Każdy tu zapewne świetnie rozumie pojęcie traumy przestawianej choćby w filmie Truman Show
www.filmweb.pl/Truman.Showw którym główny bohater Truman Burbank nie potrafi opuścić wyspy, jaką zamieszkuje ze względu na paniczny strach przed otwartą wodą. Źródłem strachu filmowej postaci jest zdarzenie z dzieciństwa, w którym gnie ojciec bohatera podczas sztormu w czasie żeglowania.
Za wiki:
Cytat:Zespół stresu pourazowego, zaburzenie stresowe pourazowe (ang. posttraumatic stress disorder, PTSD) - zaburzenie psychiczne będące formą reakcji na skrajnie stresujące wydarzenie (traumę), które przekracza zdolności danej osoby do radzenia sobie i adaptacji. Pośród tego rodzaju wydarzeń wymienić można działania wojenne, katastrofy, kataklizmy żywiołowe, wypadki komunikacyjne, bycie ofiarą napaści, gwałtu, uprowadzenia, tortur, uwięzienia w obozie koncentracyjnym, doświadczenie ciężkiego bad tripu, otrzymanie diagnozy zagrażającej życiu, choroby itp. Typowymi objawami PTSD są: napięcie lękowe, uczucie wyczerpania, poczucie bezradności, doświadczanie nawracających, intruzywnych wspomnień traumatycznego wydarzenia, flashbacków lub koszmarów sennych o tematyce związanej z doznaną traumą oraz unikanie sytuacji kojarzących się z doznaną traumą (np. doznawszy traumatyzującego wypadku samochodowego osoba z PTSD odczuwa silny lęk przed środkami transportu lub prowadzeniem samochodu i unika tego).
Cytat: Nierzadko początek zaburzenia występuje po okresie latencji, który może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Przebieg PTSD ma charakter zmienny, ale w większości przypadków można oczekiwać ustąpienia objawów. U niektórych osób objawy PTSD mogą utrzymywać się przez wiele lat i przejść w trwałą zmianę osobowości (według klasyfikacji ICD-10 kodowaną jako F62.0 Trwała zmiana osobowości po katastrofach - po przeżyciu sytuacji ekstremalnej).
Każdy z nas przeżywa w życiu mniejsze lub większe traumy, które zmieniają osobowość a ja chciałbym postawić pytanie po co one są? Dlaczego?
Spróbuję na nie odpowiedzieć i o odpowiedź proszę także innych.
Wg mnie jeśli ktoś o mały włos nie zatonął w bagnie wówczas w jego umyśle rozwija taki proces psychiczny, który w przyszłości zmusi osobnika, żeby ten każde bagno omijał na kilometr i nigdy więcej ponownie nie znalazł się w sytuacji tonięcia w bagnie. Tj. przywiązanie silnych napięć emocjonalnych do określonych bodźców mające na celu uniknięcie śmierci.
Sądzę, że trauma powstaje już przy niewielkich zagrożeniach ale jest adekwatnie do zagrożeń niewielka i nie powoduje znaczących zmian psychiki. Dopiero wobec istotnych zagrożeń życia w sile postępu logarytmicznego powstaje wraz z nimi trauma, która przynosi istotne zmiany osobowości.
A wszystko po to, żeby istnieć jak najdłużej i jak najwięcej.