Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym jest kler...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
20-05-2016 00:45Irracja (4721 punktów)Czym jest kler...
Ocena 6 na 6
Pisząc, czytając i dyskutując na forum, z lekkim zdziwieniem stwierdziłem, iż część osób ma problemy z nawet podstawowymi pojęciami. Ostatnio spotkałem się z poglądem, że w islamie nie występuje kler, co jest totalną bzdurą. Jest to najprawdodobniej związane z nadmiernym odniesieniem do katolickiego kanonu tej grupy ludzi. Pozwolę sobie trochę przybliżyć ten temat.

Definicja Kler występuje w każdej religii, choć czasem trudno go dostrzeć. Jest to grupa (nie mylić z kastą) ludzi wybranych i odpowiedzialnych za opiekę nad miejscami obrządku oraz celebracją tychże obrządków. Często są "wyrocznią" jeżeli chodzi o interpretację świętych pism oraz w sprawach zgodności celebry, życia religijnego, a nieraz i doczesnego/świeckiego z wymogami i kanonami religijnymi. Czasami, choć nie zawsze, funkcje te są powiązane z kapłaństwem. W katolicyzmie, m.in. do funkcji religijnych/klerykalnych należą:
- katecheta odpowiedzialny za nauczanie/katechezę. W ostatnich czasach do tej funkcji dopuszcza się ludzi świeckich.
- wikary, kanonik - odpowiedzialni m.in. za utrzymanie i przygotowanie obiektów sakralnych. Kościelny to nie funkcja, to "pracownik fizyczny" zatrudniony przy obsłudze kościoła.
- proboszcz, odpowiedzialny za zarządzanie i działanie parafii.

Kastowość - w Judaizmie występowało powiązanie tych funkcji z kapłaństwem, a tym samym kastowość. Po prostu kapłanem mógł być tylko członek rodu (kasty) Lewitów. W Chrześcijaństwie również występuje powiązanie tych funkcji że stanem kapłaństwa, a więc kastowość. Tutaj jednak kasta sama sobie wybiera swoich członków, celebrując cały rytuał przyjęcia do kasty i awansu wewnątrz niej. Tylko w Islamie nie występuje kastowość funkcji religijnych/klerykalnych. Tak teoretycznie, jaki bardzo często praktycznie funkcje te mogą być powierzone każdemu członkowi społeczności.

Pokazaniec Boży - inaczej powołanie/namaszczenie Boże. To ważny czynnik wyboru, na funkcje w każdej religii. W Judaizmie każdy członek rodu Lewitów, z racji urodzenia oraz późniejszych "namaszczeń" kapłańskich, był takim pomazańcem. W Chrześcijaństwie również powołanie wiąże się ze święceniami kapłańskim, a więc z kastowością. Jest to tzw. powołanie/namaszczenie niezbywalne. W Judaizmie związane z urodzeniem, w Chrześcijaństwie zaś związane z (podobno niemożliwym do cofnięcia) "sakramentem kapłaństwa". Sądzę, że to jeden z głównych powodów ukrywania wypaczeń i dewiacji wśród kapłanów - wszak "pomazaniec Boży" nie może być grzesznikiem, co może rzutować na opinię reszty kasty. W Islamie wygląda to całkiem inaczej. Tutaj wyznacznikiem "namaszczenia Bożego" jest osobiste życie człowieka, jego poglądy, zachowania, itp. Gdy postępuje w zgodzie z ogólnie przyjętymi wzorcem "świętości życia", uznaje się takiego człowieka za "wybrańca Bożego". Gdy zaczyna "grzeszyć", oznacza, iż Bóg odwrócił się od niego. Tutaj powołanie/namaszczenie jest stanem zbywalnym.

Hierarchia - W każdej religii występuje hierarchia stanowisk religijnych/klerykalnych. Przede wszystkim dotyczy to interpretacji pism świętych oraz zgodności życia z dogmatami i kanonami religijnymi. W systemach kastowych hierarchia jest bardziej ścisłą. Np. w katolicyzmie, gdzie obiekty sakralne i majątek jest własnością kościoła, ta hierarchia oparta jest na wzorcu feudalnym. Tutaj to proboszcz jest władzą, a rada parafialna spełnia rolę pomocniczą. W protestantyzmu, gdzie obiekty sakralne i majątek stanowi własność gminy religijnej, rada parafialna ma głos decydujący we wszystkim co nie dotyczy ściśle spraw dogmatycznych i kanonicznych religii. W islamie obiekty sakralne są własnością władcy, lub gminy religijnej. Tutaj kler jest tylko zarządcą.

Wybór - w systemach kastowych wybór na stanowiska religijne/klerykalne jest dokonywany wewnątrz kasty, przez członków tejże kasty i spośród swych członków. Proboszcz, biskup, itd. są narzucani wiernym. Tak jest w katolicyzmie i prawosławiu. W protestantyzmie jest trochę inaczej. Tutaj gmina opiniuje kandydata, może wnioskować o powołanie, lub odwołanie konkretnej osoby z konkretnego stanowiska. Rzadko się spotyka odmowę dobrze umotywowanego wniosku wiernych. Jednak nadal jest to dokonywane wewnątrz pewnej kasty i hierarchii. W islamie o wyborze decyduje gmina, lub władca. Kandydat nie musi, choć powinien, uzyskać aprobatę starszyzny i hierarchii religijnej. Rzadko się zdarza sprzeciw hierarchii i starszyzny religijnej, wobec wyboru gminy, lub władcy.

I to tyle w tym temacie. Wiedza raczej ogólna i uproszczoną. Nie mniej powinna pozwolić na dojrzenie kleru w każdej religii. I przestanie kojarzenia kleru wyłącznie z kapłaństwem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Doskonały zbiór argumentów na to, że Kościół rzymski w sposób niedościgniony góruje nad innymi wyznaniami (judaizmem, islamem, protestantyzmem) pod względem kultury organizacyjnej, misyjności cywilizacyjnej i kulturotwórczości, czemu nie można się dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że została ona przejęta w dużej mierze w spadku po starożytnym państwie Rzymian, które w siermiężnych warunkach epoki żelaza przetrwało na zachodzie 1000 lat, a na wschodzie - formalnie 2000 lat. Dlatego też wpływ Kościoła rzymskiego na stosunki polityczne i społeczne w danym kraju zawsze był stabilizujący, natomiast to, co w wymiarze społecznym i politycznym - w porównaniu z Kościołem rzymskim - niosą ze sobą judaizm, islam czy protestantyzm, każdy powinien szczerze ocenić sam, we własnym sumieniu. Warto sobie przypomnieć, czym były Hiszpania, Francja, Portugalia, a nawet choćby Węgry, Polska i Litwa, pod rządami wielkich wyznawców i otwartych zwolenników Kościoła rzymskiego (Richelieu, Mazarin, Hozjusz to tylko niektóre z najbardziej wymownych przykładów), i czym niektóre z tych krajów stały się dziś, gdy znalazły się we władaniu bezbożników i innowierców.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
20-05-2016 07:05 
 Ocena 6 na 8
Irracja (4721 punktów)
>Doskonały zbiór argumentów na to, że Kościół rzymski w sposób niedościgniony góruje nad innymi wyznaniami (judaizmem, islamem, protestantyzmem) pod względem kultury organizacyjnej, misyjności cywilizacyjnej i kulturotwórczości, czemu nie można się dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że została ona przejęta w dużej mierze w spadku po starożytnym państwie Rzymian, które w siermiężnych warunkach epoki żelaza przetrwało na zachodzie 1000 lat, a na wschodzie - formalnie 2000 lat. Dlatego też wpływ Kościoła rzymskiego na stosunki polityczne i społeczne w danym kraju zawsze był stabilizujący, natomiast to, co w wymiarze społecznym i politycznym - w porównaniu z Kościołem rzymskim - niosą ze sobą judaizm, islam czy protestantyzm, każdy powinien szczerze ocenić sam, we własnym sumieniu. Warto sobie przypomnieć, czym były Hiszpania, Francja, Portugalia, a nawet choćby Węgry, Polska i Litwa, pod rządami wielkich wyznawców i otwartych zwolenników Kościoła rzymskiego (Richelieu, Mazarin, Hozjusz to tylko niektóre z najbardziej wymownych przykładów), i czym niektóre z tych krajów stały się dziś, gdy znalazły się we władaniu bezbożników i innowierców.
>
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,

> Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
>

... nooo, raczej bym tak tego nie ujął. Jednak pańska wypowiedź jest przykładem typowego katolickiego "obracania kota do góry ogonem". Katolickie samo uwielbienie nie pozwala dostrzec żadnej krytyki, wszędzie widzi (bo tak chce i inaczej nie potrafi) tylko pochwały... nie zasłużone pochwały... a to prowadzi do coraz większej degrengolady i odpływu wiernych... w Polsce to też już postępuje...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
20-05-2016 09:24 
 0 na 4
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Zjednoczoną Europę zbudowali wyznawcy Kościoła rzymskiego, wychowankowie jezuickich szkół i papieskich uniwersytetów (Kohl, Mitterrand, Andreotti etc.). Na pytanie, kto doprowadził Europę do dzisiejszego stanu, każdy samodzielnie myślący człowiek powinien sobie sam odpowiedzieć we własnym sumieniu.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
26-05-2016 17:10 
 Ocena 1 na 1
schlawiner (400 punktów)
>wychowankowie jezuickich szkół i papieskich uniwersytetów (Kohl, Mitterrand, Andreotti etc.).
Interesujący zestaw: czerwony Mitterrand, przynależny pisanej przez "ch" partii (20% deputowanych uczciwie przyznaje się do agnostycyzmu) Kohl, który głęboko miał w poważaniu
apostolskie rady Wojtyły oraz mason ("a gdzie on nie należał?", jak mawiają Włosi) Andreotti.
20-05-2016 10:48 
 Ocena 6 na 8
Celecrin (6386 punktów)
>Dlatego też wpływ Kościoła rzymskiego na stosunki polityczne i społeczne w danym kraju zawsze był stabilizujący,
Kłamstwo.
20-05-2016 11:27 
 Ocena-3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Kłamstwo.

Dla bezbożników i heretyków kłamstwem będzie i prawda przenajświętsza.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
20-05-2016 21:16 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>...prawda przenajświętsza.

Co to takiego? Czym różni się (jeśli się różni) od świento prawdy, tys prawdy i gówno prawdy kleryka Tischnera?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>>...prawda przenajświętsza.
>Co to takiego? Czym różni się (jeśli się różni) od świento prawdy, tys prawdy i gówno prawdy kleryka Tischnera?

Nie różni się, a to dlatego, że stanowi klasę sama dla siebie, a więc przebywa w dziedzinach, w których jest poza wszelkimi porównaniami.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-05-2016 16:53 
 Ocena 5 na 7
diogenes (42753 punktów)
>>>...prawda przenajświętsza.
>stanowi klasę sama dla siebie, a więc przebywa w dziedzinach, w których jest poza wszelkimi porównaniami.

Mylisz prawdę ze świętym idiotyzmem.

Jeśli tezy nie porównasz z niczym innym (np. innymi tezami, doświadczeniem lub chociażby autorytetem), a mimo to upierasz się co do jej prawdziwości, to właściwie znosisz pojęcie prawdy: teza jest prawdziwa bo jest prawdziwa.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli tezy nie porównasz z niczym innym (np. innymi tezami, doświadczeniem lub chociażby autorytetem), a mimo to upierasz się co do jej prawdziwości, to właściwie znosisz pojęcie prawdy: teza jest prawdziwa bo jest prawdziwa.

Każdy ma taką prawdę, na jaką zasługuje i jaką jest w stanie pojąć - transcendentalista ma jedną, a ignorant inną. Ja to akceptuję jako oczywistość.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
20-05-2016 17:15 
 Ocena 6 na 6
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>Doskonały zbiór argumentów na to, że Kościół rzymski w sposób niedościgniony góruje nad innymi wyznaniami (judaizmem, islamem, protestantyzmem) pod względem kultury organizacyjnej, misyjności cywilizacyjnej i kulturotwórczości,
Mieszasz hierarchie podziału.
Kategorią odpowiadającą islamowi czy judaizmowi nie jest ani katolicyzm (u Ciebie: Kościół rzymski) ani protestantyzm, lecz chrześcijaństwo.
Samego protestantyzmu również nie należy zestawiać z judaizmem ani islamem, można by go natomiast zestawić np. z sunnizmem.
Warto do swoich wywodów wprowadzić choćby minimum porządku!

>Doskonały zbiór argumentów na to, że Kościół rzymski w sposób niedościgniony góruje nad innymi wyznaniami (judaizmem, islamem, protestantyzmem) pod względem kultury organizacyjnej, misyjności cywilizacyjnej i kulturotwórczości,
A jakież to przyjąłeś kryterium oceny tego "niedoścignionego górowania"? Jest tam coś poza "mojością"?

>Dlatego też wpływ Kościoła rzymskiego na stosunki polityczne i społeczne w danym kraju zawsze był stabilizujący, natomiast to, co w wymiarze społecznym i politycznym - w porównaniu z Kościołem rzymskim - niosą ze sobą judaizm, islam czy protestantyzm, każdy powinien szczerze ocenić sam, we własnym sumieniu.
Ten wpływ był "zawsze" taki "stabilizujący", że tu i ówdzie w historii społeczeństw poddanych władzy Kościoła katolickiego z większym lub mniejszym natężeniem dochodziło do schizm, herezji, buntów, wojen religijnych, inkwizycji. Najdonioślejsze z tych wydarzeń, jak choćby husytyzm czy reformacja, też niewątpliwie były następstwem owego "zawsze stabilizującego wpływu" Kościoła katolickiego. Cóż, niewątpliwie także ten aspekt
>każdy powinien szczerze ocenić sam, we własnym sumieniu.

>Warto sobie przypomnieć, czym były Hiszpania, Francja, Portugalia, a nawet choćby Węgry, Polska i Litwa, pod rządami wielkich wyznawców i otwartych zwolenników Kościoła rzymskiego (Richelieu, Mazarin, Hozjusz to tylko niektóre z najbardziej wymownych przykładów),
Żałośnie czyta się takie infantylne zestawienia!
Przypomina to naiwne wykazy znanych postaci, które charakteryzowały się jakąś tam określoną cechą, będącą nierzadko skłonnością czy przypadłością (np. cierpiały na bezsenność, lubiły okrucieństwo, wykazywały pewne skłonności seksualne itp.), co niby według autorów takich zestawień ma dowodzić, że dana skłonność jest cechą ludzi wybitnych (w Twoim zestawieniu cechą ludzi wybitnych i społeczności, które odniosły sukces w jakimś momencie dziejowym, ma być katolicyzm).

Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej złożona, tak że każda społeczność, niezależnie od tego, do jakiego odłamu religijnego przynależy, niekiedy odnosi sukcesy, a także od czasu do czasu wydaje ludzi wybitnych. Dla przeciwwagi można podać też przykłady niekatolickie: Szwecji z Gustawem II Adolfem czy Karolem X Gustawem, Anglii z Henrykiem VIII, Elżbietą I czy lordem protektorem Cromwellem, Rosji z Piotrem I czy Katarzyną, Turcji z Mehmedem II Zdobywcą, Egiptu z Saladynem, Japonii z Mutsuhito itd.

>i czym niektóre z tych krajów stały się dziś, gdy znalazły się we władaniu bezbożników i innowierców.
No, niektóre spośród tych krajów mocno podupadły jeszcze zanim "znalazły się we władaniu bezbożników i innowierców." Polska i Litwa zostały rozebrane, Węgry w XVI w. dostały się pod panowanie głównie Turcji i Habsburgów, Hiszpania w dobie nowożytnej bankrutowała kilkakrotnie, Francja uległa rewolucji. To wszystko pod rządami katolików!

Zamiast powtarzania naiwnych haseł jakby zaczerpniętych z religijnych pisemek propagandowych proponuję Ci od czasu do czasu nieco większy wysiłek umysłowy w postaci lektury jakiegoś profesjonalnego opracowania historycznego czy religioznawczego. Jeśli się do tego zalecenia sumiennie przyłożysz, być może uchroni Cię to w przyszłości przed wypisywaniem nonsensów na tutejszym forum (co od dawna regularnie czynisz).
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Mieszasz hierarchie podziału.Kategorią odpowiadającą islamowi czy judaizmowi nie jest ani katolicyzm (u Ciebie: Kościół rzymski) ani protestantyzm, lecz chrześcijaństwo.

Nie wypada się nie zgodzić, że między Kościołem rzymskim a innymi wymienionymi tu wyznaniami nie ma żadnego porównania, a to z tego względu, że Kościół rzymski - co powtarzam - góruje ponad innymi wyznaniami pod każdym względem, i to góruje wręcz niebotycznie. Dlatego o żadnym mieszaniu hierarchii nie ma tu mowy - dorobek Kościoła rzymskiego w porównaniu z resztą wyznań jest tak wspaniały pod każdym względem, że stanowi on dla siebie hierarchię samą w sobie, bez żadnego porównania.

>Samego protestantyzmu również nie należy zestawiać z judaizmem ani islamem, można by go natomiast zestawić np. z sunnizmem.

Tu się zgadzam - protestantyzmem nie ma sensu sobie zawracać głowy, nawet zestawianie go z sunnizmem można sobie śmiało darować, bez żadnej straty.

>A jakież to przyjąłeś kryterium oceny tego "niedoścignionego górowania"? Jest tam coś poza "mojością"?

Kryteria tego są takie, że takie są fakty. Nie zamierzasz chyba obalać faktów jedynie siłą urojenia "twojości"?

>Ten wpływ był "zawsze" taki "stabilizujący", że tu i ówdzie w historii społeczeństw poddanych władzy Kościoła katolickiego z większym lub mniejszym natężeniem dochodziło do schizm, herezji, buntów, wojen religijnych, inkwizycji.

Z winy heretyków!!!

>Najdonioślejsze z tych wydarzeń, jak choćby husytyzm czy reformacja, też niewątpliwie były następstwem owego "zawsze stabilizującego wpływu" Kościoła katolickiego.

Dlatego też husytyzm i reformacja mają dziś w stosunku do Kościoła rzymskiego znaczenie zupełnie marginalne.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-05-2016 16:17 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>Kościół rzymski - co powtarzam - góruje ponad innymi wyznaniami pod każdym względem, i to góruje wręcz niebotycznie. Dlatego o żadnym mieszaniu hierarchii nie ma tu mowy - dorobek Kościoła rzymskiego w porównaniu z resztą wyznań jest tak wspaniały pod każdym względem, że stanowi on dla siebie hierarchię samą w sobie, bez żadnego porównania.

... tak bardzo góruje, że nawet Boga zdeklasował. Od czasu powstania KRK, Bóg nie ma nic do robienia. O wszystkim decyduje KRK, wszystko tworzy najlepsze, nawet wie co Bóg myśli i czego chce. I Bóg nie może inaczej myśleć i czynić...

>>Samego protestantyzmu również nie należy zestawiać z judaizmem ani islamem, można by go natomiast zestawić np. z sunnizmem.
>Tu się zgadzam - protestantyzmem nie ma sensu sobie zawracać głowy, nawet zestawianie go z sunnizmem można sobie śmiało darować, bez żadnej straty.

... zacznij głosić to w USA. Tamtejsi wierni uwielbiają takie teksty. Na taką okazję mają przygotowane liny i rewolwery...

>>Ten wpływ był "zawsze" taki "stabilizujący", że tu i ówdzie w historii społeczeństw poddanych władzy Kościoła katolickiego z większym lub mniejszym natężeniem dochodziło do schizm, herezji, buntów, wojen religijnych, inkwizycji.
>Z winy heretyków!!!

... winę zawsze ponoszą ci, którzy buntują się przeciw tyrani, samowoli i innym ekscesom KRK. Nawet Bóg poddał się ich woli...

>>Najdonioślejsze z tych wydarzeń, jak choćby husytyzm czy reformacja, też niewątpliwie były następstwem owego "zawsze stabilizującego wpływu" Kościoła katolickiego.
>Dlatego też husytyzm i reformacja mają dziś w stosunku do Kościoła rzymskiego znaczenie zupełnie marginalne.

... dlatego, mimo zajadłości w tępieniu husytów (godnej zajadłości hitlerowców wobec Żydów) oraz habsburskiej rekatolicyzacji, husyzm w różnych odmianach przetwał do dzisiaj i jest głównym nurtem religijnym w Czechach. Zaś do kościołów reformatorskich należą Anglikanizm i wszystkie starsze nurty protestantyzmu. Czy są takie marginalne?..


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>... tak bardzo góruje, że nawet Boga zdeklasował. Od czasu powstania KRK, Bóg nie ma nic do robienia. O wszystkim decyduje KRK, wszystko tworzy najlepsze, nawet wie co Bóg myśli i czego chce. I Bóg nie może inaczej myśleć i czynić...

Skoro Bóg oddał się w ręce Kościoła rzymskiego, to chyba to o czymś świadczy, prawda?

>... zacznij głosić to w USA. Tamtejsi wierni uwielbiają takie teksty. Na taką okazję mają przygotowane liny i rewolwery...

Chciałeś oczywiście powiedzieć - "tamtejsi niewierni".

>... winę zawsze ponoszą ci, którzy buntują się przeciw tyrani, samowoli i innym ekscesom KRK. Nawet Bóg poddał się ich woli...

Rzekłeś.

>... dlatego, mimo zajadłości w tępieniu husytów (godnej zajadłości hitlerowców wobec Żydów) oraz habsburskiej rekatolicyzacji, husyzm w różnych odmianach przetwał do dzisiaj i jest głównym nurtem religijnym w Czechach. Zaś do kościołów reformatorskich należą Anglikanizm i wszystkie starsze nurty protestantyzmu. Czy są takie marginalne?..

Maginalniuśkie!


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
27-05-2016 05:08 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>Skoro Bóg oddał się w ręce Kościoła rzymskiego, to chyba to o czymś świadczy, prawda?

... aaa, owszem, świadczy. Świadczy, że Boga i wiernych uważacie za idiotów. To zaś prowadzi tylko do jednego wniosku - Boga nie ma. Dziękuję za następny przyczynek do dowodu na nieistnienie Boga... 😂

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
27-05-2016 06:01 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>... aaa, owszem, świadczy. Świadczy, że Boga i wiernych uważacie za idiotów. To zaś prowadzi tylko do jednego wniosku - Boga nie ma. Dziękuję za następny przyczynek do dowodu na nieistnienie Boga... 😂

Twierdzenie, że Boga nie ma, jest nonsensowne. Skoro bowiem Boga nie ma, to Go również nie było i nie będzie. Po co więc wymyśliłeś Boga? Żeby tylko móc powiedzieć, że Go nie ma? Jedynie sensowne wyście z tej sytuacji to stwierdzenie, że Bóg jest, bo tylko wtedy można powiedzieć w sensowny sposób, że Go nie ma. Dziękuję za następny przyczynek do dowodu na istnienie Boga...

Natomiast zgadzam się, że dowód na nieistnienie Boga nie jest - co sam przyznajesz - łatwy do przeprowadzenia. Ciężar udowodnienia twierdzenia spoczywa na tym, kto je wysuwa. Twierdzenie o nieistnieniu Boga wymaga więc udowodnienia, i to udowodnienia porządnego.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
27-05-2016 13:07 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>Twierdzenie, że Boga nie ma, jest nonsensowne. Skoro bowiem Boga nie ma, to Go również nie było i nie będzie. Po co więc wymyśliłeś Boga? Żeby tylko móc powiedzieć, że Go nie ma?

... a w którym to miejscu wymyśliłem Boga? I w którym miejscu stwierdziłem, że Bóg nie istnieje? Napisałem tylko, iż stosunek katolików do Boga prowadzi do takiego wniosku. Wniosek ten nie jest mojego autorstwa, nie wyraziłem również swojego stosunku do niego...

>Jedynie sensowne wyście z tej sytuacji to stwierdzenie, że Bóg jest, bo tylko wtedy można powiedzieć w sensowny sposób, że Go nie ma.

... to stwierdzenie można również odwrócić. Jedynym sensownym wyjściem w tej sytuacji jest stwierdzenie, że Boga nie ma, bo tylko wtedy można powiedzieć w sensowny sposób, że "on" jest...

>Natomiast zgadzam się, że dowód na nieistnienie Boga nie jest - co sam przyznajesz - łatwy do przeprowadzenia.

... ciężki tak samo jak dowód na istnienie Boga. Czy dla tego, od kilku tysięcy lat nikt nie podjął się przeprowadzenia (opartego na rzetelnych, realnych i konkretnych przykładach) dowodu na istnienie Boga? A może nie robicie tego, bo wiecie, że Bóg to tylko bajka i tak naprawdę nie istnieje?...

>Ciężar udowodnienia twierdzenia spoczywa na tym, kto je wysuwa. Twierdzenie o nieistnieniu Boga wymaga więc udowodnienia, i to udowodnienia porządnego.

... zapominasz o jednym. Zdanie, że "Bóg nie istnieje" jest kontrtwierdzeniem do starszego o kilka tysięcy lat twierdzenia, iż "Bóg istnieje". Jako kontrtwierdzenie podlega tym samym prawom co twierdzenie wobec którego jest kontrtwierdzeniem. Skoro twierdzenie, że "Bóg istnieje" nie posiada żadnego udowodnienia, i takiego udowodnienia nie wymagacie - nie wymagajcie tego również od kontrtwierdzenia...

Poza tym twierdzenie, że "Bóg istnieje" wymaga bardziej pilnego i porządnego dowodu z dwóch powodów...

... po pierwsze, twierdzenie, że "Bóg istnieje" jest jedyną podstawą do żądania władzy i korzyści przez grupę "pasożytów w damskich fatałaszkach". Twierdzenie, że "Bóg nie istnieje" takich skutków nie przynosi...

... po drugie, w myśl poglądu psychiatrycznego jak i zasad moralnych pobieranych również przez kościół, noszenie przez mężczyzn "damskich fatałaszków" (w tym i sukienek) jest uważane za dewiację psychiczną i seksualną. Przy braku porządnego dowodu na istnienie Boga, zamiast posłuchu i poważania, należy bardzo poważnie rozważyć ostracyzm i izolację społeczną w/w grupy "pasożytów w damskich fatałaszkach"...

... stwierdzenie, iż "ci panowie" noszą pod spodem spodnie i majtki nie jest przekonywujące. Wpierw należałoby im skrócić te "sukienki" do kolan, by można było te spodnie zobaczyć (majtki im już daruję). Jednak nie będę takiego żądania wysuwał, gdyż (w przeciwieństwie do wielu katolików) nie jestem zwolennikiem zachowań szowinistycznych, nietolerancyjny i quasirasistowskich wobec żadnych ludzi. Nie jestem również (tak jak większość światowej populacji mężczyzn) żadnym dewiantem seksualnym i psychicznym bym miał im podciągać sukienki i sprawdzać czy pod spodem noszą spodnie i majtki, czy też nie noszą. Dowiedzenie, że nie są dewiantami leży w ich interesie i do nich przeprowadzenie odpowiednich dowodów należy. Może to być porządnie udowodnione (jak sam zażądałeś) dowód, że "Bóg istnieje". Życzę "powodzenia w udowadnianiu bajek"... 😂

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
20-05-2016 18:05 
 0 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Zamiast powtarzania naiwnych haseł jakby zaczerpniętych z religijnych pisemek propagandowych proponuję Ci od czasu do czasu nieco większy wysiłek umysłowy w postaci lektury jakiegoś profesjonalnego opracowania historycznego czy religioznawczego. Jeśli się do tego zalecenia sumiennie przyłożysz, być może uchroni Cię to w przyszłości przed wypisywaniem nonsensów na tutejszym forum (co od dawna regularnie czynisz).

Przeciez ewidentnie widac, ze gosciu robi sobie jaja i swoimi hiperbolami wysmiewa katolicyzm.
Nie lapiecie tego?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nie lapiecie tego?

To chyba Ty czegoś tu nie łapiesz. Poczytaj trochę o Hozjuszu, Mazarinie, Richelieu, to wtedy pogadamy...

www.realcl(*)s_unconventional_morality.html
mysu.susqu(*)Saved Articles/Richelieu.pdf


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
20-05-2016 20:56 
 Ocena 5 na 5
Marian Forewa (906 punktów)
>Przeciez ewidentnie widac, ze gosciu robi sobie jaja i swoimi hiperbolami wysmiewa katolicyzm.
>Nie lapiecie tego?

Możliwe, ale ostatnio coraz częściej się nacinam czyniąc takie założenie. Fala ciemnoty zalewa Rzeczpospolitą, i coraz częściej otwarcie głoszone są absurdy, których do niedawna by się wstydzono. Niedawno byłem zmuszony postawić krzyżyk na Jacku Piekarze, parę dni temu wielki napis na autokarze "Król Chrystus albo śmierć". Przykładów z tego portalu palcem nie będę pokazywał, ale wiadomo o co chodzi.

Nie wiadomo już czy należy śmiać się, czy płakać.
mancziz (1830 punktów)
Jak już tak na to patrzeć, to z całą pewnością protestantyzm góruje nad katolicyzmem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czym jest kler...
Bandą pasożytów i nierobów zwodzącą wiernych na manowce duchowości...
Prawdziwy Przewodnik duchowy żyje z pracy własnych rąk, a posługę duchową świadczy bezinteresownie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-05-2016 11:16 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Bandą pasożytów i nierobów zwodzącą wiernych na manowce duchowości...

Kler Kościoła rzymskiego jest w pierwszym rzędzie czcigodnym depozytariuszem bezcennego dziedzictwa duchowego starożytności i wszystkich późniejszych wieków, które Kościół rzymski Swoim Autorytetem uznał za użyteczne przechować i przekazać dla Jego przetrwania i prosperowania w kolejnych pokoleniach.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Bandą pasożytów i nierobów zwodzącą wiernych na manowce duchowości...
>Kler Kościoła rzymskiego jest w pierwszym rzędzie czcigodnym depozytariuszem bezcennego dziedzictwa duchowego starożytności i wszystkich późniejszych wieków,
4.bp.blogs(*)-nowego-szefa-Franciszka-I.jpg
>które Kościół rzymski Swoim Autorytetem
3.bp.blogs(*)5tl4x7E/s1600/WYPRAW%7E1.JPG
>uznał za użyteczne przechować i przekazać dla Jego przetrwania i prosperowania w kolejnych pokoleniach.
3.bp.blogs(*)64923906952625_972140843_n.jpg

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ostatnio spotkałem się z poglądem, że w islamie nie występuje kler, co jest totalną bzdurą.
Określenie "bzdura" proponuję zarezerwować na epitetowanie działań osób, które raczej nie mają szansy z taką naszą opinią się zapoznać (oczywiście za wyjątkiem sytuacji, gdy mamy zamiar zepsuć komuś samopoczucie); zaś co kwestii tytułowej, to PWN również - zarówno w SJP jak i Wyrazów Obcych - definiuje "kler" jako "ogół duchownych chrześcijańskich".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-05-2016 06:25 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>>zaś co kwestii tytułowej, to PWN również - zarówno w SJP jak i Wyrazów Obcych - definiuje "kler" jako "ogół duchownych chrześcijańskich".
>

... proponuję jednak, przynajmniej w tematach religijnych, nie do końca dowierzać nawet tak szacownym instytucjom. Żyjemy w kraju o silnych wpływach katolickich. Katolicyzm zaś bardzo chętnie by zaanektował wszystko dla siebie, jako jedynej i prawdziwej wiary. Nawet w powyższej dyskusji widać takie podejście (gloryfikacja katolicyzmu, przy jednoczesnej pogardliwej opinii nawet o takich chrześcijańskich religiach jak prawosławie i protestantyzm). Duchowieństwo, kapłani, itp. występują nie tylko w chrześcijaństwie. Kler zaś to określenie na grupę osób pełniących określone i związane z religią funkcje. I to bez względu na stosowane nazewnictwo, hierarchię, święcenia itd....


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
21-05-2016 08:51 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>... proponuję jednak, przynajmniej w tematach religijnych, nie do końca dowierzać nawet tak szacownym instytucjom.
Kluczowa jest językowa praktyka, więc jeśli chcesz podważyć PWN-owskie ustalenia, przedstaw użycia, które by Twojej racji dowodziły.

>Katolicyzm zaś bardzo chętnie by zaanektował wszystko dla siebie, jako jedynej i prawdziwej wiary.[...] Duchowieństwo, kapłani, itp. występują nie tylko w chrześcijaństwie.
Tak bezceremonialnie przeszedłeś tu od katolicyzmu do chrześcijaństwa, że nie przekonujesz jako spec od terminologii.

>Kler zaś to określenie na grupę osób pełniących określone i związane z religią funkcje. I to bez względu na stosowane nazewnictwo, hierarchię, święcenia itd....
Dlatego słowo "kler", które te wszystkie wewnątrzkościelne niuanse ignoruje, musi być kościołowi trochę niemiłe; nie kojarzę częstego używania przez hierarchów tego terminu.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-05-2016 12:06 
 Ocena 5 na 5
Irracja (4721 punktów)
>>... proponuję jednak, przynajmniej w tematach religijnych, nie do końca dowierzać nawet tak szacownym instytucjom.
>Kluczowa jest językowa praktyka, więc jeśli chcesz podważyć PWN-owskie ustalenia, przedstaw użycia, które by Twojej racji dowodziły.

... wystarczy poszukać w innych (niekoniecznie polskojęzycznych) leksykonach i słownikach, by znaleźć i inne definicje. Nawet takie mało znane jak "część otoku rogatywki", czy "część kościoła, świątyni", a co dopiero jako "całość duchowieństwa danego kraju, lub danej religii". Naprawdę PWN nie jest wyrocznią światową i najczęściej swoje definicje odnosi do typowych i najczęstszych zastosowań w kulturze polskiej.

>>Katolicyzm zaś bardzo chętnie by zaanektował wszystko dla siebie, jako jedynej i prawdziwej wiary.[...] Duchowieństwo, kapłani, itp. występują nie tylko w chrześcijaństwie.
>Tak bezceremonialnie przeszedłeś tu od katolicyzmu do chrześcijaństwa, że nie przekonujesz jako spec od terminologii.

... przeszedłem od swojej opinii o katolicyzmie, do opinii o przytoczonej (przez ciebie) definicji PWN mówiącej o duchowieństwie chrześcijańskim (a nie katolickim). Co w tym dziwnego? Szukasz "dziury w całym"?...

>Dlatego słowo "kler", które te wszystkie wewnątrzkościelne niuanse ignoruje, musi być kościołowi trochę niemiłe; nie kojarzę częstego używania przez hierarchów tego terminu.

... nie tylko słowo "kler" ignoruje niuanse zależności "opisywanego zbioru". A pycha polskiego kleru jest tak wielka, że nawet proboszcz najchętniej by używał tytułu "jego świątobliwość". Nie dziwi więc niechęć do tak trywialnego i zrównującego ich określenia...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
22-05-2016 00:29 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>... wystarczy poszukać w innych (...) leksykonach...
I ktoś Ci bronił poszukać?

>niekoniecznie polskojęzycznych
Rozstrzygamy jakie znaczenie słowo "kler" ma w polszczyźnie.

>... przeszedłem od swojej opinii o katolicyzmie, do opinii o przytoczonej (przez ciebie) definicji PWN mówiącej o duchowieństwie chrześcijańskim (a nie katolickim). Co w tym dziwnego?
Użyłam określenia "dziwne"?

>Szukasz "dziury w całym"?
Martw się tym, co znalazłam.
A jest to definicja kleru w słowniku PWN.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
22-05-2016 07:24 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>niekoniecznie polskojęzycznych
>Rozstrzygamy jakie znaczenie słowo "kler" ma w polszczyźnie.

... dyskusja dotyczy pojęcia "kleru ogólnoświatowego". Kleru we wszystkich religiach świata. O ile wiem, to w Polsce nie występuje jakaś osobna religia. Polski katolicyzm jest częścią katolicyzmu światowego, a co za tym idzie, częścią światowego chrześcijaństwa. Choćby z tego powodu, powinnaś myśleć kategoriami szerszymi niż tylko odnoszącymi się do polskich wyznaczników...

... no chyba, że się mylę i Polska, wraz z jej katolicyzmem jest jakimś światowym ewenementem. Ewenementem wyrastającym nad cały świat. Nad wszystkie narody i religie, wraz z katolickim papieżem...

... a propos, czyżbyś kończyła Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej ojca dyrektora? On często wypowiada się w taki sposób, jakby to on był wyznacznikiem wszelkich opini...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
22-05-2016 10:03 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>niekoniecznie polskojęzycznych
>>Rozstrzygamy jakie znaczenie słowo "kler" ma w polszczyźnie.
>... dyskusja dotyczy pojęcia "kleru ogólnoświatowego".
Sformułowanie "kler ogólnoświatowy" jest jeszcze bardziej polskim określeniem niż samo "kler", które w odróżnieniu od słów "ogół" i "świat" w jest w polszczyźnie wyrazem obcego pochodzenia.

>wypowiada się w taki sposób, jakby to on był wyznacznikiem wszelkich opini
Nie orientuję się w rydzykowej retoryce, a skupiania się na opiniach unikam.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
diogenes (42753 punktów)
>Kler występuje w każdej religii... Jest to grupa ... ludzi wybranych ...

Sposób wyboru należałoby skomentować, bo ktoś mógłby pomyśleć, że to jakaś demokratyczna instytucja. A przecież skoro nie ja wybieram, to cóż mnie taki wybór może obchodzić?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Irracja (4721 punktów)
>>Kler występuje w każdej religii... Jest to grupa ... ludzi wybranych ...
>Sposób wyboru należałoby skomentować, bo ktoś mógłby pomyśleć, że to jakaś demokratyczna instytucja. A przecież skoro nie ja wybieram, to cóż mnie taki wybór może obchodzić?

... trochę niżej napisałem, fakt w wielkim skrócie, trochę na ten temat...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365