>Badania dotyczące tego zjawiska podają jedynie odsetek osób (zazwyczaj młodych), którzy chcą opuścić miejsce zamieszkania. Są różne badania, a ich wyniki są uzależnione od zdefiniowanego problemu. Generalnie, to co się uważa za drenaż mózgów dotyczy emigracji najlepiej wykształconych (wyspecjalizowanych) i jest to właściwe wg mnie podejście.
Podawanie samego odsetka (lub innego wskaźnika) tylko osób młodych jest zafałszowaniem zjawiska. W drenażu chodzi o wykształconych/ specjalistów, czyli najlepszych z określonego punktu widzenia (najczęściej rozwoju regionalnego/ kraju).
Mało kto wie, że tzw. konkurencyjność gospodarki wykazuje niską korelację z liczbą absolwentów szkół i uczelni, a wysoką z liczbą absolwentów najlepszych szkół i uczelni.
>Myślę jednak, że badanie dostarczało by o wiele bardziej soczystych wniosków, gdyby uwzględniano w nim także odsetek osób chcących zmniejszyć skalę zjawiska/wcześniej krytykujących osoby wyjeżdżające. Nie rozumiem, jakie wnioski można by z tego wyciągnąć. Objaśnij bardziej.
BEKA z LEMINGÓW!
|