Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bayer-Monsanto

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
17-09-2016 17:34Mariusz Agnosiewicz (moderator)Bayer-Monsanto
Ocena 9 na 9
Doszło do niezwykle toksycznego gospodarczo połączenia koncernów: niemiecka firma produkująca leki (Bayer) przejęła amerykańską firmę produkującą chemię dla rolnictwa (Monsanto). Połączenie to jest bardzo płodne biznesowo, aczkolwiek z punktu widzenia społecznego ma ono taki sens jakby firma pogrzebowa przejęła ogólnokrajową sieć pogotowia ratunkowego - niby obie działają w podobnej sferze gospodarczej (okołośmiertelnej) a jednak zdajemy sobie sprawę, że nie powinny mieć łączonego interesu ekonomicznego, gdyż niesie to nowe zagrożenia patologii, od których obie te firmy i tak nie były wolne nawet działając osobno. Lewicowy i świecki Guardian określa ten deal jako “marriage made in hell”. Do tej pory konsumenci w Unii obawiali się umowy TTIP, by amerykańskie standardy związane z produkcją żywności nie zostały przeniesione do Europy. Połączenie Bayera z Monsanto jest czymś znacznie gorszym. Polsce potrzebna jest koncepcja wzmacniania krajowej chemii i farmaceutyki, by ograniczać wpływ tego toksycznego duetu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
>Połączenie Bayera z Monsanto jest czymś znacznie gorszym.
Dlaczego?

>Polsce potrzebna jest koncepcja wzmacniania krajowej chemii i farmaceutyki, by ograniczać wpływ tego toksycznego duetu.
Bez wątpienia PiS-owcy coś wymyślą, wszak ich celem jest uszczęśliwienie wszystkich Polek i Polaków. Czy tego chcą, czy nie.
17-09-2016 18:13 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Dlatego
"Połączenie Bayera z Monsanto jest czymś znacznie gorszym.
Dlaczego?".

Bo może powstać monopolista na globalnym agrorynku - ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu, glównie negatywnymi. Proszę sobie poczytać historię Standrad Oil Company
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dlatego
>"Połączenie Bayera z Monsanto jest czymś znacznie gorszym.
>Dlaczego?".
>Bo może powstać monopolista na globalnym agrorynku - ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu, glównie negatywnymi. Proszę sobie poczytać historię Standrad Oil Company
Wikipedia:
W 1927 doszło do szeregu porozumień pomiędzy światowymi koncernami z branży chemicznej. I.G. Farbenindustrie podpisało umowę z amerykańskim koncernem naftowym Standard Oil dzięki której pozyskało technologię i doświadczenie w zakresie produkcji benzyny syntetycznej. Miało to duże znaczenie dla gospodarki Niemiec w wypadku konfliktu zbrojnego, gdyż kraj ten praktycznie pozbawiony był złóż ropy naftowej.

Bardzo ciekawe. Przeglądając sobotnią Wyborczą natrafiłem na całostronicową reklamę firmy BASF (str. 8). promującą dodatki uszlachetniające do paliw. BASF jest światowym liderem w produkcji pakietów dodatków uszlachetniających do benzyn i nowoczesnego oleju napędowego zawierającego poniżej 50 ppm siarki. Jest także producentem dodatków do biodiesla tzn. oleju napędowego, zawierającego ester metylowy kwasu rzepakowego i inne ciekawe gadżety, które przydać się mogą nie tylko zwykłem niemieckim kierowcom, którzy radują się faktem iż BASF wszedł w skład konsorcjum Nordstream budującego Gazociąg Północny.
Coś mi się wydaje, że gdyby tak połączyć wysiłki największego przedsiębiorstwa chemicznego na świecie z firmą Bayer CropScience, która wchłonęła w siebie Monsanto, to pewni ludzie będą mieli dość paliwa i żywności na długie lata wojny. Ale najważniejsze dla nich, że będą kontrolować wielką część światowej produkcji żywności i biopaliw.
Między kim a kim rozegra się ta wojna? Syngenta łączy się z ChemChina, DuPont z Dow Chemical, a Bayer z Monsanto. Jak widać mamy tu trzech ważnych graczy. Pozostaje tylko pytanie na jakim terytorium postanowią rozegrać konflikt zbrojny. Afryka? Azja? Ameryka Południowa?
Arminius (25555 punktów)za mały pion
"Połączenie Bayera z Monsanto jest czymś znacznie gorszym. Polsce potrzebna jest koncepcja wzmacniania krajowej chemii i farmaceutyki, by ograniczać wpływ tego toksycznego duetu."

Z połączenia owego może powstać behemot - który bedzie kontrolował znaczącą część jezeli nie większość agrorynku w skali globalnej. Polska jest za małym pionem aby cokolwiek w tej sprawie osiągnąć. Nadzieja - wcale nie taka mała - pozostaje w antytrustowych i antymonopolowych regulacjach USA ( casus Standard Oil Company) czy też podobnych funkcjonujących w obrębie UE. W przypadku UE może także o sobie dać znać niechęć wielu polityków do żywności genetycznie zmodyfikowanej. W każdym razie idę niemalże o zakład, iż nazwa Monsanto zniknie z oficjalnej nazwy behemota - o ile rzeczywiscie dojdzie do jego powstania. Albowiem o ile Bayer kojarzy się jednoznacznie pozytywnie ( aspiryna zwalcza ból głowy) o tyle Monsanto kojarzy się jednoznacznie negatywnie ( polityka owej firmy przyprawia o ból głowy miliony rolników na całym świecie)
17-09-2016 18:41 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: za mały pion
>>Albowiem o ile Bayer kojarzy się jednoznacznie pozytywnie ( aspiryna zwalcza ból głowy) o tyle Monsanto kojarzy się jednoznacznie negatywnie ( polityka owej firmy przyprawia o ból głowy miliony rolników na całym świecie)<<

Czyli powstanie Zbajerowany Santa, który będzie nas truł, żeby móc leczyć. I ten ból głowy będzie pewnie najmniejszym bólem.

17-09-2016 19:11 
 Ocena 7 na 7
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Albowiem o ile Bayer kojarzy się jednoznacznie pozytywnie ( aspiryna zwalcza ból głowy) o tyle Monsanto kojarzy się jednoznacznie negatywnie

To że się tak to kojarzy wynika jedynie z faktu zdominowania naszej mediosfery przez kapitał niemiecki, która narzuca retorykę i wartościowania zgodne z niemieckimi interesami.

Problem z Monsanto to problem monopolu w sferze w której powinna istnieć konkurencja. Czysto zdrowotny aspekt działalności Monsanto jest zapewne zdemonizowany, aczkolwiek w słusznej sprawie, bo z tym monopolem trzeba prowadzić walkę bezpardonową. Problem z Monsanto to także swoiste uzależnianie produkcji i pól od tych chemikaliów. Im bardziej się to stosuje, tym bardziej później pola tego potrzebują. Monsanto działa jak swoisty diler narkotykowy w dziedzinie produkcji rolniczej. Szkody czyni olbrzymie, ale rozmyte.

W przeciwieństwie do niego Bayer to firma, która się powinna kojarzyć z czystym złem. Najpierw wprowadzenie heroiny na rynek jako zwykłego, nieuzależniającego lekarstwa m.in. na kaszel, później produkcja Cyklonu B dla "polskich obozów".
Wiele się ględzi o tępieniu nazizmu, odradzaniu się nazizmu itp. Dla mnie nazizm to był przede wszystkim ekonomiczny skok na Europę, wielki rabunek Europy: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9892 Symbolem i dziedzictwem nazizmu nie są jakieś niewinne symbole indyjskie (swastyka), ale wianuszek firm niemieckich, które wyrosły i utuczyły się na tym projekcie. Bayer, BASF itd itd. Mówienie, że Bayer kojarzy się pozytywnie, bo Aspiryna, to jak mówienie JKM, że Hitler budował fajne autostrady.
Bayer to firma, która każdemu Polakowi powinna się kojarzyć znacznie gorzej niż Monsanto. To że tak nie jest, jak wspomniałem, to jedynie kwestia spatologizowanej struktury mediosfery, która nie prezentuje polskiej optyki, lecz niemiecką, brukselską bądź amerykańską.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>>Albowiem o ile Bayer kojarzy się jednoznacznie pozytywnie ( aspiryna zwalcza ból głowy) o tyle Monsanto kojarzy się jednoznacznie negatywnie
>To że się tak to kojarzy wynika jedynie z faktu zdominowania naszej mediosfery przez kapitał niemiecki, która narzuca retorykę i wartościowania zgodne z niemieckimi interesami.
Czy zatem Polityka, która ostatnio zajmowała się bardzo wyraźną agitacją na rzecz GMO przygotowywała grunt pod tę fuzję i planowane wprowadzenie GMO na polski rynek? W Internecie szumiało, że publicyści Polityki dostali jakieś stypendia, czy inne takie zaproszenia do USA by zobaczyć jak cudnie pleni się GMO na tamtejszych polach, a sam tygodnik wzbogacił się ponoć na reklamach za które płacił BASF.
18-09-2016 14:39 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>problem monopolu w sferze w której powinna istnieć konkurencja
Tyle, że zmonopolizowanie rynku to efekt skutecznej konkurencji.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-09-2016 19:03 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>problem monopolu w sferze w której powinna istnieć konkurencja
>Tyle, że zmonopolizowanie rynku to efekt skutecznej konkurencji.
No, więc konkurencja powinna być nieskuteczna.
18-09-2016 20:57 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Tyle, że zmonopolizowanie rynku to efekt skutecznej konkurencji.

Stwierdzenie, że brak konkurencji jest efektem skutecznej konkurencji ma dokładnie taką samą głębię, jak stwierdzenie, że efektem każdego dokonanego życia jest śmierć. To że każde życie prowadzi do śmierci, tak jak teoretycznie każda konkurencja do monopolu, nie oznacza, że nie staramy się maksymalizować życia i że uważamy śmierć za stan pożądany. Monopol to taka śmierć w gospodarce. Jeśli zaistnieje i nie da się go pozbyć, to należy dążyć do pozbawienia go przymiotu zyskowności.

XVII-wieczna Polska stworzyła ideę, że chemia to taka potęga, do której powinni być dopuszczani ludzie jedynie działający dla dobra ludzkości. Wielka chemia nie może być traktowana tak jak sprzedawanie pietruszki. Dlatego Monsanto trzeba traktować jak patologię.

Nie możemy dziś powiedzieć, że nie jesteśmy w Polsce w stanie stworzyć produktu lepszego, skoro polski system jest głęboko spatologizowany, tłumiący innowacyjność.
19-09-2016 00:23 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Stwierdzenie, że brak konkurencji jest efektem skutecznej konkurencji ma dokładnie taką samą głębię, jak stwierdzenie, że efektem każdego dokonanego życia jest śmierć.
Głębię ma o tyle większą, że wskazana przeze mnie utopia kapitalizmu wydaje się mniej uświadamiana niż tzw. bezsens życia.

>Monopol to taka śmierć w gospodarce. Jeśli zaistnieje i nie da się go pozbyć, to należy dążyć do pozbawienia go przymiotu zyskowności.
Pytanie kto i wg jakich zasad miałby z tym ręcznym sterowaniem wkraczać, a także czy taki sterowany kapitalizm to ciągle jeszcze jest kapitalizm.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-09-2016 01:10 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Pytanie kto i wg jakich zasad miałby z tym ręcznym sterowaniem wkraczać, a także czy taki sterowany kapitalizm to ciągle jeszcze jest kapitalizm.

Nie istnieje żaden kapitalizm przy przekraczaniu pewnej krytycznej masy rynkowej. Taka firma jak Bayer powstała na drodze socjalistycznej, czyli mocnego związku z państwem. Po przekroczeniu owej masy krytycznej, koncerny zaczynają tworzyć politykę, czyli sterować państwem, stąd trzeba tworzyć takie państwo, które będzie odpowiednio gorliwie przeciwdziałało wielkiemu biznesowi innemu niż publiczny.

Bayer to firma, która powstała przez najściślejszy związek z państwem, kontrolę państwa. Była jednym z kilku ojców założycieli kartelu IG Farben, który wyniósł Hitlera do władzy, po czym odciął główne frukty z projektu nazistowskiego. Auschwitz to nie tylko III Rzesza, ale przede wszystkim zaplecze fabryki IG Farben, czyli Bayera, który stworzył Cyklon B.
Cytat:
Więźniów Oświęcimia "sprzedawano" nawet jako króliki doświadczalne firmie Bayer, będącej częścią koncernu I.G. Farben, która wykorzystywała więźniów do testowania nowych leków. W jednym z listów z firmy Bayer do władz obozu czytamy: "Transport 150 kobiet przybył w dobrym stanie. Nie otrzymaliśmy jednak zadowalających wyników, ponieważ zginęły one w czasie eksperymentów. Uprzejmie prosimy o przysłanie następnej, tak samo licznej grupy kobiet w tej samej cenie". Kobiety, które umarły w czasie testów eksperymentalnego środka znieczulającego, kosztowały firmę Bayer po 170 marek niemieckich.

www.polity(*)ria-oswiecimskich-lekarzy.read
Każdy rynek nierozdrobniony jest ręcznie sterowany.
19-09-2016 06:03 
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Auschwitz to nie tylko III Rzesza, ale przede wszystkim zaplecze fabryki IG Farben, czyli Bayera, który stworzył Cyklon B.

Cylkon B stworzyl Degesch.

Bayer tak samo stworzyl Cyklon B jak BMW stworzylo Rolls Royce'a.
19-09-2016 07:32 
 Ocena 4 na 4
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)

>Cylkon B stworzyl Degesch.

Na czele Degesch stanął niemiecki Żyd z Wrocławia, noblista z chemii, Fritz Haber. Cyklon B był wymyśloną trucizną przeciw owadom ( wszy,pchły). Absurdem jest mieć pretensje do Degesch o to, że Niemcy wykorzystywali cyklon B do mordowania ludzi , a nie do dezynsekcji.
19-09-2016 08:03 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Cylkon B stworzyl Degesch.
>Na czele Degesch stanął niemiecki Żyd z Wrocławia, noblista z chemii, Fritz Haber. Cyklon B był wymyśloną trucizną przeciw owadom ( wszy,pchły). Absurdem jest mieć pretensje do Degesch o to, że Niemcy wykorzystywali cyklon B do mordowania ludzi , a nie do dezynsekcji.

To jest kwestia do długiej dyskusji.

Załóżmy, że firmie Grupa Azoty udaje się wynaleźć jakiś super amoniak, za pomocą którego można zbudować bombę o sile 10 megaton. I teraz Azoty dostają zamówienie na 1000 ton tego amoniaku. Zamówienie od Korei Północnej.
I jak? Wysyłasz te 1000 ton z czystym sumieniem do Korei?

Cyklon B był używany do ludobójstwa. Degesch nie mógł tego nie wiedzieć.
19-09-2016 08:15 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Cyklon B był używany do ludobójstwa. Degesch nie mógł tego nie wiedzieć.

Jak najbardziej mógł, przecież w zamówieniu nie było napisane, do czego ma być używany! Ludobójstwo było starannie ukrywane przed publiką, wszak społeczeństwo niemieckie jako całość jeszcze "nie dorosło" do etyki nadludzi.
19-09-2016 08:33 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Cyklon B był używany do ludobójstwa. Degesch nie mógł tego nie wiedzieć.
>Jak najbardziej mógł, przecież w zamówieniu nie było napisane, do czego ma być używany! Ludobójstwo było starannie ukrywane przed publiką, wszak społeczeństwo niemieckie jako całość jeszcze "nie dorosło" do etyki nadludzi.

Degesch i szefostwo Degescha nie było szeregowym społeczeństwem.
Wzrost zamówień na Cyklon B o kilkadziesiąt % nie pozostawiał żadnych złudzeń.

Bruno Tesch, szef firmy Testa, która dla Degesch produkowała Cyklon B, wiedział w 1942 roku do czego Cyklon B był używany (został przez Brytyjczyków za to powieszony).

Gerhard Peters, szef Degesch, członek NSDAP i oficjalny fan polityki nacjonalistów, od 1943 roku wiedział do czego służy Cyklon B (dowiedział się od SS Obersturmführera Kurta Gersteina).
Pomimo tej wiedzy nadal realizował zamówienia do Auschwitz.
20-09-2016 00:33 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)
Jak koncerny się rozrastają (są oczywiście be...), to ma temu zapobiegać państwo (które jest aja...), a jak państwo zamawia truciznę w koncernie... to ten brzydki koncern jest temu winny... Może co niektórzy w tym wątku zdecydują się, kto jest be, a kto aja?
19-09-2016 10:50 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Cylkon B stworzyl Degesch.

No a Degesh był własnością IG Farben, czyli Bayera. To w Bayera fabrykach kładziono podwaliny przekształcania pestycydów w broń przeciwko ludziom. Związane to było z wynalezieniem dwóch gazów bojowych: tabun i sarin. Ten ostatni znany ze śmiercionośnego ataku w tokijskim metrze stworzono w fabryce Bayera:

Throughout these years I.G. Farben continued to expand its scientific base. From the laboratories of Bayer, one part of the I.G. Farben cartel, a scientist, Gerhardt Schrader, made a major breakthrough. On December 23, 1936 he prepared a new chemical as part of a part of a study of potential pesticides. During the test, Schrader used his new compound on lice in a concentration of 1 / 200,000. All of the lice died within a few seconds.[10]

By January of 1937, Schrader discovered that his new agent had unpleasant side effects on humans. The compound that Schrader developed was Tabun, the worlds' first nerve gas. Tabun represented an exponential leap in toxicity level of poison gases. Even in very small amounts, the inhalation or absorption through the skin of Tabun affected the central nervous system and resulted in almost immediate convulsions and death.[11] Tabun was so lethal that it quickly became clear that it could not be used as an insecticide. Schrader, however contacted the war ministry and tests were carried out for the Wehrmacht.

By 1938, Schrader was moved to a new location to develop new compounds for the Wehrmacht. He discovered yet another compound, isopropyl methylphosphonofluoridate which he named Sarin. In the initial tests of Sarin gas on animals, it was discovered that Sarin was ten times as lethal as Tabun.[12] At the close of the war, German chemists were actively engaged in the development of Soman gas. Soman, another organic chemical related to Tabun, was estimated to be 200 times more deadly than Tabun.
Arminius (25555 punktów)Most nad Jasiołką
"No a Degesh był własnością IG Farben, czyli Bayera. To w Bayera fabrykach kładziono podwaliny przekształcania pestycydów w broń przeciwko ludziom. Związane to było z wynalezieniem dwóch gazów bojowych: tabun i sarin. Ten ostatni znany ze śmiercionośnego ataku w tokijskim metrze stworzono w fabryce Bayera":

Wszystkie armie walczące w czasie II wojny miały w swoich arsenałach broń chemiczną. USA i Wielka Brytania nie były w tym względzie żadnym wyjątkiem. Co więcej, Churchill był największym proponentem użycia broni chemicznej na frontach przeciwko Niemcom - i tylko argument odwetu ze strony Niemiec ( sarin, tabun) powstrzymay go od tego kroku. Hitler natomiast nigdy - nawet w chwilach całkowitej klęski ( czy też miażdżących zwycięstw) - nie uciekł się do stosowania broni chemicznej i nie snuł takich planów. Fakt, iż w laboratoriach określonych firm produkowano onegdaj broń chemniczną - nie może być argumentem przeiwko nim w chwili obecnej. To był naturalna kolej rzeczy - i dotyczyła firm tak po stronie niemieckiej jak i alianckiej.
Na marginesie. Jeden z bardzo nielicznych przykładów użycia broni chemicznej na frontacj II wojny zdarzył się w Polsce podczas wojny obronnej 1939 r. Oddział wojska polskiego pod Jasłem planował wysadzenie w powietrze mostu kolejowego na Jasiołce używając bomby wypełnionej materiałem chemicznym. Bomba nie zniszczyła mostu wybuchła natomiast w trakcie oczyszczania mostu przez niemieckich saperów. Była wypełniona gazem musztardowym. 14 żołnierzy zostało rannych - dwoch z nich zmarło w wyniku doznanych obrażeń. Śledztwo wdrożone przez Niemców ustalilo, iż bomba była produkcji angielskiej a jej eksplozja nie miała charakteru intencjonalnego ze strony polskiej.
19-09-2016 15:23 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Most nad Jasiołką
Ale nie pretendują one dziś do panowania nad produkcją naszej żywności i leczenia nas. Ponieważ odmalowałeś tutaj Bayer jako firme rzekomo kojarzącą się pozytywnie, wskazuję, że kojarzy się ona z heroiną, sarinem oraz Cyklonem B. Ma ona twarz doktora Mengele.

Cytat:
Mengele przeniesiony zostaje do Głównego Urzędu do Spraw Rasy i Przesiedleń w Berlinie, by chwilę po tym w maju 1942, już ze stopniem SS-Hauptsturmfurera, zostać lekarzem w obozie Auschwitz. W tamtym okresie głównym lekarzem w obozie był Eduard Wirths, który zasłynął głównie tym, że wypróbowywał na więźniach Auschwitz nowe leki o kryptonimach: B-1012, B-1O34,. B-1O36, 3582, P-111. Proceder prób wyglądał mniej więcej w ten sposób, że najpierw więźniów zarażano chorobami, a potem podawano im leki i obserwowano reakcję organizmu. Nie trzeba chyba wspominać, że wielu z nich nie przeżyło tej próby. Co ciekawe, sponsorem i zleceniodawcą tych pseudonaukowch eksperymentów był koncern IG Farbenindustrie, a konkretnie wchodząca w skład tego koncernu firma Bayer.

www.konfli(*)swiatowa/doktor-josef-mengele/

Została ona pozwana za współudział w zbrodniczych eksperymentach w Auschwitz:
Cytat:
A Holocaust survivor is suing Bayer, the German pharmaceutical firm, for carrying out grotesque medical experiments on concentration camp prisoners in co-operation with Nazi doctors such as Josef Mengele, dubbed the 'Angel of Death' for his actions at Auschwitz.

www.theguardian.com/world/1999/feb/19/julianborger

Osobiście uważam, że firma, która odpowiada za heroinę oraz najbardziej destruktywne gazy bojowe, która w szczególności związana jest ze zbrodniami przeciwko narodowi polskiemu, nie powinna odpowiadać za produkcję żywności w Polsce. Oczywiście tak się niestety stanie, siłą rynkową, ale to nasz wielki problem o charakterze strategicznym, trzeba o tym głośno mówić, w nadziei, że i nasza władza się tym poważniej zainteresuje
19-09-2016 17:57 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: za mały pion
>>Cylkon B stworzyl Degesch.
>No a Degesh był własnością IG Farben, czyli Bayera. To w Bayera fabrykach kładziono podwaliny przekształcania pestycydów w broń przeciwko ludziom.

Cyklon B zostal stworzony w 1922 roki. IG Farben dopiero w 1930 roku zostal 30% wlascicielem Degescha.

Wiecej dziennikarskiej dokladnosci i rzetelnosci a mniej demagogii, populizmu i krzyku przekupy na rynku.

Bo tym samym tokiem rozumowania pierwszego Rolls Royce'a wyprodukowalo BMW.

Mam nadzieje, ze nie jestes goloslowny i nie kupijesz i uzuwasz nazistowskich (a najlepiej niemieckich) produktow jak aspiryna, Volkswagen czy pieczywo, ktore powatalo za pomoca nawozow z nazistowkich/niemieckich fabryk.

A jak jestes na urlopie w Swinoujsciu, mam nadzieje, ze oddychasz spraiwedliwym i moralnie czystym, polskim powietrzem a nie tym z podwalinami nazizmu z Ahlbecku.
19-09-2016 20:40 
 Ocena 1 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>No a Degesh był własnością IG Farben, czyli Bayera. To w Bayera fabrykach kładziono podwaliny przekształcania pestycydów w broń przeciwko ludziom.
>Cyklon B zostal stworzony w 1922 roki. IG Farben dopiero w 1930 roku zostal 30% wlascicielem Degescha.

Żenująca jest ta obrona Bayera, który tak mocno jest związany z fabrykami śmierci, które działały w Polsce. Chemia w Niemczech w połowie lat dwudziestych zbudowała kartel, który kontrolował rynek. Kto chciał robić wielkie pieniądze musiał być elementem tego kartelu. Bayer był jego fundamentem. Cyklon od początku był związany z kartelem. Farben kontrolował 42,5% Degesch, który zlecał jeszcze innym firmom produkcję Cyklonu w oparciu o chemikalia Farbena.
Cyklon B powstał jako gaz na wszy i szczury. Przekształcenie go w gaz ludobójczy zostało dokonane pod rządami Farbena/Bayera. Patent na Cyklon B posiadał IG Farben: www.holoca(*)ct.org/economics/igfarben.html
W czasie procesu Rudolf Hoss zeznał, że firma IG Farben wiedziała o tym do czego dostarczany jest JEJ Cyklon B. O związku Bayera z Cyklonem świadczą nie tylko prace prowadzone przed wojną w jego laboratoriach na wykorzystanie pestycydów do działań wojennych, nie tylko ich zaangażowanie w eksperymenty w Auschwitz, ale i osoba Wilhelma Rudolfa Manna. W 1928 został on dyrektorem w firmie Degesch. W latach 30 stał na czele tej firmy. W czasie wojny finansował Mengele. Po wojnie kiedy wypadało zlikwidować producenta Cyklonu B, Mann płynnie wskoczył na kierownicze stanowisko w Bayer - wszak dorobek doktora Mengele nie mógł się zmarnować, wszak to firma Bayer zlecała eksperymenty na ludziach w obozach śmierci: en.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Rudolf_Mann
Spór o Cyklon B czy nawet eksperymenty Mengele mógłby jednak zaciemnić istotę sprawy. Nie chodzi o to, że takie firmy jak Bayer czy BASF "poszły na współpracę z reżimem nazistowskim". One doprowadziły do władzy nazistów. To że stały się największymi beneficjentami projektu nazistowskiego było konsekwencją tego, że była to ich inwestycja. Na kampanię Hitlera IG Farben przeznaczył 400 tys. marek.
Na posiedzeniu komisji w 1943 senator Homer T. Bone zauważył: "Farben to Hitler, Hitler to Farben". Z kolei współczesny prof. ekonomii Antony C. Sutton w swojej monografii na ten temat zauważył, że Farben nie było po prostu współpracownikiem nazistów: "Farben było inicjatorem i operatorem nazistowskiego planu podboju świata"
A Farben to Bayer i BASF. W 1925 kilka firm chemicznych stworzyło kartel, który sfinansował wybory Hitlera, a następnie poprowadził go ku wojnie. Po wojnie ukarano jedynie drużynę Hitlera oraz rozwiązano kartel. A firmy, które go stworzyły dziś dokańczają swój projekt podboju świata.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> Po wojnie ukarano jedynie drużynę Hitlera oraz rozwiązano kartel. A firmy, które go stworzyły dziś dokańczają swój projekt podboju świata.
Projektem podboju świata bym tego nie nazwał, ale projektem wzbogacenia się garstki ludzi kosztem całej reszty już tak. Podobny scenariusz realizuje się już od dawna w USA.
20-09-2016 09:19 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Made in USA?
"One doprowadziły do władzy nazistów. To że stały się największymi beneficjentami projektu nazistowskiego było konsekwencją tego, że była to ich inwestycja. Na kampanię Hitlera IG Farben przeznaczył 400 tys. marek.
Na posiedzeniu komisji w 1943 senator Homer T. Bone zauważył: "Farben to Hitler, Hitler to Farben". Z kolei współczesny prof. ekonomii Antony C. Sutton w swojej monografii na ten temat zauważył, że Farben nie było po prostu współpracownikiem nazistów: "Farben było inicjatorem i operatorem nazistowskiego planu podboju świata".

Wielkie firmy jak IG Farben zaczęły generalnie popierać Nazistów w momencie gdy ci stanowli już bardzo liczącą się siłę na arenie politycznej Niemiec. Więc trudno jest tutaj mówić o "doprowadzeniu" Nazistów do władzy przez te firmy. Najbardziej znane spotkanie na którym zapadły decyzje o popraciu Hitlera prze zwielki biznes odbyło się w lutym 1933 r. - tuż przed wyborami, w sytuacji gdy Naziści stanowili jedną z najważniejszych opcji politycznych Niemiec. Co do IG Farben ironia historii polega na tym, iż była to firma mędzynarodowa z dominującym kapitałem i zarządem amerykańskim, powstała w latach 20 - tcyh XX wieku na bazie amerykańskich kredytów - mająca swoją siedzibę w Niemczech. Popracie udzielone przez IG Farben Hitlerowi oznaczało, iż jest on popierany przez kapitalistów amerykańskich - co jest bardzo znamienne i pikantne w kontekście zamieszczonych powyżej cytatów polityków i ekonomistów amerykańskich z 1943 r.

"The fund-raising meeting was held February 20, 1933 in the home of Goering, who was then president of the Reichstag, with Hjalmar Horace Greeley Schacht acting as host. Hjalmar Schacht organized this historic meeting. We have previously described Schacht's links with the United States: his father was cashier for the Berlin Branch of Equitable Assurance, and Hjalmar was intimately involved almost on a monthly basis with Wall Street.
The largest contributor to the fund was I.G. Farben, which como mitted itself for 80 percent (or 500,000 marks) of the total. Director A. Steinke, of BUBIAG (Braunkohlen-u. Brikett-Industrie A.G.), an I.G. Farben subsidiary, personally contributed another 200,000 marks. In brief, 45 percent of the funds for the 1933 election came from I.G. Farben. If we look at the directors of American I.G. Farben - the U.S. subsidiary of I.G. Farben - we get close to the roots of Wall Street involvement with Hitler. The board of American I.G. Farben at this time contained some of the most prestigious names among American industrialists: Edsel B. Ford of the Ford Motor Company, C.E. Mitchell of the Federal Reserve Bank of New York, and Walter Teagle, director of the Federal Reserve Bank of New York, the Standard Oil Company of New Jersey, and President Franklin D. Roosevelt's Georgia Warm Springs Foundation.
Paul M. Warburg, first director of the Federal Reserve Bank of New York and chairman of the Bank of Manhattan, was a Farben director and in Germany his brother Max Warburg was also a director of I.G, Farben. H. A. Metz of I.G. Farben was also a director of the Warburg's Bank of Manhattan. Finally, Carl Bosch of American I.G. Farben was also a director of Ford Motor Company A-G in Germany.
Three board members of American I.G. Farben were found guilty at the Nuremburg War Crimes Trials: Max Ilgner, F. Ter Meer, and Hermann Schmitz. As we have noted, the American board members - Edsel Ford, C. E. Mitchell, Walter Teagle, and Paul Warburg - were not placed on trial at Nuremburg, and so far as the records are concerned, it appears that they were not even questioned about their knowledge of the 1933 Hitler fund".

Czy w związku z tym co jest powyżej - należy bojkotować kapitał amerykański chcący robić interesy w Polsce i z Polską?

reformed-t(*)oks/wall_street/chapter_07.htm
20-09-2016 14:57 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Made in USA?
>Co do IG Farben ironia historii polega na tym, iż była to firma mędzynarodowa z dominującym kapitałem i zarządem amerykańskim, powstała w latach 20 - tcyh XX wieku na bazie amerykańskich kredytów - mająca swoją siedzibę w Niemczech.

Pomyliłeś IG Farben z jej amerykańską spółką-córką. Farben to był projekt stricte niemiecki. W 1925 sześć niemieckich molochów chemicznych:
- BASF
- Bayer
- Agfa
- Hoechst (dziś Sanofi)
- Weiler-ter-Meer (dziś część Bayer)
- Griesheim-Elektron
powołało kartel IG, czyli Internationale Gesellschaft, czyli projekt skierowany na podbój globalny. W momencie powstania był to największy chemiczny moloch świata. Poparcie projektu nazistowskiego jako projektu agresji niemieckiej na Europę było elementem rozwoju IG Farbena, który został wielkim beneficjentem zbrojeń i wojny. Po wojnie zlikwidowano chłopaków od brudnej roboty, a kartel powrócił do swych firm wyjściowych, które skutecznie podbiły rynek globalny. BASF i Bayer są dziś głównymi beneficjentami projektu Farbena. Agfa siedzi dziś w Belgii, zaś Hoechst jako Sanofi - we Francji.
Faktem jest, że IG Farben był wspierany przez Wall Street, które wszak też zyskało na nazistowskiej wojnie. To tam przecież znalazło się nowe centrum finansowe świata. Ale to nie zmienia faktu, że IG Farben to był projekt niemieckiej agresji. Zachodnie koncerny nie różnią się wiele między sobą. Chyba wszystkie one mają swe źródła w zbrodni, wojnie, ludobójstwie. Gdybyśmy mieszkali gdzie indziej najbardziej nienawidzilibyśmy np. Michelina, Mobila czy Nestle. Lecz w historii Polaków za największe ludobójstwo współodpowiedzialny był koncern IG Farben czyli Bayer, BASF, Agfa i Sanofi. I to im mamy szczególne powody by nie ufać, bo oni wiedzą, że młode pokolenie Polaków może zacząć dostrzegać, że główną osią wydarzeń jest gospodarka, a wtedy zacznie się rozpamiętywanie roli Farbena tak jak dziś rozpamiętuje się rzeź wołyńską.
20-09-2016 16:52 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: za mały pion

>Nie istnieje żaden kapitalizm przy przekraczaniu pewnej krytycznej masy rynkowej.
To zależy od tego co uznamy za "istnienie kapitalizmu", dla legalistów istnieje on do odwołania.

>Taka firma jak Bayer powstała na drodze socjalistycznej, czyli mocnego związku z państwem.
Pytanie czy za każdym monopolem stoją działania o charakterze socjalistycznym.

>trzeba tworzyć takie państwo, które będzie odpowiednio gorliwie przeciwdziałało wielkiemu biznesowi innemu niż publiczny.
Tylko jakie on ma być, wystarczy socjalistyczne?

>Bayer to firma, która powstała przez najściślejszy związek z państwem
Podobnie jak każde przedsiębiorstwo w np. PRL.

>Cytat:
Kobiety, które umarły w czasie testów eksperymentalnego środka znieczulającego, kosztowały firmę Bayer po 170 marek niemieckich.

Ta wstrząsająca praktyka niczego o dzisiejszej firmie Bayer nie mówi, bo nie ma już ludzi, którzy się tamtych zbrodni dopuszczali. I nie bronię tutaj firmy, ale zwracam uwagę, że nie warto stawiać przeterminowanych zarzutów.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
20-09-2016 17:23 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Tylko jakie on ma być, wystarczy socjalistyczne?

Socjalistyczno-liberalne. Tzn. socjalistyczne w zakresie wielkiego biznesu (to co jest wielkie w gospodarce powinno być jawnie państwowe, bo inaczej będzie takim niejawnie), a liberalne w zakresie małego i średniego.

>Ta wstrząsająca praktyka niczego o dzisiejszej firmie Bayer nie mówi

Nie podzielam tego przekonania. Korporacje tym różnią się od zwykłych firm rodzinnych przykładowo, że mają tzw. pamięć korporacyjną. Dla Bayera doświadczenie nazistowskie zakończyło się pozytywnie, więc jest liczone w pamięci korporacyjnej jako inwestycja służąca rozwojowi. Korporacja, która nie poniesie strat lecz zyski za działania antyludzkie, ma toksyczną pamięć korporacyjną. Bayer działał toksycznie już na początku XX w. kiedy wprowadzał najbardziej uzależniający narkotyk jako nieuzależniający lek na kaszel. Wykrycie szkodliwości tego zajęło chyba ponad dekadę. Po kilkunastu latach był projekt nazistowski - też jako pozytywne doświadczenie. Rozszyfrowanie obecnej ciemnej strony tej praktyki zajmie pewnie nieco dłużej, bo firma nabiera doświadczenia i wysubtelnia swoje funkcjonowanie. Nie zrodzi się medycyna rozumiana jako sztuka leczenia służąca ludziom z korporacji takiej proweniencji. A dziś to one rządzą na rynku. Stąd potrzebne są inne modele rozwojowe, posadowione na zdrowszych podstawach. Korporacje doskonalą po prostu swoje techniki uzależniania i przywiązywania konsumentów do siebie.
20-09-2016 18:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Korporacje [...] mają tzw. pamięć korporacyjną. Dla Bayera doświadczenie nazistowskie zakończyło się pozytywnie, więc jest liczone w pamięci
Nie widzę miejsca na ideę tak działającej korporacyjnej pamięci, przecież wszyscy zapamiętaliśmy pozytywny rezultat zbrodniczych praktyk, czyje by one nie były. A mocodawcy firmy Bayer dodatkowo muszą pamiętać koszty ponoszone na rzecz odbudowania reputacji, bo najpewniej takie działania podejmowano; no chyba, że im summa summarum i tak tanio wyszło.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Wszyscy pamiętają dokonania Monsanto. Żyją jeszcze ciężko zatruci przez nich ludzie, którzy dostali marne odszkodowania, ale to jak widać nie przeszkadza rządom wielu państw robić z nimi interesów a Tobie nie przeszkadza GMO.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Nie widzę miejsca na ideę tak działającej korporacyjnej pamięci, przecież wszyscy zapamiętaliśmy pozytywny rezultat zbrodniczych praktyk, czyje by one nie były.

Ludzie patrzą na to przez pryzmat ludzki a nie korporacyjny. Pamiętają Hitlera i Mengele, a nie tych, którzy ich finansowali lub najmowali. Dlatego ludziom nazizm kojarzy się z gestami (które nasz polityczny trickster JKM wytrwale troluje) bądź symbolami (swastyka, która jest może najgłębszym i najbardziej leciwym symbolem naszej europejskiej kultury). Dla zwykłych ludków nazizm został rozliczony, bo nazistów skazano. Gdyby ludki miały pamięć korporacyjną to widzieliby, że wokół nas prawdziwe symbole-dziedzice nazizmu są wszechobecne i kreują swoją bardzo miłą buźkę. Pamięć korporacyjna to pamięć schematów i typów działania oraz konkretnych doświadczeń w tym zakresie, które dają ekspansję.
20-09-2016 21:32 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dla zwykłych ludków nazizm został rozliczony, bo nazistów skazano. Gdyby ludki miały pamięć korporacyjną...
Ludki mają pamięć serialową i mają za złe całemu narodowi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-09-2016 08:35 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>Pamięć korporacyjna to pamięć schematów i typów działania oraz konkretnych doświadczeń w tym zakresie, które dają ekspansję.
>
Jeśli rzeczywiście taki twór istnieje, to pamięć korporacyjna powinna przypominać niemieckim korporacjom, że poniosły one niejakie koszty, gdy amerykańskie i radzieckie bomby spadały im na łby. Kiedy koszty są większe od przychodów, to nazywamy to stratą, i to właśnie przydarzyło się sponsorom nazizmu. No i chyba nauka nie poszła w las, skoro obecnie swą ekspansję i ponadczasową misję każdej korporacji - zarabianie ogromnych pieniędzy - kontynuują w inny sposób. Mamy ich za tę zmianę krytykować, czy ją ignorować? Czy też uznać, że Niemcy po prostu mają nazizm w genach i nic prócz ich eksterminacji nie uratuje Europy?
20-09-2016 20:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Korporacje doskonalą po prostu swoje techniki uzależniania i przywiązywania konsumentów do siebie.
>

Jak upadał Lehman Brothers to u nas w najlepsze powstało AMBER GOLD a w miedzy czasie w POLISOLOKATY wtopiło 5mln POLAKÓW.

Proszę pamiętać o syndromie "KORWINA". Konsument rotuje a na jego miejsce wchodzi ciągle nowy narybek. I choć too big to jail odnosi się do banków to korporacje świetnie radzą sobie z miejscem, gdzie kapitał przepływa od aktywnych do cierpliwych.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bayer-Monsanto

Jakkolwiek podzielam niepokój Redaktora, to jednak chciałbym zwrócić uwagę na kilka spraw. Pierwsza z nich to wręcz niebotyczne możliwości zachodnich koncernów w zakresie finansowania fuzji tego rodzaju. Są to kwoty rzędu kilkudziesięciu miliardów euro, z tego co pamiętam, a piszę na gorąco, to chyba prawie 60 miliardów. Trudno mi sobie wyobrazić, że jakakolwiek polska czy środkowoeuropejska spółka mogłaby mieć do dyspozycji taki kapitał. Takie sumy do cna wydoiłyby niejeden polski bank, a pozyskanie ich na polskiej giełdzie jest po prostu nierealne (kapitalizacja wszystkich spółek notowanych na warszawskiej giełdzie to jakieś 220 mld euro). Co do kierunku ekspansji polskiej chemii, to proponuję najpierw rozeznać się w strukturze własnościowej spółek notowanych na GPW, na przykład tych, których notowania wchodzą do indeksu WIG-Chemia. Te "polskie" spółki są często firmami, które należą do niemieckiego akcjonariatu czy też są wręcz córkami spółek niemieckich. To, czym jest więc "krajowa" chemia i farmaceutyka, trzeba by nieco uściślić. Następna sprawa jest taka, że takie wielkie fuzje, o jakich mowa w tytule wątku, mają często jeden cel - chodzi o to, by żadna z firm nie była identyfikowana z jakimś konkretnym krajem, bo wtedy łatwiej jest uniknąć oberwania rykoszetem w sporach politycznych między państwami. Widzieliśmy to na przykładzie Grecji, w której pojawiały się pomysły, by za kryzys zadłużenia obciążyć "niemieckie" firmy. Trudno by to było obecnie zrobić, ponieważ firmy, które identyfikujemy stereotypowo jako "niemieckie" są często silnie zglobalizowane, a ich struktura własnościowa jest obecnie bardziej rozproszona i zróżnicowana, niż się to wydaje laikom. Ostatnia sprawa - jak dbać o interesy polskiej chemii? Tak często, jak to możliwe, kupować udziały w obiecujących spółkach niemieckich, francuskich, holenderskich, amerykańskich. W ten sposób, niejako tylnymi drzwiami, zdobywać know-how i rynki zbytu. Ustawianie się okoniem do krajów wysokorozwiniętych nic tu nie pomoże. Tak działają Chińczycy - kupują obiecujące amerykańskie i zachodnioeuropejskie spółki za bezcen (czasami ten "bezcen" wynosi kilka miliardów euro), tylko po to by wycisnąć z nich to, co wydaje im się najbardziej interesujące. Niedawno sprzątnęli Niemcom sprzed nosa firmę projektującą i budującą zaawansowane roboty przemysłowe, prawdopodobnie po to, by za kilka lat w całości przenieść ją do siebie.

forsal.pl/(*)-pracy-roboty-przemyslowe.html


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Matix (5786 punktów)
Ignorancja to siła.

Jak widać wojna PO-PiSowska jednak nadal siedzi we łbach wielu "racjonalistów" przesłaniają autentyczne problemy.

"Głupi jak Niemiec"
klaio (1068 punktów)
Zasadniczo zgadzam się z wpisem. Jedno tylko dopowiedzenie/przypomnienie, że Polska azotem stoi, mamy więc punkt wyjścia w tej rywalizacji. Jeśli dobrze pamiętam, Polska produkuje 70% światowej produkcji nawozów opartych o związki azotu. Tli się nawet koncepcja, by wykupić pozostałych producentów lub skupić nadwyżki z rynków światowych i wprowadzić swój monopol. Miałoby to m.in. rzucić Rosję na kolana, bo bez naszych nawozów to tam nawet żyto i ziemniaki nie obrodzą, a jak nie będą mieli z czego pędzić bimbru to deficyt tego "paliwa" może poważnie zdestabilizować ich społeczeństwo. Nieprzypadkowo Kwaśniewski lobbował na rzecz sprzedaży Azotów rosyjskiemu oligarsze.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365