Racjonalista - Strona głównaDo treści
Blokowanie reklam w internecie... czy to moralne?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
16-04-2016 18:02vifix (2315 punktów)Blokowanie reklam w internecie... czy to moralne?
Nie uważacie, że blokowanie reklam w internecie jest moralnie karygodne? Przypuśćmy, że ktoś ma stronę, za którą płaci i ją utrzymuje, w zamian od użytkowników wymaga opłaty np. 1 zł miesięcznie. Jeżeli użytkownik nie zapłaci to ma na ekranie wielki baner zasłaniający całą treść. Jednak niektórzy użytkownicy używają oprogramowania, które blokuje ten baner. To trochę tak jakby przed wejście do autobusu trzeba było kasować bilety aby drzwi się otworzyły, ale niektórzy używaliby fałszywych biletów i w ten sposób korzystaliby z usług za darmo.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>Nie uważacie, że blokowanie reklam w internecie jest moralnie karygodne? Przypuśćmy, że ktoś ma
>stronę, za którą płaci i ją utrzymuje, w zamian od użytkowników wymaga opłaty np. 1 zł miesięcznie.
>Jeżeli użytkownik nie zapłaci to ma na ekranie wielki baner zasłaniający całą treść. Jednak
>niektórzy użytkownicy używają oprogramowania, które blokuje ten baner. To trochę tak jakby przed
>wejście do autobusu trzeba było kasować bilety aby drzwi się otworzyły, ale niektórzy używaliby
>fałszywych biletów i w ten sposób korzystaliby z usług za darmo.

Osobiście uważam że jest to moralne a do tego nawet wskazane.Mam net mobilny,limit danych 20 GB na miesiąc.Ktoś chce zarabiać na reklamach?Doskonale to rozumiem.Biznes musi się kręcicić ale wypraszam sobie wciskania bez pytania mnie o zgodę filmów rekalmowych.Wiele po 30,40 czy nawet 50 MB w które często wstawia się reklamy na początek jakiegoś filmiku z wydarzenia mega ważnego śmieciowego tematu.Do tego bardzo często chowa się taki filmik na dole jakiegoś artykułu i zanim przewiniesz stronę MB sobie lecą.Czy coś takiego jest moralne?Koniec końców pieniądze trzeba ostatecznie zarabiać uczciwie.Nie wadzą mi linki reklamowe czy fotki na które sobie zerknę lub nie i w które można sobie kliknąć jak mnie zaciekawią.Ale chcę mieć zwyczajnie wybór.Nachalna reklama.To już nic nie znaczy??
vifix (2315 punktów)
>Czy coś takiego jest moralne?Koniec końców pieniądze trzeba ostatecznie zarabiać uczciwie.
Wydaję mi się, że powiedziałby tak każdy fałszujący wspomniane przeze mnie bilety uznający, że bilety są za drogie a więc sposób zarabiania nie jest uczciwy.
16-04-2016 21:52 
 Ocena 1 na 1
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>>Czy coś takiego jest moralne?Koniec końców pieniądze trzeba ostatecznie zarabiać uczciwie.
>Wydaję mi się, że powiedziałby tak każdy fałszujący wspomniane przeze mnie bilety uznający, że bilety są za drogie a więc sposób zarabiania nie jest uczciwy.

Piękny przykład wyrwania zdania z kontekstu.Czyżby skrót myślowy?Zbyt subtelnie??Osobiście wolę zasadę że towar jest wart tyle ile skłonny jest za niego zapłacić klient.A dla oszusta cena będzie zawsze problemem.Może napisz książkę o uczciwych reklamach i reklamodawcach.I o tym jak reklama mówi zawsze i tylko prawdę....Mocna rzecz Ale pamiętaj.Koniecznie dopilnuj żeby ktoś inny nie napisał tego semego tylko o wiele lepiej i taniej od ciebie.Powodzenia
vifix (2315 punktów)
>Piękny przykład wyrwania zdania z kontekstu.Czyżby skrót myślowy?Zbyt subtelnie??
Cóż... jeżeli uważasz, że zmieniłem sens Twojej wypowiedzi to proszę powiedz o co chodzi bo ja niczego celowo nie zrobiłem

>Osobiście wolę zasadę że towar jest wart tyle ile skłonny jest za niego zapłacić klient.A dla oszusta cena będzie zawsze problemem.Może napisz książkę o uczciwych reklamach i reklamodawcach.I o tym jak reklama mówi zawsze i tylko prawdę....Mocna rzecz Ale pamiętaj.Koniecznie dopilnuj żeby ktoś inny nie napisał tego semego tylko o wiele lepiej i taniej od ciebie.Powodzenia
Rozumiem, że chodzi Ci o to, że skoro ktoś oszukuje to to usprawiedliwia oszustwo?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Moralność to dobry temat rozważań dla etyków, w biznesie liczy się czas i pieniądz. Wynika stąd, że jeżeli blokowanie reklam oszczędza czyjeś pieniądze i czas, to można na tym zrobić biznes. Bez obaw, moralność jakoś do tego się przystosuje.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
vifix (2315 punktów)
Na sprzedaży fałszywych biletów też można zarobić, w końcu po co etyka, liczy się kasa.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Na sprzedaży fałszywych biletów też można zarobić, w końcu po co etyka, liczy się kasa.

Nie widzę analogii. Zechciałbyś wykazać, że uzasadnione jest doszukiwanie się jej w tym przypadku?


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
vifix (2315 punktów)
>>Na sprzedaży fałszywych biletów też można zarobić, w końcu po co etyka, liczy się kasa.
>Nie widzę analogii. Zechciałbyś wykazać, że uzasadnione jest doszukiwanie się jej w tym przypadku?

No, napisałeś "Wynika stąd, że jeżeli blokowanie reklam oszczędza czyjeś pieniądze i czas, to można na tym zrobić biznes. Bez obaw, moralność jakoś do tego się przystosuje."
Chyba każda działalność przestępcza oszczędza czyiś czas i pieniądze więc, zgodnie z Tą logiką, jeśli ktoś w ten sposób robi biznes to jest to moralne bo moralność się dostosuję.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Jak już zaznaczyłem, to nie jest kwestia moralności, ale pomysłu na biznes, który oszczędzi komuś czas i pieniądze. Oczywiście, najłatwiej i najtaniej byłoby założyć, że typowy internauta powinien odczuwać skrupuły moralne przed blokowaniem reklam, które to skrupuły skutecznie powstrzymają go przed stosowaniem takich praktyk. W rzeczywistości jednak takie chwalebne przesądy okazują się dla właścicieli serwisów internetowych raczej zgubne...


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
vifix (2315 punktów)
>Jak już zaznaczyłem, to nie jest kwestia moralności, ale pomysłu na biznes, który oszczędzi komuś czas i pieniądze.
Ale przecież ja właśnie o tym napisałem, że patrząc na to z tej perspektywy tzn. odrzucając moralność to wszystko jest tylko biznesem np. produkcja fałszywych biletów czy banknotów.

>W rzeczywistości jednak takie chwalebne przesądy okazują się dla właścicieli serwisów internetowych raczej zgubne...
Co przez to rozumiesz?
17-04-2016 05:59 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Ale przecież ja właśnie o tym napisałem, że patrząc na to z tej perspektywy tzn. odrzucając moralność to wszystko jest tylko biznesem np. produkcja fałszywych biletów czy banknotów.

Powtarzam, że moralność nie ma tu nic do rzeczy.

>>W rzeczywistości jednak takie chwalebne przesądy okazują się dla właścicieli serwisów internetowych raczej zgubne...
>Co przez to rozumiesz?

Rozumiem przez to: Jeśli internauci blokują twoje reklamy, to zmień modus operandi w taki sposób, byś nie musiał wymyślać kolejnych sposobów, jak te reklamy targetowi wciskać na siłę, ale na taki, by targety same chciały te reklamy kraść.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
17-04-2016 09:52 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
@vivix - blokowanie reklam nie jest nielegalne. Fałszowanie biletów jest nielegalne i karalne. Myślisz o legalności, a piszesz o moralności.

"Głupi jak Niemiec"
vifix (2315 punktów)
Za przeproszeniem, skąd Ty wiesz o czym ja myślę. Doskonale wiem co jest legalne a co nie jest. Myślałem jednak, że na tym forum jest trochę mniejsza skłonność do dwulicowości
Matix (5786 punktów)
Z Twoich postów wynika, że tak myślisz, ale skoro zaprzeczasz to ok. Mógłbyś wyjaśnić nieco dosadniej o co biega?

"Głupi jak Niemiec"
vifix (2315 punktów)
>Z Twoich postów wynika, że tak myślisz, ale skoro zaprzeczasz to ok. Mógłbyś wyjaśnić nieco dosadniej o co biega?

Co ma wspólnego z tematem dyskusji to co jest legalne a co nie w tej chwili? Ja twierdzę, że blokowanie reklam jest niemoralne bo to takie fałszowanie biletów komunikacyjnych.
vifix (2315 punktów)
>Powtarzam, że moralność nie ma tu nic do rzeczy.
Czyli jak ktoś Cię okradnie to też tak powiesz?

>Rozumiem przez to: Jeśli internauci blokują twoje reklamy, to zmień modus operandi w taki sposób, byś nie musiał wymyślać kolejnych sposobów, jak te reklamy targetowi wciskać na siłę, ale na taki, by targety same chciały te reklamy kraść.
Jeśli dobrze zrozumiałem uważasz, że fałszowanie biletów to nic złego a jeśli właściciel czuje się okradany to sobie ma zrobić takie zmiany by złodzieje chcieli za te bilety płacić?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Czyli jak ktoś Cię okradnie to też tak powiesz?

A Twoim zdaniem, miałbym być do tego stopnia głupcem, by liczyć na moralne skrupuły złodzieja?

>Jeśli dobrze zrozumiałem uważasz, że fałszowanie biletów to nic złego a jeśli właściciel czuje się okradany to sobie ma zrobić takie zmiany by złodzieje chcieli za te bilety płacić?

Dualizm dobro - zło nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi o spadające wpływy ze sprzedaży legalnych biletów, co zagraża opłacalności biletowanego przedsięwzięcia. Jeśli się nie mylę, obecnie standardem są bilety zabezpieczone tokenem.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
vifix (2315 punktów)
>A Twoim zdaniem, miałbym być do tego stopnia głupcem, by liczyć na moralne skrupuły złodzieja?
Oczywiście, że nie... pytanie czy To jest złodziej. Bo z tego co widzę chyba większość tutaj osób wypowiadających się nie widzi złodzieja w blokującym reklamy a w fałszerzu biletów już tak, choć, moim zdaniem, obaj to złodzieje.

>Dualizm dobro - zło nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi o spadające wpływy ze sprzedaży legalnych biletów, co zagraża opłacalności biletowanego przedsięwzięcia. Jeśli się nie mylę, obecnie standardem są bilety zabezpieczone tokenem.
A co to ma wspólnego z tematem. Pytałem czy fałszowanie biletów jest moralne w stosunku do blokowania reklam, które sprowadza się do tego samego, zmniejszenia zarobku usługodawcy.
19-04-2016 20:48 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Właściciel mienia troska się o to, jak je zabezpieczyć, a ten, kto ma na nie ochotę, o to, jak wejść w jego posiadanie. Na jałowe spekulacje o tym, co jest bardziej moralne, a co mniej, nie widzę tu miejsca. Jeśli reklamodawcy zależy na dotarciu do targetu, to powinien się troskać przede wszystkim o to, co zrobić, by to skutecznie osiągnąć, a nie o to, czy zamierzony odbiorca reklamy postępuje wobec niego moralnie czy nie. Nie zaprzeczam zupełnie znaczeniu kwestii moralnych w biznesie, ale moralność nie może w biznesie przeszkadzać, a tak się może stać, gdy oderwane umysłowe rozważania zastępują poszukiwanie konkretnych, nowych pomysłów na reklamę i marketing.



"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
vifix (2315 punktów)
>Właściciel mienia troska się o to, jak je zabezpieczyć, a ten, kto ma na nie ochotę, o to, jak wejść w jego posiadanie. Na jałowe spekulacje o tym, co jest bardziej moralne, a co mniej, nie widzę tu miejsca.
Czyli osobę używającą adblocka uznajesz za takiego samego człowieka jak osobę stosującą fałszywe bilety i jeżdżącą na gapę bo na jałowe spekulacje o tym, co jest bardziej moralne, a co mniej, nie widzisz tu miejsca?
20-04-2016 19:06 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Czyli osobę używającą adblocka uznajesz za takiego samego człowieka jak osobę stosującą fałszywe bilety i jeżdżącą na gapę bo na jałowe spekulacje o tym, co jest bardziej moralne, a co mniej, nie widzisz tu miejsca?

Co wielce prawdopodobne, nie ma dwóch takich samych ludzi (nawet między rodzeństwem jednojajowym ujawniają się w ontogenezie pewne różnice), więc pytanie o to, czy ktoś uznaje kogoś za takiego samego człowieka co inną osobę, ma sens tylko wtedy, gdy ktoś ulega złudzeniu, że występowanie dwóch takich samych osób jest możliwe. Oczywiście, ignorant ulegający takim iluzjom, może zadawać sobie i innym takie i podobne pytania, z czego niekoniecznie wynika jednak, że są one sensowne.

Idąc dalej, bilety są fałszywe jedynie wówczas, gdy zostanie to wykryte i ujawnione, to jest - ich fałszywość lub autentyzm zależą od obserwatora. Dopóki fałszerstwo nie zostanie wykryte, bilety fałszywe i autentyczne są nie do odróżnienia. Na przykład, w czasie II wojny światowej Niemcy fałszowali na potęgę brytyjskie funty, które krążyły sobie w światowej gospodarce, dopóki nie zostały ściągnięte z rynku przez Bank Anglii, czego dokonywano w ścisłej tajemnicy. Oficjalnie więc fałszywe funty nigdy nie istniały, a nawet te podrobione funty były pod pewnymi względami lepsze. Podobnie jest z jeżdżeniem na gapę. Nikt nie jest gapowiczem, dopóki nie zostanie mu to udowodnione. Do tego momentu wszyscy są wzorowymi użytkownikami środków komunikacji publicznej. Aby to zmienić, trzeba po prostu udoskonalić system kontroli podróżnych pod kątem sumienności uiszczania umownej opłaty za przejazd. Jak widać, jakiekolwiek jałowe dyskusje na temat moralności są tu zupełnie zbędne.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
dajmonion (3663 punktów)
A czy to, że reklamy w internecie działają jak narkotyk jest moralne? Specjalne algorytmy bazując na Twojej aktywności w internecie dobierają reklamy tak aby odznaczały się bardzo wysokim stopniem trafności jeśli chodzi o Twoje potrzeby. Walka z reklamami to walka o wolność.


dajmonion
vifix (2315 punktów)
>Walka z reklamami to walka o wolność.
A walka z wymogiem płacenia za leki to pewnie walka o wolny dostęp do zdrowia
17-04-2016 11:19 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
Nie mam nic przeciwko reklamom jako takim, ale nie muszą być wszechobecne tym bardziej jeśli uwzględni się ich siłę działania w internecie. Dlatego porównanie osób blokujących reklamy do drobnych cwaniaczków unikających płacenia za bilety w autobusie uważam za nietrafione.


dajmonion
vifix (2315 punktów)
A czym się różni osoba mówiąca, że reklamy są wszechobecne więc je blokuje od osoby mówiącej, że wkurza go ta wszechobecność opłat więc nie widzi niczego niewłaściwego w fałszowaniu biletów?
dajmonion (3663 punktów)
Silny wpływ reklam internetowych to nowe zjawisko uwarunkowane szybkim rozwojem świata cyfrowego. Prasa pisze o tym od dawna. Algorytmy potrafią stworzyć profil twojej osobowości, który będzie trafniejszy niż charakterystyka Twoich znajomych czy nawet przyjaciół.

dajmonion
vifix (2315 punktów)
Super
I co to ma wspólnego z uchylaniem się od korzystanie z usług zgodnie z życzeniem usługodawcy?
17-04-2016 13:38 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
Nie widziałem w mojej umowie z dostawcą internetu zakazu blokowania reklam.

"Głupi jak Niemiec"
vifix (2315 punktów)
>Nie widziałem w mojej umowie z dostawcą internetu zakazu blokowania reklam.
Ja również nie podpisywałem umowy,w której byłby zakaz fałszowania biletów. Rozumiem, że nie uznałbyś mnie za oszusta gdybym posługiwał się fałszywymi biletami i nie dał zarabiać, moim zdanie, zdziercy?
dajmonion (3663 punktów)
>Super
>I co to ma wspólnego z uchylaniem się od korzystanie z usług zgodnie z życzeniem usługodawcy?
Wątek dotyczy moralności, a z moralnością ma to już coś wspólnego. Powód blokowania nie jest błahy. Niech sobie reklamy będą, ale nie wszędzie.
Zresztą nie odpowiedziałeś na moje pytanie, czyli jako dostarczyciel reklam gotów byłbyś pewnie machnąć ręką i stwierdzić, że przesadzam. To ja w takim razie też macham ręką i blokuję.

dajmonion
vifix (2315 punktów)
>Wątek dotyczy moralności, a z moralnością ma to już coś wspólnego. Powód blokowania nie jest błahy. Niech sobie reklamy będą, ale nie wszędzie.
Ale czy Ty nie rozumiesz, że dokładnie w ten sam sposób może myśleć fałszerz biletów? Powód fałszowania nie jest błahy, niech opłaty będą ale nie takie i tylko do 15:00.

>Zresztą nie odpowiedziałeś na moje pytanie, czyli jako dostarczyciel reklam gotów byłbyś pewnie machnąć ręką i stwierdzić, że przesadzam. To ja w takim razie też macham ręką i blokuję.
A fałszerz używa fałszywych biletów, oboje więc oszukujecie, pasożytując na dostawcy usług.
dajmonion (3663 punktów)
>>Wątek dotyczy moralności, a z moralnością ma to już coś wspólnego. Powód blokowania nie jest błahy. Niech sobie reklamy będą, ale nie wszędzie.
>Ale czy Ty nie rozumiesz, że dokładnie w ten sam sposób może myśleć fałszerz biletów? Powód fałszowania nie jest błahy, niech opłaty będą ale nie takie i tylko do 15:00.
Jeżeli ktoś Ci tłumaczy, że reklamy naruszają wolność czyli de facto godność a Ty to sobie ignorujesz i twierdzisz, że problemu nie ma widząc tylko krzywdę jednej strony i forsując interes tylko jednej strony, to mam wątpliwości, czy jesteś odpowiednią osobą do rozmów o moralności.
Twierdzisz, że sytuacja jest analogiczna z biletami. Trudno mi sobie jednak wyobrazić jak bilety mogłyby naruszać czyjąś godność (nie mylić z wygodą). Sam zresztą tego nie wyjaśniłeś.
>>Zresztą nie odpowiedziałeś na moje pytanie, czyli jako dostarczyciel reklam gotów byłbyś pewnie machnąć ręką i stwierdzić, że przesadzam. To ja w takim razie też macham ręką i blokuję.
>A fałszerz używa fałszywych biletów, oboje więc oszukujecie, pasożytując na dostawcy usług.
To dostawca usług pasożytuje na mnie używając narzędzia działającego jak narkotyk. To dostawca usług próbuje zrobić że mnie kukiełkę a jak się szamocę to mi wmawia, że się zachowuję niemoralnie. Wiesz co taki dostawca może sobie zrobić z taką moralnością?
>

dajmonion
vifix (2315 punktów)
>Jeżeli ktoś Ci tłumaczy, że reklamy naruszają wolność czyli de facto godność a Ty to sobie ignorujesz i twierdzisz, że problemu nie ma widząc tylko krzywdę jednej strony i forsując interes tylko jednej strony, to mam wątpliwości, czy jesteś odpowiednią osobą do rozmów o moralności.
Jeżeli ktoś Ci tłumaczy, że opłaty za przejazd autobusem naruszają wolność czyli de facto godność a Ty to sobie ignorujesz i twierdzisz, że problemu nie ma widząc tylko krzywdę jednej strony i forsując interes tylko jednej strony, to mam wątpliwości, czy jesteś odpowiednią osobą do rozmów o moralności.

>Trudno mi sobie jednak wyobrazić jak bilety mogłyby naruszać czyjąś godność (nie mylić z wygodą). Sam zresztą tego nie wyjaśniłeś.
Zabawne. A Ty wyjaśniłeś w jaki sposób reklamy naruszają godność? A nawet jeślibyś wytłumaczył to i tak niczego to nie zmienia bo w taki sam sposób fałszerz biletów może Ci wytłumaczyć, że opłaty za przejazd autobusem naruszają jego godność więc używa fałszywych biletów.

>To dostawca usług pasożytuje na mnie używając narzędzia działającego jak narkotyk. To dostawca usług próbuje zrobić że mnie kukiełkę a jak się szamocę to mi wmawia, że się zachowuję niemoralnie. Wiesz co taki dostawca może sobie zrobić z taką moralnością?
No cóż... przynajmniej wiem, co byś powiedział właścicielowi firmy transportowej, który złapał by Cię na używaniu fałszywych biletów i jeździe na gapę.
dajmonion (3663 punktów)
>>Jeżeli ktoś Ci tłumaczy, że reklamy naruszają wolność czyli de facto godność a Ty to sobie ignorujesz i twierdzisz, że problemu nie ma widząc tylko krzywdę jednej strony i forsując interes tylko jednej strony, to mam wątpliwości, czy jesteś odpowiednią osobą do rozmów o moralności.
>Jeżeli ktoś Ci tłumaczy, że opłaty za przejazd autobusem naruszają wolność czyli de facto godność a Ty to sobie ignorujesz i twierdzisz, że problemu nie ma widząc tylko krzywdę jednej strony i forsując interes tylko jednej strony, to mam wątpliwości, czy jesteś odpowiednią osobą do rozmów o moralności.
Niczego nie zignorowałem. Podałem rozwiązanie problemu czyli reklamy tak, ale nie wszędzie. Ty tymczasem nie zaproponowałeś żadnego rozwiązania tylko w kółko nawijasz o tych biletach.
>>Trudno mi sobie jednak wyobrazić jak bilety mogłyby naruszać czyjąś godność (nie mylić z wygodą). Sam zresztą tego nie wyjaśniłeś.
>Zabawne. A Ty wyjaśniłeś w jaki sposób reklamy naruszają godność?
Tak. Cały czas o tym nawijam.
>A nawet jeślibyś wytłumaczył to i tak niczego to nie zmienia bo w taki sam sposób fałszerz >biletów może Ci wytłumaczyć, że opłaty za przejazd autobusem naruszają jego godność więc używa >fałszywych biletów.
To głupotę by powiedział, bo bilety to nie kwestia wolności czy jej braku a mniejszej lub większej swobody poruszania się. Zdaje się, że nie łapiesz różnicy.


dajmonion
25-04-2016 00:47 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
Wyobraź sobie, że żyjemy w czasach zanim zabroniono reklamy podprogowej. I wobec tego na każdej stronie internetowej można takową znaleźć. Wiadomo skądinąd, że taka reklama ma silny wpływ na ludzi. Zatem ludzie zaczynają ją blokować. Pojawiasz się następnie Ty i mówisz: Nie róbcie tego bo to tak jakbyście fałszowali bilety. Rzecz jednak w tym, że walka o wolność w jednym i w drugim przypadku to nie to samo. Czym innym jest ograniczenie wolności z braku kasy, a czym innym pod wpływem narkotyków, reklam podprogowych czy współczesnych reklam, które też mają wyjątkowo silne działanie. Pieniądze można sobie zarobić i stać się bardziej wolnym w sensie komunikacyjnym. Nie można jednak stać się bardziej wolnym dopóki jest się pod wpływem narkotyku. Narkotyku można się tylko pozbyć. A więc na przykład poprzez blokowanie reklam.
Dlatego Twój przykład z biletami jest całkowicie poroniony. I dlatego fałszerz biletów nie może twierdzić, że walczy o swoją wolność i godność, a blokujący reklamy może.

dajmonion
25-04-2016 22:13 
 Ocena 3 na 3
Dean11 (302 punktów)
Odnośnie analogii- oglądam teoretycznie bezpłatną telewizję. Przerwa na reklamę - idę robić herbatę lub przełączam kanał. Moralne czy nie?
26-04-2016 10:07 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
>Odnośnie analogii- oglądam teoretycznie bezpłatną telewizję. Przerwa na reklamę - idę robić herbatę lub przełączam kanał. Moralne czy nie?
>
ZŁODZIEJ!

Wzruszają mnie nutrie.
oregani (375 punktów)
(zablokowany)
Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, że kto chce 1 zł, a jak nie zapłacę wyświetla baner zasłaniający całą stronę. Możesz podrzucić taki adres?
vifix (2315 punktów)
Przykre, że nie potrafisz uruchomić wyobraźni.
Matix (5786 punktów)
Reklamy na mnie nie działają więc za niemoralne uważam ich wciskanie mi na siłę. A że nie jestem chrześcijaninem i nie nadstawiam drugiego policzka to oddaję.

"Głupi jak Niemiec"
vifix (2315 punktów)
Wydaję mi się, że powiedziałby tak każdy fałszujący wspomniane przeze mnie bilety uznający, że bilety są za drogie a więc sposób zarabiania nie jest uczciwy/niemoralny.
ZaKotem (8733 punktów)
>Nie uważacie, że blokowanie reklam w internecie jest moralnie karygodne? Przypuśćmy, że ktoś ma
>stronę, za którą płaci i ją utrzymuje, w zamian od użytkowników wymaga opłaty np. 1 zł miesięcznie.
>Jeżeli użytkownik nie zapłaci to ma na ekranie wielki baner zasłaniający całą treść. Jednak
>niektórzy użytkownicy używają oprogramowania, które blokuje ten baner. To trochę tak jakby przed
>wejście do autobusu trzeba było kasować bilety aby drzwi się otworzyły, ale niektórzy używaliby
>fałszywych biletów i w ten sposób korzystaliby z usług za darmo.

Korztstając z autobusu, zawierasz pewną umowę cywilno - prawną, a bilet jest dowodem na to. Jazda bez biletu jest naruszeniem umowy, zaś falszowanie biletu jest oszustwem. Z samym oglądaniem stron nie wiąże się żadna umowa (chyba że podpisujesz na oglądanej stronie jakiś cyfrograf, ale to juz inna sytuacja) więc żadnej nie naruszasz. To, w jaki sposób, z pomocą jakich programów oglądasz wystawioną stronę, zależy tylko od ciebie. W opisanym przypadku możesz zawrzeć umowę polegającą na tym, że strona nie wyświetla reklam, albo możesz jej nie zawierać i sam, nie łamiąc żadnej umowy, za pomocą swojego programu nie dopuścić do ich wyświetleń.

Wzruszają mnie nutrie.
vifix (2315 punktów)
>Z samym oglądaniem stron nie wiąże się żadna umowa (chyba że podpisujesz na oglądanej stronie jakiś cyfrograf, ale to juz inna sytuacja) więc żadnej nie naruszasz.
Nie pamiętam abym kiedykolwiek podpisywał umowę wsiadając do autobusu.
17-04-2016 16:52 
 Ocena 6 na 6
ZaKotem (8733 punktów)
>>Z samym oglądaniem stron nie wiąże się żadna umowa (chyba że podpisujesz na oglądanej stronie jakiś cyfrograf, ale to juz inna sytuacja) więc żadnej nie naruszasz.
>Nie pamiętam abym kiedykolwiek podpisywał umowę wsiadając do autobusu.
>
Nie trzeba nic podpisywać, żeby zawrzeć umowę. Jak kupujesz jaja od baby, to zawierasz umowę kupna-sprzedaży. Umowa na przejazd jest zawarta wraz z kupieniem biletu. Ponieważ zazwyczaj przewoźnik nie pozwala na korzystanie ze swojej własności tym, którzy umowy nie zawarli, jazda na gapę jest naruszeniem czyjejś własności. Oglądanie strony internetowej w żaden sposób takim naruszeniem nie jest, tak jak nie może nim być oglądanie, nawet bardzo dokładne, autobusu stojącego na drodze publicznej.

Wzruszają mnie nutrie.
vifix (2315 punktów)
>Umowa na przejazd jest zawarta wraz z kupieniem biletu. Ponieważ zazwyczaj przewoźnik nie pozwala na korzystanie ze swojej własności tym, którzy umowy nie zawarli, jazda na gapę jest naruszeniem czyjejś własności.
No zobacz. Jak ostatnio kupowałem bilet to nie było tam żadnej informacji, że nie można posługiwać się fałszywymi biletami, kioskarka też mnie nie poinformowała przed zakupem. Co Ty za bilety kupujesz?

>Oglądanie strony internetowej w żaden sposób takim naruszeniem nie jest, tak jak nie może nim być oglądanie, nawet bardzo dokładne, autobusu stojącego na drodze publicznej.
Oczywiście, że nie jest, tak jak ja nie łamię żadnej umowy korzystając z fałszywego biletu bo niczego nie podpisywałem. Jestem po prostu pasożytem korzystającym z usług dostarczonych przez usługodawca, za które nic nie płacą, bo uważam, że jest cwaniakiem i żąda za dużo.
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>Nie uważacie, że blokowanie reklam w internecie jest moralnie karygodne? Przypuśćmy, że ktoś ma
>stronę, za którą płaci i ją utrzymuje, w zamian od użytkowników wymaga opłaty np. 1 zł miesięcznie.
>Jeżeli użytkownik nie zapłaci to ma na ekranie wielki baner zasłaniający całą treść. Jednak
>niektórzy użytkownicy używają oprogramowania, które blokuje ten baner. To trochę tak jakby przed
>wejście do autobusu trzeba było kasować bilety aby drzwi się otworzyły, ale niektórzy używaliby
>fałszywych biletów i w ten sposób korzystaliby z usług za darmo.

A ja zadam pytanie czy moralne jest umieszczanie 10-20 reklam po bokach strony plus jeszcze ze czterech na środku z których połowę należy zamknąć aby odczytać tekst. Czy nie jest to objaw chciwości i przegięcie w druga stronę. Programy anty reklamowe powstały właśnie ze względu na takie nieetyczne zachowanie. Zamknięcie jednej wyskakującej reklamy raz na jakiś czas dla nikogo nie było problemem zamykanie kilkunastu co stronę już jest.

Więc to nieetyczne zachowanie reklamodawców zaowocowało powstaniem takiego programu.

Można się co najwyżej zastanawiać czy nieetyczne zachowania można zwalczać nieetycznymi metodami. W tym przypadku uważam że jak najbardziej. W przypadku wielu filmów musisz wyłączyć program blokujący i wysłuchać reklamy. Wiele osób wyłącza ten program tylko dla filmów osób które mają ciekawe z ich punktu widzenia rzeczy do pokazania. Oznacza to, że to ty sam wybierasz treści które są dla ciebie na tyle ważne by obejrzeć reklamę. Bez tego jest to ci niejako odgórnie narzucane.

W życiu postępujesz bardzo podobnie. To tak jak z ulotkami wpychanymi ci na ulicy czy wrzucanymi na siłę do skrzynki. Bronisz się przed tym bo wiesz że w przeciwnym razie wrócisz do domu ze stertą ulotek reklamujących nowe pizzerie, a ze skrzynki wypadnie ci 20 kolejnych reklam. W życiu bronisz się przed tym nie biorąc reklam oraz naklejając na skrzynkę kartkę, że nie chcesz otrzymywać reklam. A w sieci instalując program blokujący reklamy.
vifix (2315 punktów)
>A ja zadam pytanie czy moralne jest umieszczanie 10-20 reklam po bokach strony plus jeszcze ze czterech na środku z których połowę należy zamknąć aby odczytać tekst.
Odpowiadam, jest tak samo moralne jak żądanie 2 zł za przejazd gdy moim zdaniem nie był on warty więcej niż 5 groszy.

>Czy nie jest to objaw chciwości i przegięcie w druga stronę. Programy anty reklamowe powstały właśnie ze względu na takie nieetyczne zachowanie.
Dokładnie z tego samego powodu produkuje się fałszywe bilety i jeździ na gapę.

>Zamknięcie jednej wyskakującej reklamy raz na jakiś czas dla nikogo nie było problemem zamykanie kilkunastu co stronę już jest.
Dobrze, że mówisz za wszystkich skoro wiesz co dla NIKOGO nie byłoby problemem. Dla Twojej wiadomości, piraci się nawet najtańsze gry.

>Więc to nieetyczne zachowanie reklamodawców zaowocowało powstaniem takiego programu.
Jakbym słyszał antykapitalistę niszczącego cudzą własność bo według niego kapitalizm to choroba i wyzysk.

>W przypadku wielu filmów musisz wyłączyć program blokujący i wysłuchać reklamy. Wiele osób wyłącza ten program tylko dla filmów osób które mają ciekawe z ich punktu widzenia rzeczy do pokazania. Oznacza to, że to ty sam wybierasz treści które są dla ciebie na tyle ważne by obejrzeć reklamę.
No tak, wiele osób najpierw ogląda film, a potem jak uzna, że aktorzy zasłużyli na chleb to sobie kupuję legalną kopie do kolekcji. Jakież to łaskawe z ich strony, prawda?

>W życiu postępujesz bardzo podobnie. To tak jak z ulotkami wpychanymi ci na ulicy czy wrzucanymi na siłę do skrzynki. Bronisz się przed tym bo wiesz że w przeciwnym razie wrócisz do domu ze stertą ulotek reklamujących nowe pizzerie, a ze skrzynki wypadnie ci 20 kolejnych reklam. W życiu bronisz się przed tym nie biorąc reklam oraz naklejając na skrzynkę kartkę, że nie chcesz otrzymywać reklam. A w sieci instalując program blokujący reklamy.
A ktoś Ci nakazuje wchodzić na strony na której są reklamy? Twój przykład byłby analogiczny gdybyś w zamian za odebranie ulotki mógł wejść sobie do księgarni i poczytać za darmo wszystko co jest tam dostępne bez ograniczeń.
19-04-2016 17:43 
 Ocena 1 na 1
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>>A ja zadam pytanie czy moralne jest umieszczanie 10-20 reklam po bokach strony plus jeszcze ze czterech na środku z których połowę należy zamknąć aby odczytać tekst.
>Odpowiadam, jest tak samo moralne jak żądanie 2 zł za przejazd gdy moim zdaniem nie był on warty więcej niż 5 groszy.
A był on wart te 5 groszy? bo jeżeli tak to nie moralnym jest żądać 2 zł ale jeżeli faktycznie jest tyle wart to cóż.

>>Czy nie jest to objaw chciwości i przegięcie w druga stronę. Programy anty reklamowe powstały właśnie ze względu na takie nieetyczne zachowanie.
>Dokładnie z tego samego powodu produkuje się fałszywe bilety i jeździ na gapę.
Fałszywe bilety są produkowane bo przed wejściem do autobusu muszę pokonać 10 ulotkarzy?

>>Zamknięcie jednej wyskakującej reklamy raz na jakiś czas dla nikogo nie było problemem zamykanie kilkunastu co stronę już jest.
>Dobrze, że mówisz za wszystkich skoro wiesz co dla NIKOGO nie byłoby problemem. Dla Twojej wiadomości, piraci się nawet najtańsze gry.

Mówimy o reklamach czy piraceniu gier bo to różne tematy nie mieszajmy ich. Co do właściwego tematu nie mówię za wszystkich mówię zgodnie z faktami. Ludziom przeszkadzał taki nachalny sposób reklamowania więc powstały programy anty reklamowe. Przeszkadzają one reklamiarzom i to jest jasne ale trudno muszą przecierpieć karę za własną chciwość.

>>Więc to nieetyczne zachowanie reklamodawców zaowocowało powstaniem takiego programu.
>Jakbym słyszał antykapitalistę niszczącego cudzą własność bo według niego kapitalizm to choroba i wyzysk.

Ech przeczytaj jeszcze raz nadmiar reklam jest moim zdaniem nieetyczny i to właśnie takie nieetyczne zachowanie dało taki a nie inny efekt.

>>W przypadku wielu filmów musisz wyłączyć program blokujący i wysłuchać reklamy. Wiele osób wyłącza ten program tylko dla filmów osób które mają ciekawe z ich punktu widzenia rzeczy do pokazania. Oznacza to, że to ty sam wybierasz treści które są dla ciebie na tyle ważne by obejrzeć reklamę.
>No tak, wiele osób najpierw ogląda film, a potem jak uzna, że aktorzy zasłużyli na chleb to sobie kupuję legalną kopie do kolekcji. Jakież to łaskawe z ich strony, prawda?

Nie zrozumiałeś co pisałem wyjaśniam jest multum serwisów z filmami które można obejrzeć całkiem legalnie za darmo trzeba tylko obejrzeć reklamę. Nie da się ich obejrzeć bez wyłączania programu blokującego. Ludzie sami więc decydują by wyłączyć program i obejrzeć ten konkretny film dzieje się to przed a nie po seansie.

>>W życiu postępujesz bardzo podobnie. To tak jak z ulotkami wpychanymi ci na ulicy czy wrzucanymi na siłę do skrzynki. Bronisz się przed tym bo wiesz że w przeciwnym razie wrócisz do domu ze stertą ulotek reklamujących nowe pizzerie, a ze skrzynki wypadnie ci 20 kolejnych reklam. W życiu bronisz się przed tym nie biorąc reklam oraz naklejając na skrzynkę kartkę, że nie chcesz otrzymywać reklam. A w sieci instalując program blokujący reklamy.
>A ktoś Ci nakazuje wchodzić na strony na której są reklamy? Twój przykład byłby analogiczny gdybyś w zamian za odebranie ulotki mógł wejść sobie do księgarni i poczytać za darmo wszystko co jest tam dostępne bez ograniczeń.
>

Ależ ja mogę wejść do księgarni i sobie wszystko wyczytać czasami sprzedawczyni będzie krzywo patrzyła ale to wszystko. Nie muszę odbierać od nikogo żadnej ulotki. I nikt mi nie nakazuje wchodzić na strony na których są reklamy podobnie jak nikt mi nie nakazuje chodzić po ulicy na której co krok ktoś chce mi wcisnąć ulotkę. Czasami po prostu wchodzimy na takie strony lub idziemy takimi ścieżkami i w tedy załączamy filtr anty reklamowy.
vifix (2315 punktów)
>A był on wart te 5 groszy? bo jeżeli tak to nie moralnym jest żądać 2 zł ale jeżeli faktycznie jest tyle wart to cóż.
A kto określa ile on faktycznie jest wart i dlaczego?
Jeżeli kogoś na coś nie stać tzn. na cenę zaproponowaną przez usługodawcę to po prostu niech nie korzysta, czyż nie?

>>Dokładnie z tego samego powodu produkuje się fałszywe bilety i jeździ na gapę.
>Fałszywe bilety są produkowane bo przed wejściem do autobusu muszę pokonać 10 ulotkarzy?
Że co?

>>Dobrze, że mówisz za wszystkich skoro wiesz co dla NIKOGO nie byłoby problemem. Dla Twojej wiadomości, piraci się nawet najtańsze gry.
>Mówimy o reklamach czy piraceniu gier bo to różne tematy nie mieszajmy ich.
Chodziło mi o to, że absurdem jest myślenie, że jest jedna cena czy ilość wyskakujących reklam, która dla KAŻDEGO będzie do zniesienia. Chyba zawsze się znajdzie ktoś kto spiraci grę za 1 zł i sfałszuje bilet za 10 groszy.

>Co do właściwego tematu nie mówię za wszystkich mówię zgodnie z faktami.
W takim razie proszę o link potwierdzający fakt iż zamknięcie jednej reklamy na jakiś czas DLA NIKOGO nie było problemem.

>Ludziom przeszkadzał taki nachalny sposób reklamowania więc powstały programy anty reklamowe. Przeszkadzają one reklamiarzom i to jest jasne ale trudno muszą przecierpieć karę za własną chciwość.
Rozumiem, że właścicielom autobusów powiesz dokładnie to samo, że muszą przecierpieć za karę z własnej chciwości?

>Ech przeczytaj jeszcze raz nadmiar reklam jest moim zdaniem nieetyczny i to właśnie takie nieetyczne zachowanie dało taki a nie inny efekt.
Ja rozumiem. Dlatego porównałem Cie do antykapitalisty dla którego własność prywatna jest nieetyczna, bo to dokładnie ten sam sposób myślenia.

>Nie zrozumiałeś co pisałem wyjaśniam jest multum serwisów z filmami które można obejrzeć całkiem legalnie za darmo trzeba tylko obejrzeć reklamę. Nie da się ich obejrzeć bez wyłączania programu blokującego. Ludzie sami więc decydują by wyłączyć program i obejrzeć ten konkretny film dzieje się to przed a nie po seansie.
Zrozumiałem całkowicie. Mój przykład nie był idealny, ale odzwierciedlał tok myślenia osób, które wyłączają adblocki. Zauważ, że jeszcze inna sytuacja jest na youtube, ludzie znają twórców, więc przy filmach tych, których cenią włączają reklamy a tych, których nie cenią blokują. Arbitralnie sobie decydują, za obejrzenie czyich filmów zapłacą, a które będą oglądać za darmo zapewne wbrew woli twórcy.
Podobnie jest z innymi stronami. Jeżeli jakaś strona zablokowałaby ludzi z adblockami to zrezygnowaliby jeśli strona nie byłaby dla nich wystarczająco fajna, ale część która uznała stronę za fajną wyłączyłaby adblocka. Tak samo jak ludzie, których stać na BMW kupują BMW a ludzi, których nie stać nie kupują, gdyby natomiast pozyskanie BMW byłoby tak łatwe jak uruchomienie adblocka to znaczna część tych, którzy zrezygnowali bo ich nie stać pokusiliby się o BMW innymi metodami.

>Ależ ja mogę wejść do księgarni i sobie wszystko wyczytać czasami sprzedawczyni będzie krzywo patrzyła ale to wszystko.
Możesz bo taki model wybrali, gdyby natomiast finansowali całość z reklam i np. dodatkowo mógłbyś sobie wziąć książkę do domu (bo artykuł możesz sobie skopiować) to nie odbierając ulotki byłbyś zwykłą pijawką korzystającą z czyjejś pracy bez zapłaty.

>Nikt mi nie nakazuje wchodzić na strony na których są reklamy
Tak jak nikt Ci nie nakazuje kupować za drogich według Ciebie biletów, ale Ty zamiast tego wolisz pozyskać fałszywe bilety.
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>>A był on wart te 5 groszy? bo jeżeli tak to nie moralnym jest żądać 2 zł ale jeżeli faktycznie jest tyle wart to cóż.
>A kto określa ile on faktycznie jest wart i dlaczego?
>Jeżeli kogoś na coś nie stać tzn. na cenę zaproponowaną przez usługodawcę to po prostu niech nie korzysta, czyż nie?

Rynek określa ile coś jest warte. W przypadku gdy nie odpowiada mi jakaś usługa szukam kogoś innego kto zrobi to taniej lepiej szybciej. Jeżeli wielu ludzi uznało by, że 2 zł za przejazd autobusem to za drogo powstałyby konkurencyjne linie.

>>>Dokładnie z tego samego powodu produkuje się fałszywe bilety i jeździ na gapę.
>>Fałszywe bilety są produkowane bo przed wejściem do autobusu muszę pokonać 10 ulotkarzy?
>Że co?

Oj nie ładnie tak wycinać. Wcześniej napisałem, że z powodu chciwości reklamodawców powstały programy anty reklamowe ty na to, że z tego powodu produkuje się fałszywe bilety i jeździ na gapę. Ja stwierdziłem, że nie wiedziałem, że fałszywe bilety produkuje się bo trzeba przed wejściem do autobusu pokonać 10 ulotkarzy.

>>>Dobrze, że mówisz za wszystkich skoro wiesz co dla NIKOGO nie byłoby problemem. Dla Twojej wiadomości, piraci się nawet najtańsze gry.
>>Mówimy o reklamach czy piraceniu gier bo to różne tematy nie mieszajmy ich.
>Chodziło mi o to, że absurdem jest myślenie, że jest jedna cena czy ilość wyskakujących reklam, która dla KAŻDEGO będzie do zniesienia. Chyba zawsze się znajdzie ktoś kto spiraci grę za 1 zł i sfałszuje bilet za 10 groszy.

Powtarzam rozmawiamy o reklamach nie o piraceniu gier to inny temat, nie zmieniaj więc tu teraz tematu. Reszta poniżej nawiasem jak masz ciąć wypowiedzi to chociaż nie tnij ich w tak nie uczciwy sposób, że dzielisz na pół tą samą wypowiedź.

>>Co do właściwego tematu nie mówię za wszystkich mówię zgodnie z faktami.
>W takim razie proszę o link potwierdzający fakt iż zamknięcie jednej reklamy na jakiś czas DLA NIKOGO nie było problemem.

Dla nikogo to raczej na pewno nie ale powodem powstania programów anty reklamowych była nachalność i masowość reklam która przeszkadzała na tyle dużej grupie osób by taki program stał się potrzebny. Teraz kiedy istnieje jasnym, jest że nawet jedna reklama będzie wielu osobom przeszkadzać. To kara właśnie za wcześniejszą chciwość.

>>Ludziom przeszkadzał taki nachalny sposób reklamowania więc powstały programy anty reklamowe. Przeszkadzają one reklamiarzom i to jest jasne ale trudno muszą przecierpieć karę za własną chciwość.
>Rozumiem, że właścicielom autobusów powiesz dokładnie to samo, że muszą przecierpieć za karę z własnej chciwości?
Jeżeli ich autobusy będą się spóźniać oraz rozlatywać a oni każą mi płacić znacznie więcej niż moim zdaniem jest to warte, a ktoś obok stworzy takie samo połączenie z autobusami które jeżdżą w terminie i się nie spóźniają i w dodatku bilety są o połowę tańsze to tak im powiem muszą zapłacić cenę za własną chciwość

>>Ech przeczytaj jeszcze raz nadmiar reklam jest moim zdaniem nieetyczny i to właśnie takie nieetyczne zachowanie dało taki a nie inny efekt.
>Ja rozumiem. Dlatego porównałem Cie do antykapitalisty dla którego własność prywatna jest nieetyczna, bo to dokładnie ten sam sposób myślenia.

Chyba jednak nie rozumiesz. Przeczytaj jeszcze raz nieetyczny był nadmiar reklam.

>>Nie zrozumiałeś co pisałem wyjaśniam jest multum serwisów z filmami które można obejrzeć całkiem legalnie za darmo trzeba tylko obejrzeć reklamę. Nie da się ich obejrzeć bez wyłączania programu blokującego. Ludzie sami więc decydują by wyłączyć program i obejrzeć ten konkretny film dzieje się to przed a nie po seansie.
>Zrozumiałem całkowicie. Mój przykład nie był idealny, ale odzwierciedlał tok myślenia osób, które wyłączają adblocki. Zauważ, że jeszcze inna sytuacja jest na youtube, ludzie znają twórców, więc przy filmach tych, których cenią włączają reklamy a tych, których nie cenią blokują. Arbitralnie sobie decydują, za obejrzenie czyich filmów zapłacą, a które będą oglądać za darmo zapewne wbrew woli twórcy.

No i znowu nie zrozumiałeś właśnie ta arbitralność ludzi którzy sami decydują czy chcą obejrzeć reklamę jest ważna i dobra. Jeżeli kogoś cenię to go oglądam i przecierpię reklamę jeżeli kogoś nie cenię to go nie oglądam i reklamy też nie obejrzę. Trudno i darmo.

>Podobnie jest z innymi stronami. Jeżeli jakaś strona zablokowałaby ludzi z adblockami to zrezygnowaliby jeśli strona nie byłaby dla nich wystarczająco fajna, ale część która uznała stronę za fajną wyłączyłaby adblocka. Tak samo jak ludzie, których stać na BMW kupują BMW a ludzi, których nie stać nie kupują, gdyby natomiast pozyskanie BMW byłoby tak łatwe jak uruchomienie adblocka to znaczna część tych, którzy zrezygnowali bo ich nie stać pokusiliby się o BMW innymi metodami.

Ech pozyskanie BMW nie jest niestety tak łatwe więc przykład z dupy, gdyby było jasnym jest, że każdy by tak postępował. Za to właśnie ze stroną jest właśnie tak jak ja mówiłem jeżeli treść jest moim zdaniem warta wyłączenia adblocka to wyłączę i przejrzę ale jeżeli nie to trudno i darmo. Na ulicy mogę powiedzieć panu z ulotką z pizzeri nie dziękuje i iść dalej. Dlaczego w necie mam z tego rezygnować.

CDN
vifix (2315 punktów)
>Rynek określa ile coś jest warte. W przypadku gdy nie odpowiada mi jakaś usługa szukam kogoś innego kto zrobi to taniej lepiej szybciej. Jeżeli wielu ludzi uznało by, że 2 zł za przejazd autobusem to za drogo powstałyby konkurencyjne linie.
Pewnie, że tak, a jeśli nie to część jeździ na fałszywych biletach.

>Oj nie ładnie tak wycinać. Wcześniej napisałem, że z powodu chciwości reklamodawców powstały programy anty reklamowe ty na to, że z tego powodu produkuje się fałszywe bilety i jeździ na gapę. Ja stwierdziłem, że nie wiedziałem, że fałszywe bilety produkuje się bo trzeba przed wejściem do autobusu pokonać 10 ulotkarzy.
Nie trzeba bo są opłaty za przejazd, nie ma reklam. Reklamy masz w internecie. Na hipotetycznej stronie, o której napisałem też nie ma reklam tylko jest opłata za wejście tak jak przed wejściem do autobusu. Jedni stosują fałszywe bilety by przewoźnik nic nie zarobił a inni adblocki by dostawca treści nic nie zarobił. Dokładnie ta sama sytuacja.

>Powtarzam rozmawiamy o reklamach nie o piraceniu gier to inny temat, nie zmieniaj więc tu teraz tematu.
Szkoda, że nie potrafisz szerzej spojrzeć na sytuacje i nie rozumiesz co to jest przykład. Znam się na branży gier, wiem co było piracone więc podałem to jako przykład na falsyfikację bzdur, które napisałeś.

>Reszta poniżej nawiasem jak masz ciąć wypowiedzi to chociaż nie tnij ich w tak nie uczciwy sposób, że dzielisz na pół tą samą wypowiedź.
A wiesz co to usuwanie zbędnego cytowania? Taka zasada na tym forum. Jak według Ciebie coś wyrwałem z kontekstu to napisz mi o tym, ja usuwam to co uważam za stosowne.

>Dla nikogo to raczej na pewno nie ale powodem powstania programów anty reklamowych była nachalność i masowość reklam która przeszkadzała na tyle dużej grupie osób by taki program stał się potrzebny.
W końcu przyznałeś się, że napisałeś bzdurę.

>Jeżeli ich autobusy będą się spóźniać oraz rozlatywać a oni każą mi płacić znacznie więcej niż moim zdaniem jest to warte, a ktoś obok stworzy takie samo połączenie z autobusami które jeżdżą w terminie i się nie spóźniają i w dodatku bilety są o połowę tańsze to tak im powiem muszą zapłacić cenę za własną chciwość
A kto powiedział o rozlatywaniu się? Dlaczego manipulujesz?

>Chyba jednak nie rozumiesz. Przeczytaj jeszcze raz nieetyczny był nadmiar reklam.
Chyba jednak rozumiem.

>No i znowu nie zrozumiałeś właśnie ta arbitralność ludzi którzy sami decydują czy chcą obejrzeć reklamę jest ważna i dobra.
A arbitralnośc ludzi co do tego komu za bilet zapłacić już jest zła, tak?

>Ech pozyskanie BMW nie jest niestety tak łatwe więc przykład z dupy, gdyby było jasnym jest, że każdy by tak postępował.
Dokładnie, dlatego ludzie na tak masową skalą oszukują w internecie, ale nie oszukują dostawcy BMW bo oszustwo w tym przypadku jest znacznie trudniejsze.

>Powtarzam ci jeszcze raz na wielu stronach jeżeli chcesz coś przejrzeć musisz wyłączyć adblocka ja decyduje czy chce tak postąpić.
Czyli działasz dokladnie jak fałszerz biletów, decydujesz sobie czy chcesz zapłacić za bilet czy użyć fałszywego i jechać na gapę.

>Adblock powstał jako sposób obrony przed takim nieetycznym zachowaniem i tyle.
Tak jak już napisałem, masz sposób myślenia głębokiego socjalisty antykapitalisty, który uważa swoje destrukcyjne działania niszczenia własności prywatnej za sposób obrony przed takim nieetycznym zachowaniem i tyle.
20-04-2016 17:17 
 Ocena 1 na 1
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>>Rynek określa ile coś jest warte. W przypadku gdy nie odpowiada mi jakaś usługa szukam kogoś innego kto zrobi to taniej lepiej szybciej. Jeżeli wielu ludzi uznało by, że 2 zł za przejazd autobusem to za drogo powstałyby konkurencyjne linie.
>Pewnie, że tak, a jeśli nie to część jeździ na fałszywych biletach.

No cóż jakoś nie spotkałem się z plagą fałszywych biletów to raz. Dwa pisałem wyraźnie jeżeli jakaś usługa mi nie odpowiada szukam kogoś innego i tak powstają konkurencyjne linie. Normalna sprawa, nikt nie fałszuje biletów przesiada się do innego przewoźnika i tyle.

>>Oj nie ładnie tak wycinać. Wcześniej napisałem, że z powodu chciwości reklamodawców powstały programy anty reklamowe ty na to, że z tego powodu produkuje się fałszywe bilety i jeździ na gapę. Ja stwierdziłem, że nie wiedziałem, że fałszywe bilety produkuje się bo trzeba przed wejściem do autobusu pokonać 10 ulotkarzy.
>Nie trzeba bo są opłaty za przejazd, nie ma reklam. Reklamy masz w internecie. Na hipotetycznej stronie, o której napisałem też nie ma reklam tylko jest opłata za wejście tak jak przed wejściem do autobusu. Jedni stosują fałszywe bilety by przewoźnik nic nie zarobił a inni adblocki by dostawca treści nic nie zarobił. Dokładnie ta sama sytuacja.

Oj trochę inna sprawa, mówimy tu o blokowaniu nachalnych wyskakujących co krok reklam które są właśnie takim nie etycznym zachowaniem. Nie potrafisz zrozumieć, że jest to objaw zwykłej chciwości trudno twoja sprawa.

>>Powtarzam rozmawiamy o reklamach nie o piraceniu gier to inny temat, nie zmieniaj więc tu teraz tematu.
>Szkoda, że nie potrafisz szerzej spojrzeć na sytuacje i nie rozumiesz co to jest przykład. Znam się na branży gier, wiem co było piracone więc podałem to jako przykład na falsyfikację bzdur, które napisałeś.

A ja ci ponownie powtarzam rozmawiamy o reklamach nie o piraceniu gier to inna sprawa, chcesz o tym pogadać załóż osobny wątek.

>>Reszta poniżej nawiasem jak masz ciąć wypowiedzi to chociaż nie tnij ich w tak nie uczciwy sposób, że dzielisz na pół tą samą wypowiedź.
>A wiesz co to usuwanie zbędnego cytowania? Taka zasada na tym forum. Jak według Ciebie coś wyrwałem z kontekstu to napisz mi o tym, ja usuwam to co uważam za stosowne.

Wiem co to cytowanie ty podzieliłeś tamtą wypowiedź i odniosłeś się do niej w dwóch osobnych zdaniach tak jakby to były różne wypowiedzi nie było to więc usuwanie zbędnego cytowania bo obydwa zastosowałeś. Chciałeś po prostu po manipulować. Zresztą wcześniej też ci na to zwracałem uwagę. Nie manipuluj wypowiedziami.

>>Dla nikogo to raczej na pewno nie ale powodem powstania programów anty reklamowych była nachalność i masowość reklam która przeszkadzała na tyle dużej grupie osób by taki program stał się potrzebny.
>W końcu przyznałeś się, że napisałeś bzdurę.

Gdzie w którym miejscu bo nie widzę. Widzę za to że ponownie powtarzam ci to samo co od początku nieetyczne zachowanie reklamiarzy przeszkadzało na tyle dużej grupie osób że powstał adblock. Gdyby reklamiarze postępowali etycznie program by nie powstał.

>>Jeżeli ich autobusy będą się spóźniać oraz rozlatywać a oni każą mi płacić znacznie więcej niż moim zdaniem jest to warte, a ktoś obok stworzy takie samo połączenie z autobusami które jeżdżą w terminie i się nie spóźniają i w dodatku bilety są o połowę tańsze to tak im powiem muszą zapłacić cenę za własną chciwość
>A kto powiedział o rozlatywaniu się? Dlaczego manipulujesz?

Dodanie rozlatywania to manipulacja ciekawe.

>>Chyba jednak nie rozumiesz. Przeczytaj jeszcze raz nieetyczny był nadmiar reklam.
>Chyba jednak rozumiem.

Śmiem wątpić

>>No i znowu nie zrozumiałeś właśnie ta arbitralność ludzi którzy sami decydują czy chcą obejrzeć reklamę jest ważna i dobra.
>A arbitralnośc ludzi co do tego komu za bilet zapłacić już jest zła, tak?

Widzisz ludzie mogą kupić bilety na linię A B i C i w necie też mogą obejrzeć film A B i C ich decyzja.

>>Ech pozyskanie BMW nie jest niestety tak łatwe więc przykład z dupy, gdyby było jasnym jest, że każdy by tak postępował.
>Dokładnie, dlatego ludzie na tak masową skalą oszukują w internecie, ale nie oszukują dostawcy BMW bo oszustwo w tym przypadku jest znacznie trudniejsze.

Nie po prostu sprzedawca BMW nie poobklejał swojego auta 1000 reklam mówiąc masz możesz jeździć jako mój żywy transparent. Nie każe ci także marnować czasu na zamknięcie 10 reklam ilekroć wchodzisz do auta tylko popatrzeć na kierownicę.

>>Powtarzam ci jeszcze raz na wielu stronach jeżeli chcesz coś przejrzeć musisz wyłączyć adblocka ja decyduje czy chce tak postąpić.
>Czyli działasz dokladnie jak fałszerz biletów, decydujesz sobie czy chcesz zapłacić za bilet czy użyć fałszywego i jechać na gapę.

Nie działam jak normalny człowiek który decyduje że ta treść jest warta swojej ceny i ją kupuje jak nie chce to nie wyłączam adblocka i trudno i darmo.

>>Adblock powstał jako sposób obrony przed takim nieetycznym zachowaniem i tyle.
>Tak jak już napisałem, masz sposób myślenia głębokiego socjalisty antykapitalisty, który uważa swoje destrukcyjne działania niszczenia własności prywatnej za sposób obrony przed takim nieetycznym zachowaniem i tyle.
>

A myśl sobie o mnie co chcesz, mozesz nawet mnie tu lewakiem nazwać. Powtarzam jednak ponownie może w końcu dotrze nie etyczny jest nadmiar reklam to ten brak etyki ze strony reklamiarzy wymusił powstanie adblocka. Innymi słowy domagasz się etyki względem tych którzy pierwsi ją olali. Zbierali informacje na temat twojej aktywności w sieci dokonywali twojej profilizacji pod kątem handlowym a potem zaczęli cię masowo zasypywać reklamami. To było nie etyczne. Zablokowanie tego procederu jest właśnie etyczne.
vifix (2315 punktów)
>>>No i znowu nie zrozumiałeś właśnie ta arbitralność ludzi którzy sami decydują czy chcą obejrzeć reklamę jest ważna i dobra.
>>A arbitralnośc ludzi co do tego komu za bilet zapłacić już jest zła, tak?
>Widzisz ludzie mogą kupić bilety na linię A B i C i w necie też mogą obejrzeć film A B i C ich decyzja.
Czyli rozumiem, że uważasz, że zarówno blokujący reklamy jak i osoby fałszujące bilety i jeżdżące autobusem na gapę zachowują się jednakowo uczciwie bo sami arbitralnie decydują komu należy zapłacić a komu nie, ich decyzja?
20-04-2016 17:49 
 Ocena 1 na 1
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>>>>No i znowu nie zrozumiałeś właśnie ta arbitralność ludzi którzy sami decydują czy chcą obejrzeć reklamę jest ważna i dobra.
>>>A arbitralnośc ludzi co do tego komu za bilet zapłacić już jest zła, tak?
>>Widzisz ludzie mogą kupić bilety na linię A B i C i w necie też mogą obejrzeć film A B i C ich decyzja.
>Czyli rozumiem, że uważasz, że zarówno blokujący reklamy jak i osoby fałszujące bilety i jeżdżące autobusem na gapę zachowują się jednakowo uczciwie bo sami arbitralnie decydują komu należy zapłacić a komu nie, ich decyzja?
>

Ech myślę że w tym momencie możemy skończyć. Skoro kompletnie nie rozumiesz co się do ciebie pisze trudno dalej prowadzić dyskusję. Tu pisałem o filmach które by obejrzeć trzeba wyłączyć adblocka ludzie sami tu decydują czy chcą je obejrzeć i wyłączyć adblocka czy nie tego dotyczyła wcześniejsza wypowiedź której tutaj nie widzę. Ludzie sami zadecydują tutaj czy chcą wyłączyć reklamę i nie obejrzeć filmu czy też obejrzeć reklamę i film sami decydują. Podobnie w rzeczywistości mogą nie kupić biletu i pójść pieszo lub mogą wybrać innego przewoźnika, mogą wreszcie pojechać na gapę ale w tedy zapłacą karę za brak biletu.

Kończąc już bo szkoda dalej pisać powtarzam ci jeszcze raz wyłączanie reklam było by niemoralne w sytuacji gdyby wcześniej reklamiarze nie zasypywali ludzi stertą reklam i nie zbierali na ich temat sterty danych. W sytuacji gdy oni tak postąpili ludzie mieli prawo do postąpienie w taki a nie inny temat. Teraz mogą piać z rozpaczy nad tym ale jest to tylko i wyłącznie ich wina. Tak jak przewoźnik który dawał ludziom rozlatujące się autobusy może tylko płakać, że ci przesiedli się do nowo powstałej konkurencji gdzie autobusy się nie rozpadają.
vifix (2315 punktów)
>>>>>No i znowu nie zrozumiałeś właśnie ta arbitralność ludzi którzy sami decydują czy chcą obejrzeć reklamę jest ważna i dobra.
>>>>A arbitralnośc ludzi co do tego komu za bilet zapłacić już jest zła, tak?
>>>Widzisz ludzie mogą kupić bilety na linię A B i C i w necie też mogą obejrzeć film A B i C ich decyzja.
>>Czyli rozumiem, że uważasz, że zarówno blokujący reklamy jak i osoby fałszujące bilety i jeżdżące autobusem na gapę zachowują się jednakowo uczciwie bo sami arbitralnie decydują komu należy zapłacić a komu nie, ich decyzja?
>>
>Ech myślę że w tym momencie możemy skończyć. Skoro kompletnie nie rozumiesz co się do ciebie pisze trudno dalej prowadzić dyskusję. Tu pisałem o filmach które by obejrzeć trzeba wyłączyć adblocka ludzie sami tu decydują czy chcą je obejrzeć i wyłączyć adblocka czy nie tego dotyczyła wcześniejsza wypowiedź której tutaj nie widzę. Ludzie sami zadecydują tutaj czy chcą wyłączyć reklamę i nie obejrzeć filmu czy też obejrzeć reklamę i film sami decydują. Podobnie w rzeczywistości mogą nie kupić biletu i pójść pieszo lub mogą wybrać innego przewoźnika, mogą wreszcie pojechać na gapę ale w tedy zapłacą karę za brak biletu.
Chyba, że będą mieć fałszywy bilet. Zadałem Ci konkretne pytanie. Nie potrafisz odpowiedzieć?

>Kończąc już bo szkoda dalej pisać powtarzam ci jeszcze raz wyłączanie reklam było by niemoralne w sytuacji gdyby wcześniej reklamiarze nie zasypywali ludzi stertą reklam i nie zbierali na ich temat sterty danych.
Ja w pełni rozumiem Twój punkt widzenia. Jesteś pasożytem (według mnie) bo uważasz, że ktoś jest zbyt chciwy wobec tego pytam, czy tak samo oceniasz osobę, która używa fałszywych biletów i jeździ na gapę. Czy uważasz taką osobę za tak sama dobrą jak Ty?
20-04-2016 19:11 
 Ocena 2 na 2
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Tak jak pisałem tu musimy skończyć. Widać, że nie bardzo potrafisz pojąć, że nie etycznym były stery reklam oraz zbieranie danych o nas przez reklamiarzy. Adblock był tylko metodą obrony przed tą chciwością.

A co do analogii z autobusem tak uznam tych co jeżdżą na gapę oraz mają fałszywe bilety za złodziei. Ba uznam ich też za złodziei jeżeli autobus którym jadą będzie się rozlatywał i spóźniał a przewoźnik zażąda od nich opłaty nie współmiernej do kosztów. Ale tylko jeżeli będą mieć możliwość przejazdu inną linią, gdzie autobusy się nie rozlatują, kierowcy się nie spóźniają a cena jest na umiarkowanym poziomie.

Nie uznam ich jednak za złodziei gdy będzie to jedyny przewoźnik, który uzna że ma prawo żądać za swoje usługi stokrotnie więcej niż społeczność jest mu skłonna dać. W dodatku zawsze kiedy ktoś wejdzie do autobusu jego linii on sobie skrzętnie zapisze kto wsiadł ile jechał i na jakim przystanku wysiadł. Po to by na następny dzień na tym konkretnym przystanku wystawić kolosalny baner reklamowy nowych butów bo widział, że akuratnie moje stare się już rozlatują. W tedy jazda na fałszywym bilecie przy ogromie nieetyczności przewoźnika będzie małym miki.
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
CD

>>Ależ ja mogę wejść do księgarni i sobie wszystko wyczytać czasami sprzedawczyni będzie krzywo patrzyła ale to wszystko.
>Możesz bo taki model wybrali, gdyby natomiast finansowali całość z reklam i np. dodatkowo mógłbyś sobie wziąć książkę do domu (bo artykuł możesz sobie skopiować) to nie odbierając ulotki byłbyś zwykłą pijawką korzystającą z czyjejś pracy bez zapłaty.

Powtarzam ci jeszcze raz na wielu stronach jeżeli chcesz coś przejrzeć musisz wyłączyć adblocka ja decyduje czy chce tak postąpić. Moim zdaniem takie postępowanie jest jak najbardziej etyczne zwłaszcza, że często nie wiem czy faktycznie na stronie będzie coś wartego wyłączenia adblocka czynię to w ciemno. Masowe reklamy atakujące nas z każdej strony w dodatku zbieranie naszych danych i ich sprzedaż aby dostarczać nam spersonalizowane reklamy jest właśnie nieetyczne. Adblock powstał jako sposób obrony przed takim nieetycznym zachowaniem i tyle.

>>Nikt mi nie nakazuje wchodzić na strony na których są reklamy
>Tak jak nikt Ci nie nakazuje kupować za drogich według Ciebie biletów, ale Ty zamiast tego wolisz pozyskać fałszywe bilety.

Nie wolę pójść do tańszej konkurencji która nie wykorzystuje mnie.
romaro (25211 punktów)
>Nie uważacie, że blokowanie reklam w internecie jest moralnie karygodne?
Wręcz przeciwnie - Wiesz co mam namyśli.
Wiele głupstw tutaj napisałeś, ale tłumaczyć może Cię fakt, że nie znasz historii powstania internetu, a przede wszystkim idei.
Moralność i internet - koń by się uśmiał.
Nie zdajesz sobie sprawy jak to wszystko działa. Pozycjonowanie stron, sztuczne pozycjonowanie stron, a przede wszystkim polityka GOOGLE sprawiła, że jest to business, w którym słabych eliminuje nie zwykły internauta, a konkurencja. Jeden ruch google sprawić może, że racjonalisty nie znajdziesz tak łatwo.
vifix (2315 punktów)
>>Nie uważacie, że blokowanie reklam w internecie jest moralnie karygodne?
>Wręcz przeciwnie - Wiesz co mam namyśli.
Wiem. Postępujesz tak więc bronisz procederu, tak jak złodziej bmw broni procederu kradzieży "zbyt drogiego" samochodu". Przecież chyba nikt się nie przyzna, że robi coś moralne złego jeśli właśnie to robi i przynosi mu to korzyści.

>Nie zdajesz sobie sprawy jak to wszystko działa. Pozycjonowanie stron, sztuczne pozycjonowanie stron, a przede wszystkim polityka GOOGLE sprawiła, że jest to business, w którym słabych eliminuje nie zwykły internauta, a konkurencja. Jeden ruch google sprawić może, że racjonalisty nie znajdziesz tak łatwo.
Idea internetu.... uśmiałem się.... a z prywatną własnością też walczysz w imię idei, że planeta to własność wspólna i wszystko co na niej to rzecz wspólna? Pewnie nie, bo przecież nie widziałoby Ci się, gdyby ktoś korzystał z Twoje domu... zasady zasadami, ale wygoda jest najważniejsza.
19-04-2016 17:10 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
Idź chłopcze jakiś kurs ukończ, cokolwiek, co by Ci łatwiej było żyć.
Dlaczego zwykle największe ciamajdy, w tym kraju wietrzą nieuczciwość, złodziejstwo itp. To jest jakaś epidemia.
vifix (2315 punktów)
>Idź chłopcze jakiś kurs ukończ, cokolwiek, co by Ci łatwiej było żyć.
>Dlaczego zwykle największe ciamajdy, w tym kraju wietrzą nieuczciwość, złodziejstwo itp. To jest jakaś epidemia.
Ująłeś mnie swoim merytorycznym komentarzem. Prawdziwy z Ciebie racjonalista i miłośnik dialogu
19-04-2016 17:27 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Postępujesz tak więc bronisz procederu, tak jak złodziej bmw broni procederu kradzieży "zbyt drogiego" samochodu".
Uważasz, że to było merytoryczne? Moja odpowiedź jest adekwatna do stawianego mi przez Ciebie absurdalnego zarzutu.
19-04-2016 18:03 
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)
>>Postępujesz tak więc bronisz procederu, tak jak złodziej bmw broni procederu kradzieży "zbyt drogiego" samochodu".
>Uważasz, że to było merytoryczne? Moja odpowiedź jest adekwatna do stawianego mi przez Ciebie absurdalnego zarzutu.
To była moja diagnoza przyczyn tego, że ktoś takiego procederu broni. Być może niepotrzebna ale dalej już jest całkowicie merytorycznie. W Twojej wypowiedzi nie ma żadnej merytoryki.
Alfonsinho Sextest I (62 punktów)
Tak, blokowanie reklam w internecie jest moralne. Dziękuję i pozdrawiam.
vifix (2315 punktów)
Podobnie jak potencjalne oszukiwanie Cię przez szefa przy wypłacie.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>To trochę tak jakby przed wejściem do autobusu trzeba było kasować bilety aby drzwi się otworzyły, ale niektórzy używaliby fałszywych biletów i w ten sposób korzystaliby z usług za darmo.<<
Całkowicie błędne porównanie.
Z tymi głupimi i bezgranicznie nachalnymi reklamami jest raczej tak, że autobusy są bezpłatne, ale w drzwiach stoi menel, który pobiera "co łaska" od każdego wsiadającego.
Jeśli mogę bezproblemowo wsiąść innymi drzwiami, to nadłożę drogi, żeby tego menela ominąć. Tak jak za diabła nie kupię nachalnie reklamowanego towaru czy usługi.
vifix (2315 punktów)
>Jeśli mogę bezproblemowo wsiąść innymi drzwiami, to nadłożę drogi, żeby tego menela ominąć. Tak jak za diabła nie kupię nachalnie reklamowanego towaru czy usługi.
Oczywiście, że możesz, dlatego fałszerze korzystają z fałszywych biletów by tego menela "system" ominąć. Dobrze wiedzieć, że nie widzisz niczego złego w niepłaceniu za przejazd autobusem
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Dobrze wiedzieć, że nie widzisz niczego złego w niepłaceniu za przejazd autobusem <<

Są miasta z bezpłatną miejską komunikacją.
vifix (2315 punktów)
Super, a są strony, które ani nie wymagają opłat ani nie mają reklam, i co w związku z tym?
Swoją drogą musisz być ogromnym ignorantem mówiąc "bezpłatna komunikacja" bo jak wiadomo autobusy jeżdżą same i to na powietrze, nikt za to nie płaci.
mysterydani (41 punktów)
>Nie uważacie, że blokowanie reklam w internecie jest moralnie karygodne?

Mam mieszane uczucia... Z jednej strony tak, bo ktoś dzięki reklamom zarabia. Ale z drugiej strony często też zarabia dzięki temu, że na swojej stronie / vlogu / blog reklamuje też różne produkty i firmy im za to płacą. A wyskakująca reklama to dodatkowy zysk. Porównam to do kina: idę na film i płace za bilet. Ale zanim film się rozpocznie czeka mnie półgodzinny maratn reklam. Dlaczego? Przecież już zapłaciłam za ten film! Ale nie, kino chce jeszcze więcej zarobić


Nazywam się Daniela kruk, długi czas byłam zdołowana dopóki nie odnalazłam czegoś takiego jak joga i medytacja, polecam!

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365