na głowy diademy [królewskie] - po nich zaś ich synowie przez wiele lat - i dokonali wiele złego na ziemi.Jak wiadomo, JHWH wszystkich tych władców, co dokonali wiele złego na ziemi karał rękami najeźdźców, którzy ich państwa obracali w perzynę. Z tego wnioskować można, że barbarzyńcy, którzy zniszczyli królestwo, byli narzędziem gniewu JHWH, a co za tym idzie, Żydów. Co Należało Wykazać.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Kto stoi i za czym | "No dobra. Ale za czym tutaj stoją syjoniści"?
A dlaczgóż tylko syjoniści? Ja nie tylko o syjonistach pisuję, o innych Żydach też - chociaż należy zauważyć, iż można być syjonistą nie będąc Żydem. Jeżeli tak bardzo Panu brakuje tropu żydowskiego w tym wątku - to zrobię Panu przyjemność i go - cokolwiek na siłę - ale jednak wygeneruję. Otóż wątek mój można potraktować jako swoistą prowokację - idącą w poprzek zdegenerowanej zasady politycznej poprawności ( podkreślam zdegenerowanej, bo pod oryginalną zasadą politycznej poprawności podpisuję się obydwiema rękami) - zgodnie z którą nie należy akcentować dorobku białego człowieka, a już zwłaszcza w kontekscie przekazywania go, zapładniania nim, innych kultur. Bo jak mowa o białym człowieku, to raczej negatywnie, raczej "be", że imperializm kulturowy itp., itd. Że tak naprawdę to niewiele on wymyślił - bo wszystko już wcześniej wymyślili inni, zwłaszcza Indusi i Chińczycy. Nie przeczę w żadnym wypadku, iż ze wschodu przyszło do nas bardzo wiele. Jasne, ex Oriente lux - ale jak się okazuje, ex Occidente także lux - i to czasami oślepiające. Element prowokacji zawarty jest szczególnie w przywołaniu sylwetki Kiplinga. Oczekiwałem, iż ktoś przywoła tezę o brzemieniu białego człowieka - właśnie w kontekście przykładu Menandra I - bo przecież trudno o lepszy przykład kogoś, kto realizuje tak wspaniale ów koncept. Ale ad rem, czyli do wątku żydowskiego. Otóż taki schemat zdegenerowanej politycznej poprawności został narzucony nauce i kulturze świata zachodniego przez : szkołę frankfurcka oraz antropologię boasowską - które primo zanegowały istnienie ras, secundo zanegowały - w konsekwencji tego pierwszego - działanie zasad ewolucji w przypadku gatunku ludzkiego, tertio: wykreowały i rozpowszechniły pojęcie imperializmu kulturowego białego człowieka i jego cywilizacji, z której biały człowiek powinien się raczej tłumaczyć i się jej wstydzić, niż być z niej dumny. Trzeci punkt odnosi się bezpośrednio do wątku debatowanego - bo jest ów wątek argumentem na to, iż jest dokładnie na odwrót. A związek z Żydami jest prosty. Tak szkoła frankfurcka jak i antropologia boasowska zdominowana była przez osoby pochodzenia żydowskiego. I jak wyszło? Trochę chyba niezgrabnie? Ale na dostateczny chyba wystarczy.
|
|
|  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Kto stoi i za czym | >"No dobra. Ale za czym tutaj stoją syjoniści"? >A dlaczgóż tylko syjoniści? Ja nie tylko o syjonistach pisuję, o innych Żydach też - chociaż należy zauważyć, iż można być syjonistą nie będąc Żydem. >Jeżeli tak bardzo Panu brakuje tropu żydowskiego w tym wątku - to zrobię Panu przyjemność i go - cokolwiek na siłę - ale jednak wygeneruję.
Dziękuję uprzejmie, przyjemność została doznana.
> Otóż taki schemat zdegenerowanej politycznej poprawności został narzucony nauce i kulturze świata zachodniego przez : szkołę frankfurcka oraz antropologię boasowską - które primo zanegowały istnienie ras
Samo istnienie ras jest czymś widzialnym i doświadczalnym. Zanegowano natomiast wpływ rasy na kulturę, tym samym wszelkie rasowe teorie głoszące biologiczną, czyli niemożliwą do zmiany wyższość jednej populacji nad drugą.
> secundo zanegowały - w konsekwencji tego pierwszego - działanie zasad ewolucji w przypadku gatunku ludzkiego,
Nijak nie. Po prostu ewolucja kulturowa działa tak szybko w porównaniu z biologiczną, że ta druga przestała mieć znaczenie w czasie tak krótkim, jak pisana historia.
>tertio: wykreowały i rozpowszechniły pojęcie imperializmu kulturowego białego człowieka i jego cywilizacji, z której biały człowiek powinien się raczej tłumaczyć i się jej wstydzić, niż być z niej dumny.
W XX wieku biały człowiek faktycznie zdominował całą Ziemię, nie za pomocą wyższej kultury, lecz za pomocą lepszego uzbrojenia. Z czego oczywiście nie wynika, że ci, których zdominował, to anieli pańscy lub niewiniątka. Niemniej, jeśli jeden łotr drugiego łotra powalił i skopał, to właśnie ten pierwszy powinien się wstydzić, nie drugi, chociaż, obiektywnie rzecz biorąc, nie jest wcale lepszy i pewnie na miejscu pierwszego zrobiłby to samo.
Dzisiaj, kiedy przewaga białego człowieka i europejskiej kultury słabnie, to i powodu do wstydu jest mniej. Jeśli jeden człowiek mówi do drugiego o tej samej pozycji: "jestem od ciebie lepiej wychowany, mądrzejszy, a moja kultura jest bogatsza, w związku z czym powinieneś mi służyć" - to ten drugi może parsknąć śmiechem i powiedzieć to samo, z takim samym skutkiem. Jeśli jednak ten pierwszy człowiek, mówiąc to, mierzy do drugiego z pistoletu - to już jest tylko chamstwo. Powody do wstydu istniały naprawdę, chociaż obecnie zanikają.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Ewolucja działa | "Nijak nie. Po prostu ewolucja kulturowa działa tak szybko w porównaniu z biologiczną, że ta druga przestała mieć znaczenie w czasie tak krótkim, jak pisana historia".
"Gould was the author of The Mismeasure of Man (1981), a history and inquiry of psychometrics and intelligence testing. Gould investigated the methods of nineteenth century craniometry, as well as the history of psychological testing. Gould claimed that both theories developed from an unfounded belief in biological determinism, the view that "social and economic differences between human groups-primarily races, classes, and sexes-arise from inherited, inborn distinctions and that society, in this sense, is an accurate reflection of biology." It was reprinted in 1996 with the addition of a new foreword and a critical review of The Bell Curve. The Mismeasure of Man has generated perhaps the greatest controversy of all of Gould's books. It has received both widespread praise and extensive criticism, including claims of misrepresentation. In 2011, a study conducted by six anthropologists reanalyzed Gould's claim that Samuel Morton unconsciously manipulated his skull measurements, and concluded that Gould's analysis was poorly supported and incorrect. They praised Gould for his "staunch opposition to racism" but concluded, "we find that Morton's initial reputation as the objectivist of his era was well-deserved." Ralph Holloway, one of the co-authors of the study, commented, "I just didn't trust Gould. ... I had the feeling that his ideological stance was supreme. When the 1996 version of 'The Mismeasure of Man' came and he never even bothered to mention Michael's study, I just felt he was a charlatan."
Domyśla się Pan zapewne jakiej narodowści był Gould?
|
|
| | |  | -1 na 7 Andżelina Bogusławiec (-13 punktów) (zablokowany) | Odp: Ewolucja działa | >"Gould was the author of The Mismeasure of Man (1981), a history and inquiry of psychometrics and intelligence testing. Gould investigated the methods of nineteenth century craniometry, as well as the history of psychological testing. Gould claimed that both theories developed from an unfounded belief in biological determinism, the view that "social and economic differences between human groups-primarily races, classes, and sexes-arise from inherited, inborn distinctions and that society, in this sense, is an accurate reflection of biology." >It was reprinted in 1996 with the addition of a new foreword and a critical review of The Bell Curve. The Mismeasure of Man has generated perhaps the greatest controversy of all of Gould's books. It has received both widespread praise and extensive criticism, including claims of misrepresentation. >In 2011, a study conducted by six anthropologists reanalyzed Gould's claim that Samuel Morton unconsciously manipulated his skull measurements, and concluded that Gould's analysis was poorly supported and incorrect. They praised Gould for his "staunch opposition to racism" but concluded, "we find that Morton's initial reputation as the objectivist of his era was well-deserved." Ralph Holloway, one of the co-authors of the study, commented, "I just didn't trust Gould. ... I had the feeling that his ideological stance was supreme. When the 1996 version of 'The Mismeasure of Man' came and he never even bothered to mention Michael's study, I just felt he was a charlatan." >Domyśla się Pan zapewne jakiej narodowści był Gould?
To polskie forum dla polaków. Proszę przetłumaczyć ten tekst na polski, bo nie każy rozumie.
|
|
| | | |  | 7 na 9 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > To polskie forum dla polaków.Czy chcesz przez to powiedzieć, że tutejsze forum jest prowadzone na potrzeby lekcji języka polskiego w szkole (właśnie takie znaczenie ma słowo "polak")? Jeśli miałaś na myśli obywateli Polski, to są to już niewątpliwie " Polacy", zawsze pisani wielką literą, i to niezależnie od tego, czy się ich lubi, czy nie. Dla ułatwienia dopowiem, że siebie samą możesz nazywać "Polką" lub "polką" - to już wedle fantazji i w zależności od tego, co chcesz wyrazić. A teraz przejdźmy do meritum. Tutejsze forum nie jest "dla Polaków" (cytowanie Twojej ortografii odpuszczę sobie z dość oczywistych względów), lecz jest jedynie prowadzone w języku polskim. Wynika to z § 22 Regulaminu: Cytat:"Wypowiadamy się w języku polskim." Ten sam Regulamin zawiera też niekorzystny dla Ciebie zapis, a mianowicie: Cytat:"Treść wypowiedzi powinna być napisana w poprawnej polszczyźnie, bez błędów; w razie wątpliwości, należy posłużyć się słownikiem lub innym sposobem sprawdzania pisowni." Tak więc, Anielico, gorąco polecam na przyszłość lekturę słownika ortograficznego. > Proszę przetłumaczyć ten tekst na polski, bo nie każy rozumie.Faktycznie, nie "każy" rozumie, ale przecież nikt Ci nie "każy" rozumieć. Tu znów pojawia się ten złośliwy Regulamin ze wspomnianym już § 22: Cytat:"W tekście wypowiedzi dopuszczalne jest zamieszczanie cytatów w języku oryginału."
Tak więc jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć, co tam jest napisane, to sama sobie to przetłumacz. Jest też inne rozwiązanie, mocno rozciągnięte w czasie, ale za to o długofalowych następstwach: zawsze można się dokształcić, bo na to - ponoć - nigdy nie jest za późno.
|
|
| | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Domyśla się Pan zapewne jakiej narodowści był Gould?
Oczywiście. Amerykańskiej. A jakiej narodowości był Ralph Holloway i jak jego narodowość wpływa na poprawność jego prac? Dlaczego jest tak ważnym autorytetem, że jeśli Holloway mówi, że Gould się myli (czy w nauce to taka niezwykła sytuacja?) to jemu, w przeciwieństwie do Goulda, należy już bezwzględnie wierzyć?
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Zastanawiająca zbieżność | "Stephen Jay Gould was born and raised in the community of Bayside, a neighborhood of the northeastern section of Queens in New York City. His father Leonard was a court stenographer, and his mother Eleanor was an artist whose parents were Jewish immigrants living and working in the city's Garment District".
Jeżeli mamy szkołę frankfurcką, i boasowską szkołę antropologiczną - i obydwa te nurty są zdominowane przez osoby pochodzenia żydowskiego, to musi to wzbudzać zrozumiałe zainteresowanie u osób, które nie założyły sobie kagańca poprawności politycznej - w negatywnym sensie tego słowa. Zwłaszcza teraz, gdy "osiągnięcia" naukowe owych nurtów - w kwesti nas interesującej - są powoli deponowane na śmietniku historii nauki.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Belfer00 (720 punktów) | Odp: Ewolucja działa | >"Nijak nie. Po prostu ewolucja kulturowa działa tak szybko w porównaniu z biologiczną, że ta druga przestała mieć znaczenie w czasie tak krótkim, jak pisana historia". >"Gould was the author of The Mismeasure of Man (1981), a history and inquiry of psychometrics and intelligence testing. Gould investigated the methods of nineteenth century craniometry, as well as the history of psychological testing. Gould claimed that both theories developed from an unfounded belief in biological determinism, the view that "social and economic differences between human groups-primarily races, classes, and sexes-arise from inherited, inborn distinctions and that society, in this sense, is an accurate reflection of biology." >It was reprinted in 1996 with the addition of a new foreword and a critical review of The Bell Curve. The Mismeasure of Man has generated perhaps the greatest controversy of all of Gould's books. It has received both widespread praise and extensive criticism, including claims of misrepresentation. >In 2011, a study conducted by six anthropologists reanalyzed Gould's claim that Samuel Morton unconsciously manipulated his skull measurements, and concluded that Gould's analysis was poorly supported and incorrect. They praised Gould for his "staunch opposition to racism" but concluded, "we find that Morton's initial reputation as the objectivist of his era was well-deserved." Ralph Holloway, one of the co-authors of the study, commented, "I just didn't trust Gould. ... I had the feeling that his ideological stance was supreme. When the 1996 version of 'The Mismeasure of Man' came and he never even bothered to mention Michael's study, I just felt he was a charlatan." >Domyśla się Pan zapewne jakiej narodowści był Gould? Nie wiem po co na siłę doczepiać do tego sprawę narodowości. W latach 80. nastąpił w cywilizacji Zachodu tzw. Backlash sił prawicowych. Praca Goulda mieści się więc w końcówce okresu "przedbacklashowego". Do koncepcji z tego okresu można zaliczyć też antypsychiatrię, antypedagogikę, i wiele innych koncepcji socjologicznych, psychologicznych i seksuologicznych. Praca Hollowaya należy oczywiście do epoki "pobacklashowej", w której za wszelką cenę deprecjonuje się te koncepcje i stara się je "wyrzucić na śmietnik historii nauki". Socjologia, psychologia i seksuologia nie są naukami tak "urządzonymi" jak np fizyka i możliwości uprzedzeń (prejudice) i tendencyjności (bias) są ogromne. Backlash był dziełem amerykańskich prawicowych "odrodzonych chrześcijan", ale też prawicowych żydów (którzy byli też pewnie Żydami). Tak, że sprawa wyznania czy narodowości była IMHO drugorzędna, istotny był prawicowy, antyliberalny światopogląd. Pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 | Puszek Okruszek (73 punktów) | Odp: Kto stoi i za czym | > >W XX wieku biały człowiek faktycznie zdominował całą Ziemię, nie za pomocą wyższej kultury, lecz za pomocą lepszego uzbrojenia. (...)Chwileczkę, lepsze uzbrojenie to wyższa kultura techniczna, będąca także (a może przede wszystkim) kultury pojmowanej jako część składowa cywilizacji. I nie zapominajmy, że dominacja białego człowieka to także wprowadzenie nowoczesnej medycyny, rolnictwa oraz infrastruktury; budowa dróg i miast; także podstawy nowoczesnej administracji, prawa, wartości humanistycznych - osoba, która wierzy, że tzw. savages byli rzeczywiście ,,noble'', powinna się douczyć nieco.
|
|
| | |  | 5 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Chwileczkę, lepsze uzbrojenie to wyższa kultura techniczna, będąca także (a może przede wszystkim) kultury pojmowanej jako część składowa cywilizacji. I nie zapominajmy, że dominacja białego człowieka to także wprowadzenie nowoczesnej medycyny, rolnictwa oraz infrastruktury; budowa dróg i miast; także podstawy nowoczesnej administracji, prawa, wartości humanistycznych -Oczywiście, że jest to część kultury. I oczywiste jest, że na pewnym etapie cywilizacja europejska okazała się szczególnie efektywna. Natomiast nijak z efektywności nie wynika moralne prawo do rządzenia tymi mniej efektywnymi. Dominacja europejska w poprzednich wiekach wynikała tylko i wyłącznie z zastosowania brutalnej siły, a siła jest tak samo kulturalna, gdy ma formę maczugi, jak i armaty. > osoba, która wierzy, że tzw. savages byli rzeczywiście ,,noble'', powinna się douczyć nieco.  > Niech osoba przeczyta to, na co odpowiada, i niech osoba pokaże, gdzie taki pogląd wyraziłem.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | |  | | Puszek Okruszek (73 punktów) | > >Niech osoba przeczyta to, na co odpowiada, i niech osoba pokaże, gdzie taki pogląd wyraziłem.Odniosłem się do aktualnie dominującej lewackiej wykładni, a nie do Twojej osoby. Jestem na forum dopiero od paru godzin (11.02.2016). Mam nadzieję, że jeszcze niejeden raz pokłócimy się i pogodzimy!
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | ZaKotem (8733 punktów) |
No, to jak dyskutujesz z lewacką wykładnią, to się do niej odnoś. Jak na razie lewacka wykładnia nigdy jeszcze się tutaj nie wypowiedziała, podobnie jak aniołowie, elfy i inne wytwory wyobraźni.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | |  | | Puszek Okruszek (73 punktów) | >No, to jak dyskutujesz z lewacką wykładnią, to się do niej odnoś. Jak na razie lewacka wykładnia nigdy jeszcze się tutaj nie wypowiedziała, podobnie jak aniołowie, elfy i inne wytwory wyobraźni. > Wzruszają mnie nutrie. Uś, rzeczywiście tak lewacka wykładnia do niczego się nie odniosła? A te miliony imigrantów to niby skąd?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Uś Dokładnie o 19:27 napadły cię odruchy wymiotne. Dość długo cię to trzyma. Wsadź palca.
|
|
| | | | | | | |  | | Puszek Okruszek (73 punktów) | > >Uś> Dokładnie o 19:27 napadły cię odruchy wymiotne. Dość długo cię to trzyma. Wsadź palca.W rzeczy samej napadły. Aj waj, to nie moja wina!  >
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | > >>Uś> >Dokładnie o 19:27 napadły cię odruchy wymiotne. Dość długo cię to trzyma. Wsadź palca.> W rzeczy samej napadły. Aj waj, to nie moja wina!  No tak. Nie licz, że Ci pomogę.
|
|
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Wschód z Zachodem | >>... Jego rządy nie trwały jednak zbyt długo.... Po śmierci Macedończyka, w wyniku wojen diadochów Baktria przypadła w udziale Seleucydom. ... Organizm ów przetrwał ponad 100 lat ... Menander I. Za jego rządów królestwo osiągnęło szczyt swojej ekspansji terytorialnej. ... abdykuje by wieść żywot buddyjskiego sadhu, << Coś mało trwałe te imperia. Coś jak imperium Kulczyka.
|
|
2 na 2 | Belfer00 (720 punktów) | >Rudyard Kipling - piewca brytyjskiego imperializmu oraz misji (brzemienia) białego człowieka w swojej słynnej "Balladzie o Wschodzie i Zachodzie napisał: "Oh, East is East and West is West and neper the twain shall meet". >Jakże bardzo mylił się. Bo przecież spotkały się 2000 lat przed jego narodzeniem i spłodziły wielce oryginalną, synkretyczna kulturę. [...] wysunięte skrajnie na wschód domeny imperium aleksandrowego przechodziły bardzo intrygującą i znamienną ewolucję. [...] Baktria (północny Afganistan, obszar wokół obecnego miasta Balch) została częścią rozległego imperium hellenistycznego. >Po śmierci Macedończyka, w wyniku wojen diadochów Baktria przypadła w udziale Seleucydom. Za rządów Seleukosa I i Antiocha I nastąpił rozwój prowincji, powstało wiele miast, wzmacniono panowanie żywiołu greckiego na peryferiach kruszącego się imperium. >W wyniku powstania państwa Partów, Grecy Baktryjscy zostali odcięci od państwa Seleucydów oraz świata hellenistycznego. Baktria przeistoczyła się w niezależne królestwo Greków Baktryjskich po rządami Diodotosa oraz jego następców. Organizm ów przetrwał ponad 100 lat umacniając się oraz dokonując ekspansji na dolinę Indusu oraz Indie północno - zachodnie. >Około 180 r. p.n.e. z Królestwa Greków Baktryjskich wyodrębnił się niezależny organizm - Królestwo Indo-Greckie - na terenie Pendżabu ze stolicą w Gandharze. I właśnie na terenie tego państwa doszło do wielowarstwowego synkretyzmu kulturowego Wschodu i Zachodu. [...] Zawsze gdy myślę o cywilizacji hellenistycznej zastanawiam się: "czy to się mogło udać i dlaczego się nie udało". Bo to się jednak mimo wszystko nie udało i cywilizacja ta jest obecnie jedynie muzealnym eksponatem. W tym sensie słowa Kiplinga są prawdziwe - choć Wschód i Zachód spotkały się niegdyś, to w czasach Kiplinga nic ze skutków tego spotkania już nie zostało i Europa w 18. i 19. wieku "odkrywała" Wschód jako obszar obcy kulturowo. Autorem "pomysłu na hellenizm" był (w sensie politycznym) Wielki Macedończyk. Był to pomysł niezwykły i mimo śmierci Aleksandra i rozpadu jego imperium znajdował przez pewien czas kontynuatorów. Ostatecznie jednak Wschód (poczynając od Persji) poszedł swoją drogą, a i Zachód (pod patronatem Rzymu) zachował jedynie pewne wybrane elementy hellenizmu, wybierając ostatecznie "potomka" antyhellenistycznego judaizmu - chrześcijaństwo. Zdecydowanie antyhellenistyczny jest też drugi "potomek" judaizmu - islam. Hellenizm przegrał z kulturami narodowymi, czy wręcz plemiennymi, z religiami głoszącymi uniwersalizm, ale pełnymi nietolerancji dla myślących odmiennie, i to one uformowały obecny świat, taki jaki znamy. A jaki byłby świat, gdyby cywilizacja hellenistyczna z jej synkretyzmem, kosmopolityzmem i pluralistycznym uniwersalizmem, przetrwała i ekspandowała? Spierają się o to autorzy "historii alternatywnych". Pierwszy chyba Arnold Toynbee przedstawił "wspaniały świat", w którym Aleksander nie umarł młodo, lecz umocnił i rozwinął swoje imperium, a jego następcy rozszerzyli kulturę hellenistyczną na całą ekumenę. Spośród współczesnych autorów taką wersję historii przedstawia np. Paul Anderson w swojej "Eutopii". Ale np. Josiah Ober twierdzi, że Aleksander nie byłby wcale władcą łaskawym i oświeconym, twórcą hellenistycznej cywilizacji, lecz krwawym i brutalnym tyranem, i że lepiej, że umarł młodo. Mało tego, w pracy "Podbój niedokonany" przedstawia wersję historii, w której Aleksander zginął w bitwie nad Granikiem, Imperium Perskie przetrwało, a hellenizm nigdy nie powstał. Wschód (perski i dalszy) i Zachód (grecki, kartagiński i rzymski) kontaktowały się, handlowały i wymieniały kulturowo, ale nie powstały koncepcje uniwersalistyczne i próba syntezy. Według Obera hellenizm był sztuczną koncepcją kulturową, narzuconą siłą na sposób kolonizatorski i przyswojoną jedynie przez stosunkowo nieliczną warstwę związaną głównie z kulturą miejską.
Pozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|