Racjonalista - Strona głównaDo treści
Uchodźcy wojenni czy migranci ekonomiczni?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-02-2016 21:43krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Uchodźcy wojenni czy migranci ekonomiczni?
W niemieckich mediach dużo mówi się o potrzebie przewalczenia kryzysu migracyjnego. Niemcy wyliczyli, że potrzebują rocznie 300.000-350.000 nowych, młodych, zdrowych i zmotywowanych gastarbeiterów, których nie urodzili, z czego część po zrobieniu czarnej roboty i przekonaniu się, że w Niemczech niczego więcej już nie osiągną, wróci do siebie a część pozostanie do zamiatania ulic, opieki nad starszymi i wszelkiej innej niskopłatnej i niewdzięcznej pracy. Wg powszechnej opinii większa liczba migrantów rocznie jest nadmierna i niekorzystna. W analizie kryzysu na pierwszy plan wysuwają się naturalnie podstawy migracji. Coraz częściej do głosu dochodzi pogląd, że źródłem migracji nie są wcale walki polityczne czy religijne w różnych częściach świata, lecz zwyczajnie kryzys gospodarczy. Powstaje pogląd, że ludzie zabijają się w imię Boga Ojca w walce dobra ze złem, w różnych częściach świata, tworząc sobie wzajemnie piekło na ziemi, nie tyle wskutek odrodzenia się w umysłach ludzi średniowiecznych wartości co w konsekwencji funkcjonowania współczesnego kapitalizmu. Za podstawowe przyczyny migracji uznaje się przyczyny ekonomiczne, co można określić jako brak dochodów i perspektyw dochodów, w miejscu, z którego ludzie emigrują.



Nasuwa się pytanie, jakim cudem może BRAKOWAĆ w świecie, w którym rejestruje się zmarszczki grawitacyjne?
Kluczowy w odpowiedzi na to pytanie jest wniosek, iż nie chodzi o brak dóbr lecz chodzi o brak dochodów.
Brak dochodów wielu ludzi w różnych częściach świata można byłoby określić jako społeczną nieprzydatność tych ludzi i wykluczenie ich z dostępu od nieprzetworzonych i przetworzonych zasobów.
Jak dochodzi do tej nieprzydatności i wykluczenia tak wielu ludzi?
Otóż coraz częściej rodzima i lokalna produkcja, służąca zaspokojeniu rodzimych i lokalnych potrzeb zastępowana jest procesami produkcyjnymi pod przewodnictwem zachodniego kapitału i są to procesy produkcyjne realizowane zarówno lokalnie jak i w odległych od konsumentów krainach. Zachodni kapitał gotów jest przy tym zaspokajać wszystkie potrzeby wszystkich ludzi, którzy mają coś na wymianę lecz nie przejawia gotowości do zatrudnienia wszystkich ludzi i zapewnienia wszystkim dochodu. Wniosek jest taki, że to zachodnia koncentracja kapitału pozbawia ludzi dochodów a zatem i podstaw egzystencjalnych.

Niemcy chcąc zwalczyć podstawy migracji biedoty całego świata do ich kraju, zdaje się, nie zdają sobie sprawy, że podstawą tej migracji jest ich własna chciwość. Wszelkie umowy o wolnym handlu i o uznaniu zachodniego kapitału na terenie krajów słabo rozwiniętych, bez wspólnych programów socjalnych prowadzi do katastrofy w sferze dochodów ludności kraju słabiej rozwiniętego. Katastrofa jest tym poważniejsza, że nie tylko pozbawia część ludności kraju słabiej rozwiniętego dochodów ale prowadzi jeszcze do ogromnego rozwarstwienia społecznego w tym kraju, co nieuchronnie prowadzi do silnych napięć społecznych objawiających się pod postacią wojen politycznych i religijnych.

Wg mnie istnieje jednak sposób na rozwiązanie problemu nadmiernej, zachodniej koncentracji kapitału i załamania w sferze dochodów ludności krajów słabo rozwiniętych.
Tym rozwiązaniem jest jedna, powszechna, jawna księga kapitału, podatek kapitałowy w miejsce wszelkich innych podatków i opłat państwowych, zmiana sposobu kreacji pieniądza na uzależnioną od posiadania opodatkowanego mienia, ograniczenie oszczędności w pieniądzu i zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań.

Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści - właściciele, pracownicy najemni - niewłaściciele powinni być wyłącznie beneficjentami tych podatków a nie płatnikami podatków.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-02-2016 08:55 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
>Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

Bardzo proste: po czym formalnie rozpoznać kapitalistę?

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
>>Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.
>Bardzo proste: po czym formalnie rozpoznać kapitalistę?
>
Wzruszają mnie nutrie.


Po tym, ze posiada a posiadając włada.
15-02-2016 09:48 
 Ocena 6 na 6
ZaKotem (8733 punktów)

>>Bardzo proste: po czym formalnie rozpoznać kapitalistę

>Po tym, ze posiada a posiadając włada.

A znasz kogoś, kto NIC NIE POSIADA? Owszem, są bezdomni, ale oni i w obecnym ustroju nie płacą podatków. Więc obecnie jest tak właśnie, jak chcesz, podatki płacą tylko "kapitaliści".

Wzruszają mnie nutrie.
15-02-2016 09:40 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>>>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
>>Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.
>Bardzo proste: po czym formalnie rozpoznać kapitalistę?

Po tym, że wykorzystuje klasę robotniczą i nie wzrusza się gdy słyszy "Międzynarodówkę". Nie wspomnę już o kłach, które ułatwiają owemu wysysanie krwawicy uciskanego przezeń proletariatu.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 10:03 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
>>Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.
>Bardzo proste: po czym formalnie rozpoznać kapitalistę?
Po czerpaniu zysków z posiadania środków produkcji.

edit po ponad 11 godzinach: brak reakcji mego oponenta w tej, przy zachowaniu aktywności w innych dyskusjach wskazuje na fiasko jego argumentacji


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-03-2016 21:11 
 Ocena 2 na 2
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Bardzo proste: po czym formalnie rozpoznać kapitalistę?

Duży brzuch; cylider na głowie (ewentualnie bez, za to święcąca łysina); frak; laseczka, którą bije leniwego pracownika; cygaro w buzi; okulary lub monokl; białe pantofle z czarnymi czubkami; bokobrody (prawie bym zapomniał).
15-02-2016 01:03
 Ocena 10 na 10
Brzostowski (7067 punktów)
Problemy ekonomiczne krajów biednych, są z pewnością winą Zachodu, ale nie tylko. Gdyby w krajach biednych przestali się zabijać, to by może cóś zbudowali.

Podobnie w Polsce. To Polacy przez 25 lat nie byli zdolni do wprowadzenia reform proinnowacyjnych. Przez 8 ostatnich lat rządziła PO - niby mądrzy ludzie, teraz PiS - niby też niegłupi, a zamiast wspólnie zmieniać kraj i gospodarkę na lepsze, skaczą sobie do gardeł. No to jak tak jest, to silna gospodarka wygrywa.


Śmieszą mnie lemingi.
15-02-2016 07:34 
 Ocena 7 na 7
piotr35 (1843 punktów)
>Problemy ekonomiczne krajów biednych, są z pewnością winą Zachodu, ale nie tylko. Gdyby w krajach biednych przestali się zabijać, to by może cóś zbudowali
Gdyby kraje bogate nie sprzedawały masowo broni krajom biednym, to te biedne po pierwsze: nie kupując broni byłyby bogatsze, a po drugie: nie mieli by się czym zabijać. Wtedy, nawet z nudów, być może coś by wtedy i zbudowali, a na pewno by nie zburzyli, bo nie mieliby czym.
15-02-2016 17:39 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Problemy ekonomiczne krajów biednych, są z pewnością winą Zachodu, ale nie tylko. Gdyby w krajach biednych przestali się zabijać, to by może cóś zbudowali
>Gdyby kraje bogate nie sprzedawały masowo broni krajom biednym, to te biedne po pierwsze: nie kupując broni byłyby bogatsze, a po drugie: nie mieli by się czym zabijać. Wtedy, nawet z nudów, być może coś by wtedy i zbudowali, a na pewno by nie zburzyli, bo nie mieliby czym.

Dlatego też i Ty masz rację i ja.

Śmieszą mnie lemingi.
15-02-2016 08:47 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Problemy ekonomiczne krajów biednych, są z pewnością winą Zachodu, ale nie tylko. Gdyby w krajach biednych przestali się zabijać, to by może cóś zbudowali.
>Podobnie w Polsce. To Polacy przez 25 lat nie byli zdolni do wprowadzenia reform proinnowacyjnych. Przez 8 ostatnich lat rządziła PO - niby mądrzy ludzie, teraz PiS - niby też niegłupi, a zamiast wspólnie zmieniać kraj i gospodarkę na lepsze, skaczą sobie do gardeł. No to jak tak jest, to silna gospodarka wygrywa.
>
Śmieszą mnie lemingi.


Czyja to wina, ze ktoś zawierajac niekorzystna dla siebie umowę dezorganizuje własne zycie?
1. Tego, który traci na umowie.
2. Tego, ktory korzysta na umowie.
3. Tego, ze umow należy dotrzymywać.
15-02-2016 09:01 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>Czyja to wina, ze ktoś zawierajac niekorzystna dla siebie umowę dezorganizuje własne zycie?
>1. Tego, który traci na umowie.
>2. Tego, ktory korzysta na umowie.
>3. Tego, ze umow należy dotrzymywać.

Przede wszystkim
1. Tego, kto niekorzystną dla siebie umowę zawarł, nie korzystając z rozumu
ale często także
2. Tego, kto celowo niekorzystną dla drugiej strony umowę sporządził, wykorzystując naiwność osoby mniej sprawnej umysłowo.
W tym drugim wypadku, gdy się to udowodni, nie dotyczy jej punkt 3.

Wzruszają mnie nutrie.
15-02-2016 10:20 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>niekorzystną dla drugiej strony umowę sporządził, wykorzystując naiwność
Jeszcze można wywołać i wykorzystać czyjąś zależność, np. ustawowy przymus zawierania określonego rodzaju umów.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-02-2016 10:32 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>niekorzystną dla drugiej strony umowę sporządził, wykorzystując naiwność
>Jeszcze można wywołać i wykorzystać czyjąś zależność, np. ustawowy przymus zawierania określonego rodzaju umów.

Taki przymus jest.
Gdybyś chciała zbudować dom, to MUSISZ podpisać umowę z dostawcą energii elektrycznej. jeśli dom jest w terenie skanalizowanym, musisz podpisać umowę na odbiór ścieków, a ponieważ nie masz wyboru, kto Ci energię dostarczy i ścieki odprowadzi, jest to przymus
15-02-2016 11:11 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>niekorzystną dla drugiej strony umowę sporządził, wykorzystując naiwność
>>Jeszcze można wywołać i wykorzystać czyjąś zależność, np. ustawowy przymus zawierania określonego rodzaju umów.
>Taki przymus jest.
>Gdybyś chciała zbudować dom...
Jest też przymusowe OC dla posiadaczy aut czy np. obowiązek konta w banku dla działających gospodarczo.

>ponieważ nie masz wyboru, kto Ci energię dostarczy i ścieki odprowadzi, jest to przymus
Nie dlatego, że nie ma wyboru, powyżej podałam przykłady konieczności zawarcia umowy z przedsiębiorcami formalnie konkurującymi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-02-2016 11:28 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Gdybyś chciała zbudować dom, to MUSISZ podpisać umowę
> z dostawcą energii elektrycznej. jeśli dom jest w terenie
> skanalizowanym, musisz podpisać umowę na odbiór ścieków,
> a ponieważ nie masz wyboru, kto Ci energię dostarczy i
> ścieki odprowadzi, jest to przymus

No nie wiem, raczej nie bardzo.
Nikt Cię nie przymusi do tego, by podpisać umowę z zakładem energetycznym i przedsiębiorstwem od ścieków. Przynajmniej nie w Polsce.
Z tego, co wiem, warunki techniczne do przyłączenia do prądu potrzebne są do pozwolenia na budowę. Ale warunki, to jeszcze nie podpisanie umowy.
Jak umowy nie podpiszesz, to Zakład Ci kabla nie podciągnie, ale w oparciu o wcześniesze warunki pozwolenie na budowę dostaniesz i dom wybudujesz.

Nie wiem do końca jak jest z pozwoleniem na użytkowanie, ale wg mnie nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby mieć:
a) swój własny generator prądu np. solarny, wiatrowy, diesel etc.
b) swoje szambo, nawet gdy w pobliżu jest kanalizacja

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2016 11:42 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie wiem do końca jak jest z pozwoleniem na użytkowanie, ale wg mnie nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby mieć:
>a) swój własny generator prądu np. solarny, wiatrowy, diesel etc.
Może zmieniło się prawo odkąd ja skończyłem budowę, ale przyłączenie prądu (umowa) było warunkiem odbioru, a odbiór warunkiem pozwolenia na użytkowanie
>b) swoje szambo, nawet gdy w pobliżu jest kanalizacja
Tego nie wolno
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Może zmieniło się prawo odkąd ja skończyłem budowę, ale przyłączenie prądu (umowa) było warunkiem odbioru, a odbiór warunkiem pozwolenia na użytkowanie

Bez pozwolenie na użytkownie można mieszkać przez 20 lat.
Po drugie - sprawdzę, co napisałeś.

>>b) swoje szambo, nawet gdy w pobliżu jest kanalizacja
>Tego nie wolno

Wiele osób ma szamba i buduje nowe domy z szambami.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2016 12:13 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Może zmieniło się prawo odkąd ja skończyłem budowę, ale przyłączenie prądu (umowa) było warunkiem odbioru, a odbiór warunkiem pozwolenia na użytkowanie
>Bez pozwolenie na użytkownie można mieszkać przez 20 lat.
Ojjjj nie ryzykowałbym Kidyś to była grzywna 50 000 złotych

Niemniej Budowlane prawo się zmienia, a sporo zależy też od PZP
Ja opisuję sytuację, kiedy sam budowałem

>>>b) swoje szambo, nawet gdy w pobliżu jest kanalizacja
>>Tego nie wolno
>Wiele osób ma szamba i buduje nowe domy z szambami.
Może to też zależy od PZP? Nie wiem, ale nie wolno mi było budować szamba (inna rzecz że to niezbyt komfortowe rozwiązanie)

>Po drugie - sprawdzę, co napisałeś.
Oczywiście! Wręcz bym Ci to radził
15-02-2016 12:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Wiele osób ma szamba i buduje nowe domy z szambami.
> Może to też zależy od PZP? Nie wiem, ale nie wolno mi było
> budować szamba (inna rzecz że to niezbyt komfortowe rozwiązanie)

Tak, również będę miał kanalizację. Zastanowiła mnie jednak obowiązkowość, którą postulujesz tzn. czy jest faktycznie zapisana w prawie.
Czasem się po prostu nie da, mimo że studzienka jest kilkanaście metrów dalej.
Pytanie, czy gmina jest w stanie zmusić lokatorów domów do podłączenia się, jeśli mieszkają tam już lata, a sieć kanalizacyjna jest dopiero co ułożona.

Co do prądu ciekawe, skąd się bierze obowiązek podłączania budynku do sieci, skoro ktoś chce mieszkać jak za Króla Ćwieczka.. to znów na środowisko negatywnie nie działa.

Reasumując: wybudować dom możesz bez kanalizacji i pradu, mając tylko warunki. Ale niekoniecznie w nim zamieszkać.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2016 12:19 
 Ocena 2 na 2
Rupson (1793 punktów)
>>Może zmieniło się prawo odkąd ja skończyłem budowę, ale przyłączenie prądu (umowa) było warunkiem odbioru, a odbiór warunkiem pozwolenia na użytkowanie
>Bez pozwolenie na użytkownie można mieszkać przez 20 lat.
-Nie dostaniesz pozwolenia na budowę jeśli coś nie będzie się zgadzało z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego albo z przepisami sanitarnymi. I tak jeśli jest możliwość podłączenia nieruchomości do kanalizacji to szamba budować nie wolno.
15-02-2016 12:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>-Nie dostaniesz pozwolenia na budowę jeśli coś nie będzie
> się zgadzało z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego

Oczywście. Pytanie, jak ta sprawa jest lokalnie rozwiązywana w planie.
U mnie w MPZP:
Cytat:
W zakresie odprowadzenia ścieków ustala się co następuje:
1. W zakresie rozwiązań ogólnych:
1) Wprowadza się obowiązek podłączenia istniejącego i projektowanego zainwestowania kubaturowego do zbiorczego systemu kanalizacji.
W ekonomicznie i technicznie uzasadnionych przypadkach dopuszcza się możliwość objęcia niektórych obiektów systemem indywidualnym lub grupowym odprowadzenia ścieków. Warunkiem niezbędnym w tych przypadkach będzie konieczność zastosowania takich rozwiązań technologicznych, które nie wpłyną negatywnie na środowisko


> albo z przepisami sanitarnymi. I tak jeśli jest możliwość
> podłączenia nieruchomości do kanalizacji to szamba budować
> nie wolno.

Nie każda działka przylega do drogi gminnej, szczególnie tyczy się to drugiej i dalszej linii zabudowy, gdzie właściciel działki drogowej jest jeden i Ty masz nią tylko prawo przejazdu. Wówczas on może wyrazić zgodę na rurę kanalizacyjną, ale nie musi.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2016 12:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie każda działka przylega do drogi gminnej, szczególnie tyczy się to drugiej i dalszej linii zabudowy, gdzie właściciel działki drogowej jest jeden i Ty masz nią tylko prawo przejazdu. Wówczas on może wyrazić zgodę na rurę kanalizacyjną, ale nie musi.

Znów zalecę, abyś sprawdził, ale w mojej gminie jest tak, że jeśli właściciel ziemi dzielił działki na budowlane to dostał na to gminne pozwolenie pod warunkiem, że będzie pozwalał nabywcom działek przy swojej drodze na przyłącze wody, kanalizacji, linii energetycznej i telefonicznej. Bez tego Gmina nie "klepnęła" podziału pola na budowlane działki. Rejent świadkując umowie bez możliwości przyłączenia mediów uznawał to jako "wadę prawną", ale na ile jest to skutek działania prawa a na ile PZP, nie wiem.
15-02-2016 13:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ot i dowiedziałem się czegoś nowego Dzięki.
Gdybym nie zatroszczył się odpowiednio wcześniej o media, pewnie bym to sprawdził.
Niestety niezależni prawnicy działajacy w Gminie, z którymi miałem styczność nic takiego mi nie mówili.
Sądzę, że u mnie w Gminie czegoś takiego po prostu nie ma.
Gmina (a raczej prawo polskie) zapewniła przechód i przejazd, jest to zapisane w księgach wieczystych działek drogowych, ale nic ponadto.

"Wada prawna" nie oznacza automatycznie zgody na prowadzenie mediów, a z reguły oznacza długi i kosztowny proces..

Jeszcze jedno: podziały działek w gminach często mają 10 i więcej lat - czyli były nieraz robione za czasów, gdy we wsi nikomu nawet nie śniło się o kanalizacji.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
W temacie szambianym to ostatnio popularne zrobiły się oczyszczalnie przydomowe i te chyba wolno mieć, nawet gdy jest kanalizacja.


Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
16-02-2016 09:04 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> b) swoje szambo, nawet gdy w pobliżu jest
> kanalizacja
> Tego nie wolno

Jak się okazło, co do zasady masz rację.
Oczywiscie rzeczywistosć bywa różna -patrz pozwolenia do prowadzenia sieci na cudzych prywatnych działkach.

Poniżej odpowiedź znajomego dewelopera (jeszcze świeża). Cytat:
Przed budową występuje pan z zapytaniem o warunki zaopatrzenia w wodę i kanalizację. Jeśli odpiszą Panu, że jest możliwość włączenia to wtedy jest obowiązek włączenia się.
Jeżeli jednak w okolicy nie ma możliwości doprowadzenia kanalizacji lub wody i wydadzą to na piśmie to wtedy ma Pan wolną rękę i może zastanawiać się nad szczelnym zbiornikiem (szambo) lub biologiczną oczyszczalnią. Generalnie ja osobiście jestem za włączaniem się do sieci nawet kosztem jej rozbudowy co miało miejsce w moim przypadku.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2016 09:55 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>Czyja to wina, ze ktoś zawierajac niekorzystna dla siebie umowę dezorganizuje własne zycie?

Kapitalisty. Bo to właśnie oni wszelkiemu złu na świecie są winni. Sierotki podpisujące umowy bez czytania czy bez zrozumienia winne nijak nie są bo to przecież kapitalizm je w ciemnocie trzyma i broni korzystać z fruktów edukacji.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 11:54 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> zrozumienia winne nijak nie są bo to przecież kapitalizm
> je w ciemnocie trzyma i broni korzystać z fruktów edukacji.

Bywa nawet gorzej. Wredny kapitalizm swoimi paragrafami mydli oczy nawet nieźle wykształconym ekonomicznie ludziom i to jest jedna z najwstrętniejszych jego twarzy. Gość myśli, że wszystkie rozumy pozjadał, ufnie chce podpisać umowę.. a tu bęc!

Raz na tym forum nawet opisano przypadek, gdy kapitalizm sprawił, że delikwent pojechał z żoną do kraju, którego nie znał języka (pomimo, że żona zna liczne inne języki perfect) i zastawił pułapkę przy podpisywaniu umowy na telefon.

Takie ci to panie dziejuszku kwiatki..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2016 12:12 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>> zrozumienia winne nijak nie są bo to przecież kapitalizm
>> je w ciemnocie trzyma i broni korzystać z fruktów edukacji.
>Bywa nawet gorzej. Wredny kapitalizm swoimi paragrafami mydli oczy nawet nieźle wykształconym ekonomicznie ludziom i to jest jedna z najwstrętniejszych jego twarzy. Gość myśli, że wszystkie rozumy pozjadał, ufnie chce podpisać umowę.. a tu bęc!
>Raz na tym forum nawet opisano przypadek, gdy kapitalizm sprawił, że delikwent pojechał z żoną do kraju, którego nie znał języka (pomimo, że żona zna liczne inne języki perfect) i zastawił pułapkę przy podpisywaniu umowy na telefon.
>Takie ci to panie dziejuszku kwiatki..

Nie pozostaje nic innego jak tylko zaśpiewać "wyklęty powstań ludu ziemi" i ruszyć na barykady, żeby w końcu na wsze czasy znieść wyzysk człowieka przez człowieka.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 12:54 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie pozostaje nic innego jak tylko zaśpiewać "wyklęty powstań
> ludu ziemi" i ruszyć na barykady, żeby w końcu na wsze czasy
> znieść wyzysk człowieka przez człowieka.

Zaśpiwać tak, tyle że najlepiej nie samemu. Dlatego Krystkon nieustannie agituje, może i wkrótce założy milionopalcą partię

Słowa nasze, nawet co ważniejsze słowo
ściera się w użyciu, jak ubiór, co sparciał.
Chcę, by zajaśniało na nowo
najdostojniejsze ze słów - partia.
Jednostka! Co komu po niej?!
Jednostki głosik cieńszy od pisku.
Do kogo dojdzie? - ledwie do żony!
I to, jeżeli pochyli się blisko.
Partia - to głosów jeden poryw -
zbity z bezliku cichych i cienkich,
pękają od nich wrogów zapory,
jak w huku armat w uszach bębenki.
Źle człowiekowi, kiedy sam jest.
Biada samemu, nic nie zwojuje -
byle dryblas w pól go przełamie,
i nawet słabsi, ale we dwoje.
A gdy się w partię zejdziemy w walce -
to padnij, wrogu, leż i pamiętaj.
Partia - to ręka milionopalca,
w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta.
Jednostka - zerem, jednostka - bzdurą,
sama - nie ruszy pięciocalowej kłody,
choćby i wielką była figurą,
cóż dopiero podnieść dom pięciopiętrowy.
Partia - to barki milionów ludzi
ciasno do siebie przypartych -
podźwigniem gmachy, do nieba podrzucim,
napiąwszy mięśnie i oddech w partii.
Partia - to stos pacierzowy klasy robotniczej.
Partia - to nieśmiertelność naszej sprawy.
Partia - to jedno, co mnie nie zdradzi.
Dziś jam subiektem, a jutro ścieram cesarstwa z mapy.
Mózg klasy, sprawa klasy, siła klasy, chluba klasy -
oto czym jest partia.
Partia i Lenin - bliźnięta-bracia -
kogo bardziej matka-historia ceni?
Mówimy - Lenin, a w domyśle -partia,
mówimy - partia, a w domyśle - Lenin.


Włodzimierz Iljicz Lenin
Majakowski Władimir Władimirowicz

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2016 13:01 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Zaśpiwać tak, tyle że najlepiej nie samemu. Dlatego Krystkon nieustannie agituje, może i wkrótce założy milionopalcą partię
Wiadomo, że takie pieśni lepiej w grupie śpiewać, może nawet w grupie idącej krokiem marszowym. Co do Krystykonowej agitacji, cóż jaki kraj taka agitacja. Ale co tam, wolność słowa - choć z katolickim kagańcem - jest to i niech sobie agituje; efektów innych niż śmiech to się nie spodziewam.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 13:06 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Co do Krystykonowej agitacji, cóż jaki kraj taka agitacja.

On mieszka w Berlinie
15-02-2016 13:12 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>>Co do Krystykonowej agitacji, cóż jaki kraj taka agitacja.
>On mieszka w Berlinie

Ot zagwozdka. Może więc stosowniejszym byłoby napisać jaka formacja umysłowa, taka agitacja.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 14:58 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Co do Krystykonowej agitacji, cóż jaki kraj taka agitacja.
>>On mieszka w Berlinie
>Ot zagwozdka. Może więc stosowniejszym byłoby napisać jaka formacja umysłowa, taka agitacja.
Najstosowniej byłoby odpuścić sobie personalne wycieczki i spróbować przeforsować coś merytorycznego.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-02-2016 17:03 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>>Co do Krystykonowej agitacji, cóż jaki kraj taka agitacja.
>>>On mieszka w Berlinie
>>Ot zagwozdka. Może więc stosowniejszym byłoby napisać jaka formacja umysłowa, taka agitacja.
>Najstosowniej byłoby odpuścić sobie personalne wycieczki i spróbować przeforsować coś merytorycznego.

Próby merytorycznej dyskusji? CHĘTNIE!!!!
Z kim?
Z kimś, kto całą merytoryczność ubiera w swoje fantazje, które nie mają niczego wspólnego z rzeczywistością (np o tym, że nie korzysta z dróg, bo nie wolno mu opuszczać miejsca pracy)
czy też z kimś, z kim rozmowa kończy się na wyłapywaniu słówek?

ZAczynamy?
Cytat:
>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.


Pierwsza wada u progu dyskusji: brak definicji kapitalisty.
Zaproponuj
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>>Co do Krystykonowej agitacji, cóż jaki kraj taka agitacja.
>>>>On mieszka w Berlinie
>>>Ot zagwozdka. Może więc stosowniejszym byłoby napisać jaka formacja umysłowa, taka agitacja.
>>Najstosowniej byłoby odpuścić sobie personalne wycieczki i spróbować przeforsować coś merytorycznego.
>Próby merytorycznej dyskusji? CHĘTNIE!!!!
>Z kim?
>Z kimś, kto całą merytoryczność ubiera w swoje fantazje, które nie mają niczego wspólnego z rzeczywistością (np o tym, że nie korzysta z dróg, bo nie wolno mu opuszczać miejsca pracy)
>czy też z kimś, z kim rozmowa kończy się na wyłapywaniu słówek?
>ZAczynamy?
>Cytat:
>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
>Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

>Pierwsza wada u progu dyskusji: brak definicji kapitalisty.
>Zaproponuj

Kapitalista inaczej właściciel.
Właściciel rzeczy, praw, należności, oszczednosci. Posiadacz mienia.
Włodarz wartości.
15-02-2016 19:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Zarzuciłeś mi, że wyżeram innym z gara. Udowodnij lub przeproś, to warunek rozmowy z Tobą
15-02-2016 19:34 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Kapitalista inaczej właściciel.
>Właściciel rzeczy, praw, należności, oszczednosci. Posiadacz mienia.
>Włodarz wartości.
>
Masz rower?

Wzruszają mnie nutrie.
15-02-2016 20:19 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Cytat:
>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
>Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

>Pierwsza wada u progu dyskusji: brak definicji kapitalisty.
To nie wada, lecz zasada, bo - zauważ - nie ma też definicji pozostałych użytych w tym zdaniu słów, tj: "podatki", "powinność", "płacenie" oraz "wyłączność"; wyjaśnienie tej osobliwości znajduje się w treści w § 22. regulaminu forum.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-02-2016 20:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Cytat:
>Podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści
>>Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

>>Pierwsza wada u progu dyskusji: brak definicji kapitalisty.
>To nie wada, lecz zasada, bo - zauważ - nie ma też definicji pozostałych użytych w tym zdaniu słów, tj: "podatki", "powinność", "płacenie" oraz "wyłączność"; wyjaśnienie tej osobliwości znajduje się w treści w § 22. regulaminu forum.

Cóż... jednak ucieczka w słówka. Szkoda, liczyłem, że jednak podyskutujesz
15-02-2016 21:23 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>To nie wada, lecz zasada, bo - zauważ - nie ma też definicji pozostałych użytych w tym zdaniu słów, tj: "podatki", "powinność", "płacenie" oraz "wyłączność"; wyjaśnienie tej osobliwości znajduje się w treści w § 22. regulaminu forum.
>Cóż... jednak ucieczka w słówka.
Przecież to Ty uciekasz w słówka domagając się definiowania znanych pojęć.

>liczyłem, że jednak podyskutujesz
Nie interesują mnie Twoje rachuby i nie dążę do dyskusji. Cieszę się, że przytoczyłeś moje tu wyrażone stanowisko, oraz że podobnie jak mój oponent ZaKotem nie zdołałeś mojego argumentu obalić.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-02-2016 07:33 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Nie interesują mnie Twoje rachuby i nie dążę do dyskusji.
To powinno zakończyć temat
16-02-2016 11:19 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie interesują mnie Twoje rachuby i nie dążę do dyskusji.
>To powinno zakończyć temat
Jak sobie życzysz (zwłaszcza, że zawierający zacytowaną kwestię post zakończyłam słowami "nie zdołałeś mojego argumentu obalić").

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-02-2016 12:12 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>>Nie interesują mnie Twoje rachuby i nie dążę do dyskusji.
>>To powinno zakończyć temat
>Jak sobie życzysz (zwłaszcza, że zawierający zacytowaną kwestię post zakończyłam słowami "nie zdołałeś mojego argumentu obalić").

Jak mam go obalać skoro:
1 Nie interesuje Cię dyskusja
2 Nie ujawniasz poglądów
3 Nie jest Twoim celem przekonanie kogokolwiek a jedynie "wygrana w dyskusji"
4 W rozmowie występują płynne definicje. Celowo pytałem o definicję kapitalisty, która w kontekście odniesienia do wypowiedzi Krystiana jednak oczywista nie jest (Twój wpisu definiujący przeczytałem później)

Jednak nadal czytam Twoje słowa "nie dążę do dyskusji" i...
jeśli będę rozmawiał z Tobą, zrobię to wbrew Twojemu niedążeniu
jeśli nie będę rozmawiał, uznasz tylko to, że wygrałaś dyskusję, bo "przeciwnik" zamilkł był
16-02-2016 13:18 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> "nie zdołałeś mojego argumentu obalić").
>Jak mam go obalać skoro:
>1 Nie interesuje Cię dyskusja
Użyj własnego zainteresowania.

>2 Nie ujawniasz poglądów
A na co komu moje poglądy?

>3 Nie jest Twoim celem przekonanie kogokolwiek a jedynie "wygrana w dyskusji"
Wygrana to dowód i to jego, a nie moim zadaniem jest przekonywanie kogokolwiek.

>4 W rozmowie występują płynne definicje. Celowo pytałem o definicję kapitalisty, która w kontekście odniesienia do wypowiedzi Krystiana jednak oczywista nie jest
A jaka nieoczywistość terminu "kapitalista" wynika z krystkonowego stwierdzenia "podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści" do którego się odniosłam?

>Jednak nadal czytam Twoje słowa "nie dążę do dyskusji" i...
Ale jak/gdzie ta moja postawa w czymkolwiek Ci przeszkadza?

>jeśli będę rozmawiał z Tobą, zrobię to wbrew Twojemu niedążeniu
Czyli "zgodnie z moim dążeniem"?

>jeśli nie będę rozmawiał, uznasz tylko to, że wygrałaś dyskusję, bo "przeciwnik" zamilkł był
Uznam, bo przecież jeśli nie obalisz moich argumentów, to pozostaną one nieobalone.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-02-2016 13:24 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Uznam, bo przecież jeśli nie obalisz moich argumentów, to pozostaną one nieobalone.

Twojego argumentu :
Cytat:
Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam
16-02-2016 14:18 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam

Niektórzy to sobie myślą, że ich argumenta zaraz przybiegną obalać rzesze forumowiczów - jedni ustawią się grzecznie w kolejce za drzwiami, drudzy walić będą oknami.
Też sie zgadzam. Zgoda buduje, nadto nie wysila niepotrzebnie w wyjaławiającej dyskusji

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam
>Niektórzy to sobie myślą, że ich argumenta zaraz przybiegną obalać rzesze forumowiczów - jedni ustawią się grzecznie w kolejce za drzwiami, drudzy walić będą oknami.
>Też sie zgadzam. Zgoda buduje, nadto nie wysila niepotrzebnie w wyjaławiającej dyskusji
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Zeby tylko nie bylo tak Jacku, ze dyskusja się dopiero zaczyna kiedy tobie zdaje się, ze juz się kończy. Nkt przeciez nie lubi popełniać błędów i używając twojej retoryki MY nie chcielibyśmy abyś taką pomyłkę zrobił. Pomyśl o tym, bo inni ci dobrze radzą.
16-02-2016 14:44 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nkt przeciez nie lubi popełniać błędów
Nikt. Oraz "przecież".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nkt przeciez nie lubi popełniać błędów
>Nikt. Oraz "przecież".
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Widzę, ze postanowilas nie odchodzic z forum.
16-02-2016 20:22 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nkt przeciez nie lubi popełniać błędów
>>Nikt. Oraz "przecież".
>>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

>Widzę, ze postanowilas nie odchodzic z forum.
A ja widzę, że nie umiesz liczyć do 30 tysięcy.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-02-2016 14:41 
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam
>[...]
>Też sie zgadzam.
Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-02-2016 15:09 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
>>>Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam
>>[...]
>>Też sie zgadzam.
>Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą.
To i mnie do klubu dopiszcie. Również uważam, że podatki powinni płacić wyłącznie ci, którzy cokolwiek mają. Tak, jak i jest obecnie...

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam
>>>[...]
>>>Też sie zgadzam.
>>Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą.
>To i mnie do klubu dopiszcie. Również uważam, że podatki powinni płacić wyłącznie ci, którzy cokolwiek mają. Tak, jak i jest obecnie...
>
Wzruszają mnie nutrie.


No tak. Teraz ktoś kto ma butelkę wody powinien zapłacić podatek przed jej wypiciem. W końcu ma tę flaszkę wody więc jest Kapitalista.
16-02-2016 15:42 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>No tak. Teraz ktoś kto ma butelkę wody powinien zapłacić podatek przed jej wypiciem. W końcu ma tę flaszkę wody więc jest Kapitalista.

Sam żeś tak napisał, mesjaszu nowej ekonomii. Kapitalista według krystkona to ten, który coś posiada. To jak, zmieniamy definicję?

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>No tak. Teraz ktoś kto ma butelkę wody powinien zapłacić podatek przed jej wypiciem. W końcu ma tę flaszkę wody więc jest Kapitalista.
>Sam żeś tak napisał, mesjaszu nowej ekonomii. Kapitalista według krystkona to ten, który coś posiada. To jak, zmieniamy definicję?
>
Wzruszają mnie nutrie.


Dzis mamy podatek obrotowy i to taki sprytny, ze składników większej wartości nie obejmuje.
Ja postuluje podatek od posiadania.
Ja swojej definicji kapitału nie zmieniam. Kapital to hierarchia a każda hierarchia musi mieć swój cel.

Później odpowiem na wczesniejsze pytania. Nie mialem czasu bo wdalem się w pyskowke jak widzisz.
16-02-2016 17:51 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Dzis mamy podatek obrotowy i to taki sprytny, ze składników większej wartości nie obejmuje.

Mamy też podatek dochodowy.

>Ja postuluje podatek od posiadania.

Czyli proponujesz aby:
>ktoś kto ma butelkę wody powinien zapłacić podatek przed jej wypiciem. W końcu ma tę flaszkę wody więc jest Kapitalista


Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dzis mamy podatek obrotowy i to taki sprytny, ze składników większej wartości nie obejmuje.
>Mamy też podatek dochodowy.
>>Ja postuluje podatek od posiadania.
>Czyli proponujesz aby:
>>ktoś kto ma butelkę wody powinien zapłacić podatek przed jej wypiciem. W końcu ma tę flaszkę wody więc jest Kapitalista
>
Wzruszają mnie nutrie.


Więc właśnie.
O ile w podatku od posiadania nie będzie pewnej wartosci wolnej od opodatkowania, o ile posiadanie będzie trwałe a zatem woda nie zostanie wypita lecz zaoszczedzona na czarną godzinę, o ile woda będzie miała dla innych taką wartość, ze zechcą ją wycenić.

Jeśli wszyscy w demokracji bezpośredniej zdecydujemy, ze pewna wartość jest wolna od opodatkowana, jeśli wodę natychmiast wypijesz, jeśli nikt jej nie zechce wycenić przez co zaoferować jej nabycia to nie zapłacisz nawet złamanego grosza podatku.
16-02-2016 18:41 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>Więc właśnie.
>O ile w podatku od posiadania nie będzie pewnej wartosci wolnej od opodatkowania, o ile posiadanie będzie trwałe a zatem woda nie zostanie wypita lecz zaoszczedzona na czarną godzinę, o ile woda będzie miała dla innych taką wartość, ze zechcą ją wycenić.
>Jeśli wszyscy w demokracji bezpośredniej zdecydujemy, ze pewna wartość jest wolna od opodatkowana, jeśli wodę natychmiast wypijesz, jeśli nikt jej nie zechce wycenić przez co zaoferować jej nabycia to nie zapłacisz nawet złamanego grosza podatku.

Ja wyceniam twój rower na sto trylionów euro. Ile podatku zapłacisz?

Wzruszają mnie nutrie.
16-02-2016 18:44 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Więc właśnie.
>>O ile w podatku od posiadania nie będzie pewnej wartosci wolnej od opodatkowania, o ile posiadanie będzie trwałe a zatem woda nie zostanie wypita lecz zaoszczedzona na czarną godzinę, o ile woda będzie miała dla innych taką wartość, ze zechcą ją wycenić.
>>Jeśli wszyscy w demokracji bezpośredniej zdecydujemy, ze pewna wartość jest wolna od opodatkowana, jeśli wodę natychmiast wypijesz, jeśli nikt jej nie zechce wycenić przez co zaoferować jej nabycia to nie zapłacisz nawet złamanego grosza podatku.
>Ja wyceniam twój rower na sto trylionów euro. Ile podatku zapłacisz?
>
Wzruszają mnie nutrie.


Jesli tylko tyle masz w portfelu.
Bierz go, mi wystarczy te sto trylinow euro i nie chce płacić podatku. Olewac ten rower biorę kasę.

Tylko nie licz, ze wycemisz wysoko mój rower a ja z twojej ofery zakupu nie skorzystam. Skorzystam, wezmę kasę, oddam ci rower i podatku nie zapłacę.

I na rany Chrystusa za co przyznajecie sobie wzajemnie te punkciki tego nigdy nie zrozumiem.
Za obelgi, za kpiny, za niepowazny stosunek do życia ludzi czy w ramach kółeczka wzajemnej adoracji?
17-02-2016 07:54 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>>Ja wyceniam twój rower na sto trylionów euro. Ile podatku zapłacisz?

>Jesli tylko tyle masz w portfelu.
>Bierz go, mi wystarczy te sto trylinow euro i nie chce płacić podatku. Olewac ten rower biorę kasę.
>Tylko nie licz, ze wycemisz wysoko mój rower a ja z twojej ofery zakupu nie skorzystam. Skorzystam, wezmę kasę, oddam ci rower i podatku nie zapłacę.

Jak weźmiesz? Dobrowolnie ci nie dam, zresztą jakoś tyle nie mam, a przecież nie wyegzejwujesz zapłaty, bo egzekucja nie istnieje. No to jak?


Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Ja wyceniam twój rower na sto trylionów euro. Ile podatku zapłacisz?
>>Jesli tylko tyle masz w portfelu.
>>Bierz go, mi wystarczy te sto trylinow euro i nie chce płacić podatku. Olewac ten rower biorę kasę.
>>Tylko nie licz, ze wycemisz wysoko mój rower a ja z twojej ofery zakupu nie skorzystam. Skorzystam, wezmę kasę, oddam ci rower i podatku nie zapłacę.
>Jak weźmiesz? Dobrowolnie ci nie dam, zresztą jakoś tyle nie mam, a przecież nie wyegzejwujesz zapłaty, bo egzekucja nie istnieje. No to jak?
>
Wzruszają mnie nutrie.


Podatek rozliczany jest automatycznie w każdym portfelu każdego użytkownika kapitału.
Zabraknie ci kasy na zapłatę podatku od własności to utracisz mienie na rzecz tego, kto wycenil je najwyżej, ty w zamian dostajesz jego pieniądze z wyceny.
Każda wycena twojego mienia to nie tylko podatek ale także automatyczny debet w twoim portfelu, który możesz wykorzystać lub nie i powiększony limit oszczędności pieniężnych jakie możesz zgromadzić. Wieczorem ci to opiszę w wątku w bazgrolach bo z tej kategorii za takie opisy wylece. Dlatego, ze wg wielu ekonomia jest tylko jedna.
17-02-2016 08:55 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Każda wycena twojego mienia to nie tylko podatek ale także automatyczny debet w twoim portfelu, który możesz wykorzystać lub nie i powiększony limit oszczędności pieniężnych jakie możesz zgromadzić. Wieczorem ci to opiszę w wątku w bazgrolach bo z tej kategorii za takie opisy wylece. Dlatego, ze wg wielu ekonomia jest tylko jedna.

Czekam z niecierpliwością. Tylko proszę, omów to NA PRZYKŁADZIE. Np. Takim: Ala ma kota, mieszkanie 40m^2, bardzo małego fiata oraz porcelanowy antyczny serwis po babci, którego nie chce sprzedać ze względów sentymentalnych. Zarabia akurat tyle, że starczy jej na utrzymanie siebie i kota, pracując, powiedzmy, jako fryzjerka, więc nie dysponuje nadmiarem gotówki. Przedstaw zasady, według których obliczymy należny podatek.

Wzruszają mnie nutrie.
17-02-2016 23:11 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Każda wycena twojego mienia to nie tylko podatek ale także automatyczny debet w twoim portfelu, który możesz wykorzystać lub nie i powiększony limit oszczędności pieniężnych jakie możesz zgromadzić. Wieczorem ci to opiszę w wątku w bazgrolach bo z tej kategorii za takie opisy wylece. Dlatego, ze wg wielu ekonomia jest tylko jedna.
>Czekam z niecierpliwością. Tylko proszę, omów to NA PRZYKŁADZIE. Np. Takim: Ala ma kota, mieszkanie 40m^2, bardzo małego fiata oraz porcelanowy antyczny serwis po babci, którego nie chce sprzedać ze względów sentymentalnych. Zarabia akurat tyle, że starczy jej na utrzymanie siebie i kota, pracując, powiedzmy, jako fryzjerka, więc nie dysponuje nadmiarem gotówki. Przedstaw zasady, według których obliczymy należny podatek.
>
Wzruszają mnie nutrie.


Zamierzałem opis wrzucić do bazgrołów, żeby przez niego cały wątek nie wyleciał do bazgrołów ale pomyślałem, że to forum istnieje przecież po to, żeby rozmawiać o takich rzeczach.

Zanim ktoś zdecyduje o tym, żeby wywalić mnie do bazgrołów, zapytam ileż można czytać analiz i porównań współczesnego kapitalizmu i minionego socjalizmu i ileż znosić wciąż tych samych wniosków większych cwaniaków o wyższości współczesnego kapitalizmu nad minionym socjalizmem? Każdy to już zna na pamięć. Dlaczego nie dopuszczacie do siebie myśli, że może istnieć inna ekonomia?

W ramach rozmów o nowej ekonomii po raz kolejny pragnę zaprezentować swój własny model systemu kreacji własności, pieniądza oraz system podatkowy. Nie musi podobać się i nie musi sprawiać wrażenia, ze twórca ma pojęcie o czym pisze ale może stanowić podstawę do rozmowy. Przyjmijmy, że w ramach publicznej rozmowy można wyrażać także poglądy bez naukowej wiedzy bo zawsze może pojawić się ktoś, kto tę wiedzę posiada i będzie mógł taki pogląd odpowiednio zinterpretować.

System kreacji własności i pieniądza oraz system podatkowy
1. System pieniężnym GODZINKA, gdzie jednostką waluty (monetą) jest GODZINKA, co do której istnieje zalecenie aby wyceniać ją na równi z wartością 1 godziny własnej pracy wyświadczonej dla innej osoby. Żaden z użytkowników GODZINKI nie potrzebuje tego zalecenia przestrzegać a ono samo istnieje po to tylko, żeby orientować nowych użytkowników w wartości jednostki waluty na starcie.
2. Podstawowa kreacja jednostek waluty GODZINKA związana jest z ilością użytkowników systemu pieniężnego. Każdy nowy użytkownik w systemie to 8 nowych GODZINEK w systemie.
3. Każdy nowy kandydat na użytkownika systemu GODZINKA musi być zgłoszony do systemu przez użytkownika systemu lub grupę użytkowników oraz zaakceptowany przez większość użytkowników systemu. Za większość użytkowników systemu uznaje się posiadaczy ponad połowy wszystkich wykreowanych wcześniej GODZINEK.
4. Akceptacja może być automatyczna dla zgłoszeń pochodzących od wybranego użytkownika lub organizacji użytkowników.
5. Jeśli kandydat na nowego użytkownika systemu zostanie zaakceptowany przez większość, zostaje zarejestrowany, następuje wykreowane 8 nowych GODZINEK w systemie i wszystkie nowe GODZINKI trafiają do osoby lub osób zgłaszających kandydata na użytkownika.
6. Wszystkie monety w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do monet wyłącznie ich właścicielom a system transakcji musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych od siebie nawzajem użytkowników systemu.
7. Każdy portfel musi mieć zdefiniowanego użytkownika co determinuje limit portfela i jego potencjalny stan ujemny.
8. Nowy użytkownik zaczyna swoją działalność w systemie pieniężnym GODZINKA ze stanem konta 0 GODZNEK i limitem portfela w przedziale 0-400 GODZINEK.
9. Górna granica limitu portfela oznacza maksymalną liczbę GODZINEK jaką użytkownik może zgromadzić w portfelu, natomiast dolna granica określa ilość GODZINEK jaką użytkownik może wydać.
10. Każdego użytkownika można usunąć z systemu, zgromadzone przez niego GODZINKI częściowo unicestwić i częściowo przejąć. Obowiązuje tu podobna procedura jak przy rejestracji. Jeden użytkownik lub grupa użytkowników zgłasza użytkownika do usunięcia i użytkownik ten zostaje usunięty jeżeli większość to zaakceptuje. Wówczas 8 GODZINEK wykreowanych z powodu przyjęcia usuwanego użytkownika do systemu zostanie usunięta z usuwanego konta użytkownika a jeśli ich tam nie ma wówczas solidarnie z kont wszystkich użytkowników. Jeśli konto ma ujemny stan to w procesie usuwania konta jego ujemny stan zostanie pokryty solidarnie z kont wszystkich użytkowników. Jeśli konto ma stan dodatni już po unicestwieniu 8 GODZINEK to pozostałe GODZINKI przejmują ci, którzy zgłosili użytkownika do usunięcia. Usuwani są wyłącznie użytkownicy, którzy swoim działaniem dążą do zniszczenia użyteczności systemu.
11. Usunięty użytkownik może na powrót kandydować na użytkownika zaczynając od 0.
12. Jeśli w związku z przekroczeniem limitem portfela zgłaszający nowego użytkownika lub innego użytkownika do usunięcia, nie może przyjąć środków, środki zostają rozproszone na wszystkich użytkowników.
13. W systemie występuje dodatkowa kreacja pieniądza związana z ewidencjonowaną przez użytkowników własnością prywatną.
14. Każdy użytkownik może wystawić świadectwo własności do określonej rzeczy oraz zgłosić takie świadectwo do systemu.
15. Wszystkie świadectwa własności w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do świadectw wyłącznie właścicielom. System transakcji przelewów własności musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych od siebie nawzajem użytkowników systemu.
17-02-2016 23:12 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Każda wycena twojego mienia to nie tylko podatek ale także automatyczny debet w twoim portfelu, który możesz wykorzystać lub nie i powiększony limit oszczędności pieniężnych jakie możesz zgromadzić. Wieczorem ci to opiszę w wątku w bazgrolach bo z tej kategorii za takie opisy wylece. Dlatego, ze wg wielu ekonomia jest tylko jedna.
>Czekam z niecierpliwością. Tylko proszę, omów to NA PRZYKŁADZIE. Np. Takim: Ala ma kota, mieszkanie 40m^2, bardzo małego fiata oraz porcelanowy antyczny serwis po babci, którego nie chce sprzedać ze względów sentymentalnych. Zarabia akurat tyle, że starczy jej na utrzymanie siebie i kota, pracując, powiedzmy, jako fryzjerka, więc nie dysponuje nadmiarem gotówki. Przedstaw zasady, według których obliczymy należny podatek.
>
Wzruszają mnie nutrie.


16. Jeśli zgłoszone świadectwo własności zostanie zaakceptowane przez większość użytkowników, system ewidencjonuje je i świadectwo zaczyna podlegać wycenie przez pozostałych użytkowników systemu.
17. Akceptacja świadectw własności pochodzących od określonych użytkowników lub potwierdzonych przez wybrane organizacje użytkowników może odbywać się automatycznie
18. Wycena zarejestrowanych świadectw własności przez pozostałych użytkowników odbywa się do maksymalnej wysokości posiadanych przez pozostałych użytkowników środków w portfelu.
19. Wartość świadectwa będzie średnią wszystkich obowiązujących wycen.
20. Dla każdego wycenionego świadectwa własności, system wykreuje nowe ujemne GODZINKI o wartości świadectwa w taki sposób, iż przesunie dolną granicę limitu portfela posiadacza świadectwa z poziomu 0 do poziomu ujemnego. Właściciel będzie mógł zatem wydać GODZINKI ujemne, przelewając je na konta innych użytkowników, osiągając ujemny stan własnego portfela.
21. System automatycznie powiększy także dodatni limit portfela właściciela świadectwa do poziomu limitu ujemnego. Jeśli świadectwo własności zostanie wycenione na 1000G i portfel uzyska przez to dolną granicę limitu wydatków (-1000G) dodatni limit oszczędności poszerzy się także z pierwotnej wartości 400G do 1000G. Powiększony świadectwem własności limit portfela będzie symetryczny np. (-1000G; 1000G)
22. W przypadku sprzedaży, utraty świadectwa własności, spadku jego wartości, limit portfela powróci sukcesywnie do przedziału podstawowego (0G; 400G), w tempie określonym wielkością obrotów portfela.
23. Tempo kreacji powiększonego ujemnie i dodatnio limitu portfela oraz unicestwienia powiększonego limitu do wielkości podstawowych nie będzie wyższe niż 10% obrotów w portfelu. Jeśli obroty miesięczne w portfelu wynoszą 1000G tempo wzrostu i spadku limitu nie będzie większe niż 100G miesięcznie.
24. Jeśli w chwili zmniejszenia limitu portfela do limitu podstawowego (0G; 400G), portfel będzie miał ujemny stan GODZINEK, wszystkie świeżo wpływające GODZINKI zostaną automatycznie przeksięgowane na pokrycie stanu ujemnego aż do osiągnięcia przez portfel dolnej granicy zmniejszonego limitu 0G. Do osiągnięcia zera z portfela nie będzie można wydawać GODZINEK.
25. Świadectwo własności może zostać unieważnione na wniosek właściciela, innego dowolnego użytkownika lub organizacji użytkowników, jeżeli większość użytkowników systemu to zaakceptuje.
26. Na wniosek właściciela, innego użytkownika lub organizacji użytkowników systemu za akceptacją większości użytkowników wiele świadectw własności może zostać połączone w jedno i na odwrót jedno świadectwo może zostać podzielone na wiele.
27. Jeśli stan portfela użytkownika wyceniającego świadectwo spadnie poniżej wyceny, wycena przestaje obowiązywać.
28. Z chwilą zaewidencjonowania świadectwa własności i jego pierwszej wyceny, użytkownik potrzebuje odprowadzać na rzecz pozostałych użytkowników systemu stały podatek od własności w wysokości ułamka wartości świadectwa, określony przez wszystkich użytkowników w demokracji bezpośredniej, w specjalnej funkcji portfela.
29. Środki na podatek w określonych cyklach zostają automatycznie przeksięgowane. Jeśli część użytkowników systemu nie może przyjąć podatków w związku z limitem portfeli, podatki wpływają na konta tych tylko, którzy są w stanie je przyjąć.
30. W przypadku nieopłacenia podatku z powodu braku środków i po wyczerpaniu ujemnego limitu wydatków, świadectwo własności automatycznie przepływa do majątku użytkownika, który wycenił je najwyżej a w zamian za to do majątku tracącego świadectwo przepływają środki pieniężne z jego wyceny. Zdarzenie należy traktować jako sprzedaż.
31. Dla łatwiejszej ewidencji nowych użytkowników i świadectw własności mogą powstać wiarygodne grupy użytkowników systemu, zajmujące się zgłoszeniami, których zgłoszenia będą na liście automatycznej akceptacji zgłoszeń.
32. Zarejestrowane świadectwa własności stanowią podstawę ochrony własności prywatnej, przez wszystkich użytkowników systemu.
33. Użytkownikom, organizacjom użytkowników utrzymującym kopie rozproszonej księgi kapitału przysługują opłaty transakcyjne wg określonych przez nich samych stawek.
34. Każdy użytkownik systemu będzie mógł samodzielnie zdecydować do którego węzła rozproszonej księgi kapitału zgłosi transakcję przepływu GODZINEK i świadectwa własności jako pierwszej.
35. Właściciel węzła/kopii księgi kapitału, do której zostanie zgłoszona transakcja uzyska opłatę transakcyjną od użytkownika dokonującego transakcji.
36. Rozproszona księga kapitału będzie oparta na oprogramowaniu open source a jej programiści będą mogli uzyskiwać wynagrodzenie za rozwój projektu od właścicieli węzłów księgi, od organizacji użytkowników i samych użytkowników.
37. Wszelkie zmiany oprogramowania księgi kapitału będą wymagały akceptacji większości użytkowników systemu.
16-02-2016 21:02 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą.
>To i mnie do klubu dopiszcie. Również uważam, że podatki powinni płacić wyłącznie ci, którzy cokolwiek mają. Tak, jak i jest obecnie...
Dokładniej chodziło tutaj o kapitalistów, czyli tych, którzy czerpią zyski z posiadania środków produkcji. Przynajmniej ja do takiego kubu się zapisałam i będę w nim tkwiła, dopóki ktoś mi tego nie wyperswaduje.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Dokładniej chodziło tutaj o kapitalistów, czyli tych, którzy czerpią zyski z posiadania środków produkcji. Przynajmniej ja do takiego kubu się zapisałam i będę w nim tkwiła, dopóki ktoś mi tego nie wyperswaduje.

Wszystko co posiadasz jest środkiem produkcji. Wszystko co posiadasz służy zaspokojeniu potrzeb. Co nie zaspokaja żadnej z twoich potrzeb nie jest mieniem, nie jest środkiem produkcji.

Szarley powie ci, że jego sad nie jest środkiem produkcji i że on nie powinien płacić przez to żadnego podatku od posiadania sadu ale to będzie zwykłe kłamstwo. Sad zaspokaja potrzeby Szarleya i może także zaspokoić potrzeby innych ludzi.

Szarleyowi zdaje się, że jeśli zostawi pole ugorem albo budynek wykorzysta na swoje mieszkanie to nie mamy już do czynienia ze środkami produkcji i skoro nie ma przychodu, to żaden podatek się nie należy.
Zaspokojenie potrzeb Szarleya jest jednak przychodem.
Świat ma ograniczone zasoby a ludzie ograniczone zdolności.

Nie ma znaczenia czy Szarley zdecyduje wykorzystać wielki budynek na wielką fabrykę czy na pałac dla siebie, podatek powinien zapłacić ten sam.
16-02-2016 23:10 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Dokładniej chodziło tutaj o kapitalistów, czyli tych, którzy czerpią zyski z posiadania środków produkcji. Przynajmniej ja do takiego kubu się zapisałam i będę w nim tkwiła, dopóki ktoś mi tego nie wyperswaduje.
>Wszystko co posiadasz jest środkiem produkcji.
Przyjęłam, że kapitalistkę zrobi ze mnie to, z posiadania czego zaczerpnę zysku.

>Co nie zaspokaja żadnej z twoich potrzeb nie jest [...] środkiem produkcji.
Doszłam do wiertarki i zdecydowałam, że zostanę przy własnej definicji kapitalisty.

>Nie ma znaczenia czy [...] zdecyduje wykorzystać wielki budynek na wielką fabrykę czy na pałac dla siebie, podatek powinien zapłacić ten sam.
To byłby podatek od posiadania, a nie dla kapitalistów.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To byłby podatek od posiadania, a nie dla kapitalistów.

Kapitał to posiadanie. Kapitał to własność.
Podatek od kapitału to podatek od posiadania lub inaczej podatek od własności.

Wyobraź sobie, że jesteś właścicielką pól roponośnych i wszyscy potrzebują/chcą twojej ropy ale ty postanowiłaś posadzić na tych polach las, żeby się po nim samotnie przechadzać.

Czy inni zachowaliby się właściwie gdyby uznali twoją własność prywatną?

Gdybyś zapłaciła podatek za las taki sam jak za eksploatowane pole naftowe, bez względu na to skąd wzięłabyś te kasę, to TAK, gdybyś nie zapłaciła żadnego podatku i jedynie przechadzała się po swoim lesie to NIE.

Kapitał i podatki muszą być tak skonstruowane, że o ile chcesz dominować wśród ludzi to musisz zaspokajać ich potrzeby. Jeśli zaspokajasz tylko swoje potrzeby a innych ignorujesz, wówczas nie możesz dominować. Tak działa mój system, podoba się czy nie.
17-02-2016 08:27 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>To byłby podatek od posiadania, a nie dla kapitalistów.
>Kapitał to posiadanie. Kapitał to własność.
>Podatek od kapitału to podatek od posiadania lub inaczej podatek od własności.
Każdy coś posiada, zatem wyłączenie zawarte w twierdzeniu iż "podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści" nie wyłączałoby praktycznie nikogo.

>Kapitał i podatki muszą być tak skonstruowane...
Jeśli "skonstruowanie" w odniesieniu do kapitału ma być uznaniem każdej własności za kapitał, to co z kotem, który złapał mysz na własne potrzeby, czy on sam staje się kapitalistą, czy raczej uczynił kapitalistą swego właściciela?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli "skonstruowanie" w odniesieniu do kapitału ma być uznaniem każdej własności za kapitał, to co z kotem, który złapał mysz na własne potrzeby, czy on sam staje się kapitalistą, czy raczej uczynił kapitalistą swego właściciela?

Zanim pokłócimy się o to, czy właściciel fabryki i właściciel sadu z gruszkami powinni płacić podobny podatek od własności gruntu bo i grunty posiadają podobne, lepiej sprzedam ci swoje wyobrażenie podstaw kapitalizmu. Może przyjmiesz mój pt. widzenia i zaczniesz budować podobne wnioski.
1. Zacznę od tego, że kiedy przyjrzymy się otaczającej nasz przyrodzie, funkcjonowaniu roślin i zwierząt, można dojrzeć, że działania łączne, działania zależne jednostek/bytów/osobników są efektywniejsze od działań rozłącznych i niezależnych. Działając w grupie i zależnie od siebie nawzajem każdy z członków grupy potrafi osiągnąć więcej (nie znaczy, że zawsze osiąga), znacznie więcej, niż wówczas kiedy każdy z osobników działa odrębnie i niezależnie od innych. Daje się to łatwo obserwować np. przy polowaniach. Niektóre polowania bez istnienia grupy byłyby w ogóle niemożliwe.
2. Działania poszczególnych osobników skutkiem zależności jakie powstają między tymi działaniami stają się jednym działaniem grupy, jedną czynnością zbioru.
3. Czynności grupy mogą być różne, zbiór osobników może podejmować różne działania zmierzające do różnych celów, niemniej jedno działanie grupy wymaga istnienia jednej decyzji o działaniu, obejmującej wszystkich w grupie. Aby mogła zaistnieć jedna czynność całej grupy musi istnieć jeden ośrodek decyzyjny w grupie. Analogiczną sytuację mamy przy czynności kończyny. Czynność kończyny zbudowana z zależnych od siebie czynności włókien mięśniowych wymaga istnienia ośrodka decyzyjnego.
4. Jeden ośrodek decyzyjny w grupie, który będzie decydował o czynności całej grupy, wyłania się skutkiem dominacji. Dominacja jest zjawiskiem pozytywnym bowiem to ona stanowi podstawę działania grupowego. Bez dominacji nie ma grupy i nie ma efektu działań zależnych.
5. Kapitał lub inaczej hierarchia to zjawisko dominacji wśród homo sapiens, oparte na tych samych instynktach co u innych gatunków zwierząt, prowadzące do istnienia ośrodka decyzyjnego i do czynności całej grupy.
6. Kapitalista to rozwinięta forma przewodnika stada, przewodnika który jest pozytywny z punktu widzenia jednostki podporządkowanej, ponieważ w ogólności powinien prowadzić do wyższego poziomu zaspokojenia jej potrzeb.
7. Niestety przyroda działa tak, że gdzie pojawia się potencjał pasożytnictwa tam i pojawia się zaraz pasożyt. Władza nad ludźmi może być sprawowana dla dobra ogółu, dla dobra wyodrębnionej grupy z ogółu i z pokrzywdzeniem reszty, dla dobra samego władcy i z pokrzywdzeniem wszystkich oprócz władcy.
8. Na szczęście natura działa też tak, że gdzie rozwija się pasożytnictwo tam zaraz za nim postępuje obrona przed pasożytnictwem. W końcu wszyscy walczymy o przetrwanie. Władca który rządzi grupą dla siebie samego i przeciwko grupie kończy z obciętym łbem. Względnie zostaje wywieziony na Sybir.
9. Wszystko faluje. Życie to nieustająca walka o przetrwanie. Dziś dzień walki, jutro dzień odpoczynku od walki.

-----------------
Kapitał - hierarchia to w ogólności zjawisko pozytywne ale może stać się narzędziem zbrodni.
Po transformacji, przez ostatnie lata kapitalista w Polsce i w Europie, pochylony nad pracownikiem najemnym dyszy mu do ucha.
Czas odwrócić role i czas na to, żeby teraz pracownik najemny odwrócił się, pochylił się nad kapitalistą i zadyszał mu do ucha.pochylony nad kapitalistą
Popatrz na pychę obecnych tu zwolenników dzikiego kapitalizmu, w którym tylko jedna rzecz jest święta - własność prywatna. Czy taka pycha i pogarda dla zwykłego pracownika jest do zaakceptowania?
18-02-2016 00:28 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jeśli "skonstruowanie" w odniesieniu do kapitału ma być uznaniem każdej własności za kapitał, to co z kotem, który złapał mysz na własne potrzeby, czy on sam staje się kapitalistą, czy raczej uczynił kapitalistą swego właściciela?
>Zanim pokłócimy się o to, czy właściciel fabryki i właściciel sadu z gruszkami powinni płacić podobny podatek...
Próbowałam na przykładzie myszy pokłócić się o to, gdzie zaczyna i kończy się kapitał, ale skoro Ty (pyszałku!) pogardziłeś moim tematem do kłótni, ja odwetowo nie podejmę Twojego.

>Popatrz na pychę obecnych tu zwolenników dzikiego kapitalizmu, w którym tylko jedna rzecz jest święta - własność prywatna. Czy taka pycha i pogarda dla zwykłego pracownika jest do zaakceptowania?
Z zapodanego w punktach 1 - 9 wykładu wynikło mi, że organizowanie się społeczeństwa ma na celu zwiększenie efektywności współdziałania, a nie walkę z pyszałkami.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-02-2016 11:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

Czy po "wykładach"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698177
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698178

nadal podpisujesz się pod swoją opinią
Cytat:
Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą


(Pytam szczególnie o Twoje poparcie)

Czy nadal twierdzisz, że przy "koncepcji" pojęcie "kapitału" nie wymaga zdefiniowania przed rozmową?
18-02-2016 13:42 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy po "wykładach"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698177
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698178
>nadal podpisujesz się pod swoją opinią
> Cytat:
Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą

>(Pytam szczególnie o Twoje poparcie)
Moja opinia dotyczy propozycji krystkona by podatki płacili wyłącznie kapitaliści, a nie rozwiązań proponowanych w zalinkowanych wykładach.

>Czy nadal twierdzisz, że przy "koncepcji" pojęcie "kapitału" nie wymaga zdefiniowania przed rozmową?
Konkretnie mówiąc przy owej koncepcji odrzuciłam konieczność definiowania terminu "kapitalista" i to podtrzymuję.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-02-2016 13:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Odrzucam Twój odrzut

Czy człowiek, który ma mieszkanie, samochód, sad na własny użytek jest kapitalistą?
18-02-2016 14:11 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy człowiek, który ma mieszkanie, samochód, sad na własny użytek jest kapitalistą?
Jeżeli taki posiadacz czerpie zyski z posiadanych środków produkcji, to owszem, jest.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-02-2016 15:01 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Czy człowiek, który ma mieszkanie, samochód, sad na własny użytek jest kapitalistą?
>Jeżeli taki posiadacz czerpie zyski z posiadanych środków produkcji, to owszem, jest.

Toż przecie napisałem "na własny użytek"

18-02-2016 15:40 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Czy człowiek, który ma mieszkanie, samochód, sad na własny użytek jest kapitalistą?
>>Jeżeli taki posiadacz czerpie zyski z posiadanych środków produkcji, to owszem, jest.
>Toż przecie napisałem "na własny użytek"
Toteż Ci odpisałam "jeżeli czerpie zyski".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-02-2016 17:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>>Czy człowiek, który ma mieszkanie, samochód, sad na własny użytek jest kapitalistą?
>>>Jeżeli taki posiadacz czerpie zyski z posiadanych środków produkcji, to owszem, jest.
>>Toż przecie napisałem "na własny użytek"
>Toteż Ci odpisałam "jeżeli czerpie zyski".

Więc kapitalistą nie jest.
18-02-2016 15:05 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jeżeli taki posiadacz czerpie zyski z posiadanych środków produkcji, to owszem, jest.

Mówią, że wiedza to kapitał. Czy goły, ale mądry człowiek powinien płacić za to co zarobi myśląc podatek?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 15:35 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jeżeli taki posiadacz czerpie zyski z posiadanych środków produkcji, to owszem, jest.
>Mówią, że wiedza to kapitał.
Ale nie mówią, że to środek produkcji.

>Czy goły, ale mądry człowiek powinien płacić za to co zarobi myśląc podatek?
Samo myślenie nie daje zysku.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ale nie mówią, że to środek produkcji.

Jeszcze

>>Czy goły, ale mądry człowiek powinien płacić za to co zarobi myśląc podatek?
>Samo myślenie nie daje zysku.

Oczywiscie, dlatego napisałem "za to co zarobi"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 17:47 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Czy goły, ale mądry człowiek powinien płacić za to co zarobi myśląc podatek?
>>Samo myślenie nie daje zysku.
>Oczywiscie, dlatego napisałem "za to co zarobi"
Ty myślisz, że zarobi, ale ja tego nie kupuję.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
To tylko założenie. Nie bądź nieśmiała

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 18:17 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To tylko założenie. Nie bądź nieśmiała
Ani myślę.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Czy człowiek, który ma mieszkanie, samochód, sad na własny użytek jest kapitalistą?
>Jeżeli taki posiadacz czerpie zyski z posiadanych środków produkcji, to owszem, jest.

Nie ma znaczenia czy ktoś własny dom wynajmuje komuś innemu czy sam w nim mieszka jeśli tylko dom jest wynikiem pracy wielu osób i ogranicza swoją egzystencją innemu człowiekowi możliwość zbudowania domu w tym samym miejscu.

Powstrzymanie się od naruszenia cudzej własności prywatnej jest tym samym współdziałaniem co pomoc przy budowie domu.

Współdziałanie, działanie łączne, działanie grupowe musi prowadzić do zaspokojenia potrzeb wszystkich członków grupy. Jeśli grupa zaspokaja potrzeby jednego tylko członka grupy, pozostali muszą być szaleni, że w grupie uczestniczą. Wydatkowanie energii bez większego przychodu energii i zysku energii to samodestrukcją.

Ludzie, którzy nic nie posiadają lub posiadają niewiele lecz uznają cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną, są szaleni, działają na własną szkodę.
19-02-2016 00:03 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ludzie, którzy nic nie posiadają lub posiadają niewiele lecz uznają cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną [...] działają na własną szkodę.
Owszem, ale taka szkoda może być zasłużona.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ludzie, którzy nic nie posiadają lub posiadają niewiele lecz uznają cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną [...] działają na własną szkodę.
>Owszem, ale taka szkoda może być zasłużona.

Może i można sobie zasłużyć na to, żeby nie mieć nic, ale nawet wówczas to praca powinna szukać człowieka a nie człowiek pracy.
Do tego jednak potrzebna jest spora konsumpcja a na to nie pozwolą stare dziadki, które próbują wszystko zaoszczędzić, i wszystko przejąć na własność.

Stąd też w moich postulatach limit oszczędności pieniężnych oraz debet pieniężny i limit oszczędności powiązany z opodatkowaną własnością.
- można mieć dużo ale od posiadania dużo trzeba płacić stale podatek, więc trzeba stale też walczyć o przychody
- można mieć mało i nie płacić żadnego podatku ale mając mało wszystko musisz na bieżąco konsumować i nie możesz zaoszczędzić bez opodatkowania

konsumpcja, produkcja, praca, rozproszony kapitał, własność, której nikt nie chce zbyt wiele przez podatki i wszyscy szczęśliwi.
19-02-2016 10:35 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>praca powinna szukać człowieka a nie człowiek pracy
Taki chodzący popyt na pracę murarza, kucharza, fryzjera i krawca to kloszard.

>Do tego jednak potrzebna jest spora konsumpcja a na to nie pozwolą stare dziadki, które próbują wszystko zaoszczędzić, i wszystko przejąć na własność
Próby przejęcia na własność to przecież popyt, a to, co bierzesz za nadmierną oszczędność, to może być odzwierciedlenie rzeczywistych potrzeb dziadków.

>Stąd też w moich postulatach limit oszczędności pieniężnych
Jeśli chodzi Ci o coś w rodzaju ZUS-u ze skromną emeryturą, to chodzą słuchy, że ten wynalazek od dawna działa, a jego skromnościowa tendencja pono dobrze się rozwija.

>- można mieć dużo ale od posiadania dużo trzeba płacić stale podatek, więc trzeba stale też walczyć o przychody
Na co podatek w gospodarce działającej jak szwajcarski zegarek?

>- można mieć mało i nie płacić żadnego podatku ale mając mało wszystko musisz na bieżąco konsumować i nie możesz zaoszczędzić bez opodatkowania
Więc precjoza będę przechowywała w kuble na śmieci. A garaż nazwę przydomowym śmietnikiem.

>własność, której nikt nie chce zbyt wiele przez podatki i wszyscy szczęśliwi.
By Cię poprzeć powinnam "chcieć nie chcieć posiadać", a nie wiem czy tego chcę, zdaje się, że złożoność tego pragnienia (czy antypragnienia?) przyprawia mnie o ambiwalencję.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-02-2016 13:37 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>praca powinna szukać człowieka a nie człowiek pracy
>Taki chodzący popyt na pracę murarza, kucharza, fryzjera i krawca to kloszard.
>>Do tego jednak potrzebna jest spora konsumpcja a na to nie pozwolą stare dziadki, które próbują wszystko zaoszczędzić, i wszystko przejąć na własność
>Próby przejęcia na własność to przecież popyt, a to, co bierzesz za nadmierną oszczędność, to może być odzwierciedlenie rzeczywistych potrzeb dziadków.
>>Stąd też w moich postulatach limit oszczędności pieniężnych
>Jeśli chodzi Ci o coś w rodzaju ZUS-u ze skromną emeryturą, to chodzą słuchy, że ten wynalazek od dawna działa, a jego skromnościowa tendencja pono dobrze się rozwija.
>>- można mieć dużo ale od posiadania dużo trzeba płacić stale podatek, więc trzeba stale też walczyć o przychody
>Na co podatek w gospodarce działającej jak szwajcarski zegarek?
>>- można mieć mało i nie płacić żadnego podatku ale mając mało wszystko musisz na bieżąco konsumować i nie możesz zaoszczędzić bez opodatkowania
>Więc precjoza będę przechowywała w kuble na śmieci. A garaż nazwę przydomowym śmietnikiem.
>>własność, której nikt nie chce zbyt wiele przez podatki i wszyscy szczęśliwi.
>By Cię poprzeć powinnam "chcieć nie chcieć posiadać", a nie wiem czy tego chcę, zdaje się, że złożoność tego pragnienia (czy antypragnienia?) przyprawia mnie o ambiwalencję.
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Stare dziadki przejmują własność nie by konsumowac lecz by zabukowac, zaoszczędzić, mieć.
W Niemczech 2.000.000 mieszkań i domów stoi puste. Oficjalne dane. Dziadek, który posiada 3 domy i wysoką emeryturę nie ma zadnej potrzeby wynajęcia 2 pustych domów.

Wszyscy chcą pracować, nikt nie chce konsumować, każdy chce oszczędzać.
Praca i oszczędzanie nie idą w parze. Żeby mieć pracę musisz dużo wydawać i duzo konsumować.
Nie da się jednak dużo konsumować kiedy oszczędzający sa wśród nas bo to jak wejście na minę.
19-02-2016 15:20 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Stare dziadki przejmują własność nie by konsumowac lecz by zabukowac, zaoszczędzić, mieć.
>W Niemczech 2.000.000 mieszkań i domów stoi puste. Oficjalne dane. Dziadek, który posiada 3 domy i wysoką emeryturę nie ma zadnej potrzeby wynajęcia 2 pustych domów.
Czyli taki starzec tak się obchodzi ze swoimi mieszkaniami jak Ty z zacytowaną treścią posta, na który odpowiadasz: nie jest Ci do niczego potrzebna, ale nic z nią nie robisz, pozwalając by gospodarniejszych wkurzała. Z czego mi wychodzi, że powinieneś postawy tych posiadaczy mieszkań rozumieć.

>Wszyscy chcą pracować, nikt nie chce konsumować, każdy chce oszczędzać.
Co zwiastuje dostatek dóbr. A dobra, jak sama nazwa wskazuje, nie są złe.

>Żeby mieć pracę musisz dużo wydawać i duzo konsumować.
>Nie da się jednak dużo konsumować kiedy oszczędzający sa wśród nas
Konsumować więcej niż się w istocie potrzebuje, by mieć więcej pracy to niegospodarność i nos dla tabakiery. Miałabym wyrzucić sprawną pralkę, żeby pracować na kolejną?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-02-2016 18:15 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Po pierwsze jest 10000000 wymiarów konsumpcji i nie muszą to być pralki wprost przeciwnie może to być np. sztuka.
Po drugie jeśli już nie chcesz konsumować lecz chcesz duzo pracować bo lubisz to nie wolno ci oszczędzać, bo twoje oszczędności odbija się na dochodach pozostałych i ich zdolności do konsumpcji a za tym wszystkim ilości pracy.

Oszczędzanie kiedy inni konsumuja prowadzi do koncentracji kapitału.
A koncentracja kapitału pozbawia ludzi pracy i dochodu.
19-02-2016 20:36 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Po pierwsze jest 10000000 wymiarów konsumpcji i nie muszą to być pralki wprost przeciwnie może to być np. sztuka.
Tak się składa, że nie nudzę się ze sobą.

>Po drugie jeśli już nie chcesz konsumować lecz chcesz duzo pracować bo lubisz
To co lubię nazywa się oszczędzanie: pasjami tuninguję zużytą odzież, czerstwy chleb przerabiam na suchary, a zużyte pralki na kosiarki do trawników.

>nie wolno ci oszczędzać
>Oszczędzanie kiedy inni konsumuja prowadzi do koncentracji kapitału.
Więc niech dla równowagi ograniczą się lubiący konsumować, czemu ja?

>A koncentracja kapitału pozbawia ludzi pracy i dochodu.
Dadzą radę jak będą oszczędzać.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-02-2016 22:11 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Większość ludzi pragnie dużo pracować i dużo konsumować

Niestety jeśli do współczesnego systemu gospodarczego wprowadzimy jednostki wysoko wyceniane, które nie przejedzą na bieżąco swojego wysokiego dochodu lecz będą go przekształcać w własność, należności lub oszczędności pieniężne lub jednostki wyceniane przeciętnie, które odżywiając się czerstwym chlebem i strojąc w stroje z second handu zaoszczędzone dochody przekształcą w własność, należności i oszczędności pieniężne, wówczas dojdzie do koncentracji kapitału, która tym, którzy pragną dużo pracować i dużo konsumować, odbierze pracę, dochód i możliwość konsumpcji.

Kutwy dążące do przejęcia wszystkiego na własność, zbudowania potężnych należności, zgromadzenia ogromnych oszczędności pieniężnych doprowadzą gospodarkę do paraliżu.
W efekcie wszyscy będą musieli przemienić się w kutwy, żeby przetrwać i zapanuje ogólna nędza. Jedzenie czerstwego chleba z chciwości przemieni się w tych okolicznościach w jedzenie czerstwego chleba z konieczności bo już innego nie będzie.

Kapitał bez możliwości koncentracji nie miałby żadnego sensu ale nadmierna koncentracja kapitału to niechybnie powszechna nędza.

Zresztą Zachód już dawno o tym wie i stąd progresywne podatki, stąd rozbudowany socjal, stąd finansowanie konsumpcji z dodruku pieniądza i nieskończenie powiększającego się długu publicznego, stąd przeróżne dotacje i dopłaty z podatków. Zachód dokładnie wie, że bez przymusowego rozpraszania stale koncentrującego się kapitału spotkałaby ich powszechna nędza.

Mój model jednej powszechnej księgi kapitału, opodatkowanej własności, zniesionej przymusowej egzekucji należności, limitów oszczędności pieniężnych zależnych od wartości opodatkowanej własności jest po prostu lepszy od współczesnego modelu gospodarczego. Ogranicza zdolność koncentracji kapitału w warunkach wolnej wymiany handlowej bez armii urzędników i bez potężnego sektora finansowego.

Żeby mogło być dobrze w gospodarce ludzie muszą zjadać swoje dochody bez koncentracji kapitału, czytaj bez oszczędności. Kapitał musi pozostawać nieustannie rozproszony. Inaczej niknie praca i dochody a pojawia się nędza i napięcie społeczne.
20-02-2016 00:49 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Większość ludzi pragnie dużo pracować i dużo konsumować
Dużo konsumować - owszem, pragną.

>Niestety jeśli do współczesnego systemu gospodarczego wprowadzimy jednostki wysoko wyceniane, które nie przejedzą na bieżąco swojego wysokiego dochodu lecz będą go przekształcać w własność
Pisałeś, że własność nie będzie pożądana z powodu opodatkowania, więc nie będą jej chcieli.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
20-02-2016 09:21 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>Pisałeś, że własność nie będzie pożądana z powodu opodatkowania, więc nie będą jej chcieli.

Teraz chcą. Jak Korwin-Mikke, każdy chce być właścicielem 5 mieszkań, 10 domów i 20 działek, ktorych wcale nie potrzebuje ale chce je mieć obok wysokiego dochodu i to nawet nie z obawy przed nędznym jutrem we współczesnym świecie ludzi lecz zwyczajnie z chciwości.

I teraz możesz sobie tak oszczędzać doprowadzając tym samym innych do bezrobocia, braku dochodów i nędzy.

W moim modelu oszczędzać, gromadzić wartość możesz jedynie w opodatkowanej własności i nie możesz zgromadzić ani należności ani oszczędności pieniężnych.
Masz więc do wyboru albo wszystko przejadasz na bieżąco albo stajesz się kapitalistka ale wówczas podatek miesiąc w miesiąc od tego co masz.
20-02-2016 13:14 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Pisałeś, że własność nie będzie pożądana z powodu opodatkowania, więc nie będą jej chcieli.
>Teraz chcą.
A mimo to pisałeś, że własność nie będzie pożądana z powodu opodatkowania, więc nie będą jej chcieli.

>każdy chce być właścicielem 5 mieszkań, 10 domów i 20 działek, ktorych wcale nie potrzebuje ale chce je mieć obok wysokiego dochodu i to nawet nie z obawy przed nędznym jutrem we współczesnym świecie ludzi lecz zwyczajnie z chciwości.
Lub z przezorności.

>I teraz możesz sobie tak oszczędzać doprowadzając tym samym innych do bezrobocia, braku dochodów i nędzy.
Czyli jadając suchary doprowadzam zjadaczy trufli do jadania sucharów?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A mimo to pisałeś, że własność nie będzie pożądana z powodu opodatkowania, więc nie będą jej chcieli.

Własność, posiadanie mają być pożądane bo własność to w końcu dominacja i hierarchia czyli fundament społeczeństwa, bez którego społeczeństwo nie istnieje.
Niemniej własność ma być na tyle trudna w utrzymaniu, że nikomu ma nie udać nadmiernie skoncentrować.
Kapitał powinien koncentrować się lokalnie i w ograniczonym stopniu ale nie w ten sposób, że 80 ludzi posiada tyle co 3.500.000.000 ludzi.

>Lub z przezorności.
O jakiej przezorności mówimy? 7.000.000.000 ludzi i strach, że gdy zaniemożesz to jutro i pojutrze nie będzie komu wytworzyć niezbędnych dóbr? Widzisz potrzebę tworzenia zapasu w obliczu takiej liczebności ludzi zdolnych do natychmiastowego podjęcia pracy?
Czego dotyczy ta przezorność? Tego, że inni ludzie działają w ten sposób, że nie pomogą ci?

>Czyli jadając suchary doprowadzam zjadaczy trufli do jadania sucharów?
Tylko wówczas kiedy dużo pracujesz, walczysz o jak najwyższą wycenę i cały dochód okrojony nieznacznie wydatkami na suchary będziesz oszczędzać pod postacią własności, należności lub oszczędności pieniężnych. Wówczas twoje jedzenie sucharów z chciwości przekształci się w jedzenie sucharów z konieczności.
21-02-2016 10:52 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czego dotyczy ta przezorność? Tego, że inni [...] nie pomogą ci?
A nawet, że mi zaszkodzą, ludzie gromadzą dobra, żeby pomoc kupić.

>>Czyli jadając suchary doprowadzam zjadaczy trufli do jadania sucharów?
>Tylko wówczas kiedy dużo pracujesz...
Nie muszę pracować dużo, bo suchary są tanie.

Zaraz wracam
21-02-2016 11:28 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Kiedy malo pracujesz, wcinasz suchary bo lubisz i nie starasz się aby wszystko co teraz należy do innych stało się twoje to nie szkodzisz innym. Zaszkodzisz im dopiero kiedy swoją intensywną pracą, wysoką wyceną i ciągłym oszczędzaniem spróbujesz wszystkich wykupić i pozbawić ich wszelkiej własności.
25-02-2016 15:18 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Zaszkodzisz im dopiero kiedy [...] spróbujesz wszystkich wykupić i pozbawić ich wszelkiej własności.
Jaką szkodą jest pozbawienie innych tego, co rodzi koszty, czyli samo w sobie szkodzi?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-02-2016 10:52 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>kiedy pracownik traci "pracując", to jego działalność przestaje być pracą
Ale pracodawca zatrudnia pracownika właśnie dla tej wartości, która stanowi jego stratę: wydatek sił (takich czy innych) oraz czasu.


Zaraz wracam
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>kiedy pracownik traci "pracując", to jego działalność przestaje być pracą
>Ale pracodawca zatrudnia pracownika właśnie dla tej wartości, która stanowi jego stratę: wydatek sił (takich czy innych) oraz czasu.
>
Zaraz wracam


Dopóki wydatek energii jest mniejszy od jej zwrotu w postaci wynagrodzenia dopóty to jest praca. Nawet niewolnictwo może być pracą i może niewolnikowi opłacać się.
Optymalnie jest wówczas kiedy wszyscy są po prostu szczęśliwi. Zauważ, ze w filmach na przykład bardzo często pojawia się motyw szczęścia sługi, z tego powodu, że DOBRZE służy swemu panu.
25-02-2016 15:18 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dopóki wydatek energii jest mniejszy od jej zwrotu w postaci wynagrodzenia dopóty to jest praca.
A skąd w takim razie bierze się zysk pracodawcy?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A skąd w takim razie bierze się zysk pracodawcy?

Za zysk pracodawcy należy uznać wszystko co uzyskał pracodawca w konsekwencji współdziałania z pracownikami ponadto co osiągnąłby działając samodzielnie.

Należy przy tym wziąć pod uwagę nie tylko nadwyżkę energii pracodawcy ze współdziałania, nie tylko oszczędność energii, którą wydatkuje pracownik w miejsce pracodawcy, lecz także zaspokojenie potrzeb socjalnych pracodawcy.
27-02-2016 08:18 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A skąd w takim razie bierze się zysk pracodawcy?
>Za zysk pracodawcy należy uznać [...] oszczędność energii, którą wydatkuje pracownik w miejsce pracodawcy
No ale gdzie ta oszczędność zajdzie, skoro wynagradzanie pracownika miałaby jego energetyczny wkład przekraczać?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
20-02-2016 09:39 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
I mylisz się sądząc, ze ludzie pragną wyłącznie konsumować bez pracy. To nie przynosi szczęścia. Znam już ludzi na tyle, że wiem, ze pragną pracować. Pragną robić coś, w swoim i innych przekonaniu dobrego. Dopiero wówczas stają się szczęśliwi.
20-02-2016 13:14 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>I mylisz się sądząc, ze ludzie pragną wyłącznie konsumować bez pracy. [...] Pragną robić coś, w swoim i innych przekonaniu dobrego.
Robić coś dobrego ochotniczo to zupełnie nie to samo co być zmuszonym pracować zarobkowo u pracodawcy będącego głównym beneficjentem naszych wysiłków i władcą absolutnym naszego zawodowego być albo nie być. Oczywiście nie jest to czarno-biała rzeczywistość, a w skrajnych przypadkach praca jest naszym hobby, a szef się z nami liczy, ale co do zasady to zdecydowanie nie można postawić znaku równości między "dobrymi uczynkami" a "pracą zarobkową".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Robić coś dobrego ochotniczo to zupełnie nie to samo co być zmuszonym pracować zarobkowo u pracodawcy będącego głównym beneficjentem naszych wysiłków i władcą absolutnym naszego zawodowego być albo nie być. Oczywiście nie jest to czarno-biała rzeczywistość, a w skrajnych przypadkach praca jest naszym hobby, a szef się z nami liczy, ale co do zasady to zdecydowanie nie można postawić znaku równości między "dobrymi uczynkami" a "pracą zarobkową".

Praca jest z założenia dobra bowiem właściwością pracy jest wynagrodzenie. Podział może być niesprawiedliwy ale to wciąż podział. Jeśli nie będzie podziału wcale to to nie będzie praca.

Nawet niesprawiedliwie wynagrodzona praca jest dobra bo pomaga przetrwać zarówno pracodawcy jak i pracownikom. Dopiero kiedy pracownik traci "pracując", to jego działalność przestaje być pracą i taką czynność można byłoby już określić jako niedobrą.
18-02-2016 13:04 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Próbowałam na przykładzie myszy pokłócić się o to, gdzie
> zaczyna i kończy się kapitał, ale skoro Ty (pyszałku!)
> pogardziłeś moim tematem do kłótni, ja odwetowo nie podejmę Twojego

Masz mój szacun i plus za żelazną konsekwencję gdy traktują Cię jak trampolinę
Trampolina trampoliną, swoją drogą gość się musi coraz bardziej frustrować, gdyż na razie nie ma haka i nie wytoczy działa pt. oskrażenie..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 13:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Z zapodanego w punktach 1 - 9 wykładu wynikło mi, że
> organizowanie się społeczeństwa ma na celu zwiększenie
> efektywności współdziałania, a nie walkę z pyszałkami.

Dyć zwiększenie efektywności współdziałania to to samo, co walka z przeszkadzającą temu rzeszą niereformowalnych pyszałków wyjadającą innym z gara..

Konkretnie: kolegów po fachu, którzy wykolegowali Krystkona z biznesu w latach 2002-2008 no i oczywiście urzędników, bankowców, prawników oraz policjantów (o windykatorach piszę wyżej)


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 14:05 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dyć zwiększenie efektywności współdziałania to to samo, co walka z przeszkadzającą temu rzeszą niereformowalnych pyszałków wyjadającą innym z gara..
Jednak chodzi o samo wyżeranie, nie o pychę... Choć tak ochoczo wyżeranym jest najpewniej jakieś "pycha jedzonko".

>Konkretnie: kolegów po fachu, którzy wykolegowali Krystkona z biznesu w latach 2002-2008
Po co komu te konkrety, przecież słuszność krystkonizmu nie zależy od doświadczeń twórcy?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-02-2016 14:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Dyć zwiększenie efektywności współdziałania to to samo, co
>> walka z przeszkadzającą temu rzeszą niereformowalnych
>> pyszałków wyjadającą innym z gara..
> Jednak chodzi o samo wyżeranie, nie o pychę... Choć tak ochoczo
> wyżeranym jest najpewniej jakieś "pycha jedzonko".

Ano najpewniej
A mnie naiwnemu zdawało się, że chodzi o zwiększenie efektywności współdziałania..
Swoją drogą parę dni temu zaciekawiło mnie, gdzie Krystkon widzi swoje miejsce w owym przyszłym cudownym systemie. Tzn co będzie robił, czym się zajmie "efektywnie współdziałając" chyba pierwszy raz w swoim 40-letnim żywocie.

>>Konkretnie: kolegów po fachu, którzy wykolegowali Krystkona
>> z biznesu w latach 2002-2008
> Po co komu te konkrety, przecież słuszność krystkonizmu
> nie zależy od doświadczeń twórcy?

Tak, zależy od założeń. A pierwsze podstawowe i źródłowe, które opisał tu już mój przedmówca ZaKotem jest takie: w krystkonizmie wszyscy są uczciwi i nikt nic niecnego nie ma szans zrobić
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698072
za to każdy pomaga każdemu, czy chce czy nie.

Kawał z brodą:
W ZSRR poszła plotka, że na Placu Czerwonym rozdają brylanty..


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 15:29 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Dyć zwiększenie efektywności współdziałania to to samo, co walka z przeszkadzającą temu rzeszą niereformowalnych pyszałków wyjadającą innym z gara..
>> Jednak chodzi o samo wyżeranie, nie o pychę... Choć tak ochoczo wyżeranym jest najpewniej jakieś "pycha jedzonko".
>Ano najpewniej
>A mnie naiwnemu zdawało się, że chodzi o zwiększenie efektywności współdziałania
Dobrze Ci się zdawało, bo ta efektywność, to kwestia zawartości gara, a nie strzelanych nad nim fochów.

>> Po co komu te konkrety, przecież słuszność krystkonizmu
>> nie zależy od doświadczeń twórcy?
>Tak, zależy od założeń.
Co "tak, zależy od założeń", skoro napisałam "zależy od doświadczeń"?

> w krystkonizmie wszyscy są uczciwi i nikt nic niecnego nie ma szans zrobić [...] za to każdy pomaga każdemu, czy chce czy nie
Skoro "czy chce, czy nie" to jaki masz problem? Nie chcesz ludziom pomagać?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Po co komu te konkrety, przecież słuszność krystkonizmu
>>> nie zależy od doświadczeń twórcy?
>>Tak, zależy od założeń.
>Co "tak, zależy od założeń", skoro napisałam "zależy od doświadczeń"?

Precyzując: z tego co widzę zapytałaś. Ja odpowiedziałem korygując. Mam nie odpowiadać, czy jak?

>Skoro "czy chce, czy nie" to jaki masz problem? Nie chcesz ludziom pomagać?

Wybranym chcę, innym nie. A jak z Tobą?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 16:27 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>odpowiedziałem korygując. Mam nie odpowiadać, czy jak?
Zamiast odpowiedzieć przytaknąłeś założeniu nie zawartemu w pytaniu.

>>Skoro "czy chce, czy nie" to jaki masz problem? Nie chcesz ludziom pomagać?
>Wybranym chcę, innym nie.
A to pewnie chodzi o innych.

> A jak z Tobą?
A pomoże Ci w czymś moja odpowiedź?
(Bo wiesz, ja jestem inna... )

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zamiast odpowiedzieć przytaknąłeś założeniu nie zawartemu w pytaniu.

Zgadza się. Dodam, że założenie nie było dalekie od ideału

>>>Skoro "czy chce, czy nie" to jaki masz problem? Nie chcesz ludziom pomagać?
>>Wybranym chcę, innym nie.
>A to pewnie chodzi o innych.

A pewnie

>> A jak z Tobą?
>A pomoże Ci w czymś moja odpowiedź?
>(Bo wiesz, ja jestem inna... )

Tak, pomoże.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 17:53 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> Nie chcesz ludziom pomagać?
>>>Wybranym chcę, innym nie.
>>A to pewnie chodzi o innych.
>A pewnie


>>> A jak z Tobą?
>>A pomoże Ci w czymś moja odpowiedź?
>>(Bo wiesz, ja jestem inna... )
>Tak, pomoże.
A to nie odpowiem!

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-02-2016 17:58 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A to nie odpowiem!

No to nie mam sposobności powiedzieć w czym

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 18:23 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A to nie odpowiem!
>No to nie mam sposobności powiedzieć w czym
Nie szkodzi, nie byłam ciekawa.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie szkodzi, nie byłam ciekawa.

Coś mało ciekawości i otwartości w Tobie
- Nie chcesz ludziom pomagać?
- Wybranym chcę, innym nie. A jak z Tobą?


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-02-2016 10:52 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie szkodzi, nie byłam ciekawa.
>Coś mało ciekawości i otwartości w Tobie
Mnie wystarcza.

>- Nie chcesz ludziom pomagać?
>- Wybranym chcę, innym nie. A jak z Tobą?
Ja jestem inna.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Mnie wystarcza.

W porządku, mnie nie chodziło o Ciebie.

>Ja jestem inna.

Pisałaś już

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-02-2016 11:05 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Mnie wystarcza.
>W porządku, mnie nie chodziło o Ciebie.
A mnie tak.

>>Ja jestem inna.
>Pisałaś już
Bo już pytałeś.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-02-2016 11:43 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bo już pytałeś.

Nie pytałem drugi raz, to był tylko cytat ale nie zaznaczyłem go odpowiednio jako cytat i przyznaję - mógł być mylący.
No to wszystko jasne

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Swoją drogą parę dni temu zaciekawiło mnie, gdzie Krystkon widzi swoje miejsce w owym przyszłym cudownym systemie. Tzn co będzie robił, czym się zajmie "efektywnie współdziałając" chyba pierwszy raz w swoim 40-letnim żywocie.

Będę kupował sobie jedzenie, i swoim dzieciom, kiedy będziemy głodni dzięki zrobionym pieniądzom. Nie będę musiał więcej chodzić głodny do pracy. Kupię sobie kilka ubrań, żebym mógł ubrać się czasem inaczej. Będę miał dni wolne od pracy, czas żeby coś przeczytać. Nie będę tak zależny od swojego szefa, że od jego widzi mi się będzie zależało czy wyrzucą mnie z dziećmi na ulicę z cudzego domu czy pozwolą mi jednak zostać i mieszkać. Zbuduję sobie perspektywę życia dłużą niż na 15 dni.
Ach rozmarzyłem się.

>Tak, zależy od założeń. A pierwsze podstawowe i źródłowe, które opisał tu już mój przedmówca ZaKotem jest takie: w krystkonizmie wszyscy są uczciwi i nikt nic niecnego nie ma szans zrobić

Ale skąd to założenie? Nie po to wymyślam jedną, cyfrową, powszechną, jawną, rozproszoną i opartą na technikach kryptograficznych księgę kapitału, żeby trzeba było zakładać, że ludzie będą mili dla siebie i sprawiedliwi.
Ja, jak niewielu chyba, na bazie własnych doświadczeń życiowych wiem, że ludzie to urodzone wampiry i nie mam tu na myśli polityków czy biznesmenów leczy zwykłych ludzi z ulicy. Ludzie, którzy potrafią jednak być dobrzy w bardzo specyficznych warunkach, w obliczu odpowiednich zasad społecznych.

>za to każdy pomaga każdemu, czy chce czy nie.
Och Jacek boi się już, że będzie musiał pomóc biednym, choć nie chce, w ten sposób, że pracownikowi fabryki czekolady pozwoli zjeść także jedną tabliczkę, przez co nie będzie mógł wszystkich tabliczek czekolady zjeść sam.
Jacku nie martw się tak, bez względu na system zawsze te same osoby siedzą przy korycie. Nie zauważyłeś jeszcze? Nic złego cię nie spotka a jeśli nawet kosztowałoby cię to odrobinę wysiłku więcej, to pewnie ten wysiłek opłaci się.
Lepiej się Jacku czasem podzielić z innymi dla świętego spokoju niż za drobne tworzyć sobie przeciwników.
22-02-2016 07:46 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Swoją drogą parę dni temu zaciekawiło mnie, gdzie
>> Krystkon widzi swoje miejsce w owym przyszłym cudownym
>> systemie. Tzn. co będzie robił, czym się zajmie
> "efektywnie współdziałając"

>Będę kupował sobie jedzenie, i swoim dzieciom (..)

To mnie nie interesuje. Zaciekawiło mnie, jaką profesją się zajmiesz gdy już nastanie nowy system. Będziesz coś robił oprócz konsumpcji?

>> Tak, zależy od założeń. A pierwsze podstawowe i źródłowe, które opisał
>> tu już mój przedmówca ZaKotem jest takie: w krystkonizmie wszyscy są
>> uczciwi i nikt nic niecnego nie ma szans zrobić
>Ale skąd to założenie? Nie po to wymyślam jedną, cyfrową, powszechną,
> jawną, rozproszoną i opartą na technikach kryptograficznych księgę kapitału,
> żeby trzeba było zakładać, że ludzie będą mili dla siebie i sprawiedliwi.

Księgę kapitału ludzie, którym nic nie grozi zignorują, jeśli nie będą widzieć z tego dla siebie profitów (np. taka profesja, jak złodzieje, kombinatorzy, "bardziej wygodni" etc.). Inni zrobią to po prostu z głupoty, inni z lenistwa etc.
A potem trzon, który jest pracowity i uczciwy z natury nie uciągnie balastu, który lekką ręką im nakładasz (kolejny balast dołożony będzie przez ludzi, którzy mogą głosować za podatkami, ale się na tym nie znają, będą wyceniać i nie realizować zakupu etc).

>Ja, jak niewielu chyba, na bazie własnych doświadczeń życiowych
> wiem, że ludzie to urodzone wampiry

Ludzie przede wszystkim muszą mieć dobrą motywację, by coś robić. W Twoim systemie, gdzie każdy walczy nieustannie o przetrwanie nietrudno dostrzec (dla chcącego), że jej nie ma. Poza tym bez obopólnie ustalonych zasad i przymusu ich przestrzegania (przypomnijmy: to i to znosisz) tworzysz raj dla cwaniaków, których dotąd świat nie widział. Tą kwestię już tu zresztą uzasadniliśmy z tysiąc razy, ale jako że nie chodzi Ci o sprawniejszą ekonomię lecz o chwilowe lepsze samopoczucie w beznadziejnej sytuacji obarczonego dziećmi dłużnika - tego do siebie nie dopuszczasz. Zazwyczaj wolimy żywić do siebie wciąż odrobinę szacunku wymyślając coś, w co głęboko i bezmyślnie wierzymy, niż zmierzyć się z prawdą i to jest typowe. W takiej sytuacji czujesz misję i to jest zrozumiałe. Niestety nie ma to nic wspólnego z obiektywnie istniejącą rzeczywistością relacji międzyludzkich i ekonomii. Każdy ma takie metody podniesienia sobie samopoczucia, na jakie go stać - pomarzyć zawsze dobrze, taki świat

>Ludzie, którzy potrafią jednak być dobrzy w bardzo specyficznych
> warunkach, w obliczu odpowiednich zasad społecznych.

Klasyczna wiara w chochoła. Tu niby w ludzi, którzy potrafią być z definicji "dobrzy w bardzo specyficznych (Twoich) warunkach, w obliczu odpowiednich (Twoich) zasad społecznych". Ale tego nie sprawdziłeś. Z lektury Twoich wpisów dość szybko można się zorientować, że nie znasz motywów, które ludzi do czegoś zachęcają. Kultywując swoje własne projekcje, nienawidząc ludzi i hołubiąc niedosiężny kapitał nie masz czasu na poznawanie natury ludzkiej, więc cóż się dziwić? Od dawna tu radzę, by zanim człowiek zabierze się za zmienianie świata:
a) choć trochę go poznał
b) zaczął od siebie, nie od innych

>>za to każdy pomaga każdemu, czy chce czy nie.
> Och Jacek boi się już, że będzie musiał pomóc biednym, choć nie chce,
> w ten sposób, że pracownikowi fabryki czekolady pozwoli zjeść także jedną
> tabliczkę, przez co nie będzie mógł wszystkich tabliczek czekolady zjeść sam.

Pozwól, że Twoją starą metodę projekcji przemieszaną z pretensjami do wytworzonego obrazu pominę milczeniem.

>Nic złego cię nie spotka a jeśli nawet kosztowałoby cię to odrobinę
> wysiłku więcej, to pewnie ten wysiłek opłaci się.

Mój wysiłek spokojnie możesz zostawić w spokoju - jest w dobrych rękach
Na Twoim miejscu interesowałbym się raczej własnymi dziećmi oraz żoną, tzn. tym, co na Twój temat myślą. Mógłbyś bardzo się zdziwić, ale to tylko na zdrowie wyjdzie.

>Lepiej się Jacku czasem podzielić z innymi dla świętego spokoju niż
> za drobne tworzyć sobie przeciwników.

Zawsze lepiej dzielić się nadamiarem z potrzebującymi, jeśli nie obniży to naszego standardu życia poniżej tolerowanego minimum, a im nie przysporzy negatywnych skutków w postaci np. uzależnienia od owoców cudzej pracy. Kto tego nie rozumie, stacza się w wielopokoleniową biedę, co gorsza pociągając za tym innych.
Trzymaj się, powodzenia w życiu!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-02-2016 19:16 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dzięki tobie Jacku zbudowałem sobie własne wyobrażenie wrogości. Wrogość to głęboka niezgodność. Już nawet nie przypisuje ci złych intencji czytając twoje oburzające mnie treści. Zrozumiałem, że zupełnie mijamy się z wizjami DOBREGO świata, dążymy do sprzecznych celów.
Niestety nabieram też świadomości, że twoja egzystencja i działalność, wciąż okazująca się głęboka niezgodność, będą mnie unieszczęśliwiać. To będzie wciąż, "nie, źle, mylisz się, to jest głupie, niepoważne, ja tego nie chcę, nie zgadzam się". A przecież każdy oczekuje "dobrze, masz rację, zróbmy tak, to jest słuszne, to jest dobre, zgadzam się".
Moja egzystencja i działalność prawdopodobnie także będę unieszczęśliwiać ciebie, choć już znając twoje ego wiem, że zaraz wyrazić, ze nie masz z tym żadnego problemu, że jest ci to wszystko obojętne. Ja już jednak poznałem się na przyjemnościach i nieprzyjemnościach obcowania ze zgodnymi i niezgodnymi ludźmi.
W ogóle to doszedłem nawet do wniosku, że ciężko jest utrzymać psychiczną stabilność w otoczeniu wyłącznie bardzo niezgodnych ludzi. Dla mnie to jest chwilami bardzo ale to bardzo, bardzo nieprzyjemne, na poziomie uczucia cierpienia. Kiedy wreszcie memy operujące w moim mózgu opanują twój mózg? Nigdy? Bo jesteś wielkim wyznacznikiem poprawnych myśli? Ogarniasz nieogarnięte?

>To mnie nie interesuje. Zaciekawiło mnie, jaką profesją się zajmiesz gdy już nastanie nowy system. Będziesz coś robił oprócz konsumpcji?

To co odpieprzasz można byłoby określić jako antycoaching - tłumienie zmian w atmosferze poniżenia.
Będę robił cokolwiek co będzie akurat do zrobienia, coś czego ktoś będzie potrzebował a ja będę potrafił to wykonać, oczywiście nie za darmo i tylko nie pieprz mi o tym, że nie będę mógł niczego dla nikogo wykonać bo nie mam żadnych kompetencji, właścicielu wszelkich kompetencji.

>Księgę kapitału ludzie, którym nic nie grozi zignorują, jeśli nie będą widzieć z tego dla siebie profitów (np. taka profesja, jak złodzieje, kombinatorzy, "bardziej wygodni" etc.). Inni zrobią to po prostu z głupoty, inni z lenistwa etc.

Czyli zignorujesz powszechną księgę kapitału, która byłaby podstawą twojej własności przez co także i podstawą państwowej ochrony twojej własności prywatnej i postawiłbyś na to, że twoje jest twoje bo już w dekalogu jest mowa "nie kradnij"? Więc złodziej wpisze swoje mienie do powszechnej księgi kapitału a Jacek nie bo to, że Jacek posiada swoje mienie ma być wielką tajemnicą?
Po prostu masakra. Masakrujesz mnie.
Jeśli nie rozumiesz profitów wynikających z trzymania się określonych zasad jedź do Afryki. Tam spotkasz egoistów, którzy tylko udają, że są jakiekolwiek zasady. Zobaczysz jak to działa. Przestań mi bredzić o uczciwych ludziach, którzy mają silną potrzebę tajenia własnego kapitału, bo jedno wyklucza drugie. Nie bronię ci umawiać się jak tylko chcesz, nie będę ustał ci cen, nie chcę dopuścić jednak, żebyś zmawiał się w tajemnicy na rzeczy, których inni nie akceptują, z czego świetnie sobie zdajesz sprawę, przez co potrzebujesz wszystko utajnić, bo inaczej spotkałbyś się z ogromną złością innych ludzi.

>A potem trzon, który jest pracowity i uczciwy z natury nie uciągnie balastu, który lekką ręką im nakładasz (kolejny balast dołożony będzie przez ludzi, którzy mogą głosować za podatkami, ale się na tym nie znają, będą wyceniać i nie realizować zakupu etc).

Trzon, który doi resztę aż furczy, wykorzystując niewiedzę i niezrozumienie co tu się tak naprawdę odpieprza. A może jednak ograniczanie kosmicznej niesprawiedliwości, cwaniactwa, pychy i chciwości co poniektórych będzie jednak większość motywować a nie demotywować. A tych paru zdemotywowanych cwaniaków co im się zdaje, że za kiwnięcie palcem w bucie przysługuje im kilogram złota - kij im w oko.

>Ludzie przede wszystkim muszą mieć dobrą motywację, by coś robić.

Właśnie. Do tego potrzeba choć minimalnego poczucia sprawiedliwości.Moje poczucie sprawiedliwości na ten przykład w skali od 1 do 100 wynosi 0. Nic. Jestem całkowicie zdemotywowany albo raczej zdeterminowany do zmian w stosunkach społecznych.

>W Twoim systemie, gdzie każdy walczy nieustannie o przetrwanie nietrudno dostrzec (dla chcącego), że jej nie ma.

Każdy walczy o przetrwanie? Kto to jest ten każdy? Od razu wiadomo, że masz na myśli siebie, który współcześnie dzięki wypełnianiu kwitów w świecie zatrutym miliardami przepisów i kosmiczną biurokracją zyskuje bogactwo, od którego w moim świecie niestety musiałbyś odprowadzić podatek a ty przecież chciałbyś jeszcze więcej a nie mniej, jeszcze szybciej i jeszcze łatwiej a nie trudniej. Wafel na to, że twoje łatwo i 4x wakacje w ciągu roku to dla innych praca i konieczność służenia tobie, byleby tobie było cukierkowo - prawda?

>Poza tym bez obopólnie ustalonych zasad i przymusu ich przestrzegania (przypomnijmy: to i to znosisz) tworzysz raj dla cwaniaków, których dotąd świat nie widział.

Normalnie dość tego! Proponuję dla przykładu zasady kreacji i emisji pieniądza, zasady kreacji świadectw i ewidencji własności prywatnej, zasady ustalania wysokości podatku i całą masę innych zasad a ty piszesz do mnie - ZNOSISZ ZASADY! Wytrzymać się tego nie da.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>Tą kwestię już tu zresztą uzasadniliśmy z tysiąc razy, ale jako że nie chodzi Ci o sprawniejszą ekonomię lecz o chwilowe lepsze samopoczucie w beznadziejnej sytuacji obarczonego dziećmi dłużnika - tego do siebie nie dopuszczasz. Zazwyczaj wolimy żywić do siebie wciąż odrobinę szacunku wymyślając coś, w co głęboko i bezmyślnie wierzymy, niż zmierzyć się z prawdą i to jest typowe. W takiej sytuacji czujesz misję i to jest zrozumiałe. Niestety nie ma to nic wspólnego z obiektywnie istniejącą rzeczywistością relacji międzyludzkich i ekonomii. Każdy ma takie metody podniesienia sobie samopoczucia, na jakie go stać - pomarzyć zawsze dobrze, taki świat

Posłuchaj Jacusiu. Zapieprzam od świtu do nocy a moja sytuacja w najmniejszym stopniu nie ulega poprawie wprost przeciwnie, pomimo zapieprzu nieustannie pogarsza się. Więc co mam robić? Nic? Czekać aż mnie piekło pochłonie?

Co sugerujesz, że w systemie złamasów wydostajesz się z dna nie ciężką pracą lecz byciem złamasem? Chodzi ci o to, że powinienem stać się cwany? Zdobyć kompetencje w wypełnianiu waszych (waszych w odniesieniu do używanej przez ciebie liczby mnogiej - uzasadniliśmy) kwitów w powiązaniu z waszymi miliardami przepisów i czerpać z tego, że w Panasonicu ludzie pracują na taśmie jak automaty.

Ludzie nie potrafią określić podatków w demokracji bezpośredniej? Znaczy nie powinni, żeby Jacusiowi za dużo nie przysolili? Znaczy kwestionujesz wartość demokracji? Ach nie demokracja może być, byleby jej wyniki były zgodne z twoimi oczekiwaniami?

Dobra wystarczy. Bo to jak pływanie w szambie. Niefajnie.

Poważnie ci proponuję - zmień się. Zmień się bo inaczej w czasach, które nadejdą będziesz dinozaurem. Chciwość? Jak najbardziej ale nie po trupach innych.
22-02-2016 20:59 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Będę robił cokolwiek co będzie akurat do zrobienia, coś
> czego ktoś będzie potrzebował a ja będę potrafił to wykonać,
> oczywiście nie za darmo i tylko nie pieprz mi o tym, że nie
> będę mógł niczego dla nikogo wykonać bo nie mam żadnych
> kompetencji, właścicielu wszelkich kompetencji.

Nie zamierzam udowadniać, że nie znasz fachu ani nie masz kompetencji. Ty sam wiesz, co robisz dobrze a czego nie umiesz, lub czym gardzisz i już nie wypada Ci się tym zajmować.
To, co się tutaj uwidacznia, to Twój brak wizji w temacie własnego zajęcia. Stać Cię tylko na "jakoś to będzie", jak w 2008r. Widać że raczej od tego czasu się nie zmieniłeś, a można by przypuszczać że te 8 lat coś dały.

Antycoaching powiadasz - za coaching w dzisiejszym świecie, który mamy płaci się słono.
Pewnie już wiesz, że nie zamierzam robić tego dla Ciebie - nawet gdybym umiał - m.in. z kilku powodów.
Jeden z nich jest taki, że po prostu nie chcesz się zmienić, nie chcesz nikogo słuchać, chcesz za to, żeby świat dopasował się do Ciebie, a może włożył Ci wprost do dzióbka przetrawione jedzonko w postaci pokłonów uwielbienia dla samca alfa, władzę i kapitał.
Na to niestety nic nie da się poradzić.

Na koniec link zamiast odpowiedzi.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,696961#w696994
Nie ma sensu odpowiadać w kółko na ten sam typ argumentów.
Bez odbioru.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma sensu odpowiadać w kółko na ten sam typ argumentów.
>Bez odbioru.

Stwórz płaszczyznę porozumienia na tej podstawie tylko, że masz do czynienia z niezadowoleniem, a niezadowolenie to blokujące wszystkich napięcie. Jeśli niezadowolenie upowszechni się, zablokuje wszystkich.

Przedstawię ci jeszcze raz moje koronne argumenty.
Na warunkach funkcjonowania jawnej księgi kapitału utalentowane i zdolne osoby mogą jedynie zyskać. Odpada im nieuczciwa konkurencja kłamców i oszustów, którzy nie liczą się z drugim człowiekiem. Dodatkowo w oparciu o tą księgę powstają złożone zależności we współpracy między ludźmi jakich jeszcze nie było, a każdy, choćby na podstawie porównania różnych państw musi widzieć, że im bardziej zaawansowane zależności w stosunkach społecznych tym wyższe zaspokojenie potrzeb.

------------
To co ty twierdzisz, że na jawnej księdze kapitału uczciwi i pracowici tracą a złodzieje, lenie i kombinatorzy zyskują, to jest jakaś makabryczna bzdura. Naprawdę, co tobą powoduje do takich twierdzeń? Czujesz, że za dużo zarabiasz, za mało pracujesz, za mało płacisz podatków a moje postulaty mogłyby to zmienić?

Mówisz o dodatkowym balaście jaki ponoć musiałbyś ciągnąć za sobą w moim modelu a choć rozmawiamy ze sobą już ponad rok, do tej pory nie przyznałeś się co ty tak naprawdę wytwarzasz. Co ty wytwarzasz, że obciążyłby cię balast podatkowy leni, pijaków, szumowin, złodziei, nieodpowiedzialnych dzieciorobów? Co wytwarzasz? Odpowiedz człowieku. Bo jeśli wytwarzasz figę z makiem a jedynie wypozycjonowałeś się w systemie, w którym człowiek musi wypełnić 5 deklaracji i otrzymać 2 urzędowe zgody, żeby puścić jednego bąka to może to ty jesteś tym balastem, który współcześnie ciągną za sobą inni, a który nie chce się od nich odczepić? Jesteś tym balastem dla innych?

Nie bój się tej jawności, nie bój się tych podatków, nie bój się tego, że ograniczona zdolność koncentracji kapitału nie pozwoliłaby na wybudowanie fabryki o powierzchni 4 km2. To nie jest koniec świata. W moim modelu mógłbyś umawiać dowolne ceny, to że inni znają twoje ceny nie znaczy, że musisz zmieniać ich wartość. Możesz się wyceniać dowolnie wysoko.

Zresztą chcesz się ze mną Jacku założyć o to, że kapitał i tak będzie jawny? Zakład? Mogę się zobowiązać, jeden dług w tą czy w tamtą. Oczywiście można to skutecznie opóźniać ale w swoim życiu jeszcze przekonasz się, że kapitał będzie jawny. Tak będzie w rozwiniętym społeczeństwie, które będzie rozumiało, że dobrobyt nie bierze się z gry w totolottka.
23-02-2016 07:56 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Stwórz płaszczyznę porozumienia na tej podstawie tylko,
> że masz do czynienia z niezadowoleniem, a niezadowolenie
> to blokujące wszystkich napięcie

I znów chcesz, aby całą robotę za Ciebie odwalał kto inny. Wciąż zapominasz, że nie jestem altruistą-idealistą i pewnie tak już zostanie. Ale widać owo zapominanie do czegoś Ci potrzebne wiec jest jak jest. Jeśli chcesz, to do dzieła Krystian. Stwórz płaszczyznę porozumienia, w końcu to Ty ja sam powiedziałeś jesteś niezgodny, nie ja. Ja nie narzekam. To co się jednak dzieje w realu wokół Ciebie od lat świadczy, że nie bardzo Ci to idzie
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698651
Ile lat jeszcze potrzebujesz błądzić w swojej mgle? Sto? Tysiąc?

> Jeśli niezadowolenie upowszechni się, zablokuje wszystkich.

Rozczaruję Cię: nie mam żadnej władzy nad Twoim niezadowoleniem i nawet nie chcę jej mieć, co więcej - żywię w sobie głębokie przeświadczenie, że zaspokajanie Twoich roszczeń byłoby ze wszech miar szkodliwe, zwłaszcza ze względu na samopouczuie i samodzielność Tobie podobnych.
Człowiek by się umęczył, a i tak nic pozytywnego by nie było. Więc sorki, wybacz.

> Przedstawię ci jeszcze raz moje koronne argumenty.
> Na warunkach funkcjonowania jawnej księgi kapitału utalentowane
> i zdolne osoby mogą jedynie zyskać. Odpada im nieuczciwa
> konkurencja kłamców i oszustów, którzy nie liczą się z drugim człowiekiem

Czyżby? A Ty im przeszkodzisz mamić innych 'jakością', 'szybkością' i 'ceną'?
Poza tym zapominasz drogi Krystianku, że w Twoim systemie wszystko i wszystkich trzeba wcześniej drobiazgowo sprawdzać na forach internetowych, (na których m.in. pracują w pocie czoła nieuczciwi 'konsumenci' z nadania) A jest ich tam znacznie więcej niż teraz, gdyż u Ciebie nic im nie grozi, ofiarowujesz im życiowy raj.

> Dodatkowo w oparciu o tą księgę powstają złożone zależności
> we współpracy między ludźmi jakich jeszcze nie było

Idea piękna, a konkretów opartych na faktycznych cechach ludzkich jak zwykle brak.
Strata czasu ta cała rozmowa z Tobą, trzeba ją raz a dobrze zakończyć.

> a każdy, choćby na podstawie porównania różnych państw
> musi widzieć, że im bardziej zaawansowane zależności w stosunkach
> społecznych tym wyższe zaspokojenie potrzeb.

'Zaawansowane' . Ciebie na tych studiach uczyli tylko same ogólniki gadać? Weźże chłopie raz w życiu podaj jaki konkret, od samych idei i ogólników czytelników aż mdli.

> To co ty twierdzisz, że na jawnej księdze kapitału uczciwi
> i pracowici tracą a złodzieje, lenie i kombinatorzy zyskują,
> to jest jakaś makabryczna bzdura

Acha, ona działa bez aparatu dbającego o przestrzeganie jej zasad?

> Naprawdę, co tobą powoduje do takich twierdzeń?

Wiesz co to logika, prawda? Chcę wierzyć, że wiesz.

> do tej pory nie przyznałeś się co ty tak naprawdę wytwarzasz.
> Co ty wytwarzasz (..) Co wytwarzasz? Odpowiedz człowieku.

Dobrze poszukasz na fR - będziesz wiedział, nigdy tego nie ukrywałem.

> Bo jeśli wytwarzasz figę z makiem a jedynie wypozycjonowałeś
> się w systemie, w którym człowiek musi wypełnić 5 deklaracji i otrzymać
> 2 urzędowe zgody, żeby puścić jednego bąka to może to ty jesteś tym
> balastem, który współcześnie ciągną za sobą inni, a który nie chce
> się od nich odczepić? Jesteś tym balastem dla innych?

I Ty chcesz kogoś do siebie przekonać? Jeśli Ci się to kiedyś uda, będzie to najprawdopodobniej skołowany życiem pijaczek z pod sklepu.

> Nie bój się tej jawności, nie bój się tych podatków, nie bój
> się tego, że ograniczona zdolność koncentracji kapitału nie
> pozwoliłaby na wybudowanie fabryki o powierzchni 4 km2

Przypomniany, że 4 km? to 2 x 2 km. No faktycznie straszna fabryka, z niejednej takiej zresztą czerpiesz produkty dnia powszedniego (tu zaraz zacznie się biadolenie, że parszywy obecny system zmusza Cię do nieuczciwości, ale chcesz to zmienić). Pora kończyć gadkę, nic nowego nie mówisz, rozmawianie z Tobą tworzy tylko pretekst do wylewania kilogramów żółci.

> W moim modelu mógłbyś umawiać dowolne ceny, to że
> inni znają twoje ceny nie znaczy, że musisz zmieniać ich wartość.
> Możesz się wyceniać dowolnie wysoko.

Pracowałeś kiedyś w sklepie? W firmie, która coś oferuje i miałeś wpływ na cenę? Z tego co napisałeś, tworzyłeś sklepy internetowe (ciekawe czy to też nie jakiś ślizgający się kit) - powinieneś wiedzieć, że obecnym systemie sprzedający lub wytwarzający również może wystawić dowolną cenę i wyceniać dowolnie wysoko.
Pytanie, czy ktoś to kupi.

>Zresztą chcesz się ze mną Jacku założyć o to, że kapitał i tak będzie jawny?

A po co? Żeby wzmocnić Twój narcyzm? Żeby wejść Ci na ambicję i byś tym mocniej pracował nad głoszeniem swoich fantazj? Sorki, ale nie bardzo widzę sens.

> Zakład? Mogę się zobowiązać, jeden dług w tą czy w tamtą

Zakładać się z dłużnikiem, który ma w d** swoje zobowiązania i jeszcze jawnie to głosi - tja.. zysk czasowo-finansowy gwarantowany
Trzymaj się, powodzenia w życiu!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-02-2016 19:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie bój się tej jawności,
Nie boję się finansowej jawności i tak we wsi wszyscy wiedzą który mój dom, który mój samochód, które pole teścia. Uważam jawność za zbędną. Nikt normalny nie będzie ślepił dniami w monitor żeby sprawdzać stan konta sąsiada. Orać trza!
Nikt nie będzie patrolował internetu, żeby sprawdzić kto, kiedy, za co i ile mandatu dobrowolnie zapłacił. Dlatego w twoim świecie drogowe mandaty będą symboliczne a co za tym idzie nie będzie bezpiecznie na drogach.

>nie bój się tych podatków,
JAKICH!
raz napisałeś, że podatki powinny zależeć od wartości majątku, czyli jego rynkowej wyceny, innym razem, że właściciel sadu powinien płacić takie same podatki jak właściciel fabryki na takiej samej powierzchni. Myśl zamiast napiszesz

>nie bój się tego, że ograniczona zdolność koncentracji kapitału nie pozwoliłaby na wybudowanie fabryki o powierzchni 4 km2. To nie jest koniec świata.

Pozwoliłaby czy nie pozwoliła?
Jak wyobrażasz sobie fabrykę samochodów na 4 km 2 ?
Przydomowy warsztat z wydajnością 100 aut rocznie?
Ile kosztowałby samochód?

>Zresztą chcesz się ze mną Jacku założyć o to, że kapitał i tak będzie jawny? Zakład?
Określ swoje warunki!
Moje:
1 Jesteś wypłacalny
2 Twoje zobowiązanie jest egzekwowalne
28-02-2016 00:38 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>@Szarley
>Pomysł żeby listonosz z pensją 1800 złotych mający dwupokojową stuletnią chałupkę na wsi płacił podatki na magistra ekonomii zarabiającego tyle, że stać go najm mieszkania za 4500 złotych miesięcznie jest tylko określeniem tego co ty CHCESZ . Z "dobrem" czy "złem" to nie ma niczego wspólnego. Czysta walka o własne koryto

>Pomiędzy "dobrem" a "złem" są wszytskie barwy tęczy
>Przymusowa egzekucja alimentów jest zła, ale jej brak jest jeszcze większym złem
>Przymusowa egzekucja drogowych mandatów jest zła, ale jej brak zaskutkuje tysiącami ofiar na drogach
>Przymusowa egzekucja odszkodowań jest zła, ale jeszcze gorsze jest pozostawienie niewinnej ofiary wypadku bez odszkodowania.

Skorzystam z okazji i jeszcze raz przypomnę własne postulaty. Proszę o zwrócenie szczególnej uwagi na kwestie poruszane przez Szarleya - alimenty, mandaty drogowe, odszkodowania oraz pozostawianie niewinnych ofiar bez odszkodowania - wg Szarleya to jest istota moich postulatów. Ja to widzę inaczej.

1. Państwem są zasady społeczne zgodne potrzebami wszystkich obywateli, dobrowolnie, bez żadnego przymusu przez obywateli wybrane, akceptowane, przestrzegane dla wspólnego dobra i stojącego za nim indywidualnego dobra każdego obywatela oraz organizacja społeczna na tych zasadach oparta.
2. Podstawową funkcją państwa jest obrona wolności i dobrowolności każdego obywatela a zatem znoszenie wszelkich form przymusu i przemocy istniejących w społeczeństwie.
3. Konsekwencją działania zasad społecznych jest wykształcenie się hierarchicznej struktury społecznej, nadrzędności i podrzędności woli poszczególnych obywateli, prowadzącej do różnicowanego dostępu do dóbr zaspokajających potrzeby poszczególnych jednostek. Państwo powinno ograniczać wszelkie formy hierarchii społecznej, ograniczać dominację woli jednego człowieka i grupy osób nad pozostałymi, nie znosząc tym samym podziałów na funkcje jakie w społeczeństwie realizują poszczególni ludzie.
4. Osłabianie społecznych stosunków nadrzędności i podporządkowania powinno zmierzać do tego, aby władza jednego człowieka nad drugim istniała wyłącznie w celu wspólnego dobra obu ludzi i nigdy w celu indywidualnych korzyści jednego człowieka kosztem drugiego.
5. Państwo będzie wykluczać wszelki przymus społeczny, w tym także przymus uznania cudzej własności prywatnej, przymus wykonania zobowiązań i przymus podatkowy.
6. Istota własności prywatnej i istota zobowiązania zmienią się tak aby wszelka własność prywatna była uznawana przez wszystkich obywateli, oraz wszelkie zobowiązania były wykonywane przez wszystkich obywateli dobrowolnie i bez przymusu.
7. Zmieni się funkcjonującą w społeczeństwie fundamentalną dla społeczeństwa zasadę "umów należy dotrzymywać" na nową wartość "umowa istnieje do chwili, do której strony umowy jej chcą".
8. Różnice społeczne są naturalnym wynikiem różnic fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych pomiędzy ludźmi, można i należy je akceptować. Zbyt silna dominacja, nadmiar władzy człowieka nad człowiekiem, staje się jednak źródłem patologicznych stosunków społecznych, których właściwością są bardzo silne napięcia i potężne antagonizmy mogące prowadzić do wzajemnego wyniszczenia się. Społeczność powinna zatem postępować wg takich zasad społecznych, nie dopuszczają do nadmiernej dominacji i nie wywołują silnych antagonizmów i powszechnego poczucia niesprawiedliwości.
9. Państwo powinno nauczać etyki, życia w społeczeństwie, umiejętności odróżniania dobra wspólnego od dobra indywidualnego.
10. Konstytucję, podatki, budżet, sposób emisji pieniądza ustalać będzie się w demokracji bezpośredniej.
11. Stosunki cywilne ogranicza się do stosunków wynikających z posiadania i przelewu własności prywatnej rzeczy materialnych i pieniądza wyłącznie gotówkowego.
12. Wyklucza się możliwość istnienia pieniądza bezgotówkowego i jego kreację poprzez depozyt i kredyt znosząc przymusową egzekucję zobowiązań.
13. Znosi się państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych w stosunkach cywilnych i zastępuje ją ochroną własności prywatnej rzeczy materialnych.
14. Wyklucza się przymusową egzekucję zobowiązań cywilnych.
15. Kredyt i jego spłatę zastępuje się nową formą kreacji pieniądza, wg której ilość pieniądza w prywatnym portfelu oraz obowiązujący limit oszczędności w pieniądzu powiększają się wraz z nabywaniem opodatkowanej własności prywatnej i pomniejszają wraz z wyzbyciem się tej własności.
16. Pieniądz i jego rozkład powinny opierać się na zdecentralizowanym systemie pieniężnym, którego właścicielem są wszyscy użytkownicy pieniądza.
17. Pieniądz powinien być tak wykreowany ażeby nikt poza właścicielem pieniędzy nie miał dostęp do jego prywatnego portfela. Każdy przelew pieniądza powinien być dokonany wyłącznie przez jego właściciela i nie powinny istnieć w tym zakresie żadne skuteczne narzędzia przymusu.
18. Państwo będzie ewidencjonować wszelką własność prywatną w jednej, rozproszonej księdze kapitału.
19. Własność prywatna będzie jawna.
20. Państwo będzie pobierać dobrowolnie opłacany podatek od własności prywatnej określany w demokracji bezpośredniej. Zniesione zostaną wszelkie inne podatki i opłaty państwowe.
28-02-2016 08:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Przymusowa egzekucja odszkodowań jest zła, ale jeszcze gorsze jest pozostawienie niewinnej ofiary wypadku bez odszkodowania.
>Skorzystam z okazji i jeszcze raz przypomnę własne postulaty. Proszę o zwrócenie szczególnej uwagi na kwestie poruszane przez Szarleya - alimenty, mandaty drogowe, odszkodowania oraz pozostawianie niewinnych ofiar bez odszkodowania - wg Szarleya to jest istota moich postulatów. Ja to widzę inaczej.

Rozwadniasz tysiącem słów prosty problem

Jak zapewnić bezpieczeństwo na drogach, jeśli policja nie ma możliwości egzekwować kodeksu drogowego?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>Rozwadniasz tysiącem słów prosty problem
>Jak zapewnić bezpieczeństwo na drogach, jeśli policja nie ma możliwości egzekwować kodeksu drogowego?
>
W przeszłości dużo jezdzilem służbowo i szybko. Nie raz i nie pięć razy przeplacilem gliniarze na drodze. Znaczy zaplacilem mandat bez zbędnych kwitów.

Czy nie sadzisz że możliwość karania człowieka przez człowieka może być źródłem władzy człowieka nad człowiekiem? Bo ją przecież oddawalem tym policjantom uczciwie zarobione na windykacji pieniądze i na jakiej podstawie?

A może to nie jest element współczesnego systemu, który tak bezpodstawne atakuje, tylko ludzie źli?
28-02-2016 10:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Rozwadniasz tysiącem słów prosty problem
>>Jak zapewnić bezpieczeństwo na drogach, jeśli policja nie ma możliwości egzekwować kodeksu drogowego?
>>
> W przeszłości dużo jezdzilem służbowo i szybko. Nie raz i nie pięć razy przeplacilem gliniarze na drodze. Znaczy zaplacilem mandat bez zbędnych kwitów.

co to znaczy "przepłaciłem gliniarze na drodze"?

>Czy nie sadzisz że możliwość karania człowieka przez człowieka może być źródłem władzy człowieka nad człowiekiem?
NIE!
Jest źródłem władzy prawa egzekwowanej przez człowieka

>Bo ją przecież oddawalem tym policjantom uczciwie zarobione na windykacji pieniądze i na jakiej podstawie?
Co to znaczy "oddawalem tym policjantom" mandat czy łapówka?

>A może to nie jest element współczesnego systemu, który tak bezpodstawne atakuje, tylko ludzie źli?
znów jakie folozofkowanie "źli" ~ "dobrzy"
Rzeczywistość nie jest czarno - biała
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Więc twierdzisz, że możliwość karania człowieka przez człowieka nie jest źródłem władzy człowieka nad człowiekiem?

A więc wychodzi na to, że komuniści rządzili wg powszechnych przekonań a nie na bazie strachu przed karą.

Czyli, że każdy kto ściga i napietnuje komuchow jest tępym jelopem i należy go odstrzelic żeby oddzielić ziarno od plew.
28-02-2016 11:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Najpierw chcę wiedzieć czy to co płaciłeś policjantom to była łapówka czy mandat
28-02-2016 17:36 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>5. Państwo będzie wykluczać wszelki przymus społeczny, w tym także przymus uznania cudzej własności prywatnej,
>13. Znosi się państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych w stosunkach cywilnych i zastępuje ją ochroną własności prywatnej rzeczy materialnych.

W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?

Och to poważne i złożone zagadnienie - fundamentalne. Pytanie o ochronę własności prywatnej można przedstawić jako pytanie o to, jak pogodzić skłóconych ze sobą ludzi, jak zbudować porozumienie pomiędzy ludźmi, którzy chcą wzajemnie zwalczać się, jak stworzyć atmosferę poszanowania wzajemnych interesów w sytuacji, kiedy każdy myśli wyłącznie o własnym interesie i nie ma przy tym względu na interes innych osób.

Poszanowanie cudzej własności prywatnej odnosi się do ludzkiej woli i do sprzecznych interesów poszczególnych ludzi. Jak państwo ma ochraniać własność prywatną to zapytanie jak wzbudzić u odmiennych i sprzecznych ludzi motywację do zgodnego współdziałania, pomimo że każdy z tych ludzi potrzebuje czegoś innego i nikogo z nich nie interesuje czego potrzebują inni.

Jak pogodzić we wzajemnym poszanowaniu własności prywatnej ludzi, bez kar i egzekucji, z których jeden marzy o piciu browarów podczas meczu lokalnej drużyny piłkarskiej a drugi o zdobyciu najwyższego ośmiotysięcznika?

Ja to widzę tak jak przedstawiam - 1. powszechna i jawna ewidencja kapitału, 2. opodatkowanie kapitału, 3. powszechna wiara, że uznanie cudzej, zaewidencjonowanej i opodatkowanej własności prywatnej jest dla wspólnego dobra.
1. Ewidencja i jawność kapitału powinny być na tyle skuteczne, że posiadanie czegokolwiek poza ewidencją i jawnością będzie na tyle uciążliwe, że nieopłacalne.
2. Opodatkowanie kapitału ma prowadzić do powszechnej akceptacji cudzej, obciążonej podatkiem, własności prywatnej. Przeciętny człowiek powinien nie chcieć cudzej własności wraz z podatkiem i akceptować, że ma to ktoś inny i ktoś inny musi się martwić o obciążenie.
3. Muszą istnieć ewidentne korzyści tego stanu rzeczy, łatwo dostępna praca, natychmiastowe wynagrodzenia, brak potrzeby martwienia się o cokolwiek przez osoby, które posiadają niewiele a ich życie w głównej mierze składa się z intensywnej pracy dla właścicieli mienia. Również właścicielom mienia musi ten stan opłacać się, poprzez ich wyróżnienie, docenienie, znaczenie a także poprzez dostępność dóbr. Musi panować powszechna wiara, że to dobre i sprawiedliwe. Bez tej wiary nie zadziała. Musi w ludziach pojawić się akceptacja dla odmiennych ról społecznych.

>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?

Poprzez stworzenie takich zasad uznania cudzej własności, że wszyscy zgodzą się na nie bez kar.
28-02-2016 23:02 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
Ja to wszystko wiem, piszesz od dawna.

>>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
>Poprzez stworzenie takich zasad uznania cudzej własności, że wszyscy zgodzą się na nie bez kar.

Ale nie jest możliwe, że 100% osób będzie uznawało jakieś zasady.
Zawsze jest jakiś odsetek odmieńców, którzy np. kradną. Co im zrobisz?
Ukradnie mi komputer, sąsiadowi telewizor i będzie używał w domu, gdzie nikogo nie wpuści.
A samochód sprzeda na części.
Tacy ludzie będą żyli jak pączki w maśle.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ale nie jest możliwe, że 100% osób będzie uznawało jakieś zasady.
>Zawsze jest jakiś odsetek odmieńców, którzy np. kradną. Co im zrobisz?
>Ukradnie mi komputer, sąsiadowi telewizor i będzie używał w domu, gdzie nikogo nie wpuści.
>A samochód sprzeda na części.
>Tacy ludzie będą żyli jak pączki w maśle.

W postulatach stoi, że karę więzienia zastępuje się wygnaniem.
1. Stworzyć zasady, z którymi wszyscy będą mogli zgodzić się, bo będą wynikały z podobieństwa potrzeb homo sapiens
2. Nauczanie, że trzymanie się zasad buduje powszechny dobrobyt, kiedy naruszanie ich powszechną nędzę
3. Uczynienie wszystkiego co w ludzkiej mocy aby wszelkie naruszenia zasad zostały zdemaskowane
4. Jeśli mimo wszystko rozwinie się jednostka niezgodna, dla której wspólnota interesów nie będzie miała znaczenia mimo nauki, wówczas na bazie porozumienia z innym krajem lub bez tego porozumienia taki osobnik ląduje w dżungli gdzie rozpoczyna się jego walka o przetrwanie, gdzie będzie mógł w praktyce pojąć konsekwencje braku zgodnych działań wielu ludzi. Może w tej dżungli robić co chce i jak chce byleby nie wracał. Może być tam nawet szczęśliwy.

Nie należy dyskredytować odmiennej moralności, niech się rozwija w odizolowanej przestrzeni ale niech to nie będzie przestrzeń jednej metalowej klatki. Niech sam zaspokaja swoje potrzeby, niech żyje w naturze, może to go odmieni.

Na pewno nie chciałbym żadnego człowieka zamknąć w metalowej klatce, bez względu na jego myśli, pragnienia i dążenia. Jeśli stwarza zagrożenie to do dżungli z nim na drugi koniec świata i pod taką kontrolą, żeby nie zdołał wrócić nawet gdy będzie tego chciał. Ewentualnie po odbyciu kary.
01-03-2016 19:09 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>W postulatach stoi, że karę więzienia zastępuje się wygnaniem.
A jak to zrobisz, żeby go wygnać, nie stosując przymusu? Bo on nie zechce z własnej woli opuścić miejsca, w którym przebywa i szkodzi sąsiadom. No jak to zrobisz, panie Pomidor?
06-03-2016 19:22 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Na pewno nie chciałbym żadnego człowieka zamknąć w metalowej klatce, bez względu na jego myśli, pragnienia i dążenia. Jeśli stwarza zagrożenie to do dżungli z nim na drugi koniec świata i pod taką kontrolą, żeby nie zdołał wrócić nawet gdy będzie tego chciał. Ewentualnie po odbyciu kary.

1. Dlaczego uważasz, że dżungla jest lepsze od klatki? Masz klaustrofobię czy co?
2. Zwykłych złodziei smartfonów też chcesz wysyłać do dżungli czy tylko za coś poważniejszego?
3. Jak chcesz ich przekonać bez przemocy, żeby jechali do tej dżungli? Zapewne nie będą chcieli.
28-02-2016 20:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Odpowiedź Krystkona już przeczytałeś.
Moja jest prostsza

>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?

Tworząc Prawo, policję i sądy
28-02-2016 21:20 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
>Tworząc Prawo, policję i sądy

Zapomniałeś dopisać tworząc wszechmocnych i całkowicie bezsilnych, tworząc obrzydliwie bogatych i obrzydliwie biednych, tworząc wysokie wieże ze szkła i stali, zaraz obok ruder walących się ludziom na głowę.

Muszę ci podpowiedzieć, że twój pomysł nie jest nowy. Już w starożytnym Rzymie o tym myśleli.

Powiedz ty mi Szarleyu czy sędzia ma władzę nad oskarżonym?
Czy oskarżony może osądzić sędziego?
Czy może skazać sędziego za to, że stworzył mu piekło nie świat, w którym on sam stał się oskarżonym? Przecież jego życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej gdyby władny sędzia nie narzucił mu zasad odbierających mu wszelkie perspektywy i nadzieję na przyszłość.
Czy oskarżony może skazać sędziego?
28-02-2016 21:32 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
>>Tworząc Prawo, policję i sądy
>Zapomniałeś dopisać tworząc wszechmocnych i całkowicie bezsilnych, tworząc obrzydliwie bogatych i obrzydliwie biednych,
No to przestań być obrzydliwie bogaty i podziel się z tymi, którzy zarabiają 1 promil twojego dochodu
Pokaż jak to robisz hipokryto
Pokaż że umiesz dać więcej niż łapówkę

>tworząc wysokie wieże ze szkła i stali, zaraz obok ruder walących się ludziom na głowę.
Oj straszny ten Berlin . rozumiem że 1000 euro płacisz za wieże , bo za ruderę w Berlinie płaci się góra 300. znam to miasto i nie wymyślaj kłamstw

>Muszę ci podpowiedzieć, że twój pomysł nie jest nowy. Już w starożytnym Rzymie o tym myśleli.
Mądrość pokoleń kontra hipokryzja i durnota krystkona?
Wybieram mądrość pokoleń
Tym bardziej, że ty nadal nie poradzisz odpowiedzieć na ŻADNE pytanie
Zapytany o drogowy mandat napisałeś że ja w niedziele nie pracuję
Kompletny debil z ciebie nie rozumiejący prostych pytań

>Powiedz ty mi Szarleyu czy sędzia ma władzę nad oskarżonym?
NIE, debilu
Prawo ma władzę.
Prawo które ty chcesz znieść żeby móc do woli kraść

>Czy może skazać sędziego za to, że stworzył mu piekło nie świat, w którym on sam stał się oskarżonym? Przecież jego życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej gdyby władny sędzia nie narzucił mu zasad odbierających mu wszelkie perspektywy i nadzieję na przyszłość.
Jasne, Trynkiewicz mógł być wolnym szczęśliwym człowiekiem gdyby jakiś głupi sędzia nie nadużył władzy. Mógł spokojnie zabijać następne dzieci ale ten wredny sędzia zdominował go i zamknął na 25 lat
Poznańskiemu zrobiono krzywdę, pozbawiając wolności. To ONI powinni sądzić sędziów - zbrodniarzy wsadzających niewinnych za kraty

Ty yebnięty jesteś w dekiel
Kompletnie nie rozumiesz otaczającej rzeczywistości

>Czy oskarżony może skazać sędziego?
yebnięty kilofem
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>NIE, debilu
>Prawo ma władzę.
>Prawo które ty chcesz znieść żeby móc do woli kraść

Prawo to wola ludu wyrażana ustami namaszczonych. Prawo to powszechne chcenie i niechcenie, to narzędzie narzucenia niezgodnym woli dominującej większości.

Władzę może mieć tylko osoba nad osobą, człowiek nad człowiekiem. Władza to dominacja woli ludzi.

Ty chcesz Trynkiewicza schwytać, osądzić, skazać i ukarać
Ja chcę stworzyć takie warunki, w których Trynkiewicz nie stanie się pedofilem mordercą ale zupełnie normalnym człowiekiem.
Ty zakładasz, że istnieją ludzie źli dla ciebie i innych.
Ja zakładam, że to jaki człowiek będzie dla mnie i innych zależy od zasad jakie z nim wspólnie zbuduję. Jeśli zbuduję odpowiednie zasady będzie moim sprzymierzeńcem i współpracownikiem, jeśli zbuduję wadliwe zasady będzie moim wrogiem i zagrożeniem dla mnie.
29-02-2016 07:13 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ty chcesz Trynkiewicza schwytać, osądzić, skazać i ukarać
>Ja chcę stworzyć takie warunki, w których Trynkiewicz nie stanie się pedofilem mordercą ale zupełnie normalnym człowiekiem.
JAK!

>Ja zakładam, że to jaki człowiek będzie dla mnie i innych zależy od zasad jakie z nim wspólnie zbuduję. Jeśli zbuduję odpowiednie zasady będzie moim sprzymierzeńcem i współpracownikiem, jeśli zbuduję wadliwe zasady będzie moim wrogiem i zagrożeniem dla mnie.
No to ciekaw jestem jakie wspólne zasady ustalisz z Trynkiewiczem
01-03-2016 19:06 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)

>Zapomniałeś dopisać tworząc wszechmocnych i całkowicie bezsilnych, tworząc obrzydliwie bogatych i obrzydliwie biednych, tworząc wysokie wieże ze szkła i stali, zaraz obok ruder walących się ludziom na głowę.
Pomidor
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Odpowiedź Krystkona już przeczytałeś.
>Moja jest prostsza
>>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
>Tworząc Prawo, policję i sądy

Wiesz Szarleyu, że ja już nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz głosowałem w waszych wyborach radnych, posłów, senatorów, prezydentów. Minęło tyle lat, że już nie wiem. Kiedyś, wiele lat wstecz, kiedy byłem jeszcze młody głosowałem na Kwaśniewskiego. Tyle jeszcze pamiętam.

Nie wierzę w wasz świat. To nie jest dobry świat a już na pewno nie jest dobry dla mnie.

Nie martw się jednak zbytnio nie zakwestionuję w związku z tym wszelkich zasad. Częściowo uznam je nawet jeśli nie są moje. Przecież nie możemy pozabijać się w walce o własne światy. Musimy się zgodzić na wspólny świat.
28-02-2016 21:39 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wiesz Szarleyu, że ja już nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz głosowałem w waszych wyborach radnych, posłów, senatorów, prezydentów.

Twój wybór hipokryto

>Nie wierzę w wasz świat.
Trudno, w twój nikt oprócz ciebie nie wierzy

>To nie jest dobry świat a już na pewno nie jest dobry dla mnie.
Chcesz kraść i dziwisz się że okradani tego nie lubią? Dziw się dalej

>Musimy się zgodzić na wspólny świat.
Nie, nie musimy
Ja uważam, że na drogach powinny istnieć zasady bezpiecznego poruszania się a złamanie tych zasad powinno być karane, kara zas powinna być egzekwowana
Ty uważasz inaczej, ale na pytanie dlaczego poradzisz się tylko rozpłakać że pracujesz w niedziele

Biedny ty biedny. sam jeden w niedzielę na cały swiat pracuje
Co byśmy bez ciebie zrobili po ciemku bez wody, bez medycznej opieki, policji, gaszących, restauracji i kin... to wszystko ty sam....

żal mi cie. takiś głupi, ze w to wierzysz
03-03-2016 09:23 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
A czasem nie przez krystkonizm, w którym własność generuje koszty w postaci podatków?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-03-2016 10:37 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
>A czasem nie przez krystkonizm, w którym własność generuje koszty w postaci podatków?

Tu chłopcy pytają wg mnie o to, co kiedy w proponowanym przeze mnie modelu i w tych złożonych zależnościach międzyludzkich jakie powstałby w oparciu o nowe zasady, ktoś z trudem wypracowałby sobie własne mieszkanko, po czym w pocie czoła harowałby na podatek, żeby jego mieszkanko pozostało wciąż jego, ale na horyzoncie pojawił się człowiek ze stosunkiem do nowych zasad takim jak mój do obowiązujących i oświadczył fajnie się tu bawicie w te godzinki, ewidencjonowane świadectwa własności i takie tam ale ja mam to kompletnie w dupie i wyjdź stąd, bo teraz ja zajmuję to mieszkanie a jak się nie podoba to w papę.

Chłopcy pytają co wtedy. Czy przyjeżdża ekipa komorniczo-policyjno-wojskowa nowego systemu i delikwenta na kopach z mieszkania co się ośmielił zapisy o własności prywatnej stojące w jednej, powszechnej, rozproszonej księdze kapitału zakwestionować czy jednak inaczej. Pytanie zawiera w sobie silną sugestię, że o ile w nowym systemie miałby działać ekipy komorniczo-policyjno-wojskowe używające pistoletów do obrony zaewidencjonowanej własności prywatnej to będzie dokładnie tak samo jak teraz i żadnej nowej jakości w tym nie ma, więc po co cokolwiek zmieniać.

No i ja tu niejako zgadzając się z chłopcami, że o ile grożące wszystkim lotne ekipy komorników w asyście policji i wojska nadal mają być fundamentem to zmiany jakości nie ma, próbowałem wyjaśnić, że moje postulaty i proponowane rozwiązania mają modyfikować motywację ludzi podczas budowania wzajemnych stosunków społecznych.

Nie ma szans na zmniejszenie agresji w działaniach egzekucyjnych bez zwiększenia w masie ludzkich umysłów akceptacji dla cudzej własności prywatnej. Konieczna agresja egzekucyjna funkcjonariuszy państwa jest odwrotnie proporcjonalna do powszechnego poczucia sprawiedliwości. Tam gdzie panuje powszechne poczucie sprawiedliwości i zgoda nie potrzeba w ogóle funkcjonariuszy państwa, tam gdzie panuje powszechne poczucie niesprawiedliwości i ogólna niezgoda potrzeba wojska na ulicach.

------------------
Chłopcy są jak komuniści swego czasu, nie dopuszczają do siebie myśli, że jest niesprawiedliwie i wierzą, że jest sprawiedliwie. Usadowili się przy korycie i sądzą, że są niepokonani. Nie zwracają uwagi na napięcie innych ludzi, bo mają innych za nic. Przyjdzie jednak czas, że jak poprzednicy dostaną raz a porządnie z partyzanta, podwiną swoje ogony i pochowają się w swoich willach. Po nich przyjdą następni "dobrzy", z którzy z czasem staną się tymi "złymi".
03-03-2016 11:02 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
>>A czasem nie przez krystkonizm, w którym własność generuje koszty w postaci podatków? >Tam gdzie panuje powszechne poczucie sprawiedliwości i zgoda nie potrzeba w ogóle funkcjonariuszy państwa
No to w takim razie pytam czy dzięki podatkom od własności poczucie sprawiedliwości i zgoda będą powszechne?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-03-2016 11:15 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>W jaki sposób państwo będzie chronić moją własność?
>>>A czasem nie przez krystkonizm, w którym własność generuje koszty w postaci podatków? >Tam gdzie panuje powszechne poczucie sprawiedliwości i zgoda nie potrzeba w ogóle funkcjonariuszy państwa
>No to w takim razie pytam czy dzięki podatkom od własności poczucie sprawiedliwości i zgoda będą powszechne?

Wg mnie zdecydowanie powszechniejsze ale chłopcy - moi przeciwnicy, którzy usadowili się wygodnie przy korycie, znaczy "dorobili się" wyraźnie temu zaprzeczą.
Jacek już zapowiadał, że w takim rozwiązaniu jeden człowiek drugiemu będzie z nienawiścią skakał do gardła.

Chłopcy są jak swego czasu komuniści, nie dopuszczają do siebie nawet myśli, że jest niesprawiedliwie i autentycznie wierzą, że jest sprawiedliwie. Sądzą też, że inni uważają podobnie do nich przez co czują są niepokonani w tym przekonaniu.

-----
przepraszam trochę namotałem z tymi odpowiedziami, bo mi wyskakują denerwujące komunikaty, "nie możesz odpowiedzieć na to, na co ktoś inny już odpowiedział", więc cofam, tekst przepada, piszę od nowa, znowu komunikat i na koniec już nie wiem co w końcu zostało opublikowane a co nie, jeśli coś jest powtórzone lub niespójne to nie moja wina tylko błędnego rozwiązania forum, które prowadzi do utraty treści
03-03-2016 11:40 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>czy dzięki podatkom od własności poczucie sprawiedliwości i zgoda będą powszechne?
>Wg mnie zdecydowanie powszechniejsze
Ale co konkretnie daje podstawę do takiego sądu?

>moi przeciwnicy, którzy usadowili się wygodnie przy korycie, znaczy "dorobili się" wyraźnie temu zaprzeczą
Samo "moi przeciwnicy wyraźnie temu zaprzeczą" lepiej podkreśla, że nie znalazłeś żadnej stojącej za ich stanowiskiem racji.

>Chłopcy [...] nie dopuszczają do siebie nawet myśli, że jest niesprawiedliwie
A może po prostu sądzą, że jest optymalnie?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-03-2016 12:04 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>czy dzięki podatkom od własności poczucie sprawiedliwości i zgoda będą powszechne?
>>Wg mnie zdecydowanie powszechniejsze
>Ale co konkretnie daje podstawę do takiego sądu?

Podam przykład dwóch grup ludzkich powstałych dla realizacji pewnych zadań:
1. Grupa więźniów przekopująca tunel kolejowy przez górę
2. Grupa ochotników reprezentująca miasto na turnieju miast zorganizowanym podczas festynu

pytania
która z tych grup potrzebuje aparatu przymusu i dlaczego?
która z tych grup nie potrzebuje aparatu przymusu i dlaczego?

Może tak wyrażę podstawę takiego sądu
Wadliwość systemu społecznego można mierzyć siłą aparatu przymusu, im większa siła aparatu przymusu tym system społeczny bardziej wadliwy.

Cudza własność prywatna, opodatkowana podatkiem od własności określanym w demokracji bezpośredniej, w sytuacji kiedy nie istnieją żadne inne podatki i opłaty państwowe jest wielokrotnie łatwiejsza do zaakceptowania od cudzej nieopodatkowanej własności, w sytuacji kiedy obowiązują podatki pośrednie.

Oczywiście muszę zakładać, że inni mają zbliżone poczucie sprawiedliwości do mnie, wykluczając nieco tych "po dorobieniu się", bo oni będą zainteresowani wyłącznie tym, żeby zachować własne mienie bez uszczerbku, bez wysiłku i bez konieczności świadczenia czegokolwiek innym ludziom w zamian za ustanie tego co przecież już mają i do posiadania czego są już przyzwyczajeni.
03-03-2016 12:33 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wadliwość systemu społecznego można mierzyć siłą aparatu przymusu, im większa siła aparatu przymusu tym system społeczny bardziej wadliwy.

Daj swój mail świadkom Jehowy. Oni też pięknie rysują Raj
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wadliwość systemu społecznego można mierzyć siłą aparatu przymusu, im większa siła aparatu przymusu tym system społeczny bardziej wadliwy.
>Daj swój mail świadkom Jehowy. Oni też pięknie rysują Raj

Skoro już Szarleyu znalazłem się w czarnej dupie, to powinienem nie tylko z tej czarnej dupy wydostać się, a łatwo nie jest, ale także zrobić coś, żeby czarna dupa przestała istnieć, żeby kolejny człowiek nie musiał w niej tkwić i z niej wydostawać się. Na tym polega solidarność, że inni nie potrzebują powtórzyć moich błędów i mogą czerpać z moich, złych doświadczeń.

Ponadto zauważ ile mam dla ciebie zrozumienia. Rozumiem, że w swoim przekonaniu dążysz do dobra. Szkoda, że nie zwracasz uwagi na ilość przemocy jaka jest konieczna w tym osiąganiu dobra i że skutecznie wypierasz obraz rzeczywistości jaki jest konsekwencją dominacji twoich idei. Ty zdaje się nie dostrzegasz związku własnych idei z podziałem świata na obrzydliwą biedę i obrzydliwe bogactwo lecz potrafisz wręcz zbudować wniosek, że obrzydliwa bieda i bogactwo są konsekwencja nie trzymania się twoich zasad.

Powiedz mi co to za cholerna natura homo sapiens, że poglądy zmienia jedynie w obliczu strachu?
Wszyscy królowie, którym ścięto łeb zapewne do ostatnich chwil wierzyli, że reprezentują dobro w walce ze złem i może naszła takiego wątpliwość dopiero na widok rozwścieczonego człowieka, który zamierzał się, żeby mu ściąć głowę.

Nie zauważyłeś Szarleyu, że walka wszystkich ludzi na tym świecie to walka dobra ze złem? I że walczące strony zawsze mają sprzeczne przekonania o tym kto jest tym dobrym a kto złym?

Na razie Szarleyu oleję świadków Jehowy a skupię się nad tym, żeby zakwestionować twoje wartości. Nawet nie będę polemizował z politykami, bo to zazwyczaj puści ludzie, którzy nie wierzą w nic prócz miejsc przy korycie, tylko właśnie z tobą i tobie podobnymi, którzy realnie tworzycie współczesny system społeczny. Politycy to tylko wasi przydupasy, którzy powiedzą wszystko co lud zechce usłyszeć. To jest tylko nakładka, źródło jest tu. Źródłem są zwykli ludzie, którzy rozróżniają dobro od zła, na swój sposób.
03-03-2016 13:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Wadliwość systemu społecznego można mierzyć siłą aparatu przymusu, im większa siła aparatu przymusu tym system społeczny bardziej wadliwy.
>>Daj swój mail świadkom Jehowy. Oni też pięknie rysują Raj
>Skoro już Szarleyu znalazłem się w czarnej dupie, to powinienem nie tylko z tej czarnej dupy wydostać się, a łatwo nie jest,
To się wydostawaj, a nie oskarżaj stale innych że oddychają powietrzem

>ale także zrobić coś, żeby czarna dupa przestała istnieć, żeby kolejny człowiek nie musiał w niej tkwić i z niej wydostawać się.

Zrób! Proszę Cię, zrób!!!!
Twoje koncepcja świata bez długów, bez przemocy jest wprost cudowna, jest piękna jak Raj ŚJ. Tylko.... nierealna.

I nie oskarżaj każdego kto widzi tę nierealność, że jest od razu twoim wrogiem
nie obwiniaj każdego kto widzi tę nierealność że opływa w nieuprawnione dostatki
Obudź się, poznaj najpierw świat który chcesz zmienić

Mieszkasz w Berlinie. Policjant na skrzyżowaniu nie DOMINUJE, ale POMAGA organizować ruch uliczny. Bez niego będzie chaos.
Chcesz być niezgodny? Bądź! ale nie jeździj lewym pasem autostrady, bo kogoś zabijesz

Chcesz przekona innych? Przekonuj, ale Twoje argumenta to płacz nad swoją rzekomą biedą, oskarżanie innych, że jedzą chleb z masłem lub KRETYŃSKI argument "wymyśl za mnie szczegóły"

I bardzo cię proszę CZYTAJ co piszę i odpisuj na to co JA piszę a nie na to o wyczytałeś w swojej chorej wyobraźni

>Rozumiem, że w swoim przekonaniu dążysz do dobra. Szkoda, że nie zwracasz uwagi na ilość przemocy jaka jest konieczna w tym osiąganiu dobra i że skutecznie wypierasz obraz rzeczywistości jaki jest konsekwencją dominacji twoich idei.

Nigdy nie byłem zwolennikiem przemocy, to nas różni. Uważam przemoc za ostateczność i mniejsze zło. Np jestem zwolennikiem egzekwowania drogowych mandatów, Ja uważam, że należy je ściągać z konta, ty chcesz naruszającemu przepis postawić szlaban i fuzycznie zakazać mu poruszania się po drogach. TY chcesz uwięzić człowieka za jedno przekroczenie prędkości! TWOJ system jest przemocny

>Ty zdaje się nie dostrzegasz związku własnych idei z podziałem świata na obrzydliwą biedę i obrzydliwe bogactwo lecz potrafisz wręcz zbudować wniosek, że obrzydliwa bieda i bogactwo są konsekwencja nie trzymania się twoich zasad.
Nie, nie dostrzegam, nie tylko swojej winy, ale też nie dostrzegam abz wszyscy żyli wyłącznie w nędzy lub w bogactwie. Co więcej dostrzegam że nadmierne rozwarstwienie jest złe, i dlatego krytykuję twoje pomysły które do niego doprowadzą
Do dziś nie odniosłeś się do przykłady jednopersonalnej własności jamalskiego rurociągu czyli możliwej WYŁACZNIE W twoim systemie nieograniczonej koncentracji kapitału

>Powiedz mi co to za cholerna natura homo sapiens, że poglądy zmienia jedynie w obliczu strachu?
Przestań mędrkować i używać nieadekwatnych słów. Poglądy mogę zmienić pod wpływem argumentów. TYLKO ICH UŻYJ!!!!

>Nie zauważyłeś Szarleyu, że walka wszystkich ludzi na tym świecie to walka dobra ze złem?
Nie, nie zauważyłem. Nawet nie zauważyłem żeby wszyscy ludzie tylko walczyli.

>I że walczące strony zawsze mają sprzeczne przekonania o tym kto jest tym dobrym a kto złym?
Też nie zauważyłem, ale uważam, że nie powinieneś wjeżdżać na skrzyżowanie na czerwonym świetle i nei jest to kwestia przekonań tylko zwykłej spolecznej ORGANIZACJI

>Na razie Szarleyu oleję świadków Jehowy a skupię się nad tym, żeby zakwestionować twoje wartości.
NAWET ICH NIE ZNASZ NIE ZADAŁEŚ SOBIE NAWET ODROBINY TRUDU, ŻEBY JE POZNAĆ I ZROZUMIEĆ POLEMIZUJESZ ZE SWOIMI PROJEKCJAMI

>tylko właśnie z tobą i tobie podobnymi, którzy realnie tworzycie współczesny system społeczny. Politycy to tylko wasi przydupasy, którzy powiedzą wszystko co lud zechce usłyszeć. To jest tylko nakładka, źródło jest tu. Źródłem są zwykli ludzie, którzy rozróżniają dobro od zła, na swój sposób.

Właśnie udowodniłeś, że NIE ZADAŁEŚ SOBIE NAWET ODROBINY TRUDU, żeby poznać moje poglądy

Jesteś tylko chorym z zawiści człowieczkiem, z zawiści o to, że ktoś inny pracował odkładał 1000 euro miesięcznie i ma dom, a ty pracujesz przepuszczasz 1000 euro na najm i domu nie masz

KAŻDY polski robotnik KAŻDY!!!!! mając twoje dochody miałby dom!
03-03-2016 15:42 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> KRETYŃSKI argument "wymyśl za mnie szczegóły"

Widzę, że nadal żywisz nadzieję
W popłochu zawsze ucieka się w ogólniki gdy ktoś dociska do muru.
Chyba więcej niż ogólniki i fantazyjne pryncypia z K H-K wycisnąć się teraz nie da.

> Właśnie udowodniłeś, że NIE ZADAŁEŚ SOBIE NAWET
> ODROBINY TRUDU, żeby poznać moje poglądy

Don Kichot tak był b. zaangażowany w swoją walkę, że nie starczyło mu czasu by rozglądnąć się poza swoje projekcje, nie mówiąc o refleksji. Przedstawienie pt. krystkonizm musi trwać, gdyż daje mu jakąś nadzieję: zawsze pokładaną w przyszłości, nigdy tu i teraz.
Zawsze w wymyślonych chochołach, nigdy w ludziach. On ich - jak sam juz wielokrotnie napisał - nie lubi, stąd nie do nich jest to wszystko adresowe, ale ma służyć tylko i wyłącznie wysyłającemu komunikat.

Swoją drogą gdzieś czytałem, że trudnym doświadczeniom człowiek zawsze musi nadać jakiś wyższy sens, niełatwo przejść nad nimi do porządku dziennego, szybko wyciągnąć wnioski, wziąć się za siebie itd.
Taka kondycja ludzka, dość zresztą powszechna
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zdajesz Jacku sobie sprawę że wzięciem się za siebie nazywasz akceptację dla współczesnie powszechnych wartości? Bo wziąwszy się za siebie wg jakich zasad mialbym działać?
03-03-2016 17:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Zdajesz Jacku sobie sprawę że wzięciem się za siebie nazywasz akceptację dla współczesnie powszechnych wartości? Bo wziąwszy się za siebie wg jakich zasad mialbym działać?

Np mycie zębów i przechodzenie na zielonym świetle?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zdajesz Jacku sobie sprawę że wzięciem się za siebie nazywasz akceptację dla współczesnie powszechnych wartości? Bo wziąwszy się za siebie wg jakich zasad mialbym działać?
>Np mycie zębów i przechodzenie na zielonym świetle?

Wykreowanie Billa Gatesa, wykreowanie setek tysięcy ekonomicznych uchodźców bez żadnego dochodu płynących na pontonach przez zimowe morze z niemowletami na rękach bez umiejętności pływania po 80 luda na jednym pontoniku, że wystarczy maleńka dziurka w gumoie a nikt się nawet nie dowie, że próbowali dopłynąć do dochodu.

Co musiałbys Szarleyu przeżyć żeby wsiąść na taki ponton np. z 2-letnim wnukiem?

Myślisz, że to bez związku z waszą ekonomią? Że to inni źli ludzie a nie ty? Bo ty bronisz praw pracowniczych tak, że ją w Niemczech pracując każdego dnia bez nich nie mogę się nawet utrzymać? Bo nie potrafię waszych zawodów?
03-03-2016 21:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wykreowanie Billa Gatesa, wykreowanie setek tysięcy ekonomicznych uchodźców bez żadnego dochodu płynących na pontonach przez zimowe morze z niemowletami na rękach bez umiejętności pływania po 80 luda na jednym pontoniku, że wystarczy maleńka dziurka w gumoie a nikt się nawet nie dowie, że próbowali dopłynąć do dochodu.

I? Ja temu jestem winien? Ty się nie poczuwasz. to do twojego kraju jadą

>Co musiałbys Szarleyu przeżyć żeby wsiąść na taki ponton np. z 2-letnim wnukiem?
Na pewno nie taki dobrobyt jaki tobie zapewnia Federalna republika

>Myślisz, że to bez związku z waszą ekonomią?
znów projekcja? Ty na tej ekonomii korzystasz więcej niż ja, to na twój Kindergeld Niemcy VAT płacą

>Że to inni źli ludzie a nie ty? Bo ty bronisz praw pracowniczych tak, że ją w Niemczech pracując każdego dnia bez nich nie mogę się nawet utrzymać?

Skończ konfabulować. Stać cię na mieszkanie na które polski listonosz musiałby trzy miesiące pracować. Z dobrobytu w dupie ci się poprzewracało

>Bo nie potrafię waszych zawodów?
Dostałeś od społeczeństwa kapitał = wykształcenie. Przepiłeś? = twój wybór.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>I? Ja temu jestem winien? Ty się nie poczuwasz. to do twojego kraju jadą

Czuję, że to wina tych, którzy sprzeciwiają się podatkom od kapitału, za to chwalą podatki pośrednie, sprzeciwiają się podatkom określanym w demokracji bezpośredniej i emisji pieniądza innej niż poprzez prywatne banki wspierane w razie braków pieniędzmi zebranymi od biedoty w podatkach pośrednich, sprzeciwiają się jawności kapitału choć żądają jego państwowej egzekucji, żądają kar za zdradzenie ich tajemnic oburzając się jednocześnie na to, kiedy ktoś tai przed nimi istotne informacje, żądają ograniczonej odpowiedzialności tych, którzy skąpani są w złocie i nieograniczonej odpowiedzialności tych, którzy niczego nie posiadają.

Tak to może być ich wina. Jesteś jednym z nich?

>Na pewno nie taki dobrobyt jaki tobie zapewnia Federalna republika

Kto to jest Federalna republika, żeby mi dobrobyt zapewnić? Nie po to zapieprzam w fabryce słońca i nieba nie widząc, świeżym powietrzem nie oddychając, żeby się od ciebie dowiedzieć, że ktoś się mną opiekuje i mi dobrobyt zapewnia. Chyba ja jemu.

>znów projekcja? Ty na tej ekonomii korzystasz więcej niż ja, to na twój Kindergeld Niemcy VAT płacą

A może Kindergeld dla moich dzieci wypłacany jest z kasy wykreowanej przez niemieckie banki prywatne?

>Skończ konfabulować. Stać cię na mieszkanie na które polski listonosz musiałby trzy miesiące pracować. Z dobrobytu w dupie ci się poprzewracało

Jak stać mnie, jak nie jest moje, tylko cudze a o zakupie to w ogóle zapomnij. Skąd ten wniosek. Najprawdopodobniej nigdy tego mieszkania nie kupię, więc jak mnie stać?

>Dostałeś od społeczeństwa kapitał = wykształcenie. Przepiłeś? = twój wybór.
No przecież tu wykorzystuję to czego nauczyłem się i to czego doświadczyłem ale ty to nazywasz przepijaniem. Polemizując z tobą przepijam wykształcenie? A podporządkowując się twoim zasadom, niech zgadnę, byłbym trzeźwy?
04-03-2016 07:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>I? Ja temu jestem winien? Ty się nie poczuwasz. to do twojego kraju jadą
>Czuję, że to wina tych, którzy sprzeciwiają się podatkom od kapitału,
Czujesz, ale udowodnić nijak nie poradzisz.
Co więcej udowodniłem Ci, że podatki w Twoim systemie wyceny majątku doprowadzą do niewyobrażalnej dziś koncentracji kapitału (jednopersonalna własność jamalskiego rurociągu)
Wykazałem Ci niemoralność rozwiązania w którym salowa z pensją 1700 zł brutto będzie płacić podatki na ordynatora, który sprzeda dom i zamieszka w hotelu bo to mu się będzie opłacało!

Zadałem (nie ja jeden) Ci setkę pytań o twój system i w szczegółach się totalnie pogubiłeś, a udowodniono ci, że dzisiejszy system jest po prostu dla wszystkich z tobą włącznie korzystniejszy

>sprzeciwiają się podatkom określanym w demokracji bezpośredniej
Nie sprzeciwiam się! Pokaż mi jak to się robi Pokaż JAK J A K!
Nawet nie odpowiedziałeś na pytanie jak często powinien być naliczany i płacony podatek.

>Tak to może być ich wina. Jesteś jednym z nich?
Po co pytasz, skoro odpowiedź dawno sobie sam wymyśliłeś?
Ty nie potrzebujesz rozmówcy do rozmowy, tobie wystarcza werbalny onanizm

>>Na pewno nie taki dobrobyt jaki tobie zapewnia Federalna republika
>Kto to jest Federalna republika, żeby mi dobrobyt zapewnić? Nie po to zapieprzam w fabryce słońca i nieba nie widząc, świeżym powietrzem nie oddychając,

Znów konfabulujesz. W zeszłym tygodniu odrobiłeś w niedzielę i w tygodniu pracowałeś po 6 godzi dziennie.

Myślisz, że górnik słońce widzi?

>>znów projekcja? Ty na tej ekonomii korzystasz więcej niż ja, to na twój Kindergeld Niemcy VAT płacą
>A może Kindergeld dla moich dzieci wypłacany jest z kasy wykreowanej przez niemieckie banki prywatne?
Dostajesz? to się ciesz.

>>Skończ konfabulować. Stać cię na mieszkanie na które polski listonosz musiałby trzy miesiące pracować. Z dobrobytu w dupie ci się poprzewracało
>Jak stać mnie, jak nie jest moje, tylko cudze a o zakupie to w ogóle zapomnij.
Każdy polski robotnik mając twój dochód kupiłby mieszkanie!

>Najprawdopodobniej nigdy tego mieszkania nie kupię, więc jak mnie stać?
Każdy polski robotnik mając twój dochód kupiłby mieszkanie! Nie poradzisz? Twój problem, a jedynym rozwiązaniem jakie proponujesz, jest opodatkowanie polskich robotników, biedniejszych od ciebie.

>>Dostałeś od społeczeństwa kapitał = wykształcenie. Przepiłeś? = twój wybór.
>No przecież tu wykorzystuję to czego nauczyłem się i to czego doświadczyłem ale ty to nazywasz przepijaniem.
Ekonomiczne magisterium wykorzystujesz do mycia garnków u Bahlsena?

>Polemizując z tobą przepijam wykształcenie? A podporządkowując się twoim zasadom, niech zgadnę, byłbym trzeźwy?

Pracowałbyś w swoim zawodzie przynosząc społeczeństwu większą korzyść i więcej zarabiając
04-03-2016 11:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>
>No przecież tu wykorzystuję to czego nauczyłem się i to czego
>> doświadczyłem ale ty to nazywasz przepijaniem.
> Ekonomiczne magisterium wykorzystujesz do mycia garnków u Bahlsena

Nie no. Dodajmy jeszcze jeżdżenie firmowym samochodem po Berlinie
Krystian nie przypadkiem nie odpowiada na moje pytanie jak to się stało, że po uniwerku nie pracuje umysłem jak 90% innych absolwentów, tylko mięśniami. Nie przypadkiem..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
04-03-2016 12:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Polemizując z tobą przepijam wykształcenie? A podporządkowując
> się twoim zasadom, niech zgadnę, byłbym trzeźwy?

Po prostu szybciej spłaciłbyś zaciągnięte zobowiązania. Pytanie, czy naprawdę chciałbyś i czy nie zasłaniałbyś się nieuczciwością wszystkich pracowników umysłowych we wszechświecie, żeby pokryć mgłą smoleńską chroniczny brak wizj własnego rozwoju.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Po prostu szybciej spłaciłbyś zaciągnięte zobowiązania. Pytanie, czy naprawdę chciałbyś i czy nie zasłaniałbyś się nieuczciwością wszystkich pracowników umysłowych we wszechświecie, żeby pokryć mgłą smoleńską chroniczny brak wizj własnego rozwoju.

Podoba mi się ciężka robota fizyczna o możliwie wysokim stopniu skomplikowania ale zarobki mi się nie podobają, czas wolny mi się nie podoba i ogólnie kultura stosunków. Choć teraz i tak mam takie luzy w porównaniu z tym co było wcześniej, że szok.

To jest mój kierunek rozwoju ale wówczas muszę wieźć życie, które nie będzie permanentnym zagrożeniem mojej egzystencji i egzystencji moich dzieci tak jak jest teraz. Nie mogę nieustannie bać się, że już za 15 dni nie będę miał gdzie mieszkać i odpoczywać po ciężkiej pracy, że nie będę miał za co kupić taniego fast fooda.

Tobie też polecam pracę fizyczną bo fizycznie czujesz się po prostu doskonale. Wcześniej kiedy spędziłem 10 lat przy biurku w fotelu wpatrzony w monitor czułem się koszmarnie. Bóle pleców, bóle głowy, bezsenność. Teraz jedyne co mi doskwiera to bieda. Nienawidzę biedy. Jedziesz rowerem, złapiesz kapcia i nie masz za co dojechać miejskim autobusem do roboty. Okropne.

Rozważając swoją ścieżkę rozwoju ustaliłem Jacku, że królem nie opłaca się być. Popatrz jak wszyscy królowie zazwyczaj kończą. Tragicznie. Popatrz np. teraz na takiego Wałęsę. 50.000 dolców za byle wykładzik o rozwaleniu komuny na zachodnich prywatnych uczelniach dla synalków i córeczek majętnych cwaniaków + kolacyjki + podróże + hotele i inne duperele ale czy on jest z tym szczęśliwy mając tyle przeciwników i wrogów? Czy ma cokolwiek lepiej niż ja w swojej czarnej dupie? Wątpię.
05-03-2016 13:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Podoba mi się ciężka robota fizyczna o możliwie
> wysokim stopniu skomplikowania

Po co w takim razie szedłeś na studia? Wiadomo że do roboty fizycznej o wysokim stopniu skomplikowania nie trzeba robić doktoratu, ani nawet magisterium.

> ale zarobki mi się nie podobają

Ja też chciałbym, aby płacono mi 2x więcej, ale nie dorabiam do tego ideologii i staram się dostrzegać realia.
Wiesz, ile wynosi średnia krajowa w Polsce w branży / zawodzie, w którym pracujesz?

> czas wolny mi się nie podoba i ogólnie kultura stosunków

Ciekawe czy na tyle, aby zmienić pracę.

> Choć teraz i tak mam takie luzy w porównaniu
> z tym co było wcześniej, że szok.

Ajć ajć.. żebyś tylko zbyt wielkich luzów nie miał, przypuszczam żeś wtedy gotów walkę o ideały porzucić

> To jest mój kierunek rozwoju ale wówczas muszę wieźć życie,
> które nie będzie permanentnym zagrożeniem mojej egzystencji
> i egzystencji moich dzieci tak jak jest teraz

A na czym polega owe obecne zagrożenie? Nie rozumiem..

> Nie mogę nieustannie bać się, że już za 15 dni nie
> będę miał gdzie mieszkać i odpoczywać po ciężkiej pracy,
> że nie będę miał za co kupić taniego fast fooda.

Czy Twoja firma jest jakoś niestabilna? Szef chory, albo stary?
Nie ma innych firm, do których mógłbyś odejść, a które wykorzystałyby zdobyte przez Ciebie doświadczenie? Sorry, ale nie bardzo rozumiem ten lęk. Chyba że Cię jakoś nakręca i w ten sposób jest potrzebny, ale zrozumienie tego wymagałoby ode mnie wiedzy specjalistycznej, której nie mam

> Jedziesz rowerem, złapiesz kapcia i nie masz za co
> dojechać miejskim autobusem do roboty. Okropne.

Niestety ja z gruntu niewierzący jestem. Naprawdę musiałbyś zarabiać w swojej firmie bardzo mało. Z drugiej strony napisałeś, że stać Cię na 1000 Eur / mies za wynajem mieszkania, zrazu widać że sprzedajesz ściemę.

> Czy ma cokolwiek lepiej niż ja w swojej czarnej dupie? Wątpię.

Skoro podoba Ci się Twoja praca, trzeba tylko poszukać lepiej płatnej firmy w tej samej lub podobnej branży. Szkoda tylko, że naraziłeś państwo Polskie na koszty kształcenia Cię. To mało uczciwe, choć pewnie wg Twojej etyki bardzo - jak odpuszczanie złodziejowi lub sprawcy wypadku.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-03-2016 19:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bo wziąwszy się za siebie wg jakich zasad mialbym działać?

Np. współdziałania w pracy z ludźmi, wzbudzanie zaufania, nauczenie się lepiej płatnego fachu.
Również zasad etyki, które mówią: nieetycznym jest kogoś zmuszać do altruizmu, etycznym jest nań liczyć.
Kolejny przykład zasady: ten kto spowodował wypadek - płaci za szkody.
Ten kto spowodował Twój uszczerbek na zdrowiu płaci za leczenie, lub nawet siedzi w więzieniu.
Bardzo Ci się takie zgodne zasady nie podobają, prawda Niezgodniaku?

Chciałbyś lepiej zadbać o sprawców wypadków, niż jest teraz. Ulżyć im w wielkiej i ciężkiej niedoli.. odpowiadania za swoje czyny.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Bo wziąwszy się za siebie wg jakich zasad mialbym działać?
>Np. współdziałania w pracy z ludźmi, wzbudzanie zaufania,

Pisałem już, że swoją pracę wykonuję najlepiej jak potrafię. 10-15 min poświęcone smartfonowi i forum tego nie zmieniają. Każdy musi mieć choć chwilę przerwy w wysiłku czy skupieniu, żeby móc dalej sprawnie działać. Jedni palą papierosa inni odpisują na post.

>nauczenie się lepiej płatnego fachu.

Wyceny są bardzo niesprawiedliwe bowiem skażone ogromną dawką przemocy, tajemnic, kłamstw, zmów i manipulacji. Żeby dobrze zarabiać samemu potrzeba innymi manipulować a to nie jest fajne. Znaczy niefajne dla niektórych, bo dla innych to nawet śmieszne.

>Również zasad etyki, które mówią: nieetycznym jest kogoś zmuszać do altruizmu, etycznym jest nań liczyć.

Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną. To wręcz samodestrukcja, która etyczna być nie może. Podobnie jak uznanie zobowiązań podatkowych bez samodzielnego ustalenia podatku, jak posługiwanie się pieniądzem, bez samodzielnego ustalenia sposobu jego kreacji i emisji itd.

>Kolejny przykład zasady: ten kto spowodował wypadek - płaci za szkody.
A kto powiedział, że nie? Z tym, że to ty chcesz ustalać winę, jej rozmiar i jeszcze ją egzekwować a na to trudno zgodzić się.

Co ma wyższą wartość, to, żeby jakiś sędzia osądził i skazał sprawcę szkody a komornik zmusił sprawcę do wykonania wyroku czy to, żeby własność prywatna polegała na tym, że jedynie właściciel może nią dysponować i żaden sztab urzędników, bankierów, funkcjonariuszy czy kto tam jeszcze?

Chcesz porozmawiać o tym ile wyroków i egzekucji w Polsce jest konsekwencją odmowy naprawienia zawinionej szkody a ile konsekwencją planowej manipulacji korporacji zwykłymi ludźmi?
Co się właściwie w Polsce przymusowo egzekwuje? Sprawiedliwość czy rażącą niesprawiedliwość?

>Ten kto spowodował Twój uszczerbek na zdrowiu płaci za leczenie, lub nawet siedzi w więzieniu.

Sam piszesz, że płaci ten, kto spowodował a masz na myśli, że płacą za niego inni, jego pieniędzmi. Cóż za niekonsekwencja, nikt nie może podejrzeć twojego portfela, jednak urzędnicy i bankierzy mogą dysponować twoim prywatnym portfelem jak swoim? Co? Spodziewasz się, że takie wydawanie pieniędzy za kogoś ciebie nie obejmie a jedynie zmanipulowaną biedotę? Pewnie masz rację.

No ale zastanów się, gdyby urzędnicy i bankierzy nie mogli wydawać kasy z prywatnych portfeli ludzi jak ze swoich własnych, gdyby nie mogli zajmować wynagrodzeń za nierzadko niewolniczą pracę, to może i manipulacji byłoby mniej? Bo nie byłoby już po co manipulować, bo nie dałoby się już tak łatwo jak teraz doić biedaków?

>Bardzo Ci się takie zgodne zasady nie podobają, prawda Niezgodniaku?

Moje zasady? Wykorzystam tekst z "Psów", na których była między innymi kształtowana moja osobowość - BEZAPELACYJNIE!

>Chciałbyś lepiej zadbać o sprawców wypadków, niż jest teraz. Ulżyć im w wielkiej i ciężkiej niedoli.. odpowiadania za swoje czyny.

Chcę bronić niedojrzałych, niewykształconych, nierozwiniętych emocjonalnie, nierozumiejących otaczającej ich rzeczywistości biedaków przed bezwzględnymi, cwanymi, całkowicie obojętnymi na los drugiego człowieka manipulatorami, którzy dla wydojenia biedoty z resztek godności zbudowali sobie potężne narzędzie w postaci aparatu przymusu państwowego

Dlaczego ty jesteś taki nieempatyczny człowieku?
Nie czujesz cierpienia innych ludzi? Przecież mają wypisane je na twarzy.

Wszędzie pełno ludzi z problemami a pomiędzy nimi Jacek ze swoim "nie mam z tym problemu". Skoro ty nie masz z tym problemu to może, pomyślałem, ktoś powinien ci z tego problem zrobić? Jak sądzisz?
04-03-2016 07:11 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>nauczenie się lepiej płatnego fachu.
>Wyceny są bardzo niesprawiedliwe bowiem skażone ogromną dawką przemocy, tajemnic, kłamstw, zmów i manipulacji. Żeby dobrze zarabiać samemu potrzeba innymi manipulować a to nie jest fajne.
Kolejne konfabulacje i znów obraźliwe
Można sporo zarobić bez manipulacji, Ty chyba nikim nie manipulujesz a dobrze zarabiasz

>Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną.
1 Pyerdolisz. Wg ciebie etycznym jest złodziej?
2 Konfabulujesz. Gdzie widzisz nieopodatkowaną własność. Cokolwiek chcesz nabyć na własność MUSISZ zapłacić podatek.

>>Kolejny przykład zasady: ten kto spowodował wypadek - płaci za szkody.
>A kto powiedział, że nie?
TY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dowód poniżej
>Z tym, że to ty chcesz ustalać winę, jej rozmiar i jeszcze ją egzekwować a na to trudno zgodzić się.

>Co ma wyższą wartość, to, żeby jakiś sędzia osądził i skazał sprawcę szkody a komornik zmusił sprawcę do wykonania wyroku czy to, żeby własność prywatna polegała na tym, że jedynie właściciel może nią dysponować i żaden sztab urzędników, bankierów, funkcjonariuszy czy kto tam jeszcze?

Dla uczciwego człowieka większą wartość ma wypłacenie odszkodowania
Zauważ (choć to dla Ciebie trudne) Sprawca szkody też naruszył czyjąś prywatną własność! W Twoim systemie nienaruszalna jest własność pieniędzy na koncie* natomiast własność roweru już nie, bo jak ci go ktoś zniszczy to nie dostaniesz odszkodowania

* Kolejne twoje kłamstwo, wg ciebie nie wolno mieć na koncie więcej niż czteromiesięczny dochód, więc nadwyżka jest KONFISKOWANA bez jakiegokolwiek poszanowania prywatnej własności

>>Ten kto spowodował Twój uszczerbek na zdrowiu płaci za leczenie, lub nawet siedzi w więzieniu.
>Sam piszesz, że płaci ten, kto spowodował a masz na myśli, że płacą za niego inni, jego pieniędzmi.

Zacznij myśleć, Skoro sam nie chciał zapłacić, bo np jest moralnie niezgodny...

>jednak urzędnicy i bankierzy mogą dysponować twoim prywatnym portfelem jak swoim? Co?

W twoim systemie tak jest. określasz limit oszczędności , przekroczysz? - zabierają

>>Chciałbyś lepiej zadbać o sprawców wypadków, niż jest teraz. Ulżyć im w wielkiej i ciężkiej niedoli.. odpowiadania za swoje czyny.
>Chcę bronić niedojrzałych, niewykształconych, nierozwiniętych emocjonalnie,

Trynkiewicza?

>nierozumiejących otaczającej ich rzeczywistości biedaków przed bezwzględnymi, cwanymi, całkowicie obojętnymi na los drugiego człowieka manipulatorami, którzy dla wydojenia biedoty z resztek godności zbudowali sobie potężne narzędzie w postaci aparatu przymusu państwowego

Ambergold!!!

>Nie czujesz cierpienia innych ludzi?
Znów konfabulacja

>Wszędzie pełno ludzi z problemami
OPODATKOWAĆ ICH!!!! Nie będą mieli własności, nie będą mieli problemów

KRYSTKONIE ! ŚWIAT JEST DALEKI OD DOSKONAŁOŚCI, ALE TWOJ SYSTEM JESZCZE GO ZEPSUJE
04-03-2016 10:30 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Wszędzie pełno ludzi z problemami
> OPODATKOWAĆ ICH!!!! Nie będą mieli własności,
> nie będą mieli problemów

Jak w komunie: teraz wchodzisz do sklepu i nie wiesz, co wybrać.
Komuno, wróć!!
Swoją drogą zdanie "wszędzie pełno ludzi z problemami" najbardziej mi się podoba.
Przyjdź i obsłuż mnie, bo mam problemy, bo Ci każę, bo mam prawo do Twojego czasu, wiedzy a nawet pieniędzy a Ty nie powinieneś ich mieć.
Ja nie muszę nic robić. TY PRZYJDŹ.

Ech, szkoda gadać - jak się chłopak nie pozbędzie roszczeniowej postawy, nawet 1 mln 800 tys małych i średnich firm w Niemczech nie poradzi go zadowolić.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jak w komunie: teraz wchodzisz do sklepu i nie wiesz, co wybrać.
>Komuno, wróć!!
>Swoją drogą zdanie "wszędzie pełno ludzi z problemami" najbardziej mi się podoba.
>Przyjdź i obsłuż mnie, bo mam problemy, bo Ci każę, bo mam prawo do Twojego czasu, wiedzy a nawet pieniędzy a Ty nie powinieneś ich mieć.
>Ja nie muszę nic robić. TY PRZYJDŹ.
>Ech, szkoda gadać - jak się chłopak nie pozbędzie roszczeniowej postawy, nawet 1 mln 800 tys małych i średnich firm w Niemczech nie poradzi go zadowolić.

Z tą wiedzą to nawet ciekawie piszesz, bo Szarley proponował stypendia dla szczególnie uzdolnionych z podatku VAT zebranego w Biedronce. Twierdził, że ponoć to wszystkim płacącym podatek opłaci się, bo wykształcony, szczególnie uzdolniony odpłaci się wiedzą.
Tłumaczyłem Szarleyowi, że wykształcony, szczególnie uzdolniony wiedzę wykorzysta ale do tego tylko, żeby z fundatorów jego stypendiów uczynić biedotę chodzącą na jego smyczy. Szarley nie wierzy a teraz sam widzisz jak swoją wiedzę chętnie przekazałbyś innym.
Miałeś ty Jacku stypendium naukowe? Bo jeśli tak to pasowałoby to do mojej koncepcji odwdzięczania się fundatorom kopem w dupę a porządnym.
05-03-2016 07:22 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Z tą wiedzą to nawet ciekawie piszesz, bo Szarley proponował stypendia dla szczególnie uzdolnionych z podatku VAT zebranego w Biedronce. Twierdził, że ponoć to wszystkim płacącym podatek opłaci się, bo wykształcony, szczególnie uzdolniony odpłaci się wiedzą.

Nie każdy wykształcony, odpłaci się wiedzą. Krystian H-K na koszt sprzedawczyń skończył studia i chce im jeszcze podatek od mieszkań naliczyć na swoje luksusowe mieszkanie

>Tłumaczyłem Szarleyowi, że wykształcony, szczególnie uzdolniony wiedzę wykorzysta ale do tego tylko, żeby z fundatorów jego stypendiów uczynić biedotę chodzącą na jego smyczy.

No tłumaczyłeś, ale nie przekonałeś do swojej chorej imaginacji. To w twoim świecie tak jest

>Miałeś ty Jacku stypendium naukowe? Bo jeśli tak to pasowałoby to do mojej koncepcji odwdzięczania się fundatorom kopem w dupę a porządnym.

A ja miałem stupendium! Dzięki państwowemu stypendium skończyłem studia i oddałem to w podatkach z naddatkiem.
Dostałem stypendium prywatnek, kościelnej fundacji na drugi fakultet i poczuwam się do obowiązku prywatnego łożenia na stypendia dla młodych zdolnych a biednych studentów

Ty swoim fundatorom czym się odwdzięczyłeś? Myciem garów u Bahlsena czy postulatami żeby cię dożywotnio karmili
05-03-2016 11:49 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Sprzedawczyn już nie ma Szarleyu zostały jedynie automaty do przesuwania towarów na taśmie. Sprzedawczyni zlatwiliscie organizując im 2 sieci handlowe należące do 2 rodzin na krzyż.

Nawet jeśli automaty do przesuwania towarów maja jeszcze jakieś własne domy czy mieszkania to już niedługo. Zalatwicie, że wszystko to będzie należeć do kilku cwaniakow już wkrótce.

Także o podatki sprzedawczyn w mojej koncepcji to ty nie martw się.
05-03-2016 12:13 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Sprzedawczyn już nie ma Szarleyu zostały jedynie automaty do przesuwania towarów na taśmie.
1 W czasach kiedy ty studiowałeś były, więc to także sprzedawczynie finansowały ci studia
2 Dla mnie pracownik nigdy nie jest automatem

>Sprzedawczyni zlatwiliscie organizując im 2 sieci handlowe należące do 2 rodzin na krzyż.
My? to znaczy kto? Twoja projekcja mnie i zapewne twoja projekcja Rafała i Jacka?

>Nawet jeśli automaty do przesuwania towarów maja jeszcze jakieś własne domy czy mieszkania to już niedługo.
I tu się na szczęście mylisz. Krystkonizm nie ma szans właśnie dlatego, że sprzedawczynie nie są głupie i nie zgodzą się płacić podatku na najm luksusowego mieszkania w Berlinie dla p. Hamerlik - Konopki. Po prostu IM SIĘ TO NIE OPŁACA.

>Zalatwicie, że wszystko to będzie należeć do kilku cwaniakow już wkrótce.
Znów my? Znów kto?

>Także o podatki sprzedawczyn w mojej koncepcji to ty nie martw się.
Najmniej to ja się martwię o siebie, bo w twoim świecie zapłacę ślad tych podatków które płacę teraz. Moja firma zostanie przez "rynek" wyceniona na góra 1000 złotych (to jedynie komputer) i od wartości takiej firmy będę płacił podatki. Nawet 100% miesięcznie mnie nie rusza
05-03-2016 13:58 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Z tą wiedzą to nawet ciekawie piszesz, bo Szarley proponował
> stypendia dla szczególnie uzdolnionych z podatku VAT zebranego w Biedronce.
> Twierdził, że ponoć to wszystkim płacącym podatek opłaci się, bo
> wykształcony, szczególnie uzdolniony odpłaci się wiedzą.

Wbrew pozorom czasem czytam niektóre wpisy szarleya, jak np. ten wyżej

> Tłumaczyłem Szarleyowi, że wykształcony, szczególnie
> uzdolniony wiedzę wykorzysta ale do tego tylko,
> żeby z fundatorów jego stypendiów uczynić biedotę
> chodzącą na jego smyczy

Dokładnie jak Ty, do tego się w końcu sprowadzają postulaty kształconego ekonomicznie na Uniwersytecie K H-K.
Bingo, daję indywidualnie plusa. Na szczęście wciąż jesteś wyjątkiem, życie nadal pokazuje że zdrowa zasada statystycznie górą - większość wykształconych, szczególnie uzdolnionych swą wiedzę wykorzysta w celu ubogacenia społeczeństwa (w tym fundatorów jego stypendiów) choć też b. często zdarza się skok w bok t.j. ubogaca nie to społeczeństwo które go wychowało/wykształciło, ale inne do którego wyemigruje.

> Szarley nie wierzy

Wbrew pozorom zdarza mi się czytać uważnie szarleya, to co piszesz jasno świadczy o Tobie, nie o nim.

> a teraz sam widzisz jak swoją wiedzę chętnie przekazałbyś innym.

Ano widzę

>Miałeś ty Jacku stypendium naukowe? Bo jeśli tak

Miałem.

> to pasowałoby to do mojej koncepcji odwdzięczania się
> fundatorom kopem w dupę a porządnym

Wow! A jak pasuje?
Wiesz, jakoś nadal nie widzę między mną a Tobą analogii..
I nie chcę ściemniać: nie chciałbym, by jakaś była. Oj, coś musisz lepiej popracować nad lepem swojej ideologii.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
05-03-2016 14:03 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> pasowałoby to do mojej koncepcji odwdzięczania się fundatorom
> kopem w dupę

Czekaj. Jeśli chodzi o Ciebie i etykę (bo na nią niekiedy się powołujesz): czym się odwdzięczyłeś swoim fundatorom? Mógłbyś napisać?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czekaj. Jeśli chodzi o Ciebie i etykę (bo na nią niekiedy się powołujesz): czym się odwdzięczyłeś swoim fundatorom? Mógłbyś napisać?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Moimi fundatorami byli moi rodzice. Nie umiałem tego naonczas właściwie docenić i czuję, że wcale nie odwdzięczyłem się. Mieli nas 4 i przeciętną pracę a więc dla nich to było życie pełne wyrzeczeń.
Muszę najmniej odwdzięczyć się moim 4 dzieciom, za to co dla mnie uczynili moi rodzice, a skoro finansowo prawdopodobnie nie zdołam, bo cwańsi ode mnie nigdy mi już na to nie pozwolą, to przynajmniej budując świat lepszy do życia, w którym człowiek człowiekowi nie jest wilkiem.
06-03-2016 13:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Moimi fundatorami byli moi rodzice.
Płacili czesne za podstawówkę gimnazjum i uniwersyteckie studia?
NIE!!!
Szkoły fundowało ci całe społeczeństwo w tym także listonosze i sklepowe w podatkach.
A ty teraz krzyczysz do nich że płacisz 1000 euro za najm mieszkania i oni ci to mają fundować z podatku od starego matiza czy altanki na działkowym ogródku !


>Muszę najmniej odwdzięczyć się moim 4 dzieciom, za to co dla mnie uczynili moi rodzice, a skoro finansowo prawdopodobnie nie zdołam, bo cwańsi ode mnie nigdy mi już na to nie pozwolą,

Twoja pazerność, wygodnictwo i lenistwo na to nie pozwoli.
Twój egoizm nie pozwoli

Jesteś jedynym ojcem, którego dzieci chodzą głodne, ale on wynajmuje luksusowe mieszkanie
06-03-2016 19:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Moimi fundatorami byli moi rodzice

Piękne naginanie rzeczywistości - Ty nieustannie naiwny jesteś i myślisz, że nikt na fR się nie zorientuje.
Nie, oni łożyli na Twoje utrzymanie podczas studiów. Nie na edukację.

> czuję, że wcale nie odwdzięczyłem się

Nie tylko im. Dziękuję za odpowiedź.

> przynajmniej budując świat lepszy do życia, w
> którym człowiek człowiekowi nie jest wilkiem

Zacznij od siebie. Bo nie bardzo widać gdzie i co budujesz.
Z Twojej wieloletniej twórczości wynika tylko, że chcesz odwrócić rolę w swoim prywatnie ufundowanym XIXw. więzieniu: master-slave.
Bardzo ambitne zadanie. Bardzo.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Z Twojej wieloletniej twórczości wynika tylko, że chcesz odwrócić rolę w swoim prywatnie ufundowanym XIXw. więzieniu: master-slave.
>Bardzo ambitne zadanie. Bardzo.

Potrafiłbym znaleźć lepsze od ciebie kontrargumenty.

Choćby taki, że o ile rolą właściciela-kapitalisty w społeczeństwie jest wyłącznie podejmowanie za innych decyzji i już nic więcej, takich jednak, które wzbudzają u zwykłych ludzi motywację do wysiłku, do współdziałania, do podziału funkcji, do akceptacji podziału dóbr, do oszczędzania zasobów, do efektywności, do odpowiedzialności, do planowania, do organizowania złożonych procesów, do zachowania spokoju to takie działanie jest wartościową pracą i wysokie wynagrodzenia tak szczególnych zdolności jest w pełni uzasadnione.

Podobne argumenty mógłbyś budować dla obrony wartości wypełniaczy kwitów. Skoro świstki papieru i cyferki na nich zapisane prowadzą do tego, że grupa ludzi każdego dnia przejawia wspólną aktywność, zgodnie działając w kierunku zaspokojenia własnych i cudzych potrzeb, to wypełnienie tych wszystkich świstków papieru, bez których aktywność i zgodność grupy nie wystąpiłaby, jest wartościową pracą a skoro wartościowa to i winna być odpowiednio nagrodzona.

Ty oczywiście wciąż nawiązujesz do tego, że bez decydentów, siły ich nadrzędności, znaczenia i roli kwitów rozrachunkowych społeczeństwo przekształciłoby się w słabozorganizowane sfory wygłodniałych ludzi ale ja potrafię lepiej od ciebie to uargumentować. Znalazłbym 1000 argumentów.

Rozumiem twoje stanowisko a teraz ty zrozum moje.
Pojmij wreszcie prostą zależność. Twoje szczęście zależy od szczęścia innych ludzi. Nie dasz rady zbudować własnego szczęścia w otoczeniu nieszczęśliwych ludzi. Po prostu nie uda ci się to, nawet jeśli chwilami wydaje ci się, że to już jest to. Myśl perspektywicznie.
07-03-2016 07:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Rozumiem twoje stanowisko a teraz ty zrozum moje.
> Pojmij wreszcie prostą zależność. Twoje szczęście zależy od
> szczęścia innych ludzi. Nie dasz rady zbudować własnego szczęścia
> w otoczeniu nieszczęśliwych ludzi. Po prostu nie uda ci się to,
> nawet jeśli chwilami wydaje ci się, że to już jest to. Myśl perspektywicznie.

Znamienne, że rozmnażasz swoją osobistą historię w 'otoczenie nieszczęśliwych ludzi'.
Razem raźniej.
Niestety wciąż rozmawiasz ze swoją projekcją a nie ze mną, nie odniosę się do Twoich oskarżeń gdyż jak widzę od miesięcy, nie ma to żadnego sensu.

Wierzę głęboko (choć nie jestem pewny), że uda Ci się wyjść ze swojej sytuacji własnymi siłami, tak jak własnymi się w nią wpakowałeś w 2008r. a i wcześniej, kupując obrazki z TV i nie ucząc się na studiach. Człowiek czasem się zmienia.
Bywaj zdrów, życzę udanego życia. Bez odbioru.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-03-2016 19:44 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Muszę najmniej odwdzięczyć się (..) a skoro finansowo
> prawdopodobnie nie zdołam, bo cwańsi ode mnie nigdy
> mi już na to nie pozwolą (..)

Masz na myśli inteligentniejszych kolegów po windykacyjnym fachu?
Chciałbyś, by Ci na powrót pozwolili? Hm..
Znam wielu ludzi, którzy brali kredyty w latach 2005-2009.
U niektórych z nich kapitał do spłacenia jest dziś większy, niż w dniu zaciągania. A jednak ciągną swój wózek, nie płaczą jak mała dziewczyna której nabito guza - zachowują spokój i godność.
Wiesz, jaka jest różnica między nimi i Tobą?

Ty zajmujesz się fantazjowaniem, a dług rośnie.
Oni nie fantazjują, dlatego kiedyś wszystko spłacą, bank z hipoteki wykreślą i będą wolni, jak taczanka w stepie.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>zachowują spokój i godność.
>Wiesz, jaka jest różnica między nimi i Tobą?
>Ty zajmujesz się fantazjowaniem, a dług rośnie.
>Oni nie fantazjują, dlatego kiedyś wszystko spłacą, bank z hipoteki wykreślą i będą wolni, jak taczanka w stepie.

1. Nie cierpiałem, nie cierpię i nie zamierzam cierpieć na marne.
2. Nie istnieją inni ludzie bardziej odpowiedzialni ode mnie za życie społeczne, wszyscy udają, wiem, że jeśli sam nie spróbuję czegoś zmienić to nikt inny tego nie zrobi
3. Mam dzieci i muszę im coś przekazać. Biedę i brak majątku zniosą ale brak wartości? Wątpię. Nie chcę się przed nimi kiedyś wstydzić.
4. Może i zostałem sprowadzony przez innych do roli bezsilnego niewolnika ale próbuję mimo to zachować godność.

W odróżnieniu od ciebie nie wierzę w wartość współczesnego systemu społecznego, nie wierzę we współczesne państwo. To nie jest dobre, to jest złe i to nas różni. Mamy sprzeczne przekonania i sprzeczną wiarę.

Ty uważasz, że popełniam błąd i źle postępuję. Ja uważam, że to jest słuszne i że robię coś dobrego. Kwestia wiary. Módl się, żeby znakomita większość ludzi wyznawała twoją wiarę. Ja będę się modlił o zmianę ich wiary. Ostatecznie któreś dobro i któreś zło wygra ze sprzecznym. Twoje dobro i zło już wygrywa więc jest szansa, że w końcu przegra.

Zmuszę cię do altruizmu ale tylko w taki sposób, że zrozumiesz, że tego właśnie chciałeś i nie wiedziałeś o tym.
07-03-2016 06:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>4. Może i zostałem sprowadzony przez innych do roli bezsilnego niewolnika

Ależ ty konfabulujesz. z twoją fantazją książki ci pisać

>Ja uważam, że to jest słuszne i że robię coś dobrego.
Postulując likwidację pracowniczych praw w tym emerytur?
Postulując zakaz oszczędzania?
07-03-2016 07:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mam dzieci i muszę im coś przekazać. Biedę i brak majątku
> zniosą ale brak wartości? Wątpię. Nie chcę się przed nimi kiedyś wstydzić

Popatrz uważnie jak owe 'wartości' ocenią i czy je od Ciebie chociaż w małej części wezmą. Choć z tego wyciągnij wnioski.

> 4. Może i zostałem sprowadzony przez innych do roli
> bezsilnego niewolnika ale próbuję mimo to zachować godność.

.. próbując odbierać innym ich prawa pracownicze, narzucać obowiązek wzajemnego pomagania pod rygorem wykluczenia, klucząc w argumentacji lub pomijając trudne pytania, zwalając na swoich czytelników odpowiedzialność za doszlifowanie detali krystkonizmu, wyrażając co rusz swoją zawiść, obrażając innych t.j. oskarżając ich o "wyżerania z gara" - ładna mi godność.

> Ty uważasz, że popełniam błąd i źle postępuję. Ja uważam,
> że to jest słuszne i że robię coś dobrego. Kwestia wiary

W Kanadzie żyli sobie bardzo wierzący ludzie. Gdy ich dziecko zachorowało, nie oddali go do lekarza, ale tym żarliwiej się modlili o wyzdrowienie.
Gdy ich sądzono za nieumyślne sprowadzenie śmierci na potomka mówili, że chcieli dać Bogu szansę na cud.

> Módl się, żeby znakomita większość ludzi wyznawała twoją wiarę

Mnie tu niepotrzebna modlitwa, to co czynię i cel moich działań nie jest kwestią wiary.

> Ja będę się modlił o zmianę ich wiary

No właśnie. Bez komentarza.

> Zmuszę cię do altruizmu ale tylko w taki sposób, że zrozumiesz
> że tego właśnie chciałeś i nie wiedziałeś o tym.

Szczerze wątpię, czy Ty w ogóle wiesz, o czym i z jakiego powodu piszesz.
Smutne.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
To jest kwestia wiary w okreslone dobro I zlo. Potrafie eyciagac wnioski z tego ze ktos nie chce tego co proponuje. Malpy w zoo takze nie chca moich zasad I co poradzisz?
07-03-2016 08:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>To jest kwestia wiary w okreslone dobro I zlo. Potrafie eyciagac wnioski z tego ze ktos nie chce tego co proponuje.

Znów używasz słów "dobro, zło" W twoim systemie niemożliwe będzie otrzymywanie emerytur i niemożliwe odłożenie na starość, na to nikt nie przystanie.

Twoje pipcenie o "dobru" naprawdę przypomina gadkę świń z Folwarku zwierzęcego

Malpy w zoo takze nie chca moich zasad I co poradzisz?

mądrzejesze od ciebie...
07-03-2016 08:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Malpy w zoo takze nie chca moich zasad I co poradzisz?
>mądrzejesze od ciebie...

Tego nie wiadomo, jeszcze nie próbował - ale w przyszłosci kto wie, kto wie..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
.
>Znów używasz słów "dobro, zło" W twoim systemie niemożliwe będzie otrzymywanie emerytur i niemożliwe odłożenie na starość, na to nikt nie przystanie.

Mowisz o takim odlozeniu, gdzie dwoch starych dziadkow posiada 1000 mieszkan, zamieszkiwanych przez 1000 mlodych bez zadnej wlasnosci?

Szarleyu ja nie wiem nawet w czyim mieszkaniu mieszkam? No ale tu chyba wlasnie o to chodzi?
Nie po to ktos wymuslil osobowosc prawna I ograniczona odpowiedzialnosc wybranych, zeby sie biedota w tej strukturze rozeznala.
07-03-2016 09:10 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>.
>>Znów używasz słów "dobro, zło" W twoim systemie niemożliwe będzie otrzymywanie emerytur i niemożliwe odłożenie na starość, na to nikt nie przystanie.
>Mowisz o takim odlozeniu, gdzie dwoch starych dziadkow posiada 1000 mieszkan,

Nie, KRETYŃSKI ANALFABETO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Piszę o tym, że stary człowiek ma prawo mieć mieszkanie jako swój dach nad głową i emeryturę z której starcza mu na godziwy byt i leki
Zacznij czytać to co ja piszę, a nie to, co pisze twoja projekcja mnie
ilu znasz emerytów, którzy mają 1000 mieszkań? bo ja ani jednego, za to znam takich co mają po kilkaset złotych i skromny dom , który całe życie budowali, a jeszcze przy tym płacili na twoje studia
ty chcesz żeby ci lidzie na twoje luksusowe mieszkanie podatki płacili?
Ty kanalia jesteś !

>Szarleyu ja nie wiem nawet w czyim mieszkaniu mieszkam?
No i jak będziesz wiedział to będziesz miał orgazm?

Z twoimi dochodami KAŻDY polski robotnik miałby WŁASNE mieszkanie a nie labidził że mieszka w najętym
Ty byś mieszkał w hotelu Rietz i jeszcze labidził że mieszkasz w najętym pokoju, i nie wiesz do kogo należy hotel

Przyznaj otwartym tekstem, że jesteś przeciwny istnieniu emerytur, tak jak jesteś przeciwny wynagradzaniu pisarzy czy kompozytorów za ich pracę

>Nie po to ktos wymuslil osobowosc prawna I ograniczona odpowiedzialnosc wybranych, zeby sie biedota w tej strukturze rozeznala.
Stać cie na najm mieszkania za 1000 euro miesięcznie to nie pyerdol o biedzie
07-03-2016 09:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nie pyerdol o biedzie

Ależ bieda jest, tylko chodzi o intelektualną!
Krystkon doczepił sie do naszych stypendiów na studiach, wg niego tylko głupi mają żyć na tym świecie, mądrzejszych trzeba wytępić lub zmusić do katorżniczej pracy, jako potencjalnie zagrożenie późniejszym wydymaniem (jakby jego koledzy po fachu, którzy wykolegowali go kiedyś z windykacji - uniwersytety kończyli / doktoraty robili).

"Bieda temu dokuczy, kto się za młodu nie uczy"
Przysłowie polskie (nowość dla Krystkona)

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> nie pyerdol o biedzie
>Ależ bieda jest, tylko chodzi o intelektualną!
>Krystkon doczepił sie do naszych stypendiów na studiach, wg niego tylko głupi mają żyć na tym świecie, mądrzejszych trzeba wytępić lub zmusić do katorżniczej pracy, jako potencjalnie zagrożenie późniejszym wydymaniem (jakby jego koledzy po fachu, którzy wykolegowali go kiedyś z windykacji - uniwersytety kończyli / doktoraty robili).
>"Bieda temu dokuczy, kto się za młodu nie uczy"Przysłowie polskie (nowość dla Krystkona)
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Nie myl mądrości z cwaniactwem.
07-03-2016 14:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie myl mądrości z cwaniactwem.

Aluzja do wiedzy uczelnianej była Twojego autorstwa, Krystian Hamerlik-Konopka 5.03.2016, 01:08 Cytat:
Miałeś ty Jacku stypendium naukowe? Bo jeśli tak to pasowałoby to do mojej koncepcji odwdzięczania się fundatorom kopem w dupę

U mnie na uczelni nikt cwaniactwa nie uczył, ale na Twojej mogło być inaczej (Ty i tak z niczego nie skorzystałeś = pieniądze wydane, efektów zero).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Nie myl mądrości z cwaniactwem.
>Aluzja do wiedzy uczelnianej była Twojego autorstwa, Krystian Hamerlik-Konopka 5.03.2016, 01:08 Cytat:
Miałeś ty Jacku stypendium naukowe? Bo jeśli tak to pasowałoby to do mojej koncepcji odwdzięczania się fundatorom kopem w dupę

>U mnie na uczelni nikt cwaniactwa nie uczył, ale na Twojej mogło być inaczej (Ty i tak z niczego nie skorzystałeś = pieniądze wydane, efektów zero).
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


To zdanie napisałem kontekście twojej wypowiedzi, ktorej sensem było, ze nie będziesz nikomu swojej wiedzy udostepnial za frajer w tym biedocie, która ufundowała ci stypendium naukowe. .

Pisałem już ze wsparcie dla najlepszych to kręcenie na siebie bata.
szarley (54913 punktów)
>To zdanie napisałem kontekście twojej wypowiedzi, ktorej sensem było, ze nie będziesz nikomu swojej wiedzy udostepnial za frajer w tym biedocie, która ufundowała ci stypendium naukowe. .
>Pisałem już ze wsparcie dla najlepszych to kręcenie na siebie bata.

Spróbuję cię potraktować poważnie. (ciekaw jestem czy znów odpowiesz tylko lamentem , że kilkanaście tysięcy złotych dochodu to dla ciebie głód)

1 Społeczeństwo funduje wielu ludziom wykształcenie
1.a płacąc za studentów czesne (także za ciebie)
1.b finansując stypendia
2 Student uczy się dla siebie i dla społeczeństwa
2.a absolwent medycyny czy prawa zarabia więcej
2.b absolwent medycyny czy prawa świadczy usługi dla niemedyków i nieprawników
2.c zarabiając więcej płaci większe podatki za które można finansować m.in. studia następnym pokoleniom

Co proponujesz w zamian?
Z tego co wyczytałem likwidację opłacanej z podatków edukacji, a więc stan w którym tylko dzieci bogatych rodziców będą mogły studiować. Bogactwo stanie się dziedziczne, a co za tym idzie bieda też.
Kredytu na studia nikt nie udzieli, bo jak sprawdzić wiarogodność kredytobiorcy, który zaczyna edukację w wieku 7 lat (!) a studia 18 - 19 lat i nikt mu jeszcze nie pożyczał nawet samochodu.
Wykształcony lekarz nie musi w twoim systemie płacić żadnych podatków i nie musi się dzielić z nikim swoimi dochodami. Wystarczy, że za zarobione pieniądze ufunduje dziecku studia, wyjedzie na Hawaje, kupi trufle.
Lekarz nie jest idiotą, wie, że podatek zapłaci od posiadanego domu, więc zamieszka w hotelu, wie że podatek zapłaci od gabinetu (!) ale sam gabinet wart jest bardzo niewiele, wartość jego firmy to jego głowa, od której podatku nie zapłaci.

Twój system doprowadzi do tego, że lekarzy będzie mniej, będą gorsi (bo selekcja będzie nie na podstawie zdolności ale majątku rodziców. Za to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że podejście lekarzy w czwartym pokoleniu do "hołoty" będzie moc gorsze niż lekarza - syna czy córki listonosza. Judymów nie wychowasz w twoim systemie nastawionym wyłącznie na kasę.

Nie zapominaj też że w twoim systemie lekarzowi NIE WOLNO świadczyć usługi bezpłatnie
Cytat:
Wg mnie możliwość darowizny generuje patologiczną motywację u różnych członków społeczeństwa - niszczącą społeczeństwo.

Praca lekarzy nie jest finansowana z podatków ani obligatoryjnych składek, a ubezpieczyciel może po prostu... umrzeć przed wypłatą polisy

Co więc proponujesz aby poprawić dostępność medycznej edukacji i w konsekwencji dostępność medycznych usług dla sklepowych z biedronki, nad którymi rzekomo tak się litujesz?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>To zdanie napisałem kontekście twojej wypowiedzi, ktorej sensem było, ze nie będziesz nikomu swojej wiedzy udostepnial za frajer w tym biedocie, która ufundowała ci stypendium naukowe. .
>>Pisałem już ze wsparcie dla najlepszych to kręcenie na siebie bata.
>Spróbuję cię potraktować poważnie. (ciekaw jestem czy znów odpowiesz tylko lamentem , że kilkanaście tysięcy złotych dochodu to dla ciebie głód)
>1 Społeczeństwo funduje wielu ludziom wykształcenie
>1.a płacąc za studentów czesne (także za ciebie)
>1.b finansując stypendia
>2 Student uczy się dla siebie i dla społeczeństwa
>2.a absolwent medycyny czy prawa zarabia więcej
>2.b absolwent medycyny czy prawa świadczy usługi dla niemedyków i nieprawników
>2.c zarabiając więcej płaci większe podatki za które można finansować m.in. studia następnym pokoleniom
>Co proponujesz w zamian?
>Z tego co wyczytałem likwidację opłacanej z podatków edukacji, a więc stan w którym tylko dzieci bogatych rodziców będą mogły studiować. Bogactwo stanie się dziedziczne, a co za tym idzie bieda też.
>Kredytu na studia nikt nie udzieli, bo jak sprawdzić wiarogodność kredytobiorcy, który zaczyna edukację w wieku 7 lat (!) a studia 18 - 19 lat i nikt mu jeszcze nie pożyczał nawet samochodu.
>Wykształcony lekarz nie musi w twoim systemie płacić żadnych podatków i nie musi się dzielić z nikim swoimi dochodami. Wystarczy, że za zarobione pieniądze ufunduje dziecku studia, wyjedzie na Hawaje, kupi trufle.
>Lekarz nie jest idiotą, wie, że podatek zapłaci od posiadanego domu, więc zamieszka w hotelu, wie że podatek zapłaci od gabinetu (!) ale sam gabinet wart jest bardzo niewiele, wartość jego firmy to jego głowa, od której podatku nie zapłaci.
>Twój system doprowadzi do tego, że lekarzy będzie mniej, będą gorsi (bo selekcja będzie nie na podstawie zdolności ale majątku rodziców. Za to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że podejście lekarzy w czwartym pokoleniu do "hołoty" będzie moc gorsze niż lekarza - syna czy córki listonosza. Judymów nie wychowasz w twoim systemie nastawionym wyłącznie na kasę.
>Nie zapominaj też że w twoim systemie lekarzowi NIE WOLNO świadczyć usługi bezpłatnie
> Cytat:
Wg mnie możliwość darowizny generuje patologiczną motywację u różnych członków społeczeństwa - niszczącą społeczeństwo.
>

>Praca lekarzy nie jest finansowana z podatków ani obligatoryjnych składek, a ubezpieczyciel może po prostu... umrzeć przed wypłatą polisy
>Co więc proponujesz aby poprawić dostępność medycznej edukacji i w konsekwencji dostępność medycznych usług dla sklepowych z biedronki, nad którymi rzekomo tak się litujesz?

Wadliwie zakładasz że w moim modelu będą ludzie tak biedni jak dziś. Nie będzie ich.
Później odpowiem jak wydostane się z fabryki.
szarley (54913 punktów)
>Później odpowiem jak wydostane się z fabryki.

Tylko, proszę cię,, najpierw rozejrzyj się po świecie i nie wciskaj przy tym ciemnoty o tym, że emeryci mają po 1000 mieszkań
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Później odpowiem jak wydostane się z fabryki.
>Tylko, proszę cię,, najpierw rozejrzyj się po świecie i nie wciskaj przy tym ciemnoty o tym, że emeryci mają po 1000 mieszkań
>

Zanim jednak dotrę do domu raczylbys wyjaśnić dlaczego w moim modelu nie ma emerytur?
Bo ja twierdzę ze jest wręcz świadczenie dla każdego człowieka nie tylko emeryta a i zachęta niemała żeby mimo to pracować intensywnie.
szarley (54913 punktów)
>Zanim jednak dotrę do domu raczylbys wyjaśnić dlaczego w moim modelu nie ma emerytur?

1 Nie ma egzekucji zobowiązań
2 Każda własność jest jednopersonalna, a więc własność firmy ubezpieczeniowo - emerytalnej też
3 Na początku pracy zawodowej trzebaby wybrać ubezpieczyciela na podstawie opinii czyli doświadczonego. Prawdopodobieństwo, że będzie żył dłużej jest znikome, a do tego nie ma pewności, że na rok przed śmiercią nie wyda wszystkich oszczędności emeryta na swoje ostatni szaleństwo
4 Ubezpieczenie u setki ubezpieczycieli jest niemożliwe, bo jeśli okażą się po jakimś czasie nieuczciwi (lub martwi) to pieniędzy i tak nie odzyskam
5 Ubezpieczenie w towarzystwie/spółdzielni jest niedozwolone
6 odkładanie "w skarpecie" czyli na koncie jest możliwe tylko do czteromiesięcznych dochodów , a nikt z czteromiesięcznych dochodów nie utrzyma się przez kilkanaście lat
7 odkładanie w postaci nieruchomości jest niemożliwe, bo od nich trzeba płacić podatki, czyli na nich zarabiać, czyli pracować, a przecież to ma być emerytura.
8 świadczenia w twoim systemie dostają niewłaściciele czyli emeryt mający mieszkanie już musi płacić na innych a nie korzystać
9 wpływy z podatków od własności są tak minimalne, że na te świadczenia po prostu nie ma pieniędzy

>Bo ja twierdzę ze jest wręcz świadczenie dla każdego człowieka nie tylko emeryta a i zachęta niemała żeby mimo to pracować intensywnie.

A kto na te świadczenia będzie pracował?
A w jaki sposób świadczeniobiorca będzie motywowany do intensywniejszej pracy?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jesteś Szarleyu matematykiem a zatem wiesz, ze skoro nikt nie osiąga przychodu z podatków od własności to tez nikt nie wydaje nic na podatki. Podatki wysokie, zr demotuwuja a przychody żadne to tylko w twojej logice. Kwestia wycen, kwestia wyboru wysokości podatku.

Kto posiada kawalerkę ten placi podatek i uzyskuje przychód z podatków płaconych przrz innych więc w sumie może wyjść na +
Przygód z podatków od własności ma każdemu zapewnić minimum egzystencjalne. Reszta to już praca i prywatna pomoc innych.
Twórz sobie spółdzielnie o ile ich właściwością nie będzie współwłasność ani przymusowe zobowiazanie a co najwyżej dobrowolna umowa, która trwa do chwili do której wszyscy zaangazoeani jej chcą.
szarley (54913 punktów)
>Jesteś Szarleyu matematykiem a zatem wiesz, ze skoro nikt nie osiąga przychodu z podatków od własności to tez nikt nie wydaje nic na podatki. Podatki wysokie, zr demotuwuja a przychody żadne to tylko w twojej logice. Kwestia wycen, kwestia wyboru wysokości podatku.
1 Twoje podatki będą bardzo łatwe do ominięcia. Chcesz wiedzieć jak?
2 Potencjalni podatkopłatnicy będą bez trudu szantażować głosujących , żeby podatki były niskie. Chcesz wiedzieć jak?
3 Nie ma żadnej motywacji do płacenia podatków, bo skoro mam płacić na budowę dróg czy szkół to zapłacę, jeśli mam płacić na czyjąś konsumpcję to nie.
4 Brak egzekucji podatków czyni je iluzorycznymi.

>Kto posiada kawalerkę ten placi podatek i uzyskuje przychód z podatków płaconych przrz innych więc w sumie może wyjść na +
To piszesz po raz pierwszy

>Przygód z podatków od własności ma każdemu zapewnić minimum egzystencjalne. Reszta to już praca i prywatna pomoc innych.
1 Tak już jest np w Berlinie. Nikt głodny nie chodzi
2 Dlaczego taką szczęśliwość ma zapewnić płacenie podatku przez listonosza od kawalerki a nie szejka od trufli?

>Twórz sobie spółdzielnie o ile ich właściwością nie będzie współwłasność ani przymusowe zobowiazanie a co najwyżej dobrowolna umowa, która trwa do chwili do której wszyscy zaangazoeani jej chcą.

Więc twórz spółdzielnię ale bez spółdzielni
Dam ci milion euro. Chcesz? Leżą na księżycu Marsa. Weź sobie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu ciężkie do zniesienia jest dla mnie to, ze ty zarzucający mi chęć obrabowania biedotayi nakarmienia łupami Jacka i jemu podobnych oraz Jacek zarzucający mi chęć obrabowania jego z dorobku i nakarmienia łupami leniwej, nieodpowiedzialnej, bezwartościowej biedoty zgadzacie się ze sobą. Budujecie sprzeczne wnioski po czym zgadzacie się ze sobą.

Co za totalny brak respektu wobec mnie. I jeszcze te wspólne zarzuty o moim braku moralności. W głowie nie mieści się.
08-03-2016 11:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu ciężkie do zniesienia jest dla mnie to, ze ty zarzucający mi chęć obrabowania biedotayi nakarmienia łupami Jacka i jemu podobnych

Chłopie ochłoń! Twierdzę że twój system zrujnuje ludzi ubogich ale nie czynię ci z tego zarzutu! Znów się nad sobą użalasz zamiast przekonać argumentem

>Co za totalny brak respektu wobec mnie. I jeszcze te wspólne zarzuty o moim braku moralności. W głowie nie mieści się.

Znów się nad sobą użalasz zamiast przekonać argumentem
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Szarleyu ciężkie do zniesienia jest dla mnie to, ze ty zarzucający mi chęć obrabowania biedotayi nakarmienia łupami Jacka i jemu podobnych
>Chłopie ochłoń! Twierdzę że twój system zrujnuje ludzi ubogich ale nie czynię ci z tego zarzutu! Znów się nad sobą użalasz zamiast przekonać argumentem
>>Co za totalny brak respektu wobec mnie. I jeszcze te wspólne zarzuty o moim braku moralności. W głowie nie mieści się.
>Znów się nad sobą użalasz zamiast przekonać argumentem
>

Przedstawiam ci argumenty, które ty ignorujesz w obronie własnych przekonań.
Mówię ci np. ze kapitał istnieje tylko w wymiarze stosunków społecznych, ze własność, oszczędności czy długi obejmują wyłącznie sferę wzajemnego stosunku ludzi do siebie ale ty nie przyjmujesz tego argumentu.
szarley (54913 punktów)
>Przedstawiam ci argumenty, które ty ignorujesz w obronie własnych przekonań.
>Mówię ci np. ze kapitał istnieje tylko w wymiarze stosunków społecznych, ze własność, oszczędności czy długi obejmują wyłącznie sferę wzajemnego stosunku ludzi do siebie ale ty nie przyjmujesz tego argumentu.

Powtarzasz mantry a nie argumenta. Znów uciekłeś od odpowiedzi na pytania
To jest mędrkowanie, z którym ja NIGDY nie polemizowałem!!!

Tak, masz rację, dług to wzajemny stosunek kredytodawcy z kredytobiorcą i co z tego wynika w zakresie proponowanych przez Ciebie podatków?
NIC

Uważam, że proponowany przez ciebie system jest niedorzeczny, ponieważ budżet państwa będzie totalnie pusty, a ludzie biedni będą musieli jeszcze więcej płacić za leczenie, edukację, korzystanie z dróg itp

Powtórzę:
1 Twoje podatki będą bardzo łatwe do ominięcia. Chcesz wiedzieć jak?
2 Potencjalni podatkopłatnicy będą bez trudu szantażować głosujących , żeby podatki były niskie. Chcesz wiedzieć jak?
3 Nie ma żadnej motywacji do płacenia podatków, bo skoro mam płacić na budowę dróg czy szkół to zapłacę, jeśli mam płacić na czyjąś konsumpcję to nie.
4 Brak egzekucji podatków czyni je iluzorycznymi.

Nie odniosłeś się do żadnego z tych argumentów, a już uciekasz w mantry o społecznych stosunkach.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Przedstawiam ci argumenty, które ty ignorujesz w obronie własnych przekonań.
>>Mówię ci np. ze kapitał istnieje tylko w wymiarze stosunków społecznych, ze własność, oszczędności czy długi obejmują wyłącznie sferę wzajemnego stosunku ludzi do siebie ale ty nie przyjmujesz tego argumentu.
>Powtarzasz mantry a nie argumenta. Znów uciekłeś od odpowiedzi na pytania
>To jest mędrkowanie, z którym ja NIGDY nie polemizowałem!!!
>Tak, masz rację, dług to wzajemny stosunek kredytodawcy z kredytobiorcą i co z tego wynika w zakresie proponowanych przez Ciebie podatków?
>NIC
>Uważam, że proponowany przez ciebie system jest niedorzeczny, ponieważ budżet państwa będzie totalnie pusty, a ludzie biedni będą musieli jeszcze więcej płacić za leczenie, edukację, korzystanie z dróg itp
>Powtórzę:
>1 Twoje podatki będą bardzo łatwe do ominięcia. Chcesz wiedzieć jak?
>2 Potencjalni podatkopłatnicy będą bez trudu szantażować głosujących , żeby podatki były niskie. Chcesz wiedzieć jak?
>3 Nie ma żadnej motywacji do płacenia podatków, bo skoro mam płacić na budowę dróg czy szkół to zapłacę, jeśli mam płacić na czyjąś konsumpcję to nie.
>4 Brak egzekucji podatków czyni je iluzorycznymi.
>Nie odniosłeś się do żadnego z tych argumentów, a już uciekasz w mantry o społecznych stosunkach.

Olewac budżet, olewac drogi naprawdę ważne sa dochody ludzi. Mając dochody resztę zorganizują sobie sami.
szarley (54913 punktów)
Ależ nie będzie tych dochodów!
Z czego?

Jeszce raz powtórzę:

1 Twoje podatki będą bardzo łatwe do ominięcia. Chcesz wiedzieć jak?
2 Potencjalni podatkopłatnicy będą bez trudu szantażować głosujących , żeby podatki były niskie. Chcesz wiedzieć jak?
3 Nie ma żadnej motywacji do płacenia podatków, bo skoro mam płacić na budowę dróg czy szkół to zapłacę, jeśli mam płacić na czyjąś konsumpcję to nie.
4 Brak egzekucji podatków czyni je iluzorycznymi.

Pomyśl nad tym Obiecałem potraktować cię poważnie, używam argumentów, na argumenta odpowiedz
08-03-2016 15:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Olewac budżet, olewac drogi naprawdę ważne sa dochody
> ludzi. Mając dochody resztę zorganizują sobie sami.

I dziś ludzie to organizują w ten sposób: w ramach podziału budżetu z podatków, prywatnych firm wynajmowanych przez np. Urzędy Marszałkowskie czy GDDKiA.
Napisałeś ludzie, ale chyba widzisz to jakoś inaczej. Jak? Zbierzesz przypadkowych ludzi na stadionie i wydasz im rozkaz, jak król? "Zbudujcie wspólnymi siłami drogę?"

Albo lepiej: samo się jakoś wśród ludzi z dochdami zrobi, więc nie trzeba się przejmować

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Olewac budżet, olewac drogi naprawdę ważne sa dochody
>> ludzi. Mając dochody resztę zorganizują sobie sami.
>I dziś ludzie to organizują w ten sposób: w ramach podziału budżetu z podatków, prywatnych firm wynajmowanych przez np. Urzędy Marszałkowskie czy GDDKiA.
>Napisałeś ludzie, ale chyba widzisz to jakoś inaczej. Jak? Zbierzesz przypadkowych ludzi na stadionie i wydasz im rozkaz, jak król? "Zbudujcie wspólnymi siłami drogę?"
>Albo lepiej: samo się jakoś wśród ludzi z dochdami zrobi, więc nie trzeba się przejmować
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Wiesz Jacku, ze po samej tylko architekturze zabudowy stolicy można wywnioskować jakie stosunki spoleczne panują w danym państwie.
Po samym rodzaju i wyglądzie ulic i budynków można wywnioskować jaki istnieje rozkład kapitału w tym państwie. Noe potrzeba nawet nikomu zaglądać do portfela.
09-03-2016 07:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wiesz Jacku, ze po samej tylko architekturze zabudowy
> stolicy można wywnioskować jakie stosunki spoleczne
> panują w danym państwie.
> Po samym rodzaju i wyglądzie ulic i budynków można
> wywnioskować jaki istnieje rozkład kapitału w tym
> państwie. Nie potrzeba nawet nikomu zaglądać do portfela.

I kur zapiał, zapewne choć częściło ziściło się Twoje marzenie, wyrażone ongegdaj obawą "nie wiem jak się wobec człowiek zachować, jeśli nie znam jego stanu konta / portfela". (!!)
I teraz wiesz, jak się zachować wobec większości Państw z jakąś tam architektura?
To do dzieła Krystkonie, nie siedź z założonymi krękami skrobiąc coś od czasu do czasu ze smartfona za plecami groźnego pracodawcy. Alleluja i do przodu!!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Wiesz Jacku, ze po samej tylko architekturze zabudowy
>> stolicy można wywnioskować jakie stosunki spoleczne
>> panują w danym państwie.
>> Po samym rodzaju i wyglądzie ulic i budynków można
>> wywnioskować jaki istnieje rozkład kapitału w tym
>> państwie. Nie potrzeba nawet nikomu zaglądać do portfela. I kur zapiał, zapewne choć częściło ziściło się Twoje marzenie, wyrażone ongegdaj obawą "nie wiem jak się wobec człowiek zachować, jeśli nie znam jego stanu konta / portfela". (!!)
>I teraz wiesz, jak się zachować wobec większości Państw z jakąś tam architektura?
>To do dzieła Krystkonie, nie siedź z założonymi krękami skrobiąc coś od czasu do czasu ze smartfona za plecami groźnego pracodawcy. Alleluja i do przodu!!
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Wiesz Jacku, ze rozkład kapitału nie tyle stanowi podstawę stosunku ludzi do siebie nawzajem co jest tym stosunkiem?
Wiesz, ze tam gdzie kapitał jest silnie skoncentrowany tam bez wątpienia istnieje WIELKI PAN i bezsilny niewolnik?
09-03-2016 08:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wiesz, ze tam gdzie kapitał jest silnie skoncentrowany
> tam bez wątpienia

> istnieje WIELKI PAN i bezsilny niewolnik?

Zatem uważaj, gdy tworzysz wizje wyłącznego właściciela np. jamalskiego rurociągu.
Bez wątpienia by Cię gbnębił jak obecny szef, bo Ty urodzoną ofiarą jesteś, której życiowym marzeniem jest konwersja na pana i włatcę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-03-2016 08:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wiesz, ze tam gdzie kapitał jest silnie skoncentrowany tam bez wątpienia istnieje WIELKI PAN i bezsilny niewolnik?

Dlatego Krystian Hamerlik - Konopka jest takim zwolennikiem maksymalnej koncentracji kapitału
Masz nadzieję być tym wielkim panem?
Rozczaruję cię.
Niedoczekanie.
09-03-2016 08:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Masz nadzieję być tym wielkim panem? Rozczaruję cię.
> Niedoczekanie.

Krystian ewidentnie zafiksował się na feudalnym rozumieniu świata. Uważa, że w nim czułby sie lepiej, choć to oczywiście tylko gorące światło świecy, które mami ćmę (wiadomo co jest dalej).
Jego postulaty sprowadzają się do cofnięcia krajów rozwiniętych wstecz i aż dziw, że tego sam nie widzi. Co więcej - wkłada przez ostatnie lata mnóstwo energii, żeby nie widzieć (brak odpowiadania na pytania, nie czytanie z uwagą odpowiedzi, arogancja, intelektualizowanie lub pseudo-filozoficzne fantazjowanie)

Obecne uwarunkowania dają mu znacznie większe szanse rozwoju (z których nie umie korzystać) niż przez niego postulowane, ale on o tym nie wie i nawet nie chce ich znać - smutne.

Jest coś takiego w psychologii, jak bład pre-trans.
"Błąd wyższe - niższe" (ang. pre / trans fallacy). Jest to powszechny błąd prowadzący do szeregu fałszywych wniosków w różnych kontekstach. Polega na myleniu wyższego, późniejszego poziomu świadomości z niższym, wcześniejszym.
Tak mi się skojarzyło, pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Obecne uwarunkowania dają mu znacznie większe szanse rozwoju (z których nie umie korzystać) niż przez niego postulowane, ale on o tym nie wie i nawet nie chce ich znać - smutne.
>Jest coś takiego w psychologii, jak bład pre-trans.
>"Błąd wyższe - niższe" (ang. pre / trans fallacy). Jest to powszechny błąd prowadzący do szeregu fałszywych wniosków w różnych kontekstach. Polega na myleniu wyższego, późniejszego poziomu świadomości z niższym, wcześniejszym.
>Tak mi się skojarzyło, pozdrawiam

Byłem w miejsca i sytuacjach, o których nie masz bladego pojęcia. Przeżyłem tak złe emocje, że nie sposób tego opisać. Przestań pieprzyć bez sensu. To jest mój moralny obowiązek. Wystarczająco dużo złych rzeczy wydarzyło się w moim życiu. Teraz czas na coś dobrego.

Ustaliłeś już, że tylko wygłupię się, że nikt nie potraktuje mnie poważnie, nikt się ze mną nie zgodzi, ucierpią na tym tylko moje dzieci, które ze wstydu wyprą świadomość posiadania ojca. Nie masz z tym żadnego problemu - zapomniałeś już?
Nic się nie zdarzy bo ludzie są zbyt rozumni na to, twojego dobytku broni policja i wojsko i nie za darmo więc chętnie nie przestaną, więc wyluzuj. Ustal, że to rozrywka, a zapewne tak będzie.
10-03-2016 08:35 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Byłem w miejsca i sytuacjach, o których nie masz bladego pojęcia

Nie przeczę.

> Przeżyłem tak złe emocje, że nie sposób tego opisać

Nie ma się czym chwalić, ale nie ma i podstaw, by w tym Ci nie wierzyć.

> Przestań pieprzyć bez sensu. To jest mój moralny obowiązek

Jak dla mnie: to jest Twoja projekcja iluzorycznej drogi wyjścia ze swojego prywatnego dołka, nic więcej.

> Wystarczająco dużo złych rzeczy wydarzyło się w moim życiu.
> Teraz czas na coś dobrego.

Ale do tego należałoby porzucić fantazjowanie, obwinianie wszystkich poza sobą, straszenie, mentalność windykatora etc. zakasać rękawy, zabrać się za siebie i coś zrobić np. zmienić pracę.

> Ustaliłeś już, że tylko wygłupię się, że nikt nie potraktuje
> mnie poważnie, nikt się ze mną nie zgodzi

Nie miałem potrzeby tego ustalać. To jest chyba dla wszystkich od początku poza Tobą widoczne.

> ucierpią na tym tylko moje dzieci, które ze wstydu wyprą
> świadomość posiadania ojca. Nie masz z tym żadnego problemu
> - zapomniałeś już?

Gdybym wziął coś z Twojego brudu za uszami na siebie (pomijając już, że to niemożliwe) - Ty poczułbyś się zluzowany, a tak nie może być. Byłoby to wobec Ciebie nielojalne. To byłby czysty brak szacunku.
Jestem przekonany, że potrafisz i weźmiesz się sam.

> Ustal, że to rozrywka, a zapewne tak będzie.

Nigdy nie ukrywałem, z jakiego powodu z Tobą od czasu do czasu rozmawiam.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-03-2016 07:52 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> po samej tylko architekturze zabudowy stolicy można
> wywnioskować jakie stosunki spoleczne panują w danym państwie

W tym mieście poza ścisłymi centrami biznesu i głównymi magistralami komunikacyjnymi ludzie budują spontanicznie, poza centrum nie ma planowych inwestycji - czyli tak, jakbyś chciał. Cejrowskiemu zdarzało się widzieć mieszkańców malujących na ulicy pasy, by ich dzieci mogły tam bezpieczniej przechodzić.
Wiesz, jakie to miasto?
[Załącznik]

Kilka słów o jego transporcie z Wiki:
(Nazwa Miasta) jest głównym węzłem sieci komunikacyjnej całego kraju. Pięć autostrad łączy go z pozostałymi regionami. Linie kolejowe wychodzą w kierunkach: południowym, wschodnim i północnym. Lotnisko im. (nazwa) obsługuje zarówno połączenia międzynarodowe, jak i krajowe. W końcu lat 80. niektóre loty zaczęto kierować na lotnisko w (Nazwa) aby rozładować zatłoczony port lotniczy w (funkcja miasta).
Sieć transportowa (Nazwa Miasta) ma chaotyczny charakter. Sytuację komplikuje dodatkowo wzrastająca z roku na rok liczba samochodów, co powoduje powstawanie wielokilometrowych zatorów na głównych arteriach miasta. Ruch uliczny w wielu rejonach miasta jest praktycznie całodobowy. W 1982 zlikwidowane zostały prywatne linie autobusowe. Zamiast tego rozwijane jest metro, które pomimo jego rozbudowywania jest zawsze bardzo zatłoczone.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Spróbuję cię potraktować poważnie. (ciekaw jestem czy znów odpowiesz tylko lamentem , że kilkanaście tysięcy złotych dochodu to dla ciebie głód)
>1 Społeczeństwo funduje wielu ludziom wykształcenie
>1.a płacąc za studentów czesne (także za ciebie)
>1.b finansując stypendia
>2 Student uczy się dla siebie i dla społeczeństwa
>2.a absolwent medycyny czy prawa zarabia więcej
>2.b absolwent medycyny czy prawa świadczy usługi dla niemedyków i nieprawników
>2.c zarabiając więcej płaci większe podatki za które można finansować m.in. studia następnym pokoleniom

Muszę trochę filozoficznie, bo albo udajesz albo nie rozumiesz czym jest człowiek.

Przypuśćmy, że istnieje sposób na to, żeby ogromnym wysiłkiem pewnej społeczności, wykształcić jednego członka tej społeczności na lekarza, który będzie potrafił wszystkich uleczyć z ich chorób.
Powstaje takie pytanie. Dlaczego tak wykształcony lekarz miałby chcieć wszystkich wyleczyć z ich chorób?

Powiem ci jak zachowa się się lekarz - homo sapiens.
3/4 wyleczy, 1/4 pozwoli umrzeć, znajdzie takie optimum dla siebie, przy którym siła jego wpływu na tą społeczność będzie największa. Znajdzie granicę uleczalności, przy której najefektywniej wydoi całą społeczność.

Społeczność może chronić się przed zachłannością lekarza tylko poprzez pewien wspólny stosunek wszystkich członków społeczności do lekarza i tylko ten łączny stosunek może zapewnić uleczenie każdego. Jeśli społeczność nie przyjmie odpowiednich zasad 1/4 umrze niewyleczona.

>Co proponujesz w zamian?

System, w którym każdy może osiągnąć dochód zapewniający możliwość zakupu leczenia czy edukacji. System, w którym każdy uzyskuje świadczenie z podatków od własności. System, w którym ludzie stają się samodzielni, samowystarczalni i nie potrzebują PANÓW opiekunów i ich pomocy, żeby przetrwać.

Chcesz wesprzeć biedotę i zapewnić ich dzieciom edukację?
Nie wstyd ci tworzyć system społeczny, w którym ludzie są tak biedni, że nie stać ich na edukację własnych dzieci?

>Z tego co wyczytałem likwidację opłacanej z podatków edukacji, a więc stan w którym tylko dzieci bogatych rodziców będą mogły studiować. Bogactwo stanie się dziedziczne, a co za tym idzie bieda też.

Podatek od własności właściciel płaci na rzecz wszystkich pozostałych obywateli. Tym sposobem każdy obywatel uzyskuje pewne świadczenia z podatków, które może przeznaczyć na zakup edukacji lub leczenia. Każdy powinien podjąć pracę a wynagrodzenie może przeznaczyć na zakup edukacji lub leczenia. Każdy może korzystać z prywatnej pomocy innych osób a pomoc ta może obejmować edukację i leczenie.

Tak to widzę. Każdy samodzielnie powinien kupować sobie świadczenia innych osób i we własnym interesie. Kiedy nie może wówczas powinien liczyć na dobrowolną pomoc innych osób.

Współczesna publiczna darmowa służba zdrowia tylko sprawia wrażenie leczenia, podobnie jak współczesna darmowa edukacja tylko sprawia wrażenie nauczania. Rzeczywiste leczenie czy nauczanie zawsze kosztuje, zawsze potrzeba dokonać ich zakupu, i zawsze zakupu powinien dokonywać ten, który jest leczony bądź nauczany w swoim najlepszym interesie.

>Kredytu na studia nikt nie udzieli, bo jak sprawdzić wiarogodność kredytobiorcy, który zaczyna edukację w wieku 7 lat (!) a studia 18 - 19 lat i nikt mu jeszcze nie pożyczał nawet samochodu.

Co to znaczy nauka na kredyt? Ja cię nauczę ale w zamian za to później będziesz robił czego chcę?
W moim modelu dzieci jak każdy inny obywatel mają uzyskiwać świadczenie z podatków od własności prywatnej, które opiekun dziecka będzie mógł wykorzystać na edukację i leczenie dziecka.

>Wykształcony lekarz nie musi w twoim systemie płacić żadnych podatków i nie musi się dzielić z nikim swoimi dochodami. Wystarczy, że za zarobione pieniądze ufunduje dziecku studia, wyjedzie na Hawaje, kupi trufle.

Nie bronię nikomu opłacać studiów dziecku, wyjazdów na Hawaje czy konsumpcji trufli. W moim modelu nikt, kto nie posiada żadnego mienia nie musi płacić żadnych podatków, nie tylko lekarz.

>Lekarz nie jest idiotą, wie, że podatek zapłaci od posiadanego domu, więc zamieszka w hotelu, wie że podatek zapłaci od gabinetu (!) ale sam gabinet wart jest bardzo niewiele, wartość jego firmy to jego głowa, od której podatku nie zapłaci.

W moim modelu nie bronię niczego nie posiadać i nie płacić żadnego podatku, jeśli ktoś tylko ma na to ochotę.
A ty? Zdecydowałbyś się w moim modelu zamieszkać w hotelu, nie posiadać biura, nie posiadać samochodu, zaoszczędzić maksymalnie tyle co 4-miesieczny dochód, zarabiać kupę kasy pracując głową, nie płacić żadnego podatku, wszystko wydawać i zjadać codziennie kilogram trufli? Nie byłbyś idiotą? Czy jednak byłbyś idiotą i płaciłbyś podatek?

>Twój system doprowadzi do tego, że lekarzy będzie mniej, będą gorsi (bo selekcja będzie nie na podstawie zdolności ale majątku rodziców. Za to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że podejście lekarzy w czwartym pokoleniu do "hołoty" będzie moc gorsze niż lekarza - syna czy córki listonosza. Judymów nie wychowasz w twoim systemie nastawionym wyłącznie na kasę.

Mój model ma zapewnić przede wszystkim każdemu dochód, bez względu czy ten ktoś jest lekarzem czy sprzątaczką. Ma też wpłynąć na wzajemne wyceny a za tym na wzajemny stosunek ludzi do siebie. Człowiek ma chcieć współdziałać z drugim człowiekiem a nie chcieć wydoić drugiego człowieka.
Nie masz żadnych podstaw, żeby twierdzić, że lekarzy będzie mniej i będą gorsi w moim modelu. W moim modelu studenci kupią sobie własne studia z dochodów z podatków od własności, dodatkowo zarobią pracując bez żadnego opodatkowania i będą mogli skorzystać także z twojej prywatnej pomocy.

>Nie zapominaj też że w twoim systemie lekarzowi NIE WOLNO świadczyć usługi bezpłatnie
> Cytat:
Wg mnie możliwość darowizny generuje patologiczną motywację u różnych członków społeczeństwa - niszczącą społeczeństwo.
>


To dotyczy tylko własności i w związku z debetem i limitem oszczędności. Świadczyć sobie może każd
08-03-2016 08:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Muszę trochę filozoficznie, bo albo udajesz albo nie rozumiesz czym jest człowiek.
Wiesz.... z nas dwóch to raczej ty masz problem z postrzeganiem świata

>Przypuśćmy, że istnieje sposób na to, żeby ogromnym wysiłkiem pewnej społeczności, ...
>Społeczność może chronić się przed zachłannością lekarza tylko poprzez pewien wspólny stosunek wszystkich członków społeczności do lekarza i tylko ten łączny stosunek może zapewnić uleczenie każdego. Jeśli społeczność nie przyjmie odpowiednich zasad 1/4 umrze niewyleczona.
Naprawdę masz problem z postrzeganiem świata

>>Co proponujesz w zamian?
>System, w którym każdy może osiągnąć dochód zapewniający możliwość zakupu leczenia czy edukacji. System, w którym każdy uzyskuje świadczenie z podatków od własności.

Chłopie, zrozum:
1 Podatek od własności będzie tak minimalnym podatkiem że nie wystarczy na nic!
1.1 Podam ci sposób na ominięcie tego podatku przez wszystkich właścicieli domów
1.2 Po całkowitej koncentracji kapitału wszyscy będą niewolnikami a nie beneficjentami tych podatków
2 Nikogo z właścicieli czegokolwiek (czyli 99,99% społeczeństwa) nie przekonasz do płacenia na 0,01% niewłaścicieli
3 Twój pomysł uchwalania podatków w bezpośredniej demokracji sam skompromitowałeś nie określając wzoru na obliczenie podatku

>Chcesz wesprzeć biedotę i zapewnić ich dzieciom edukację?
>Nie wstyd ci tworzyć system społeczny, w którym ludzie są tak biedni, że nie stać ich >na edukację własnych dzieci?
Zaprzestań demagogii

>Podatek od własności właściciel płaci na rzecz wszystkich pozostałych obywateli.
Czyli KTO go płaci i na rzecz KOGO
Bo plączesz się okrutnie
Listonosz który ma kawalerkę płaci podatek i jeszcze go będzie stać na edukację dzieci????????

>Tak to widzę. Każdy samodzielnie powinien kupować sobie świadczenia innych osób i we własnym interesie. Kiedy nie może wówczas powinien liczyć na dobrowolną pomoc innych osób.

Świat żebraków....

>Co to znaczy nauka na kredyt? Ja cię nauczę ale w zamian za to później będziesz robił czego chcę?

Skończ z demagogią

>W moim modelu dzieci jak każdy inny obywatel mają uzyskiwać świadczenie z podatków od własności prywatnej, które opiekun dziecka będzie mógł wykorzystać na edukację i leczenie dziecka.
Czy listonosz mający kawalerkę będzie dostawał pieniądze czy je płacił?

>>Wykształcony lekarz nie musi w twoim systemie płacić żadnych podatków i nie musi się dzielić z nikim swoimi dochodami. Wystarczy, że za zarobione pieniądze ufunduje dziecku studia, wyjedzie na Hawaje, kupi trufle.
>Nie bronię nikomu opłacać studiów dziecku, wyjazdów na Hawaje czy konsumpcji trufli. W moim modelu nikt, kto nie posiada żadnego mienia nie musi płacić żadnych podatków, nie tylko lekarz.
Więc nikt nie będzie podatków płacił!
A ci którzy cokolwiek posiadają też nie będą płacić, bo nie wyegzekwujesz podatków,

>W moim modelu nie bronię niczego nie posiadać i nie płacić żadnego podatku, jeśli ktoś tylko ma na to ochotę.
Więc nikt nie będzie podatków płacił!
Q.E.D.

>A ty? Zdecydowałbyś się w moim modelu zamieszkać w hotelu, nie posiadać biura, nie posiadać samochodu, zaoszczędzić maksymalnie tyle co 4-miesieczny dochód, zarabiać kupę kasy pracując głową, nie płacić żadnego podatku, wszystko wydawać i zjadać codziennie kilogram trufli? Nie byłbyś idiotą? Czy jednak byłbyś idiotą i płaciłbyś podatek?
Miałbym tylko firmę i mieszkał w hotelu. Cały majątek firmy to komputer bezwartościowy dla kogoś kto nie obsłuży go swoją wiedzą. Podatek płaciłbym ZEROWY

>Mój model ma zapewnić przede wszystkim każdemu dochód, bez względu czy ten ktoś jest lekarzem czy sprzątaczką. Ma też wpłynąć na wzajemne wyceny a za tym na wzajemny stosunek ludzi do siebie. Człowiek ma chcieć współdziałać z drugim człowiekiem a nie chcieć wydoić drugiego człowieka.

A wszyscy mają być zdrowi i szczęśliwi i każda ładna kobieta ma być chętna na seks i natychmiast po o nim zapominać
Masz piękne idee ale nierealne a do tego sposób w jaki chcesz je wprowadzić jest totalną i szkodliwą utopią

Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chcesz wesprzeć biedotę i zapewnić ich dzieciom edukację?
> Nie wstyd ci tworzyć system społeczny, w którym ludzie są
> tak biedni, że nie stać ich na edukację własnych dzieci?

Wybacz, ale od początku nie rozumiem, skąd u Ciebie zacięcie do bycia rzecznikiem naprawdę biednych czy wykluczonych społecznie ludzi (już pomijając fakt, że wbrew ich woli).
Przeżyłeś jakąś bliżej nieokreśloną iluminację, a później konwersję na altruizm? Przecież Ty ani nie jesteś biedny, ani nie ma wokół Ciebie niebezpieczeństwa utraty funduszów na edukację własnych dzieci (chyba, że przestaniesz pracować w systemie, który nienawidzisz - ale to z własnej woli i tak czy siak na Ciebie spadnie odium).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-03-2016 08:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wybacz, ale od początku nie rozumiem, skąd u Ciebie zacięcie do bycia rzecznikiem naprawdę biednych czy wykluczonych społecznie ludzi
... bo jest to świetny sposób żeby ich wyd...
Naprawdę Orwell się kojarzy, świnie miały dobrą propagandę, a teraz mają naśladowcę
09-03-2016 09:06 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>... bo jest to świetny sposób żeby ich wyd...
> Naprawdę Orwell się kojarzy, świnie miały dobrą propagandę,
> a teraz mają naśladowcę

To prawda. Tragiczne, bo jest to nieuświadomione.

Zupełnie dobrze wypadają takie postawy na filmach typu Star-Wars (słynna scena, kiedy Anakin Sywalker który przeszedł już na ciemną stronę mocy mówi brzemiennej żonie, że wyrżną wrogów, aby rządzić niepodzielnie i razem obdzielać miłością całą galaktykę)

Żenująco w rzeczywistości. Smutne.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Sywalker który przeszedł już na ciemną stronę mocy mówi brzemiennej żonie, że wyrżną wrogów, aby rządzić niepodzielnie i razem obdzielać miłością całą galaktykę

Nie chcę rządzić światem inaczej niż poprzez własne zasady, do których innych zamierzam przekonać. Nikogo nie wyrżnę a nawet palcem nie tknę. Chcę wpływać na myśli i uczucia, na stosunki między ludzkie a nie na funkcje krwiobiegu. O co ci chodzi?
Sugerowałem gdzieś, kiedyś walkę inną niż światopoglądową?
10-03-2016 08:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie chcę rządzić światem inaczej niż poprzez własne zasady,
> do których innych zamierzam przekonać

'Pokojowo'. I dlatego owo ciągłe zabijanie w słowach, grożenie etc.
Dokładnie, jak Sywalker.

> Nikogo nie wyrżnę a nawet palcem nie tknę

A ludzie, których windykowałeś pewnie mają teraz dobrze i opływają w luksusy

> Chcę wpływać na myśli i uczucia, na stosunki między ludzkie

Dokładnie jak Sywalker.

>Sugerowałem gdzieś, kiedyś walkę inną niż światopoglądową?

Sugerowałeś odebranie matkom prawa do windykacji od ojców należności za utrzymanie ich dzieci.
Sugerowałeś odebranie robotnikom ich praw.
Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie wystarczy.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>... bo jest to świetny sposób żeby ich wyd...
>> Naprawdę Orwell się kojarzy, świnie miały dobrą propagandę,
>> a teraz mają naśladowcę
>To prawda. Tragiczne, bo jest to nieuświadomione.
>Zupełnie dobrze wypadają takie postawy na filmach typu Star-Wars (słynna scena, kiedy Anakin Sywalker który przeszedł już na ciemną stronę mocy mówi brzemiennej żonie, że wyrżną wrogów, aby rządzić niepodzielnie i razem obdzielać miłością całą galaktykę)
>Żenująco w rzeczywistości. Smutne.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

>
A to w ogóle zastanawiajace, ze mi przypisujesz rolę Anakina reprezentującego imperium a sobie zapewne Skywalkera reprezentującego rebeliantów?

Ten świat jest niemożliwy, to nie może działać się naprawdę.
10-03-2016 12:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A to w ogóle zastanawiajace, ze mi przypisujesz rolę Anakina

Radzę czytać uważniej. Nigdzie nie napisałem, że Ci coś przypisuję. Napisałem, że Twoja postawa kojarzy mi się z jego aspiracjami. A że miał niemałe - to fakt, Ty zdaje się też.
Pomóż najpierw sobie Krystian, daj światu odetchnąć - taka moja rada.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A to w ogóle zastanawiajace, ze mi przypisujesz rolę Anakina
>Radzę czytać uważniej. Nigdzie nie napisałem, że Ci coś przypisuję. Napisałem, że Twoja postawa kojarzy mi się z jego aspiracjami. A że miał niemałe - to fakt, Ty zdaje się też.
>Pomóż najpierw sobie Krystian, daj światu odetchnąć - taka moja rada.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Jacku, zawsze jesteś taki racjonalny i zrównoważony.
To może ty daj światu odetchnąć pd twoich wartości?
Pozwól biedakom przez chwilę być ludźmi.
10-03-2016 16:07 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Pozwól biedakom przez chwilę być ludźmi.

Niczego bardziej nie pragnę, aby biedacy byli ludźmi - nawet dłużej, niż przez chwilę.
Ty jednak biedakiem nie jesteś, tym bardziej nie masz prawa pisać w ich imieniu.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Pozwól biedakom przez chwilę być ludźmi.
>Niczego bardziej nie pragnę, aby biedacy byli ludźmi - nawet dłużej, niż przez chwilę.
>Ty jednak biedakiem nie jesteś, tym bardziej nie masz prawa pisać w ich imieniu.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Nie wyeksmitowali mnie z dziećmi siłą z luksusowego mieszkania, w którym pomieszkuje, a które nie mam pojęcia do kogo należy, tylko dlatego, ze w ostatnim momencie sprzedaliśmy obrączki ślubne., wiec przestan gledzic bez sensu. Dlaczego siedzę w tej fabryce od switu do nocy? Bo lubię?

Chodzi o to, ze zachlan ludzie nie tylko odbiorą ci energię życiową i wszelki czas ale jeszcze spróbują zabrać ci duszę. Nie mozna na to pozwolić.
10-03-2016 20:13 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Ty jednak biedakiem nie jesteś, tym bardziej nie masz prawa pisać w ich imieniu.
>Nie wyeksmitowali mnie z dziećmi siłą z luksusowego mieszkania, w którym pomieszkuje, a które nie mam pojęcia do kogo należy, tylko dlatego, ze w ostatnim momencie sprzedaliśmy obrączki ślubne.,

Ależ ty masz fantazję!!!!

>wiec przestan gledzic bez sensu. Dlaczego siedzę w tej fabryce od switu do nocy? Bo lubię?
Tak, tu akurat prawdę piszesz. Lubisz.

Miliony uchodźców ryzykują życie żeby się dostać do twojego kraju, a tam jest aż tak źle?
10-03-2016 21:04 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie wyeksmitowali mnie z dziećmi siłą z luksusowego mieszkania, w którym pomieszkuje

Nie wyeksmitowali Cię z dziećmi siłą z luksusowego mieszkania, więc jesteś biedakiem??
Żartowniś. Z tego co piszesz, nie zarabiasz najniższej polskiej pensji krajowej, a zdaje się, że kilkakrotnie ją przekraczasz.

> a które nie mam pojęcia do kogo należy

Biedak, bo nie wie do kogo należy mieszkanie, które wynajmuje.. Ty już sam nie wiesz do kogo i co piszesz.

> Dlaczego siedzę w tej fabryce od switu do nocy? Bo lubię?

Kłamliwe bajki. Ostatnio pisałeś, że w zeszłym tygodniu odrobiłeś w niedzielę i w tygodniu pracowałeś po 6 godzin dziennie.
Da się? Da. Może i z sobotą wolną by się dało?

> Chodzi o to, ze zachlan ludzie nie tylko odbiorą ci energię
> życiową i wszelki czas ale jeszcze spróbują zabrać ci duszę.
> Nie mozna na to pozwolić.

Nie będzie tu przyzwolenia, żeby ludzie zarabiający kilka tys. Eur / mies z solidną dopłatą na dzieci reklamowali się jako biedacy i za nich usiłowali się podszywać.
Zapamiętaj sobie: takich hiper-bzdur nikt tu nie kupi.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Radzę czytać uważniej. Nigdzie nie napisałem, że Ci coś przypisuję. Napisałem, że Twoja postawa kojarzy mi się z jego aspiracjami. A że miał niemałe - to fakt, Ty zdaje się też.

Które moje aspiracje są podobne do aspiracji Anakina?
Chęć zdemaskowania rozkładu kapitału? Uzmysłowienia wszystkim, że kapitał to hierarchia ludzkiej woli? Chęć zmiany systemu podatkowego? Zmiany systemu pieniężnego? Pragnienie zniesienia kar za zdradzenie cudzych tajemnic? Zniesienia osobowości prawnej, pełnomocnictwa, ograniczonej odpowiedzialności?

Które moje aspiracje kojarzą ci się konkretnie z Anakinem? O ile dobrze pamiętam jego plany dotyczyły panowania nad galaktyką. Wyrażałem chęć panowania nad ludźmi? Bo może raczej uwolnienia się od panowania innych nade mną?
11-03-2016 07:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Które moje aspiracje kojarzą ci się konkretnie z Anakinem?

Nie bardzo chce mi się odpowiadać na Twoje pytania. Zniechęciłeś mnie poprzednim brakiem odpowiedzi na moje (choć nie tylko na moje) oraz koniecznością ich nieustannego powtarzania.

> O ile dobrze pamiętam jego plany dotyczyły panowania nad galaktyką

Bynajmniej. Anakin chciał dać im dobrostan, swoją miłość i mądrość.. Podobnie do Ciebie.

> Wyrażałem chęć panowania nad ludźmi?

Wyrażałeś chęć narzucania im swojej woli naciąganymi eufemizmami typu "w końcu kiedyś muszą zrozumieć i samodzielnie docenią korzyści płynące z moich postulatów".

Swoją drogą przyjmujesz wariant, że nie?
Mógłbyś patrzeć na nich spokojnie, nie żywić żalu i iść swoją drogą, gdyby jednak odrzucili?

Najbardziej podoba mi się Twoje "ludzie w końcu będą współpracować" - słowa byłego windykatora, posiadającego mega-wielkie doświadczenie we współpracy z ludźmi.
Kiedyś było to faktycznie groźne dla innych, historia uczy w setkach przykładów, do czego taka arogancja prowadzi.
Dziwi mnie, że jeszcze nie widzisz powodów, dla których uważany jesteś za osamotnionego ekscentryka w średnim wieku.

> Bo może raczej uwolnienia się od panowania innych nade mną?

Radziłbym pójść do dobrego specjalisty, takie myśli siedzące mocno w głowie mogą być b. uporczywie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wybacz, ale od początku nie rozumiem, skąd u Ciebie zacięcie do bycia rzecznikiem naprawdę biednych czy wykluczonych społecznie ludzi
>... bo jest to świetny sposób żeby ich wyd...
>Naprawdę Orwell się kojarzy, świnie miały dobrą propagandę, a teraz mają naśladowcę

Szarleyu krótko, bo zaraz do roboty. Porównajmy na początek na szybko podatek dochodowy i VAT, podatek od dochodu i podatek od wartości dodanej. Jaka jest różnica pomiędzy dochodem a wartością dodaną.
Dochód to różnica przychodów i kosztów przywiązana do osoby.
Wartość dodana to różnica przychodów i kosztów przywiązana do dobra lub inaczej świadczenia osoby.
Teraz zastanówmy się nad różnicą przywiązania przychodów i kosztów do osoby i do świadczenia osoby. Czy jest jakaś różnica?
Otóż nie ma żadnej.

Wniosek:
Podatek VAT to najzwyklejszy w świecie liniowy podatek dochodowy.

W działalności gospodarczej mamy zatem do czynienia z dwukrotnym obliczaniem podatku dochodowego, z czego pierwszy jest liniowy - VAT, a drugi niby progresywny ale każdy głupi wie, że bogacze podatków dochodowych nie płacą a tylko za sprawą magii przybywa im miliardowych majątków każdego roku więc zapominamy o jakiejkolwiek progresji.

Współcześnie mamy więc do czynienia z różną wyceną wzajemnych świadczeń i wyłącznie liniowym podatkiem dochodowym a tylko idioci wierzą w progresję podatku dochodowego.

Jak łatwo wywnioskować dalej, różna wycena świadczeń i wyłącznie liniowy podatek dochodowy muszą prowadzić i prowadzą do nieustannie pogłębiającej się koncentracji kapitału. Na końcu tego procesu jest król i niewolnik, co nietrudno zauważyć w otaczającej nas rzeczywistości.
10-03-2016 07:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Stanowczo się z Tobą nie zgadzam.

1 Podatek proporcjonalny od dochodów (a szczególnie progresywny) do nadmiernej koncentracji kapitału nie prowadzi, to twoja mantra , której od dawna udowodnić nie poradzisz

2 Podatek który proponujesz doprowadzi do niewyobrażalnej dziś koncentracji kapitału np w rękach właściciela jamalskiego rurociągu

3 Podatki istnieją głównie po to, aby mieć z czego finansować wspólne społeczne cele. Jeśli mam płacić podatek na budowę szkoły to nie zawsze chętnie i oglądając się na innych płacę, jeśli będę musiał płacić podatek na twoją luksusową konsumpcję, np mieszkanie w hotelu lub najem supermieszkania, to zrobię wszystko żeby nie zapłacić

Zwróciłem ci uwagę, na to, że podatki w twoim systemie wcale nie będą płacone. Napisałem:
1 Twoje podatki będą bardzo łatwe do ominięcia. Chcesz wiedzieć jak?
2 Potencjalni podatkopłatnicy będą bez trudu szantażować głosujących , żeby podatki były niskie. Chcesz wiedzieć jak?
3 Nie ma żadnej motywacji do płacenia podatków, bo skoro mam płacić na budowę dróg czy szkół to zapłacę, jeśli mam płacić na czyjąś konsumpcję to nie.
4 Brak egzekucji podatków czyni je iluzorycznymi.
Przeczytaj.
Trzeci punkt już rozwinąłem.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Stanowczo się z Tobą nie zgadzam.
>1 Podatek proporcjonalny od dochodów (a szczególnie progresywny) do nadmiernej koncentracji kapitału nie prowadzi, to twoja mantra , której od dawna udowodnić nie poradzisz
>2 Podatek który proponujesz doprowadzi do niewyobrażalnej dziś koncentracji kapitału np w rękach właściciela jamalskiego rurociągu
>3 Podatki istnieją głównie po to, aby mieć z czego finansować wspólne społeczne cele. Jeśli mam płacić podatek na budowę szkoły to nie zawsze chętnie i oglądając się na innych płacę, jeśli będę musiał płacić podatek na twoją luksusową konsumpcję, np mieszkanie w hotelu lub najem supermieszkania, to zrobię wszystko żeby nie zapłacić
>Zwróciłem ci uwagę, na to, że podatki w twoim systemie wcale nie będą płacone. Napisałem:
>1 Twoje podatki będą bardzo łatwe do ominięcia. Chcesz wiedzieć jak?
>2 Potencjalni podatkopłatnicy będą bez trudu szantażować głosujących , żeby podatki były niskie. Chcesz wiedzieć jak?
>3 Nie ma żadnej motywacji do płacenia podatków, bo skoro mam płacić na budowę dróg czy szkół to zapłacę, jeśli mam płacić na czyjąś konsumpcję to nie.
>4 Brak egzekucji podatków czyni je iluzorycznymi.
>Przeczytaj.
>Trzeci punkt już rozwinąłem.

Wow jesteś jednym z niewielu na tym świecie, który tak kategorycznie odmawia niepłacenia podatków i żąda, żeby go jednak podatkami obciążyć.
Co niezwykle zgadzasz się w tym względzie z innymi, w tym z Jackiem, który wyraźnie podkreślił, ze na nikogo nie będzie lożyl i że biedacy potrzebują cierpieć bo cierpienie wyciągnie ich z biedy tak jak kiedyś praca uwolnila więźniów z obozu koncentracyjnego.
I to twoje zmartwienie o leczenie biedoty o nauczanie biedoty to chyba ten kręgosłup moralny, o którym wspomina Jacek.

Choć mi przychodzi tez inne wyjaśnienie do głowy.
Klamca. Nie o szkołę dla biednych dzieci tu chodzi lecz o wygodną emeryturke.

Wieczorem odpowiem ci ponownie w sprawie podatków. Najpierw fabryka potem nieprzyjemna walka z zachlannymi ludźmi.
szarley (54913 punktów)
>Wow jesteś jednym z niewielu na tym świecie, który tak kategorycznie odmawia niepłacenia podatków i żąda, żeby go jednak podatkami obciążyć.

Nie jedynym, znów twój wymysł
Gdyby znacząca część społeczeństwa była przeciwna płaceniu podatków na wspólne cele, wybory wygraliby ultraliberałowie

>Co niezwykle zgadzasz się w tym względzie z innymi, w tym z Jackiem, który wyraźnie podkreślił, ze na nikogo nie będzie lożyl i że biedacy potrzebują cierpieć bo cierpienie wyciągnie ich z biedy tak jak kiedyś praca uwolnila więźniów z obozu koncentracyjnego.

Zaprzestań demagogii, przejdź do argumentów

>I to twoje zmartwienie o leczenie biedoty o nauczanie biedoty to chyba ten kręgosłup moralny, o którym wspomina Jacek.

Zaprzestań demagogii, przejdź do argumentów

>Choć mi przychodzi tez inne wyjaśnienie do głowy.
>Klamca. Nie o szkołę dla biednych dzieci tu chodzi lecz o wygodną emeryturke.
Moja emerytura będzie zależała od poziomu gospodarki państwa, którego jestem obywatelem, a ów poziom gospodarczy zależy między innymi od dostępności edukacji dla zdolnych uczniów. To jest zbieżność interesów.

Nadal twierdzę:
1 Łatwiej przekonać kogokolwiek do płacenia podatków na : budowę dróg, badania naukowe, pomoc socjalną niż na fundowanie bogatemu najmu luksusowego mieszkania
2 Podatki w twoim systemie będą stanowiły groszowy wpływ do budżetu, praktycznie nie będzie ich wcale i do tego się nie odnosisz
2.1 Właściciele podatku nie zapłacą (i do tego się nie odnosisz) lub
2.2 Zapłacą ale śmiesznie niski (i do tego się nie odnosisz)

Mogę to w każdej chwili uzasadnić, ale przy niewielkim prawdopodobieństwie, że przeczytasz owo uzasadnienie, nie wiem czy warto

>Najpierw fabryka potem nieprzyjemna walka z zachlannymi ludźmi.
Ty naprawdę mieszkasz na innej planecie niż ja. Ja mieszkam wśród NORMALNYCH ludzi, pracuję z NORMALNYMI ludźmi... Jeśli chcą mieć więcej niż mają, NORMALNIE pracują, uczą się jak nawozić, posyłają dzieci do szkół, jedynie wokół ciebie wszyscy są zachłanni i jak głodne wilki chcą ci wydrzeć Kindergeld.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Praca lekarzy nie jest finansowana z podatków ani obligatoryjnych składek, a ubezpieczyciel może po prostu... umrzeć przed wypłatą polisy

Możesz sobie kupić leczenie z dochodów, które uzyskasz z podatków od własności. Możesz się ubezpieczyć. Jeśli właściciel funduszu ubezpieczeń umrze zmienisz fundusz ubezpieczeń. Sam może stworzyć taki fundusz i go prowadzić. Nie potrzeba nawet gromadzić pieniędzy na jednym koncie a jedynie informację o świadczeniu pomocy prywatnej innym osobom. Możesz np. stworzyć system ubezpieczeń, w którym podstawą uzyskania przez ciebie pomocy prywatnej innych osób, będzie wykazanie się tym, że sam pomagałeś prywatnie innym w potrzebie przez czas po przystąpieniu do takiego systemu. Wówczas pomoc, którą uzyskasz w potrzebie nie będzie zależeć od decyzji jednej osoby i jej uprawnienia do przekazania środków, lecz od decyzji i przekazu wielu osób działających łącznie.

Można rozwinąć wiele koncepcji, wystarczy pomyśleć, wystarczy chcieć, no ale ciebie interesuje zaledwie zwalczenie moich idei więc nie po drodze.

>Co więc proponujesz aby poprawić dostępność medycznej edukacji i w konsekwencji dostępność medycznych usług dla sklepowych z biedronki, nad którymi rzekomo tak się litujesz?

Przede wszystkim to chciałbym zabić wszelkie aktywności ludzi typu przesuwanie towaru na taśmie nad skanerem. To jest upokarzające i poniżające. Ludzie nie powinni żyć w taki sposób.

Ktoś kto dochodzi do wniosku, że program nauczania matematyki w szkołach podstawowych i średnich należy rozwijać a jednocześnie, że aktywność zawodowa przesuwacza towarów na taśmie z średnim wykształceniem jest potrzebna i właściwa powinien dostać w papę ale porządnie, nie z płaskiego lecz z pięści w mordę, żeby doznał wstrząsu.

Ktoś musi naprawić ten spierdolony świat, przecież tak nie może być dalej.
szarley (54913 punktów)
>Możesz sobie kupić leczenie z dochodów, które uzyskasz z podatków od własności.
Nie będzie żadnych dochodów z tych podatków, już o tym pisałem

>Możesz się ubezpieczyć. Jeśli właściciel funduszu ubezpieczeń umrze zmienisz fundusz ubezpieczeń.
A co z dotychczas zapłaconymi składkami? Umarły razem z ubezpieczycielem?

>Możesz np. stworzyć system ubezpieczeń, w którym podstawą uzyskania przez ciebie pomocy prywatnej innych osób, będzie wykazanie się tym, że sam pomagałeś prywatnie innym w potrzebie przez czas po przystąpieniu do takiego systemu.

Pipcys, sam zabroniłeś spółdzielczości!

>Można rozwinąć wiele koncepcji, wystarczy pomyśleć, wystarczy chcieć, no ale ciebie interesuje zaledwie zwalczenie moich idei więc nie po drodze.
Znów zaczynasz płakać zamiast dyskutować? Powiedziałem że spróbuję potraktować cię poważnie
PRZEKONAJ MNIE, UŻYJ ARGUMENTÓW!

>Przede wszystkim to chciałbym zabić wszelkie aktywności ludzi typu przesuwanie towaru na taśmie nad skanerem. To jest upokarzające i poniżające. Ludzie nie powinni żyć w taki sposób.
Ja też, a ty czynisz mnie winnym tego, że tak pracują
Za kilka lat koszyk będzie w całości przejeżdżał przez bramkę, czipy wyślą sygnały... ale 10 000 kasjerek straci pracę, a podatki będą musiały zapłacić... jaki masz dla nich pomysł?

>Ktoś kto dochodzi do wniosku, że program nauczania matematyki w szkołach podstawowych i średnich należy rozwijać a jednocześnie, że aktywność zawodowa przesuwacza towarów na taśmie z średnim wykształceniem jest potrzebna i właściwa powinien dostać w papę ale porządnie, nie z płaskiego lecz z pięści w mordę, żeby doznał wstrząsu.
>Ktoś musi naprawić ten spierdolony świat, przecież tak nie może być dalej.

Zaprzestań demagogii

W Twoim systemie, listonosz mający 2000 zł dochodu i kawalerkę na własność będzie płacił podatki czy je otrzymywał?
09-03-2016 08:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> ciebie interesuje zaledwie
> zwalczenie moich idei więc nie po drodze.
> Znów zaczynasz płakać zamiast dyskutować?

Szarley! Doprowadzam Cię do porządku, Krystkon wyraźnie nam tu zakomunikował swoje chęci:
a) "chcę tylko żeby ludzie zgodzili się ze mną"
b) "Rzygam już tym, nie, nie zgadzam się, odmawiam (..) Rzygam tym, to nie jest nic przyjemnego"
Cytaty z K H-K 6.03.2016 godz. 22:13

Nie bądz żyła, zgódź się z nim bez dyskusji i prób zrozumienia, a nawet wbrew sobie..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
07-03-2016 21:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To zdanie napisałem kontekście twojej wypowiedzi, ktorej
> sensem było, ze nie będziesz nikomu swojej wiedzy udostepnial za
> frajer w tym biedocie, która ufundowała ci stypendium naukowe

Jeśli masz honor podaj cytat, albo odwołaj swoje kłamliwe oszczerstwa.

>Pisałem już ze wsparcie dla najlepszych to kręcenie na siebie bata.

Pamiętam. To co na ten temat napisałeś kompletnie nie trzyma się kupy.
Jeśli chcesz - mogę swój pogląd uzasadnić.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli masz honor podaj cytat, albo odwołaj swoje kłamliwe oszczerstwa.

Przecież już ustaliłeś, że ani honoru ani godności nie mam więc po co to założenie?
>Swoją drogą zdanie "wszędzie pełno ludzi z problemami" najbardziej mi się podoba.
?Przyjdź i obsłuż mnie, bo mam problemy, bo Ci każę, bo mam prawo do Twojego czasu, wiedzy a nawet pieniędzy a Ty nie powinieneś ich mieć.

>>Pisałem już ze wsparcie dla najlepszych to kręcenie na siebie bata.
>Pamiętam. To co na ten temat napisałeś kompletnie nie trzyma się kupy.
>Jeśli chcesz - mogę swój pogląd uzasadnić.

Bierzesz ty w ogóle pod uwagę, że żyjemy w systemie totalnej rywalizacji czy nie masz z tym problemu?
Wyobraź sobie teraz taką sytuację, jeden człowiek całymi dniami siedzi w chłodnej i ciemnej hali zakładu przetwórstwa owoców i warzyw i odrywa natkę od korzenia pietruszki. Jego relacje z innymi ludzi to kontakty z osobami podobnie do niego odrywającymi natkę od korzenia pietruszki + stosunki z chamskim i i prymitywnym szefem, który tak go urządził. Drugi człowiek to wolnomyśliciel, który w poszukiwaniu nowych idei podróżuje po świecie, zmienia środowiska osób, z którymi wymienia poglądy, prowadzi złożone rozmowy na różne tematy, nieustannie uczy się, nieustannie doświadcza, czerpie z historii, wciąż pogłębia swoją wiedzę o człowieku.

W efekcie tych dwoje spotyka się sam na sam, żeby stworzyć pewien społeczny stosunek dwóch osób.

Powiedz, co powstrzyma drugą, wykształconą osobę przed całkowitym wykorzystaniem niewykształconej pierwszej? Wewnętrzne zahamowanie?

Mój model o obrona słabych przed silnymi, niezdolnych przed cwanymi.
Znasz znaczenie pojęcia "obrona":
pl.wiktionary.org/wiki/obrona

Mój model to obrona przed twoją i tobie podobnymi zachłannością, bo uwierz mi lub nie wierz ale twoje własne zahamowania tej zachłanności nie powstrzymają. Kto nie broni się, ten kończy jak świnia, przepołowiony na dwóch hakach.
08-03-2016 08:46 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Jeśli masz honor podaj cytat, albo odwołaj swoje kłamliwe oszczerstwa.
>Przecież już ustaliłeś, że ani honoru ani godności nie mam więc po co to założenie?

Czyli nadal utrzymujesz swoje kłamliwe oszczerstwa.
Bez komentarza.

>>Swoją drogą zdanie "wszędzie pełno ludzi z problemami" najbardziej mi się podoba.
>?Przyjdź i obsłuż mnie, bo mam problemy, bo Ci każę, bo mam prawo do Twojego czasu, wiedzy a nawet pieniędzy a Ty nie powinieneś ich mieć.
>>>Pisałem już ze wsparcie dla najlepszych to kręcenie na siebie bata.
>>Pamiętam. To co na ten temat napisałeś kompletnie nie trzyma się kupy.
>>Jeśli chcesz - mogę swój pogląd uzasadnić.
> Bierzesz ty w ogóle pod uwagę, że żyjemy w systemie totalnej
> rywalizacji

Oczywiście. Jeśli nie rywalizacji, to w każdym razie konkurencji i to się tyczy rówież mnie.
Odkrywasz dla mnie Amerykę i chcesz mi ją pokazywać, czy tak?
Ty chciałbyś rywalizację zamrozić systemem arbitralnego dzielenia się dobrami (w tym wiedzą) nawet przeciw woli ludzkiej. Nie świta czasem czerwona lampka? Nie było już w historii? A owszem, było.

> Wyobraź sobie teraz taką sytuację, jeden człowiek całymi dniami
> siedzi w chłodnej i ciemnej hali zakładu przetwórstwa owoców
> i warzyw i odrywa natkę od korzenia pietruszki

Rozumiem, że w swoim mniemaniu znów odkrywasz tu przede mną jakieś 'nieznane światy', ale wbrew pozorom pracowałem tak nie raz, mam przyjaciół, którzy sezonowo pracowali tak przez lata. No i?

> Jego relacje z innymi ludzi to kontakty z osobami podobnie do
> niego odrywającymi natkę od korzenia pietruszki + stosunki
> z chamskim i i prymitywnym szefem

Zgadza się. Znam to z autopsji. No i?

> który tak go urządził

Co za bzdura - szef przykuł go do grządki łańcuchem, nie puszcza do domu?
Biedaczek..

> Drugi człowiek to wolnomyśliciel, który w poszukiwaniu nowych
> idei podróżuje po świecie, zmienia środowiska osób, z którymi
> wymienia poglądy, prowadzi złożone rozmowy na różne tematy,
> nieustannie uczy się, nieustannie doświadcza, czerpie
> z historii, wciąż pogłębia swoją wiedzę o człowieku.

Błąd, który nieustannie popełniasz w swoim myśleniu to brak choćby chęci uświadomienia sobie, jak wolnomyśliciel doszedł do miejsca gdzie jest, a jak doszedł do swojego miejsca 'włatca grządek'.
Widzisz sytuację tu i teraz bez choćby refleksji skąd ona się wzięła, co lub kto nią tak pokierował. A zastanowić się nad tym warto, oj warto. W tym tkwi klucz zrozumienia.

> W efekcie tych dwoje spotyka się sam na sam, żeby stworzyć pewien
> społeczny stosunek dwóch osób.

W praktyce kontaktują się rzadko, gdyż nie mają wspólnych dziedzin. Chcesz to na siłę zmienić, prawda? Nie świta Ci choćby w głowie, że takie próby już kiedyś były?

> Powiedz, co powstrzyma drugą, wykształconą osobę
> przed całkowitym wykorzystaniem niewykształconej pierwszej?
> Wewnętrzne zahamowanie?

Zupełnie nie rozumiem, co każe Ci sądzić, że nic nie powstrzyma.
Rozumiem, że nadal mówimy o wykształceniu, nie o cwaniactwie.
Wiesz, co to molarność, czy nie? Wiesz, co to etyka, czy nie? Wiesz co to sumienie, masz go? Jak na razie, to zarzucasz wszystkim wokół brak hamulców, samemu trwoniwszy je już dawno.

>Mój model o obrona słabych przed silnymi, niezdolnych przed cwanymi.

Powiedział zwolennik zniesienia ochrony praw pracowniczych.
Bez komentarza. Resztę Twoich projekcji niżej pomijam z wiadomych przyczyn.

> Mój model to obrona przed twoją i tobie podobnymi zachłannością
> (..) twoje własne zahamowania tej zachłanności nie powstrzymają
> Kto nie broni się, ten kończy jak świnia, przepołowiony na dwóch hakach.

Człowiek bez kręgosłupa moralnego (lub ze złamanym) nie potrafi go dostrzec w innych i musi najpierw się leczyć, żeby nie postrzegać się jak 'prawie świnię'. Patrz wyżej.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
07-03-2016 10:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Stać cie na najm mieszkania za 1000 euro miesięcznie
> to nie pyerdol o biedzie

Poza tym bieda to niekiedy rzecz b. względna.
Krystkona stać było na spłatę kredytu - jak sam napisał zarabiał 10x rata (czyli około 10x 3 do 5 tys PLN/m-c). Dziś stać go jedynie na 4.3 tys. / m-c za wynajem mieszkania + utrzymanie 4ki dzieci i żony.
No popadł w bidę, jak bum cyk cyk.. matematyka nie kłamie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
07-03-2016 11:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie, KRETYŃSKI ANALFABETO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
> Piszę o tym, że stary człowiek ma prawo mieć mieszkanie jako swój
> dach nad głową i emeryturę z której starcza mu na godziwy byt i leki
> Zacznij czytać to co ja piszę, a nie to, co pisze twoja projekcja mnie
> ilu znasz emerytów, którzy mają 1000 mieszkań?
> bo ja ani jednego

Szarley, wyhamuj, bo następne ostrzeżenia dostaniesz. Szkoda będzie..
Krystian ewidentnie chce znieść otrzymywanie emerytur, bo jeden 'emeryt' (o którym ma zastraszajacą pewność, że jest emerytem) wynajmuje mu jedno ze swoich 1000 mieszkań (tu znów zaskakujaca pewnosć co do liczby) zarabiając w ten sposób na swoją emeryturę.

Skracając wywód: "jeden potencjalny 'emeryt' mi się nawinął, więc uwolnię go od trosk doczesnych, a przy okazji uszczęśliwię ich tysiące niczym Neron swoim łabędzim śpiewem". Nawet było to w historii nie raz, nie dwa. Grunt to celować wysoko, ale myślę, że wystarczy


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
07-03-2016 08:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To jest kwestia wiary w okreslone dobro I zlo

Oczywiście - tylko / wyłącznie owej wiary, bez patrzenia na realnych ludzi, tudzież świat, bo a nuż ta wiara mogłaby się o coś ubogacić?
Lepiej jej z niczym nie konfrontować, niech będzie krystalicznie czysta i nieskażona rozumem.

> Malpy w zoo takze nie chca moich zasad I co poradzisz?

Skąd wiesz, że nie chcą? Moim zdaniem znaczenie lepiej poszłoby Ci z małpami w ZOO.
Bywaj zdrów, bye bye!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>To jest kwestia wiary w okreslone dobro I zlo
>Oczywiście - tylko / wyłącznie owej wiary, bez patrzenia na realnych ludzi, tudzież świat, bo a nuż ta wiara mogłaby się o coś ubogacić?
>Lepiej jej z niczym nie konfrontować, niech będzie krystalicznie czysta i nieskażona rozumem.
>> Malpy w zoo takze nie chca moich zasad I co poradzisz?
>Skąd wiesz, że nie chcą? Moim zdaniem znaczenie lepiej poszłoby Ci z małpami w ZOO.
>Bywaj zdrów, bye bye!
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Konfrontuje.
Z tym, że moja wola przeciwko twojej woli. Chwilowo zwyciezasz ale nie zawsze tak jiz musi być.
07-03-2016 08:56 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Konfrontuje

Niby konfrontujesz, choć jakoś nie dał Ci do myślenia fakt, że nikt jak dotąd nie złapał się na lep Twojej ideologii. Skonfrontuj choć z własnymi dziećmi tzn dowiedz się co o tym będą sądzić za 20 lat, o ile jeszcze będą pamiętać jak Don-Ojciec-Kichot "zmieniał świat".

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
04-03-2016 12:04 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną.
>1 Pyerdolisz.
Liczysz na to, że chamskie odzywki odstraszą logicznie argumentujących?

>Wg ciebie etycznym jest złodziej?
Złodziejstwo nie jest jedyną postacią nieuznawania cudzej własności.

>!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>>Nie czujesz cierpienia innych ludzi?
>Znów konfabulacja
To tylko pytanie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
04-03-2016 12:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną.
>>1 Pyerdolisz.
>Liczysz na to, że chamskie odzywki odstraszą logicznie argumentujących?
Liczę na to, że ktoś przeczytawszy dosadniej wyartykułowaną opinię klupnie się w czółko (może nawet kilofem)

>>Wg ciebie etycznym jest złodziej?
>Złodziejstwo nie jest jedyną postacią nieuznawania cudzej własności.
Ale jest jedną z postaci nieuznawania cudzej własności. I jest, jako nieuznawanie własności, nieetyczne.
Zauważ, że chodzi o własność nieopodatkowaną, podatkiem uchwalonym w bezpośredniej demokracji, tymczasem takie głosowanie jeszcze się nie odbyło, ba nawet treść pytania jeszcze nie została przez autora wymyślona (!) a już nieetycznym jest uznawanie tej własności

>>>Nie czujesz cierpienia innych ludzi?
>>Znów konfabulacja
>To tylko pytanie.
W Twoim wpisie mogłoby to być uznawane za pytanie
Krtystkon jest moralnie niezgodny i używa ? zamiast !
04-03-2016 16:41 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>1 Pyerdolisz.
>>Liczysz na to, że chamskie odzywki odstraszą logicznie argumentujących?
>Liczę na to, że ktoś przeczytawszy dosadniej wyartykułowaną opinię klupnie się w czółko (może nawet kilofem)
Bo Ty na takie "argumenty" klupasz się w czółko?

>>>Wg ciebie etycznym jest złodziej?
>>Złodziejstwo nie jest jedyną postacią nieuznawania cudzej własności.
>Ale jest jedną z postaci...
I dlatego Twój wniosek był pochopny.

>Krtystkon jest moralnie niezgodny i używa ? zamiast !
Konfabulujesz! (użyłam "!" zamiast "?" ?...)


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
04-03-2016 16:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Cytat:
Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną.


Tak?/Nie?
05-03-2016 00:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Cytat:
Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną.

>Tak?/Nie?
Dla zasady nie będę odpowiadać na to nieuprawnione pytanie, ale gdybym się na odpowiedź zdecydowała, to z uwagi na fakt, że ocena nie ma wartości etycznej, nie mogłabym w odpowiedzi zaproponowanej tezy potwierdzić.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
> Cytat:
Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną.

>Tak?/Nie?

Tak, oczywiście, że TAK! Każda forma samowyniszczenia się jest nieetyczna. Obojętnie czy to jest 0,7l każdego dnia czy uznanie cudzej własności, która wykluczy cię społecznie i pozbawi wszelkich dochodów.

Jeśli działasz wspólnie, np. wspólnie z innymi uznajesz cudzą własność prywatną, to wyłącznie dla własnej korzyści. Podejmowanie działania dla straty, nie tyle jest głupie, co poprzez samowyniszczenie nieetyczne.

A ty Szarleyu co innego wyniosłeś z domu? Odziedziczone niekradzione? Prywatne nieopodatkowywalne?
05-03-2016 07:09 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>> Cytat:
Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną własność prywatną.

>>Tak?/Nie?
>Tak, oczywiście, że TAK! Każda forma samowyniszczenia się jest nieetyczna. Obojętnie czy to jest 0,7l każdego dnia czy uznanie cudzej własności, która wykluczy cię społecznie i pozbawi wszelkich dochodów.

Halo tu Ziemia, obudź się!
Cokolwiek jarałeś nie rób tego więcej

Ty, mając dochód na poziomie kilkunastu tysięcy złotych chcesz kwestionować prawo salowej zarabiającej 1750 do kawalerki bo jej własność cię wyniszcza?

>A ty Szarleyu co innego wyniosłeś z domu? Odziedziczone niekradzione?
Tak, podobnie jak zarobione

>Prywatne nieopodatkowywalne?
Nie. Ale Podatki ma prawo nakładać Parlament a nie Krystian Hamerlik - Konopka
Znów próbujesz coś mi wmówić. Znów okazuje się że widzisz swoją projekcję szarleya
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zauważ, że chodzi o własność nieopodatkowaną, podatkiem uchwalonym w bezpośredniej demokracji, tymczasem takie głosowanie jeszcze się nie odbyło, ba nawet treść pytania jeszcze nie została przez autora wymyślona (!) a już nieetycznym jest uznawanie tej własności

Określenie podatku od własności prywatnej w demokracji bezpośredniej jest zadaniem nie pytaniem. To się wykonuje a nie odpowiada na to.

Uczyłeś matematyki, musisz znać się na wykonywaniu zadań i odróżniać zadania od pytań.
05-03-2016 07:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Zauważ, że chodzi o własność nieopodatkowaną, podatkiem uchwalonym w bezpośredniej demokracji, tymczasem takie głosowanie jeszcze się nie odbyło, ba nawet treść pytania jeszcze nie została przez autora wymyślona (!) a już nieetycznym jest uznawanie tej własności
>Określenie podatku od własności prywatnej w demokracji bezpośredniej jest zadaniem nie pytaniem. To się wykonuje a nie odpowiada na to.
>Uczyłeś matematyki, musisz znać się na wykonywaniu zadań i odróżniać zadania od pytań.

Referendum polega na odpowiedzi na pytanie
Odpowiedzi TAK/NIE

dziesiątki razy cię pytałem jak ma wyglądać płacenie podatków w twoim systemie, zawsze zaplątywałeś się we własne majtki
dziesiątki razy cię pytałem jak wygląda układanie budżetu w referendum

Nie umiesz nawet odpowiedzieć jak wyceniać opodatkowaną własność , plączesz się
raz piszesz, że podatek powinien zależeć od wartości , innym razem, że właściciel fabryki powinien płacić tyle samo co właściciel sadu na identycznej powierzchni

Zmęczony jestem próbami zrozumienia ciebie.
Zmęczony pisaniem czegoś co i tak w swojej durackiej łepetynie przeinaczysz

06-03-2016 14:03 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>W Twoim systemie nienaruszalna jest własność pieniędzy na koncie natomiast własność roweru już nie
O, właśnie miałem zamiar wytknąć Krystkonowi ten absurd. Ubiegłeś mnie

>wg ciebie nie wolno mieć na koncie więcej niż czteromiesięczny dochód, więc nadwyżka jest KONFISKOWANA bez jakiegokolwiek poszanowania prywatnej własności
Podobnie w przypadku wyrównywania debetu, jeśli ktoś straci majątek.
Czyli tak jak dziś - nienaruszalność pieniędzy, ale pod pewnymi warunkami.
Tylko inne warunki, bo Krystkon ma inne poczucie dobra i zła.
To by było na tyle.
06-03-2016 14:23 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W Twoim systemie nienaruszalna jest własność pieniędzy na koncie natomiast własność roweru już nie
>O, właśnie miałem zamiar wytknąć Krystkonowi ten absurd. Ubiegłeś mnie
>>wg ciebie nie wolno mieć na koncie więcej niż czteromiesięczny dochód, więc nadwyżka jest KONFISKOWANA bez jakiegokolwiek poszanowania prywatnej własności
>Podobnie w przypadku wyrównywania debetu, jeśli ktoś straci majątek.
>Czyli tak jak dziś - nienaruszalność pieniędzy, ale pod pewnymi warunkami.
>Tylko inne warunki, bo Krystkon ma inne poczucie dobra i zła.
>To by było na tyle.
>

Kompletny fałsz. Wyjde z roboty to udowodnie.

I z czego takie fałszywe oceny płyną? Z niezrozumienia? Nie wierzę. To jest zamierzone oczernianie idei. Cholerne świadome kłamstwo z wyboru.
06-03-2016 14:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Kompletny fałsz. Wyjde z roboty to udowodnie.
>I z czego takie fałszywe oceny płyną? Z niezrozumienia? Nie wierzę. To jest zamierzone oczernianie idei. Cholerne świadome kłamstwo z wyboru.

Niczego nie udowodnisz, chyba nieznajomość własnej koncepcji
To TWÓJ postulat, aby zakazać gromadzenia na koncie kwoty przekraczającej czteromiesięczny dochód. A to oznacza,że człowiekowi, który nagle rozchoruje się i straci zarobek (w twoim systemie nie ma pracowniczych praw czyli ubezpieczenia chorobowego) .. konfiskuje się pieniądze z konta

Radzę czytać ze zrozumieniem przynajmniej WŁASNE słowa, skoro moich zrozumieć nie poradzisz
06-03-2016 15:07 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>I z czego takie fałszywe oceny płyną?
To nie ocena, tylko wnioski.
>Z niezrozumienia? Nie wierzę. To jest zamierzone oczernianie idei. Cholerne świadome kłamstwo z wyboru.
Spoko. Nie obrażam się.

>Kompletny fałsz. Wyjde z roboty to udowodnie.
Próbuj...
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W Twoim systemie nienaruszalna jest własność pieniędzy na koncie natomiast własność roweru już nie

To jest fałsz.
Podkreślam, że w moim modelu źródłem własności jest posiadanie we własnym portfelu, zaewidencjonowanego w powszechnej i jawnej księdze kapitału, świadectwa własności. To świadectwo własności jest podstawą własności a także podstawą wyceny mienia i opodatkowania mienia. Kto posiada świadectwo własności ten jest właścicielem, kto go nie posiada ten właścicielem nie jest.
Przepływ świadectwa własności do portfela innej osoby w zamian za zwrotny przepływ gotówki z wyceny mienia w konsekwencji braku możliwości zapłacenia podatku, choć nosi znamiona współczesnej egzekucji tą samą egzekucją nie jest. Jest jej rozwinięciem, unowocześnieniem, pochodną.
Przepływ świadectwa własności do cudzego portfela, skutkiem nieopłacenia podatku i idąca za tym utrata własności nie jest bynajmniej NARUSZENIEM WŁASNOŚCI tylko zasadą stosunków społecznych definiującą sam model społeczny.
Taką samą zasadą definiującą model stosunków społecznych jest postulowany przeze mnie limit oszczędności pieniężnych zależny od wartości posiadanego, wycenionego i opodatkowanego mienia.
Jeśli już chcemy sprawy stawiać w ten sposób to limit oszczędności pieniężnych jest takim samym ograniczeniem swobody oszczędzania jak i przepływ własności skutkiem niezapłacenia podatku jest ograniczeniem swobody posiadania.
Prawidłowy jest zatem wniosek, iż ani własność prywatna ani oszczędności pieniężne nie są naruszalne albo oba są naruszone ograniczeniem swobody jak kto woli. Ci, którzy współcześnie bujają się całymi dniami robiąc co chcą, nie zważając na innych i opływając w dostatek dojdą zapewne do wniosku, że to jest zniewolenie. Ci jednak, którzy są współczesnymi niewolnikami i gniją w biedzie mimo zapieprzu od świtu do nocy mogą w tym dojrzeć wyzwolenie.

>O, właśnie miałem zamiar wytknąć Krystkonowi ten absurd. Ubiegłeś mnie
Co wytknąć? Spójność tego systemu?
Oszczędności pieniężne są naruszalne w moim modelu i w tym sensie, do jakiego nawiązujesz, limitem oszczędności po pierwsze a po drugie przywilejem debetu, którego wielkość także zależna jest od wartości posiadanego i opodatkowanego mienia.

>>wg ciebie nie wolno mieć na koncie więcej niż czteromiesięczny dochódnaruszeniem własności, więc nadwyżka jest KONFISKOWANA bez jakiegokolwiek poszanowania prywatnej własności

Co za nielogiczna bzdura.
W jednym zdaniu powyżej zarzut nienaruszalności oszczędności pieniężnych, który na wszelkie przypadki posługiwania się pieniądzem w stosunkach społecznych, korespondować ma oczywiście z niechęcią ojca do utrzymywania własnego dziecka a w kolejnym zdaniu zarzut KONFISKATY środków pieniężnych przekraczających zdefiniowany i zależny od wartości mienia limit oszczędności pieniężnych. Jak tak można chciałoby się zapytać ale w końcu dla wypchania wyłącznie własnego otworu gębowego wszystko można.

Nie ma żadnej KONFISKATY a jest niezdolność przyjęcia środków pieniężnych. Niezdolność przyjęcia kolejnych pieniędzy do portfela oznacza jak łatwo wywnioskować, że nie podejmuje się czynności prowadzącej do niemożliwego przepływu środków pieniężnych albo konsumuje się w pośpiechu posiadane już oszczędności pieniężne, żeby zrobić miejsce dla nowych wpływów. Mówiąc w skrócie, kiedy portfel jest wypełniony kasą do pełna to 1. nie zarabiam więcej, 2. wydaje szybko, żeby znowu móc zarobić.
Czy muszę powtarzać, że to rozwiązanie ma ograniczać zdolność NADMIERNEJ KONCENTRACJI KAPITAŁU w warunkach wolnej wymiany handlowej? Tej samej NADMIERNEJ KONCENTRACJI KAPITAŁU, która pozbawia całe masy ludzi dochodu a jeszcze szersze masy ludzi zuboża na rzecz zaangażowania całego społeczeństwo w budowę złotych piramid dla paru cwaniaków?

>Podobnie w przypadku wyrównywania debetu, jeśli ktoś straci majątek.

Debet jest przywilejem powiązanym z POSIADANIEM opodatkowanego mienia. Debet istnieje tylko w powiązaniu z posiadaniem wartościowego mienia a wartość debetu nigdy nie przekracza wartości mienia.
Przepływ własności do cudzego portfela zawsze jest związany ze zwrotnym przepływem ceny nabycia w gotówce. Nie wiem czy zawarłem to już wcześniej w swoich opisach ale systemowo sprzedaż mienia w cenie poniżej najwyższej jego wyceny a zatem i poniżej wartości przyznanego debetu systemowo nie powinna być możliwa. Tj kiedy ktoś próbuje sprzedać własne mienie w cenie poniżej najwyższej jego wyceny poczynionej przez dowolnego użytkownika systemu to z automatu mienie zyskuje ten, który wycenił je najwyżej i taka suma pieniężna trafia do portfela zbywcy. Taka kwota zawsze wystarcza na pokrycia całego wykorzystanego debetu.
Jeśli tylko wycena mienia jest rzeczywista, wartość mienia podczas sprzedaży zawsze pokryje cały zużyty debet.
07-03-2016 06:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Przepływ świadectwa własności do portfela innej osoby w zamian za zwrotny przepływ gotówki z wyceny mienia w konsekwencji braku możliwości zapłacenia podatku, choć nosi znamiona współczesnej egzekucji tą samą egzekucją nie jest. Jest jej rozwinięciem, unowocześnieniem, pochodną.

Czyli w świecie bez przemocy jest przemoc, a w świecie bez egzekucji zobowiązań jest egzekucja. Ktoś wyceni mój dom na pierdylion dolarów i ja MUSZĘ go sprzedać, bo jak nie, to nie stać mnie na podatek i dom będzie mi zabrany bez przemocy
Jak ty tego dokonasz już wielekroć pytałem i bez odpowiedzi
Pytałem też czy ten dom zabiorą mi razem z zawartością szaf czy bez

>Nie ma żadnej KONFISKATY a jest niezdolność przyjęcia środków pieniężnych

Czyli.... ktoś wycenia mój dom, ja go MUSZĘ sprzedać, ale pieniądze nie wpłyną na moje konto bo jest niezdolne do przyjęcia środków pieniężnych

Mam w dupie system w którym MUSZE sprzedawać dom, za stary jestem żeby się przeprowadzać pod most
Twój system to masowa rzeź ubrana w słodkie słówka. Opisał go Orwell w Folwarku zwierzęcym

Twój bełkot nie spełnia podstawowego warunku uczciwej rozmowy, to znaczy stosowania słów zgodnie z ich słownikowymi definicjami

nieegzekucja jest egzekucją,
nienaruszalność jest ograniczniem swobody posiadania
praca jest niewolnictwem
a twoje bogactwo jest nędzą
dyscyplina pracy i organizacja ruchu drogowego jest dominacją
łapówka jest mandatem
i perełka w tym wszystkim :
"utrata własności nie jest NARUSZENIEM własności"
Episode_2 (3284 punktów)
>>>W Twoim systemie nienaruszalna jest własność pieniędzy na koncie natomiast własność roweru już nie
>To jest fałsz.
>Podkreślam, że w moim modelu źródłem własności jest posiadanie we własnym portfelu,
>zaewidencjonowanego w powszechnej i jawnej księdze kapitału, świadectwa własności.
Hmm... nie chodziło mi o świadectwo własności. Na świadectwie sobie nie pojeździsz. Gorzej - nawet się nim nie podetrzesz, bo będzie elektroniczne.

>Jeśli już chcemy sprawy stawiać w ten sposób to limit oszczędności pieniężnych jest takim samym ograniczeniem swobody oszczędzania jak i przepływ własności skutkiem niezapłacenia podatku jest ograniczeniem swobody posiadania.
no...

>Jeśli tylko wycena mienia jest rzeczywista, wartość mienia podczas sprzedaży zawsze pokryje cały zużyty debet.
A jeśli nie jest rzeczywista lub przedmiot straci na wartości? No bo jeśli to idzie z automatu, to chyba wszelkie ryzyko ponosi wyceniający?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>W Twoim systemie nienaruszalna jest własność pieniędzy na koncie natomiast własność roweru już nie
>>To jest fałsz.
>>Podkreślam, że w moim modelu źródłem własności jest posiadanie we własnym portfelu,
>>zaewidencjonowanego w powszechnej i jawnej księdze kapitału, świadectwa własności.
>Hmm... nie chodziło mi o świadectwo własności. Na świadectwie sobie nie pojeździsz. Gorzej - nawet się nim nie podetrzesz, bo będzie elektroniczne.

Po prostu nie wierzysz, że przepływ cyfrowego świadectwa własności pomiędzy portfelami dwóch osób może być przepływem własności. Zdaje ci się być może, że zabawa w księgę kapitału i w posiadanie świadectw własności zabawą ale własność istnieje w oderwaniu od tej zabawy. Otóż wg moich postulatów to jedna, powszechna, rozproszona, jawna księga kapitału jest źródłem własności. To zapisy tej księgi staną podstawę istnienia i przynależności własności i już nic innego.
Po prostu załóż, że to nie jest zabawa, że to tak na poważnie a wówczas a wówczas nieścisłość zniknie.

>>Jeśli tylko wycena mienia jest rzeczywista, wartość mienia podczas sprzedaży zawsze pokryje cały zużyty debet.
>A jeśli nie jest rzeczywista lub przedmiot straci na wartości? No bo jeśli to idzie z automatu, to chyba wszelkie ryzyko ponosi wyceniający?

Załóżmy, że to ty wyceniasz mienie drugiej osoby. Nikt cię nie zmusza żebyś to robił, nikt za ciebie ceny nie określa i nikt prócz ciebie stanem własnych oszczędności pokrycie tej wycenie nie zapewnia.
Nie chcesz tego mienia nie wyceniaj, Nie chcesz w tej cenie, wyceń w innej. Chcesz zrezygnować z wcześniejszej wyceny - skasuj ją.
Nie znacz właściciela, nie wiesz co się z jego mieniem dzieje, nie chcesz ryzyka, to nie wyceniaj cudzego mienia.

Jeśli inni nie zechcą wycenić twojego samochodu z obawy przed tym, że rozbijesz samochód, nie masz ubezpieczenia i zaakceptujesz ich wycenę zaraz po rozbiciu auta to powinieneś się cieszyć bo niska albo wręcz żadna wartość twojego mienia to niski albo żaden podatek od własności.
Z drugiej strony twoje mienie nie ma wartości, nie masz podatku ale nie masz również powiększonego limitu oszczędności i dostępu do debetu a powiedzmy masz pomysł na firmę i nie możesz go zrealizować bo potrzebujesz większy limit oszczędności i dostęp do debetu.
Skoro tak to może jednak opłaca ci się samochód tak ubezpieczyć, żeby wyceniający przestał bać się rozbicia samochodu i wycenił go zdecydowanie wyżej. Zapłacisz ubezpieczenie i podatek od własności, ale powiększy się twój limit oszczędności i będziesz miał debet. A chcesz tego, bo chcesz mieć swoją małą firmę. Wybieraj.

Ponadto dla jawnej księgi kapitału dałoby się zbudować wiele mechanizmów urzeczywistniających wartość mienia, żeby nikt nie był zrobiony w konia i nie czuł się oszukany, bo przecież księga kapitału miałby powstać dla wzmocnienia poczucia sprawiedliwości u wszystkich ludzi.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czyli tak jak dziś - nienaruszalność pieniędzy, ale pod pewnymi warunkami.

Czyli w ogólności proponuję LEPSZE warunki współżycia społecznego bowiem eliminuje elementy kłamstwa, manipulacji, asymetrii wiedzy, asymetrii dojrzałości emocjonalnej, asymetrii zdolności analizy i przewidywania ale przede wszystkim wprowadzam zasadniczy element OGRANICZENIA ZDOLNOŚCI KONCENTRACJI KAPITAŁU, w zgodzie z regułą, że nadmiar władzy deprawuje.
Nadmierna koncentracja kapitału prowadzi społeczeństwo do zepsucia. Koncentracja kapitału - TAK, bez niej kapitał nie miałby sensu, nadmierna koncentracja kapitału - NIE!
Kto będzie ustalał granicę pomiędzy nienadmierna/nadmierna koncentracja? Wszyscy podczas bezpośredniego określania podatku od własności prywatnej.

>Tylko inne warunki, bo Krystkon ma inne poczucie dobra i zła.

To akurat zgadza się i warto podkreślić DUŻO LEPSZE warunki. Oczywiście, że wielu ludziom, jak niegdyś właścicielom niewolników, zdawać się może, że proponuję zmianę na gorsze ale to są zmiany, które społeczeństwo jako całość istotnie wzmocnią i stworzą nowe możliwości rozwoju. To opłaca się nawet współczesnym właścicielom niewolników - pracowników najemnych. Inaczej współdziała się w warunkach permanentnego konfliktu a inaczej w warunkach powszechnej zgody. Do pojęcia tego potrzeba jednak mieć zdolność do spojrzenia szerszego niż rozwarcie własnego otworu gębowego.

>To by było na tyle.
Na razie. Na razie. Jawność kapitału, opodatkowanie własności, sposób kreacji i emisji pieniądza, demokracja bezpośrednia i tak was dopadną. To tylko kwestia czasu. No ale co kto pożyje do tego czasu to jego. Nie zaprzeczam.
07-03-2016 14:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Inaczej współdziała się w warunkach permanentnego konfliktu
> a inaczej w warunkach powszechnej zgody.

A skądże masz Ty wiedzę o współdziałaniu, o permanentny Niezgodniaku?
Sądzisz, że harmonia, powszechna zgoda i chęć współdziałania (cokolwiek te słowa dla Ciebie znaczą) spadną na Ciebie w krystkonizmie, jak manna z nieba?
O święta naiwności..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Inaczej współdziała się w warunkach permanentnego konfliktu
>> a inaczej w warunkach powszechnej zgody.
>A skądże masz Ty wiedzę o współdziałaniu, o permanentny Niezgodniaku?
>Sądzisz, że harmonia, powszechna zgoda i chęć współdziałania (cokolwiek te słowa dla Ciebie znaczą) spadną na Ciebie w krystkonizmie, jak manna z nieba?
>O święta naiwności..
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Popatrz pomimo tych wszystkich upokorzeń i pogardy podporządkowany pracuję w spokoju a byli przecież w historii tacy, którzy zyskawszy przekonanie, ze panuje zło, walczyli ze złem i nierzadko zabijali.
Widzisz różnicę?

Jestem niezgodny ale potrafię znaleźć granicę po której ulegam nawet złu dla mniejszego zła.
07-03-2016 21:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Popatrz pomimo tych wszystkich upokorzeń i pogardy podporządkowany
> pracuję w spokoju

.. knując na boku przeciew szefowi? Zastanawiając się, czy aby nie wyjawić jego tajemnic? (powstrzymuje Cię tylko kawał grosza, który Ci płaci) Kombinując, jak by tu zamienić się z nim miejscami? Utopić w łyżce wody? Naprawdę, to nazwywasz pokorą i zgodnością? Ło Matko Bosko Częstochowsko..

> a byli przecież w historii tacy, którzy zyskawszy przekonanie,
> ze panuje zło, walczyli ze złem i nierzadko zabijali

Oczywiście, a Ty jesteś tych wielkich przykładów kontynuacją i kolejnym, lepszym wcieleniem Niech żyje skromność i pokora!

>Widzisz różnicę?

Podstawową. Kto sieje wiatr - zbiera burze, tyle że przez lata nie potrafisz ruszyć z miejsca (oni zrobili to zbyt szybko i łapczywie).

> Jestem niezgodny ale potrafię znaleźć granicę po
> której ulegam nawet złu dla mniejszego zła.

Myślę, że nie tyle odnajdujesz granice, co po prostu nie masz odwagi przejść od gadania o zamierzeniach do czynów. A to różnica podstawowa (dla Ciebie na szczęście).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>.. knując na boku przeciew szefowi? Zastanawiając się, czy aby nie wyjawić jego tajemnic? (powstrzymuje Cię tylko kawał grosza, który Ci płaci) Kombinując, jak by tu zamienić się z nim miejscami? Utopić w łyżce wody? Naprawdę, to nazwywasz pokorą i zgodnością? Ło Matko Bosko Częstochowsko..

Nie zwracam się przeciw konkretnemu człowiekowi a przeciw konkretnym wartościom. Nie knuje lecz otwarcie i publicznie wyrażam własne myśli i dążenia.
Pomimo, że mój szef traktuje ludzi przedmiotowo a pracownik najemny jest dla niego bezosobowym zasobem takim jak maszyna to sam podporządkował swoje życie całkowicie pracy i angażuje się także w ciężkie i nieprzyjemne prace. Posiadając majątek warty miliony euro szoruje obsrane kible dla poprawy higieny w firmie. Widziałem jak to robi i widziałem, też, że nie robi tego na pokaz, nie zawstydza go to, robi to z poczucia obowiązku.
Jeśli pomyślimy o sprawach poważnych takich jak np. ratowanie życia w sytuacji zagrożenia czy wytwarzanie dóbr zaspokajających potrzeby podstawowe to jest on człowiekiem tworzącym tę wartość.
Mój szef w moim modelu zapewne stałby się wartościowym człowiekiem i zacząłby przypisywać swoim pracownikom wartość osoby nie przedmiotu. Współczesny system społeczny promujący skurwysyństwo wymusza na nim skurwysyństwo o ile chce pozostać u steru, u władzy. Kto s*******nem nie jest ten przegra ceną z tym, kto wydoi biednych ludzi do cna. Jemu jawność kapitału, jawność cen jest po drodze, bo nie ma nic do ukrycia. Nawet opodatkowanie własności jest mu po drodze, bo często skupuje używane urządzenia, które sam potrafi lepiej wykorzystać od poprzedników.

>Oczywiście, a Ty jesteś tych wielkich przykładów kontynuacją i kolejnym, lepszym wcieleniem Niech żyje skromność i pokora!

Domyślam się kogo masz na myśli lecz nie rozumiem przymiotnika "wielkich". Wielkich w jakim sensie? Wpływu na masy ludzi czy stworzenia nowych wartości?
W tych ludziach, których przypuszczalnie masz na myśli nie widzę niczego wielkiego, wielkie to było pogorzelisko jakie po sobie zostawili.
Nie jestem niczyją kontynuacją. Nie chcę mieć wpływu na ludzi, chcę tylko żeby ludzie zgodzili się ze mną. Niech sobie inni ludzie działają z własnej inicjatywy, nic mi do tego, ale niech będą ze mną zgodni. Rzygam już tym, nie, nie zgadzam się, odmawiam, nie obchodzi mnie to, nie mam z tym problemu. Rzygam tym, to nie jest nic przyjemnego.
Mam umiarkowane potrzeby ale w tym chorym systemie nie potrafię zaspokoić tych umiarkowanych potrzeb i przez to jestem tak sfrustrowany.

>Podstawową. Kto sieje wiatr - zbiera burze, tyle że przez lata nie potrafisz ruszyć z miejsca (oni zrobili to zbyt szybko i łapczywie).

Nie sieje wiatru. Rozmawiam i przekonuję. Cierpliwie znoszę poniżenia i pogardę.To raczej inni sieją wiatr.

>Myślę, że nie tyle odnajdujesz granice, co po prostu nie masz odwagi przejść od gadania o zamierzeniach do czynów. A to różnica podstawowa (dla Ciebie na szczęście).

Wszystko mi zarzucasz i teraz jeszcze tchórzostwo. Jakie czyny masz na myśli? To co tu robię - to są czyny. Zachowuję się zgodnie z własnymi przekonaniami. Nie chcę walczyć, chcę reorganizować, rozwijać, podejmować trud, którego unikałem na studiach. Nie zamierzam jednak unikać walki. Walczę ale tylko wtedy kiedy mam szansę wygrać. Kiedy nie mam szansy poddaję się, żeby dotrwać do szansy.
08-03-2016 13:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie zwracam się przeciw konkretnemu człowiekowi a przeciw konkretnym wartościom

.. które mają w swoim zamierzeniu oddziaływać na człowieka. Chcę, żebyś nie wmawiał więcej nikomu, że np. brak odpowiedzialności za spowodowany wypadek nie jest przeciwko poszkodowanemu i następnym ofiarom spawcy. Na to zgody tu nie ma i nie będzie.

>Pomimo, że mój szef traktuje ludzi przedmiotowo a pracownik najemny
> jest dla niego bezosobowym zasobem takim jak maszyna to sam
> podporządkował swoje życie całkowicie pracy

Zmień pracę. Inaczej utwierdzasz go w przekonaniu, że nic mu za to, jak Was traktuje nie grozi.

>Mój szef w moim modelu zapewne stałby się wartościowym człowiekiem
> i zacząłby przypisywać swoim pracownikom wartość osoby nie przedmiotu

A jak Ty człowieku chciałbyś to zmienić? Przepisem zabraniającym bycie świnią? Naprawdę??

> Współczesny system społeczny promujący skurwysyństwo
> wymusza na nim skurwysyństwo o ile chce pozostać u steru

Ktoś ten współczesny system ustalił, zanim taki się stał. Nie przyszło Ci do głowy, że problem nie tkwi w formalno-prawno-ekonomicznych regułach?

>Kto s*******nem nie jest ten przegra ceną z tym, kto
> wydoi biednych ludzi do cna.

W widykacji byłeś takim samym s*** nem, a jednak nie pomogło. Odbierasz teraz sowitą zapłatę za tamte krzywdy.
Ja nie żeruję na innych, ale żyję dobrze. Daje Ci to do myślenia?

>Domyślam się kogo masz na myśli

To dobrze.

> lecz nie rozumiem przymiotnika "wielkich". Wielkich w jakim sensie?

Walerij Sablin, Rosa Parks, Ernst Borinski. Mówią Ci coś te nazwiska?

>W tych ludziach, których przypuszczalnie masz na myśli nie widzę niczego wielkiego, wielkie to było pogorzelisko jakie po sobie zostawili.

A jakich założyłeś, że miałem na myśli?

>Nie jestem niczyją kontynuacją. Nie chcę mieć wpływu na ludzi,
>chcę tylko żeby ludzie zgodzili się ze mną

Permanentny niezgodniak liczy na jałmużnę zgody innych. Wyborne.
A dlaczego mieliby to zrobić, nie mogąc liczyć w żadnej innej materii u Ciebie na wzajemność?

>Rzygam już tym, nie, nie zgadzam się, odmawiam, nie obchodzi mnie
> to, nie mam z tym problemu. Rzygam tym, to nie jest nic przyjemnego.

To może przestań sam taki być?

>Mam umiarkowane potrzeby

Dom w 2008r w drogiej dzielnicy to też umiarkowana potrzeba była?

>ale w tym chorym systemie nie potrafię zaspokoić tych umiarkowanych
> potrzeb i przez to jestem tak sfrustrowany.

Nie potrafisz? Czyżby? Kiedyś potrafiłeś zarabiajć 30-50 tys. miesięcznie. Dziś stać Cię na wynajem mieszkania za 1 tys Eur.
Umiarkowanne potrzeby to np. możliwość wymiany telefonu co kilka dni?
Hipkoryta.

>Nie sieje wiatru. Rozmawiam i przekonuję. Cierpliwie znoszę
> poniżenia i pogardę.To raczej inni sieją wiatr.

A po co inni mieliby siać wiatr, skoro obecny system jakoś im odpowiada?
Poza tym dajesz jasno do zrozumienia, że lubisz poniżenie.

>>Myślę, że nie tyle odnajdujesz granice, co po prostu nie masz odwagi przejść od gadania o zamierzeniach do czynów. A to różnica podstawowa (dla Ciebie na szczęście).
>Wszystko mi zarzucasz i teraz jeszcze tchórzostwo.

Nie teraz, ale dużo wcześniej. Uchylałeś się i przemilczałeś setki pytań (nie, nie będę przypominał - rozumiem, że odklikałeś opcję i dostawałeś powiadomienia).

> Jakie czyny masz na myśli?

Załóż partię, spróbuj uzyskać dofinansowanie. Nakłoń ludzi. Wyjdź na ulicę, oflaguj się. Oplakatuj drzewa w parku. Mailuj z dziennikarzami, może jaki wywiad lub felieton dadzą.
Choć dostań się do jakiegoś parlamentu. Tu na fR nie dość, że czyta Cię kilkudziesięciu ludzi (a tylko klku uważnie) to jeszcze wszyscy uważają za niegroźnego ekscentryka.

> To co tu robię - to są czyny

Tylko się łudzisz, że działasz.
Gdyby to były to czyny (sensowne) - już by coś zmieniły.

> Nie chcę walczyć, chcę reorganizować, rozwijać, podejmować
> trud, którego unikałem na studiach.

Na razie tylko kontynuujesz linię, którą obrałeś na studiach. Logiki w Twoich postulatach ze swiecą szukać, jest za to sporo ograniczeń, indolencji i doszła ułańska fantazja.
Naprawdę nie widzisz, jak bardzo i konsekwentnie zniechęcasz ludzi, z którymi masz styczność?
Pokaż mi choć jednego biedaka, którego zachęciłeś.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>Myślę, że nie tyle odnajdujesz granice, co po prostu nie masz odwagi przejść od gadania o zamierzeniach do czynów. A to różnica podstawowa (dla Ciebie na szczęście).

I nie rozumiem Jacku skąd u ciebie przekonanie, ze spełnienie moich postulatów mogłoby spowodować pożar swiata? Przecież wśród tych postulatów są ludzie, którzy trwają, produkują, konsumuja tworząc stosunki społeczne. Zakładasz, ze zwariuja pod wpływem zmiany zasad?

To ja juz prędzej spodziewam się pożaru przy braku zmian a konkretnie spodziewam się odrodzenia faszyzmu.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> I nie rozumiem Jacku skąd u ciebie przekonanie, ze spełnienie
> moich postulatów mogłoby spowodować pożar swiata?

Potwierdzam, od początku tego nie rozumiesz.

> Zakładasz, ze zwariuja pod wpływem zmiany zasad?

Nie zwariują, ale stracą motywację do pracy (Ty tylko tyle masz tu do powiedzenia, że "ludzie zawsze chcieli się rozwijać i być aktywnymi, więc jakoś to będzie").
Nie będzie.
Mówisz tak, bo tak Ci pasuje wcale nie patrząc na ludzi. Krystkonizm to Twoja ideologia mająca być osobistym kołem ratunkowym przed świadomością własnej intelektualnej i moralnej porażki. Ochrona przed bezsilnością i ostateczną utratą szacunku do siebie (do innych już dawno straciłeś). Trudno, żebyś w takiej sytuacjami zajmował się jeszcze realnymi motywacjami ludzkimi.

> To ja juz prędzej spodziewam się pożaru przy braku zmian
> a konkretnie spodziewam się odrodzenia faszyzmu.

W Twojej sytuacji takie myśli mnie nawet nie dziwią. Zmień pracę i zrób coś dla podniesienia komfortu swojego i rodziny, już wystarczająco się zdegradowałeś w poprzednich i na bezrobociu.
Źle zacząłeś życie, teraz tylko biernie spijasz konsekwencje własnych decyzji. Zmień to.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Tylko inne warunki, bo Krystkon ma inne poczucie dobra i zła.
> To akurat zgadza się i warto podkreślić DUŻO LEPSZE warunki.

'Dużo lepsze warunki' np. brak pokuty (kary) dla złodzieja, czym on się tylko rozkręci

Ty chcesz kogoś zachęcić do swojego systemu? Zacznij w końcu to robić!!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-03-2016 22:33 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Podobnie w przypadku wyrównywania debetu, jeśli ktoś straci majątek.

W takim razie uzupełniam moją propozycję system kreacji własności i pieniądza oraz systemu podatkowego o dodatkowe pt.

38. W systemie funkcjonuje automatyczna blokada ograniczająca możliwość sprzedaży/przekazania własnego mienia poniżej wartości jego wyceny. Wycena jest obowiązującą ofertą zakupu mienia, którą właściciel w każdej chwili może zaakceptować. Wówczas następuje przepływ własności mienia i środków pieniężnych ceny nabycia.

39. Blokada ograniczająca możliwość sprzedaży/przekazania własnego mienia poniżej wartości jego wyceny wyklucza także możliwość darowania mienia drugiej osobie.

Kogoś może dziwić wykluczenie możliwości darowania mienia ale chciałbym przypomnieć, że konsekwencją darowania mienia jest uznanie przez całe społeczeństwo innej osoby za właściciela. Wg mnie możliwość darowizny generuje patologiczną motywację u różnych członków społeczeństwa - niszczącą społeczeństwo. Żeby wszyscy byli w społeczeństwie byli na swoim miejscu w drabinie społecznej, każdy powinien sobie swoje, opodatkowane mienie kupić za własne zarobione pieniądze.

Nie wykluczam darowania kasy.
07-03-2016 07:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>39. Blokada ograniczająca możliwość sprzedaży/przekazania własnego mienia poniżej wartości jego wyceny wyklucza także możliwość darowania mienia drugiej osobie.

Znalazłeś choć jednego zwolennika tego postulatu?
Pamiętasz jak krzyczałeś że jestem zły bo użyłem słowa "moje"?
Nie wolno egzekwować alimentów na głodne dziecko, ale niewolno też postronnej osobie zafundować obcemu dziecku kosztownej szczepionki?
A wolno choć kwiatki żonie... jutro....
a nieżonie?
Wolno sobie kupić samochód i stary zostawić córce?

Krystian, czy ty czasem czytasz swój bełkot?
Episode_2 (3284 punktów)
>38. W systemie funkcjonuje automatyczna blokada ograniczająca możliwość sprzedaży/przekazania własnego mienia poniżej wartości jego wyceny.
Ale to jest ingerencja w czyjąś wolność rozporządzania swoim majątkiem.

>Wycena jest obowiązującą ofertą zakupu mienia,
Przy Tobie Krystkon, można się wykończyć.
Umowy obowiązują, dopóki obie strony tego chcą, a wycena ma być obowiązująca?? Jak długo?

Ale dobrze. Wiem, co zrobić, żeby nie płacić podatku od mienia.
Ktoś wyceni mój samochód. Rozbiję go, porysuję, wymienię połowę części na stare i zaakceptuję wycenę. Po czymś takim ( wiadomo - jawność) nikt nie odważy się wycenić mojego majątku. Więc mój zarejestrowany majątek będzie wynosił 0 lub bardzo niewiele.

>...każdy powinien sobie swoje, opodatkowane mienie kupić za własne zarobione pieniądze.
>Nie wykluczam darowania kasy.
Będziesz sprawdzać, na co ktoś wydaje darowaną mu kasę?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>38. W systemie funkcjonuje automatyczna blokada ograniczająca możliwość sprzedaży/przekazania własnego mienia poniżej wartości jego wyceny.
>Ale to jest ingerencja w czyjąś wolność rozporządzania swoim majątkiem.

Szafujesz prostymi odczuciami bez głębszej refleksji. Własność to u podstaw system władzy człowieka nad człowiekiem. W systemie władzy chodzi o przewodnictwo jednostek szczególnie uzdolnionych. Dokonanie transakcji we własnym interesie tworzy prawidłową strukturę społeczną opartą na kapitale. Wszystkie anomalie, w których własny interes zostaje pominięty, niszczy prawidłowość struktury, prowadzi do przewodnictwa jednostek bez szczególnych uzdolnień.

Ponadto idzie o debet i limit oszczędności. To jest przywilej związany z wartością mienia. Zaburzenie wartości mienia narusza istotę tych przywilejów. Nie możesz mieć jednocześnie dostępu do debetu 1000G na tej podstawie, że ktoś wyceni twój samochód na 1000G i ma te 1000G w swoim portfelu i mieć możliwości sprzedaży swojego samochodu za 1G przy istniejącej wycenie 1000G. To jest ograniczenie wynikające z przywileju.

>>Wycena jest obowiązującą ofertą zakupu mienia,
>Przy Tobie Krystkon, można się wykończyć.
>Umowy obowiązują, dopóki obie strony tego chcą, a wycena ma być obowiązująca?? Jak długo?

Dopóki wyceniający jej nie usunie, nie zmieni albo nie straci pokrycia dla tej wyceny we własnych oszczędnościach pieniężnych. Ktoś wycenił, chce wycenę utrzymać, ma kasę to w czym problem. Właściciel wycenionego mienia w każdym momencie może tę ofertę zaakceptować i wziąć kasę w zamian za własność a jeśli nie zaakceptuje to potrzebuje zapłacić podatek.
Braknie kasy w portfelu na pokrycie wyceny to wycena automatycznie traci ważność a mienie wartość.

>Ale dobrze. Wiem, co zrobić, żeby nie płacić podatku od mienia.
>Ktoś wyceni mój samochód. Rozbiję go, porysuję, wymienię połowę części na stare i zaakceptuję wycenę. Po czymś takim ( wiadomo - jawność) nikt nie odważy się wycenić mojego majątku. Więc mój zarejestrowany majątek będzie wynosił 0 lub bardzo niewiele.

Jest oczywistym, że mienie osobiste łatwo ulegające zużyciu będzie nisko wycenione lub wcale, bo wycena będzie uwzględniać ryzyko nabycia śmiecia bez żadnej wartości. Powinno cię to cieszyć bo czyż nie chodzi o najniższy podatek?
W takim razie wysoko zostanie wyceniony zakład produkcyjny, który przecież z dnia na dzień nie zniknie, zwłaszcza kiedy wszystko podlega ewidencji, ale twój tapczan pomimo, że zarejestrowany już nie zostanie wyceniony, bo nikt nie zechce go wycenić. A zatem podatki od dóbr osobistych, dób konsumpcyjnych będą znikome a od nieruchomości czy wartościowych środków produkcji znaczące.

>>...każdy powinien sobie swoje, opodatkowane mienie kupić za własne zarobione pieniądze.
>>Nie wykluczam darowania kasy.
>Będziesz sprawdzać, na co ktoś wydaje darowaną mu kasę?

Nie i nie miałbym też nic do darowywania własności, gdyby z własnością nie były związane - limit oszczędności pieniężnych, ujemny debet portfela.
Rozdawanie kasy z portfela nie może doprowadzić do niespłacalności debetu. Rozdanie własności po wykorzystaniu debetu prowadziłoby do niewypłacalności.
04-03-2016 08:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Bo wziąwszy się za siebie wg jakich zasad mialbym działać?
>> Np. współdziałania w pracy z ludźmi, wzbudzanie zaufania,
> Pisałem już, że swoją pracę wykonuję najlepiej jak potrafię. 10-15
> min poświęcone smartfonowi i forum tego nie zmieniają
> Każdy musi mieć choć chwilę przerwy w wysiłku czy skupieniu,
> żeby móc dalej sprawnie działać. Jedni palą papierosa inni
> odpisują na post.

Ja tego akurat nie kwestionowałem, pomyliłeś mnie z innymi rozmówcami.
Pisząc o współpracy miałem na myśli wykonywanie poleceń szefa, wiarę w to, że kierunek który obrał szef jest ok, współdziałanie z kolegami, pomaganie nawzajem, udostępnianie informacji kiedy trzeba itd.

>> nauczenie się lepiej płatnego fachu.
> Wyceny są bardzo niesprawiedliwe bowiem skażone ogromną
> dawką przemocy, tajemnic, kłamstw, zmów i manipulacji. Żeby dobrze zarabiać samemu potrzeba innymi manipulować

Ty faktycznie miałeś tą swoją pracę brudną i nieetyczną, pewnie stąd bierze się Twoja perspektywa praczki.

> a to nie jest fajne. Znaczy niefajne dla niektórych,
> bo dla innych to nawet śmieszne.

Zdaję sobie sprawę, skąd wiesz o naśmiewaniu się. Znasz to z autopsji, ze stania wiele lat w roli śmiejącego się.
Wiesz, najgorsze jest to, że jasno widać, iż nie wyszedłeś poza relację feudalny pan-niewolnik, tylko marzysz o odwróceniu ról. Smutne.

> Nieetycznym jest raczej tak siebie nie cenić, żeby niczego nie
> posiadając lub posiadając niewiele uznawać cudzą, nieopodatkowaną
> własność prywatną. To wręcz samodestrukcja, która etyczna być nie może

Acha, a co tam etyka, najważniejsze to hołubić zazdrość, bo przecież ten kto ma zawsze ową własność ukradł lub otrzymał w spadku, nigdy dorobił się (jak ja) a jak się dorobił, to zawsze nieuczciwie (jak szarley).
No to doładujmy podatek, żebyśmy i my biedni u uciskani z tego 'szalbierstwa' cosik mieli.
No comments.

> Podobnie jak uznanie zobowiązań podatkowych bez samodzielnego ustalenia podatku

Piękna fantazja, w dzisiejszym prawie niestety to nie ma miejsca.

>>Kolejny przykład zasady: ten kto spowodował wypadek - płaci za szkody.
>A kto powiedział, że nie?

Pamięć dobra ale krótka? Ty. Forsujesz pogląd, że konsekwencje powinny być równo współdzielone.

> Z tym, że to ty chcesz ustalać winę, jej rozmiar i jeszcze ją egzekwować

Oczywiście. Od początku tu piszę, że takie podejście jest najzdrowsze.
Jeśli myślisz inaczej - spójrz w statystyki korelacji umiejętności wykrywania i egzekwowania kar za wykroczenia / wypadki, a ilością wypadków.

> a na to trudno zgodzić się.

Zgadzam się. Trudno, żeby hołubiącemu własną niezgodność było lekko.

> Co ma wyższą wartość, to, żeby jakiś sędzia osądził
> i skazał sprawcę szkody a komornik zmusił sprawcę do wykonania
> wyroku czy to, żeby własność prywatna polegała na tym,
> że jedynie właściciel może nią dysponować i żaden sztab urzędników,
> bankierów, funkcjonariuszy czy kto tam jeszcze?

Wg mnie wyższa wartość jest w tym, żeby własnością rozporządzał w 100% właściciel, ale do momentu, kiedy swoimi działaniami szkodzi innym. Wówczas musi szkody zrekompensować właśnie z własności.
Nawet 2-latek w lot pojmie tą fundamentalną zasadę w zdrowych w relacjach społecznych.

> Chcesz porozmawiać o tym ile wyroków i egzekucji w Polsce
> jest konsekwencją odmowy naprawienia zawinionej szkody a ile
> konsekwencją planowej manipulacji korporacji zwykłymi ludźmi?

Możemy o tym porozmawiać, bo i takie przypadki się zdarzają. Nawet chętnie - dawaj swoje przykłady (choć nie mam wątpliwości, że tu znów będzie cisza, albo ewent. dalsze klepanie swoich ogólników, lub wymyślonych 'przykładów' z czapy) Swoją drogą uważam, że w takich przypadkach najlepszym lekiem jest transparentność procesów wydawania wyroków, oraz uświadamianie zwykłym ludziom ich praw. Tutaj sporą rolę mają też lokalne media. Porozmawiajmy, czemu nie? Masz odwagę?

>Co się właściwie w Polsce przymusowo egzekwuje? Sprawiedliwość czy rażącą niesprawiedliwość?
>>Ten kto spowodował Twój uszczerbek na zdrowiu płaci za leczenie, lub nawet siedzi w więzieniu.
>Sam piszesz, że płaci ten, kto spowodował a masz na myśli, że płacą
> za niego inni, jego pieniędzmi

Tylko Ty tak myślisz, że myślę. Ja mam na myśli dokładnie to, co napisałem wyżej.

> Cóż za niekonsekwencja, nikt nie może podejrzeć
> twojego portfela, jednak urzędnicy i bankierzy mogą dysponować
> twoim prywatnym portfelem jak swoim?

Dobrze wiemy, skąd wynika Twój pogląd. Nie musisz się powtarzać, zrobię to za Ciebie: "w 2008r. podpisałem jakieś tam nic nie znaczące fiszki, parę lat później pojawił się u mnie windykator, żeby zgnoić Bogu ducha winnego ojca 4-ki dzieci, aby bankierzy mogli dysponować moim prywatnym portfelem jak swoim. Skandal"
Bez komentarza.

> gdyby urzędnicy i bankierzy nie mogli wydawać kasy
> z prywatnych portfeli ludzi jak ze swoich własnych, gdyby
> nie mogli zajmować wynagrodzeń za nierzadko niewolniczą pracę

Zapomniałeś podkreślić: nierzadko niewolniczą pracę zawsze uczciwych i etycznych obywatelki np. ojców 4ki dzieci uczących się pilnie na studiach na 5-tkę, a po studiach podejmujących etyczną i słabo płatną pracę dla idei krzewienia mądrości w gminie.

> to może i manipulacji byłoby mniej?

Manipulacji będzie mniej, jeśli przeforsujemy coraz większą transparentność procesów urzędniczych (w tym prawnych) oraz nie będziemy sie wstydzić iść do prasy, gdy widzimy, że coś idzie nie tak. Ale nigdy wyprzedzająco.

> Moje zasady? Wykorzystam tekst z "Psów", na których była między innymi
> kształtowana moja osobowość - BEZAPELACYJNIE!

Krzyżyk na drogę, alleluja i do przodu!

C.D.N.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
04-03-2016 08:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ciąg dalszy:

>>Chciałbyś lepiej zadbać o sprawców wypadków, niż jest teraz. Ulżyć im w wielkiej i ciężkiej niedoli.. odpowiadania za swoje czyny.
> Chcę bronić niedojrzałych, niewykształconych, nierozwiniętych
> emocjonalnie, nierozumiejących otaczającej ich rzeczywistości
> biedaków

A nie wpierw namówić ich do mniejszego ślizgania się na studiach? Do bardziej rozsądnego patrzenia w przyszłość, umiejętnego kształtowania jej? Do rozumienia ludzi i świata? Nie pokazać im, jak to się robi?

Nieustanne bronienie i zabieranie wkoło wszystkich możliwości popełnienia błędu, nadopiekuńczość to hodowanie wiecznego dziecka. Kto nie ma przed sobą problemów z którymi się mierzy - pozostaje wiecznym dzieckiem. To chcesz robić swoim dzieciom? To chcesz robić z biedotą? Naprawdę?

> przed bezwzględnymi, cwanymi, całkowicie obojętnymi
> na los drugiego człowieka manipulatorami

Pomijając już Twoje niestanne wykrzywianie proporcji- wpierw odpuśc zemstę, później naucz ludzi jak sobie z nimi razić. A przede wszystkim sam się naucz, jak postępować etycznie i jak widzieć perspektywę życiową dalej, niż 10 cm przed własnym nosem.

> którzy dla wydojenia biedoty z resztek godności zbudowali
> sobie potężne narzędzie w postaci aparatu przymusu państwowego

Lubię nazywać rzeczy po imieniu: Przypominam więc, że sam wziąłeś sobie na kark kredyt zarabiając 10x wiecej niż rata, i taki z Ciebie był biedak.
Druga rzecz: pracę straciłeś nie przez urzędników czy bankowców / prawników, tylko przez kolegów, którzy w fachu okazali się bardziej sprawni. To dla nas tutaj jest od miesięcy jasne, choć wiemy też, po co stawiasz całą tą zasłonę dymną. W roli ofiary lżej.

>Dlaczego ty jesteś taki nieempatyczny człowieku?

Dla Ciebie? Jestem bardzo empatyczny. Jeśli jednak chcesz znać odpowiedź na pytanie, dlaczego nie przytakuję Twoim wizjom - proszę, podam ją. Jest prosta i myślę, że dotyczy nie tylko mnie, ale i innych, którzy jakoś nie porwali się na lep Twojej ideologii: bo szanuję ludzi i nie chciałbym, aby było im gorzej niż teraz.

>Nie czujesz cierpienia innych ludzi? Przecież mają wypisane je na twarzy.

Cierpienie samo w sobie ani nie daje mądrości, ani nie uszlachetnia> Nie zwykłem litować się nad ludźmi tylko dlatego, że cierpią z własnej głupoty, cierpienie stawiając na piedestale i każąc innym się do tego piedestału modlić.
To jeszcze zbyt mało, by zasłużyć na moje współodczuwanie i pomoc.

>Wszędzie pełno ludzi z problemami a pomiędzy nimi Jacek ze swoim "nie mam z tym problemu".

Owszem, ja nie mam z tym problemu, gdyż to Twój problem i Ty jesteś najlepszą osobą, która go rozwiąże. Nie ja, nie Twój wujek, ciotka, ojciec, matka, dziadek, żona, dzieci, szarley, Lilly, rafal73 - ale właśnie Ty.

> Skoro ty nie masz z tym problemu to może, pomyślałem,
> ktoś powinien ci z tego problem zrobić? Jak sądzisz?

Ach ta Twoja niesłabnąca chęć zemsty na innych za własne błędy.
Z tym Cię zostawiam - zechcesz z Tą mściwością coś zrobić - poradzisz sobie, trzeba tylko chcieć. Nie chcesz - trudno.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-03-2016 13:08 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>1. Grupa więźniów przekopująca tunel kolejowy przez górę
>2. Grupa ochotników reprezentująca miasto na turnieju miast zorganizowanym podczas festynu
>pytania
>która z tych grup potrzebuje aparatu przymusu i dlaczego?
>która z tych grup nie potrzebuje aparatu przymusu i dlaczego?
Rozumiem co zamierzałeś, ale nie podałeś jakie zadanie stoi przed ochotnikami, oraz nie uwzględniłeś, że całe to porównanie ma odzwierciedlać realia, w których wcale nierzadko kopiąc tunele ryzykować trzeba.

>Wadliwość systemu społecznego można mierzyć siłą aparatu przymusu, im większa siła aparatu przymusu tym system społeczny bardziej wadliwy.
Zapewne, ale jak zmierzyć siłę przymusu?

>Cudza własność prywatna, opodatkowana podatkiem od własności określanym w demokracji bezpośredniej, w sytuacji kiedy nie istnieją żadne inne podatki i opłaty państwowe jest wielokrotnie łatwiejsza do zaakceptowania od cudzej nieopodatkowanej własności, w sytuacji kiedy obowiązują podatki pośrednie.
To oczywiste, bo podatek od własności oznacza, że tej trudnej do zaakceptowania cudzej własności będzie mniej.

>Oczywiście muszę zakładać, że inni mają zbliżone poczucie sprawiedliwości do mnie
Słusznie, przecież każdy uważa, że "sprawiedliwość musi być po naszej stronie".

>będą zainteresowani wyłącznie tym, żeby zachować własne mienie bez uszczerbku
Jasne, przecież posiadający mienie są w tym systemie bezpieczniejsi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
21. Państwo-społeczeństwo wyemituje pieniądz gotówkowy, wg algorytmu przyjętego przyjętego w demokracji bezpośredniej i wprowadzi go w obieg.
22. Państwo zaewidencjonuje rozkład i przelewy pieniądza gotówkowego w jednej, powszechnej, rozproszonej księdze kapitału.
23. Stany kont pieniężnych i przelewy na kontach obywateli będą jawne.
24. Będzie obowiązywał limit oszczędności w pieniądzu zależny od wartości posiadanej, opodatkowanej własności prywatnej. Podstawy limit oszczędności powinien zostać ustalony w demokracji bezpośredniej i obejmować nie więcej niż kilka miesięcy świadczeń przeciętnego obywatela.
25. Zostanie zniesienia osobowość prawna z wyjątkiem państwa.
26. Znosi się instytucję pełnomocnictwa.
27. Zniesione zostaną wszelkie kary za ujawnienie cudzych tajemnic.
28. Państwo nie będzie samodzielnie prowadzić żadnej działalności gospodarczej.
29. Państwo powinno niezwłocznie wyzbyć się wszelkiego mienia dążąc do tego aby wszelkie mienie było własnością prywatną. Jeśli państwo posiada mienie to nie powinno w żaden sposób użytkować tego mienia poza jego zabezpieczeniem, osiągać jakichkolwiek pożytków czy też dysponować mieniem jak właściciel prywatny.
30. Zostaną zniesione wszelkie terminy obowiązywania przepisów prawnych i urzędowania urzędników. Zostaną zastąpione formułą utrzymania większości, co oznacza, iż przepisy prawne obowiązują i urzędnicy urzędują wyłącznie do chwili utrzymania wymaganej większości głosów. Z chwilą utraty wymaganej większości przepisy tracą ważność a urzędnicy swój status.
31. Stopniowo zostaną otwarte granice państwa dla obcokrajowców i wprowadzony zostanie transparenty program dla imigrantów.
32. Zmiana formuły armii: 1. Armia nie może działać poza terenem własnego kraju. 2. Armia nie może wystąpić przeciw własnym obywatelom. 3. Krajowa broń może trafić wyłącznie do armii narodowej i nigdy nie może opuścić terenu kraju. 4. Armia może nabywać broń wyłącznie w krajowych firmach - mieszczących się w kraju i których właścicielem jest obywatel. 5. Budżet armii i zakupy broni będą jawne. 6. O budżecie armii decyduje społeczeństwo w głosowaniu bezpośrednim.
33. Znosi się karę więzienia w postępowaniu karnym i zastępuje ją karą pozbawienia obywatelstwa i wygnania.
23-02-2016 17:45 
 Ocena 9 na 9
Lilly Amina (4723 punktów)
>Zapieprzam od świtu do nocy
Dni teraz takie krótkie...
>a moja sytuacja w najmniejszym stopniu nie ulega poprawie wprost przeciwnie, pomimo zapieprzu nieustannie pogarsza się. Więc co mam robić? Nic? Czekać aż mnie piekło pochłonie?
Nie, no skąd. Zmienić pracę!
>Chodzi ci o to, że powinienem stać się cwany?
Umiarkowanie - na tyle, by sobie pomóc, ale nie zaszkodzić innym.
>Dobra wystarczy. Bo to jak pływanie w szambie. Niefajnie.
No...
>Poważnie ci proponuję - zmień się. Zmień się bo inaczej w czasach, które nadejdą będziesz dinozaurem.
Ty już nim jesteś. Masz do życia i ludzi podejście chłopa pańszczyźnianego z XVIII wieku, a to postawa passé.
23-02-2016 22:21 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Masz do życia i ludzi podejście chłopa pańszczyźnianego z XVIII wieku, a to postawa passé.

Sprzedam ci doświadczenie, którego nie zrozumiesz, a które jest jest dla mnie silnym czynnikiem motywującym.
Po dwóch latach bezrobocia, w poczuciu totalnej beznadziei i zagrożenia egzystencji (z dziećmi w wynajętym mieszkaniu), czego słowami opisać się nie da, trzeba po prostu przeżyć, trafiłem do fabryki, która przez to, że byłem nieprzyzwyczajony do takiej pracy i do atmosfery jaka tam panowała, była dla mnie czymś strasznym. Teraz doceniam już potęgę przyzwyczajenia. W tej fabryce gość zwierzchni - właściciel, od którego zależało moje być albo nie być, z czego sam świetnie zdawał sobie sprawę, głupi nie jest, reaguje na to, że po 8h stania w jednym miejscu i wykonywania wciąż tej samej prostej czynności znalazłem sobie improwizowane krzesło i usiadłem, żeby moje nogi mogły na chwilę odpocząć, wykonując nadal tę samą czynność tak jak należy (Próbowałaś kiedyś stać w jednym miejscu przez 8h? Zapewniam, że wielokrotnie trudniejsze od marszu przez 8h.) Gość reaguje, w ten sposób, że każe mi wstać po czym zabiera mi improwizowane krzesło. Wg niego moja nowa zbyt komfortowa pozycja spowalnia wykonywanie przeze mnie tej jednej prostej czynności Stałem tak więc przez godzin 12. (Nie dziwne, że Niemcy mają najlepsze wyniki gospodarcze w całej swojej historii, skoro wielu ludzi w taki sposób dla nich pracuje i za takie wynagrodzenie). Oczywiście chciałem sprzeciwić się ale wówczas natychmiast powracało do mnie uczucie beznadziei zbudowane w czasie bezrobocia i strach o dzieci. Nie sprzeciwiłem się. Nie jestem w stanie też opisać mojego uczucia poniżenia. Poniżenie i pogarda, których doznaję na tutejszym forum są niczym przy tamtym poniżeniu.

Niemniej nie obwiniłem gościa za te powtarzające się zdarzenia, choć jest niewątpliwie kreaturą, lecz zwykłych ludzi, którzy tworzą system społeczny promujący kreatury, wynoszący je na szczyt hierarchii, stwarzający warunki, w których podporządkowanie się kreaturze jest konieczne dla przetrwania. Warto podkreślić, że sam byłem podobną kreaturą swego czasu więc znam umysł kreatury od środka. Gość jest jak bezrefleksyjny rzeźnik, który jak co dzień szlachtuje świnie i nikt z klientów rzeźnika nie dziwi się temu co robi, wszyscy uznają, że to jest dobre. Mam nawet pewne wyjaśnienie dlaczego ludzie budują system społeczny promujący kreatury. Sami w swej masie też są kreaturami.

Choć z początku to nie było dla mnie jasne, teraz staje się jaśniejsze, że chcę zdemaskować naturę ludzi, pokazać czym są naprawdę bez tego całego cholernego fałszu i udawania, pokazać niewyobrażalny egoizm, chciwość i bezwzględność zwykłego człowieka. Wstydzę się być człowiekiem. Nie jestem mesjaszem i nikogo nie zbawiam, po prostu nie lubię ludzi. Może i chciałbym polubić ludzi ale na razie nie wyobrażam sobie tego.

Ty Lilly zdaje się w swym urzędniczym pojęciu świata tego nie pojmiesz. Twój świat to pewna praca i ludzie, którzy spróbują wejść ci w tyłek dla twoich pozytywnych, urzędniczych decyzji. Masz bezpieczeństwo, władzę i stykasz się jedynie z przyjemną, udawaną powłoką kreatur. Kreatur, które jeśli tylko wyczują słabość drugiego człowieka, to natychmiast spróbują wejść mu na głowę.

Może to jest passé ale za to szczere. Chyba widać, że nie jestem współczesny? Mogę tylko liczyć, że jakimś cudem trend się odwróci, bo jeśli nie to jestem i zostanę w czarnej dupie.
24-02-2016 08:15 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
Lilly ma rację. Ty masz mentalność pańszczyźnianego chłopa.

>Niemniej nie obwiniłem gościa za te powtarzające się zdarzenia, choć jest niewątpliwie kreaturą, lecz zwykłych ludzi, którzy tworzą system społeczny promujący kreatury,
Społeczeństwo w którym żyjesz stworzyło zgoła inne mechanizmy, niż te, które opisujesz. Stworzyło prawa: ośmiogodzinny dzień pracy, zakaz zatrudniania na czarno, prawo do społecznych ubezpieczeń, urlopów, zasiłków rodzinnych, chorobowych, emerytur, prawo do egzekucji wynagrodzenia przez pracowników, prawo nakazujące pracodawcy dbać o bezpieczne i higieniczne warunki pracy.
Ale chłop pańszczyźniany nie poradzi zrozumieć, że jemu te prawa przysługują. Woli zburzyć system, z którego nie umie korzystać. Ty chcesz niszczyć system, tylko dlatego, że nie umiesz z niego korzystać. Chcesz likwidować wodociąg, bo nie umiesz odkręcić zaworu pod prysznicem

>Choć z początku to nie było dla mnie jasne, teraz staje się jaśniejsze, że chcę zdemaskować naturę ludzi, pokazać czym są naprawdę bez tego całego cholernego fałszu i udawania,
... likwidując mandaty za drogowe wykroczenia?
Sam sobie przeczysz. Skoro ludzie są takimi kreaturami jak to opisujesz, to nigdy nie zapłacą mandatu, alimentów, podatków i żadna jawność tego nie spowoduje. Kreatura ma się wstydzić przed kreaturami, że nie płaci mandatu?

>Wstydzę się być człowiekiem.
Wstydź się być pańszczyźnianym chłopem

>Ty Lilly zdaje się w swym urzędniczym pojęciu świata tego nie pojmiesz. Twój świat to pewna praca i ludzie, którzy spróbują wejść ci w tyłek dla twoich pozytywnych, urzędniczych decyzji.

I znów jako "argument" kreowanie chochoła, projektowanie sobie rozmówcy, znów nie rozmawiasz z Lilly tylko ze swoją projekcją, oducz się tego! Ani nie jest urzędniczką, anie nie jest winna twojemu bezrobociu, ani nie jest winna twojemu wyimaginowanemu poniżeniu, ani twojej rzekomej biedzie. Przypomnę, samego Kindergeldu masz więcej niż pensja polskiego robotnika, twoja godzinowa stawka w Rzeszy to co najmniej 8,5 Euro na godzinę! To nie jest bieda!! Dla większości Polaków to DOBROBYT

>Może to jest passé ale za to szczere. Chyba widać, że nie jestem współczesny? Mogę tylko liczyć, że jakimś cudem trend się odwróci, bo jeśli nie to jestem i zostanę w czarnej dupie.
Cudem. Nie odwróci się. Społeczeństwo nie zrezygnuje z prawa pracowników do urlopów i gwarancji wynagrodzenia, nie zrezygnuje z budowy domów, produkowania samochodów i wczasów. Jedynie pańszczyźniany chłop boi się i nadal czapkę przed Panem zdejmuje i buty mu liże.

Nie masz przed sobą żadnej perspektywy, dopóki nie wstaniesz z kolan, ale ty nie chcesz wstać z kolan, ty chcesz wszystkich na kolana usadzić. Nikt sie nie zgodzi na taki świat
24-02-2016 08:47 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie masz przed sobą żadnej perspektywy, dopóki nie wstaniesz
> z kolan, ale ty nie chcesz wstać z kolan, ty chcesz
> wszystkich na kolana usadzić. Nikt sie nie zgodzi na taki świat

Wiesz Hanek, co mnie najbardziej zadziwia w tego typu postawach?
Ludzie zawsze myślą, że są innowacyjni i b. oryginalni w swoich pomysłach na "zmianę".
A faktycznie stoją w miejscu od lat, ale nikogo nie poproszą, nie chwycą pomocnej dłoni, która radzi coś całkowicie innego od ich dotychczasowych umiłowanych strategii przetrwania.
Jakież to powtarzalne... i zarazem smutne.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-02-2016 08:36 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mogę tylko liczyć, że jakimś cudem trend się odwróci, bo
> jeśli nie to jestem i zostanę w czarnej dupie

"Jakimś cudem" dobrze powiedziane. Pracowałem kiedyś umysłowo w biurze inżynierskim w Niemczech 1.5 roku. Postawy Niemców bywają różne, to zależy od człowieka. Kiedyś szef powiedział do mojego bliskiego kolegi, żeby nie pracował zbyt szybko, bo wg niego jest to niepotrzebne. Tylko sie umęczy, robota będzie zrobiona zbyt szybko i trzeba będzie ją powtórzyć, gdy założenia się zmienią. Oni mają pewne rzeczy usystematyzowane aż do bólu.

Kiedyś zadarłem z pewnym dyrektorem, poszło o sprawy personalne.
Przyszedł do mnie jego podwładny (mój bezpośredni przełożony) i poradził, że nie warto kopać się z koniem. Miał rację.

Ogólnie wspominam tamten czas b. pozytywnie, choć był to dla mnie spory wysiłek fizyczny (m.in. odbiory urządzeń) i psychiczny (odpowiedzialnosć i presja, którą my Polacy sami na siebie wywieramy przed kimś z zewnątrz)
Nieporównanie do siedzenia w fabryce przez 8h przy jednym miejscu i powtarzania tych samych czynnności.
Upokorzenia nie przeżyłem i nie wiem jak to jest, tam specjalistów cenią

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-02-2016 09:18 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Może to jest passé ale za to szczere. Chyba widać, że nie jestem współczesny?

Wiesz, kiedyś za ową szczerość i brak współczesności postawią Ci pomnik.
Pod spodem będzie napis "Człowiek, który swoim wartościom był wierny aż do śmierci w poniżeniu, nie przyjął od nikogo żadnej rady gdyż uważał je za atak na swoje status quo".



Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-02-2016 13:11 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zbuduję sobie perspektywę życia dłuższą niż na 15 dni. Ach rozmarzyłem się.

Pomarzyć zawsze dobrze. A teraz rzeczywistość: nigdy nie zbudowałeś perspektywy dalszej, niż dzień. Jak sam napisałeś - na studiach się ślizgałeś, a do płodzenia dzieci nakłoniły Cię kolorowe obrazki w TV.
Nie zanalizowałeś sumiennie w 2008r. czy masz odpowiednią zdolność kredytową, nie interesował Cię żaden back-up za plecami, ani czy dom jest Ci koniecznie do szczęścia potrzebny.
Komuś teraz usiłujesz wciskać, że stać Cię będzie na budowanie dłuższej perspektywy życia?
Ładne kwiatki. Nie jesteśmy tu naiwni, choć takich jak Ty ze świecą szukać.

Pozdrawia Cię Jacek małej wiary w głupiutkich ludzi, ale wielkiej w dojrzałych.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-02-2016 13:51 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Zbuduję sobie perspektywę życia dłuższą niż na 15 dni. Ach rozmarzyłem się.
>Pomarzyć zawsze dobrze. A teraz rzeczywistość: nigdy nie zbudowałeś perspektywy dalszej, niż dzień. Jak sam napisałeś - na studiach się ślizgałeś, a do płodzenia dzieci nakłoniły Cię kolorowe obrazki w TV.
>Nie zanalizowałeś sumiennie w 2008r. czy masz odpowiednią zdolność kredytową, nie interesował Cię żaden back-up za plecami, ani czy dom jest Ci koniecznie do szczęścia potrzebny.
>Komuś teraz usiłujesz wciskać, że stać Cię będzie na budowanie dłuższej perspektywy życia?
>Ładne kwiatki. Nie jesteśmy tu naiwni, choć takich jak Ty ze świecą szukać.
>Pozdrawia Cię Jacek małej wiary w głupiutkich ludzi, ale wielkiej w dojrzałych.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Tu bardziej pasowałoby starych, cwanych i zachlannych zamiast dojrzałych jeśli już chcesz koniecznie reprezentować jakąś grupę. Z tym, ze ja nie zamierzam wcale stanąć na drodze zaspokojenia twojej chciwości, wprost przeciwnie a jedynie wykluczyć możliwość zaspokajania się po trupach innych ludzi.

Odmawiasz mi możliwości zbudowania perspektywy życiowej? Jakim prawem? Prawem dżungli?
Jak mam to traktować? Jak próbę zniszczenia mnie? Bo jeśli tak to powinienem się bronić.
23-02-2016 15:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tu bardziej pasowałoby starych

Siebie uważasz za starego? Masz dopiero 40 lat! Ja niewiele więcej.

> cwanych

Chciałbym czasem

> i zachlannych

Oj bardzo Ci pasuje obklejać na prawo i lewo tą łatką innych

> Z tym, ze ja nie zamierzam wcale stanąć na drodze
> zaspokojenia twojej chciwości

Nie przyszło mi to do głowy. Jeno dla rozrywki nadgryzałem co jakiś czas Twoje fantazje, aby sprawdzić ich twardość. Dla mnie to nic osobistego.

> wykluczyć możliwość zaspokajania się po trupach innych ludzi.

Nie mam pojęcia, o czym piszesz.

>Odmawiasz mi możliwości zbudowania perspektywy życiowej?

Chciałbym, żebyś ją wreszcie raz w życiu zbudował, niekoniecznie ciągle fantazjował.
Ale niestety, jeśli chodzi o ideologię to ja z natury małej wiary jestem.

> Jak mam to traktować? Jak próbę zniszczenia mnie?
> Bo jeśli tak to powinienem się bronić.

Skoro argumenty i twarda prawda jest dla Ciebie zbyt trudna, niszczy Cię i wyzwala żółć - masz poważny problem. Lepiej udać się do specjalisty, ja niestety nim nie jestem.
Trzymaj się, udanego życia! Bez odbioru.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli "skonstruowanie" w odniesieniu do kapitału ma być uznaniem każdej własności za kapitał, to co z kotem, który złapał mysz na własne potrzeby, czy on sam staje się kapitalistą, czy raczej uczynił kapitalistą swego właściciela?

Kot, który posiada schwytaną mysz jest kapitalistą o ile:
- mysz została schwytana skutkiem współdziałania wielu kotów,
- kot, przed schwytaniem myszy, przegonił innego kota z obszaru połowów
- mysz stałaby się ofiarą innego kota gdyby nasz kot jej nie złowił

Każdy człowiek, który czerpie z twojej energii życiowej lub ogranicza twoje możliwości zaspokojenia jest kapitalistą.
18-02-2016 23:58 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Każdy człowiek, który czerpie z twojej energii życiowej lub ogranicza twoje możliwości zaspokojenia jest kapitalistą.
No to płód jest kapitalistą.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Każdy człowiek, który czerpie z twojej energii życiowej lub ogranicza twoje możliwości zaspokojenia jest kapitalistą.
>No to płód jest kapitalistą.

Wg moich postulatów posiadacze - właściciele - włodarze wartości zapłacą tyle podatku od mienia ile wszyscy obywatele państwa od nich w demokracji bezpośredniej zażądają i nie więcej. Te żądania mogą być rozsądne i budujące silne społeczeństwo, mogą być też nierozsądne i niszczące społeczeństwo. Wolny wybór. Zakładam, że w swej masie ludzie zachowują się racjonalnie, w przeciwnym razie już wyginęliby.

Matka także może mieć roszczenia wobec płodu. Może rościć, żeby płód wyniósł się, może rościć, żeby płód upijał się razem z nią, choć płód niekoniecznie sobie tego życzy.

Niektóre roszczenia przynoszą wszystkim szczęście i dobrobyt, inne żądania przynoszą powszechne nieszczęście i nędzę.

Jacek przekonuje mnie tu, że to dobrze jeśli właściciel firmy o większych zdolnościach, większym doświadczeniu, wyższych wartościach i większej powadze jest nadrzędny wobec pracownika bo pracownik przez to osiąga więcej, niż osiągnąłby decydując samodzielnie.

A ja tu Jacka przekonuje, że to dobrze jeśli pracownicy najemni będą właścicielom firm i dziedzicom określać podatki do zapłacenia bo dzięki temu zostanie zachowana istota hierarchii, w której chodzi o dobro ogółu, przez co i organizacja społeczna będzie silna.

Chłopaki zarzucają mi tu propagowanie złodziejstwa, bo rzekomo nie wyniosłem poszanowania cudzej własności prywatnej z domu, przez co jestem kanalią a ja chcę uwagę chłopaków zwrócić choćby na przykład Ukrainy. Gdzie nie ma sprawiedliwego podziału dób tam jest zawsze upadek struktury społecznej.

Co z tego chłopaki, że się szybko wzbogacicie, bez wysiłku i na krzywdzie innych, kiedy po kilku latach znajdzie się ktoś, kto zakwestionuje wasze bogactwo a was określi jako złych ludzi? Tak chcecie?
Czyż nie widać zwątpienia dla współczesnych wartości? Czy to nie podważa współczesnych stosunków społecznych? A jeśli zapanuje taka moda wśród młodych, żeby olewać państwo, które i ich olewa? Na początek moda potem może coś więcej.
19-02-2016 10:50 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wg moich postulatów posiadacze - właściciele - włodarze wartości zapłacą tyle podatku od mienia ile wszyscy obywatele państwa od nich w demokracji bezpośredniej zażądają i nie więcej. Te żądania mogą być rozsądne i budujące silne społeczeństwo, mogą być też nierozsądne i niszczące społeczeństwo. Wolny wybór. Zakładam, że w swej masie ludzie zachowują się racjonalnie
Każdy dba o własne dobro, więc system będzie skuteczny jeśli wykorzysta nasze podstawowe instynkty; pewnie dlatego religie i kultury z takim powodzeniem manipulują przy seksualności, ale to inny temat.

>Jacek przekonuje mnie tu, że to dobrze jeśli właściciel firmy o większych zdolnościach, większym doświadczeniu, wyższych wartościach i większej powadze jest nadrzędny wobec pracownika bo pracownik przez to osiąga więcej, niż osiągnąłby decydując samodzielnie.
Powinien więc Jacek zastosować swoją zasadę do zwiększenia i własnego potencjału, niechby na początek zrobił to w odniesieniu do swojej aktywności na forum.

>A ja tu Jacka przekonuje, że to dobrze jeśli pracownicy najemni będą właścicielom firm i dziedzicom określać podatki do zapłacenia bo dzięki temu zostanie zachowana istota hierarchii, w której chodzi o dobro ogółu, przez co i organizacja społeczna będzie silna.
Właściwie to takie sprzężenie zwrotne działa i obecnie, ale być może na Twoich zasadach byłoby lepiej zrównoważone.

>Chłopaki zarzucają mi tu propagowanie złodziejstwa
Złodziejstwo to umowna kwestia, weźmy np. podatki...


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
22-02-2016 08:25 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Jacek przekonuje mnie tu, że to dobrze jeśli właściciel
>> firmy o większych zdolnościach, większym doświadczeniu,
>> wyższych wartościach i większej powadze jest nadrzędny wobec
>> pracownika


Jeszcze trochę zejdzie, zanim Krystkon zrozumie, do czego go przekonuję (a właściwie, co punktuję).
W kwestii zaznaczonej na grubo - owszem, jest nadrzędny, ale tylko wewnątrz hierarchii firmy. Do tego raczej nie trzeba przekonywać nikogo, kto podjął gdziekolwiek indziej pracę oprócz firmy jednoosobowej.

> Powinien więc Jacek zastosować swoją zasadę do zwiększenia i
> własnego potencjału, niechby na początek zrobił to w odniesieniu
> do swojej aktywności na forum

Powinien? Swoją? Swoją drogą może by i "zrobił to", tylko po co? Z tego co wiem, Jackowi jego obecna aktywność leży, jak ulał. Ale o tym sza!!
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-02-2016 15:26 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Powinien więc Jacek zastosować swoją zasadę do zwiększenia i własnego potencjału, niechby na początek zrobił to w odniesieniu do swojej aktywności na forum
>[...] może by i "zrobił to", tylko po co?
Cel został wskazany, to zwiększenie własnego potencjału.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-02-2016 15:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Cel został wskazany, to zwiększenie własnego potencjału.

Zgadza się. Ale po co miałbym zwiększać mój potencjał? Może mi dobrze z małym?
Użyłaś słowa "powinien". Przekonaj mnie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-02-2016 16:11 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>po co miałbym zwiększać mój potencjał?
Albowiem lepsze jest wrogiem dobrego.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
26-02-2016 07:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>po co miałbym zwiększać mój potencjał?
>Albowiem lepsze jest wrogiem dobrego.

Dbasz o mnie.. lub się martwisz

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
26-02-2016 16:05 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>po co miałbym zwiększać mój potencjał?
>>Albowiem lepsze jest wrogiem dobrego.
>Dbasz o mnie.. lub się martwisz
Nie pocieszaj się: przypomniałam Ci, że uchylający się od zastosowania swoich dobrych rad traci wiarygodność.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie pocieszam się, zauważyłem Twoją troskę.
Zawsze je stosuję, gdy chcę coś osiągnąć.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 16:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam
>>[...]
>>Też sie zgadzam.
>Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą.

Tego nie powiedziałem !!!
Widać uczysz się od Krystiana nazywania swoich projekcji zdaniem rozmówcy, a to niezbyt uczciwe

Napisałem że się zgadzam z tym:
Cytat:
Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

Uważam pomysł za wadliwy, ale zgadzam się, że "jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste." Jest proste.
Prawie wszystkie koncepcje Krystkona poważyłem (lub zrobił to Rafał lub Jacek i kilkoro innych) i prawie żadnej nie obronił do końca. Zawsze pierzchał kończąc rozmowę lamentem nad swoją rzekomą nędzą lub sugestiami, że "wyżeram innym z gara" a ludzkość to złoooooo

Może Ty się podejmiesz obrony teorii cochwilowych płatności robotnikom na budowie, analizowania wiarogodności tysiąca ubezpieczycieli, czy dobrowolności płacenia alimentów i mandatów?

Zapraszam
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Nie zamiaruję obalać, ja się nim zgadzam
>>>[...]
>>>Też sie zgadzam.
>>Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą.
>Tego nie powiedziałem !!!
>Napisałem że się zgadzam z tym:
> Cytat:
Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

>Uważam pomysł za wadliwy, ale zgadzam się, że "jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste." Jest proste.
>Prawie wszystkie koncepcje Krystkona poważyłem (lub zrobił to Rafał lub Jacek i kilkoro innych) i prawie żadnej nie obronił do końca. Zawsze pierzchał kończąc rozmowę lamentem nad swoją rzekomą nędzą lub sugestiami, że "wyżeram innym z gara" a ludzkość to złoooooo
>Może Ty się podejmiesz obrony teorii cochwilowych płatności robotnikom na budowie, analizowania wiarogodności tysiąca ubezpieczycieli, czy dobrowolności płacenia alimentów i mandatów?
>Zapraszam

Czyli mówisz Szarleyu, ze pieniądz nie może być tak skonstruowany, zeby do prywatnych oszczędności dostęp mial tylko ich właściciel, bo chciałbyś alimenty czy mandaty złych ludzi zapłacić za nich z ich portfeli przemocą i wbrew ich woli lecz jeśli chodzi o zatajenie twoich oszczędności, żeby nikt nie wiedział jaki masz realny wpływ na niego to jak najbardziej?

Przyznaję, ze chciwość jest dobra, bo przecież pomaga przetrwać ale są przecież jakieś granice.
16-02-2016 17:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Czyli mówisz Szarleyu, ze pieniądz nie może być tak skonstruowany, ....

Mówię: udowodnij, że wyżeram innym z gara lub przeproś
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Czyli mówisz Szarleyu, ze pieniądz nie może być tak skonstruowany, ....
>Mówię: udowodnij, że wyżeram innym z gara lub przeproś

A co jeśli to ty jesteś zły, tylko zdaje ci się, ze jesteś dobry?
Dalej powinieneś decydować o losie cudzych oszczędności pieniężnych?
16-02-2016 19:41 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zatem już we czwórkę - krystkon_1976, szarley, Jacek Głodzik i ja - koncepcję, że podatki powinni płacić wyłącznie kapitaliści uznajemy za niewadliwą.
> Tego nie powiedziałem !!!
Powiedziałeś, tutaj zacytowałeś mój argument w tym miejscu użyty i oznajmiłeś, że się z nim zgadzasz.

>Napisałem że się zgadzam z tym:
> Cytat:
Prosty pomysł, jeśli jest wadliwy, to wskazanie ewentualnej wady też powinno być proste.

Nie z "tym" zadeklarowałeś zgodę, lecz z "tym argumentem"; różnica jest taka, że jako argument słowa te odnoszą się do konkretnego twierdzenia.

>Uważam pomysł za wadliwy
Uważasz też, że gdy pomysł jest prosty, ale wadliwy, wskazanie jego wady również powinno być proste, ale jakoś go nie obalasz.

>Może Ty się podejmiesz obrony teorii cochwilowych płatności robotnikom na budowie, analizowania wiarogodności tysiąca ubezpieczycieli, czy dobrowolności płacenia alimentów i mandatów?
A uważasz, że zasługują na obronę?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-02-2016 19:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Zgodziłem się z tym, z czym się zgodziłem. Czytaj, proszę co komentujesz

>>Może Ty się podejmiesz obrony teorii cochwilowych płatności robotnikom na budowie, analizowania wiarogodności tysiąca ubezpieczycieli, czy dobrowolności płacenia alimentów i mandatów?
>A uważasz, że zasługują na obronę?

A to już zostawiam Twojej decyzji,
Chcesz, broń, nie chcesz nie broń

Pomysły uważam za wadliwe i obaliłem je SETKI razy nie zostawiając autorowi żadnych argumentów
16-02-2016 20:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zgodziłem się z tym, z czym się zgodziłem. Czytaj, proszę co komentujesz
Wspaniale, że Ty przeczytałeś i z taką precyzją się do mojej wypowiedzi odniosłeś.

>>>Może Ty się podejmiesz obrony teorii cochwilowych płatności robotnikom na budowie, analizowania wiarogodności tysiąca ubezpieczycieli, czy dobrowolności płacenia alimentów i mandatów?
>>A uważasz, że zasługują na obronę?
>A to już zostawiam Twojej decyzji,
Spytałam, co Ty o tych teoriach sądzisz, ponieważ zaproponowałeś mi ich obronę. Czytaj, proszę, co komentujesz.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>>A to już zostawiam Twojej decyzji,
>Spytałam, co Ty o tych teoriach sądzisz, ponieważ zaproponowałeś mi ich obronę. Czytaj, proszę, co komentujesz.

Wielekroć napisałem co sądzę np o dobrowolności płacenia drogowych mandatów. Czy ma sens to powtarzać?
16-02-2016 21:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>A to już zostawiam Twojej decyzji,
>> Spytałam, co Ty o tych teoriach sądzisz, ponieważ zaproponowałeś mi ich obronę. Czytaj, proszę, co komentujesz.
>Wielekroć napisałem co sądzę np o dobrowolności płacenia drogowych mandatów. Czy ma sens to powtarzać?
A jest sens, żebym ja powtórzyła o co pytałam, czy wystarczy jak zaznaczę kolorem?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>A jest sens, żebym ja powtórzyła o co pytałam,

Tak. Jest
16-02-2016 21:15 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A jest sens, żebym ja powtórzyła o co pytałam,
>Tak. Jest
Spytałam, co Ty o tych teoriach sądzisz, ponieważ zaproponowałeś mi ich obronę.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>>>A jest sens, żebym ja powtórzyła o co pytałam,
>>Tak. Jest
>Spytałam, co Ty o tych teoriach sądzisz, ponieważ zaproponowałeś mi ich obronę.

Przejrzyj kilkaset (!!) moich wpisów w "dyskusjach" z Krystkonem, a dowiesz się co o nich sądzę.
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej, zadaj proste pytanie o konkretny fragment tej "idei" a dostaniesz konkretną odpowiedź

Jestem gotów do dyskusji.

16-02-2016 22:39 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Spytałam, co Ty o tych teoriach sądzisz, ponieważ zaproponowałeś mi ich obronę.
>Przejrzyj kilkaset (!!) moich wpisów w "dyskusjach" z Krystkonem, a dowiesz się co o nich sądzę.
Skoro kilkaset, to z pamięci wypalę, że namawiasz mnie do obrony opcji, którą uważasz za błędną.

Po co?

>Jestem gotów do dyskusji.
I tu: po co?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Skoro kilkaset, to z pamięci wypalę, że namawiasz mnie do obrony opcji, którą uważasz za błędną.
>Po co?
>>Jestem gotów do dyskusji.
>I tu: po co?

Żeby mógł cię pokonać. Chce pokonywać innych ludzi i być zwycięzcą, samcem alfa.
16-02-2016 23:13 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Chce pokonywać innych ludzi i być zwycięzcą
Każdy chce, ale nie każdy wie jak to się robi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Każdy chce, ale nie każdy wie jak to się robi.

Chyba nie każdy. Ja chcę ale wydaje mi się, że są tacy, którzy nie chcą walczyć i pokonywać.
17-02-2016 11:05 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Każdy chce, ale nie każdy wie jak to się robi.
>Chyba nie każdy.
Masz rację, powinnam była napisać "ale nie każdy kto chce zwyciężać wie jak to się robi".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> powinnam była napisać "ale nie każdy kto chce
> zwyciężać wie jak to się robi".

Może i nie wie (gdyby wiedział, to by już co najmniej kilka razy zwyciężył) ale ma WIARĘ i to ma niby wystarczyć..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 15:31 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> powinnam była napisać "ale nie każdy kto chce zwyciężać wie jak to się robi".
>Może i nie wie (gdyby wiedział, to by już co najmniej kilka razy zwyciężył)
Albo nie podjąłby walki.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Albo nie podjąłby walki.

.. gdyby był rozsądny. Ale podjął

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chce pokonywać innych ludzi i być zwycięzcą, samcem alfa.

Ciągle chcesz pokonywać innych ludzi i być zwycięzcą, samcem alfa - a zachowujesz się od lat jak ofiara. Zmień to.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 22:43 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jestem gotów do dyskusji.

Zapytaj Szarleya czy rozkład kapitału tworzy hierarchię wśród ludzi.
Zapytaj czy hierarchia oparta na kapitale jest hierarchią ludzkiej woli w społeczeństwie i czy można mówić o ludziach, których wola jest nadrzędna względem woli innych i ludziach, których wola jest podporządkowana woli innych.
Zapytaj czy zbudowanie przez ludzi hierarchii społecznej ma swój cel.
Zapytaj co jest tym celem.

Mi nie odpowie bo zarzuciłem mu, że za mało robi dla innych a za dużo z innych wysysa a on chciał usłyszeć, że jest dobrym człowiekiem, dzięki któremu ten świat jest taki wspaniały.

Może dojdziemy wówczas do tego po co kapitał w ogóle istnieje.

====================
Szarleyu dlaczego kapitał istnieje?
Jaka jest istota kapitału?
Tylko nie odpowiadaj przetrwanie. Napisz jak to działa. Jesteś właścicielem wielu rzeczy materialnych i wartości niematerialnych to powinieneś wiedzieć.
szarley (54913 punktów)
>Mi nie odpowie bo zarzuciłem mu, że za mało robi dla innych a za dużo z innych wysysa

Udowodnij lub przeproś
17-02-2016 11:08 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Udowodnij lub przeproś
Może poproś, by Cię przeprosił?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Może poproś, by Cię przeprosił?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698235


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 13:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Mi nie odpowie bo zarzuciłem mu, że za mało robi dla innych a za dużo z innych wysysa
>Udowodnij lub przeproś

Cytat:
O nic nie błagaj, bo próżne marzenia, by człowiek uszedł swego przeznaczenia.

Sofokles, Antygona.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2016 13:21 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Cytat:
O nic nie błagaj, bo próżne marzenia, by człowiek uszedł swego przeznaczenia.


Prosiłem, prosiłem (Ty też) o uzasadnienie wielu poglądów, wytykałem błędy, prosiłem o uszczegółowienie i co?

Cytat:
Szarley bezsprzecznie udowodnił, że kierowanie się reputacją ubezpieczyciela nie ma żadnego sensu,


Kolejne zwykłe przeinaczenie moich słów. Nie podejmuję się naprostowywania.
Jednego szkoda, że ktoś wchodząc na fR, kiedy przeczyta te wszystkie opinie o mnie (o Tobie też) to zanim rozpozna, kto je pisze, nabierze takiego wyobrażenia....
18-02-2016 14:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jednego szkoda, że ktoś wchodząc na fR, kiedy przeczyta
> te wszystkie opinie o mnie (o Tobie też) to zanim rozpozna,
> kto je pisze, nabierze takiego wyobrażenia....

Wyobrażenie ludzka rzecz, ale na dłuższą metą zagrożenia nie widzę.
Wartościowy i niezależnie myślący człowiek przeczyta cudze interpretacje, przeczyta źródło i wyrobi sobie własne zdanie a propos interpretującego i źródła. Generalnie wierzę w inteligentnych i samodzielnych ludzi
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 20:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zgodziłem się z tym, z czym się zgodziłem. Czytaj, proszę co komentujesz
>>>Może Ty się podejmiesz obrony teorii cochwilowych płatności robotnikom na budowie, analizowania wiarogodności tysiąca ubezpieczycieli, czy dobrowolności płacenia alimentów i mandatów?
>>A uważasz, że zasługują na obronę?
>A to już zostawiam Twojej decyzji,
>Chcesz, broń, nie chcesz nie broń
>Pomysły uważam za wadliwe i obaliłem je SETKI razy nie zostawiając autorowi żadnych argumentów

Szarley bezsprzecznie udowodnił, że kierowanie się reputacją ubezpieczyciela nie ma żadnego sensu, bo ubezpieczyciele to z natury źli ludzie i bez gróźb i przemocy dobrych z natury funkcjonariuszy kapitalistycznego państwa, nie może być mowy w ogóle o istnieniu ubezpieczeń.

Szarley udowodnił także przykładem z taksówką, że umowa nie jest wcale stosunkiem dwustronnym prowadzącym strony do współdziałania, jak się powszechnie sądzi, lecz stosunkiem trójstronnym, w którym oprócz umawiających się, uczestniczy dobry z natury funkcjonariusz kapitalistycznego państwa, ze swoimi dobrymi z natury groźbami i karami, stojący na straży właściwego funkcjonowania tego stosunku. A jak właściwie działają te prawidłowe stosunki każdy może przekonać się osobiście na co dzień rozglądając się dookoła.

Wizją dobrego z natury funkcjonriusza kapitalistycznego państwa i złych z natury zwykłych ludzi, czających się w zakamarkach na szarleyowskie mienie, Szarley udowodnił także egzystencję uniwersalnej sprawiedliwości, która zupełnym przypadkiem jest zbieżna z poczuciem sprawiedliwości Szarley i sprzeczna z poczuciem sprawiedliwości innych ludzi.

Tą wypowiedzią Szarley znowu udowadnia, iż aby zdominować innych ludzi wystarczy tylko pycha i agresja. Nie potrzeba już nic więcej.
17-02-2016 08:02 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>Szarley bezsprzecznie udowodnił, że kierowanie się reputacją ubezpieczyciela nie ma żadnego sensu, bo ubezpieczyciele to z natury źli ludzie i bez gróźb i przemocy dobrych z natury funkcjonariuszy kapitalistycznego państwa, nie może być mowy w ogóle o istnieniu ubezpieczeń.
>Szarley udowodnił także przykładem z taksówką, że umowa nie jest wcale stosunkiem dwustronnym prowadzącym strony do współdziałania, jak się powszechnie sądzi, lecz stosunkiem trójstronnym, w którym oprócz umawiających się, uczestniczy dobry z natury funkcjonariusz kapitalistycznego państwa, ze swoimi dobrymi z natury groźbami i karami, stojący na straży właściwego funkcjonowania tego stosunku. A jak właściwie działają te prawidłowe stosunki każdy może przekonać się osobiście na co dzień rozglądając się dookoła.

My, racjonaliści, uważamy w istocie, że zasadniczo człowiek to świnia i jak będzie mieć okazję zaszkodzić bliźniemu swemu, to zaszkodzi. Po to jest prawo, żeby miał okazji jak najmniej. Gdyby było inaczej, gdyby ludzie byli z natury uczciwi wobec obcych, wtedy KAZDY USTRÓJ by działał, łącznie z komunizmem i skrajnym anarchizmem. Kapitalizm też zresztą świetnie by działał bez potrzeby istnienia sądów i policji. Każdy najgłupszy kretyn może stworzyć ustrój społeczny działający doskonale POD WARUNKIEM wrodzonej uczciwości obywateli.

Wzruszają mnie nutrie.
19-02-2016 11:52 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Szarley bezsprzecznie udowodnił, że [...] ubezpieczyciele to z natury źli ludzie...

>>Szarley udowodnił także że [...] dobry z natury funkcjonariusz...

> My, racjonaliści, uważamy w istocie, że zasadniczo człowiek to świnia i jak będzie mieć okazję zaszkodzić bliźniemu swemu, to zaszkodzi.
Chcesz tu powiedzieć, że półracjonalistą jest szarley, który miał - jak w cytowanej przez Ciebie interpretacji jego stanowiska przedstawił krystkon - dowodzić na przemian, że człowiek jest dobry i zły?

>Każdy najgłupszy kretyn może stworzyć ustrój społeczny działający doskonale POD WARUNKIEM wrodzonej uczciwości obywateli.
Jako kandydatka na racjonalistkę twierdzę, że wg patentowanego racjonalisty Zakotem w istocie zasadniczo napisała to świnia, która jak będzie mieć okazję zaszkodzić bliźniemu swemu, to zaszkodzi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-02-2016 13:42 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>Chcesz tu powiedzieć, że półracjonalistą jest szarley, który miał - jak w cytowanej przez Ciebie interpretacji jego stanowiska przedstawił krystkon - dowodzić na przemian, że człowiek jest dobry i zły?
Bo też właśnie uważam, że człowiek jest na przemian dobry i zły. Dobry jest wtedy, gdy mu się to opłaca, a zły, gdy wprost przeciwnie. Idealny ustrój to taki, w którym zawsze się opłaca. Ideałów jednak nie ma, więc wystarczająco dobry jest taki, w którym zazwyczaj się opłaca.
>>Każdy najgłupszy kretyn może stworzyć ustrój społeczny działający doskonale POD WARUNKIEM wrodzonej uczciwości obywateli.
>Jako kandydatka na racjonalistkę twierdzę, że wg patentowanego racjonalisty Zakotem w istocie zasadniczo napisała to świnia, która jak będzie mieć okazję zaszkodzić bliźniemu swemu, to zaszkodzi.
Oczywista. Ale ja jako świnia żyję pośród indywiduów mnie podobnych, a każdy domyśla się, przynajmniej instynktownie, że jestem świnia. W efekcie tworzą owi bliźni moi, a ja razem z nimi, tak skomplikowany system wzajemnej kontroli, że poważne i bezkarne zaszkodzenie komuś jest po prostu nadzwyczaj pracochłonne. Dlatego zazwyczaj tej okazji nie mamy.


Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Chcesz tu powiedzieć, że półracjonalistą jest szarley, który miał - jak w cytowanej przez Ciebie interpretacji jego stanowiska przedstawił krystkon - dowodzić na przemian, że człowiek jest dobry i zły?
>Bo też właśnie uważam, że człowiek jest na przemian dobry i zły. Dobry jest wtedy, gdy mu się to opłaca, a zły, gdy wprost przeciwnie. Idealny ustrój to taki, w którym zawsze się opłaca. Ideałów jednak nie ma, więc wystarczająco dobry jest taki, w którym zazwyczaj się opłaca.
>>>Każdy najgłupszy kretyn może stworzyć ustrój społeczny działający doskonale POD WARUNKIEM wrodzonej uczciwości obywateli.
>>Jako kandydatka na racjonalistkę twierdzę, że wg patentowanego racjonalisty Zakotem w istocie zasadniczo napisała to świnia, która jak będzie mieć okazję zaszkodzić bliźniemu swemu, to zaszkodzi.
>Oczywista. Ale ja jako świnia żyję pośród indywiduów mnie podobnych, a każdy domyśla się, przynajmniej instynktownie, że jestem świnia. W efekcie tworzą owi bliźni moi, a ja razem z nimi, tak skomplikowany system wzajemnej kontroli, że poważne i bezkarne zaszkodzenie komuś jest po prostu nadzwyczaj pracochłonne. Dlatego zazwyczaj tej okazji nie mamy.
>
Wzruszają mnie nutrie.


To pomyśl jak szkodzenie innym dla własnej korzyści ograniczyłaby jawna powszechna i jedna księga kapitału.
I dlaczego chłopcy dostają histerii na samą myśl o niej.
19-02-2016 14:46 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>pomyśl jak szkodzenie innym dla własnej korzyści ograniczyłaby jawna powszechna i jedna księga kapitału.
>I dlaczego chłopcy dostają histerii na samą myśl o niej.
Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
Toć człowiecze, myślę a myślę, lecz pomyślunku mi nie staje. Zlituj się nad osobą z ograniczoną wyobraźnią i podaj realny lub fikcyjny PRZYKŁAD działania takiej księgi kapitału, a wtedy ukażą się mi jej zalety i wady.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
100 razy wskazywalem na bitcoin.
BTC jest zalążkiem takiej księgi. .
19-02-2016 15:05 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Bo też właśnie uważam, że człowiek jest na przemian dobry i zły.

Za to przeważnie chce chronić swoją prywatność, w tym stan majątkowy.

Krystian Hemrlik - Konopka, z którym dyskutujesz postuluje powszechną jawność wszystkiego i zaczyna od siebie głosząc, że jest niewolnikiem i nie wolno mu korzystać z publicznych dróg bo nie opuszcza miejsca pracy, do pracy chodzi głodny, a jego dzieci też są głodne

Jedyny Berlińczyk mający pracę i cierpiący głód!!!!
Wierzysz? Ja nie. Taki człowiek nawołuje do ujawniania wszystkiego i na wstępie kłamie, kłamie kłamie i kłamie.
19-02-2016 22:18 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Bo też właśnie uważam, że człowiek jest na przemian dobry i zły.
>Za to przeważnie chce chronić swoją prywatność, w tym stan majątkowy.
>Krystian Hemrlik - Konopka, z którym dyskutujesz postuluje powszechną jawność wszystkiego i zaczyna od siebie głosząc, że jest niewolnikiem i nie wolno mu korzystać z publicznych dróg bo nie opuszcza miejsca pracy, do pracy chodzi głodny, a jego dzieci też są głodne
>Jedyny Berlińczyk mający pracę i cierpiący głód!!!!
>Wierzysz? Ja nie. Taki człowiek nawołuje do ujawniania wszystkiego i na wstępie kłamie, kłamie kłamie i kłamie.
>
I do tego nieudolnie , nieudolnie, nieudolnie. Jest po prostu infantylny.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
19-02-2016 23:16 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>I do tego nieudolnie , nieudolnie, nieudolnie. Jest po prostu infantylny.

Wolę być nieudolny, infantylny lecz w świecie własnych wartości niż sprawny, dojrzały i w świecie waszych wartości. Tak wybieram. Dobry bożek da to inni w przyszłości także odrzucą wartość waszej własności prywatnej i waszych tajemnic i przychylą się do moich wartości. Pożyjemy zobaczymy. No a jeśli zły bożek nie da to nie będzie to moje pierwsze głębokie rozczarowanie. Mnie już nie można bardziej rozczarować.
19-02-2016 23:36 
 Ocena 2 na 2
Sierota (349 punktów)
>>I do tego nieudolnie , nieudolnie, nieudolnie. Jest po prostu infantylny.
>Wolę być nieudolny, infantylny lecz w świecie własnych wartości niż sprawny, dojrzały i w świecie waszych wartości. Tak wybieram. Dobry bożek da to inni w przyszłości także odrzucą wartość waszej własności prywatnej i waszych tajemnic i przychylą się do moich wartości. Pożyjemy zobaczymy. No a jeśli zły bożek nie da to nie będzie to moje pierwsze głębokie rozczarowanie.

>Mnie już nie można bardziej rozczarować.

Można, można!

I sam to robisz skutecznie od lat.

Biadolenie, że szarlej, że Wenancjusz, że Rafał, Jacek i inni nic nie pomoże, sam jesteś sobie żeglarzem, sterem, okrętem ..
20-02-2016 00:16 
 Ocena 2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Biadolenie, że szarlej, że Wenancjusz, że Rafał i inni nic nie pomoże, sam jesteś

Żadne biadolenie. Spór o wartości. Spór o granicę pomiędzy dobrem i złem. Spór o to, gdzie homo sapiens wciąż zyskuje a gdzie już traci. Najwyraźniej czuję inaczej niż większość. Nie chce wierzyć, że ludzie potrafią być tak prymitywnie nieodpowiedzialni za siebie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
do pracy chodzi głodny, a jego dzieci też są głodne
>Jedyny Berlińczyk mający pracę i cierpiący głód!!!!
>Wierzysz? Ja nie. Taki człowiek nawołuje do ujawniania wszystkiego i na wstępie kłamie, kłamie kłamie i kłamie.

Warto byłoby podkreślić przy tym, że pracuję nierzadko 10-12h dziennie nieustannie stojąc, (kolana wysiadają), bywało, ze po 3 tygodnie bez jednego dnia przerwy i każdego dnia ciężko, od 2 lat z 2,5 dniami roboczymi wolnymi od pracy z czego jeden spędzony w szpitalu i przeżyłem wiele dni takich, w których nie mogłem kupić sobie jedzenia a także i takich, w których nie mogłem kupić jedzenia dzieciom.
Czasem człowiek musi wybierać, albo płacisz czynsz za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu, z którego nakazują ci wynosić się albo kupujesz sobie coś do jedzenia, na wszystko nie wystarczy.

Proponuję Szarleyu, żebyś mi nie zapomniał tych "kłamstw" tak jak ja nie zamierzam zapomnieć innym ludziom kim są dla mnie. Nie zamierzam zapomnieć a tym bardziej wybaczyć. Choć muszę mieć wzgląd na to, że w przeszłości byłem podobny do innych.

Poznałem się na ludziach już na tyle, żeby wiedzieć, że ci wcale nie kryją ani własności swoich domów ani własności swoich samochodów ani własności swoich firm, praw, należności, chcą za to ukryć jak się tymi właścicielami stali. Wyczuwają niesprawiedliwość i boją się konsekwencji świadomości tej niesprawiedliwości.
Ja np. Szarleyu wiem, że posiadasz patenty, dom a nawet samochód. Tak bardzo boisz się upublicznienia tej wiedzy, że aż sam ją upubliczniłeś? Ty wcale nie obawiasz się ujawnić tego, że posiadasz dom za 500.000zł przed złodziejami, którzy ci ten dom ukradną, ty obawiasz się ujawnienia z kim, za ile i dlaczego.
Mówiłem już, że źródło współczesnego kapitalizmu nie znajduje się wcale w 80 najbogatszych ludziach posiadających tyle co połowa ludzkości lecz w zakamarkach twojego, Jacka, Rafała i innych umysłów?

Zrozum. Jeśli wszyscy zaczniemy wzajemnie traktować się jak ludzie a nie jak małpy to wszystkim będzie od tego lepiej, tobie także. Weźmiesz na siebie odpowiedzialność za innych ludzi i potężnie skorzystasz na współdziałaniu z ludźmi, którzy przestaną bać się innych, zaufają innym, uwierzą, że inni działają dla ich dobra i przestaną myśleć o złych ONYCH, którzy pragną ich wykorzystać i zniszczyć. Przemyśl to.
19-02-2016 23:25 
 Ocena 4 na 4
Sierota (349 punktów)
>
>Zrozum. Jeśli wszyscy zaczniemy wzajemnie traktować się jak ludzie a nie jak małpy to wszystkim będzie od tego lepiej, tobie także. Weźmiesz na siebie odpowiedzialność za innych ludzi i potężnie skorzystasz na współdziałaniu z ludźmi, którzy przestaną bać się innych, zaufają innym, uwierzą, że inni działają dla ich dobra i przestaną myśleć o złych ONYCH, którzy pragną ich wykorzystać i zniszczyć. Przemyśl to.

Zgoda!

Zacznij od siebie!

Zacznij innych traktować jak ludzi a nie jak małpy, to wszystkim będzie od tego lepiej, tobie także.

Weź na siebie odpowiedzialność za innych ludzi i potężnie skorzystasz na współdziałaniu z ludźmi, którzy przestaną bać się innych, zaufają innym, uwierzą, że inni działają dla ich dobra i przestaną myśleć o złych ONYCH, którzy pragną ich wykorzystać i zniszczyć.

Przemyśl to.


20-02-2016 00:04 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zacząłem od siebie i próbuję coś zmienić. Nie grożę, nie przymuszam, prowadzę dialog, przekonuję. Nie będzie kar za odrzucenie moich wartości. Nie będzie kar za niezaakceptowanie moich zasad. Nie szukam złych i nie szukam winnych. Kiedy opisuję ludzi jako małpy używam zaimka MY, nie ONI.
Zacząłem od siebie i próbuję coś zmienić. Nie widać?
20-02-2016 00:18 
 Ocena 3 na 3
Sierota (349 punktów)
>Zacząłem od siebie i próbuję coś zmienić.

Nie widać.

>Nie grożę, nie przymuszam,

Tego by jeszcze brakowało.

>prowadzę dialog, przekonuję.

Raczej monolog.

>Nie będzie kar za odrzucenie moich wartości.

Wielkie dzięki!

>Nie będzie kar za niezaakceptowanie moich zasad.

Cóż za łaska!

>Nie szukam złych i nie szukam winnych.

Tego by jeszcze brakowało.

>Kiedy opisuję ludzi jako małpy używam zaimka MY, nie ONI.

Z tym nie mam problemów. Ale lepiej by było, gdybyś zamiast MY używał JA.

>Zacząłem od siebie i próbuję coś zmienić. Nie widać?

Nie, nic nie widać.


20-02-2016 09:28 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Rozumiem, ze chciałbyś abym mówił JA a wówczas TY i inni moglibyście myśleć o sobie jacy jesteście wspaniali choć MY tworzymy podły system społeczny.

Zdaj sobie jednak sprawę z tego, że MY tworzymy podły i prymitywny system społeczny.
I tłumaczenie cwaniaków, że system jest wspaniały tylko niektórzy są leniami, złodziejami i pijakami przez co muszą żyć w nędzy, już nie działa, straciło na wiarygodności.
20-02-2016 10:09 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Napisałeś, że "wyżeram innym z gara"
napisałeś że nie pracuję i wysysam z i innych

Udowodnij lub przeproś
Dopóki tego nie zrobisz, dopisywaniem kłamliwych tekstów pod moimi wpisami nie sprowokujesz mnie do odpowiedzi
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Napisałeś, że "wyżeram innym z gara"
>napisałeś że nie pracuję i wysysam z i innych
>Udowodnij lub przeproś
>Dopóki tego nie zrobisz, dopisywaniem kłamliwych tekstów pod moimi wpisami nie sprowokujesz mnie do odpowiedzi
>

Przepraszam
W końcu ostatecznie chcę być z tobą po jednej stronie ale na pewno nie za cenę sprzeciwienia się własnym wartościom.

Potrzebuje cię do tego, zeby dialog toczył się dalej a im bardziej krytyczny tym lepiej dla wiarygodności wniosków.
Jak widzisz z Wenancjuszem nie porozmawiam. On przyjal strategię siły w lekceważeniu.
20-02-2016 12:05 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Przepraszam
>W końcu ostatecznie chcę być z tobą po jednej stronie ale na pewno nie za cenę sprzeciwienia się własnym wartościom.

Rzecz w tym, że Twoje "wartości" opierają się na kłamliwych fundamentach. Uroiłeś sobie, że jesteś niewolnikiem, że nie wolno Ci opuszczać swojego miejsca pracy i korzystać z dróg. Uroiłeś sobie, że jesteś biedny z dochodami o jakich polski robotnik nie może nawet marzyć, uroiłeś sobie, że Twoje dzieci są głodne, choć stać Cię na najm luksusowego mieszkania.

Uroiłeś sobie wiele rzeczy na swój temat i mój też, ale cały świat w którym żyjesz jest jednym wielkim urojeniem.

Propagujesz swój społeczny system, ale nie poradzisz odpowiedzieć na proste pytania , a nazbierało się ich półseci

Zapraszasz mnie do swoich urojeń? Dziękuję, nie skorzystam.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Tak, tak Szarleyu uroilem sobie prosty głód jak niektóre kobiety roja sobie ciążę.
Mam znaleźć mniej luksusowe mieszkanie z dala od szkoły i przedszkola moich dzieci, załatwić jego wynajęcie z 1, 5 miesięczna umową o pracę i gromadka dzieci, każdy chętnie wynajmie, zapłacić za przeprowadzkę i może jeszcze w tym mieszkaniu zabudowac kuchnię kiedy chwilami nie stać mnie na 2 bułki? Zrobię to chwilę po tym kiedy zostanę czarodziejem.

A może ty wciąż sugerujesz mi, ze powinienem odesłać dzieci na polską wieś a samemu zamieszkać w wynajętym pokoju za 200 EUR i z dala od dzieci, żeby przyoszczedzic i żebyś ty mial spokój ze swoim majątkiem i dochodami z patentów.

Taki wał Szarleyu. To już po moim trupie takie rzeczy.
20-02-2016 12:34 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Mam znaleźć mniej luksusowe mieszkanie z dala od szkoły i przedszkola moich dzieci,

Doradzałem Ci coś takiego? Znów zmyślasz
Co najwyżej doradzałem ci przekludzkę do Słubic i dojazd do pracy, taniej by wyniosło

>A może ty wciąż sugerujesz mi, ze powinienem odesłać dzieci na polską wieś a samemu zamieszkać w wynajętym pokoju za 200 EUR i z dala od dzieci,

Sporo czasu spędziłem z dala od rodziny, na stałe niewyobrażalne, żeby stanąć na nogi, owszem da się wytrzymać

>żeby przyoszczedzic i żebyś ty mial spokój ze swoim majątkiem i dochodami z patentów.
>Taki wał Szarleyu.

No widzisz, nie chcesz mnie mieć po swojej stronie. Nadal nie przyjmujesz do wiadomości, że cały mój majątek jest efektem, wyłącznie mojej pracy

Mój spokój w moim domu kompletnie nie zależy od tego czy będziesz mieszkał w luksusowym mieszkaniu jak dziś czy też pod mostem bo byłbyś JEDYNYM Berlińczykiem mieszkającym z dziećmi pod mostem i każdy człowiek pukałby się w czoło na widok tak niedbałego o rodzinę ojca tych dzieci.

>To już po moim trupie takie rzeczy.
Żyj jak chcesz, tylko nie zawracaj innym głowy swoją UROJONĄ biedą
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie zawracam ci głowy swoją biedą a jedynie postulatami zasad społecznych. Sam wciąż wypytujesz mnie o motywy to z uprzejmości odpowiadam.
Widzisz tłum ludzi z dziećmi na rękach nabierający na Europę i jedyne co przychodzi ci do głowy, to, ze wszystko jest w porządku. Typowe cwaniactwo.
20-02-2016 13:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Widzisz tłum ludzi z dziećmi na rękach nabierający na Europę i jedyne co przychodzi ci do głowy, to, ze wszystko jest w porządku. Typowe cwaniactwo.

Gdzie napisałem, że wszystko jest w porządku?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Widzisz tłum ludzi z dziećmi na rękach nabierający na Europę i jedyne co przychodzi ci do głowy, to, ze wszystko jest w porządku. Typowe cwaniactwo.
>Gdzie napisałem, że wszystko jest w porządku?

No podatek VAT w porządku, podatek dochodowy w porządku, nieopodatkowana własność w porządku, przymus egzekucyjny w porządku, sposób kreacji pieniądza w porządku itd.

Skoro wszystkie elementy w porządku to buduję za ciebie wniosek - wszystko w porządku.
20-02-2016 14:09 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>>Widzisz tłum ludzi z dziećmi na rękach nabierający na Europę i jedyne co przychodzi ci do głowy, to, ze wszystko jest w porządku. Typowe cwaniactwo.
>>Gdzie napisałem, że wszystko jest w porządku?
>No podatek VAT w porządku,
Tak, choć pewne rzeczy bym zmienił
>podatek dochodowy w porządku,
Tak, choć pewne rzeczy bym zmienił
>nieopodatkowana własność w porządku,
masz na myśli moje wrotki czy dom?

>przymus egzekucyjny w porządku,
Niezbędny
>sposób kreacji pieniądza w porządku itd.
Nie znam się na tym

>>Gdzie napisałem, że to wszystko jest w porządku?

>Skoro wszystkie elementy w porządku to buduję za ciebie wniosek - wszystko w porządku.
O Właśnie ! TY budujesz moje wnioski
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
No i cóż pączek w maśle chciałby zmienić? Masło? Tak to nie działa.
Nie mamy możliwości nawet zbudowania podobnych wniosków, bo pochodzimy z dwóch różnych światów. Ty będziesz bronił swoich przywilejów a ja muszę zmusić cię, żebyś jednak ustąpił. I znowu konieczny przymus. Co za świat?
20-02-2016 15:29 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>No i cóż pączek w maśle chciałby zmienić? Masło? Tak to nie działa.
>Nie mamy możliwości nawet zbudowania podobnych wniosków, bo pochodzimy z dwóch różnych światów. Ty będziesz bronił swoich przywilejów a ja muszę zmusić cię, żebyś jednak ustąpił. I znowu konieczny przymus. Co za świat?
>

No i niestety, znów udowadniasz, że rozmowa z Tobą mija się z celem

Pochodzimy z bardzo podobnych światów! Dostałeś na dzień dobry taki sam kapitał jak ja, może Tobie była łatwiej bo chodziłeś do szkół, w których Twój ojczysty język był wykładowym

Znów sobie coś dośpiewałeś
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>No i niestety, znów udowadniasz, że rozmowa z Tobą mija się z celem
>Pochodzimy z bardzo podobnych światów! Dostałeś na dzień dobry taki sam kapitał jak ja, może Tobie była łatwiej bo chodziłeś do szkół, w których Twój ojczysty język był wykładowym
>Znów sobie coś dośpiewałeś

Tak, tak. Szarley dobry, krystkon zły a świat sprawiedliwy. Znam już te spiewke na pamięć.
A co jest celem?
Mam nie wychodzić z fabryki, nieba na oczy nie widzieć a potem być jeszcze wdzięczny Szarleyowi za to, ze ten robi co mu się podoba.

Nie da się zmienić niczego po dobroci to trzeba będzie zmienić po złości ale jeszcze nie teraz. Na złość trzeba jeszcze poczekać.
20-02-2016 18:38 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)

>Mam nie wychodzić z fabryki, nieba na oczy nie widzieć

Rób co chcesz, Twoja sprawa tylko, proszę cię, po pierwsze przestań się już nad sobą użalać,
(współczuję twoje żonie takiej łajzy)

>a potem być jeszcze wdzięczny Szarleyowi za to, ze ten robi co mu się podoba.
proszę cię, po drugie, przestań wymyślać na mój temat

Chcesz rozprawiać na argumenta? przedstaw argumenta, odpowiedz na pytania
20-02-2016 23:42 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Chcesz rozprawiać na argumenta? przedstaw argumenta

Nie wiem czy podołam takim argumentom:
>(współczuję twoje żonie takiej łajzy)

Mam ci przedstawić argumenta na to, że fabryka pieczywa, z której wypływa rzeka pieczywa, należąca do kilku cwaniaków, pozbawia ludzi pracy a zatem i dochodów?
Mam przekonać cię do tego, że ludzie pozbawieni dochodów będą wyzbywać się własnego mienia na rzecz cwaniaków będących już właścicielami fabryki pieczywa, żeby zdobyć niezbędne dobra?
Mam ci przedstawić dowód na to, że sklep sieciowy należący do kilku cwaniaków zawalony pieczywem nie będzie miał komu tego pieczywa sprzedać, bo ludzie nie będą mieli dochodu lub ich dochody będą bardzo ograniczone?
Mam ci wyjaśnić, że właściciele fabryki skupiwszy w swoich rękach dużą ilość mienia, nie mając komu sprzedawać i świadczyć będą ograniczać produkcję?

Wiesz jaki jest koniec końców natręctwa myśli "moje, moje, wszystko tylko moje" i waszej zabawy w niewyobrażalną chciwość?

Jeden cwaniak posiada wszystko, mieszka w złotej wieży, wysokiej na kilometr chronionej, przez setki ochroniarzy, zakłady produkcyjne stoją puste, nieruchome, niewykorzystane, zrujnowane, nikt nie ma pracy, panuje powszechna nędza, człowiek człowiekowi z nienawiścią skacze do gardła.

Idź w pizdu z takim światem.

-------
Tak się Szarelyu zastanawiałem, mówiłeś, że masz wejścia w kopalniach, czy może to twoi kumple zawarli z tobą umowy na wykorzystanie twoich patentów i bulą ci z kasy jaką dostają pod postacią dotacji dla górnictwa z podatków zebranych w Biedronce od Biedoty? Sprzedajesz swoje patenty także zagranicznym kopalniom czy tylko lokalnie w ramach układów stworzonych przy wódesi? Nie wiem więc pytam cię? Jak to działa? Jak nie być łajzą, żeby inni nie musieli współczuć żonie łajzy? Naprawdę nie wiem.
21-02-2016 07:55 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Chcesz rozprawiać na argumenta? przedstaw argumenta
>Nie wiem czy podołam takim argumentom:
>>(współczuję twoje żonie takiej łajzy)

Mężczyzna, który w sytym kraju nie poradzi zadbać o to żeby jego dzieci były syte jest łajzą

>Mam ci przedstawić argumenta na to, że fabryka pieczywa, z której wypływa rzeka pieczywa, należąca do kilku cwaniaków, pozbawia ludzi pracy a zatem i dochodów?
Nie, bo to twoja imaginacja

>Mam przekonać cię do tego, że ludzie pozbawieni dochodów będą wyzbywać się własnego mienia na rzecz cwaniaków będących już właścicielami fabryki pieczywa, żeby zdobyć niezbędne dobra?
Nie, bo to twoja imaginacja

>Mam ci przedstawić dowód na to, że sklep sieciowy należący do kilku cwaniaków zawalony pieczywem nie będzie miał komu tego pieczywa sprzedać, bo ludzie nie będą mieli dochodu lub ich dochody będą bardzo ograniczone?
Nie, bo to twoja imaginacja

>Wiesz jaki jest koniec końców natręctwa myśli "moje, moje, wszystko tylko moje" i waszej zabawy w niewyobrażalną chciwość?
Wiem. Krystkonizm

>Jeden cwaniak posiada wszystko, mieszka w złotej wieży, wysokiej na kilometr chronionej, przez setki ochroniarzy, zakłady produkcyjne stoją puste, nieruchome, niewykorzystane, zrujnowane, nikt nie ma pracy, panuje powszechna nędza, człowiek człowiekowi z nienawiścią skacze do gardła.
To twoja imaginacja, ale twoja idea do by tego doprowadziła

>Idź w pizdu z takim światem.
Nareszcie argumentum

>Tak się Szarelyu zastanawiałem, mówiłeś, że masz wejścia w kopalniach, czy może to twoi kumple zawarli z tobą umowy na wykorzystanie twoich patentów i bulą ci z kasy jaką dostają pod postacią dotacji dla górnictwa z podatków zebranych w Biedronce od Biedoty?
Nie.

>Sprzedajesz swoje patenty także zagranicznym kopalniom czy tylko lokalnie w ramach układów stworzonych przy wódesi?
1 głównie zagranicznym
2 nie piję wódesi
3 sprzedaję pomysły bo są dobre, a nie w układach
4 strasznie cię bolą te moje patenta Oj strasznie

>Nie wiem więc pytam cię?
1 Odpowiedziałem
2 i tak wymyślisz nową projekcję Szarleya

>Jak nie być łajzą, żeby inni nie musieli współczuć żonie łajzy? Naprawdę nie wiem.
Już ci kilka osób mówiło.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
I dlatego będę w przyszłości przekonywał biedote, żeby nie przyjmowali twoich wartości za swoje na piękne oczy. Bo biedak powie ci, ze głodny a ty mu, ze jest syty, ze to tylko jego imaginacja i ze jest lajza.
Teraz nie dziwi mnie juz to, ze w przeszłości był taki ostry konflikt pomiędzy komunistami a orędownikami potrzeby wybudowania przez biedote złotych wiez dla kilku cwaniakow, zeby na 20 piętrze mogli poczuć się PANAMI świata.
Jesteś choć do tych wiez zapraszany? Na konsultacje jak to wszystko dalej trzymać za mordę?
21-02-2016 13:18 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>I dlatego będę w przyszłości przekonywał biedote, żeby nie przyjmowali twoich wartości za swoje na piękne oczy. Bo biedak powie ci, ze głodny a ty mu, ze jest syty, ze to tylko jego imaginacja i ze jest lajza.

Cieszę się. Przy takim twoim założeniu dzisiejsze społeczne stosunki są bezpieczne
1 W Berlinie nie znajdziesz drugiego człowieka, który by poradził tak sugestivnie wmówić sobie głód, Głodny berliński robotnik jest rzadszym niż UFO
2 W Polsce Twoja propozycja opodatkowania wyłącznie "właścicieli" na twoją korzyść nie spotka się z zainteresowaniem. Żaden wiejski listonosz, który ma skromny dom nie zgodzi się placić podatku na berlińskiego krezusa. Na każdym twoim wiecu ludzie popukają się w czoło

>Teraz nie dziwi mnie juz to, ze w przeszłości był taki ostry konflikt pomiędzy komunistami a orędownikami potrzeby wybudowania przez biedote złotych wiez dla kilku cwaniakow, zeby na 20 piętrze mogli poczuć się PANAMI świata.
Kolejna twoja imaginacja

>Jesteś choć do tych wiez zapraszany?
Zdarzało mi się rozmawiać z wysokopostawionymi w hierarchii, ale...
nie rozumiem co w tym złego skoro nie jesteś przeciwnikiem istnienia hierarchii

>Na konsultacje jak to wszystko dalej trzymać za mordę?
Znów twoja chora konfabulacja

Gdybym poświęcił tyle energii w pracę, ile ty wkładasz w zawiść i nienawiść, wyręczyłbym elektrownie ogrzewające Moskwę
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Uważam Szarleyu, że w przypadku biedy, bezsilności i trudnego życia funkcjonuje podobny mechanizm psychologiczny jak w przypadku molestowania seksualnego. Ogromny wstyd, który zmusza, żeby świadomość własnego położenia wyprzeć, udając, że wszystko jest w normie, żeby wypierając poczuć się lepiej, poczuć się jak inny człowiek w otoczeniu.

To dlatego wg mnie wielu ludzi tak chętnie ogląda też seriale telewizyjne pokazujące zwykłe życie. To daje złudzenie, że jesteś taki jak ta postać w serialu kiery w rzeczywistości twoje życie to koszmar.

Ja zmierzam do tego, żeby ludzie stali się bezwstydni i żądni (ale także uczciwi i sprawiedliwi) podobnie do mnie. Żeby potrafili stanąć przed lustrem i z otwartymi oczami przyznać się przed sobą "jestem w szambie i jeśli sam z tego szamba o własnych siłach nie wyjdę, inni będą mnie wyłącznie w nim podtapiać dla własnych korzyści".

Rozumiem, że z paroma osobami tu jeszcze już ustaliłeś co jest dobre i co jest złe, co w przyszłości będzie i czego nie będzie. Ja jednak będę robił swoją krecią robotę, żeby twój plan nie wypalił. Bałwochwalcy klasy średniej i wyższej, specjaliści od przymusów, tajemnic i koniecznych różnic społecznych.

Będę odpowiednio kreatywny, konsekwentny, uczciwy i szczery w tym co robię a przyjdzie czas, że zmięknie ci rura, a jeśli nie to nadal będziesz mógł być pełen pychy i inni będą postrzegać to jako twój atut.
21-02-2016 13:59 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Uważam Szarleyu, że w przypadku biedy, bezsilności i trudnego życia funkcjonuje podobny mechanizm psychologiczny jak w przypadku molestowania seksualnego. Ogromny wstyd, który zmusza, żeby świadomość własnego położenia wyprzeć, udając, że wszystko jest w normie, żeby wypierając poczuć się lepiej, poczuć się jak inny człowiek w otoczeniu.

W Berlinie nie ma biedy, bezsilności itp. Ciebie stać na najm mieszkania za 1000 euro miesięcznie, nie jesteś biedny. Ja bym tyle za najm nie zapłacił, a biedny nie jestem

>Ja zmierzam do tego, żeby ludzie stali się bezwstydni i żądni (ale także uczciwi i sprawiedliwi) podobnie do mnie.

Twoja uczciwość i sprawiedliwość mnie nie interesują (szczerze w nie wątpię), a twoje hasła typu likwidacja drogowych mandatów poparcia uczciwych ludzi ci nie przysporzy

>Rozumiem, że z paroma osobami tu jeszcze już ustaliłeś co jest dobre i co jest złe,
Znów konfabulujesz, twój wybór

>w tym co robię a przyjdzie czas, że zmięknie ci rura, a jeśli nie to nadal będziesz mógł być pełen pychy i inni będą postrzegać to jako twój atut.
Znów konfabulujesz, twój wybór
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>twoje hasła typu likwidacja drogowych mandatów poparcia uczciwych ludzi ci nie przysporzy

Nie znajdziesz w moich postulatach takiego o konieczności zniesienia mandatów drogowych a jedynie taki, iż konstrukcja pieniądza powinna umożliwiać przelew pieniędzy z prywatnego portfela wyłącznie właścicielowi portfela i już nikomu więcej. Ty uważasz, że oszczędności z prywatnych portfeli powinni wydawać właściciele portfeli oraz funkcjonariusze państwa ja uważam, że dostęp "dobrych" funkcjonariuszy państw do portfela obywatela kwestionuje istotę "prywatny". Taki portfel już nie jest prywatny tylko państwowy z domieszką przywilejów dla wybranej osoby. Ja takie "prywatny" serdecznie olewam, zwłaszcza, że efektem tej prywaty jest człowiek, który posiada tyle co 1.000.000.000 innych ludzi. To wszystko prowadzi do niewyobrażalnej dla mnie dominacji jednego człowieka nad drugim.

Związujesz uczciwość ludzi z żądaniem przez nich kar?
To ja mam zupełnie inne wyobrażenie uczciwości. Wg mnie uczciwość to dobrowolne trzymanie się przyjętych zasad, bez każącej ręki Szarleya, jedynego DOBREGO wśród nas, bo reszta to wiadomo, niemoralny motłoch bez żadnych wartości, łajzy.
21-02-2016 14:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>twoje hasła typu likwidacja drogowych mandatów poparcia uczciwych ludzi ci nie przysporzy
>Nie znajdziesz w moich postulatach takiego o konieczności zniesienia mandatów drogowych a jedynie taki, iż konstrukcja pieniądza powinna umożliwiać przelew pieniędzy z prywatnego portfela wyłącznie właścicielowi portfela i już nikomu więcej.

Czyli postulujesz likwidację drogowych mandatów
Jakie sankcje za niezapłacenie?
Kto zapłaci "dobrowolny mandat"? Ja nie

>Ty uważasz, że oszczędności z prywatnych portfeli powinni wydawać właściciele portfeli oraz funkcjonariusze państwa
Ubierz to w inne słowa, a się z tobą zgodzę.

>ja uważam, że dostęp "dobrych" funkcjonariuszy państw do portfela obywatela kwestionuje istotę "prywatny". Taki portfel już nie jest prywatny tylko państwowy z domieszką przywilejów dla wybranej osoby.
Znów wymyślasz głupstwa
Portfel jest mój, nawet jeśli muszę czasem zapłacić mandat

>Ja takie "prywatny" serdecznie olewam,
Podobnie jak skutki wyrządzonych przez ciebie ewentualnych szkód.

>zwłaszcza, że efektem tej prywaty jest człowiek, który posiada tyle co 1.000.000.000 innych ludzi.
Znów konfabulujesz
>To wszystko prowadzi do niewyobrażalnej dla mnie dominacji jednego człowieka nad drugim.
Znów konfabulujesz
>Związujesz uczciwość ludzi z żądaniem przez nich kar?
Znów bełkoces
>To ja mam zupełnie inne wyobrażenie uczciwości.
Wiem
>Wg mnie uczciwość to dobrowolne trzymanie się przyjętych zasad, bez każącej ręki Szarleya, jedynego DOBREGO wśród nas,
Znów konfabulujesz
>bo reszta to wiadomo, niemoralny motłoch bez żadnych wartości, łajzy.
Znów konfabulujesz

Powodzenia w fantazjowaniu
21-02-2016 14:58 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ty uważasz, że oszczędności z prywatnych portfeli powinni wydawać właściciele portfeli oraz funkcjonariusze państwa
>Ubierz to w inne słowa, a się z tobą zgodzę.

Ok.
Dobrze wiesz, że komornicy prowadzą praktycznie wyłącznie przymusowe postępowania egzekucyjne z wniosków właścicieli koncernów z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko biedocie bez żadnego ograniczenia odpowiedzialności.

Wiesz to i nie masz z tym żadnego problemu, bo ci się ten układ zwyczajnie opłaca. Kogo w końcu obchodzi los bezsilnej, zdegenerowanej biedoty?

Teraz możesz się już ze mną zgodzić bo ubrałem to w inne słowa.
21-02-2016 16:10 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Czyli postulujesz likwidację drogowych mandatów
Jakie sankcje za niezapłacenie?
Kto zapłaci "dobrowolny mandat"?

>>Ubierz to w inne słowa, a się z tobą zgodzę.
>Ok.
>Dobrze wiesz, że komornicy prowadzą praktycznie wyłącznie przymusowe postępowania egzekucyjne z wniosków właścicieli koncernów z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko biedocie bez żadnego ograniczenia odpowiedzialności.
Znów konfabulujesz a tym razem ju podle

1 Słowa "Dobrze wiesz" sugerują jakobym to wiedział i zgadzał się z takim poglądem
Nie wiem czym się zajmują komornicy, ale uwierzę ci jeśli przedstawisz statystyki
2 Jeśli w kraju są 3 - 4 firmy energetyczne i 20 mln - 30 mln odbiorców prądu to...
3 Podałem przykład taksówkarza, który dowozi pasażerów do połowy drogi i rezygnuje z umowy - od tego jest państwowa egzekucja, żeby zapłacił za szkody
4 Podałem przykład strat spowodowanych przez kierowcę - od tego jest państwowa egzekucja, żeby zapłacił za szkody
5 Podałem przykład mandatów - od tego jest państwowa egzekucja, żeby winowajca zapłacił.

>Wiesz to i nie masz z tym żadnego problemu, bo ci się ten układ zwyczajnie opłaca. Kogo w końcu obchodzi los bezsilnej, zdegenerowanej biedoty?
Przestań płakać nad biedotą, którą masz w dupie bo chcesz ją jedynie opodatkować na swoją korzyść. Ty biedny nie jesteś

>Teraz możesz się już ze mną zgodzić bo ubrałem to w inne słowa.
Jeszcze głupsze
23-02-2016 08:00 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Teraz możesz się już ze mną zgodzić bo ubrałem to w inne słowa.
> Jeszcze głupsze

Tja.. i my idioci nie rozumiemy meritum, więc trzeba je nam kłaść coraz to w innej formie słów Krystan wybrał chyba najgorsze forum z możliwych dla głoszenie swoich poglądów.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jesteś altruista - idealista to kim jesteś? Chciwym pragmatykiem?
Dlaczego masz taki problem z tym, żeby powtórzyć co wytwarzasz skoro to żadna tajemnica? To cześć jakiejś gry? Element wykolegowywania innych?
23-02-2016 08:28 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie jesteś altruista - idealista to kim jesteś? Chciwym pragmatykiem?

Pozwól, że Twoją starą metodę projekcji przemieszaną z pretensjami do wytworzonego obrazu pominę milczeniem.

> Dlaczego masz taki problem z tym, żeby powtórzyć co
> wytwarzasz skoro to żadna tajemnica?

Żebyś się trochę pogimnastykował. Ja dorosłym wprost do dzióbka papu nie wkładam, takie życie. Przyzwyczajaj się.

> To cześć jakiejś gry? Element wykolegowywania innych?

Zupełnie nie odpowiadam za fakt, że koledzy po windykacyjnym fachu wykolegowali Cię kiedyś z biznesu. I tą projekcję na mnie, przemieszaną z pretensjami do wytworzonego obrazu pomijam milczeniem.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-02-2016 08:28 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Nie jesteś altruista - idealista to kim jesteś? Chciwym pragmatykiem?

A rzeczywistość jest biało - czarna? Albo altruista - idealista albo chciwy pragmatyk? Nie można być po prostu normalnym człowiekiem?

>Dlaczego masz taki problem z tym, żeby powtórzyć co wytwarzasz skoro to żadna tajemnica? To cześć jakiejś gry? Element wykolegowywania innych?
Ja wielekroć napisałem ci czym się zajmuję i co? Nadal nie przyjmujesz tego do wiadomości. Wg ciebie żyję z posiadanych od poprzedniej epoki praw od patentów i swojego sadu. Pewnych rzeczy powtarzać ci po prostu nie warto
23-02-2016 08:58 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie jesteś altruista - idealista to kim jesteś? Chciwym pragmatykiem?
>A rzeczywistość jest biało - czarna? Albo altruista - idealista albo chciwy pragmatyk? Nie można być po prostu normalnym człowiekiem?
>>Dlaczego masz taki problem z tym, żeby powtórzyć co wytwarzasz skoro to żadna tajemnica? To cześć jakiejś gry? Element wykolegowywania innych?
>Ja wielekroć napisałem ci czym się zajmuję i co? Nadal nie przyjmujesz tego do wiadomości. Wg ciebie żyję z posiadanych od poprzedniej epoki praw od patentów i swojego sadu. Pewnych rzeczy powtarzać ci po prostu nie warto

Nie dziw się ty, który innym ludziom odmawiasz wszelkiej etyki i kazdy inny jest dla ciebie oszustem i zlodziejem, który nie wyda złamanego centa na własne dziecko bez urzędniczego przymusu.

Powiedziałeś, ze tlumaczysz książkę trochę, po troszeczku a potem po wielu miesiącach jeszcze, ze masz swój wkład w projektowaniu nowego pokładu wydobycia. Jesli to zestawie z zapierdolem w fabryce i z efektami ekonomicznymi tych działalności to mi ewidentnie coś nie stimmuje.

Potrafisz racjonalnie wyjaśnić dlaczego Jacek, który w końcu ponoć nie kryje swojej działalności, nie chce o niej wspominać? Sądzisz, ze naprawdę nazywa się Jacek Głodzik? Możliwe ale ja nie mogę człowiekowi za nic zaufać a on przecież rozmawia ze mna poważnie. Ja jednak cały czas niose brzemię, ze ta powaga to zwykłe kłamstwo. Chce się przekonać, ze mylę się ale Jacek do tego nie dopuszcza. Pogrywa ze mną. Zresztą jak ze wszystkimi dookoła.

A przecież rozmawiamy o balascie. O ty kto tu kogo za sobą ciągnie, ze ciężko jak jasna cholera. Kto kogo ciągnie?
23-02-2016 09:26 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Powiedziałeś, ze tlumaczysz książkę trochę, po troszeczku a potem
> po wielu miesiącach jeszcze, ze masz swój wkład w projektowaniu nowego
> pokładu wydobycia. Jesli to zestawie z zapierdolem w fabryce i z
> efektami ekonomicznymi tych działalności to mi ewidentnie coś nie stimmuje.

A mnie pasuje. Przypomnijmy naszym czytelnikom, że zapitalasz w fabryce, bo:
a) masz na karku niespłacalny kredyt, który Ty - ekonomista (sic!) w 2008r. lekką ręką z paroma dzieciakami na karku i paroma w planach zaciągnąłeś w górce cen nieruchomości i niżu franka.
b) ślizgałeś się na studiach, kiedy inni się uczyli, bo wiedzieli, czego chcą w życiu i jak to osiągnąć

> Potrafisz racjonalnie wyjaśnić dlaczego Jacek, który w końcu
> ponoć nie kryje swojej działalności, nie chce o niej wspominać?

Jest wspomniane w wielu miejscach na tym forum, tylko nie chce Ci się włożyć w szukanie wysiłku (jak zwykle w coś bardziej skomplikowanego od machania majzlem).

> Możliwe ale ja nie mogę człowiekowi za nic zaufać

Pytanie, czy ufasz komukolwiek w życiu.

> a on przecież rozmawia ze mna poważnie

Bo tak jest.
Pytanie, czy Ty tak z ludźmi rozmawiasz.
"Masz chociażby 12 akolitów, czy lep twojej bzdurnej ideologii nawet temu nie podołał?"
Fiedia

> Ja jednak cały czas niose brzemię

... już pewnie od podstawówki. I zrzucić go nie chcesz, boś "niezgodny" i kochasz tą swoją niezgodność ponad życie, która to wg Ciebie określa Twoją tożsamosć.
Beznadzieja.

> ze ta powaga to zwykłe kłamstwo. Chce się przekonać,
> ze mylę się ale Jacek do tego nie dopuszcza

Nie mam takich ambicji. Nikt wierzącego nie przekona, że czarne jest czarne a białe białe, jeśli ten chce inaczej.

> Zresztą jak ze wszystkimi dookoła.

A to mnie zaciekawiłeś. Np wg Ciebie z kim jeszcze?

>A przecież rozmawiamy o balascie

Nie rozmawiamy o balaście, tylko wytykamy irracjonalność i błędy w Twoim systemie. Jak się okazuje, od miesięcy wytykamy na darmo.

> ze ciężko jak jasna cholera. Kto kogo ciągnie?

Było o tym myśleć na studiach, gdy się ślizgałeś w nauce? Było o tym myśleć w 2008r i wcześniej, gdy płodziłeś dzieci? Skoczył chłop na główkę do płytkiej wody w rzece i do wszystkich ma pretensję, że mu tej wody w owym miejscu nikt nie pogłębił

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-02-2016 11:13 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie dziw się ty, który innym ludziom odmawiasz wszelkiej
> etyki i kazdy inny jest dla ciebie oszustem i zlodziejem

Popatrz wyżej i przeczytaj swoje słowa dokładnie, a najlepiej 2x.
A później nie dziw się, że nie chcę Ci ułatwiać życia w bluzganiu i oskarżaniu uczciwych ludzi.
Jak dla mnie, możesz spokojnie przyjąć, że wyżeram innym z gara, siedzę w ciepłej posadce i płacą mi za nic, wreszcie jestem pijawką na ciele robotniczego ludu miast/wsi.
Skoro Ci to jakoś pokrętnie pomaga - ok, ja z tym problemu nie mam. W końcu to nie moją wątrobę owa żółć zaleje.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-02-2016 12:39 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Nie dziw się ty, który innym ludziom odmawiasz wszelkiej etyki i kazdy inny jest dla ciebie oszustem i zlodziejem,
znów pieprzysz głupoty na mój temat

>który nie wyda złamanego centa na własne dziecko bez urzędniczego przymusu.
pieprzysz obraźliwe głupoty na mój temat

>Powiedziałeś, ze tlumaczysz książkę trochę, po troszeczku a potem po wielu miesiącach jeszcze, ze masz swój wkład w projektowaniu nowego pokładu wydobycia. Jesli to zestawie z zapierdolem w fabryce i z efektami ekonomicznymi tych działalności to mi ewidentnie coś nie stimmuje.
Nie wiem co ci nie stimmuje. Kiedy jestem zdrów pracuję przy projektowaniu robót górniczych w tym uczestniczę w projektowaniu całych kopalń lub udostępnianiu nowych pokładów
Kiedy zdrowie zaszwankowało po syberyjskich trudach, wziąłem się za tłumaczenia (z drobnym epizodem w szkole).

Zestawiaj to sobie z czym chcesz, ja uważam każdą pracę za pożyteczną, ale projektowanie kopalń jest bardziej społecznie użyteczne niż mycie garnków

>Potrafisz racjonalnie wyjaśnić dlaczego Jacek, który w końcu ponoć nie kryje swojej działalności, nie chce o niej wspominać?

Nie kryje swojej zawodowej działalności, więc nie mam czego wyjaśniać

>Sądzisz, ze naprawdę nazywa się Jacek Głodzik?
Tak

>A przecież rozmawiamy o balascie. O ty kto tu kogo za sobą ciągnie, ze ciężko jak jasna cholera. Kto kogo ciągnie?
Sam ten balast sobie wyimaginowałeś. Każdy inny robotnik w Berlinie myśli o wczasach na Balearach i nowym aucie, ty czujesz się niewolnikiem i głodzisz swoje dzieci, żeby mieć luksusowe mieszkanie

Znów twoje argumenta to jedynie użalanie się nad sobą i obrażanie innych, tym chcesz kogokolwiek przekonać?
19-02-2016 15:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>właśnie uważam, że człowiek jest na przemian dobry i zły.
Czyli nie jesteś racjonalistą? Uważającym, że zasadniczo człowiek to świnia i jak będzie mieć okazję zaszkodzić bliźniemu swemu, to zaszkodzi?

>każdy domyśla się [...] że jestem świnia
Ale ja to udowodniłam i już nie trzeba się domyślać.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-02-2016 14:57 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>> Chcesz tu powiedzieć, że półracjonalistą jest szarley, który miał - jak w cytowanej przez Ciebie interpretacji jego stanowiska przedstawił krystkon - dowodzić na przemian, że człowiek jest dobry i zły?

Rzecz w tym, że te cytaty pisała krystkonowa projekcja szarleya, a nie szarley
19-02-2016 15:16 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Chcesz tu powiedzieć, że półracjonalistą jest szarley, który miał - jak w cytowanej przez Ciebie interpretacji jego stanowiska przedstawił krystkon - dowodzić na przemian, że człowiek jest dobry i zły?
>Rzecz w tym, że te cytaty pisała krystkonowa projekcja szarleya, a nie szarley
Uwzględniając tę okoliczność pytałam przedmówcę do czego się - z uwagi na przytoczone cytowania - odnosił.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-02-2016 17:10 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zaśpiwać tak, tyle że najlepiej nie samemu. Dlatego Krystkon nieustannie agituje, może i wkrótce założy milionopalcą partię
>Wiadomo, że takie pieśni lepiej w grupie śpiewać, może nawet w grupie idącej krokiem marszowym. Co do Krystykonowej agitacji, cóż jaki kraj taka agitacja. Ale co tam, wolność słowa - choć z katolickim kagańcem - jest to i niech sobie agituje; efektów innych niż śmiech to się nie spodziewam.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.
>

A co. Troska czlowieka o czlowieka teraz nie w modzie?
Co więc jest na czasie? Kpina i poniżenia?
Mogę powtórzyć jeden ze swoich poglądów. Jesli pracownik najemny uznaje nieopodatkowana własność kapitalisty, u ktorego pracuje, to bedzie miał trudne życie.
Uznac opodatkowana własność rozumiem ale nieopodatkowana? Czyste szaleństwo. Zgodzic sie na podatki posrednie będąc pracownikiem najemnym? Czyste szaleństwo.
15-02-2016 17:23 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>A co. Troska czlowieka o czlowieka teraz nie w modzie?

Nie interesuje się modą. Wolałbym też iżbyś ty się za bardzo o mnie czy innych ludzi nie troszczył bo mam wątpliwości co do tego jak ja lub owi inni byśmy wyszli na tej "trosce".

>Co więc jest na czasie? Kpina i poniżenia?

Kpina z idiotyzmów podobnych twoim zawsze winna być na czasie.

>Mogę powtórzyć jeden ze swoich poglądów. Jesli pracownik najemny uznaje nieopodatkowana własność kapitalisty, u ktorego pracuje, to bedzie miał trudne życie.

Pewnie, że możesz powtórzyć. Jak już pisałem wolność słowa w Przenajświętszej jest.

>Uznac opodatkowana własność rozumiem ale nieopodatkowana? Czyste szaleństwo. Zgodzic sie na podatki posrednie będąc pracownikiem najemnym? Czyste szaleństwo.

Co ty za szaleństwo uważasz to mnie mało wzrusza bo co widać po pierwszym poście twoja agitka to wciąż te same błazeństwa.

Tak przy okazji, zwróćże człowieku uwagi choć odrobinę na ortografię. Kapitalizmem się od tego nie zarazisz, zaręczam ci to.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 18:23 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A co. Troska czlowieka o czlowieka teraz nie w modzie?
>Nie interesuje się modą. Wolałbym też iżbyś ty się za bardzo o mnie czy innych ludzi nie troszczył bo mam wątpliwości co do tego jak ja lub owi inni byśmy wyszli na tej "trosce".
>>Co więc jest na czasie? Kpina i poniżenia?
>Kpina z idiotyzmów podobnych twoim zawsze winna być na czasie.
>>Mogę powtórzyć jeden ze swoich poglądów. Jesli pracownik najemny uznaje nieopodatkowana własność kapitalisty, u ktorego pracuje, to bedzie miał trudne życie.
>Pewnie, że możesz powtórzyć. Jak już pisałem wolność słowa w Przenajświętszej jest.
>>Uznac opodatkowana własność rozumiem ale nieopodatkowana? Czyste szaleństwo. Zgodzic sie na podatki posrednie będąc pracownikiem najemnym? Czyste szaleństwo.
>Co ty za szaleństwo uważasz to mnie mało wzrusza bo co widać po pierwszym poście twoja agitka to wciąż te same błazeństwa.
>Tak przy okazji, zwróćże człowieku uwagi choć odrobinę na ortografię. Kapitalizmem się od tego nie zarazisz, zaręczam ci to.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.
>

A potrafilbys czystą polszczyzną wyróżnić moje blazenstwa? Np. wypunktowac?
Moze dzięki tobie odroznie rolę błazna od poważnego czlowieka.
15-02-2016 19:35 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>A potrafilbys czystą polszczyzną wyróżnić moje blazenstwa? Np. wypunktowac?

A ty potrafiłbyś czystą polszczyznę rozpoznać? Patrząc na poziom językowy twoich postów śmiem w to wątpić.

Co do twoich błazeństw to jedno starczy żeby przekonać się z kim ma się do czynienia: zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań. Nie ma potrzeby dalszego szukania.

>Moze dzięki tobie odroznie rolę błazna od poważnego czlowieka.

Pomogę ci. Poważny człowiek nie bzdurzy m.in. o zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 21:13 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Co do twoich błazeństw to jedno starczy żeby przekonać się z kim ma się do czynienia: zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań. Nie ma potrzeby dalszego szukania.
>Pomogę ci. Poważny człowiek nie bzdurzy m.in. o zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań.

Z tym, że ja tą bzdurę już dość poważnie rozwinąłem i uzasadniłem. Mogę zrobić ci nawet wyciąg z rozważań w przedmiocie tej bzdury.

Pieniądz jest pochodną długu. Pieniądz jest rozwinięciem długu. Pieniądz jest taką formą zobowiązania, którego wykonanie nie wymaga istnienia przymusu egzekucyjnego, we współczesnym pojęciu tego przymusu.

Każde zobowiązanie może być wyrażone w rozkładzie gotówki, Każde zobowiązanie można wykreować poprzez natychmiastowy i nieodwracalny przelew gotówki.

Wszystkiego czego potrzebujemy do wytworzenia długu, którego nie potrzeba egzekwować wg współczesnych zasad egzekucji to zmiana sposobu kreacji i emisji pieniądza. Współcześnie pieniądz jest wypożyczany przez bank centralny. W przyszłości pieniądz powinien być rozdawany i odbierany wg ściśle określonych zasad powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału. Zapytasz jak można odebrać wcześniej rozdany pieniądz bez przymusu. Nie można i ja również postuluję pewną formę społecznego przymusu i działania wbrew woli poszczególnych jednostek, jednak jest to całkowicie odmienny przymus od współcześnie nam znanego. To jest przymus, który ma ludzi nie rujnować, nie złościć, nie wprowadzać ich w stan wzajemnej nienawiści, lecz przymus, który ma pomóc zaakceptować co poniektórym nowe miejsce w hierarchii i nową rolę społeczną.

Chcesz mogę wyjaśnić ze szczegółami. Inni już to pojęli choć wciąż opierają się nie chcąc tracić przywilejów jakie zapewnia im obecny stan rzeczy. Jeśli nie zechcesz to wyjaśnię ci w innym czasie, bo przecież przyjdzie czas i na to.

A gdybyś podobnie do innych miał jeszcze wątpliwości czy pieniądz to dług, podobnie do innych zaproponuję ci przestudiowanie mnożników kreacji pieniądza ze szczególnym naciskiem na to, iż depozyt bankowy i bankowa pożyczka są zobowiązaniem lub inaczej długiem.
15-02-2016 21:26 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Z tym, że ja tą bzdurę już dość poważnie rozwinąłem i uzasadniłem. Mogę zrobić ci nawet wyciąg z rozważań w przedmiocie tej bzdury.

Rozwinąłeś, zaiste. Osiągnął już twój słowotok rozmiary "Dzieł zebranych" Lenina? Jeśli nie to jeszcze wszystko przed tobą. Szkopuł jednak tkwi w tym, że słowotokiem idiotyzmu nie ukryjesz; czy ty ów zakaz egzekucji uzasadnisz słowem czy tomem to jego z gruntu durnej natury nie zmieni. Ale jak już pisałem jakaś wolność słowa jeszcze w tym umęczonym kraju jest, więc pisz swoje bzdurki do woli, nie licz tylko na coś innego niż kpiny z mojej strony.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 23:04 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Szkopuł jednak tkwi w tym, że słowotokiem idiotyzmu nie ukryjesz; czy ty ów zakaz egzekucji uzasadnisz słowem czy tomem to jego z gruntu durnej natury nie zmieni.

Napisałem "zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań" - zakaz sam już sobie wymyśliłeś.
Postuluję powstanie jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału, na wzór i podobieństwo bitcoina, której immanentną właściwością będzie to, że jedynie właściciel będzie mógł dokonać przelewu własnego kapitału do majątku innych osób i nikt oprócz niego.
Zatem egzekucja z samej właściwości księgi kapitału stanie się niemożliwa, bo nawet gdybyś tego chciał zmian w wymiarze kapitału przynależącego do innych osób nie dokonasz.

Jak widzisz nie ma zakazu. Jest niemożliwość.
To bynajmniej nie jest durne i odwołuje się do samej istoty kapitału i jego rozkładu wskutek dobrowolnych aktów woli wszystkich posiadaczy. Ty jesteś raczej bezmyślny bo nie zastanowisz się, nie zapytasz a czynisz durne oceny.

Zwrócę jeszcze uwagę na to, że postuluję określany w demokracji bezpośredniej podatek od kapitału w miejsce wszystkich istniejących podatków i opłat państwowych. To jest również jedna z podstawowych właściwości postulowanej przeze mnie księgi kapitału.
15-02-2016 23:13 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Napisałem "zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań" - zakaz sam już sobie wymyśliłeś.

Zakaz to napisałem bo po cóż po raz kolejny pisać zniesienie przymusu egzekucyjnego zobowiązań.

>Postuluję powstanie jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału, na wzór i podobieństwo bitcoina, której immanentną właściwością będzie to, że jedynie właściciel będzie mógł dokonać przelewu własnego kapitału do majątku innych osób i nikt oprócz niego.

Postuluj sobie. Choć postulowanie to stanowczo nieadekwatne określenie na snucie rojeń na cokolwiek niszowym polskim forum.

A jeśli przez jawność rozumiesz możliwość wglądu innych ludzi w moje transakcje to masz kolejny powód, dla którego sprzeciwiam się temu absurdalnemu pomysłowi.

>Zatem egzekucja z samej właściwości księgi kapitału stanie się niemożliwa, bo nawet gdybyś tego chciał zmian w wymiarze kapitału przynależącego do innych osób nie dokonasz.
>Jak widzisz nie ma zakazu. Jest niemożliwość.

Łał. Przekonałeś mnie .

>To bynajmniej nie jest durne i odwołuje się do samej istoty kapitału i jego rozkładu wskutek dobrowolnych aktów woli wszystkich posiadaczy. Ty jesteś raczej bezmyślny bo nie zastanowisz się, nie zapytasz a czynisz durne oceny.

Ja jestem bezmyślny, a ty jesteś niedocenianym geniuszem chwilowo zapewne tylko w pracy, której nie znosisz. Ciekawa perspektywa. Ale złudzeń niektórzy potrzebują, więc ci się nie dziwię.

>Zwrócę jeszcze uwagę na to, że postuluję określany w demokracji bezpośredniej podatek od kapitału w miejsce wszystkich istniejących podatków i opłat państwowych. To jest również jedna z podstawowych właściwości postulowanej przeze mnie księgi kapitału.

Postuluj sobie. Dalej nic sensownego w twoich rojeniach nie widzę. Stwierdzisz pewnie, że to z bezmyślności tudzież miłości do obecnego systemu, ale cóż. Rozumiem, że trudno marzenia o utopii porzucić.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 23:53 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A jeśli przez jawność rozumiesz możliwość wglądu innych ludzi w moje transakcje to masz kolejny powód, dla którego sprzeciwiam się temu absurdalnemu pomysłowi.

Czyli żądasz już nie tylko uznania i przymusowego egzekwowania przez funkcjonariuszy państwa twojej prywatnej własności lecz żądasz także utajnienia co do ciebie należy?

To już prawie jak w Procesie Kawki, jesteś sądzony i skazany ale nie wolno ci poznać twojej winy.

To nie jest żaden absurd. Kapitał to inaczej hierarchia. Nie wiem jak ty ale ja, jeśli mam komukolwiek podporządkować się, to warunkiem koniecznym dla mnie jest nie tylko znajomość osoby nadrzędnej ale również jej celów. Za nic nie podporządkuję się nieznanym mi osobom, o których celach nie mam żadnego pojęcia.
Znaczy podporządkowałem się obecnie, żeby przetrwać ale bożek mi świadkiem, że jakimś cudem rozmontuje ten system. Nie sam ale z pomocą innych.

To ja głośno i wyraźnie sprzeciwiam się tajeniu kapitału. Kategoryczne NIE dla nieopodatkowanego i zatajonego kapitału, który przecież jest hierarchią - czytaj władzą człowieka nad człowiekiem.
I wszystkim ludziom żyjącym już dziesięciolecia z dnia na dzień, w poczuciu zagrożenia i przy braku perspektyw także nie polecam akceptowania takiego kapitału. Taki kapitał jest wymierzony przeciwko nim i warto, żeby to pojęli.

Przy okazji zwracam uwagę wszystkich na to, że tai się wyłącznie sprawki nieetyczne i negatywnie postrzegane przez innych. Ze sprawkami etycznymi i pozytywnie postrzeganymi każdy się jeszcze obnosi.
16-02-2016 00:01 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Czyli żądasz już nie tylko uznania i przymusowego egzekwowania przez funkcjonariuszy państwa twojej prywatnej własności lecz żądasz także utajnienia co do ciebie należy?

Nie trzeba długo czekać by zza absurdalnej retoryki totalniacki pysk się wyłonił. Nic ci do mojego stanu posiadania, wiedza o nim nie jest ci potrzebna, chyba, że jakieś konfiskaty w imię "sprawiedliwości społecznej" szykujesz.

>Znaczy podporządkowałem się obecnie, żeby przetrwać ale bożek mi świadkiem, że jakimś cudem rozmontuje ten system. Nie sam ale z pomocą innych.

Jedyne co rozmontujesz to klapa od sedesu a i w to powątpiewam. Tym niemniej gratuluje wysokiej choć nieskażonej krytycyzmem samooceny.

>To ja głośno i wyraźnie sprzeciwiam się tajeniu kapitału. Kategoryczne NIE dla nieopodatkowanego i zatajonego kapitału, który przecież jest hierarchią - czytaj władzą człowieka nad człowiekiem.

Sprzeciwiaj się do woli. Gucio z tego sprzeciwu wyjdzie, ale skoro daje ci to radość to kimże jestem aby ci tego zabraniać.

>Przy okazji zwracam uwagę wszystkich na to, że tai się wyłącznie sprawki nieetyczne i negatywnie postrzegane przez innych. Ze sprawkami etycznymi i pozytywnie postrzeganymi każdy się jeszcze obnosi.

Taić można też stan swojego majątku w obawie przed złodziejami i totalniakami.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Taić można też stan swojego majątku w obawie przed złodziejami i totalniakami.

Ja od twojego prywatnego mienia nie chcę nic ponad określony w demokracji bezpośredniej podatek od własności prywatnej i wcale tego nie kryję.

Jeśli twoja wolność polegać ma na korzystaniu z owoców niewolniczej pracy ludzi żyjących z dnia na dzień na śmieciówkach i w wynajętych mieszkaniach to olewać taką wolność.

Własność, przewodnictwo, władza nad ludźmi kosztuje dobre życie podporządkowanych pracowników. Kto tego nie rozumie ten nie może przewodzić.
16-02-2016 07:54 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Ja od twojego prywatnego mienia nie chcę nic ponad określony w demokracji bezpośredniej podatek od własności prywatnej i wcale tego nie kryję.

Nie łżyj. Chcesz jawności, która to tylko w interesie złodziei tudzież totalniaków pragnących konfiskat by była.

>Jeśli twoja wolność polegać ma na korzystaniu z owoców niewolniczej pracy ludzi żyjących z dnia na dzień na śmieciówkach i w wynajętych mieszkaniach to olewać taką wolność.

Wyklęty powstań ludu ziemi!

>Własność, przewodnictwo, władza nad ludźmi kosztuje dobre życie podporządkowanych pracowników. Kto tego nie rozumie ten nie może przewodzić.

Bardzo to głębokie. A jak tam z twoim przewodnictwem? Masz chociażby 12 akolitów czy lep twojej bzdurnej ideologii nawet temu nie podołał?

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 21:29 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>Wszystkiego czego potrzebujemy do wytworzenia długu, którego nie potrzeba egzekwować wg współczesnych zasad egzekucji to zmiana sposobu kreacji i emisji pieniądza. Współcześnie pieniądz jest wypożyczany przez bank centralny...

Zdajesz sobie sprawę, że w starożytności pieniądz nie był kreowany przez żaden bank centralny, a mimo to długi istniały? Jak to tłumaczysz?

>W przyszłości pieniądz powinien być rozdawany i odbierany wg ściśle określonych zasad powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału. Zapytasz jak można odebrać wcześniej rozdany pieniądz bez przymusu. Nie można i ja również postuluję pewną formę społecznego przymusu i działania wbrew woli poszczególnych jednostek, jednak jest to całkowicie odmienny przymus od współcześnie nam znanego. To jest przymus, który ma ludzi nie rujnować, nie złościć, nie wprowadzać ich w stan wzajemnej nienawiści, lecz przymus, który ma pomóc zaakceptować co poniektórym nowe miejsce w hierarchii i nową rolę społeczną.

Mógłbyś mi jakoś zaprezentować przykład zastosowania tego przymusu? Powiedzmy, że wyżeram ci z gara, bo taką mam ochotę. W jaki sposób bez przymusu, albo jakimś zupełnie nieznanym sposobem przymusu, wyegzekwujesz ode mnie zaprzestanie tego niecnego procederu?

>Chcesz mogę wyjaśnić ze szczegółami. Inni już to pojęli choć wciąż opierają się nie chcąc tracić przywilejów jakie zapewnia im obecny stan rzeczy. Jeśli nie zechcesz to wyjaśnię ci w innym czasie, bo przecież przyjdzie czas i na to.

A mnie mógłbyś? Obiecuję, że postaram się nie wyśmiewać.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A co. Troska czlowieka o czlowieka teraz nie w modzie?
>Nie interesuje się modą. Wolałbym też iżbyś ty się za bardzo o mnie czy innych ludzi nie troszczył bo mam wątpliwości co do tego jak ja lub owi inni byśmy wyszli na tej "trosce".
>>Co więc jest na czasie? Kpina i poniżenia?
>Kpina z idiotyzmów podobnych twoim zawsze winna być na czasie.
>>Mogę powtórzyć jeden ze swoich poglądów. Jesli pracownik najemny uznaje nieopodatkowana własność kapitalisty, u ktorego pracuje, to bedzie miał trudne życie.
>Pewnie, że możesz powtórzyć. Jak już pisałem wolność słowa w Przenajświętszej jest.
>>Uznac opodatkowana własność rozumiem ale nieopodatkowana? Czyste szaleństwo. Zgodzic sie na podatki posrednie będąc pracownikiem najemnym? Czyste szaleństwo.
>Co ty za szaleństwo uważasz to mnie mało wzrusza bo co widać po pierwszym poście twoja agitka to wciąż te same błazeństwa.
>Tak przy okazji, zwróćże człowieku uwagi choć odrobinę na ortografię. Kapitalizmem się od tego nie zarazisz, zaręczam ci to.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.
>
I nie rób jaj o przenajswietszej wolności słowa. Może gdybyś wspomniał o przenajswietszej wlasnosci prywatnej, świętej naleznosci, bogoslawionych oszczędnościach pieniężnych, o świętej tajemnicy to uwierzylbym ci ale wolność słowa wobec świętości kapitału jest NICZYM!
15-02-2016 19:38 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>I nie rób jaj o przenajswietszej wolności słowa. Może gdybyś wspomniał o przenajswietszej wlasnosci prywatnej, świętej naleznosci, bogoslawionych oszczędnościach pieniężnych, o świętej tajemnicy to uwierzylbym ci ale wolność słowa wobec świętości kapitału jest NICZYM!

Nie ekscytuj się chłopie bo ci żyłka pęknie a niemiecki kapitalizm nieodżałowaną stratę poniesie. Przenajświętsza to prześmiewcza nazwa Polski, nie moja opinia o wartości wolności słowa.

Krótko mówiąc - zanim zaczniesz pieprzyć przeczytaj ze zrozumieniem.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 20:31 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie ekscytuj się chłopie bo ci żyłka pęknie a niemiecki kapitalizm nieodżałowaną stratę poniesie. Przenajświętsza to prześmiewcza nazwa Polski, nie moja opinia o wartości wolności słowa.
>Krótko mówiąc - zanim zaczniesz pieprzyć przeczytaj ze zrozumieniem.

Przepraszam. W ciągu dnia przeglądam forum na telefonie, ukradkiem, w natłoku czynności, w hałasie, w strachu przed utratą pracy. Ciężko skoncentrować się. Mogłem rzeczywiście źle zrozumieć. Czyli nie chodziło o wartość wolności słowa a więc o co chodziło?

Zmierzamy do jakiś wniosków czy obrzucamy się po prostu dając wyraz lekceważeniu się?
Chciałeś wyrazić coś jeszcze ponad to, że nie liczysz się z moim zdaniem?
15-02-2016 20:50 
 Ocena 1 na 1
Fiedia (1636 punktów)
>Przepraszam. W ciągu dnia przeglądam forum na telefonie, ukradkiem, w natłoku czynności, w hałasie, w strachu przed utratą pracy. Ciężko skoncentrować się. Mogłem rzeczywiście źle zrozumieć. Czyli nie chodziło o wartość wolności słowa a więc o co chodziło?

O co chodziło to wyraźnie wynika z moich słów, no ale powtórzę. O Polskę chodziło, o to, że w Polsce, którą nazwałem Przenajświętszą jest (jeszcze?) wolność słowa.

Tak przy okazji to kiepsko u ciebie z etyką pracy, skoro forum przeglądasz kiedy czym innym powinieneś się zajmować.

>Zmierzamy do jakiś wniosków czy obrzucamy się po prostu dając wyraz lekceważeniu się?
>Chciałeś wyrazić coś jeszcze ponad to, że nie liczysz się z moim zdaniem?

Nie tyle nie liczę się z twoim zdaniem, co uważam proponowane przez ciebie "rozwiązania" za idiotyzm co szczerze i bez ogródek tu stwierdzam. A wyrażać to nic szczególnego nie chciałem, jeno ochota na chwilę płochej rozrywki mnie naszła; nie jest to może cecha, z której można być dumnym, ale lubię się czasem pośmiać z naprawiaczy świata, szczególnie takich, którzy nie za bardzo z własnym życiem sobie radzą.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 21:40 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Tak przy okazji to kiepsko u ciebie z etyką pracy, skoro forum przeglądasz kiedy czym innym powinieneś się zajmować.

O czyjej etyce mówisz? O czyich zasadach? Co powinienem? To, że dałem się sprowadzić do parteru nie znaczy, że już nigdy z parteru nie wyjdę. Czyli ja mam zamknąć dziób a ty będzie gdakał co ci do głowy strzeli?
To co pieszczotliwie nazwałem pracą jest jedynie przetrwaniem, przeżyciem do czasu demontażu tego co uznaję za złe. Możesz to uznać za zwykły żart ale z drugiej strony to może być początkiem czegoś poważnego. W końcu wszystko ma swój początek i koniec.

>Nie tyle nie liczę się z twoim zdaniem, co uważam proponowane przez ciebie "rozwiązania" za idiotyzm co szczerze i bez ogródek tu stwierdzam.

Uważać zawsze możesz. Przydałoby się jeszcze jakieś wyjaśnienie poza wyzwiskami. Choćby przez wzgląd na innych, bo przecież każda opinia, każda ocena wymaga wyjaśnienia. Stać na uzasadnienie czy raczej uderzysz w ton "wiem ale nie powiem"?

>A wyrażać to nic szczególnego nie chciałem, jeno ochota na chwilę płochej rozrywki mnie naszła;

I to ma być rozrywka? "Ty idioto!"? Gdzie ja byłem, kiedy rozdawali poczucie humoru, przecież też chętnie pośmiałbym się z tobą?

>nie jest to może cecha, z której można być dumnym, ale lubię się czasem pośmiać z naprawiaczy świata, szczególnie takich, którzy nie za bardzo z własnym życiem sobie radzą.

Jak radzić sobie w obliczu dominacji ludzi takich jak ty? Jak sobie poradzić. Publicznie lżysz mnie, bez żadnego oporu, na tej podstawie tylko, że ośmieliłem się wyrazić pogląd sprzeczny z twoimi poglądami, zapewne dziś powszechnymi, święcie nam panującymi.
Żaden odmieniec poglądowy nie radzi sobie w życiu, przynajmniej do czasu kiedy jego poglądy nie stają się przeważające i ja też. Znieważasz mnie wskutek moich poglądów a ktoś inny miałby mnie docenić? Jakim cudem? Do tego musi zmienić się powszechne myślenie.
15-02-2016 22:01 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>O czyjej etyce mówisz?

O etyce pracy mówię niebożę. Widać pojęcie to jest ci nieznane, co jak mniemam może mieć niejaki związek z twoją nie najlepszą sytuacją życiową.

>O czyich zasadach? Co powinienem? To, że dałem się sprowadzić do parteru nie znaczy, że już nigdy z parteru nie wyjdę. Czyli ja mam zamknąć dziób a ty będzie gdakał co ci do głowy strzeli?

Ty mi tu swoich żali nie wylewaj bo ja nie twoja psiapsióła. W robocie komórką się zajmujesz? To bumelant jesteś i żadne twoje żale tego nie zmienią.

>To co pieszczotliwie nazwałem pracą jest jedynie przetrwaniem, przeżyciem do czasu demontażu tego co uznaję za złe.

Wątpię iżbyś ten demontaż ujrzał.

>Uważać zawsze możesz. Przydałoby się jeszcze jakieś wyjaśnienie poza wyzwiskami. Choćby przez wzgląd na innych, bo przecież każda opinia, każda ocena wymaga wyjaśnienia. Stać na uzasadnienie czy raczej uderzysz w ton "wiem ale nie powiem"?

Uzasadnieniem jest sam twój idiotyczny pomysł. Nie wszyscy są tak nierozumni jak ty aby się w zniesieniu obowiązku egzekucji należności czegoś dobrego dopatrywać. Zresztą ty sam chyba absurd swojego pomysłu dostrzegasz:

Cytat:
Zapytasz jak można odebrać wcześniej rozdany pieniądz bez przymusu. Nie można i ja również postuluję pewną formę społecznego przymusu i działania wbrew woli poszczególnych jednostek, jednak jest to całkowicie odmienny przymus od współcześnie nam znanego. To jest przymus, który ma ludzi nie rujnować, nie złościć, nie wprowadzać ich w stan wzajemnej nienawiści, lecz przymus, który ma pomóc zaakceptować co poniektórym nowe miejsce w hierarchii i nową rolę społeczną.


>I to ma być rozrywka? "Ty idioto!"?

Większą częścią tej rozrywki jest patrzenie na to jak ci gul skacze gdy nie załapiesz co napisałem a skowyczeć zaczynasz, vide Przenajświętsza.

>Gdzie ja byłem, kiedy rozdawali poczucie humoru, przecież też chętnie pośmiałbym się z tobą?

Gdzie byłeś? Pewnie w tym samym miejscu, w którym byłeś kiedy tłumaczyli co się powinno w pracy robić a czego nie.

>Jak radzić sobie w obliczu dominacji ludzi takich jak ty? Jak sobie poradzić. Publicznie lżysz mnie, bez żadnego oporu, na tej podstawie tylko, że ośmieliłem się wyrazić pogląd sprzeczny z twoimi poglądami, zapewne dziś powszechnymi, święcie nam panującymi.

Jak żyć panie premierze, jak żyć.

Zresztą zaraz tam lżę. Wyśmiewam twoje pomysły, które za idiotyczne i szkodliwe uważam. Ale fakt faktem zbyt wielkiego szacunku to do ciebie nie żywię. Może zyskujesz przy bliższym poznaniu ale patrząc na posty twe nie zaryzykowałbym takiego stwierdzenia.

>Żaden odmieniec poglądowy nie radzi sobie w życiu, przynajmniej do czasu kiedy jego poglądy nie stają się przeważające i ja też. Znieważasz mnie wskutek moich poglądów a ktoś inny miałby mnie docenić? Jakim cudem? Do tego musi zmienić się powszechne myślenie.

Skończ pieprzyć farmazony i weź się za siebie to może i ktoś cię doceni. No ale wygodniej uważać się za ofiarę systemu niż zrobić coś sensownego ze swoim życiem, to wszak wysiłku nie wymaga.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 22:34 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Gdzie byłeś? Pewnie w tym samym miejscu, w którym byłeś kiedy tłumaczyli co się powinno w pracy robić a czego nie.

Pewnie domyślasz się co ja na takie powinno się i na onych tłumaczących mi to?
Żaden chciwy złamas, nawet ten, który zdolny jest doprowadzić mnie do nędzy, nie odbierze mi mojego głosu, mojej oceny rzeczywistości, moich przekonań i mojej moralności. Może ale jedynie po moim trupie. Spędzam w pracy praktycznie całe życie a kilka minut poświęcone zdobyciu opinii innych i wyrażeniu własnych dzięki telefonowi schowanemu w kieszeni jest wpływem społeczeństwa na mnie i moim wpływem na społeczeństwo i prędzej zabiłbym niż pozwoliłbym komukolwiek na to, żeby mi to odebrał. Zniewolenie można akceptować tylko do pewnych granic.

>Zresztą zaraz tam lżę. Wyśmiewam twoje pomysły, które za idiotyczne i szkodliwe uważam.

Uzasadnienie stworzyć potrafisz? Czy to już nie mieści się w ramach rozrywki?

>Ale fakt faktem zbyt wielkiego szacunku to do ciebie nie żywię. Może zyskujesz przy bliższym poznaniu ale patrząc na posty twe nie zaryzykowałbym takiego stwierdzenia.

Powtórzę się, ludzie odmienni moralnie nienawidzą się, kiedy zbieżni moralnie kochają. Wojna genów a życie społeczne wynikiem ich działania.

>Skończ pieprzyć farmazony i weź się za siebie to może i ktoś cię doceni.

Kiedy ja jestem wzięty za siebie jak nigdy przedtem. Ty chyba jednak masz na myśli to co poniektórzy tutaj "stań się podobny do mnie". Nie, nie stanę się podobny, jestem sobą, nie tobą.

>No ale wygodniej uważać się za ofiarę systemu niż zrobić coś sensownego ze swoim życiem, to wszak wysiłku nie wymaga.

uważasz więc, że jestem w wygodnym położeniu, które nie wymaga żadnego wysiłku? Sądzisz, że obrona przed 1000-cznym anonimowym użytkownikiem internetu, który publicznie mną gardzi jest komfortowe? Ja mam zupełnie odmienne wrażenie.
15-02-2016 22:48 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Pewnie domyślasz się co ja na takie powinno się i na onych tłumaczących mi to?

Domyślam się. Domyślam się też źródła wszelkich twoich problemów; z takim podejściem najpewniej jesteś nim ty sam.

>Żaden chciwy złamas, nawet ten, który zdolny jest doprowadzić mnie do nędzy, nie odbierze mi mojego głosu, mojej oceny rzeczywistości, moich przekonań i mojej moralności. Może ale jedynie po moim trupie.

Świetnie nadawałbyś się do roli Leonidasa w 300. Walnij jeszcze jakiś tekst o nieklękaniu przed tyranią i może cię zaangażują do jakiejś nowej wersji.

>Spędzam w pracy praktycznie całe życie a kilka minut poświęcone zdobyciu opinii innych i wyrażeniu własnych dzięki telefonowi schowanemu w kieszeni jest wpływem społeczeństwa na mnie i moim wpływem na społeczeństwo i prędzej zabiłbym niż pozwoliłbym komukolwiek na to, żeby mi to odebrał. Zniewolenie można akceptować tylko do pewnych granic.

A tu już za bardzo się w rolę wczuwasz. No i to napomknienie o zabijaniu. Moje przekonanie o tym, iż największym twoim problemem jesteś ty sam ciągle się zwiększa.

>Uzasadnienie stworzyć potrafisz? Czy to już nie mieści się w ramach rozrywki?

Uzasadnieniem jest ewidentny idiotyzm twojego pomysłu, czego to nie chcesz przyjąć do wiadomości będąc przekonanym o jego genialności. Niczym się w tym nie różnisz od innych nieudacznych naprawiaczy świata.

>Kiedy ja jestem wzięty za siebie jak nigdy przedtem.

To widać z niskiego pułapu startowałeś.

>Ty chyba jednak masz na myśli to co poniektórzy tutaj "stań się podobny do mnie". Nie, nie stanę się podobny, jestem sobą, nie tobą.

Nieskromnie to zabrzmi ale mną to ty się z pewnością nie staniesz. Ale jeśli już spadać to z wysokiego konia.

>uważasz więc, że jestem w wygodnym położeniu, które nie wymaga żadnego wysiłku?

Uważam, że jesteś użalającą się nad sobą ofiarą żyjącą w przekonaniu o geniuszu swoich rojeń, których to rojeń inni jakoś za sensowne uznać nie chcą.

>Sądzisz, że obrona przed 1000-cznym anonimowym użytkownikiem internetu, który publicznie mną gardzi jest komfortowe? Ja mam zupełnie odmienne wrażenie.

Pisząc na publicznym forum narażasz się na krytykę, niekoniecznie elegancką. A, że kpiny bolą? Cóż, taka ich rola. Jakże inaczej mogłyby skłonić do zastanowienia?


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-02-2016 23:36 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Domyślam się. Domyślam się też źródła wszelkich twoich problemów; z takim podejściem najpewniej jesteś nim ty sam.

Ja też domyślam się i doszukuję w powszechnym tym także twoim systemie wartości.
Mój problem jest taki, że inaczej rozróżniam dobro od zła od przeciętnego człowieka na ulicy przez co jestem intruzem. Na razie.

>Świetnie nadawałbyś się do roli Leonidasa w 300. Walnij jeszcze jakiś tekst o nieklękaniu przed tyranią i może cię zaangażują do jakiejś nowej wersji.

Sądzisz, że kpiny i lekceważenie są na miejscu bo stoi za tobą poważne idee? Spójrz na rzekę migrantów z dziećmi na rękach, którzy utracili kontrolę nad własnym życiem, to konsekwencja twoich poważnych idei.
Sądzisz, że nie mam żadnego pojęcia o życiu społecznym kiedy ty i wam podobni je macie? Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze przekonamy się o tym, choć jest także możliwe, że nie. No ale trzeba mieć nadzieję, tego wymaga pragnienie życia.

>Uzasadnieniem jest ewidentny idiotyzm twojego pomysłu,

Którego, zniesienie współczesnego przymusu egzekucji zobowiązań?
Kilka prostych pytań.
Czy nadrukowana makulatura zwana potocznie gotówką miałaby dla ciebie jakąkolwiek wartość gdyby żaden z ludzi jej nie chciał posiadać i nie byłby gotów niczego za nią oddać?
Czy widzisz jakąś szczególną różnicą pomiędzy sytuacją, w której ktoś chce coś dla ciebie zrobić i sytuacją, w której ktoś musi coś dla ciebie zrobić?
Czy potrafiłbyś każdą swoją należność zamienić na natychmiastowe przyjęcie gotówki?
Czy potrafiłbyś każdy swój dług zamienić na natychmiastowe przekazanie gotówki?
Czy czujesz się przymuszony do uznania wartości gotówki?
Czy czułbyś się przymuszony do pracy za gotówkę gdybyś sam uzgodnił cenę?

Zaproponowałem natychmiastową zapłatę gotówką w miejsce kreacji przymusowo egzekwowanych zobowiązań - gdzie widzisz problem?
W kreacji pieniądza bezgotówkowego pod postacią kredytów? Zaproponowałem alternatywną kreację pieniądza, która realizuje podobną funkcję.

>czego to nie chcesz przyjąć do wiadomości będąc przekonanym o jego genialności.

Nie zależy mi na genialności moich pomysłów.Zależy mi na poprawie jakości mojego życia. Jestem egoistą, który pragnie żyć wygodnie.

>Niczym się w tym nie różnisz od innych nieudacznych naprawiaczy świata.

A ty od konserwatystów pragnących zamknąć współczesny świat w konserwie.
Nie uda ci się. Każda konserwa wcześniej czy później psuje się.

>To widać z niskiego pułapu startowałeś.
Co? To ta mądrość przeciw mojej durnocie?

>Nieskromnie to zabrzmi ale mną to ty się z pewnością nie staniesz. Ale jeśli już spadać to z wysokiego konia.

Po raz kolejny przekonuję się, że dominacja ma swoje źródło w głębokim przekonaniu o byciu nadczłowiekiem. Pewnie jesteś najwyższym koniem na matce Ziemi. O matko Ziemio!

>Uważam, że jesteś użalającą się nad sobą ofiarą żyjącą w przekonaniu o geniuszu swoich rojeń, których to rojeń inni jakoś za sensowne uznać nie chcą.

Zazwyczaj kiedy coś istotnie zmienisz, np. kolor swojego domu, w pierwszym odruchu nie podoba się. Później, kiedy przychodzi przyzwyczajenie, dopiero zaczyna się doceniać nowe walory.

>Pisząc na publicznym forum narażasz się na krytykę, niekoniecznie elegancką. A, że kpiny bolą? Cóż, taka ich rola. Jakże inaczej mogłyby skłonić do zastanowienia?

Na razie byłby kpiny i obelgi. Wciąż czekam na krytykę. Zechciałbyś cokolwiek skrytykować wreszcie?
15-02-2016 23:54 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Ja też domyślam się i doszukuję w powszechnym tym także twoim systemie wartości.

To, że owego źródła w sobie się nie doszukujesz jakoś mnie nie zaskakuje.

>Mój problem jest taki, że inaczej rozróżniam dobro od zła od przeciętnego człowieka na ulicy przez co jestem intruzem. Na razie.

Na wieki wieków jak mniemam.

>Sądzisz, że kpiny i lekceważenie są na miejscu bo stoi za tobą poważne idee? Spójrz na rzekę migrantów z dziećmi na rękach, którzy utracili kontrolę nad własnym życiem, to konsekwencja twoich poważnych idei.

Sądzę, że kpiny są na miejscu bo bzdurzysz. Lekceważenie zaś bo z twoich wypowiedzi wyłania się obraz ofiary życiowej.

Co do imigrantów to nie widzę potrzeby mieszania ich do tej rozmowy.

>Sądzisz, że nie mam żadnego pojęcia o życiu społecznym kiedy ty i wam podobni je macie?

Sądzę, że masz trudności z chodzeniem i oddychaniem jednocześnie.

>Kilka prostych pytań.
>Czy nadrukowana makulatura zwana potocznie gotówką miałaby dla ciebie jakąkolwiek wartość gdyby żaden z ludzi jej nie chciał posiadać i nie byłby gotów niczego za nią oddać?
>Czy widzisz jakąś szczególną różnicą pomiędzy sytuacją, w której ktoś chce coś dla ciebie zrobić i sytuacją, w której ktoś musi coś dla ciebie zrobić?
>Czy potrafiłbyś każdą swoją należność zamienić na natychmiastowe przyjęcie gotówki?
>Czy potrafiłbyś każdy swój dług zamienić na natychmiastowe przekazanie gotówki?
>Czy czujesz się przymuszony do uznania wartości gotówki?
>Czy czułbyś się przymuszony do pracy za gotówkę gdybyś sam uzgodnił cenę?

I czegóż te twoje pytanka dowodzą? Truizmy o uznaniowej wartości pieniądza papierowego to sensacja jakaś?

>Zaproponowałem natychmiastową zapłatę gotówką w miejsce kreacji przymusowo egzekwowanych zobowiązań - gdzie widzisz problem?
>W kreacji pieniądza bezgotówkowego pod postacią kredytów? Zaproponowałem alternatywną kreację pieniądza, która realizuje podobną funkcję.

W twoim pieprzeniu widzę problem, czy raczej problemik. Nie przekonuje mnie twoja bzdurna wizja, którą to teraz zaczynasz uszczegóławiać. Śmiem też wątpić, iżby człowiek nie potrafiący poradzić sobie z własnym życiem potrafił poprawić je innym.

Kolejnym minusem twoich rojeń jest wyzierając z nich totalniactwo przejawiające się w nader podejrzanej chęci jawności majątkowej. Zupełnie jakbyś szykował jakąś konfiskatę, o którą łatwiej gdy obywatele sami totalniakom swój stan posiadania objawią.

>Nie zależy mi na genialności moich pomysłów.Zależy mi na poprawie jakości mojego życia. Jestem egoistą, który pragnie żyć wygodnie.

Przynajmniej jesteś szczery.

>Co? To ta mądrość przeciw mojej durnocie?

Przeciwko twojej durnocie to aż nadto.

>Po raz kolejny przekonuję się, że dominacja ma swoje źródło w głębokim przekonaniu o byciu nadczłowiekiem. Pewnie jesteś najwyższym koniem na matce Ziemi. O matko Ziemio!

Nie uważam abym był jak to ujmujesz "najwyższym koniem na matce Ziemi". Ty jednak wyglądasz mi na jednego z większych oszołomów na tym forum.

>Zazwyczaj kiedy coś istotnie zmienisz, np. kolor swojego domu, w pierwszym odruchu nie podoba się. Później, kiedy przychodzi przyzwyczajenie, dopiero zaczyna się doceniać nowe walory.

Mi tam się sensowne zmiany podobają.

>Na razie byłby kpiny i obelgi. Wciąż czekam na krytykę. Zechciałbyś cokolwiek skrytykować wreszcie?

Kpina jest jedyną formą krytyki na jaką twoje wypociny zasługują. Inni może uznają, że warto krytykować inaczej, ale według mnie nie ma co pereł przed wieprze rzucać.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kpina jest jedyną formą krytyki na jaką twoje wypociny zasługują. Inni może uznają, że warto krytykować inaczej, ale według mnie nie ma co pereł przed wieprze rzucać.

Powinieneś był otrzymać 10 pozytywnych głosów za tę wypowiedź. Może jeszcze przyjdą.
16-02-2016 07:48 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Powinieneś był otrzymać 10 pozytywnych głosów za tę wypowiedź.

Też tak myślę, totalniaku nadmiernie interesujący się stanem posiadania innych.

>Może jeszcze przyjdą.

Jest taka możliwość.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-02-2016 08:16 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Też tak myślę, totalniaku nadmiernie interesujący się stanem posiadania innych.

Dyć mało to wokół zawodowych skrzywień..
Cytat:
Krystian Hamerlik-Konopka (ur. 15 marca 1976). Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, wieloletni członek zarządu firmy windykacyjnej, właściciel firmy prowadzącej handel internetowy, twórca wielu serwisów internetowych, z zamiłowania ekonomista.

polakpotrafi.pl/profil/krystkon/

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 08:24 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>>Też tak myślę, totalniaku nadmiernie interesujący się stanem posiadania innych.Dyć mało to wokół zawodowych skrzywień..
>Cytat:
Krystian Hamerlik-Konopka (ur. 15 marca 1976). Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, wieloletni członek zarządu firmy windykacyjnej, właściciel firmy prowadzącej handel internetowy, twórca wielu serwisów internetowych, z zamiłowania ekonomista.

>polakpotrafi.pl/profil/krystkon/

Nie jest to czasem taki serwis gdzie każdy może sobie wpisać co mu się zamarzy na własny temat? Bo w co jak co ale w wyższe wykształcenie krystykona to nie wierzę. Chyba, że to co tu uprawia to wyjątkowo prymitywny trolling mający być zmyłką.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-02-2016 08:36 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie jest to czasem taki serwis gdzie każdy może sobie wpisać
> co mu się zamarzy na własny temat?

Na pewno nikt tego tam nie weryfikuje, co kto pisze.

> Bo w co jak co ale w wyższe wykształcenie krystykona
> to nie wierzę. Chyba, że to co tu uprawia to wyjątkowo
> prymitywny trolling mający być zmyłką.

Wszystko jest możliwe. Ale jeśli jego pisanina o Uniwersytecie Ekonomicznym jest prawdą, jest spójna z późniejszym forumowym ekshibicjonizmem (kiedyś w przypływie szczerości napisał, że się nie uczył, jeno na zajęciach ślizgał i kombinował).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 08:45 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Na pewno nikt tego tam nie weryfikuje, co kto pisze.

O to, to.

>Wszystko jest możliwe. Ale jeśli jego pisanina o Uniwersytecie Ekonomicznym jest prawdą, jest spójna z późniejszym formowym ekshibicjonizmem (kiedyś w przypływie szczerości napisał, że się nie uczył, jeno na zajęciach ślizgał i kombinował).

Możliwe jest. Ale napisać można cokolwiek a zweryfikować tego nie sposób, także przypływ szczerości mógł być kłamstwem. W sumie jednak to bez znaczenia, polska edukacja i tak Pawłowicz, Kaczyńskim czy Tuskiem jest skażona więc taki krystykon wielkiej różnicy by nie zrobił, byłby tylko jedną z wielu plamek.

Sądzę, że nie ma co tego tematu ciągnąć. Ma krystykon wyższe, czy nie ma, jest skrzywiony zawodowo czy tylko niezdrowo zainteresowany cudzym majątkiem to pytania, na które odpowiedzi tak naprawdę ciekaw nie jestem.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Na pewno nikt tego tam nie weryfikuje, co kto pisze.
>O to, to.
>>Wszystko jest możliwe. Ale jeśli jego pisanina o Uniwersytecie Ekonomicznym jest prawdą, jest spójna z późniejszym formowym ekshibicjonizmem (kiedyś w przypływie szczerości napisał, że się nie uczył, jeno na zajęciach ślizgał i kombinował).
>Możliwe jest. Ale napisać można cokolwiek a zweryfikować tego nie sposób, także przypływ szczerości mógł być kłamstwem. W sumie jednak to bez znaczenia, polska edukacja i tak Pawłowicz, Kaczyńskim czy Tuskiem jest skażona więc taki krystykon wielkiej różnicy by nie zrobił, byłby tylko jedną z wielu plamek.
>Sądzę, że nie ma co tego tematu ciągnąć. Ma krystykon wyższe, czy nie ma, jest skrzywiony zawodowo czy tylko niezdrowo zainteresowany cudzym majątkiem to pytania, na które odpowiedzi tak naprawdę ciekaw nie jestem.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

No i na czym będzie polegać moja totalna władza nad tobą po spełnieniu moich postulatów?
Boisz się ksiegi kapitału skonstruowanej tak, ze tylko właściciel będzie mógł dokonać zmian jej zapisów i żaden urzędnik czy polityk?
A może boisz się demokratycznie określonego podatku od własności bo jest ci wygodniej ujawnić mienie i opodatkować VATem biedote, która z fabryk nie wychodzi na dopłaty inwestycyjne dla ciebie?

Kto tu propaguje totalitaryzm ja czy ty?
Bo ja rozglądam się w okol i dostrzegam totalitaryzm zbudowany na zmowie paru większych cwaniakow.

Myslisz, ze biedota jest az tak głupia, ze na zawsze pozostanie biedota jak hodowalna swinia, swinia hodowlana?
Ja liczę, ze jednak jest zdolna sprzeciwić się twoim wartościom. Musi tylko dojrzec, ze jest z ręką w nocniku.
16-02-2016 09:20 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>No i na czym będzie polegać moja totalna władza nad tobą po spełnieniu moich postulatów?

Na niczym nieuzasadnionym wglądzie w mój majątek totalniaku. Gdyby twoje intencje byłyby czyste taka wiedza na nic nie byłaby ci potrzebna.

>Boisz się ksiegi kapitału skonstruowanej tak, ze tylko właściciel będzie mógł dokonać zmian jej zapisów i żaden urzędnik czy polityk?

Nie mam ochoty oznajmiać stanu swego posiadania ludziom twojego pokroju.

>A może boisz się demokratycznie określonego podatku od własności bo jest ci wygodniej ujawnić mienie i opodatkować VATem biedote, która z fabryk nie wychodzi na dopłaty inwestycyjne dla ciebie?

A może pod przykrywką pieprzenia o demokratycznie określanych podatkach kryje się chęć złodziejstwa? Jawność byłaby gratką, przestępca nie musiałby robić zwiadu skoro wszystko miałby na talerzu. Chyba, że to totalniacka chęć konfiskat w imię tzw. sprawiedliwości społecznej sprawia, że chcesz wiedzieć coś co gucio cię powinno obchodzić?

Tak przy okazji jakie dopłaty inwestycyjne? W twoich rojeniach każdy kto twoim bzdurom mówi veto to kapitalista wyzyskujący tobie podobnych nieudaczników?

>Kto tu propaguje totalitaryzm ja czy ty?

Ty.

>Bo ja rozglądam się w okol i dostrzegam totalitaryzm zbudowany na zmowie paru większych cwaniakow.

Dostrzegasz to co chcesz dostrzec, żadna to niespodzianka.

>Myslisz, ze biedota jest az tak głupia, ze na zawsze pozostanie biedota jak hodowalna swinia, swinia hodowlana?

Myślę, że ci których zwiesz biedotą nie są na tyle głupi aby dać się złapać na lep twoich totalniackich rojeń.

>Ja liczę, ze jednak jest zdolna sprzeciwić się twoim wartościom. Musi tylko dojrzec, ze jest z ręką w nocniku.

I wtedy zakrzyknie wielkim głosem wodzu ratuj a ty z radością ratować/rabować zaczniesz. Zejdź chłopie na ziemię. Względnie zacznij fantastykę tworzyć, tam niczym nieograniczona wyobraźnia może atutem być.

I naucz się pisać. Prymitywizmu swoich pomysłów nie musisz niechlujstwem językowym podkreślać.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-02-2016 14:08 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Myslisz, ze biedota jest az tak głupia, ze na zawsze pozostanie biedota
Nie jesteśmy jednakowo mądrzy, więc zawsze będzie ten głu... Biedniejszy.

(Tzn. dopóki ktoś nie wymyśli systemu, który by głupiego zmotywował do myślenia, a cwanego odwodził od cwaniactwa.)

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-02-2016 09:30 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
Nie doceniasz piękna tego "systemu"

Tylko własność jest opodatkowana = sprzedaj dom, zamieszkaj w hotelu, będą Ci usługiwać, a jeszcze właściciel hotelu będzie musiał płacić na Twoje konto podatek od własności, ustanawiany przez mieszkańców tego hotelu! Uchwalicie podatek w wysokości wyższej niż cena najmu. Jeszcze zarobisz.

Nikt nie ma prawa żadnej kwoty egzekwować z Twojego konta = jedziesz po Rynku w Krakowie 100 na godzinę i Policja nie może Ci niczego zrobić, nie ma mandatów!
Zrobisz komuś krzywdę - jego problem, może Ci zrobić kiś - kiś paluszkiem, egzekucji ne ma

Kupujesz taksówkę, czaisz się o 2 w nocy w Zakopanem na spóźniony pociąg, zabierasz pasażerów do Chochołowa za umówione 100 złotych, ale w Kościelisku mówisz: "umowa przestała mi się podobać, płaćcie 1000"

Kupujesz samochód, permanentnie poddany licytacji przez sąsiadów, któryś wylicytował 50 000, w razie wypadku, on to auto (do kasacji) musi kupić, bo zadeklarował

Widzisz, że wydawca przygotowuje książkę do wydania, kopiujesz tekst, wydajesz bez płacenia tantiem autorowi.

Budujesz dom. Po tygodniu(dniu, miesiącu) przychodzą budowlańcy po zapłatę, mówisz "G..." i tyle dostają

A podatek? Cóż i tak nieegzekwowalny, nikt Ci nie może z konta niczego podebrać, a przemoc zakazana

I Tobie się taki świat nie podoba?

Przecież to o wiele cudowniejsze niż dzisiejszy Berlin gdzie pracownicy, ooops niewolnicy nie opuszczają swoich miejsc pracy i nie wolno im nawet widywać się z dziećmi, a nędza, poniżenie i dominacja są tak powszechna, że aż Jakub Szela z grobu wstał i pisuje na fR
16-02-2016 09:39 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Nie doceniasz piękna tego "systemu"[...]I Tobie się taki świat nie podoba?

Aż wstyd się przyznać ale nie, nie podoba mi się. Bardzo to kontrrewolucyjne, ale już taka moja reakcyjna natura, że na wszelkie świetlane przyszłości nieufnie spozieram.

>Przecież to o wiele cudowniejsze niż dzisiejszy Berlin gdzie pracownicy, ooops niewolnicy nie opuszczają swoich miejsc pracy i nie wolno im nawet widywać się z dziećmi, a nędza, poniżenie i dominacja są tak powszechna, że aż Jakub Szela z grobu wstał i pisuje na fR

Jezusicku, dzięki za ostrzeżenie. Inaczej bym jeszcze do tego Berlina pojechał i z tej niedoli skrofułów dostał. Ale myślę, że trochę przesadzasz zważywszy na to, że niewolnicy jeszcze czas mają aby fora przeglądać w pracy. Podobno w stresie, ale mi się widzi, że raczej w kanciapie.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-02-2016 09:59 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> niewolnicy jeszcze czas mają aby fora przeglądać w pracy.
> Podobno w stresie, ale mi się widzi, że raczej w kanciapie.

Z tego, co pamiętam facet również napisał, że w tym zapieprzu to czasu na widzenie się z dziećmi i wychowywanie ich nie ma.. jak raz prawda, patrząc na godziny wpisów

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 10:00 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Ale myślę, że trochę przesadzasz zważywszy na to, że niewolnicy jeszcze czas mają aby fora przeglądać w pracy. Podobno w stresie, ale mi się widzi, że raczej w kanciapie.

Nie przesadzam, gdzieżbym śmiał!
www.racjonalista.pl/forum.php/s,691219#w693332 :

Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
To właśnie ja jestem uczciwy, kiedy ty ze swoimi podatkami i wartościami uczciwy nie jesteś.
16-02-2016 10:07 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Nie przesadzam, gdzieżbym śmiał!
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,691219#w693332 :
> Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
>To właśnie ja jestem uczciwy, kiedy ty ze swoimi podatkami i wartościami uczciwy nie jesteś.
>


Ucisk jak ta lala, aż mi się serce kraję gdy o takiej podłości czytam. Ja głupi na Polskę narzekam, a ona mateńka ojczyzna pozwala mnie niegodnemu nie tylko po drogach jeździć, ale i niewolić zakazuje.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-02-2016 10:28 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Ucisk jak ta lala, aż mi się serce kraję gdy o takiej podłości czytam. Ja głupi na Polskę narzekam, a ona mateńka ojczyzna pozwala mnie niegodnemu nie tylko po drogach jeździć, ale i niewolić zakazuje.

Oj dowiesz, Ty się jeszcze dowiesz, że wcale nie zakazuje, tylko, że Ty dominatorem jesteś, Ty innych zniewalasz, a wiesz Ty ilu ludzi musi harować, żebyś Ty mógł "w spodniach i płaszczu po swoim sadzie spacerować" ? A wiesz Ty w jakim upokorzeniu fryzjerka Cię strzyże? Ty niewolisz ludzi na śmieciowych umowach, co wnet Ci zarzuci sam będąc... przeciwnikiem jakichkolwiek praw pracowniczych, nawet prawa do egzekucji wynagrodzenia!

Kilka miesięcy próbowałem z nim "dyskutować" niestety jedyna konkluzja do jakiej doszedł, to taka, że ja w jakiejś zamierzchłej przeszłości zrobiłem wynalazek i teraz nie muszę pracować i tylko "wyżeram innym z gara" bo tacy jak on na mnie pracują, a ja jedynie "uzbrojonym wojskiem" swoje tantiemy egzekwuję, za nieposłuszeństwo wsadzając "do stalowej klatki"

Rzeczywistości wcale nie zauważa. Stać go na najm mieszkania za 1000 euro miesięcznie (wg jego własnych słów) Kindergeldu dostaje więcej niż pensja polskiego robotnika, ale każdy kto ma altankę jest kapitalistą i powinien podatki na niego płacić

Wpierw się zlitowałem nawet i proponowałem, że załatwię mu pracę w kopalni, ale to zawsze kończyło wątek.

Zdrowia życzę (i mocniejszych niż moje nerwów)
16-02-2016 10:38 
 Ocena 5 na 5
Fiedia (1636 punktów)
>Oj dowiesz, Ty się jeszcze dowiesz, że wcale nie zakazuje, tylko, że Ty dominatorem jesteś, Ty innych zniewalasz, a wiesz Ty ilu ludzi musi harować, żebyś Ty mógł "w spodniach i płaszczu po swoim sadzie spacerować" ?

Już się dowiedziałem. Ale płaszcz i sad sobie wypraszam, mam tylko ogródek malusieńki i bynajmniej nie w płaszczu po nim chodzę.

>A wiesz Ty w jakim upokorzeniu fryzjerka Cię strzyże?

Nie mam pojęcia. Ale jestem krwiożerczym kapitalistą więc troski proletariatu na mą uwagę nie zasługują

>Ty niewolisz ludzi na śmieciowych umowach, co wnet Ci zarzuci sam będąc... przeciwnikiem jakichkolwiek praw pracowniczych, nawet prawa do egzekucji wynagrodzenia!

Jak tak to czytam to sam siebie nienawidzić zaczynam. Taki ze mnie wyzyskiwacz.

>Kilka miesięcy próbowałem z nim "dyskutować" niestety jedyna konkluzja do jakiej doszedł, to taka, że ja w jakiejś zamierzchłej przeszłości zrobiłem wynalazek i teraz nie muszę pracować i tylko "wyżeram innym z gara" bo tacy jak on na mnie pracują, a ja jedynie "uzbrojonym wojskiem" swoje tantiemy egzekwuję, za nieposłuszeństwo wsadzając "do stalowej klatki"

Niektórym nie przetłumaczysz. Ale to sam doskonale wiesz.

>Rzeczywistości wcale nie zauważa. Stać go na najm mieszkania za 1000 euro miesięcznie (wg jego własnych słów) Kindergeldu dostaje więcej niż pensja polskiego robotnika, ale każdy kto ma altankę jest kapitalistą i powinien podatki na niego płacić

Ideolodzy tak mają, że rzeczywistość lekceważą jako coś będącego jedynie bladym cieniem ich rojeń o świetlanej przyszłości po owych rojeń realizacji.

>Wpierw się zlitowałem nawet i proponowałem, że załatwię mu pracę w kopalni, ale to zawsze kończyło wątek.

Jakoś mnie to nie dziwi.

>Zdrowia życzę (i mocniejszych niż moje nerwów)

Dziękuje.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Fiedia skąd u ciebie wniosek, ze postulowana przeze mnie powszechna, jawna i rozproszona ksiega kapitału mialaby prowadzić do zlodziejstwa a nie do powstrzymania zlodziejstwa? Wyjaśnij jak zbudowales ten wniosek.

Ponadto z jakiej obecnie pozycji budujesz ten wniosek? Złodzieja czy okradanego?
A moze nie jesteś ani złodziejem ani okradanym? Skąd wówczas twój wniosek w obszarze, w którym nie masz żadnych doświadczeń?

A to wszystko troszkę retorycznie bo podejrzewam skąd takie przekonania się biorą u ciebie.
"Moje, moje, wszystko moje. Nie innych tylko wszystko moje." Tylko, zebys przypadkiem nie pękł od tego jak smok wawelski.
16-02-2016 14:39 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> podejrzewam skąd takie przekonania się biorą u ciebie.
>"Moje, moje, wszystko moje. Nie innych tylko wszystko moje."

I kur zapiał Cytat:
Dlatego uważam, że taka rozmowa prowadząca zawsze do jednego punktu: do oskarżeń nie ma sensu.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,696961#w696983

> Tylko, zebys przypadkiem nie pękł od tego jak smok wawelski.

Tja..
[Załącznik]

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 14:44 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Fiedia skąd u ciebie wniosek, ze postulowana przeze mnie powszechna, jawna i rozproszona ksiega kapitału mialaby prowadzić do zlodziejstwa a nie do powstrzymania zlodziejstwa? Wyjaśnij jak zbudowales ten wniosek.

Uczciwi ludzie nie interesują się stanem posiadania innych. Na nic im taka wiedza nie potrzebna.

>Ponadto z jakiej obecnie pozycji budujesz ten wniosek? Złodzieja czy okradanego?

Z pozycji uczciwego obywatela.

>A moze nie jesteś ani złodziejem ani okradanym? Skąd wówczas twój wniosek w obszarze, w którym nie masz żadnych doświadczeń?

Starczy być rozsądnym człowiekiem aby zauważyć, iż taki pomysł do niczego dobrego nie doprowadzi.

>A to wszystko troszkę retorycznie bo podejrzewam skąd takie przekonania się biorą u ciebie.
>"Moje, moje, wszystko moje. Nie innych tylko wszystko moje." Tylko, zebys przypadkiem nie pękł od tego jak smok wawelski.

Ty swoich rojeń na mnie nie projektuj. Ja nie chcę złodziejom pracy ułatwiać ani totalniakom swojego majątku pokazywać.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-02-2016 08:01 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Po raz kolejny przekonuję się, że dominacja ma swoje źródło
> w głębokim przekonaniu o byciu nadczłowiekiem. Pewnie jesteś
> najwyższym koniem na matce Ziemi. O matko Ziemio!

I kur zapiał Cytat:
Nieomal każdą rozmowę z Tobą, która niesie ze sobą jakąś energię sprowadzasz w ostateczności do próby dominacji (czasem kapitałem, czasem przekonaniami i tak w koło Macieju). Nawet zwykłe stwierdzenie j.w. Dlatego uważam, że taka rozmowa prowadząca zawsze do jednego punktu: do oskarżeń nie ma sensu.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,696961#w696983

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2016 07:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Spędzam w pracy praktycznie całe życie a kilka minut
> poświęcone zdobyciu opinii innych i wyrażeniu własnych
> dzięki telefonowi schowanemu w kieszeni jest wpływem społeczeństwa
> na mnie i moim wpływem na społeczeństwo i prędzej zabiłbym
> niż pozwoliłbym komukolwiek na to, żeby mi to odebrał


Oj, to już są pogróżki m.in. w stronę Moderacji ninieszego portalu, chyba żeby żadne pomysły pokroju bana dla krystkona_1976 wpaść im do łepetyny nie mogły.
Swoją drogą - przyjrzyjmy się temu zabicu. Czyż to nie forma przemocy?
I co nam tu pieprzysz o braku przemocy, skoro m.in. swój system umacniać nią gotowyś? Już Lenin był dużo bardziej szczery od Ciebie i konieczność "innej i skierowanej precyzyjnie przemocy" uzasadniał dość obszernie i otwarcie.
Nie lubię hipokrytów, dlatego od czasu do czasu napiszę uszczypliwość. Co nie znaczy, że chcę z Tobą rozmawiać.
Nie chcę, bez odbioru.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Spędzam w pracy praktycznie całe życie a kilka minut
>> poświęcone zdobyciu opinii innych i wyrażeniu własnych
>> dzięki telefonowi schowanemu w kieszeni jest wpływem społeczeństwa
>> na mnie i moim wpływem na społeczeństwo i prędzej zabiłbym
>> niż pozwoliłbym komukolwiek na to, żeby mi to odebrał
Oj, to już są pogróżki m.in. w stronę Moderacji ninieszego portalu, chyba żeby żadne pomysły pokroju bana dla krystkona_1976 wpaść im do łepetyny nie mogły.
>Swoją drogą - przyjrzyjmy się temu zabicu. Czyż to nie forma przemocy?
>I co nam tu pieprzysz o braku przemocy, skoro m.in. swój system umacniać nią gotowyś? Już Lenin był dużo bardziej szczery od Ciebie i konieczność "innej i skierowanej precyzyjnie przemocy" uzasadniał dość obszernie i otwarcie.
>Nie lubię hipokrytów, dlatego od czasu do czasu napiszę uszczypliwość. Co nie znaczy, że chcę z Tobą rozmawiać.
>Nie chcę, bez odbioru.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

>

Czyli mówisz Jacku i nie chcesz rozmawiać?
Jakież to powszechne. Kolegę ci znalazłem.
16-02-2016 09:06 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Czyli mówisz Jacku i nie chcesz rozmawiać?

Bingo.

> Jakież to powszechne.

W Twoim przypadku chyba tak. Zacząłbym w końcu wyciągać racjonalne wnioski, ale to ja, Ty masz inaczej i tak widać musi być.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
diogenes (42753 punktów)
>Niemcy wyliczyli, że potrzebują rocznie 300.000-350.000 nowych, młodych, zdrowych i zmotywowanych gastarbeiterów,...

Kto to liczy? O jakich Niemców chodzi? Bo chyba nie o tych, którzy podpalają schroniska dla uchodźców, utrudniają akcję pożarniczą i biją - nie wyłączając dzieci - brawo płomieniom...

www.faz.ne(*)ustige-klatschen-14082300.html

>część po zrobieniu czarnej roboty i przekonaniu się, że w Niemczech niczego więcej już nie osiągną, wróci do siebie a część pozostanie...

Pojawiają się głosy, że trzeba taką politykę radykalnie zmienić. Bo już poprzedni gastarbeiterzy: mieli wyjechać - nie wyjechali, mieli nauczyć się języka - nie nauczyli się (już w trzecim pokoleniu), nie mieli sprowadzać rodzin - a sprowadzili, ich religia miała podzielić los chrześcijaństwa (zjawisko marginalne) - nie podzieliła... I tak rośnie Niemcom pod nosem równoległe społeczeństwo o całkiem innych wartościach, zwyczajach, prawie.

>...niewdzięcznej pracy.

O tak, tego Niemiec boi się jak diabeł święconej wody. Pewien technik zwierzył mi się kiedyś: dla mnie szwaczka może szyć w piwnicy po kolana w wodzie. Rzecz jasna nie chodziło o Helgę...

>Coraz częściej do głosu dochodzi pogląd, że źródłem migracji nie są wcale walki polityczne czy religijne w różnych częściach świata, lecz zwyczajnie kryzys gospodarczy.

Pachnie znajomo.... Co jakiś czas należy odgrzać kotlet zwany Marksem = nadbudowa, czyli światopogląd, religia, polityka to echo bazy, ekonomii, gospodarki i można ją, tę nadbudowę, sterować instrumentami ekonomii. U nas robotnicy obalając "komunę" zastrajkowali po podniesieniu cen mięsa - paradoksalnie potwierdzając teorię, od której chciano się odciąć. Oczywiście nie wypada w tego rodzaju dywagacjach wspominać o Marksie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Co to znaczy, ze Gastarbeiterzy mieli przyjechać, nauczyć się języka, pracować i na koniec wyjechać? Właściciele określili im priorytety? Ustalili za nich po co tam przyjeżdżają?

Skoro nasze życie polega na dominacji człowieka nad człowiekiem to każdy ma niezbywalne prawo do próby zdominowania innych dla własnej korzyści.

Bawmy się więc w tą dżunglę jak i inni mieszkańcy dżungli.
Nke mozna tak po prostu wydoic człowieka i wyrzucić na śmietnik, bo ten może się zawsze sprzeciwić.
22-02-2016 15:33 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Co to znaczy, ze Gastarbeiterzy mieli przyjechać, nauczyć się języka, pracować i na koniec wyjechać?

Takie były założenia polityki multi-kulti. Zerknij np. do artykułu Christine Schirrmacher:

www.islami(*)ploads/media/sonderdruck06.pdf
de.wikipedia.org/wiki/Christine_Schirrmacher

>Skoro nasze życie polega na dominacji człowieka nad człowiekiem ...

Nie sądzę, aby życie człowieka dało się zredukować do jednego wymiaru, czymkolwiek by ten wymiar nie był... dominacją, uległością, rozumem, ekonomią, wiarą, itd. Człowiek to interakcja różnych struktur.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Gdybyś jednak założył jak ja, ze kapitał to rozwinięta forma dominacji- hierarchia i musiał różne struktury ze sobą porównać to jak ważny byłby kapitał wśród struktur kształtujących życie człowieka?
dzentelmen (2000 punktów)
>W niemieckich mediach dużo mówi...

Ciebie to Harvard czy Oxford ekonomii uczył? Twój Projekt doczeka się Nobla, ty wiesz? Tylko nie z ekonomii, a w dziedzinie fantazji... chyba...

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
08-03-2016 18:46 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W niemieckich mediach dużo mówi...
> Ciebie to Harvard czy Oxford ekonomii uczył? Twój Projekt doczeka się Nobla, ty wiesz? Tylko nie z ekonomii, a w dziedzinie fantazji... chyba...
>Pozdrawiam.
>
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.

>
Na nobla nie liczę . Elita nie narobi przecież we własne gniazdo.
Nie martwilbym się zbytnio na miejscu własnego przeciwnika. Dopóki nie zapanuje powszechna frustracja nikogo takie idee nie obejda.
To może nabrać sensu tylko wtedy kiedy większość ludzi zacznie być nieszczęśliwa i większość dojdzie do wniosku, ze żyje tak jak tego akurat nie chce.

Nie sądzisz, ze takie poniżenia i osmieszenia mogą mi paradoksalnie pomoc w realizacji moich idei? Ze pomoże innym dostrzec chamstwo jakie panuje w społeczeństwie?

Ponadto musisz chyba, ze idea jest ciekawa. Jacek zarzuca mi komunizm, Szarley drapieżny kapitalizm a najlepsze jest to, ze nieustannie ze sobą zgadzaja się wciąż wzajemnie przyznając sobie pt. używając jednakowych argumentów i wspólnie nieustannie oceniając mnie negatywnie.

Co poradzisz?
Szarley jako rozwiązanie proponuje przeprowadzkę z dziećmi do kawalerki choć sam zajmuje wielki dom, no ale on pracuje głową, znaczy pracował, znaczy wymyśli niezły patent i teraz policja go chroni wiec juz nie potrzebuje pracować woli konsumowac choc wydatkami na konsumpcję innych brzydzi się.
dzentelmen (2000 punktów)
>Nie sądzisz, ze takie poniżenia i osmieszenia mogą mi paradoksalnie pomoc w realizacji moich idei?

Ja nie sądzę i nie oceniam. Mówię tylko to co myślę i widzę. Poniżenia i ośmieszenia najwidoczniej widzisz tylko ty. Poczytaj co Ci pisze Jacek Glodzik, Szarley, chętnie racjonalistka czy Lilly Amina. Rób co chcesz, tylko pamiętaj, że ludzie są tak samo do siebie podobni jak i różni, więc nie można wszystkich ludzi mierzyć swoją miarą, to błąd. Najpierw trzeba ludzi poznać, dopiero się z "nimi ustawiać". Myślę, że to forum nie jest za ciasne, więc lepiej rozmawiać niż fantazjować. Choć jak każdej Ideii warto życzyć dobrze, o ile nie jest zamachem na konkretnego człowieka... To już było.

>Ze pomoże innym dostrzec chamstwo jakie panuje w społeczeństwie?

Chamstwo czy buractwo to chyba mimo wszystko nie jest pierwszorzędny problem struktur społecznych, co?

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Poczytaj swoj post o noblu. To była rozmowa? Prowadząca do poznania drugiego człowieka?
Bo jeśli tak to niestety nie odczytuje właściwie intencji innych osób a już w szczególności wykształconych intelektualistów. Wychodzą moje braki.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365