 |
Rasizm w ilustracjach biblijnych? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-04-2016 03:31 | Belfer00 (720 punktów) | Rasizm w ilustracjach biblijnych?
7 na 7 | Zbliża się maj, miesiąc pierwszych komunii, i w księgarniach, jak zwykle o tej porze, pojawiło się mnóstwo bogato ilustrowanych biblijnych opowieści dla dzieci. Większość tych książek to spolszczenia prac zagranicznych autorów (kompilatorów) i ilustratorów, ale wydane z kościelną aprobatą. Już kilka lat temu, przeglądając takie opowieści, zwróciłem uwagę na to, że przedstawienia postaci w nich występujących mają rysy czysto europejskie, rzekłbym "nordyckie". W postaciach patriarchów, proroków, Jezusa, apostołów, czy innych mieszkańców Judei czasów staro- czy nowotestamentowych nie sposób znaleźć cech semickich czy ogólnie bliskowschodnich, poza czarną barwą włosów. A postacie Adama i Ewy przedstawiane są nie tylko z jasnoróżową skórą, ale niekiedy z blond włosami! Kiedy w trakcie pewnej dyskusji zwróciłem na ten problem uwagę uczestniczącego w niej księdza, powiedział coś o dostosowaniu przekazu do odbiorcy. Jeśli miało to oznaczać, że w wydaniu dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, a dla np Wietnamczyków żółty, to raczej w to nie wierzę. Poza tym imho sam pomysł takiego "dostosowywania do odbiorcy" trąci ksenofobią, a może nawet rasizmem. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | akulturacja czy rasizm? | "Jeśli miało to oznaczać, że w wydaniu dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, a dla np Wietnamczyków żółty, to raczej w to nie wierzę". To jest Pan człowiekiem małej wiary. Proszę sobie dokładnie pooglądać indiańskie mateczki boskie na podlinkowanym materiale. Czy one są przejawem rasizmu Indian wobec białych? Dotknął Pan ciekawego problemu akulturacji i rytów w kościele katolickim - ale to obszerny temat na inny wątek zdecydowanie. swietapani(*)panienką-przez-świat
|
|
 | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: akulturacja czy rasizm? | > To jest Pan człowiekiem małej wiary. Proszę sobie dokładnie pooglądać indiańskie mateczki boskie na podlinkowanym materiale. Czy one są przejawem rasizmu Indian wobec białych?Taa, Pan jest za to człowiekiem wielkiej wiary. Nie poczytałbym wnukowi na noc tej bajeczki. Ktoś tu napisał, że nie są one przejawem rasizmu, a może wynikać to z prostego faktu dostosowania przekazu do dzieci. I faktycznie zgodziłbym się z takim stwierdzeniem. Polecam ją abyś sobie Pan przejrzał i wypowiedział, co bardziej Pana razi - widok Dody ubranej nie w Pana guście, czy takie książeczki w ręku dziecka.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | ninijeszym raz jeszcze wyjaśniam | "To jest Pan człowiekiem małej wiary. Proszę sobie dokładnie pooglądać indiańskie mateczki boskie na podlinkowanym materiale. Czy one są przejawem rasizmu Indian wobec białych?
Taa, Pan jest za to człowiekiem wielkiej wiary. Nie poczytałbym wnukowi na noc tej bajeczki. Ktoś tu napisał, że nie są one przejawem rasizmu, a może wynikać to z prostego faktu dostosowania przekazu do dzieci"
Moja uwaga, co chyba jednoznacznie wynika z jej treści oraz zacytowanego fragmentu do którego się odnosi, dotyczyła zwyczaju zmieniania rasy czy koloru skory Jezusa, Matki Boskiej i innych postaci z panteonu chrześcijańskiego. Nie ma w tym zwyczaju - nie wiem czy dobrym czy złym - nic rasistowskiego. Jest to poniekąd zabieg naturalny - bo każdy chce widzieć swego boga i jego emanacje na swoje podobieństwo.
Co do opowieści starotestamentowych. Przyzna Pan, iż jestem najpewniej ich najostrzejszym krytykiem na tym forum, ze względów o których już niejednokrotnie się wypowiadałem, to jest - ujmując rzecz in nuce - z powodu rasizmu, agresji i nietolerancji jaką owa judejska księga się cechuje. Zdecydowanie ppodpisuję się pod postulatami Marcjana, prof. Zielińskiego, czy też niektórych protestantów, uważając, iż należy Stary Testament z hukiem wyrugować z Biblii, zastępujac go - ewentualnie - Illiadą czy też sagami skandynawskimi. Ale to temat na odrębny wątek, do którego postaram się powrócić.
|
|
 | | Belfer00 (720 punktów) | Odp: akulturacja czy rasizm? | > "Jeśli miało to oznaczać, że w wydaniu dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, a dla np Wietnamczyków żółty, to raczej w to nie wierzę".> To jest Pan człowiekiem małej wiary. Proszę sobie dokładnie pooglądać indiańskie mateczki boskie na podlinkowanym materiale. Czy one są przejawem rasizmu Indian wobec białych?> Dotknął Pan ciekawego problemu akulturacji i rytów w kościele katolickim - ale to obszerny temat na inny wątek zdecydowanie.> swietapani(*)panienką-przez-światNastąpiło pewne nieporozumienie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jednym z przejawów lokalnej tzw. ludowej religijności jest formowanie "swego boga na własne podobieństwo". Szło mi o sytuację, gdy dany autor (ilustrator) tworzy różne wersje (wydania) dla różnych odbiorców. Chociaż oczywiście i tego nie sposób całkiem wykluczyć. Ważniejsze jednak jest coś innego i na to właśnie chciałem zwrócić uwagę. Rasizm to przekonanie, że własna rasa (w tym postać cielesna) jest jakoś "lepsza" od innych. Ksenofobia to przekonanie, że "obcy" (np. inaczej wyglądający) jest kimś "niedobrym", może nawet groźnym. Pokazanie na ilustracji, że tak ważne dla wiary (bo rozpatruję tu oczywiście wpływ na dzieci poddawane religijnej indoktrynacji) postaci były "swojskie" może właśnie rasizm i ksenofobię podsycać. Oczywiście rasizm i ksenofobia nie występują wyłącznie wśród "białych", jednak wspomniane tu przeze mnie prace były skierowane do Polaków, którzy w większości są "biali". Wyobraźmy sobie "białe" dziecko otrzymujące Biblię z ilustracjami przedstawiającymi Adama i Ewę o skórze ciemnobrązowej, wyglądających jak, powiedzmy tubylcy australijscy. Od razu zrodziłoby się inne spojrzenie na to kim jest "człowiek", i że "człowiek" to nie tylko ono (to dziecko), ale i "inni", inaczej wyglądający. Pozdrawiam.
|
|
| Duch Prawdy (14788 punktów) | Odp: Rasizm w ilustracjach biblijnych? | > dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, ...> dla np Wietnamczyków żółty, ...dla kosmitów srebrny ...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | > >dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny,> ...> >dla np Wietnamczyków żółty,> ...> dla kosmitów srebrny> ...Oni są szarzy.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
|  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny,> > ...> >>dla np Wietnamczyków żółty,> > ...> >dla kosmitów srebrny> > ...> Oni są szarzy.Ugandyjczycy?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 1 na 1 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) |
>dla kosmitów srebrny
Dlaczego szary ? Ufoludki są przedstawiane najczęściej jako zielone stworki . . .
|
|
 | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > dla kosmitów srebrnyMałowiednyś, Duchu. A rozszerzże nieco hominidocentryczną perspektywę:  Drobner, "tysiące rąk, miliony rąk"
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | >Poza tym imho sam pomysł takiego "dostosowywania do odbiorcy" trąci ksenofobią, a może nawet rasizmem. Dawno nie przeczytałem czegoś tak głupiego.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
 | 10 na 10 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Dawno nie przeczytałem czegoś tak głupiego.
Prosze bardzo:
Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.
Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie. Dziś w Polsce wreszcie rządzą patrioci! Dziś w Polsce wreszcie rządzą patrioci!
Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy: Króluj nam Chryste!
- W naszych sercach - Króluj nam Chryste!
- W naszych rodzinach - Króluj nam Chryste!
- W naszych parafiach - Króluj nam Chryste!
- W naszych szkołach i uczelniach - Króluj nam Chryste!
- W środkach społecznej komunikacji - Króluj nam Chryste!
- W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku - Króluj nam Chryste!
- W naszych miastach i wioskach - Króluj nam Chryste!
- W całym Narodzie i Państwie Polskim - Króluj nam Chryste!
Błogosławimy Cię i dziękujemy Ci Panie Jezu Chryste:
- Za niezgłębioną Miłość Twojego Najświętszego Serca - Chryste nasz Królu, dziękujemy!
- Za łaskę chrztu świętego i przymierze z naszym Narodem zawarte przed wiekami - Chryste nasz Królu, dziękujemy!
|
|
|  | -1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | > >Dawno nie przeczytałem czegoś tak głupiego.> Prosze bardzo:> Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu...No niezłe jest, ale mam coś lepszego: Oficjalna strona Kościoła Latającego Potwora Spaghetti: fsm.racjonalista.pl/Nie dość, że na domenie racjonalista, to jakie tam głupoty popisane: np. Prorok FSM pisze: "globalne ocieplenie, trzęsienie ziemi, huragany i inne katastrofy naturalne są bezpośrednim efektem kurczącej się liczby piratów od 1800r." poczytajcie, poczytajcie... i Oni (Wy) naprawdę w to wierzą...    To Wy w końcu wierzycie w FSM, czy Wy ateisty? Jak to z Wami jest "makaroniarze"? Po prostu do hełmu i chomąta dorzucam strusie jajo i makaron!
Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.
|
|
| |  | | gorky105 (656 punktów) | > i Oni (Wy) naprawdę w to wierzą...   > To Wy w końcu wierzycie w FSM, czy Wy ateisty? Jak to z Wami jest "makaroniarze"?> Po prostu do hełmu i chomąta dorzucam strusie jajo i makaron!Wiesz, cały kościół FSM, to nic innego jak wyjątkowo słaba beka z religii. Do tego totalnie nieskuteczna, bo w założeniu miała religię ośmieszać i przekonywać wiernych do ateizmu, a działa zazwyczaj wręcz odwrotnie (czyli ośmiesza ateizm i powoduje u reakcję zwaną potocznie ,,oblężoną twierdzą"). Nikt (przynajmniej taką mam nadzieję) tak naprawdę nie wierzy w Latającego Potwora Spaghetti.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > >i Oni (Wy) naprawdę w to wierzą...   > >To Wy w końcu wierzycie w FSM, czy Wy ateisty? Jak to z Wami jest "makaroniarze"?> >Po prostu do hełmu i chomąta dorzucam strusie jajo i makaron!> Wiesz, cały kościół FSM, to nic innego jak wyjątkowo słaba beka z religii. Do tego totalnie nieskuteczna, bo w założeniu miała religię ośmieszać i przekonywać wiernych do ateizmu, a działa zazwyczaj wręcz odwrotnie (czyli ośmiesza ateizm i powoduje u reakcję zwaną potocznie ,,oblężoną twierdzą"). Nikt (przynajmniej taką mam nadzieję) tak naprawdę nie wierzy w Latającego Potwora Spaghetti.No wiesz... była cała afera z sądami, ministerstwem itd... Założyciele Kościoła FSM pisali w dokumentach, że wierzą. Kłamali? W sądzie? Sami mówili, że wierzą, że całe objawienie prawdziwe. To jak to teraz? Już nie wierzą? A walka o rejestrację trwa: www.facebook.com/events/207105653006038/Ufam, że się uda, bo są już pomysły na rejestrację Kościoła Latającego Krowiego Placka, który będzie też prawdziwy (są już na łąkach pierwsze objawienia), a podobieństwo z FSM jest przypadkowe. Pomysłodawcy liczą na poparcie KLPS przy rejestracji KLKP.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.
|
|
| | | |  | | gorky105 (656 punktów) | >No wiesz... była cała afera z sądami, ministerstwem itd... Założyciele Kościoła FSM pisali w dokumentach, że wierzą. Kłamali? W sądzie? Sami mówili, że wierzą, że całe objawienie prawdziwe. >To jak to teraz? Już nie wierzą?
Moim zdaniem to tylko i wyłącznie niezbyt dojrzałe naśmiewanie się z religii (bo dokładnie taka była geneza powstania kościoła FSM) i wątpię, aby ktoś w to wierzył. Niestety, nie mogę się odpowiadać za czyjeś nieodpowiedzialne wypowiedzi przed sądem i się do nich ustosunkowywać.
|
|
| | |  | 7 na 7 | ZaKotem (8733 punktów) | FSM powstało w celu politycznym, nie satyrycznym. Celem FSM nie jest beka z religii, ale wykazanie absurdów prawnych w państwach, które formalnie mają w prawie zapisaną neutralność religijną, a w praktyce ich władze arbitralnie decydują, które wierzenia i mity mają zaslugiwac na szczególną ochronę i wsparcie, a które nie. Oficjalne zdjęcia do dokumentów w durszlaku same w sobie są śmieszne, ale ich obecność jest próbą praworządności - testowaniem, czy państwo i jego organy poważnie traktują zasady, którymi oficjalnie się kierują, czy też może zasady zasadami, ale panować ma zdrowy rozsądek (tj. osobiste zdanie urzędników). Są to sprawy niezwykle poważne - w przeciwienstwie do ludzi, którym wydaje się, że poważność i śmieszność to przeciwieństwa.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | gorky105 (656 punktów) | >FSM powstało w celu politycznym, nie satyrycznym. Celem FSM nie jest beka z religii,
FSM powstał jako sprzeciw nauczania kreacjonizmu na równi z ewolucjonizmem w szkołach w USA. Następnie pojawiła się ta cała otoczka z piratami, durszlakami i piwem jako świętym napojem, która jest niczym innym jak tylko niedojrzałym wyśmiewanie się z religii.
>ale wykazanie absurdów prawnych w państwach, które formalnie mają w prawie zapisaną >neutralność religijną, a w praktyce ich władze arbitralnie decydują, które >wierzenia i mity mają zaslugiwac na szczególną ochronę i wsparcie, a które nie.
Neutralność religijna organów niemal każdego państwa jest mitem i nie zmieni się to, dopóki religia będzie dominować nad życiem większości mieszkańców danego państwa. Nie przeszkadza mi dominacja ideologi katolickiej w Polsce, dopóki nie jestem w żaden sposób prześladowany i mogę spokojnie nie wyznawać żadnej religii. Działania takie jak kościół FSM zniechęcają jedynie umiarkowanych katolików (a ci są znaczną większością) do ateistów, oraz agnostyków, a wspomagają fundamentalnych wyznawców tej religii. Nie zapominaj, że to właśnie umiarkowani katolicy są głównymi sojusznikami w utrzymywaniu jak najbardziej sekularnego państwa. Sami ateiści i agnostycy, to w skali społeczeństwa mniejszość, która sama nic nie wywalczy.
>Oficjalne zdjęcia do dokumentów w durszlaku same w sobie są śmieszne
No, nie wiem. Mnie nie śmieszą, a jedynie wydają się krzykiem o zwrócenie na danego osobnika uwagi. Ostatecznie każdy ma inne poczucie humoru.
>Są to sprawy niezwykle poważne - w przeciwienstwie do ludzi, którym wydaje się, że >poważność i śmieszność to przeciwieństwa.
Przytyki osobiste to wyjątkowo słaby zabieg erystyczny. Poglądy na to mogą być najprzeróżniejsze i chyba po to się właśnie dyskutuje, aby je wymieniać, prawda? A nie uważać swoje zdanie za jedyne najlepsze.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | >FSM powstał jako sprzeciw nauczania kreacjonizmu na równi z ewolucjonizmem w szkołach w USA. Następnie pojawiła się ta cała otoczka z piratami, durszlakami i piwem jako świętym napojem, która jest niczym innym jak tylko niedojrzałym wyśmiewanie się z religii. -Jeżeli naśladowanie religijnych rytuałów jest niedojrzałe, to co można powiedzieć o religii, która się z nich składa? Czy można się dojrzale naśmiewać? Czy to nie byłaby już zwykła krytyka lub potępienie, a może tylko szyderstwo i kpina? I co wówczas z art. 196 kk ? Za niedojrzałe wyśmiewanie przynajmniej trudniej skazać.
>Działania takie jak kościół FSM zniechęcają jedynie umiarkowanych katolików (a ci są znaczną większością) do ateistów, oraz agnostyków, a wspomagają fundamentalnych wyznawców tej religii. -Działanie takie jak KRK zniechęcają jedynie umiarkowanych ateistów do katolików, a wspomagają fundamentalnych antyklerykałów.
>>Oficjalne zdjęcia do dokumentów w durszlaku same w sobie są śmieszne >No, nie wiem. Mnie nie śmieszą, a jedynie wydają się krzykiem o zwrócenie na danego osobnika uwagi. Ostatecznie każdy ma inne poczucie humoru. -"Potępieni niech będą ci, który nie znają żartu, albowiem oni nie rozumieją też powagi." - niejaki Jean Paul, nomen omen.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | gorky105 (656 punktów) | >-Jeżeli naśladowanie religijnych rytuałów jest niedojrzałe, to co można powiedzieć o religii, która się z nich składa? Czy można się dojrzale naśmiewać? Czy to nie byłaby już zwykła krytyka lub potępienie, a może tylko szyderstwo i kpina? I co wówczas z art. 196 kk ? Za niedojrzałe wyśmiewanie przynajmniej trudniej skazać.
Na temat religii jako takiej można dużo powiedzieć, ale dyskusja dotyczy FSM. Naśmiewać możesz się ze wszystkiego, żyjesz w końcu w wolnym kraju i o ile nie zejdziesz w swoich wypowiedziach poniżej pewnego poziomu (np. chamstwa), to nikt ci nic nie zrobi. Długo czytam to forum i niejednokrotnie widziałem jak krytykujesz obrzędy katolików, jak i same decyzje duchownych Krk. Czy spotkały Cię z tego powodu jakieś przykre konsekwencje ze strony państwa? Jeżeli nie, to gdzie widzisz problem?
>-Działanie takie jak KRK zniechęcają jedynie umiarkowanych ateistów do katolików, a wspomagają fundamentalnych antyklerykałów.
Klasyczne przerzucanie piłeczki przy kompletnym braku odniesienia się do wypowiedzi rozmówcy.
>-"Potępieni niech będą ci, który nie znają żartu, albowiem oni nie rozumieją też powagi." - niejaki Jean Paul, nomen omen.
Tak jak już wspomniałem, poczucie humoru każdy ma inne. Kompletnie błędne jest zakładanie, że jeżeli Ciebie jakiś żart śmieszy, to musi z automatu śmieszyć innych, a skoro tak nie jest, to ci inni poczucia humoru nie mają.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | KORUND (4922 punktów) | > Na temat religii jako takiej można dużo powiedzieć, ale dyskusja dotyczy FSM.-Dotyczy równego traktowania ludzi wierzących w różne mity jak i niewierzących. > Naśmiewać możesz się ze wszystkiego, żyjesz w końcu w wolnym kraju i o ile nie zejdziesz w swoich wypowiedziach poniżej pewnego poziomu (np. chamstwa), to nikt ci nic nie zrobi.> Długo czytam to forum i niejednokrotnie widziałem jak krytykujesz obrzędy katolików, jak i same decyzje duchownych Krk. Czy spotkały Cię z tego powodu jakieś przykre konsekwencje ze strony państwa? Jeżeli nie, to gdzie widzisz problem?-Ja właśnie nie widzę problemu i uważam, że z każdej głupoty, a szczególnie szkodliwej naśmiewać się trzeba. Tylko że nie jestem osobą publiczną, dlatego żaden Ryszard Nowak mnie nie ściga. Jak na razie. pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Nowak_(ur._1953) > >-Działanie takie jak KRK zniechęcają jedynie umiarkowanych ateistów do katolików, a wspomagają fundamentalnych antyklerykałów.> Klasyczne przerzucanie piłeczki przy kompletnym braku odniesienia się do wypowiedzi rozmówcy.-Tylko odwrócenie sytuacji by pokazać, że wszyscy mamy (powinniśmy mieć) takie same prawa. Krytykujesz działania Pastafarian (niedojrzałe wyśmiewanie religii), bo może to mieć zły wpływ na stosunki katolików z ateistami? Niech robią co chcą, nic głupszego niż katolicy nie wymyślili, a na dobrych stosunkach z tymi, co tylko czekają by się obrazić, nieszczególnie mi zleży. > >-"Potępieni niech będą ci, który nie znają żartu, albowiem oni nie rozumieją też powagi." - niejaki Jean Paul, nomen omen.> Tak jak już wspomniałem, poczucie humoru każdy ma inne. Kompletnie błędne jest zakładanie, że jeżeli Ciebie jakiś żart śmieszy, to musi z automatu śmieszyć innych,-A gdzie tak założyłem? Chyba żaden żart nie śmieszy wszystkich jednakowo, a niektórzy ich nie rozumieją, albo są religijnymi bufonami, co nie może być powodem do jakiegoś piętnowania żartujących. Wolno się też nie śmiać.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | gorky105 (656 punktów) | > -Dotyczy równego traktowania ludzi wierzących w różne mity jak i niewierzących.Cóż, mi się wydawało, że samego kościoła FSM. Co do treści zdania, to przecież masz równe traktowanie. Nikt Cię do niczego nie zmusza, nic Ci nikt nie narzuca. Pretensje można mieć jedynie do finansowanie instytucji religijnych z budżetu państwa. > -Ja właśnie nie widzę problemu i uważam, że z każdej głupoty, a szczególnie szkodliwej naśmiewać się trzeba. Tylko że nie jestem osobą publiczną, dlatego żaden Ryszard Nowak mnie nie ściga. Jak na razie.> pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Nowak_(ur._1953)Z tego co wiem, to większość pozwów Nowaka sąd uznał za niezasadne. > -Tylko odwrócenie sytuacji by pokazać, że wszyscy mamy (powinniśmy mieć) takie same prawa. Krytykujesz działania Pastafarian (niedojrzałe wyśmiewanie religii), bo może to mieć zły wpływ na stosunki katolików z ateistami? Niech robią co chcą, nic głupszego niż katolicy nie wymyślili, a na dobrych stosunkach z tymi, co tylko czekają by się obrazić, nieszczególnie mi zleży.Takie ,,odwracanie sytuacji" jest właśnie przerzucaniem piłeczki. Nie zaprzeczyłeś w żaden sposób, że takie akcje jak FSM radykalizują katolików. A przypominam, że to właśnie ci umiarkowani katolicy są nam potrzebni, abyśmy mogli cieszyć się wolnością wyznania i w miarę sekularnym państwem. Biorąc pod uwagę ostatnią tendencję społeczeństw do popierania ruchów prawicowych, oraz religijnych, to nie ma co liczyć na rosnącą ateizację społeczeństw, co jeszcze niedawno zakładali optymistyczni antyklerykałowie pokroju Richarda Dawkinsa. Co do samego zaś wysokiego duchowieństwa Krk, to już od dawna widać rozłam pomiędzy nim a wiernymi. Spójrz na sondaże badające opinie publiczną na krytyczne tematy dla kościoła, takie jak aborcja, czy też in vitro. I zawdzięczamy to tym, że większość katolików jest znacznie bardziej umiarkowana niż ich duchowni. Na pewno chcesz więc pośrednio wspierać wzrost radykalnego katolicyzmu? > -A gdzie tak założyłem? Chyba żaden żart nie śmieszy wszystkich jednakowo, a niektórzy ich nie rozumieją, albo są religijnymi bufonami, co nie może być powodem do jakiegoś piętnowania żartujących. Wolno się też nie śmiać.Sugerując tym cytatem, że ktoś może nie rozumieć, że to żart. Myślę, że znaczna większość społeczeństwa doskonale to rozumie. Co nie oznacza, że muszą ich żarty, na poziome zakładania sobie durszlaków na głowę, śmieszyć.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | > >-Dotyczy równego traktowania ludzi wierzących w różne mity jak i niewierzących.> Cóż, mi się wydawało, że samego kościoła FSM.> Co do treści zdania, to przecież masz równe traktowanie. Nikt Cię do niczego nie zmusza, nic Ci nikt nie narzuca. Pretensje można mieć jedynie do finansowanie instytucji religijnych z budżetu państwa.-Nie tylko o państwo chodzi. Dlaczego wyznawcy jednej religii, od hierarchów po szeregowych religiantów, uważają swoje bajki za poważne, mądre, pełne wartości, ważniejsze od wszystkich innych oraz że należy im się jakiś szczególny szacunek? Bo jest ich liczbowo więcej? Bardzo "moralny" argument. Typowo religijny > >pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Nowak_(ur._1953)> Z tego co wiem, to większość pozwów Nowaka sąd uznał za niezasadne.-Na razie Nergalowi się upiekło, Dodzie nie do końca. I tylko po co to wszystko, po co te procesy i koszty i stres dla oskarżonych? Po co ten paragraf? > Takie ,,odwracanie sytuacji" jest właśnie przerzucaniem piłeczki.-Wobec niektórych zarzutów nie pozostaje nic innego, jak odbicie tej piłeczki. To ma dawać do myślenia. Widzę, że nie dało. > Nie zaprzeczyłeś w żaden sposób, że takie akcje jak FSM radykalizują katolików.-Nadal nie zaprzeczam. Nie mam zamiaru niczego negocjować z pozycji słabszego. Nawet dobrze wiedzeć co kogo radykalizuje, a ja nie chcę ciągle się zastanawiać, co kogo obraża i kiedy ugryźć się w język. Ja mam bać się czyjegoś radykalizmu? A może niech inni boją się mojego? Jak równość, to równość. W razie czego nie jestem podpisany na czole - ATEISTA. > A przypominam, że to właśnie ci umiarkowani katolicy są nam potrzebni, abyśmy mogli cieszyć się wolnością wyznania i w miarę sekularnym państwem.-Nie jest mi potrzebny ani jeden katolik do życia. Czasami nawet wolę tych radykalnych, bo nie traci się czasu na czcze dyskusje. Pozostaje tylko wyznaczenie granic terytoriów, gdzie każdy może żyć po swojemu. I żeby żadnych pomostów nikt nie budował. > Biorąc pod uwagę ostatnią tendencję społeczeństw do popierania ruchów prawicowych, oraz religijnych, to nie ma co liczyć na rosnącą ateizację społeczeństw, co jeszcze niedawno zakładali optymistyczni antyklerykałowie pokroju Richarda Dawkinsa.-To już sprawka ślepej lewicy i feministek, hołubiących muzułamnów. I nawet Dawkinsowi się od nich oberwało. Poza tym nie jest on wielkim antyklerykałem, a raczej antyteistą. Widzi zło tkwiące w religiach, ale potrafi kulturalnie rozmawiać z duchownymi wielu wyznań. > Co do samego zaś wysokiego duchowieństwa Krk, to już od dawna widać rozłam pomiędzy nim a wiernymi. Spójrz na sondaże badające opinie publiczną na krytyczne tematy dla kościoła, takie jak aborcja, czy też in vitro. I zawdzięczamy to tym, że większość katolików jest znacznie bardziej umiarkowana niż ich duchowni. Na pewno chcesz więc pośrednio wspierać wzrost radykalnego katolicyzmu?-Wolę by jak najwięcej ludzi odchodziło od religii, więc im bardziej się radykalizują, im głupsze wymagania stawia wierzącym Kosciłół, tym więcej myślących ludzi go porzuci. A reszta niech idzie do diabła. > Co nie oznacza, że muszą ich żarty, na poziome zakładania sobie durszlaków na głowę, śmieszyć.-To się rozejrzyj co sobie wkładają na głowę hierarchowie wszelkich wyznań. W sumie też bardziej to głupie niż śmieszne, więc jak się makaron ma w świętych księgach, to co mam mieć na głowie hierarcha tego wyznania? Takie adekwatne odbicie piłeczki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | gorky105 (656 punktów) | > -Nie tylko o państwo chodzi. Dlaczego wyznawcy jednej religii, od hierarchów po szeregowych religiantów, uważają swoje bajki za poważne, mądre, pełne wartości, ważniejsze od wszystkich innych oraz że należy im się jakiś szczególny szacunek? Bo jest ich liczbowo więcej? Bardzo "moralny" argument. Typowo religijnyBo mają do tego prawo, tak jak i Ty masz prawo oceniać swoje poglądy jako niezwykle mądre i racjonalne? > -Na razie Nergalowi się upiekło, Dodzie nie do końca. I tylko po co to wszystko, po co te procesy i koszty i stres dla oskarżonych? Po co ten paragraf?Taak. Nergal i Doda bardzo się tą sytuacją stresowali. Chociażby publicznie ją wyśmiewając i promując się na aferze jaka wybuchła w mediach. > -Wobec niektórych zarzutów nie pozostaje nic innego, jak odbicie tej piłeczki. To ma dawać do myślenia. Widzę, że nie dało.Z tego co widzę, to miało w wyjątkowo nieuczciwy sposób zdyskwalifikować argument dyskutanta. Takie typowe: ,,a u was to murzynów biją!". Jeżeli jedna ze stron robi coś nie fair, to w żaden sposób nie usprawiedliwia takiego samego postępowania u drugiej ze stron. > -Nadal nie zaprzeczam. Nie mam zamiaru niczego negocjować z pozycji słabszego. Nawet dobrze wiedzeć co kogo radykalizuje, a ja nie chcę ciągle się zastanawiać, co kogo obraża i kiedy ugryźć się w język. Ja mam bać się czyjegoś radykalizmu? A może niech inni boją się mojego? Jak równość, to równość. W razie czego nie jestem podpisany na czole - ATEISTA.Moim zdaniem reprezentujesz typową moralność Kalego. I co by nie gadać, to jesteś w pozycji słabszego, jak każdy skrajny antyteista. Nawet wśród ateistów nie jesteście wcale większością, o czym z ubolewaniem wspominał Dawkins w swoim ,,Bogu urojonym". I wątpię aby ktokolwiek bał się Twojego radykalizmu, no chyba, że weźmiesz przykład z największej światowej religii pokoju i wysadzisz się gdzieś na jakimś lotnisku.  > -Nie jest mi potrzebny ani jeden katolik do życia. Czasami nawet wolę tych radykalnych, bo nie traci się czasu na czcze dyskusje. Pozostaje tylko wyznaczenie granic terytoriów, gdzie każdy może żyć po swojemu. I żeby żadnych pomostów nikt nie budował.Emmm... A ciekawe jak chcesz tego dokonać? Żyjemy w realnym świecie w którym takie idee nie mają racji bytu. > -To już sprawka ślepej lewicy i feministek, hołubiących muzułamnów. I nawet Dawkinsowi się od nich oberwało. Poza tym nie jest on wielkim antyklerykałem, a raczej antyteistą. Widzi zło tkwiące w religiach, ale potrafi kulturalnie rozmawiać z duchownymi wielu wyznań.Pełna zgoda. > -Wolę by jak najwięcej ludzi odchodziło od religii, więc im bardziej się radykalizują, im głupsze wymagania stawia wierzącym Kosciłół, tym więcej myślących ludzi go porzuci. A reszta niech idzie do diabła.Niekoniecznie. Radykalizm ma to do siebie, że bardzo łatwo się nasila, bo promuje proste rozwiązania. Sytuacja międzynarodowa cały czas się destabilizuje, a państwa UE, jak i sama ta instytucja, spada na dalszy plan w globalnej polityce. Ludzie to podskórnie czują, o czym świadczą chociażby sondaże, i szukają jakiegoś substytutu bezpieczeństwa. Tym jest właśnie religia. Bardziej racjonalne byłoby mieć obok siebie potencjalnych przyjaciół niż wrogów w postaci dogmatyków. Czyż nie? Więc po kiego przyczyniać się do radykalizacji ludzi wierzących?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | KORUND (4922 punktów) | > >-Nie tylko o państwo chodzi. Dlaczego wyznawcy jednej religii, od hierarchów po szeregowych religiantów, uważają swoje bajki za poważne, mądre, pełne wartości, ważniejsze od wszystkich innych oraz że należy im się jakiś szczególny szacunek? Bo jest ich liczbowo więcej? Bardzo "moralny" argument. Typowo religijny> Bo mają do tego prawo, tak jak i Ty masz prawo oceniać swoje poglądy jako niezwykle mądre i racjonalne?-A ja mam prawo oceniać czyjeś poglądy jako nieracjonalne, a nawet durne i bezczelne. I wtedy wszytko gra. > Moim zdaniem reprezentujesz typową moralność Kalego.-Z moralnością nie mam nic wspólnego. > I co by nie gadać, to jesteś w pozycji słabszego,-Wobec kogo? > jak każdy skrajny antyteista.-Pod żadnym względem nie jestem jak każdy. I bardzo rzadko skrajny. No tak, mogę się taki wydawać dla wszystkich "skrajnych." > I wątpię aby ktokolwiek bał się Twojego radykalizmu, no chyba, że weźmiesz przykład z największej światowej religii pokoju i wysadzisz się gdzieś na jakimś lotnisku.  -Nawet mi przez myśl nie przeszło żeby SIĘ wysadzić, bo do nieba się nie wybieram. Co nie oznacza, że nie chodziłem do szkoły i nie znam podstaw chemii. > >-Nie jest mi potrzebny ani jeden katolik do życia. Czasami nawet wolę tych radykalnych, bo nie traci się czasu na czcze dyskusje. Pozostaje tylko wyznaczenie granic terytoriów, gdzie każdy może żyć po swojemu. I żeby żadnych pomostów nikt nie budował.> Emmm... A ciekawe jak chcesz tego dokonać? Żyjemy w realnym świecie w którym takie idee nie mają racji bytu.-Zaprawdę? To tylko idee, i to nie istniejące? To wpadnij do mnie na podwórze i zacznij mi opowiadać o konieczności układania się z umiarkowanymi katolikami, a zobaczysz jakie są realia. Uwierz, że żyję po swojemu, bez żadnych zasranych układów. > Bardziej racjonalne byłoby mieć obok siebie potencjalnych przyjaciół niż wrogów w postaci dogmatyków. Czyż nie?-Pełna zgoda, ale nie za wszelką cenę. Ja nie mam wielkiego wpływu na to, jacy będą ludzie obok mnie. Jak będą radykałami to ędziemy sie mijać szerszym łukiem. Jak liberalnymi religiantami to powiemy sobie cześć przez płot, ale oni też muszą się pogodzić z tym, kogo mają obok siebie. Nie musimy się wszyscy kochać, to się właśnie toleracją nazywa. > Więc po kiego przyczyniać się do radykalizacji ludzi wierzących?-Nikt celowo się nie przyczynia. A to że ktoś się radykalizuje wobec pewnych działań tylko pokazuje, z kim mamy do czynienia i czego można się po nim spodziewać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | gorky105 (656 punktów) | >-A ja mam prawo oceniać czyjeś poglądy jako nieracjonalne, a nawet durne i bezczelne. I wtedy wszytko gra.
Masz. Nikt Ci przecież tego prawa nie zabrał.
>-Z moralnością nie mam nic wspólnego.
Cóż, to przykre.
>-Wobec kogo?
Wobec większości społeczeństwa?
>-Pod żadnym względem nie jestem jak każdy. I bardzo rzadko skrajny. No tak, mogę się taki wydawać dla wszystkich "skrajnych."
Cóż, oceniam Twoje poglądy jako dość skrajny antyteizm.
>-Nawet mi przez myśl nie przeszło żeby SIĘ wysadzić, bo do nieba się nie wybieram. Co nie oznacza, że nie chodziłem do szkoły i nie znam podstaw chemii.
To był żart.
>-Zaprawdę? To tylko idee, i to nie istniejące? To wpadnij do mnie na podwórze i zacznij mi opowiadać o konieczności układania się z umiarkowanymi katolikami, a zobaczysz jakie są realia. Uwierz, że żyję po swojemu, bez żadnych zasranych układów.
Żyjesz sobie spokojnie, bo całe społeczeństwo osiągnęło chwiejny kompromis. W przypadku zwycięstwa jakichkolwiek dogmatyków takie spokojne życie nie byłoby możliwe. Poza tym relacji w skali mikro, nie można przekładać na skalę makro.
>-Pełna zgoda, ale nie za wszelką cenę. Ja nie mam wielkiego wpływu na to, jacy będą ludzie obok mnie. Jak będą radykałami to ędziemy sie mijać szerszym łukiem. Jak liberalnymi religiantami to powiemy sobie cześć przez płot, ale oni też muszą się pogodzić z tym, kogo mają obok siebie. Nie musimy się wszyscy kochać, to się właśnie toleracją nazywa.
Cóż,jest ona możliwa właśnie dzięki temu konsensusowi społecznemu. Który skrajne grupy z obu stron starają się wciąż naruszyć, przeciągając pałeczkę w swoją stronę.
>-Nikt celowo się nie przyczynia.
Mówię o radykalizacji pośredniej. Człowiek inteligentny może łatwo przewidzieć skutki swoich działań.
>A to że ktoś się radykalizuje wobec pewnych działań tylko pokazuje, z kim mamy do czynienia i czego można się po nim spodziewać.
Niekoniecznie. Ludzie mają skłonność do podejmowania emocjonalnych decyzji, a gdy czują się atakowani, to radykalizują się w swoich poglądach. Dotyczy to każdego, niezależnie od wyznawanych przezeń poglądów i wierzeń. Najlepiej jest takim sytuacjom przeciwdziałać, bo żaden radykalizm nie jest dobry.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | > >-A ja mam prawo oceniać czyjeś poglądy jako nieracjonalne, a nawet durne i bezczelne. I wtedy wszytko gra.> Masz. Nikt Ci przecież tego prawa nie zabrał.-Choć są tacy co próbują. Nawet Ty gdy upominasz, by z czegoś tam się nie naśmiewać, by kogoś nie radykalizować. Ten ktoś ma znać swoje miejsce w systemie i gdy za bardzo się radykalizuje, to powinno to być zmartwienie "odpowiednich służb", a nie moje. > Żyjesz sobie spokojnie, bo całe społeczeństwo osiągnęło chwiejny kompromis.-Bo istnieje państwo, prawo i policja? No i dobrze. Niech ten kompromis utrzymują. Nawet jakieś pieniądze za to biorą mimo różnych efektów. > W przypadku zwycięstwa jakichkolwiek dogmatyków takie spokojne życie nie byłoby możliwe.-Nie jestem w stanie temu zapobiec. Ale powiedz o tym zachodnim, lewicowym politykom, bo chyba do czegoś takiego prowadzi ich polityka imigracyjna, szczególnie związana z muzułmanami. > >A to że ktoś się radykalizuje wobec pewnych działań tylko pokazuje, z kim mamy do czynienia i czego można się po nim spodziewać.> Niekoniecznie. Ludzie mają skłonność do podejmowania emocjonalnych decyzji, a gdy czują się atakowani, to radykalizują się w swoich poglądach.-Tak ja i ja, gdy jestem bombardowany religijnymi bredniami. To istotne, więc powtarzam. Poza oczywistymi, celowymi prowokacjami, w wielu przypadkach nie wiem kiedy ktoś czuje się atakowany, czasami zupełnie tego nie rozumiem. Nie chcę się zastanawiać nad każdym słowem i uczynkiem, bo to co jednego rozbawi innego obrazi, a innego nic nie obchodzi. Ale to nie powód, aby wszyscy zamilkli na wieki. Żeby się dalej nie powtarzać, proponuję ostatni akapit z tego wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,610192-Reasumując, ugłaskiwanie radykałów nie prowadzi do niczego dobrego. Wręcz przeciwnie, czują się pewniej, rosną w siłę, są coraz bezczelniejsi, żądają coraz więcej, coraz łatwiej się obrażają i wszędzie widzą prowokacje. Wypisz wymaluj sytuacja z muzułmanami w Europie Zachodniej. To kręcenie sobie bicza na tyłek. Sobie i przyszłym pokoleniom. Polityka, byle dziś spokojnie, jest krótkowzroczna i samobójcza. To jak branie środków przeciwbólowych przy ropiejących dziąsłach, zamiast wizyty u dentysty. Takie porównanie w skali mikro. > Dotyczy to każdego, niezależnie od wyznawanych przezeń poglądów i wierzeń. Najlepiej jest takim sytuacjom przeciwdziałać, bo żaden radykalizm nie jest dobry.-E tam żadem. Czasami robię radykalne porządki i wcale nie żałuję. Okazuje się, że jest więcej miejsca, a nic z tego co wyrzuciłem nie jest mi niezbędne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | gorky105 (656 punktów) | > -Choć są tacy co próbują. Nawet Ty gdy upominasz, by z czegoś tam się nie naśmiewać, by kogoś nie radykalizować. Ten ktoś ma znać swoje miejsce w systemie i gdy za bardzo się radykalizuje, to powinno to być zmartwienie "odpowiednich służb", a nie moje.O, nie. Czy ja czegoś zabraniam? Mówię: ,,nie rób tak i tak", czy raczej: ,,uważam, że robienie tak i tak jest nieracjonalne"? Każdy sam na własną rękę oceni czy się ze mną zgadza czy nie. Nie wciskaj mi czegoś, czego nie powiedziałem. > -Bo istnieje państwo, prawo i policja? No i dobrze. Niech ten kompromis utrzymują. Nawet jakieś pieniądze za to biorą mimo różnych efektów.Zaserwuję skrajny przykład. W Iranie też jest państwo, prawo i policja. Pamiętaj, że to wszystko opiera się na społecznym porozumieniu, które można łatwo zmienić. Tak jak jest teraz, jest tak dlatego, że większość wierzących, to całkiem spokojni i wyważeni ludzie > -Nie jestem w stanie temu zapobiec.Silnym trendom się nie zapobiegnie, ale słabe (a z takimi mamy obecnie do czynienia) można powstrzymać, chociażby nie podejmując akcji prowokacyjnych tylko i wyłącznie po to, aby.. no właśnie co? Prowokować i wściekać drugą stronę. > Ale powiedz o tym zachodnim, lewicowym politykom, bo chyba do czegoś takiego prowadzi ich polityka imigracyjna, szczególnie związana z muzułmanami.Ich problem, nie nasz (owszem, nasz może się stać w perspektywie długoterminowej). My nic z tym nie zrobimy. > -Tak ja i ja, gdy jestem bombardowany religijnymi bredniami. To istotne, więc powtarzam. Poza oczywistymi, celowymi prowokacjami, w wielu przypadkach nie wiem kiedy ktoś czuje się atakowany, czasami zupełnie tego nie rozumiem. Nie chcę się zastanawiać nad każdym słowem i uczynkiem, bo to co jednego rozbawi innego obrazi, a innego nic nie obchodzi. Ale to nie powód, aby wszyscy zamilkli na wieki. Żeby się dalej nie powtarzać, proponuję ostatni akapit z tego wątku:Nigdy nie powiedziałem czegoś w rodzaju: ,,uważaj na każde słowo które mówisz". Nawet tego nie sugerowałem. Od początku mi chodzi po prostu o unikanie oczywiście prowokujących akcji, bo uważam je za niedojrzałe i służące wzmacnianiu się radykalizmu z obu stron. A to nie służy porozumieniu i dialogowi. Zawsze znajdzie się jakiś radykał którego obraża samo Twoje istnienie -> chodzi po prostu o to, aby nie wspomagać pośrednio takich ruchów ewidentnie atakującymi religie (w tym konkretnym przypadku) prowokacjami. > -Reasumując, ugłaskiwanie radykałów nie prowadzi do niczego dobrego. Wręcz przeciwnie, czują się pewniej, rosną w siłę, są coraz bezczelniejsi, żądają coraz więcej, coraz łatwiej się obrażają i wszędzie widzą prowokacje. Wypisz wymaluj sytuacja z muzułmanami w Europie Zachodniej. To kręcenie sobie bicza na tyłek. Sobie i przyszłym pokoleniom. Polityka, byle dziś spokojnie, jest krótkowzroczna i samobójcza. To jak branie środków przeciwbólowych przy ropiejących dziąsłach, zamiast wizyty u dentysty. Takie porównanie w skali mikro.Nie mówię o ugłaskiwaniu radykałów. Przeczytaj uważnie moje wcześniejsze wypowiedzi. > -E tam żadem. Czasami robię radykalne porządki i wcale nie żałuję. Okazuje się, że jest więcej miejsca, a nic z tego co wyrzuciłem nie jest mi niezbędne.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Co do treści zdania, to przecież masz równe traktowanie. Nikt Cię do niczego nie zmusza, nic Ci nikt nie narzuca. Człowieku, Krzyż ci na głowę spadł? Nie słyszałeś o przeróżnych ruchach fanatyków religijnych niedopuszczających do przedstawień w teatrach? A o blokowaniu koncertów przez te same organizacje nie słyszałeś? A o święcie trzech króli i ustanowionym dniu wolnym od pracy, nie słyszałeś? Widzę, że nie bardzo orientujesz się w sytuacji w jakiej znajduje się obecnie Polska. Moja ocena Twoich wypowiedzi nie jest oparta tylko na tym, co w tym temacie pieprzysz.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > A o święcie trzech króli i ustanowionym dniu wolnym od pracy, nie słyszałeś? A to jakaś krzywda się komuś stała?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >> A o święcie trzech króli i ustanowionym dniu wolnym od pracy, nie słyszałeś? >A to jakaś krzywda się komuś stała? Owszem, ledwo w tydzień po świętach, następny dzień świąteczny spowodował spory bałagan i dezorganizację pracy w sektorze prywatnym, ale nie tylko. Miałem okazję przekonać się na własnej skórze, zresztą nie tylko ja.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>> A o święcie trzech króli i ustanowionym dniu wolnym od pracy, nie słyszałeś? >>A to jakaś krzywda się komuś stała? >Owszem, ledwo w tydzień po świętach, następny dzień świąteczny spowodował spory bałagan i dezorganizację pracy w sektorze prywatnym, ale nie tylko. Miałem okazję przekonać się na własnej skórze, zresztą nie tylko ja.
W taki sam sposób krzywdę wyrządził wolny 1 stycznia (był jeszcze wcześniej) a teraz 1 i 3 maja
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >>>> A o święcie trzech króli i ustanowionym dniu wolnym od pracy, nie słyszałeś? >>>A to jakaś krzywda się komuś stała? >>Owszem, ledwo w tydzień po świętach, następny dzień świąteczny spowodował spory bałagan i dezorganizację pracy w sektorze prywatnym, ale nie tylko. Miałem okazję przekonać się na własnej skórze, zresztą nie tylko ja. >W taki sam sposób krzywdę wyrządził wolny 1 stycznia (był jeszcze wcześniej) >a teraz 1 i 3 maja
A niech sobie świętują i przez 365 dni w roku, bylebym ja mógł nawet w niedzielę wyremontować chałupę nie musząc się liczyć z ich świętym dniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >A niech sobie świętują i przez 365 dni w roku, bylebym ja mógł nawet w niedzielę wyremontować chałupę nie musząc się liczyć z ich świętym dniem.
A jakie prawo Ci zakazuje remontować chałupę? Swoją możesz zawsze, cudzą kiedy inwestor Cię wpuści Co do remontu w niedziele, jestem za tym, aby zachować ciszę, tak jak prawo tego wymaga np w Niemczech, bo kiedyś trzeba odpocząć od hałasu.
W Twoją zawziętą pracowitość uwierzyłbym widząc Cię o 6 rano na podziale w dzień Świętej Bożej Rodzicielki.
***
W Pradze, w prywatnym domu było kiedyś takie miejsce spotkań ludzi różnych wyznań, choć i niewierzący tam przychodzili, Na ścianie był napis:"nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje" Mój ojciec nigdy nie rąbał drew w dzień św. Katarzyny, bo sąsiad był kolejarzem. Razem pili piwo
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >>A niech sobie świętują i przez 365 dni w roku, bylebym ja mógł nawet w niedzielę wyremontować chałupę nie musząc się liczyć z ich świętym dniem. >A jakie prawo Ci zakazuje remontować chałupę? Nie wiem po co ta dyskusja. Dzielisz włos na czworo. Dzisiaj dużo się mówi o zamknięciu sklepów w niedzielę. Jeżeli taka sytuacja nastąpi, to tylko z czysto religijnych nacisków, choć pewnie znajdą się osoby o poglądach mniej radykalnych, którzy uznają, że jest to ruch w dobrą stronę. Nie zmienia to faktu, że nacisk jest ze strony KK. I moja wypowiedź dotyczyła właśnie kwestii, nie tego czy ja mogę, czy nie, ale samego zjawiska nacisku/wpływania ze strony klerykałów na nasze życie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>A jakie prawo Ci zakazuje remontować chałupę? >Nie wiem po co ta dyskusja. Dzielisz włos na czworo. Ja?
>Dzisiaj dużo się mówi o zamknięciu sklepów w niedzielę. Jeżeli taka sytuacja nastąpi, to tylko z czysto religijnych nacisków, Nie tylko. Słyszałeś cokolwiek o pracowniczych prawach? w tym o prawie do wypoczynku? Sklep zatrudnia dwie sklepowe i pracuje 7 dni w tygodniu. Ile dni pracują? Może jednak umożliwić także sklepowym wolne niedziele, to nie chirurdzy
Przywołałem święto Bożej Rodzicielki. Pracujesz w tym dniu? Od której godziny?
Nie jestem zwolennikiem zakazu pracy w niedziele i święta (dotyczy oczywiście tylko tych prac które można odłożyć na poniedziałek) ale jestem przeciwnikiem zmuszania ludzi do pracy w święta i niedziele. To różnica
>Nie zmienia to faktu, że nacisk jest ze strony KK. I moja wypowiedź dotyczyła właśnie kwestii, nie tego czy ja mogę, czy nie, ale samego zjawiska nacisku ze strony klerykałów na nasze życie.
Nie tylko klerykałowie mają wpływ na Twoje życie, skoro przeszkadza Ci częstotliwość świąt to w najbliższy weekend będą dwa święta blisko siebie. Państwowe. Też Twój biznes ucierpi?
Przywołałem hasło praskiego Wieczernika, serio podoba Ci się kiedy w Twoje święto sąsiad betoniarkę włącza?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Wiesz dlaczego jesteś nudny? Dlatego, że rozwlekasz dyskusję w kierunku, co do którego nie wyraziłem swojej opinii i niczego nie zasugerowałem ani in plus, ani in minus. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Wiesz dlaczego jesteś nudny? Dlatego, że rozwlekasz dyskusję w kierunku, co do którego nie wyraziłem swojej opinii i niczego nie zasugerowałem ani in plus, ani in minus.Romaro: Cytat: A o święcie trzech króli i ustanowionym dniu wolnym od pracy, nie słyszałeś? Cytat:Owszem, ledwo w tydzień po świętach, następny dzień świąteczny spowodował spory bałagan i dezorganizację pracy w sektorze prywatnym, ale nie tylko. Miałem okazję przekonać się na własnej skórze, zresztą nie tylko ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >>Wiesz dlaczego jesteś nudny? Dlatego, Tak stwierdziłem to jednoznacznie - są naciski ze strony kościoła, natomiast nie wyraziłem swojej opinii, co do zasadności zamykania sklepów w niedziele. A i nie trzeba być budowlańcem, żeby naprawić coś w chałupie - pracując w tygodniu, pozostaje niedziela.
Drogi Panie, przyjąć taką wizję świata, należałoby wszystkim zakazać pracy w niedzielę - każdy ma prawo do niej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Tak stwierdziłem to jednoznacznie - są naciski ze strony kościoła, natomiast nie wyraziłem swojej opinii, co do zasadności zamykania sklepów w niedziele. Cytowane Twoje słowa nie są opinią?
>A i nie trzeba być budowlańcem, żeby naprawić coś w chałupie - pracując w tygodniu, pozostaje niedziela. Owszem, więc zadałem Ci pytanie : Jeśli Ty świętujesz, czy byłoby sympatycznie gdyby Twój sąsiad "pracując w pozostałe dnie" właśnie wtedy musiał urządzić hałaśliwy remont
>Drogi Panie, przyjąć taką wizję świata, należałoby wszystkim zakazać pracy w niedzielę - każdy ma prawo do niej. Chcesz pracować? Pracuj. Nie zmuszaj innych. Fajnie się pisze "Ja mam wolne, więc inni powinni pracować"
Ponawiam pytanie o pewne religijne święto, czy chcesz wtedy pracować? Uciekasz jak Krystkon
(W czasach rządów KSČ, wszystkie sklepy były w niedziele zamknięte, a policjanci filmowali pod kościołami, kto wychodzi z nabożeństwa , to też były naciski kościoła ??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Ponawiam pytanie o pewne religijne święto, czy chcesz wtedy pracować? >Uciekasz jak Krystkon Nie uciekam - mało uważnie przeczytałem. Co do świąt - Nie jedno przepracowałem i nie jedno być może przepracuję i nawet nie jest to kwestia dorobienia się, choć nie ulega wątpliwości, że pieniądze są istotne. Wybacz, ale nie zachowujmy się jak trolle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Ponawiam pytanie o pewne religijne święto, czy chcesz wtedy pracować?> Co do świąt - Nie jedno przepracowałem i nie jedno być może przepracuję i nawet nie jest to kwestia dorobienia się, choć nie ulega wątpliwości, że pieniądze są istotne.> Wybacz, ale nie zachowujmy się jak trolle.Nie traktuję Cię jak trola! Rozmawiam ; różnica zdań jest spora. Nie jestem zwolennikiem zakazu pracy w święta lub niedziele, niemniej warto zobaczyć, że żyje się wśród ludzi, Człowiek jest stadną istotą. Nie należy pozwalać innym na narzucanie sobie stylu życia, ale nie należy też narzucać go innym. Konieczne jest wypracowanie pewnych społecznych reguł. Te reguły powinny wynikać najpierw z osobistej kultury. Kiedy jesteś wśród muzułmanów nie obnoś się w wódką, w synagodze ubierz czapkę a w kościele ją zdejmij, Na Giszowcu nie wychodź do rąbania drwa w Barbórkę, w Zbąszynku w św. Katarzynę, a w Lublińcu 15 sierpnia, w Wiśle świętują 31 października... Większość świętuje niedziele, choć są tacy, którzy właśnie po to pracują żeby inni mogli świętować, a niektórzy pracować po prostu muszą. Jestem przeciwny zmuszaniu kogokolwiek do rezygnowania ze świąt jeśli ta rezygnacja nie jest naprawdę potrzebna i nie przekonuje mnie argumentum, że sklepowa mogła przecież 40 lat temu skończyć studia i nie musi dziś stać za ladą, że może przecież przenieść się do Warszawy i tam pracować, przecież kaucja za mieszkanie to tylko 5000 złotych. Tej kobiecie należy się wolny dzień. Najlepiej niedziela. Kto idzie pracować do szpitala, na kolej do elektrowni wie, że inaczej się nie da, zamknięte w niedziele sklepy pamiętam. Chleb kupowałem w sobotę. Dodatkowo dostrzegam jak wygląda ta niedzielna praca. W elektrowni, kopalni, koksowni, na kolei ma to cywilizowany przebieg. Prawo zazwyczaj przestrzegane, nadgodziny i dodatki wypłacane, jedna niedziela w miesiącu wolna, 36 godzin co 6 dni itd, Jak to wygląda w handlu? Zwłaszcza w małych sklepikach? 30 dni ta sama sklepowa. Napisałeś że Cytat:następny dzień świąteczny spowodował spory bałagan i dezorganizację pracy w sektorze prywatnym, ale nie tylko. Miałem okazję przekonać się na własnej skórze, zresztą nie tylko ja. Sądzę, że o wiele większe szkody wyrządza "łączenie" świąt. Skoro święto jest w środę to wolne są dwa dni przed i dwa dni po w sumie 9 dni > Co do świąt -Pytałem czy pracujesz 1 stycznia Zapytam czy wtedy pracujesz chętnie. Wielu ludzi pracuje Sylwestra na nocce lub w Nowy Rok zaczynają o 6 rano.
|
|
| | | | | | | | | |  | | gorky105 (656 punktów) | > Człowieku, Krzyż ci na głowę spadł?Moja ocena Twoich wypowiedzi nie jest oparta tylko na tym, co w tym temacie pieprzysz. Argumentum ad personam -> najniższy możliwy poziom dyskusji. Nie będę rozmawiał na tym poziomie. Poza tym szarley świetnie wypunktował wszystko to co i ja miałbym do wypunktowania, więc tym bardziej nie ma sensu bym Ci odpowiadał. Policz do dziesięciu, opanuj nerwy i dopiero wtedy komentuj w sieci.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >FSM powstało w celu politycznym, nie satyrycznym. Celem FSM nie jest beka z religii, ale wykazanie absurdów prawnych w państwach, które formalnie mają w prawie zapisaną neutralność religijną, a w praktyce ich władze arbitralnie decydują, które wierzenia i mity mają zaslugiwac na szczególną ochronę i wsparcie, a które nie. Oficjalne zdjęcia do dokumentów w durszlaku same w sobie są śmieszne, ale ich obecność jest próbą praworządności - testowaniem, czy państwo i jego organy poważnie traktują zasady, którymi oficjalnie się kierują, czy też może zasady zasadami, ale panować ma zdrowy rozsądek (tj. osobiste zdanie urzędników). Są to sprawy niezwykle poważne - w przeciwienstwie do ludzi, którym wydaje się, że poważność i śmieszność to przeciwieństwa.
Aaaaaa..... beka normalnie. Ty ZaKotem pięknie ściemniasz, czy sam w to wierzysz coś napisał? W Polsce jest coś ok. 150 różnych kościołów, od wyznawców Słońca przez rodzimierców, jakieś starotybetańskie cośtam, do jeszcze większych cudaków.
A tu nagle FSM postanowiło zbadać polską neutralność śwaitopoglądową... Chciliście robić bekę z chrześcijaństwa, nawet za bardzo tego nikt nie ukrywa na forach. A teraz kolega dorabia ideologię...
Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | FSM powstał nie w Polsce, tylko w USA i od początku miał taką ideologię. Najpierw chodziło o wyśmianie nauczania kreacjonizmu w szkołach. Potem tę samą zasadę sprowadzania do absurdu stosowano do innych przejawów kryptoreligijności państwa. Natomiast faktem jest, że do ruchu przyłączają się gimbusy (kategoria niekoniecznie wiekowa) które oprócz beki nic nie rozumieją, dlatego nie jestem jego szczególnym entuzjastą. Poczucie humoru jest dla poważnych ludzi, nie wszystko warto popularyzować.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | | Belfer00 (720 punktów) | >>Poza tym imho sam pomysł takiego "dostosowywania do odbiorcy" trąci ksenofobią, a może nawet rasizmem. >Dawno nie przeczytałem czegoś tak głupiego. A mógłby Pan przedstawić swoje stanowisko bardziej rzeczowo? Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 | gorky105 (656 punktów) | > czy nowotestamentowych nie sposób znaleźć cech semickich czy ogólnie bliskowschodnich, poza czarną> barwą włosów.A może wynika to z prostego faktu dostosowania przekazu do dzieci ( i ogólnie wiernych ), którym ( chociażby z powodu w jaki funkcjonuje ludzki mózg ) znacznie łatwiej jest wyobrazić sobie Jezusa i inne postacie biblijne, jako kogoś podobnego im? Dzięki temu Bóg którego wyznają i święci wydają im się bliżsi, a nie odlegli i obcy? > Kiedy w trakcie pewnej dyskusji zwróciłem na ten problem uwagę uczestniczącego w niej księdza,> powiedział coś o dostosowaniu przekazu do odbiorcy.Dokładnie tak jest. > Jeśli miało to oznaczać, że w wydaniu dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, a dla np Wietnamczyków> żółty, to raczej w to nie wierzę.To widocznie mało wiesz o świecie. Spójrz chociażby na to: pl.wikipedia.org/wiki/Czarny_Chrystus Albo na azjatyckie wyobrażenie Jezusa: www.8asian(*)ploads/2011/07/Asian-jesus.jpg> Poza tym imho sam pomysł takiego "dostosowywania do odbiorcy" trąci ksenofobią, a może nawet> rasizmem.A to dopiero ciekawy pomysł. Ach, się ten rasizm szerzy po świecie. Jakimi to też rasistami są ci Afrykanie, bądź Azjaci, że nie przedstawiają Jezusa jako Semitę! Trzeba szybko wysłać tam naszych europejskich lewicowców, aby im to wytłumaczyli, tak jak tłumaczą to nam.  Przy okazji, jako że jest to mój pierwszy post na tym forum, pragnę przywitać serdecznie wszystkich użytkowników.
|
|
 | 1 na 1 |
|  | 1 na 1 | gorky105 (656 punktów) | > Jeszcze murzyn, Boże... www.youtube.com/watch?v=L0eK0JnHhhYWyjątkowo niesmaczna wypowiedź, ale cóż się dziwić? Rydzyk reprezentuje najgorszy odłam w polskim KrK: ten radykalny, fundamentalistyczny, skrajnie nietolerancyjny, oraz autorytarny. Tak na marginesie, to częstym błędem (który również zauważyłem na tym forum, obserwując je przez lata) jest utożsamianie Radia Maryja z ogółem wiernych w Polsce.
|
|
| |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Tak na marginesie, to częstym błędem (który również zauważyłem na tym forum, obserwując je przez lata) jest utożsamianie Radia Maryja z ogółem wiernych w Polsce. Nie jest to prawda, przynajmniej w odniesieniu do tego forum. Mało kto tu wrzuca wszystkich do jednego wora.
|
|
| | |  | | gorky105 (656 punktów) | Też się zdarza.
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >>czy nowotestamentowych nie sposób znaleźć cech semickich czy ogólnie bliskowschodnich, poza czarną >>barwą włosów. >A może wynika to z prostego faktu dostosowania przekazu do dzieci ( i ogólnie wiernych ), którym ( chociażby z powodu w jaki funkcjonuje ludzki mózg ) znacznie łatwiej jest wyobrazić sobie Jezusa i inne postacie biblijne, jako kogoś podobnego im? Dzięki temu Bóg którego wyznają i święci wydają im się bliżsi, a nie odlegli i obcy? >>Kiedy w trakcie pewnej dyskusji zwróciłem na ten problem uwagę uczestniczącego w niej księdza, >>powiedział coś o dostosowaniu przekazu do odbiorcy. >Dokładnie tak jest.
Byłoby to sensowne, gdyby było konsekwentne. Popatrzmy na obrazy średniowieczne: postaci biblijne nie tylko reprezentują nordycki typ rasowy (co zresztą trudno stwierdzić z pewnością) ale także są ubrani w stylu współczesnym twórcy. Jest to mało realistyczne, ale nie o realizm fotograficzny to chodzi, tylko o taki właśnie efekt bliskości, pokazanie, że te wszystkie wydarzenia nas samych, oglądających, dotyczą. W epoce renesansu zafascynowani starozytnością artyści zaczęli ubierać postacie biblijne w prześcieradła, co z realizmem nadal miało niewiele wspólnego, i tak jakoś zostało do dziś. Większego sensu w tym nie widać. Jeśli Jezus jest przedstawiany jako typ subnordycki z jasnobrązowymi długimi włosami, żeby upodobnić jego wizerunek do wyglądu przeciętnego Europejczyka, to ok - ale czemu w takim razie nie jest w dzinsach i podkoszulku albo w garniturze? Matka boska jako królowa - ok, ale jest w Europie parę krolowych, można sobie obejrzeć, jak się ubierają, żadna nie nosi prześcieradła. Więc rozumialbym - albo realizm historyczny, albo bliskość z widzem, ale tak, jak jest w modzie, to ni pies, ni wydra.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
|  | | gorky105 (656 punktów) | A to rzeczywiście ciekawy koncept. Wynika to pewnie z tego, że ludzie zdają sobie sprawię z różnicy czasu w których dzieje się akcja biblii, a współczesnością. W średniowieczu, dla znacznej większości, mogło to nie być wcale takie oczywiste. Obecnie widać raczej jedynie pewne nawiązywania do starożytności (jak wspomniany ubiór), ale sam wygląd ciał postaci bóstw wciąż nawiązuje do najczęściej występującej rasy ludzkiej w danej szerokości geograficznej. Tak na marginesie i w ramach ciekawostki, to przejrzyj dzieła współczesnych sekt chrześcijańskich. Tam Jezus dość często przedstawiany jest w trampkach, jeansach i t-shircie.
|
|
 | | Belfer00 (720 punktów) | Witam na forum. > [...] Dzięki temu Bóg którego wyznają i święci wydają im się bliżsi, a nie odlegli i obcy?Przejrzyj proszę moją odpowiedź skierowaną do kolegi Arminiusa. Może zacytuję: "Rasizm to przekonanie, że własna rasa (w tym postać cielesna) jest jakoś "lepsza" od innych. Ksenofobia to przekonanie, że "obcy" (np. inaczej wyglądający) jest kimś "niedobrym", może nawet groźnym. Pokazanie na ilustracji, że tak ważne dla wiary (bo rozpatruję tu oczywiście wpływ na dzieci poddawane religijnej indoktrynacji) postaci były "swojskie", może właśnie rasizm i ksenofobię podsycać." > >Poza tym imho sam pomysł takiego "dostosowywania do odbiorcy" trąci ksenofobią, a może nawet rasizmem.> A to dopiero ciekawy pomysł. Ach, się ten rasizm szerzy po świecie. Jakimi to też rasistami są ci Afrykanie, bądź Azjaci, że nie przedstawiają Jezusa jako Semitę! [...]  Nie idzie mi tu o ludowe przedstawienia postaci w danej kulturze tylko o książki skierowane do polskich dzieci. Dzisiaj w księgarniach przejrzałem kilka dalszych wydań. W jednym z nich Ewa (podająca Adamowi zakazany owoc) była ruda (Adam czarnowłosy), rudy był też Kain (Abel ciemnowłosy). W innym wydaniu Abel ma skórę jasnobrązową i rysy "europejskie", Kain skórę ciemną, prawie czarną i rysy negroidalne. Czy to nic nie znaczy? Pozdrawiam.
|
|
7 na 7 | KORUND (4922 punktów) | >W postaciach patriarchów, proroków, Jezusa, apostołów, czy innych mieszkańców Judei czasów staro czy nowotestamentowych nie sposób znaleźć cech semickich czy ogólnie bliskowschodnich, poza czarną barwą włosów. >A postacie Adama i Ewy przedstawiane są nie tylko z jasnoróżową skórą, ale niekiedy z blond włosami! >Kiedy w trakcie pewnej dyskusji zwróciłem na ten problem uwagę uczestniczącego w niej księdza, powiedział coś o dostosowaniu przekazu do odbiorcy. -Ano tak, ten przekaz jest dostosowywany, co świadczy dobitnie o tym, że religia nie opiera się na faktach, realiach historycznych, a jedynie na legendach i mitach, które się tak dostosowuje, by w danych społecznościach wydawały się wiarygodne i były wygodne. Niby wszyscy wiedzą gdzie leży kraina geograficzna, w której dzieje się akcja religijnej bajki o Jezusie, ale nikt ze zwykłych religiantów specjalnie nie przejmuje się warunkami geograficznymi, ani klimatycznymi tego regionu. W Polsce np. pobożny lud nie wyobraża sobie "prawdziwych" świąt Bożego Narodzenia bez śniegu... Co to w ogóle za święta?! To, że Jezus mógł całe życie śniegu nie widzieć, kogo to obchodzi? I że Żyd na dodatek, no wiecie co?! Zaraz będzie Królem Polski, to się go naturalizuje.
>Jeśli miało to oznaczać, że w wydaniu dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, a dla np Wietnamczyków żółty, to raczej w to nie wierzę. -A jednak. Z powodów j.w. >Poza tym imho sam pomysł takiego "dostosowywania do odbiorcy" trąci ksenofobią, a może nawet rasizmem. -Trąci. Ale może bardziej pokazuje jak wiara upośledza intelektualnie i mimo wszystko nie przenosi gór, nie niweluje podziałów, ani stereotypów, a wręcz je utrwala. Ludzie chcą by bóg był taki jak oni, by był bardziej ich, więc go sobie ugniatają do własnych potrzeb. Rzeczywistość, ani nawet ewentualny Bóg nie mają tu nic do gadania. Gdyby istniał, pewnie by coś orzekł w tej sprawie.
|
|
 | 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | > Niby wszyscy wiedzą gdzie leży kraina geograficzna, w której dzieje się akcja religijnej bajki o Jezusie, ale nikt ze zwykłych religiantów specjalnie nie przejmuje się warunkami geograficznymi, ani klimatycznymi tego regionu.To samo dotyczy idealnego języka, jakim mieli mówić Adami i Ewa oraz kolejne pokolenia, do czasu budowy wieży Babel, kiedy to bóg pomieszał ludziom języki i rozdzielił na narody (nacjonalizm w wersji biblijnej byłby więc karą). Tym rajskim językiem mieszkańców całej ziemi przed rozproszeniem miały być różne języki, w tym oczywiście polski... Cytat:Franciszkanin Wojciech Dembołecki napisał w 1633 r. książkę Wywód jedynowłasnego państwa świata, w której wykazywał, że rajskim językiem doskonałym był język polski, a Polacy są bezpośrednimi potomkami Seta - syna Adama. ekulczycki(*)i-ewa-polskim-czy-flamandzkim/Kiedy teraz mówi się o Polakach pierwszego sortu, to chyba w duchu 17.wiecznej bujdy Dembołockiego...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > Kiedy w trakcie pewnej dyskusji zwróciłem na ten problem uwagę uczestniczącego w niej księdza, powiedział coś o dostosowaniu przekazu do odbiorcy.Starsza wersja żydowsko - rzymska (I w ne.):  Drobner, heks-agonalny
|
|
 | 2 na 2 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) | Oj , uważaj ! W naszej ultra-katolockiej Polsce jakiś oszołom skieruje sprawę do ministra Zi0br0 o obrazę wartości chrześcijańskich.
|
|
3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Kiedy w trakcie pewnej dyskusji zwróciłem na ten problem uwagę uczestniczącego w niej księdza, powiedział coś o dostosowaniu przekazu do odbiorcy.Nowsza wersja (I poł. XX w. ne.):  Drobner, 'krucafiks'
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | Nie wiem czy to jeszcze niekaralne.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.
|
|
|  | 4 na 4 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem czy to jeszcze niekaralne.
Rozważasz złożenie donosu w prokuraturze ?
|
|
| |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Nie wiem czy to jeszcze niekaralne. >Rozważasz złożenie donosu w prokuraturze ? Nie mam w zwyczaju robić takich rzeczy, bo mnie grafiki i rysunki nie ruszają za nadto, co by nie było tam narysowane. Zastanawiam się jednak, pamiętając jak wrażliwi są tutejsi forumowicze na łamanie prawa, dlaczego się nie oburzają!
Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Mano (1060 punktów) | > >>Nie wiem czy to jeszcze niekaralne.> >Rozważasz złożenie donosu w prokuraturze ?> Nie mam w zwyczaju robić takich rzeczy, bo mnie grafiki i rysunki nie ruszają za nadto, co by nie było tam narysowane. Zastanawiam się jednak, pamiętając jak wrażliwi są tutejsi forumowicze na łamanie prawa, dlaczego się nie oburzają!Oburzają? A niby na co?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Fiedia (1636 punktów) | >Zastanawiam się jednak, pamiętając jak wrażliwi są tutejsi forumowicze na łamanie prawa, dlaczego się nie oburzają!
Dlaczego? Bo nie ma czym.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Są ludzie, których nie oburzają okrzyki typu: "Żydzi do gazu", są tacy których nie oburza sikanie na krzyż, są tacy których nie oburza promocja swastyki, są tacy których nie oburza "obrażanie" religii i teistów, są też tacy których oburza słowo leming, tacy których oburza "obrażanie" ich ideologii oraz tacy których oburza 500 zł na dziecko, lub to, że ktoś żąda od nich oświadczenia o niechodzeniu dziecka na religię, itd...
Ludzie są różni, pełni hipokryzji, mało kumaci, mądrzy i głupi, różni.
A najwięcej jest takich hipokrytów, którzy prawo traktują wybiórczo: gdy przepisy są zgodne z ich światopoglądem, to krzyczą o konieczności stosowania prawa! Gdy przepisy nie są z tym światopoglądem zgodne to milczą lub przepisy nazywają głupimi.
Jest zatem tak, że to światopogląd kroczy przed prawem.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Fiedia (1636 punktów) | >Są ludzie, których nie oburzają okrzyki typu: "Żydzi do gazu",
Są niestety naziole w Przenajświętszej co dziwi mnie niepomiernie zważywszy na historię. Jest jednak różnica pomiędzy humorem niechby nawet niskiego lotu a zachęcaniem do mordu.
>są tacy których nie oburza sikanie na krzyż,
Są. Mi to tito.
>są tacy których nie oburza promocja swastyki,
No, naziole. Ale w powyższym obrazku żadnego promowania nie sposób zauważyć.
>są tacy których nie oburza "obrażanie" religii i teistów,
Są. Durnoty winno się wyśmiewać a absurdu poważnie traktować nie sposób.
>są też tacy których oburza słowo leming,
Prędzej bezmyślność osobników szafujących tym słowem.
>że ktoś żąda od nich oświadczenia o niechodzeniu dziecka na religię, itd...
Co dziwnego w byciu oburzonym koniecznościom wypisywania się z podobnie durnego "przedmiotu"? Szkoła nie powinna być miejscem indoktrynacji czy inszych tańców deszczu i szamańskich występów.
>A najwięcej jest takich hipokrytów, którzy prawo traktują wybiórczo: gdy przepisy są zgodne z ich światopoglądem, to krzyczą o konieczności stosowania prawa! Gdy przepisy nie są z tym światopoglądem zgodne to milczą lub przepisy nazywają głupimi.
Tu rozumiem piszesz o sobie?
>Jest zatem tak, że to światopogląd kroczy przed prawem.
O to, to Brzostowski. Widać najlepszą diagnozę sami sobie stawiamy.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
8 na 8 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> powiedział coś o dostosowaniu przekazu do odbiorcy.> Jeśli miało to oznaczać, że w wydaniu dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, a dla np Wietnamczyków żółty, to raczej w to nie wierzę.A jednak...  Chińska wersja Madonny z Dzieciątkiem.
|
|
11 na 11 | diogenes (42753 punktów) | > .... o dostosowaniu przekazu do odbiorcy.Kościół jest mistrzem dostosowania przekazu do odbiorcy... Tu do ptaków... tu do ryb ... a tu do kieszeni...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
5 na 5 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Jeśli miało to oznaczać, że w wydaniu dla Ugandyjczyków Jezus jest czarny, a dla np Wietnamczyków żółty, to raczej w to nie wierzę.<<
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | Jezus, Maria, co ona z tym nożem?
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
|  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Jezus, Maria, co ona z tym nożem? Przez moment miałam wrażenie, jakby ona to dziecko chciała złożyć w ofierze na aztecką modłę...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|