 |
Liczba a liczenie - ciało a czynność Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-05-2016 01:07 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Liczba a liczenie - ciało a czynność | Nie będę pytał o to co jest wejściowe a co wyjściowe liczba czy liczenie, ciało czy czynność. Nie będę pytał czy liczba możliwa jest bez liczenia, czy liczenie bez liczby, czy ciało bez czynności, czy czynność bez ciała.
Teoria wielkiego wybuchu sugeruje, że pierwsza była czynność a z czynności wynikło ciało ale jak się nad tym zastanowić to wybuchają wyłącznie ciała, nicość nie wybucha więc może jednak pierwsze było ciało.
Liczenie nie jest liczbą a liczba nie jest liczeniem. Ciało nie jest czynnością a czynność nie jest ciałem.
Chciałbym zapytać: Czy liczba jest sprzeczna z liczeniem? Czy ciało jest sprzeczne z czynnością?
Jeśli to nie jest sprzecznością to co jest sprzecznością w naszej rzeczywistości?
Istnieją przeciwieństwa – odwrotności te łato sobie wyobrazić odwrotnością ciała jest pustka, czynności przerwa
Istnieją sprzeczności. Wg mnie właśnie ciało i czynność są sprzecznościami, liczba i liczenie. Jeśli mylę się wskażcie mi inną rzeczywistą sprzeczność. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Rova (234 punktów) | Po pierwsze, nie rozumiem do końca, co masz na myśli poprzez termin "sprzeczność". Sprzeczne jest coś, co jedno wyklucza drugie np. dwie tezy :
Jeśli kamień to nie metal to te stwierdzenia są sprzeczne: 1. kot jest wyłącznie z kamienia. 2. kot jest wyłącznie z metalu.
Czyli sprzeczność to takie cosie, co nie mogą być naraz.
>Istnieją przeciwieństwa - odwrotności >te łato sobie wyobrazić odwrotnością ciała jest pustka, czynności przerwa
Wydaje się, że moja sprzeczność to twoja odwrotność, co kołuje mnie jeszcze bardziej.
>Istnieją sprzeczności. Wg mnie właśnie ciało i czynność są sprzecznościami, liczba i liczenie. >Jeśli mylę się wskażcie mi inną rzeczywistą sprzeczność.
Mogę prosić o dokładniejszą definicję twojej "sprzeczności"?
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Po pierwsze, nie rozumiem do końca, co masz na myśli poprzez termin "sprzeczność". Sprzeczne jest coś, co jedno wyklucza drugie np. dwie tezy : >Jeśli kamień to nie metal to te stwierdzenia są sprzeczne: >1. kot jest wyłącznie z kamienia. >2. kot jest wyłącznie z metalu. >Czyli sprzeczność to takie cosie, co nie mogą być naraz. >>Istnieją przeciwieństwa - odwrotności >>te łato sobie wyobrazić odwrotnością ciała jest pustka, czynności przerwa >Wydaje się, że moja sprzeczność to twoja odwrotność, co kołuje mnie jeszcze bardziej. >>Istnieją sprzeczności. Wg mnie właśnie ciało i czynność są sprzecznościami, liczba i liczenie. >>Jeśli mylę się wskażcie mi inną rzeczywistą sprzeczność. >Mogę prosić o dokładniejszą definicję twojej "sprzeczności"? > Sorry z tym "nie na temat". Głupie przyciski na smartfonie. Pomyłka.
Sprzeczność od zaprzeczenie od przeczenie. Trzymajmy się przeczenia NIE.
Co to jest? Nie przestrzeń. Nie ciało. Nie liczba.
Więc ja twierdzę, że Nie przestrzeń to czas. Nie ciało to czynność. Nie liczba to zliczanie. Nie podmiot to orzeczenie.
|
|
|  | | Rova (234 punktów) | >Więc ja twierdzę, że >Nie przestrzeń to czas. >Nie ciało to czynność. >Nie liczba to zliczanie. >Nie podmiot to orzeczenie.
Czyli z obiektu złożonego jedynie z dwóch rzeczy, zaprzeczasz jednej z nich i zostaje wtedy tylko ta druga, jedna z rzeczy jest "używana" przez drugą i jej potrzebna. Czas nie może istnieć bez przestrzeni, zliczanie bez liczby oraz czynność bez ciała? Czy musi być tylko jedna, ta druga rzecz, czy może to być kilka rzeczy? np. nie ciało to czynność lub nie ciało to coś-tam-innego-co-pasuje?
Czy to by wyglądało mniej więcej tak?
nie paliwo to spalanie nie farba to barwienie nie słowo to mówienie nie mydło to mydlenie
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Sprzeczność to zawsze WSZYSTKO z wykluczeniem tego czemu zaprzecza się.
>Czy to by wyglądało mniej więcej tak? >nie paliwo to spalanie >nie farba to barwienie >nie słowo to mówienie >nie mydło to mydlenie
To nie jest pozbawione sensu. Palenie wyczerpuje paliwo. Mówienie wyczerpuje słowo. Barwienie wyczerpuje farbę. Mydlenie mydło.
Spalanie to nie paliwo. Paliwo to nie spalanie.
Twierdzę, że przestrzeń przekształca się w czas a ciało w czynność. Zauważ każda czynność ciała wyczerpuje je, męczy. Ciało znika skutkiem oddziaływań. Oddziaływania czynią nowe ciała.
Zliczanie czyni liczbę, podjęcie nowego zliczania znosi dawną liczbę i czyni nową.
|
|
 | | PerverserPerser (579 punktów) | >Czyli sprzeczność to takie cosie, co nie mogą być naraz.< Na przykład dzień i noc. U nas dzień a w Ameryce noc. Można również wziąć lato i zimę. U nas wiosna a w Argentynie lub Chile liście opadają z drzew. Poćwicz jeszcze trochę logikę i semantykę bo te bzdety na temat ateizmu w innym wątku były poniżej poziomu na który odklikać.
Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
|
|
|  | | Rova (234 punktów) | >>Czyli sprzeczność to takie cosie, co nie mogą być naraz.< >Na przykład dzień i noc. U nas dzień a w Ameryce noc.
Ze względu na definicję. Definicja jest wszystkim. DEFINICJA TO BÓG!!! Ale bóg nie istnieje... Chyba... Może...
Jeśli w wątku o ateizmie popełniłem jakiś błąd, będę wdzięczny, jeśli mi go wytkniesz, bym mógł łatwiej go dostrzec, jeśli zaś twe twierdzenie o mym błędzie wynika jedynie z różnicy naszych definicji, to wyjaśnić te różnice. Z kolei jeśli nie popełniłem błędu, to być może błąd tkwi w twojej ocenie, więc wyjaśnienie tego pozwoliłoby w takim razie tobie dostrzec własne błędy i się z nich uczyć.
Jednakże... Poziom o którym mówisz, zdaje mi się dotyczyć jedynie umiejętności, nie zaś sposobu ich wykorzystywania przez użytkowników.
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Na przykład dzień i noc.
Odwrotność to nie sprzeczność.
Sprzecznością pójścia w prawo nie jest pójście w lewo lecz prawa strona. Zauważ, jeżeli pójdziesz w prawo, pierwotne znaczenie prawej strony znika.
Przeciwieństwo jest wadliwie rozumiane bo jest rozumiane jako odwrotność.
Odwrotność to alternatywa w jednym wymiarze. Sprzeczność to wszystkie pozostałe wymiary.
|
|
| |  | | Rova (234 punktów) | >Przeciwieństwo jest wadliwie rozumiane bo jest rozumiane jako odwrotność. >Odwrotność to alternatywa w jednym wymiarze. >Sprzeczność to wszystkie pozostałe wymiary.
Czyli rozumiesz sprzeczność, jako po prostu jeden z elementów zbioru po wykluczeniu z tego zbioru elementu, lub grup elementów? Zbiór liczb (1,2,3,4,5,6) nie 1 to 2 nie 1 to 3 nie 1 to 4 nie 1 to 5 nie 1 to 6
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Przeciwieństwo jest wadliwie rozumiane bo jest rozumiane jako odwrotność. >>Odwrotność to alternatywa w jednym wymiarze. >>Sprzeczność to wszystkie pozostałe wymiary. >Czyli rozumiesz sprzeczność, jako po prostu jeden z elementów zbioru po wykluczeniu z tego zbioru elementu, lub grup elementów? >Zbiór liczb (1,2,3,4,5,6) >nie 1 to 2 >nie 1 to 3 >nie 1 to 4 >nie 1 to 5 >nie 1 to 6
Nie, nie
Sprzeczność to przyczyna liczby, to zliczanie elementów, to to co prowadzi do powstania 3 i do jej zniesienia.
Sprzeczność nie jest w zbiorze, odwrotność jest w zbiorze.
Biały i czary mieszczą się w zbiorze, są wykluczającą siebie alternatywą, swoją odwrotnością, konsekwencją zbioru, wynikiem zbioru.
Sprzecznością biały będzie wybielać, czynnik białego.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Czy ciało jest sprzeczne z czynnością?
Zależy z jaką. Spróbuj jajkiem rozbić kamień, albo, jak w porzekadle, głową mur. Można wprawdzie użyć przedmiotów w niekonwencjonalny sposób, ale są granice takiej swobody. Pewne funkcje są dla przedmiotów wykluczone (fizyczna niemożliwość).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czy ciało jest sprzeczne z czynnością? >Zależy z jaką. Spróbuj jajkiem rozbić kamień, albo, jak w porzekadle, głową mur. Można wprawdzie użyć przedmiotów w niekonwencjonalny sposób, ale są granice takiej swobody. Pewne funkcje są dla przedmiotów wykluczone (fizyczna niemożliwość). > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Twierdzę, że każde ciało jest w sprzeczności ze swoją czynnością. Byt jest w sprzeczności z działaniem. Siłą wiązania jest sprzeczna z siłą oddziaływania.
proszę zauważyć: - każde oddziaływanie ciała z innymi ciałami zużywa ciało, zmienia ciało, męczy je, skraca jego egzystencję - każde ciało podczas oddziaływania jest słabiej związane, im większa siła oddziaływania tym mniejsza siła wiązania - zmiana ciała a zatem i czas jego egzystencji związane są z siłą oddziaływania, im większa siła oddziaływania tym zmiana postępuje szybciej - przestrzeń ciała jest związana przestrzenią oddziaływania a ta z czasem oddziaływania a ten z czasem istnienia ciała
Wyobraźmy sobie przecięcie jednego walca plasteliny nożem: - używając określonej siły nacisku na nóż przetniemy plastelinę w określonym czasie - czas przecięcia można skrócić używając większej siły - czas przecięcia można skrócić ostrząc nóż, tj. zmniejszając przestrzeń oddziaływania - można dokonać wielu przecięć jednym nożem wykonując wiele czynności - można dokonać wielu przecięć podzielonym nożem w jednej czynności - nóż wielokrotnie przecinając plastelinę z każdym przecięciem będzie tępił się aż wreszcie na skutek kolejnych przecięć przestanie być nożem.
----------- I jeszcze na marginesie. Czyż doznanie przez człowieka działania zewnętrznej wobec ciała siły nie jest doznaniem rozpadu ciała? Np. przeciążenie podczas przyśpieszania, ciało podczas przeciążenia dąży do rozpadu.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Byt jest w sprzeczności z działaniem.
To kwestia podejścia do bytu. Jeśli ujmiemy go na parmenidesowsko-platońską modłę jako niezmienną w czasie tożsamość, to potykamy się o dylematy zmiany i niezmienności. Można jednak ująć byt jako stawanie się, zmianę, proces, w szczególności - działanie, i wówczas sprzeczność między bytem a działaniem okazuje się być czymś pozornym, a w zasadzie - tego rodzaju problem nie pojawia się. W takim ujęciu sprzeczność pojawia się gdzie indziej:
Byt jest w sprzeczności z brakiem działania.
Np. na gruncie antropologii: człowiek, który nie myśli, jest w sprzeczności ze swoją istotą. Podobnie ci (np. niektórzy politycy), którzy uniemożliwiają intelektualny rozwój człowieka godzą w jego istotę. Istotę rozumiem również na sposób działania, aktywności.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Byt jest w sprzeczności z działaniem. >To kwestia podejścia do bytu. Jeśli ujmiemy go na parmenidesowsko-platońską modłę jako niezmienną w czasie tożsamość, to potykamy się o dylematy zmiany i niezmienności. Można jednak ująć byt jako stawanie się, zmianę, proces, w szczególności - działanie, i wówczas sprzeczność między bytem a działaniem okazuje się być czymś pozornym, a w zasadzie - tego rodzaju problem nie pojawia się. W takim ujęciu sprzeczność pojawia się gdzie indziej: >Byt jest w sprzeczności z brakiem działania. >Np. na gruncie antropologii: człowiek, który nie myśli, jest w sprzeczności ze swoją istotą. Podobnie ci (np. niektórzy politycy), którzy uniemożliwiają intelektualny rozwój człowieka godzą w jego istotę. Istotę rozumiem również na sposób działania, aktywności. > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Źle to wyraziłem. Nie byt lecz ciało jest w sprzeczności z działaniem. Bycie, istnienie to działanie.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wyobraźmy sobie, że rysujemy kredką na kartce białego papieru bez oderwania ręki. Ile odrębnych obiektów możemy narysować?
Wyobraźmy sobie, że rysujemy dwiema kredkami, dwiema rękami na kartce białego papieru bez oderwania rąk. Ile odrębnych obiektów możemy narysować?
A teraz, że rysujemy jedną kredką i jedną ręką lecz z oderwaniem kredki od papieru i przerwą w rysowaniu podczas, której możemy przemieścić kredkę nie rysując.
Przydałoby się chyba podkreślić, przerwa w rysowaniu nie jest rysowaniem, a może raczej jest nierysowaniem. Czyżby każda przerwa w czynności była NIEczynnością?
Wróćmy do wyobrażenia, że rysujemy dwiema kredkami, dwiema rękami jaki spójnik połączy czynność obu kredek. Rysuję kredką czerwoną ..... rysuję kredką zieloną.
Wyobraźmy sobie jeszcze, że pomiędzy czynnościami kredek jest taka zależność że kiedy malujemy kredką czerwoną to nie malujemy kredką zieloną i odwrotnie kiedy malujemy zieloną to nie malujemy czerwoną, kiedy nie malujemy czerwoną to malujemy zieloną i kiedy nie malujemy zieloną to malujemy czerwoną. A wówczas jaki spójnik połączy czynność obu kredek. Rysuję kredką czerwoną ..... rysuję kredką zieloną.
Wyobraźmy sobie deskę a na jej końcach siedzące dzieci. Deska wraz z dziećmi opada na ziemię, więc dziecko z lewej i dziecko z prawej dotykają ziemi. Jednak podeprzyjmy deskę na środku aby stała się równią pochyłą a wówczas, kiedy dziecko z lewej dotknie ziemi , dziecko z prawej jej nie dotyka. Dotyka ziemi dziecko z lewej lub dziecko z prawej.
Zdawać mogłoby się, że podparcie deski jest sprzeczne z grawitacją ale to nie jest sprzeczność, to jest przeciwieństwo. Prawdziwa sprzeczność jest pomiędzy siłą podparcia a siłą wiązania deski, bowiem każda siła wiązania ciała jest sprzeczna z siłą oddziaływania.
Bowiem ciało i czynność to sprzeczność.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Można zauważyć, że "i" - "*" łączy w jedność kiedy "lub" - "+" dzieli na wiele. Można zauważyć, że i lub stosujemy zarówno w odniesieniu do ciał jak i do czynności. Można w końcu zauważyć związek "i - jest" a także "lub - ma".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|