Racjonalista - Strona głównaDo treści
O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
02-09-2016 01:25krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
Cytat:
Decyzja to pojęcie z języka naturalnego, kluczowe we wszystkich naukach i jest wynikiem "podjęcia decyzji" lub mówiąc inaczej procesu decyzyjnego. Subtelna różnica między podjęciem decyzji a procesem decyzyjnym jest tylko ta, że proces decyzyjny nie zawsze doprowadza do decyzji. Decyzją może być działanie/akt lub opinia/sąd w jakiejś sprawie. Aby proces decyzyjny miał sens, potrzebne są co najmniej dwie różne możliwości wyboru (kandydaci na decyzje), a więc istnienie alternatywy.

pl.wikipedia.org/wiki/Decyzja_(matematyka)

Automatycznie przychodzą mi na myśli różne definicje decyzji - decyzja to przekształcenie zbioru na jego element lub przekształcenie funkcji na na jej punkt lub przekształcenie zależności na jej przypadek i dostrzegam przy okazji, że każdy zbiór jest iloczynem najmniej dwóch właściwości i sumą najmniej dwóch elementów, stąd też koniunkcja właściwości zbioru i alternatywa jego elementów, każdy zbiór i każdy element mają najmniej dwa wymiary, dostrzegam także, że 0 jest alternatywą dla wszystkiego a zbiór pusty alternatywą zbioru pełnego ale pomińmy te rozważania.

Wg mnie człowiek bez kapitału może zdecydować o wszystkim o czym chce decydować i co tylko występuje w alternatywie. Np. co zje na śniadanie, dokąd pójdzie później, jak długo zabawi na mieście, jaki kolor ma niebo, czy jest ładna pogoda i co powiedzieć spotkanej osobie. Nie ma żadnych ograniczeń dla jego decyzji.

Dlaczego więc osoby bez kapitału określa się niewolnikami a kapitalistów PANAMI życia i śmierci?

Przychodzi mi do głowy kwestia respektowania decyzji lub też wpływ decyzji jednego człowieka na decyzje innych ludzi.

Wyobraźmy sobie, że bogaty kapitalista organizuje w swoim domu wystawny obiad, na który zaprasza 20 osób. 19 gości to osoby na poziomie i z klasą średnią a 20 gość to bezdomny, który nie posiada nic prócz nieczystych ubrań. Kapitalista wraz z gośćmi otrzymują od służby (obsługi) pierwsze danie i wcinają ze smakiem, mają już w planie zjeść drugie danie kiedy nagle:
1. Kapitalista wstaje przy stole i donośnym głosem oznajmia wszystkim - proszę przerwać jedzenie, wstać od stołu i wyjść z domu, dalej stoi i milczy bez żadnych dodatkowych wyjaśnień
2. Bezdomny wstaje przy stole i donośnym głosem oznajmia wszystkim - proszę przerwać jedzenie, wstać od stołu i wyjść z domu, dalej stoi i milczy bez żadnych dodatkowych wyjaśnień

Jakie decyzje podejmą pozostali uczestnicy obiadu w przypadku zdarzenia 1 i zdarzenia 2?

O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?

Moja odpowiedź jest następująca:
- człowiek z kapitałem może decydować o czym zdecydują ludzie bez kapitału
- człowiek bez kapitału nie może decydować o czym zdecydują ludzie z kapitałem
klasyczna hierarchia

A jaka jest wasza odpowiedź?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#1
12-09-2016 12:09
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?

>O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
>Moja odpowiedź jest następująca:
>- człowiek z kapitałem może decydować o czym zdecydują ludzie bez kapitału
>- człowiek bez kapitału nie może decydować o czym zdecydują ludzie z kapitałem
>klasyczna hierarchia
>A jaka jest wasza odpowiedź?

Moim zdaniem człowiek, który ma jakąś własność (w twoim prywatnym języku "kapitał") może decydować, kto i kiedy może z jego własności korzystać. Zdaje się, że tego już dwulatkow mamy uczą, ale może dla ciebie to epokowe odkrycie. Czy coś z niego wynika?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi ZaKotem
>>O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
>>Moja odpowiedź jest następująca:
>>- człowiek z kapitałem może decydować o czym zdecydują ludzie bez kapitału
>>- człowiek bez kapitału nie może decydować o czym zdecydują ludzie z kapitałem
>>klasyczna hierarchia
>>A jaka jest wasza odpowiedź?
>Moim zdaniem człowiek, który ma jakąś własność (w twoim prywatnym języku "kapitał") może decydować, kto i kiedy może z jego własności korzystać. Zdaje się, że tego już dwulatkow mamy uczą, ale może dla ciebie to epokowe odkrycie. Czy coś z niego wynika?
>

Z tego wynika wprost, że własność jest podstawą nakazu i zakazu skierowanego w przestrzeni własności przez właściciela do innego człowieka, który właścicielem nie jest.

A na zdolność nakazywania i zakazywania człowiekowi przez człowieka mamy nawet nazwę - hierarchia.

Zagadka.
Dlaczego każdy chciałby być właścicielem?
Rozwiązanie.
Żeby zmusić innych ludzi do tego, żeby robili czego właściciel chce.

#3
12-09-2016 13:38
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi krystkon_1976

>Zagadka.
>Dlaczego każdy chciałby być właścicielem?
>Rozwiązanie.
>Żeby zmusić innych ludzi do tego, żeby robili czego właściciel chce.

Przyćpałeś, co nie?
Mam średniego fiata, który jeździ, choć na to nie wygląda. Mam go nie po to, żeby inni robili, co chcę, tylko dlatego, żeby przemieszczać się z miejsca na miejsce, a w tym celu posiadanie własnego samochodu jest wygodniejsze, niż pozyczanie. W jaki sposób według ciebie moja prawna własność auta sprawia, że ktokolwiek robi, co ja chcę? Bo ja jakoś tego nie zauważyłem. Muszę ustępować pieszym na przejściach, a nawet jak ktoś lezie nielegalnie na jezdnię to i tak nie wolno mi go rozjechać, chociaż ochotę bym miał, ale cóż, opresyjny i zły system broni go przed moją słuszną i zrozumiałą żądzą mordu. No kurde, nie widzę coś mojej władzy wynikającej z własności.

A może weź pod uwagę taką możliwość, nawet jeśli zrazu wyda ci się zupełnym dziwactwem:

Ludzie chcą mieć rzeczy, żeby z nich korzystać.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi ZaKotem
Wybrałeś Fiata a przecież mogłeś wybrać posiadanie akcji, posiadanie udziałów, posiadanie patentu, posiadanie marki, posiadanie nieruchomości, posiadanie ruchomości, które determinują życie tysięcy każdego dnia.

Dlaczego tak właśnie wybrałeś?

Prowadzisz do jakiś wniosków? Błędnych wniosków ale łatwych do zaakceptowania?

Dlaczego nie wybrałeś posiadania gotówki albo choć należności ale tego Fiata, którego nikt nie potrzebuje? Dlaczego tak?

#5
12-09-2016 14:25
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Wybrałeś Fiata a przecież mogłeś wybrać posiadanie akcji, posiadanie udziałów, posiadanie patentu, posiadanie marki, posiadanie nieruchomości, posiadanie ruchomości, które determinują życie tysięcy każdego dnia.
>Dlaczego tak właśnie wybrałeś?

No, bo taką miałem potrzebę? Nieruchomości posiadam również, a nawet parę akcji, o w ich przypadku nadal swojej władzy nie widzę.

>Prowadzisz do jakiś wniosków? Błędnych wniosków ale łatwych do zaakceptowania?

Dla ciebie chyba nie są takie łatwe. Może najprościej: ludzie dążą do własności nie po to, żeby rozkazywać, ale po to, aby im nikt nie rozkazywał. Ogólnie, związek własności z władzą istnieje, ale nie taki, jak ci się wydaje.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi ZaKotem
Skoro kapitał to nie jest po prostu władza człowieka nad człowiekiem to napisz o tym związku kapitału z władzą. Jaki on jest? Taki, ze właściciel jest klientem burdelu a niewlasciciel prostytutką i dokonują dobrowolnej wymiany handlowej? Jaki on jest? I dlaczego ludzie zabijają się o kapitał jakby ten zwykłą władzą był?

#7
12-09-2016 16:07
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Skoro kapitał to nie jest po prostu władza człowieka nad człowiekiem to napisz o tym związku kapitału z władzą. Jaki on jest?

Znasz zasadę "wolnoć, Tomku, w swoim domku"? Własność nie daje mi zadnej władzy, natomiast ogranicza władzę innych nade mną, bo nikt nie może mi zabronić we własnym domu czynić różne nieprzyzwoitości, które byłyby zakazane w miejscu publicznym.

>Taki, ze właściciel jest klientem burdelu a niewlasciciel prostytutką i dokonują dobrowolnej wymiany handlowej?

Nie wiem, czemu jako przykład świadczenia usług tak często podajesz prostytucję, a nie np. fryzjerstwo albo gastronomię. Żeby być klientem burdelu, wystarczy mieć trochę gotówki. Tak samo, żeby być klientem czegokolwiek. Prostytutka po pracy też wydaje to, co zarobiła - zazwyczaj to dużo więcej niż ja, a w Niemczech pewnie nawet więcej, niż ty - i wtedy ją ktoś obsługuje, w jakiś inny sposób oczywiście. Czyli co, według ciebie w pracy jestem niewolnikiem, a jak z pracy wychodzę na piwo, jestem właścicielem niewolnika, który mi to piwo podaje? Przestań ĆPAĆ.

> Jaki on jest? I dlaczego ludzie zabijają się o kapitał jakby ten zwykłą władzą był?

Wnioskowanie jak z Monty Pythona. Kogo palimy? Czarownice! A co jeszcze się pali? Drewno. Więc dlacego palimy czarownice? Bo są z drewna!

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi ZaKotem
>Wnioskowanie jak z Monty Pythona. Kogo palimy? Czarownice! A co jeszcze się pali? Drewno. Więc dlacego palimy czarownice? Bo są z drewna!

No dobrze zaobserwuj zatem różnicę stosunku ludzi do siebie nawzajem w sytuacji kiedy dochodzi do wymiany handlowej, np. sprzedaży samochodu pomiędzy ludźmi równie dobrze sytuowanymi, przyjmijmy z klasy średniej i w sytuacji kiedy chodzi do wymiany handlowej, np. zatrudnienie na śmieciówkę, człowieka dobrze sytuowanego z człowiekiem bardzo biednym. Uczestniczyłeś w takich zdarzeniach?

Do biedaków nie mówi się per "Pan", nawet jeśli są znacznie starsi per "ty". Ale to nie jest takie moje "ty" w znaczeniu bądźmy otwarci i swobodni, tylko "ty" w znaczeniu ty śmieciu - zapier albo wypier.

Powiedziałbyś, że w chwili zatrudniania człowieka przez człowieka na śmieciówkę pojawia się pewna dominacja? Bo to normalna wymiana handlowa jest.

#9
13-09-2016 07:52
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi krystkon_1976

>No dobrze zaobserwuj zatem różnicę stosunku ludzi do siebie nawzajem w sytuacji kiedy dochodzi do wymiany handlowej, np. sprzedaży samochodu pomiędzy ludźmi równie dobrze sytuowanymi, przyjmijmy z klasy średniej i w sytuacji kiedy chodzi do wymiany handlowej, np. zatrudnienie na śmieciówkę, człowieka dobrze sytuowanego z człowiekiem bardzo biednym. Uczestniczyłeś w takich zdarzeniach?

Oczywiście, nie spadłem przecież z Księżyca ani z wyższych sfer, jak ty. Też pracowałem jsko robol na smieciówce za grosze, ale żadnego nieodpowiedniego zachowania ze strony pracodawcy nie doświadczyłem.

>Do biedaków nie mówi się per "Pan", nawet jeśli są znacznie starsi per "ty". Ale to nie jest takie moje "ty" w znaczeniu bądźmy otwarci i swobodni, tylko "ty" w znaczeniu ty śmieciu - zapier albo wypier.

Może jakieś chamy tak mówią, ja w takich kręgach się nie obracam. Ty tak mówiłeś do biedaków, jak byłeś bogaty?

>Powiedziałbyś, że w chwili zatrudniania człowieka przez człowieka na śmieciówkę pojawia się pewna dominacja? Bo to normalna wymiana handlowa jest.

No, nie, nie powiedziałbym.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi ZaKotem
Zakotem byleś robolem na śmieciówce i zostały ci z tego jeszcze akcje, które posiadasz?
Ale jaja, ale jak to zrobiłeś przecież domy maklerskie mają detektory biedy i biedocie kont inwestycyjnych nie otwierają?

Ach zdarzyło ci się w życiu zawrzeć umowę o dzieło? Bo nie było jak wziąć do łapki za pomocą zwykłej umowy o pracę? I nuż jesteś robolem ze śmieciówki?
Niesamowite chłopie. Jedz do jakiejkolwiek specjalnej strefy ekonomicznej utworzonej dla zachodnich koncernów, żeby grosza podatku nie zapłaciły i zniszczyły rodzime firmy bezpodatkową konkurencja, wylap robola na śmieciówce ale może nie główną księgowa i dowiedz się ile ma oszczędności w akcjach, to razem się pośmiejemy z tego co tu piszesz.

I nie mów mi o wzajemnym szacunku ludzi do siebie, bo mi juz niedobrze od tych kłamstw. Ok niektóre rzeczy mogą być twoją projekcją i możesz sobie wierzyć w co chcesz ale są jakieś granice nawet dla projekcji.

#11
13-09-2016 13:07
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Zakotem byleś robolem na śmieciówce i zostały ci z tego jeszcze akcje, które posiadasz?

A wiesz ile jedna akcja kosztuje? Nie powiedziałem, że są dla mnie źródłem dochodu. Na pamiątkę mam. A udziały w funduszach inwestycyjnych - czyli też m.in. akcje - kupuję przez internet, w życiu żadnego maklera nie musiałem widzieć.

>Ach zdarzyło ci się w życiu zawrzeć umowę o dzieło? Bo nie było jak wziąć do łapki za pomocą zwykłej umowy o pracę? I nuż jesteś robolem ze śmieciówki?

Jak tak bardzo chcesz szczegółów, to wykladalem towary w markecie. Czy to jeszcze za bardzo wyrafinowane dla twego robotniczego etosu? Tylko w fabryce się liczy? Zresztą dalej robolem jestem, tylko że nie na śmieciówce, no i oczywiście nie zarabiam nawet ćwierci tego, co ty.

>I nie mów mi o wzajemnym szacunku ludzi do siebie, bo mi juz niedobrze od tych kłamstw. Ok niektóre rzeczy mogą być twoją projekcją i możesz sobie wierzyć w co chcesz ale są jakieś granice nawet dla projekcji.

Miszczu, jak to robisz, że szczegóły mojego współżycia z moimi szefami i kolegami znasz lepiej niż ja sam?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi ZaKotem
Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza.

Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie

#13
13-09-2016 18:02
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza.
>Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie

W grupie złożonej z właściciela firmy i jej pracowników najemnych z pewnością ten pierwszy ma władzę, owszem. Ale tylko w takiej grupie. Poza tym szczególnym przypadkiem własność żadnej władzy nie daje, a przynajmniej ty tego twierdzenia nie udowodniłeś.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi ZaKotem
>>Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza.
>>Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie
>W grupie złożonej z właściciela firmy i jej pracowników najemnych z pewnością ten pierwszy ma władzę, owszem. Ale tylko w takiej grupie. Poza tym szczególnym przypadkiem własność żadnej władzy nie daje, a przynajmniej ty tego twierdzenia nie udowodniłeś.

No więc dobrze, skoro juz w ten sposób stawiasz sprawy chciałbym ci zadać pytania:
Ilu ludzi na świecie pracuje?
Jak istotna w aktywności życiowej każdego jest praca?
Jaki jest stosunek właścicieli firm do pracowników?

Bo rzuciłeś sobie od tak hasełkiem jakby to nie miało większego znaczenia i nie chciałbym, żebyśmy pod zmanipulowanym pozorem "nieważności" rozmawiali o istocie ludzkiej egzystencji.
Niektórym na tym świecie zdarza się pracować i po 10h i po 12h dziennie a rozmawiać o władzy w kontekście snu nie ma sensu, chyba, ze mówimy o braku miejsca do snu.

#15
14-09-2016 07:50
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału?
W odpowiedzi krystkon_1976
>>>Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza.
>>>Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie
>>W grupie złożonej z właściciela firmy i jej pracowników najemnych z pewnością ten pierwszy ma władzę, owszem. Ale tylko w takiej grupie. Poza tym szczególnym przypadkiem własność żadnej władzy nie daje, a przynajmniej ty tego twierdzenia nie udowodniłeś.
>No więc dobrze, skoro juz w ten sposób stawiasz sprawy chciałbym ci zadać pytania:
>Ilu ludzi na świecie pracuje?

Co to znaczy pracuje? Prawie każdy coś robi, żeby mieć pieniądze. Nawet kochanka milionera.

>Jak istotna w aktywności życiowej każdego jest praca?

W krajach rozwiniętych, gdzie praca nie jest konieczna do życia, zależy tylko od nastawienia owej osoby.

>Jaki jest stosunek właścicieli firm do pracowników?

A jaki jest stosunek męża do żony albo jednego sąsiada do drugiego? Różny jest.

>Bo rzuciłeś sobie od tak hasełkiem jakby to nie miało większego znaczenia i nie chciałbym, żebyśmy pod zmanipulowanym pozorem "nieważności" rozmawiali o istocie ludzkiej egzystencji.
>Niektórym na tym świecie zdarza się pracować i po 10h i po 12h dziennie

Niektórym na tym świecie zdarza się nawet umierać z głodu, natomiast wolałbym rozmawiać o sytuacji w miejscu, na które mam choć minimalny wpływ, czyli w Polsce albo chociaż ogólnie w Europie. Owszem, istnieje złodziejstwo i wyzysk, tak samo jak istnieje, dajmy na to, pedofilia, z czego nijak nie da się wyciągnąć wniosku, że gospodarka i prawo są oparte na pedofilii.

> a rozmawiać o władzy w kontekście snu nie ma sensu, chyba, ze mówimy o braku miejsca do snu.

W roku 2016 jest 252 dni roboczych. Po odjęciu 26 dni urlopu to 226. Powiedzmy, że jakiś tydzień w roku można mieć chorobowego (moi koledzy z pracy często więcej). 220*8=1760 godzin pracy na 8784 godzin w roku. Wychodzi dokładnie jedna piąta życia pod władzą szefa, ograniczoną zresztą do ściśle określonych obowiązków służbowych.

Zresztą w dużej firmie szef nie jest właścicielem, tylko również pracownikiem, a właścicielami są akcjonariusze, którzy nawet nie muszą wiedzieć, czym się firma zajmuje, od rządzenia nią jest zarząd, czyli znowu najemnicy. Władza akcjonariuszy, czyli właścicieli, jest taka, jak władza narodu w republice, to jest sprowadza się do przywileju wybrania sobie kogoś sprawiającego wrażenie stosunkowo najmniej matołowatego. Oczywiście, członek zarządu dużej firmy zarabia nieprzyzwoicie dużo, ale jego władza nad pracownikami nie wynika z jego zarobków, lecz przeciwnie, zarobki z władzy.

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365