Racjonalista - Strona głównaDo treści
co powiedział Bóg towrząc świat? ale od czego zacząć? :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
22-03-2016 20:12handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
co powiedział Bóg towrząc świat? ale od czego zacząć? :)
Ocena -2 na 8
Nieskończoność zbliża się do granicy czyli do czegoś dąży. Jest ograniczona nie przez swoją wielkość ale przez układ który ją określa.

Inna sprawa dotyczy cyfry czy liczby czy czegoś zwanego zerem. Zero istnieje i nie istnieje jednocześnie. Jest czymś nieograniczonym. Czymś co nie ma początku, bo jest początkiem?

Istnienie rozpatrujemy w kategorii "stworzenia" kiedy istnienie może nie przyjmować formy "bytu". stawiając takie założenie łatwiej wyobrazić sobie czym jest i był początek?

zapraszam do dyskusji z moimi urojeniami
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>zapraszam do dyskusji z moimi urojeniami
Z urojeniami się nie dyskutuje. Z racji tego, że zdajesz sobie sprawę, że takowe Cię męczą, nie uchybię Ci jeżeli zalecę leczenie.
24-03-2016 01:25 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>... nie uchybię Ci jeżeli zalecę leczenie.

#1
On już się od dawna leczy:
www.forumo(*)yłem-zdrowy/#entry3266181

#2
Proszę teraz jeszcze raz przeczytać początkowy post autora.
I ewentualnie spróbować zrozumieć 'treść'.

#3
Użytkownikom fR gratulować pamięci doświadczeń z autorem:
tu
i tu

Drobner, lustrator
24-03-2016 10:49 
 Ocena 1 na 3
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>... nie uchybię Ci jeżeli zalecę leczenie.
>#1
>On już się od dawna leczy:
>www.forumo(*)yłem-zdrowy/#entry3266181
>#2
>Proszę teraz jeszcze raz przeczytać początkowy post autora.
>I ewentualnie spróbować zrozumieć 'treść'.
>#3
>Użytkownikom fR gratulować pamięci doświadczeń z autorem:
>tu
>i tu
>Drobner, lustrator
>
Drobne mam nadzieje, ze mnie naprawdę kochasz i chociaż okażesz ta sympatię zapajac znicz na moim grobie jak znowu trafię do psychiatryka. Bo tego juz nie wytrzymam. Ciesze się ze śledzisz moje losy, wróć do roku 2006. Wtedy gdybym siedział pokornie to nie wymyślono by mi tej obelgi, która robi się ze mnie pod człowieka, który jest niebezpieczny z zapalka w ręce.

Wiem ze się znamy wiec może opowiedz całą historię. Bo wszyscy umierają z ciekawości.
24-03-2016 22:41 
 0 na 2
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Ja nie umieram nudny jesteś wiecznie to samo, czarna madonna, zero, otaczający cię sataniści i rodzice zamykający w psychiatryku. Wiem, że w szkole dali ci trochę wolnego przed świętami więc musisz się biedaku wyszumieć ale naprawdę wymyślił byś już coś nowego. No i prośba do moderacji kolega ma już tu chyba ze cztery konta chyba łatwo odkryć, że to zwykły trolling.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nieskończoność zbliża się do granicy czyli do czegoś dąży. Jest ograniczona nie przez swoją
>wielkość ale przez układ który ją określa.
>Inna sprawa dotyczy cyfry czy liczby czy czegoś zwanego zerem. Zero istnieje i nie istnieje
>jednocześnie. Jest czymś nieograniczonym. Czymś co nie ma początku, bo jest początkiem?
>Istnienie rozpatrujemy w kategorii "stworzenia" kiedy istnienie może nie przyjmować formy "bytu".
>stawiając takie założenie łatwiej wyobrazić sobie czym jest i był początek?
>zapraszam do dyskusji z moimi urojeniami

Znów powtórka z rozrywki. Te tematy były już oklepane, gotowane i smażone z każdej strony i to niedawno na tym forum. Nic intrygującego, bo z dyskusji zero-nieskończoność nic twórczego i oryginalnie nowego nie wyszło. Sam nawet popełniłem kilka wpisów. Każdy przedstawił swoje projekcje i bractwo rozeszło się do domów. Nawet ananasy ciągle konsumowane w końcu się znudzą.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
wsx666 (1067 punktów)
>Nieskończoność zbliża się do granicy czyli do czegoś dąży. Jest ograniczona nie przez swoją
>wielkość ale przez układ który ją określa.

Nieskończoność nie zbliża się do żadnej granicy, bo samo pojęcie nieskończoności nie ma granicy.
Jest ograniczona przez układ...układ czego? Jaki układ? Nieskończoność jest nieskończona i tyle. Fakt, teoretycznie istnieją nieskończoności większe i mniejsze, ale to matematyka, z powiedzmy "filozoficznego" punktu widzenia, nieskończoność to nieskończoność.

>Inna sprawa dotyczy cyfry czy liczby czy czegoś zwanego zerem. Zero istnieje i nie istnieje
>jednocześnie. Jest czymś nieograniczonym. Czymś co nie ma początku, bo jest początkiem?

Wszystko w zasadzie istnieje i nie istnieje, szczególnie jeśli chodzi o cyfry, bo czym jest 2? W stosunku do zera? To tylko cyfry. Jeżeli rozpatrujemy odliczanie w tył od 2 do 0 to dwa jest początkiem a zero końcem. Zero jest niczym szczególnym. Zero to po prostu brak czegoś, na przykład jabłek, kiedy je liczymy, a 2 to dwa jabłka (gdy liczymy jabłka).

>Istnienie rozpatrujemy w kategorii "stworzenia" kiedy istnienie może nie przyjmować formy "bytu".

To jest pytanie? Istnienie moim zdaniem nie może, nie przyjmować formy "bytu". istnienie=byt w takiej czy innej formie. Tak ja to rozumiem.

>stawiając takie założenie łatwiej wyobrazić sobie czym jest i był początek?

Stawiając jakie założenie? Jaśniej proszę, a podejmę się dyskusji. Początku wcale mogło nie być...nigdy, weź taką opcję również pod uwagę.

>zapraszam do dyskusji z moimi urojeniami

Urojenia to nic złego, mogą być nad wyraz produktywne i mieć odzwierciedlenie w "realu".

Pozdrawiam.

Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
23-03-2016 02:52 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
Gorzej z formą pytania, tu cyt. "co powiedział Bóg towrząc świat? ale od czego zacząć? "

Zaiste co miał do powiedzenia i komu? Gadał sam do siebie? Miał kłopoty od czego zacząć? Przecież było zero, czyli nic. A czym wobec tego był chaos? To znaczy już coś było? Przed Bogiem? Czy też Bóg sobie królował w chaosie? Skąd te wszystkie wieści najprawdziwsze, skoro nikt nie słyszał jeszcze co Bóg powiedział (Biblia)? Może zaklął szpetnie na ten chaotyczny bałagan? Gdzie wtedy było piekło, do którego strącił upadłych aniołów? Itd. itp.
Radziłbym nie wtrącać Boga w te sprawy. Jesteś, widzę, przekonany, do jego jakiegoś tam istnienia. Mnie jakoś ta złota myśl nie przekonuje. Spróbuj może więc w sposób zrozumiały przekonać do jego istnienia, bo tak naprawdę nie widać efektów jego działania.
Pozdrawiam.







Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Duch Prawdy (14787 punktów)
>co powiedział Bóg towrząc świat?
(tworząc)
BUM!


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
piotr35 (1843 punktów)
>BUM!

"Jahwe stworzył ogród Eden, a w nim parę ludzi, aby go wielbili. Jedyną rzeczą, której im zakazał to jedzenie zakazanego owocu. Więc aby upewnić się, że jego ukochane dzieci unikną jego gniewu i na zawsze będą mogły żyć w raju, Jahwe posadził zakazane drzewo w samym środku ogrodu, jego owoce uczynił niezwykle atrakcyjnymi i niebiańsko smacznymi, po czym pokazał je swoim dzieciom.
Wszystko to, ponieważ kochał on człowieka i chciał za wszelką cenę uniknąć wypędzania go z raju.
A dla absolutnej pewności, posadził on jeszcze na zakazanym drzewie super-elokwentnego i mega-przekonującego gadającego, latającego węża.

Ale to mu nie wyszło. Mimo wszelkich tych genialnych zabezpieczeń, sprawa się rypła. Adam i Ewa jakimś sposobem spróbowali owocu, odkryli że to wąż mówił prawdę ("otworzą wam się oczy"), a bóg kłamał ("natychmiast umrzecie"), więc Jahwe wykopał ich z raju, aby żyli na Ziemi w bólu i znoju, oraz wielbili go stamtąd, obciążając wszystkie przyszłe pokolenia za grzech ich praprapraprapra-dziadków, z którym te pokolenia nie miały nic wspólnego."

Tadam!
23-03-2016 10:54 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>A dla absolutnej pewności, posadził on jeszcze na zakazanym drzewie super-elokwentnego i mega-przekonującego gadającego, latającego węża.

latający wąż...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Nieskończoność zbliża się do granicy czyli do czegoś dąży. Jest ograniczona nie przez swoją
>wielkość ale przez układ który ją określa.
>Inna sprawa dotyczy cyfry czy liczby czy czegoś zwanego zerem. Zero istnieje i nie istnieje
>jednocześnie. Jest czymś nieograniczonym. Czymś co nie ma początku, bo jest początkiem?
>Istnienie rozpatrujemy w kategorii "stworzenia" kiedy istnienie może nie przyjmować formy "bytu".
>stawiając takie założenie łatwiej wyobrazić sobie czym jest i był początek?
>zapraszam do dyskusji z moimi urojeniami

Zero to narzędzie w matematyce, które ułatwia opisywanie świata. Jest abstrakcją. Nieskończoność porównaj sobie do węża zjadającego własny ogon. A propos zera, to Leszek Miller już o tym mówił:
www.youtube.com/watch?v=Kthy122fF8E
24-03-2016 10:27 
 Ocena 1 na 3
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
Czy zero jest wartością? Dlaczego zatem można dodawać zero i odejmować, a nie można dzielić? Skoro zero jest symbolem. Czy jak zbiór zawiera zero jest pusty?

Czy świat jest zerem a Bóg jego zbiorem? Co jest oczywiste zero jest bo go nie ma.
Wtedy początek jest tym co było zawsze, bo go nie było.
24-03-2016 16:04 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
Tego kejsa trzeba będzie zinwestygować. Na tym konf kolu ustalimy skołp tego asajnmentu. Po ich rewiu dostaniemy appruwala.
Trakuj ten iszu! Nasz strecz target zostanie osiągnięty.
Tak, nie inaczej
Urojenie, nocny majak, bzdura, bełkot, herezja
Amen... amen
Drobner... Drobner
24-03-2016 16:24 
 Ocena 1 na 3
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Tego kejsa trzeba będzie zinwestygować. Na tym konf kolu ustalimy skołp tego asajnmentu. Po ich rewiu dostaniemy appruwala.
>Trakuj ten iszu! Nasz strecz target zostanie osiągnięty.
>Tak, nie inaczej
>Urojenie, nocny majak, bzdura, bełkot, herezja
>Amen... amen
>Drobner... Drobner

Możesz mieć rację. Gdyby przyjąć założenie, że zero jest tworem niepodzielnym w tym sensie, że nie ma połowy zera. Co jest jego przeciwieństwem? Czy świat ma przeciwieństwo?

Czy ustalone znaczenia i reguły obowiązują wszystkie rzeczy, których dotyczą?
Paradoksy są takimi twórcami.

Świat jest paradoksem. Paradoksalnie świat który opisuje zjawiska staje się ich opisem. Coś jakby promienie świetlne były podstawą do rozważań na temat słońca.

Jaki kształt wyznacza zero w układzie kartezńjakim? Jest forma która go nie posiada.znaczy tego kształtu. Zero nie jest niczym. Hehe
24-03-2016 16:34 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Jaki kształt wyznacza zero w układzie kartezńjakim?

'kartezń' jakim?

>Jaki kształt wyznacza zero w układzie kartezńjakim?

Kształt jajec holenderskich i zbuków.

Drobner, zero zero siedem
24-03-2016 16:53 
 Ocena 2 na 4
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
Powiedz jeszcze coś śmiesznego, to udowodnię ze zero istnieje.
24-03-2016 16:59 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Powiedz jeszcze coś śmiesznego

To banalnie łatwe powiedzieć coś śmiesznego np.: "handzlik myśli".

>... to udowodnię ze zero istnieje.

No to udowodnij.

Drobner, nieudowodniony
24-03-2016 17:13 
 Ocena 3 na 3
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>Powiedz jeszcze coś śmiesznego
>To banalnie łatwe powiedzieć coś śmiesznego np.: "handzlik myśli".
>>... to udowodnię ze zero istnieje.
>No to udowodnij.
>Drobner, nieudowodniony

czy żart o dwóch studentach, z których jeden jest bystry a drugi jest studentem, cie bawi?

Zero istnieje. Jeżeli przyjmimemy zasadę nieoznaczonosci.
24-03-2016 17:20 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
A wiesz, jak utrzymać głupka w niepewności?

666
24-03-2016 17:22 
 Ocena 1 na 3
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>A wiesz, jak utrzymać głupka w niepewności?

No np kot kwantowy znajduje się w stanie, który można określić zerem.
24-03-2016 17:33 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>No np kot kwantowy znajduje się w stanie, który można określić zerem.

Twój intelekt jest zdecydowanie lepszym przykładem.
25-03-2016 11:35 
 Ocena 1 na 3
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>No np kot kwantowy znajduje się w stanie, który można określić zerem.
>Twój intelekt jest zdecydowanie lepszym przykładem.

mój intelekt jest przykładem. dziękuje.

ale wracając do tematu. jeżeli zero jest formą nieokreśloną, toto znaczy, że coś może istnieć bez definicji czy twierdzenia czy opisu.

trójkątny okrąg na przykład - jeżeli coś nie istnieje nie da się tego opisać?

odpowiadając na to pytanie trzeba byłoby się zastanowić czym jest "istnienie"?

oczywiście fakt, że nie można opisać czegoś co nie istnieje nie wyklucza opisu rzeczy, które nie istnieją.

nie można nazwać czegoś o czym nie wiemy. natomiast możemy tworzyć rzeczy, które nie istnieją.

początek jest czymś co próbujemy zdefiniować, ale nie możemy ze względu na to, że go nie ma. co nie znaczy, że go nie było.

jajko czy kura? pytanie jest głupie bo zakłada już istnienie. tak samo myśląc o początku zakładamy, że coś wcześniej istniało.

rozumiesz drobner absurdalność?
25-03-2016 12:28 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>... fakt, że nie można opisać czegoś co nie istnieje nie wyklucza opisu rzeczy, które nie istnieją.

Cytat z epikryzy: "wypowiedzi nielogiczne, w ich treści urojenia prześladowcze, religijne"
(www.forumo(*)yłem-zdrowy/#entry3266181)

Jak widać: niewiele pomogli...

szatanista Drobnerysta
25-03-2016 14:45 
 Ocena 2 na 4
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)

>szatanista Drobnerysta

moi ludzie już Cię namierzyli.



25-03-2016 14:54 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>szatanista Drobnerysta
>moi ludzie już Cię namierzyli.

O! Jeszcze 'zespół Macierewicza' z 'zespołem Ziobry' Ci się przypałętał!

Jak Ci się tak pogarsza, to tylko się modlić.
Do Mateńki... czarnej!

Drobner, in-zorcysta
25-03-2016 15:16 
 Ocena 2 na 4
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>>szatanista Drobnerysta
>>moi ludzie już Cię namierzyli.
>O! Jeszcze 'zespół Macierewicza' z 'zespołem Ziobry' Ci się przypałętał!
>Jak Ci się tak pogarsza, to tylko się modlić.
>Do Mateńki... czarnej!
>Drobner, in-zorcysta
>

twoje poczucie humoru, jest jak odcisk palca.
25-03-2016 15:32 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>twoje poczucie humoru, jest jak odcisk palca.

Szukaj wśród Chińczyków... albo Chińczyczek...

Drobner, ryżojad
25-03-2016 15:48 
 Ocena 2 na 4
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>twoje poczucie humoru, jest jak odcisk palca.
>Szukaj wśród Chińczyków... albo Chińczyczek...
>Drobner, ryżojad

drobner to ja ciebie muszę szukać?
25-03-2016 19:35 
 0 na 2
Drobner (19539 punktów)
>drobner to ja ciebie muszę szukać?

Nie. Jestem bliziutko...

Diabner
25-03-2016 19:37 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>drobner to ja ciebie muszę szukać?
>Nie. Jestem bliziutko...
>Diabner

Drobnerze, nie daj się szukać Handzlikowi

Hanek. Obecnie na lewym brzegu
25-03-2016 20:16 
 0 na 2
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>>drobner to ja ciebie muszę szukać?
>>Nie. Jestem bliziutko...
>>Diabner
>Drobnerze, nie daj się szukać Handzlikowi
>Hanek. Obecnie na lewym brzegu

naprawdę panowie konsekwentnie uprawiacie kabaret obsadzając mnie w roli błazna. może wystarczy?

chętnie porozmawiam o tym co napisałem. a może porozmawiamy o tym:

parodks jest jak biały kruk. przyklad nie przeczy temu,że kruki są czarne tylko mówi o odstępstwie, że nie wszystkie kruki muszą być czarne. na tym polega ciekawość paradoksu, że pomimo sprzeczności nie przeczy logice. ktoś powie. no dobrze, ale jak to nie przeczy skoro kruke są tylko czarne? istnienie białego kruka nie wyklucza istnienia czarnych.

czy to dowodzi, że wyjątek potwierdza regułę?
25-03-2016 20:28 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
a o co Ci chodzi?
25-03-2016 21:03 
 Ocena 2 na 4
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>a o co Ci chodzi?
>

O zainteresowanie jego skromną osobą tego pragnie. A mi pozostaje się dalej dopytywać o to co robi na tym forum moderacja.
25-03-2016 21:03 
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>naprawdę panowie konsekwentnie uprawiacie kabaret obsadzając mnie w roli błazna. może wystarczy?

Oni wcale tego nie robią, nie muszą.

Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
25-03-2016 20:33 
 0 na 2
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>drobner to ja ciebie muszę szukać?
>Nie. Jestem bliziutko...
>Diabner

jesteś przykry. to tak jakby agent tajnych służb specjalnych wszedł do ambasady i powiedział - jestem agentem tajnych służb specjalnych obcego wywiadu!!

smutne?
25-03-2016 20:50 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>jesteś przykry. to tak jakby agent tajnych służb specjalnych wszedł do ambasady i powiedział - jestem agentem tajnych służb specjalnych obcego wywiadu!!

Każdym swoim wpisem na Racjonaliście przedstawiasz się jeszcze bardziej soczyście:

"Dzień dobry, jestem kretynem".

Drobner
(www.racjonalista.pl/forum.php/s,673285#w673484)
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)

>"Dzień dobry, jestem kretynem".
Tak się czuje, ale moje IQ mówi co innego. Komu wierzyć w dzisiejszych czasach?
26-03-2016 07:06 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>>"Dzień dobry, jestem kretynem".
>Tak się czuje, ale moje IQ mówi co innego. Komu wierzyć w dzisiejszych czasach?

Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i IQ
26-03-2016 07:13 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>>"Dzień dobry, jestem kretynem".
>Tak się czuje, ale moje IQ mówi co innego. Komu wierzyć w dzisiejszych czasach?

1. Lekarzom.
2. Satanistom.

Drobner, 2 w 1
26-03-2016 07:53 
 Ocena 1 na 1
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>>"Dzień dobry, jestem kretynem".
>>Tak się czuje, ale moje IQ mówi co innego. Komu wierzyć w dzisiejszych czasach?
>1. Lekarzom.
>2. Satanistom.
>Drobner, 2 w 1

1.jestem nieuleczalnie chory? po co się leczyć? przecież. drobner myśl.
2.moje poczucie estetyki nie pozwala mi patrzeć na gówno i się nim zachwycać.
26-03-2016 08:01 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
> moje poczucie estetyki nie pozwala mi patrzeć na gówno i się nim zachwycać.

Twoje wpisy nam też się nie podobają...

Drobner, aturpista
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Twoje wpisy nam też się nie podobają...
>Drobner, aturpista

no nawet sataniści mają uczucia.
26-03-2016 19:07 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>2.moje poczucie estetyki nie pozwala mi patrzeć na gówno i się nim zachwycać.

Okiem sie zachwycasz, uzywajac je jako dowod koronny za istnieniem Jahwe (przeciez tak piekna i skomplikowana cudownosc nie mogla wyewoluowac ergo musial ja stworzyc Jahwe ergo Jahwe musi istniec) a gownem, ktore tez musial sobie wymyslec Jahwe (ewolucji nie ma ergo gowno nie moglo wyewoluowac) brzydzisz sie?

Jakimi dzielami Jahwe brzydzisz sie jeszcze?
26-03-2016 19:31 
 Ocena 1 na 1
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)

>Jakimi dzielami Jahwe brzydzisz sie jeszcze?

początek nie może zakładać wcześniejszego istnienia.

brakiem zrozumienia. każda reakcja czy zachowanie jest czegoś wynikiem. negatywne emocje wynikają z braku zrozumienia.
26-03-2016 19:36 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Nie odpowiedziales na pytanie.

Jakimi dzielami Jahwe brzydzisz sie?
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Nie odpowiedziales na pytanie.
>Jakimi dzielami Jahwe brzydzisz sie?
>
kobietami.
oportunista (1711 punktów)
A skąd ta sugestia, że Bóg potrafi mówić. Czy zakładając, że istota nieskończenie doskonała wyraża swe kaprysy artykułując je mową, słowami,myślami, nie wsadzasz jej w kalosze naszych ludzkich ograniczeń?
25-03-2016 15:11 
 Ocena 2 na 4
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>A skąd ta sugestia, że Bóg potrafi mówić. Czy zakładając, że istota nieskończenie doskonała wyraża swe kaprysy artykułując je mową, słowami,myślami, nie wsadzasz jej w kalosze naszych ludzkich ograniczeń?

zadając pytanie postawiłeś założenie na którym je oparłeś i każesz mi na nie odpowiadać?

jedyne co mnie ogranicza używając słów to kreatywność. podobnie ogranicza mnie ołówek i kartka papieru. ale zawsze mogą zacząć rysować poza nią. jedyna wadą jest ołówek, który może się zużyć.

takim ołówkiem może być czas, a kartką życie.

więc co Ciebie jako człowieka ogranicza?

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365