Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dobrze jak jesteś religijny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-02-2016 14:27romaro (25211 punktów)Dobrze jak jesteś religijny
Ocena 5 na 7
Wykształcenie jest już mało ważne. Pracodawcy coraz częściej zwracają u kandydata uwagę na... religię



innpoland.(*)igie-wyznaje-kandydat-do-pracy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2
#16
12-02-2016 19:40
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>>>Na świadectwie jest ocena z religii albo kreska. Ocena od 2 do 6. Bardzo dużo z tego wynika.
>>Religia/Etyka
>>Z tego nic nie wynika
>Etyka? A co to takiego? 18 lat chodzę na wywiadówki a jak dotąd ani nie widziałam, ani nie słyszałam.
... ale o tym potencjalny pracodawca nie wie.

>Szarleju znając klimat w mojej wsi chyba bym nawet nie chciała, by moje dzieci chodziły na etykę bo mam powody przypuszczać że uczyłaby ich katechetka lub inna pani religijnie zaangażowana.
To temat na osobną dyskusję, ale ze mną nie podyskutujesz, bo zapewne nie będzie pola sporu. Jestem co prawda człowiekiem religijnym, ale jestem przeciwny katechezie w szkolnym programie
Państwo powinno być świeckie, a kościół katolicki, a nie odwrotnie

>W każdym razie mają na świadectwach kreski i gdyby zalinkowany artykuł był prawdą- w co nie bardzo wierzę- byliby bezrobotnymi ideologicznie.
I te kreski już coś mówią, ocena jednak nic.
Podobnie jak Ty nie sądzę, aby w prywatnych firmach wyznanie miało znaczenie większe od spodziewanej efektywności, przedsiębiorcy są zazwyczaj ludźmi z bardzo religijnym podejściem do św. Dolara. W urzędach może być inaczej, tu patronką pracy jest zapewne św. Konforma. Każdy dojrzały człowiek w tej części Europy może wymienić nazwiska półsetki karierowiczów biorących w zależności od wiatru kościelny ślub lub publicznie głoszących się niewierzącymi.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dobrze jak jesteś religijny

Cytat:
Mój przyjaciel Kalasanty
Mężem był niezwykłej miary:
Jadł, pił, pożyczał na fanty,
I ciułał bite talary.

Za jakąś wekslową chryję
Przesiedział rok na uboczu,
Raz dostał w twarz, a raz kije,
Potem straciłem go z oczu.

Nagle widzę go w Tryjeście,
Z duszą cokolwiek zbolałą;
Miał on majątek nareście,
Ale humoru zbyt mało.

Biedak lękał się opinii,
Stał się drażliwy i dziki;
Do brata, gdzieś tam w Wirginii
Chciał jechać, do Ameryki.

Odradzałem. Zostań, rzekłem,
Spocznij po żywota trudzie,
Kraj nasz nie jest jeszcze piekłem,
Wierz mi, i u nas są ludzie.

Został. Podobno we Lwowie
Otwiera dom. A Wirginia?
Głupstwo, ani mu już w głowie.
Pojechała tam opinia.


Cytat z klasyka.



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

#18
12-02-2016 20:15
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi Alderyk Olrzyk
>Odradzałem. Zostań, rzekłem,
>Spocznij po żywota trudzie,
>Kraj nasz nie jest jeszcze piekłem,
>Wierz mi, i u nas są ludzie.

Ale też Polska nie jest w ruinie. Nie jest też kupą kamieni przesuwaną cyrklami historii.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi romaro

Cytat:
- Panowie! Polskę chcą dobić!
Nic nie rozumiem, u kata!
Ja Tromtadrata!
Panowie! trzeba coś robić!
Szukam i nie widzę ducha!
Patriotyzm pada!
Gdzie spojrzę - zdrada!
Gadam, wrzeszczę, nikt nie słucha!
Nie będę łgał i pocieszał!
Ja bym wszystkich powywieszał!
Od Krakowa po Podhajce!
Cały kraj - zdrajce!


Cytat z klasyka.


polona.pl/item/36462914/8/



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Puszek Okruszek (73 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
>(...) Pierwszy obywatel RP ma to w głębokim poważaniu, zwycięska partia i jej pierwsza popleczniczka też mają Konstytucję oraz cały system prawny w tym samym miejscu (...)

>(...) Już ponad 15 lat temu pracowałem w zespole fabryk należących do jednego właściciela. (...)
Nijak nie mogę pojąć, jak ten ostatni akapit ma uzasadnić dwa pierwsze. No tak, PiS jest zły, PO jest kochana, cała postempowa Polska to wie. Ale w ostatnim akapicie mamy opowiedzianą typową i nie związaną z żadną polityką historyjkę o chamusiowatym i buraczanym dorobkiewiczu, jakich pełno w każdym ustroju i systemie. Jego religijność - zakładam, że prawdziwa - też nie ma wiele wspólnego z zachowaniem. W końcu w szeregach neomarksistowskiego lewactwa też znajdziemy całe mnóstwo chamów i s*synów, a przecież ich własna ideologia nakazuje im miłość do całego świata, czyż nie?

Tak czy siak, na najbliższej manifestacji KOD-u należy ową historyjkę opowiedzieć!

#21
13-02-2016 14:22
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi Puszek Okruszek
.
Pani Lilly Amina: innpoland.(*)igie-wyznaje-kandydat-do-pracy
W tekście chodzi o wyznawane wartości, nie o religię. Uczciwość, zaangażowanie, dbałość o rodzinę, szacunek dla innych ludzi, empatia może równie dobrze charakteryzować katolika, protestantkę, muzułmanina, wiccankę i ateistę.
A gdy zaczną pytać o religię, to się wtedy im palcem pokażę odpowiednie przepisy. Póki co, wciąż obowiązują


Bogusławski: (...) Pierwszy obywatel RP ma to w głębokim poważaniu, zwycięska partia i jej pierwsza popleczniczka też mają Konstytucję oraz cały system prawny w tym samym miejscu (...)
(...) Już ponad 15 lat temu pracowałem w zespole fabryk należących do jednego właściciela. (...)

>Nijak nie mogę pojąć, jak ten ostatni akapit ma uzasadnić dwa pierwsze.
I bardzo dobrze, gdyż nie jest dla nich żadnym uzasadnieniem. Pani Lilly Amina porusza w swoim poście dwie kwestie i do tych dwóch kwestii mój post jest odniesieniem.
A więc "Nijak nie mogę pojąć", jak Pańska dalsza wypowiedź do mojego postu się odnosi. Może najpierw jednak warto choć spróbować pojąć co ktoś napisał i dopiero później odnosić się do tego?
> No tak, PiS jest zły, PO jest kochana, cała postempowa Polska to wie. Ale w ostatnim akapicie mamy opowiedzianą typową i nie związaną z żadną polityką historyjkę o chamusiowatym i buraczanym dorobkiewiczu, jakich pełno w każdym ustroju i systemie. Jego religijność - zakładam, że prawdziwa - też nie ma wiele wspólnego z zachowaniem. W końcu w szeregach neomarksistowskiego lewactwa też znajdziemy całe mnóstwo chamów i s*synów, a przecież ich własna ideologia nakazuje im miłość do całego świata, czyż nie? Tak czy siak, na najbliższej manifestacji KOD-u należy ową historyjkę opowiedzieć!
Gdzie to przypiąć? Do Pańskich projekcji rzeczywistości? To tylko Pan może.

@@@
.

#22
13-02-2016 14:20
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi romaro
>>Kolego forumowiczu! Zależy jacy pracodawcy. Ja zwracałem, będąc krótko pracodawcą, na nie nawet wykształcenie (co jest obowiązkowe) ale na umiejętność radzenia sobie z zaskakującymi nieraz problemami w sferze tworzenia. Wtedy ujawnia się bystrość umysłu i inteligencja. Takich pracowników szanowałem i nagradzałem dodatkowo za inwencję.

>Podpisuję się pod takim sposobem myślenia. Najważniejszym wyznacznikiem powinna być wiedza, fachowość, doświadczenie. (tylko co z młodym pracownikiem?.....

Młody jest rozpoznawalny.. W każdym bądź razie oprócz zaświadczenia jego kwalifikacji w jakimś dokumencie (świadectwo szkoły, kurs kwalifikacyjny, praktyka), nie pozwalałem z początku na samodzielne wykonywanie robót (nie byłem pewny takiego) i cicho polecałem opiece kogoś już doświadczonego. Tępiłem bezwzględnie przejawy wyśmiewania i kpinek z młodego i traktowania jako narzędzia do wykonywania głupich poleceń (nie jego wina, że młody i nie jest to powodem by płacić jakieś głupie frycowe z tego tytułu). Doświadczony pracownik, z praktyką zawodową, też był kiedyś młody jak zaczynał. Zwykle takiego "mądrusia" uziemiałem, przywalając go jakimś problemem, by publicznie, przy wszystkich wytknąć jego wątpliwą wiedzę. Nie było to ładne z mojej strony, ale zwykle skutkowało i powtórek nie było.

>....ale to inny temat). Życie pisze scenariusze. Ja bardziej tu chciałem wskazać na zachowania pracowników (również tych na kierowniczych stanowiskach).

No niestety sytuacja na rynku pracy jest taka a nie inna. Każdy, podchodzący do sprawy uzyskania uczciwej pracy poważnie, będzie uczciwym i lojalnym wobec pracodawcy. Rodzi to stresy. Co słabsi stosowali metodę "wyścigu szczurów" i o właściwym wykonaniu pracy zapominali. Takie zjawisko niszczyło jedność zespołu i ideę wspólnego działania. Takiego nadgorliwca jak mogłem najszybciej, usuwałem. Moja praktyka zawodowa upewniała mnie o skuteczności takiej metody. Starałem się dbać by stosunki wzajemne w zespole nie rodziły konfliktów jawnych czy też ukrytych i z każdy rozmawiałem tak samo. Przede wszystkim przed robotą wysłuchiwałem każdego, który chciał wnieść jakieś uwagi co do sposobu wykonania robót (chodzi o szybkość i dokładność). Jak pracownik zauważy, że go słuchasz/interesujesz się jego uwagami, mimo że nieraz nie trafia w sedno, czuje się lepiej na pewno. Zaręczam. Jako szef zespołu elektryków, niestety, na budowach pracowaliśmy równolegle z murarzami i hydraulikami. Bardzo często musiałem interweniować, gdy hydraulicy czy murarze niszczyli to już zrobił elektryk (np. przy prowadzeniu instalacji wtynkowej, zalepianie puszek rozdzielczych by potem trudniej je było znaleźć do wykonania połączeń, bo je zatynkowano). A skróty robili łamiąc dokumentację (bo tak było takiemu lepiej, wygodniej a ichni szef szedł na minimalizację kosztów własnych). Oj były awantury, były. No ale od czego inspektorzy nadzoru. Zawsze groziłem wpisem do dziennika budowy od odstępstwach od dokumentacji. Zresztą miałem wredną metodę fotografowania telefonem komórkowym, każdy postęp robót.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja

#23
13-02-2016 14:37
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi VonM
>>Wykształcenie jest już mało ważne. Pracodawcy coraz częściej zwracają u kandydata uwagę na...
>>religię
>Ja uważam, że nie ma w tym nic irracjonalnego. Na przykład protestant może być lepszym pracownikiem niż katolik, bowiem według tego pierwszego praca jest darem bożym a nie okrutną karą za grzech pierworodny.

No tak, ale wyjaśnij co ma do tego religia?
Nigdy spraw religii na budowach nie podnosiłem, a próbującego takich sztuczek brutalnie gasiłem wypominając takiemu, że budowa to nie miejsce na uprawianie filozofii co jest papu a co gówno.. Praca na budowie to nie miejsce na westchnienia religijne i "moi" pracownicy to wiedzieli i nikt się nie buntował. Nigdy nie interesowało mnie wyznanie.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja

#24
13-02-2016 14:46
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>>A gdy zaczną pytać o religię, to się wtedy im palcem pokaże odpowiednie przepisy. Póki co, wciąż obowiązują
>Jeżeli trzeba przedstawić świadectwo szkolne to sorry, ale pytać wcale nie muszą.

No widzisz, Tak się rodzą krzywe mury i spaczone okna itp. Pracodawca zatrudnia nieraz osoby świadome swojego braku wykształcenia, by po prostu nie mieć oponentów na budowie, gdy zaczyna pieprzyć głupoty i zmieniać technologie wykonywania robot, czyli nie szanowania sztuki budowlanej (minimalizacja kosztów własnych). Mało jest wypadków na budowach z powodu wykonywania obłędnych poleceń szefa, który też jest niewykształconym a jego zasługa to tylko taka, że jest totumfackim prezesa?
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja

#25
13-02-2016 19:52
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi Lilly Amina
> innpoland.(*)igie-wyznaje-kandydat-do-pracy
>W tekście chodzi o wyznawane wartości, nie o religię.

A co to są wartości i na czym opierane? Czy czasem religia nie jest tym zaczynem "sakramentalnym"?

> Uczciwość, zaangażowanie, dbałość o rodzinę, szacunek dla innych ludzi, empatia może równie dobrze charakteryzować katolika, protestantkę, muzułmanina, wiccankę i ateistę.

To mnie nigdy nie obchodziło.

>A gdy zaczną pytać o religię, to się wtedy im palcem pokaże odpowiednie przepisy. Póki co, wciąż obowiązują

Ja nigdy nie pytałem i mnie to g...obchodziło. Ale jeśli są tacy pomyleńcy, to wierz mi, nie mają pracy ci co nakłonią się do odpowiedzi, że są ateistami. Tak za szczerość wypowiedzi, zgoła niegroźną nikomu, teraz się płaci. Więc system taki jaki tu przedstawiono uczy tylko hipokryzji narodowej. Czy Ty szukałaś pracy mając uprawnienie dozorowe do spawania naczyń ciśnieniowych (mało kto to ma) i nieopatrznie przyszłemu pracodawcy powiedziałaś, że jesteś ateistką, a on z Ciebie zrezygnował dlatego, że on Polak i katolik, że to jest normalne? Wybacz. Nie rozumiem. To jest po prostu narodowy szowinizm. Zgadzasz się? I te Twoje palce, którymi pokazujesz, nic nie zrobisz szalona. Bo stoisz zawsze po mniej wygodnej stronie biurka! Czy to rozumiesz? A przepisy? A schowaj sobie je gdziekolwiek chcesz. Rzeczywistość jest inna.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja

#26
14-02-2016 17:36
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi romaro
>często pracownicy, aby załapać się na stanowisko, w takie skrajności popadają.
... choć nie muszą.

#27
14-02-2016 17:42
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Dobrze jak jesteś religijny
W odpowiedzi Wenancjusz

>A co to są wartości i na czym opierane? Czy czasem religia nie jest tym zaczynem "sakramentalnym"?
Niekoniecznie.
>> Uczciwość, zaangażowanie, dbałość o rodzinę, szacunek dla innych ludzi, empatia może równie dobrze charakteryzować katolika, protestantkę, muzułmanina, wiccankę i ateistę.
>To mnie nigdy nie obchodziło.
Na budowie nie musiało, ale są zawody i zajęcia, gdzie empatia jest ważna. Na przykład praca w szpitalu.
>Ja nigdy nie pytałem i mnie to g...obchodziło.
I bardzo słusznie, bo to nie ma nic do rzeczy.
>Ale jeśli są tacy pomyleńcy, to wierz mi, nie mają pracy ci co nakłonią się do odpowiedzi, że są ateistami. Tak za szczerość wypowiedzi, zgoła niegroźną nikomu, teraz się płaci.
Czarny pesymista z Ciebie
>Czy Ty szukałaś pracy mając uprawnienie dozorowe do spawania naczyń ciśnieniowych (mało kto to ma) i nieopatrznie przyszłemu pracodawcy powiedziałaś, że jesteś ateistką, a on z Ciebie zrezygnował dlatego, że on Polak i katolik, że to jest normalne?
A był taki przypadek? To pracodawca okazał się pozakonkursowym idiotą.
>Bo stoisz zawsze po mniej wygodnej stronie biurka!
Mam ten komfort, że nie
>A przepisy? A schowaj sobie je gdziekolwiek chcesz. Rzeczywistość jest inna.
Na szczęście nie wszędzie
>Pozdrawiam.
Ja również.

1 2

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365