 |
Niezbity dowód na nieprawdziwość ewolucji (wrzesień 2016) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-10-2016 20:39 | Baltic Council Think Tank (-10 punktów) | Niezbity dowód na nieprawdziwość ewolucji (wrzesień 2016)
-12 na 12 | Pierwsze prawo stabilności ekosystemów (wrzesień 2016)
Treść: Zmiany zachodzące w organizmach nigdy nie prowadzą do zakłócenia łańcucha pokarmowego, choć zmiany zachodzące w otoczeniu organizmów żywych mogą do takich zmian prowadzić. Teoria wyścigu ewolucyjnego nie znajduje potwierdzenia w tym zakresie.
Wnioski: Od dzisiaj badania powinny dotyczyć teorii blokady ewolucyjnej, z której wynika moje Pierwsze prawo stabilności ekosystemów.
Wstęp do dowodu: Ewolucja narodziła się w umysłach ludzi, którzy mieli w głowie relatywnie bardzo mało wiedzy, jak na obecne standardy nauczania i rozumowali na podstawie takich obserwacji, jak ta, którą podaliśmy poniżej. Teoria zrodziła się z prostej obserwacji życia, a czas na naukowe referaty i mikroskopy przyszedł później, dlatego nie wolno tej obserwacji lekceważyć, bo to właśnie początek tej historii. Pokolenia naukowców wykorzystało ewolucję do uzyskania tytułów naukowych, a potem ponazywano od jej nazwy ,,ważne" katedry na uniwersytetach i ich powagą teorię przypieczętowano, bo twardych dowodów, w przeciwieństwie do dowodów na fałszywość, nie ma i nie było. Ewolucja zajęła jednak niezwykle ważne miejsce w systemie myślenia o świecie wielu ateistów, dla których stała się substytutem słowa ,,Stwórca" i tak stała się już wręcz ideologią, opartą niestety o system założeń bez pokrycia. Dlatego chyba żaden kraj nie odważył się wykreślić jej z podręczników szkolnych, przytłoczony powagą katedr i doktoratów. Toczona jest też walka przy użyciu aparatu sądowego w jej obronie, kiedy dowody są przeciw niej, np. w USA sądy zakazują nauczania teorii inteligentnego projektu, nawet w wersji, która uznaje wykorzystanie do niego ewolucji, aby powstrzymać rodziców, którzy chcą, aby ich dzieci poznały teorię inteligentnego projektu. Polska również powinna potraktować ten temat poważnie, ale nie w oparciu o sądowy ,,zamordyzm", ale w oparciu o naukową dyskusję w komisji MEN. Tego wymaga demokracja.
Wymiar społeczny prawa:
Apel do Ministerstwa Edukacji Narodowej, dot. Komisji ds. Ewolucji
My, ludzie początku XXI wieku wzywamy panią minister Annę Zaleską do powołania Komisji ds. Ewolucji w Ministerstwie Edukacji Narodowej, która na gruncie współczesnej nauki ostatecznie ustali, czy są dowody na istnienie ewolucji, a jeśli przez ponad 130 lat ich nie znaleziono - zaleci usunięcie nauki o ewolucji z programów nauczania na poziomie szkół podstawowych i średnich, a jednocześnie wdroży nauczanie teorii inteligentnego projektu. Jest wielu wielkich naukowców ze świata i z Polski, którzy chętnie wezmą udział w debacie, bo rozłam w środowisku naukowym jest wyraźny i problem wymaga przecięcia. Zarówno w Polsce, jak też na świecie są liczne publikacje, które naukowo podważają naukowość tej teorii. Dzieci i młodzież trzeba uczyć logicznego myślenia, a nie ideologii. Na poziomie studiów biologicznych może być to natomiast ciekawy przykład teorii, dla której nie znaleziono ostatecznych dowodów.
DOWÓD:
Nawet niewykształcony człowiek wie, że błyszczący ubiór jest bardzo ,,głupim" rozwiązaniem, jeśli ktoś chce się zamaskować w terenie naturalnym i od tego zależy jego życie. Dlaczego więc we wszystkich naturalnych zbiornikach wodnych, skąd miało wg ewolucji ,,wyjść" życie, a więc istnieje tam ono i ,,ewoluuje" najdłużej, od podobno milionów lat, ,,biała" ryba, a więc ryby, które nie są drapieżnikami, błyszczy się niczym lusterko w słońcu, pokazując wszystkim drapieżnikom swoje położenie ? Gdyby ewolucja miała jakikolwiek wpływ na ich rozwój, te bezbronne ryby otrzymałyby maskujące łuski, jak np. okoń, szczupak, węgorz i inne drapieżniki. Tę prawidłowość można jedynie wytłumaczyć teorią inteligentnego projektu - biała ryba została przewidziana, jako pokarm dla drapieżników i dlatego musi być dla nich łatwo widoczna. Coś nie pozwala białej rybie stracić tej istotnej cechy na drodze ,,naturalnych" zmian cech gatunkowych, jeśli nawet w ograniczonym zakresie mogą występować. Każdy ,,ewolucjonista" musi umieć logicznie wytłumaczyć nasz przykład na korzyść teorii ewolucji, bo działa on bardzo jasno na poparcie prawdziwości teorii inteligentnego projektu. Naukowcy popierający teorię inteligentnego projektu mają oczywiście bardziej złożone dowody, niż powyższy, z którymi winna zapoznać się Komisja.
Czy w mętnej czy nie w mętnej okonie i szczupaki są mniej widoczne dzięki ciemnej łusce i biała ryba też by była lepiej ukryta.Ktoś lub coś zadbało, alby mechanizm pokarmowy działał sprawnie. W sposób oczywisty wykazałem tu na przykładzie brak istnienia tzw. wyścigu ewolucyjnego i pokazałem ciekawy mechanizm zachowania kluczowych cech organizmów, aby łańcuch pokarmowy nie został zakłócony w przyrodzie. "Idiotyczne" błyszczenie łusek białej ryby - z wielką troską strzeźone w przyrodzie przez miliony lat istnienia ryb- jest tego przykładem. Ten zabójczy błysk powoduje, źe drapieżne ryby i ptaki z daleka widzą te ryby, a statystycznie jeden kormoran w ciągu roku zjada w ciągu dnia ponad pół kg ryb, a przecieź zwykle jest to zapewne drobnica, a więc to masowa "rzeź". Ryby są krótkowidzami. Takźe drapieżne. Takie błyski ofiary bardzo pomagają im ją znaleźć. Barwa biała jest najdłużej widoczna w wodzie wraz ze wzrostem głębokości. Podobnie jest z ptakami, które krąźą nad wodą i sztuką rybich ofiar. Jeśli danemu gatunkowi nie chce ,,ściemnieć" łaska przez miliony lat, a innym w tym samym czasie rzekomo wyrastają nogi i skrzydła po ,,wyjściu źycia na ląd", to nie można mówić o jakimś wyścigu ewolucyjnym. Jasno widać, że coś blokuje zmiany i mechanizm działa dalej.
Prawo i apel opublikowałem po raz pierwszy na Salon24 - BALTIC COUNCIL Think Tank
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-10 na 10 | Baltic Council Think Tank (-10 punktów) | Proszę Państwa, proszę nie zaśmiecać wątku! Szanuję swoje literki przed nazwiskiem i nie będę odpowiadał na wypowiedzi na poziomie szkoły podstawowej (kultura i wkład merytoryczny). Proszę moderatora o usunięcie wyżej wklejonych postów - ,,odpowiedzi". Nic nie wnoszą i za chwilę, gdy ktoś doda coś merytorycznego, nie będzie to widoczne.1)
Wasze minusy, na tle Waszej braku argumentacji, wskazują na ideologiczne nastawienie, a ja jestem naukowcem i szukam rozmówców wolnych od kagańca przekonań na mózgu. Ewolucja to dla wielu ateistów druga religia, stąd wybrałem te forum, bo taki atak na dogmat ewolucji musi się spotkać z furią i może ktoś z Państwa znajdzie jakąś lukę dowodową, na co liczę, bo to może być temat przyszłego doktoratu. Pozdrawiam
1) w końcu zrobiłem to sam - brak kultury i ,,wzbudzanie" wątków obok tematu jest niedopuszczalne. Żadnego rozmydlania.
|
|
 | 7 na 7 | Drobner (19539 punktów) | > Proszę Państwa, proszę nie zaśmiecać wątku!
Proszę Pana, proszę nie zaśmiecać forum!
Se Pan wynajmij ambonę od proboszcza, by tam jednostronnie prawić kazania...
Drobner, z MPO
|
|
 | | Drobner (19539 punktów) | >... może ktoś z Państwa znajdzie jakąś lukę dowodową, na co liczę, bo to może być temat przyszłego doktoratu.
Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten 'doktorat'?
Filozofii, religioznawstwa, nauki o poznaniu i komunikacji społecznej, biologii, rybactwa, zootechniki czy 'teologii' lub 'biblistyki'?
A jeśli ma być interdyscyplinarny, to która dyscyplina jest 'wiodąca'?
Pytam w celu ustalenia właściwego aparatu pojęciowego i języka.
Drobner, antymotor
|
|
 | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | >... może ktoś z Państwa znajdzie jakąś lukę dowodową, na co liczę, bo to może być temat przyszłego doktoratu.
Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten 'doktorat'?
Filozofii, religioznawstwa, nauki o poznaniu i komunikacji społecznej, biologii, rybactwa, zootechniki, technologii żywności i żywienia czy 'teologii' lub 'biblistyki'?
A jeśli ma być interdyscyplinarny, to która dyscyplina jest 'wiodąca'?
Pytam w celu ustalenia właściwego aparatu pojęciowego i języka.
Drobner, antymotor
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>... może ktoś z Państwa znajdzie jakąś lukę dowodową, na co liczę, bo to może być temat przyszłego doktoratu. >Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten 'doktorat'? >Filozofii, religioznawstwa, nauki o poznaniu i komunikacji społecznej, biologii, rybactwa, zootechniki, technologii żywności i żywienia czy 'teologii' lub 'biblistyki'? >A jeśli ma być interdyscyplinarny, to która dyscyplina jest 'wiodąca'? >Pytam w celu ustalenia właściwego aparatu pojęciowego i języka. >Drobner, antymotor
Pytania kierowane do niego, deklasujące go kompletnie, są mu niewygodne. Sięga więc po brzytwę i wycina uciekając od rzeczowych i merytorycznych odpowiedzi (czego żąda i sam ocenia od dyskutantów), bo chyba jednak sam zauważył, że siedzi bagnie (nie chcę pisać gorzej w czym, no wiesz czym pies sra) po szyję. Ma utrapienie z tymi kolorowymi rybkami, bo nie wie jak od milionów lat przetrwały. Zapomina głupek, że przed rybami żyły i istniały w mnogiej ilości gatunków trylobity (o wiele dłużej niż jego kolorowe rybki, bo ryb jeszcze wtedy nie było). Nie zauważa, że przed trylobitami żyły organizmy z grupy sinic, jedne z pierwszych organizmów wielokomórkowych a więc złożonych. Nie. On chce widzieć proces ewolucji siedząc na wczasach nad wodą. Nie zauważa jej więc???? Dochodzi do "genialnego" wniosku! EWOLUCJA NIE MIAŁA MIEJSCA!! I TO JEST NIEZBITY DOWÓD. On sobie życzy by procesy ewolucyjne zauważyć przez parę godzin oglądania kolorów rybek, czy też koloru sierści jeleni. Nie wiem jaki to etap idiotyzmu, ale wiem, iż każdy religiant nie przywiązuje żadnej uwagi do tego w jakim przedziale czasu odbywały się przemiany gatunkowe jak i powstawanie nowych. Zresztą dla nich nie ma problemu. Ktoś przyszedł, pstryknął palcem, napluł, nasmarkał i już mamy nowy gatunek. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | A to PARADNE!!! Wygląda na to, że pytanie: Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten 'doktorat'?, mający obejmować zagadnienia poruszone w tym wątku jest 'nie na temat': Cytat:Dobra, poprawiam się: Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten wątek?
Filozofii, religioznawstwa, nauki o poznaniu i komunikacji społecznej, biologii, rybactwa, zootechniki, technologii żywności i żywienia czy 'teologii' lub 'biblistyki'?
Pytam w celu ustalenia właściwego aparatu pojęciowego i języka
Drobner, uściślający.
|
|
|  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | A to PARADNE!!! Wygląda na to, że pytanie: Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten 'doktorat'?, mający obejmować zagadnienia poruszone w tym wątku jest 'nie na temat': Cytat:Dobra, poprawiam się: Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten wątek?
Filozofii, religioznawstwa, nauki o poznaniu i komunikacji społecznej, biologii, rybactwa, zootechniki, technologii żywności i żywienia czy 'teologii' lub 'biblistyki'?
Pytam w celu ustalenia właściwego aparatu pojęciowego i języka
Drobner, uściślający.
|
|
| |  | 2 na 2 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > Którego z obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych ma dotyczyć ten 'doktorat'?Ten 'doktorat' będzie dotyczył niedźwiedziotresurologii, bo tylko tym zajmuje się jego "uczelnia", czyli powszechnie znana akademia niedźwiedzia, a jeśli Bałtycki Zbiornik 'Myśli' - zgodnie z jego własną deklaracją - uzyskał kiedykolwiek jakieś literki, to tylko tam. Pisałem o tym we wpisie, który tutejszy Zbiornik usunął, a który teraz dołączam do niniejszego postu, bo chyba małpie odebrano (cenzorską) brzytwę: >Zablokowano mi moźliwość usuwania wulgarnych i nie na temat wpisówA oto mój wcześniejszy wykasowany wpis: Cytat:> Prawo i apel opublikowałem po raz pierwszy na Salon24 - BALTIC COUNCIL Think TankTo właściwe miejsce sobie znalazłeś do publikowania swoich urojeń - "Saon24" jest chyba jednym z głupszych miejsc w sieci, więc będziesz się tam czuł jak (biała) ryba w wodzie. > Szanuję swoje literki przed nazwiskiemCzy to te same cztery literki, na których siedzisz?> ja jestem naukowcemBuahahaha!!! A twoja afiliacja to pewnie Akademia Smorgońska.  > taki atak na dogmat ewolucji ... bo to może być temat przyszłego doktoratuZapowiadasz, że może się pojawić kolejny doctor bullatus, tym razem uprawiający tresurę niedźwiedzi w formie tzw. inteligentnego projektu - w końcu do wytresowania zwierzęcia potrzebna jest inteligencja (w każdym razie inteligencja zwierzęcia objętego tresurą), więc tzw. inteligentny projekt będzie tu na miejscu. Q., ogólnie bez awersji do zbiorników i niedźwiedników
|
|
| | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | O!
Drobner, z déjà vu?
PS. Ja nie byłem zapobiegliwy i swojego 'tasiemca' musiałem odtwarzać. Czy na fR jest jakiś wygodny sposób na kopię, a ja go nie znam? Czy trzeba archiwizować zwykłymi sposobami w zewnętrznych edytorach?
|
|
| | | |  | 1 na 1 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > Drobner, z déjà vu?> PS. Ja nie byłem zapobiegliwy i swojego 'tasiemca' musiałem odtwarzać.Teraz już rozumiem, dlaczego czytając go, miałem wrażenie zaburzenia w déjà vu. > Czy na fR jest jakiś wygodny sposób na kopię, a ja go nie znam?Dokładnie nie wiem, ale wątpię w istnienie czegoś takiego na fR. > Czy trzeba archiwizować zwykłymi sposobami w zewnętrznych edytorach?Właśnie tak postępuję - wszystko zapisuję w pliku Worda, aczkolwiek nie tylko ze względu na grasujące po fR małpy z cenzorskimi brzytwami (jest ich tu niemało, a jedna wciąż ma uprawnienia większe od rozumu  ), lecz także dlatego, że niekiedy tracę kontakt z tutejszym serwerem (nawet gdy w moim komputerze mam idealne połączenie z Internetem). Q., mało popularny wśród małp
|
|
-8 na 8 | Baltic Council Think Tank (-10 punktów) | Oczekuję podważenia podanej wcześniej argumentacji - tytuł wątku nie ma dla mnie kluczowego znaczenia, bo dalej nastąpi efekt domina.
O konsekwencjach dla teorii ewolucji możemy porozmawiać, gdy w pierwszym temacie Państwo ,,merytoryczni" już złożą broń, a pieniacze napiszą swoje peamy nie na temat. Proszę o wypowiedź ludzi, którzy obserwowali długo białe ryby w naturze (w rzekach i jeziorach), bo zdarzają się rozmówcy, którzy żądają wklejenia tu ich zdjęć. Naukowe wnioski wyciąga się z długich godzin obserwacji natury, a nie z przeglądania zdjęć w internecie. To niepoważne podejście.
|
|
 | 5 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Proszę o wypowiedź ludzi, którzy obserwowali długo białe ryby w naturze (w rzekach i jeziorach), bo zdarzają się rozmówcy, którzy żądają wklejenia tu ich zdjęć. Naukowe wnioski wyciąga się z długich godzin obserwacji natury, a nie z przeglądania zdjęć w internecie. To niepoważne podejście.
Tłumaczenie: Proszę o wypowiedź ludzi, którzy się ze mną zgadzają i nie wymagają jakiejś próby obiektywizacji moich prywatnych obserwacji, inne wypowiedzi będę kasować.
|
|
 | 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Oczekuję podważenia podanej wcześniej argumentacji -
Problem polega na tym, że tu nie ma żadnej argumentacji.
|
|
 | 4 na 4 | tarkos (10757 punktów) | > Proszę o wypowiedź ludzi, którzy obserwowali długo białe ryby w naturze Owszem, ryby są często błyszczące, przez co lepiej widoczne (choć i to nie do końca prawda, gdyż odblaski mogą dezorientować lub wręcz oślepiać). Niewiele stąd jednak wynika, skoro w diecie drapieżników występują również (te bardziej jakoby maskujące się) drapieżniki - przykładowo szczupak, okoń, sandacz czy kleń polują nie tylko na białoryb, a nierzadko bywają kanibalami. Nie w tym tkwi jednak istota zadawanych przez Ciebie pytań. Zdaje się otóż, że zakładasz szczególną ważność życia jednostkowego. Takie założenie nie ma podstaw w biologii (ważniejsze okazuje się przekazanie genów) ani w wizji IP (stwórca nie uczynił poszczególnych ryb wiecznymi, lecz całe ich gatunki). Fakt, że istnieją cechy zwierząt, które łatwo wystawiają je na żer drapieżców nie jest szczególnie istotny - nawet szare jelenie są gotowe polec w walce, by się rozmnożyć a np. łososie, uniknąwszy bycia zjedzonymi, same podejmują samobójczą wyprawę w górę rzek dla złożenia ikry. Życie osobnicze nie wydaje się kryterium, wokół którego można budować logiczne wnioski o .. sensie życia. >
|
|
|  | -3 na 3 | Baltic Council Think Tank (-10 punktów) | > gdyż odblaski mogą dezorientować lub wręcz oślepiać>
Niestety brak wiedzy o środowisku wodnym dyskwalifikuje w tej dyskusji. W wodzie panuje zasada - błyszczy się, tzn. jest do zjedzenia. Nawet w Polsce łowi się śledzie na sam błyszczący haczyk
>Fakt, że istnieją cechy zwierząt, które łatwo wystawiają je na żer drapieżców nie jest szczególnie istotny - nawet szare jelenie są gotowe polec w walce, by się rozmnożyć a np. łososie, uniknąwszy bycia zjedzonymi, same podejmują samobójczą wyprawę w górę rzek dla złożenia ikry.>
Właśnie, panuje zasada: przetrwać, także jako gatunek, a nie błyszczeć i dać się zjeść. To nie ZSRR, gdzie jednostka była nikim, jednostka w przyrodzie jest wszystkim, chyba że przyjmiemy, że jest częścią inteligentnego projektu i wtedy temat jest jasny.
|
|
| |  | 3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >Niestety brak wiedzy o środowisku wodnym dyskwalifikuje w tej dyskusji.
Więc milcz.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Niestety brak wiedzy o środowisku wodnym dyskwalifikuje w tej dyskusji. >Więc milcz.
Pierdyknął temat wątku i się go nie trzyma. Co to jest? Taki konsekwentny, że usuwa wypowiedzi mu niewygodne! Pieprzy nie na temat. Niech w końcu określi te DOWODY na nieistnienie ewolucji! Bo pieprzenie o rybkach białych i złocistych i jeleniach o różnej sierści to nie DOWÓD. Co za beton! Kompletna fosylizacja przednich płatów czołowych mózgu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Niestety brak wiedzy o środowisku wodnym dyskwalifikuje w tej dyskusji. >Więc milcz.
Oto geniusz myślenia opartego na dowodach. To ma być dowód na nieracjonalność wiary w ewolucję. Czy znów mamy odkrywcę nawiedzonego religijnie? Na kolorze rybek chce zaprzeczać ewolucji. Nie widzisz, że to zwyczajny pomyleniec? Inny tytuł wątku i o innej sprawie pieprzy.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 3 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Właśnie, panuje zasada: przetrwać, także jako gatunek, a nie błyszczeć i dać się zjeść.W takim razie dlaczego nie stosujesz nawet kamuflażu i dałeś się tu zjeść jak płotka? > To nie ZSRR, gdzie jednostka była nikim, jednostka w przyrodzie jest wszystkim, chyba że przyjmiemy, że jest częścią inteligentnego projektu i wtedy temat jest jasny.>  Nie no, komentowanie tego wydaje się zbędne, natomiast przecież @tarkos Ci napisał, że jednostkowe życie nie jest ważne z punktu widzenia natury. Dla tych białych ryb liczy się przekazanie genów. One nie mają rozbudowanych mózgów i nie myślą sobie "oj, wypadałoby przetrwać" tylko wykonują losowe ruchy, które kończą się przekazaniem genów. Rozmnażają się w takim tempie, że gatunek jako całość żyje mimo tego, że jest zjadany. Drapieżnik "dba" przecież o to (natura dba za drapieżnika, bo on ma randomowe podstawy) żeby ofiary nie wyginęły. Gdyby wyginęły to drapieżnik nie miałby pokarmu, prawda? Pamiętam to z podstawówki. A co do teorii projektu, że niby ktoś zaprojektował rybki jako pokarm dla drapieżników to musiałby to być jakiś debil. Nie świadczy to jednak o żadnej inteligencji, ani tym bardziej o projekcie. Musiałby wtedy istnieć projektant i projektant, który zaprojektował tego projektanta i projektant, który zaprojektował projektanta projektanta i projektant, który zaprojektował projektanta projektanta projektanta. Ale jeśli to trolling to nawet gratuluję, że Ci się chciało tyle pisać takich głupot
|
|
| |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Niestety brak wiedzy o środowisku wodnym dyskwalifikuje w tej dyskusji.
Brak wiedzy o logice, epistemologii i metodologii nauki dyskwalifikuje jeszcze przed zagajeniem dyskusji.
Zaś nadmiarowe ilości tzw. 'wiedzy religijnej' - zawsze.
Drobner, meta-dyskutant
|
|
 | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | >Proszę o wypowiedź ludzi, którzy obserwowali długo białe ryby w naturze (w rzekach i jeziorach), bo zdarzają się rozmówcy, którzy żądają wklejenia tu ich zdjęć.
Nie manipuluj, nie oszukuj! Gdybyś nie machał brzytwą bez opamiętania i nie wycinał postów, Czytelnicy dowiedzieliby się, że "zdarzają się rozmówcy pytający o nazwy gatunkowe tych ryb i dopiero później o zdjęcia". Żeby wiadomo było o czym mowa.
Drobner, z dobrą pamięcią.
|
|
5 na 5 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Cenzor zobaczył, że może sobie ciąć. Żałosne.
|
|
1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Ewolucja narodziła się w umysłach ludzi, którzy mieli w głowie relatywnie bardzo mało wiedzy, jak na obecne standardy nauczania i rozumowali na podstawie takich obserwacji, jak ta, którą podaliśmy poniżej.#1 A gdzie się narodziła 'teoria inteligentnego projektu'? I kiedy? #2 Kto z 'twórców' i protagonistów 'teorii inteligentnego projektu' jest wykształconym biologiem? > Pokolenia naukowców wykorzystało ewolucję do uzyskania tytułów naukowych, a potem ponazywano od jej nazwy ,,ważne" katedry na uniwersytetach i ich powagą teorię przypieczętowano, bo twardych dowodów, w przeciwieństwie do dowodów na fałszywość, nie ma i nie było.#3 A jakie są twarde dowody na 'teorię inteligentnego projektu'? Proszę o zaprezentowanie. > Ewolucja zajęła jednak niezwykle ważne miejsce w systemie myślenia o świecie wielu ateistów...#4 A cóż ten fakt może interesować biologię? A? > ... dla których stała się substytutem słowa ,,Stwórca"...#5 Co oznacza słowo "Stwórca" w biologii? #6 Co oznacza słowo "Stwórca" w nauce? #7 Co w ogóle oznacza słowo "Stwórca"? Proszę o definicję tego 'fenomenu' przyrodniczego. > i tak stała się już wręcz ideologią, opartą niestety o system założeń bez pokrycia.#8 A cóż ten fakt może interesować biologię? A? #9 Proszę o zaprezentowanie 'systemu założeń z pokryciem' dla 'teorii inteligentnego projektu'. > Polska również powinna potraktować ten temat poważnie, ale nie w oparciu o sądowy ,,zamordyzm", ale w oparciu o naukową dyskusję w komisji MEN. Tego wymaga demokracja.#10 Aha! Sądy jeszcze nie wasze?. Rząd i ministry są wasze - tam startujecie. #11 A czemuż to nie na którejś katedrze biologii nie mogłoby się odbyć? Bo tam są fachowcy? #12 W nauce nie ma demokracji (p. 'doktorku'). > wzywamy panią minister Annę Zaleską#13 Nie ma takiej osoby w Radzie Ministrów. > do powołania Komisji ds. Ewolucji w Ministerstwie Edukacji Narodowej, która na gruncie współczesnej nauki ostatecznie ustali, czy są dowody na istnienie ewolucji, a jeśli przez ponad 130 lat ich nie znaleziono - zaleci usunięcie nauki o ewolucji z programów nauczania na poziomie szkół podstawowych i średnich, a jednocześnie wdroży nauczanie teorii inteligentnego projektu.#14 A czy są dowody na 'teorię inteligentnego projektu', który w zamian będzie wdrożony? Proszę przytoczyć. > jednocześnie wdroży nauczanie teorii inteligentnego projektu.#15 Autor spóźnił się i wyłamuje wyłamane już drzwi. Religii od dawna już 'uczą' w szkołach i przedszkolach. Gratuluję orientacji i refleksu! > Jest wielu wielkich naukowców ze świata i z Polski, którzy chętnie wezmą udział w debacie#16 A którzy z tych "wielkich naukowców" wyznających 'teorię inteligentnego projektu' są wykształconymi biologami? > bo rozłam w środowisku naukowym jest wyraźny i problem wymaga przecięcia. Zarówno w Polsce, jak też na świecie są liczne publikacje, które naukowo podważają naukowość tej teorii.#17 Proszę podać publikacje naukowe, świadczące o tym 'rozłamie' w środowisku naukowym. #18 Proszę podać publikacje naukowe, które naukowo podważają naukowość tej teorii. > Dzieci i młodzież trzeba uczyć logicznego myślenia, a nie ideologii.#19 ... w przeciwnym bowiem razie wyrosną z nich osobniki równie 'logiczne' i 'inteligentnie zaprojektowane' jak autor komentowanego tekstu. > Na poziomie studiów biologicznych może być to natomiast ciekawy przykład teorii, dla której nie znaleziono ostatecznych dowodów.#20 Proszę więc o zaprezentowanie takich 'ostatecznych dowodów' dla 'teorii inteligentnego projektu', która - domyślnie w komentowanym tekście - ma być 'wiodąca' (i zapewne jedyna). ======= > apel opublikowałem po raz pierwszy na Salon24 - BALTIC COUNCIL Think Tank#21 Element nazwy dobrany tak adekwatnie i trafnie, jak nie przymierzając nazwa partii " Prawo i Sprawiedliwość'. xxxxxxx #22 Komentuję konkretne wypowiedzi autora, na co pozwala mi § 11. Regulaminu forum: "Każdy z Uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących wątkach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne". #23 Pytam też autora: na jakiej podstawie usunął ze swojego wątku moją powyżej zrekonstruowaną odpowiedź?Który paragraf Regulaminu forum naruszyłem, komentując wypowiedzi autora i formułując pytania, które mi się nasunęły? Drobner, czekający na odpowiedzi.
|
|
5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | Komentuję konkretne wypowiedzi autora, na co pozwala mi § 11. Regulaminu forum: "Każdy z Uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących wątkach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne". Pytam też autora: na jakiej podstawie usunął ze swojego wątku moją poniżej zrekonstruowaną odpowiedź?Który paragraf Regulaminu forum naruszyłem, komentując wypowiedzi autora i formułując pytania, które mi się nasunęły? ======== > Ewolucja narodziła się w umysłach ludzi, którzy mieli w głowie relatywnie bardzo mało wiedzy, jak na obecne standardy nauczania i rozumowali na podstawie takich obserwacji, jak ta, którą podaliśmy poniżej.#1 A gdzie się narodziła 'teoria inteligentnego projektu'? I kiedy? #2 Kto z 'twórców' i protagonistów 'teorii inteligentnego projektu' jest wykształconym biologiem? > Pokolenia naukowców wykorzystało ewolucję do uzyskania tytułów naukowych, a potem ponazywano od jej nazwy ,,ważne" katedry na uniwersytetach i ich powagą teorię przypieczętowano, bo twardych dowodów, w przeciwieństwie do dowodów na fałszywość, nie ma i nie było.#3 A jakie są twarde dowody na 'teorię inteligentnego projektu'? Proszę o zaprezentowanie. > Ewolucja zajęła jednak niezwykle ważne miejsce w systemie myślenia o świecie wielu ateistów...#4 A cóż ten fakt może interesować biologię? A? > ... dla których stała się substytutem słowa ,,Stwórca"...#5 Co oznacza słowo "Stwórca" w biologii? #6 Co oznacza słowo "Stwórca" w nauce? #7 Co w ogóle oznacza słowo "Stwórca"? Proszę o definicję tego 'fenomenu' przyrodniczego. > i tak stała się już wręcz ideologią, opartą niestety o system założeń bez pokrycia.#8 A cóż ten fakt może interesować biologię? A? #9 Proszę o zaprezentowanie 'systemu założeń z pokryciem' dla 'teorii inteligentnego projektu'. > Polska również powinna potraktować ten temat poważnie, ale nie w oparciu o sądowy ,,zamordyzm", ale w oparciu o naukową dyskusję w komisji MEN. Tego wymaga demokracja.#10 Aha! Sądy jeszcze nie wasze?. Rząd i ministry są wasze - tam startujecie. #11 A czemuż to na którejś katedrze biologii nie mogłoby się odbyć? Bo tam są fachowcy? #12 W nauce nie ma demokracji (p. 'doktorku'). > wzywamy panią minister Annę Zaleską#13 Nie ma takiej osoby w Radzie Ministrów. > do powołania Komisji ds. Ewolucji w Ministerstwie Edukacji Narodowej, która na gruncie współczesnej nauki ostatecznie ustali, czy są dowody na istnienie ewolucji, a jeśli przez ponad 130 lat ich nie znaleziono - zaleci usunięcie nauki o ewolucji z programów nauczania na poziomie szkół podstawowych i średnich, a jednocześnie wdroży nauczanie teorii inteligentnego projektu.#14 A czy są dowody na 'teorię inteligentnego projektu', który w zamian będzie wdrożony? Proszę przytoczyć. > jednocześnie wdroży nauczanie teorii inteligentnego projektu.#15 Autor spóźnił się i wyłamuje wyłamane już drzwi. Religii od dawna już 'uczą' w szkołach i przedszkolach. Gratuluję orientacji i refleksu! > Jest wielu wielkich naukowców ze świata i z Polski, którzy chętnie wezmą udział w debacie#16 A którzy z tych "wielkich naukowców" wyznających 'teorię inteligentnego projektu' są wykształconymi biologami? > bo rozłam w środowisku naukowym jest wyraźny i problem wymaga przecięcia. Zarówno w Polsce, jak też na świecie są liczne publikacje, które naukowo podważają naukowość tej teorii.#17 Proszę podać publikacje naukowe, świadczące o tym 'rozłamie' w środowisku naukowym. #18 Proszę podać publikacje naukowe, które naukowo podważają naukowość tej teorii. > Dzieci i młodzież trzeba uczyć logicznego myślenia, a nie ideologii.#19 ... w przeciwnym bowiem razie wyrosną z nich osobniki równie 'logiczne' i 'inteligentnie zaprojektowane' jak autor komentowanego tekstu. > Na poziomie studiów biologicznych może być to natomiast ciekawy przykład teorii, dla której nie znaleziono ostatecznych dowodów.#20 Proszę więc o zaprezentowanie takich 'ostatecznych dowodów' dla 'teorii inteligentnego projektu', która - domyślnie w komentowanym tekście - ma być 'wiodąca' (i zapewne jedyna). ======= > apel opublikowałem po raz pierwszy na Salon24 - BALTIC COUNCIL Think Tank#21 Element nazwy dobrany tak adekwatnie i trafnie, jak nie przymierzając nazwa partii " Prawo i Sprawiedliwość'. xxxxxxx Drobner, czekający na odpowiedzi.
|
|
1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > innym w tym samym czasie rzekomo wyrastają nogi i skrzydła po ,,wyjściu źycia na ląd"...Nigdy nie mów nigdy: "Stwór z głębin w Nowej Zelandii. Złowiono rybę z nogami". Są fotografie! Obok - fotografie ryby z... 'ludzkimi' zębami. 'Słuszną linię ma nasza teoria inteligentnego projektu'. Drobner, też dwunożny.
|
|
2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Już wiem co się koledze stało rzeczywistość się z wirtualnym światem pomyliła. To karp  Zaliczany do białych ryb ale jako żywo się nie błyszczy A to magikarp  Pokemon i ten się faktycznie błyszczy. Niestety pokemony chociaż można złapać komórką nie istnieją w realnym świecie.
|
|
 | -1 na 1 | Baltic Council Think Tank (-10 punktów) | > Już wiem co się koledze stało rzeczywistość się z wirtualnym światem pomyliła.> To karp> Zaliczany do białych ryb ale jako żywo się nie błyszczy> A to magikarp> Pokemon i ten się faktycznie błyszczy. Niestety pokemony chociaż można złapać komórką nie istnieją w realnym świecie.Poproszę o zdjęcia płoci, leszczy, uklei,a nie tego monstrum.To nie posiłek dla drapieżników w Polsce - który ma taką puszczę? Tylko pokarm świeci...
|
|
|  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Poproszę o zdjęcia płoci, leszczy, uklei,a nie tego monstrum.To nie posiłek dla drapieżników w Polsce - który ma taką puszczę? Tylko pokarm świeci... > Wysil się i sam wrzuć, innych umiesz za to ganić. Ja tam ci się nie błyszcze i sam pod pyszczek ci nie podpłynę.
|
|
|  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Poproszę o zdjęcia płoci, leszczy, uklei,a nie tego monstrum.Oj! Uważaj, Baltic Council Think Tank! Autor tego wątku nie lubi, gdy ktoś wymaga tu zamieszczania zdjęć rybek: Cytat:I takie posty, jak Twój, usuwa! Tak, że wiesz... Drobner, zatroskany
|
|
3 na 3 | Jużnieborek (579 punktów) | Po pierwsze, spłyca Pan poruszaną problematykę co jest widoczne na pierwszy rzut oka nawet dla mnie - niespecjalisty. Jak już zwracano Panu uwagę, ewolucja troszczy się o populację a nie pojedyncze osobniki; na przetrwanie gatunku ryb składa się wiele czynników a nie jedynie sam kolor łuski. Po drugie, upraszcza Pan mechanizm polowania ograniczając go jedynie do prostych bodźców wzrokowych. W ten sposób nie da się dojść do racjonalnych wniosków, a te, o których pisze Pan dalej, są obrazą dla rozumu. Ja bym raczej nie chwalił się jakimiś literkami przed nazwiskiem. Czy wie Pan, jak bardzo biała ryba (karaś, karp) jest w stanie rozmnożyć się w akwenie mimo obecności dużej liczby drapieżników - i mimo swojej barwy? Tak bardzo, że aż zabraknie jej pokarmu. A wie Pan, ile szczupaków złowiłem na czerwone, granatowe i CZARNE, matowe przynęty? Więcej, niż na błyszczące srebrne blaszki. Poza tym, czy zanim napisał Pan swój wątek, czytał Pan trochę wypowiedzi na tym forum? Jeśli tak to nie wierzę, że spodziewał się Pan merytorycznej dyskusji. Słowem, pisze Pan bzdury, ale proszę sobie nie dać wmówić, że Pan tu nie pasuje.
|
|
5 na 5 | plodzien (7378 punktów) |
> Nawet niewykształcony człowiek wie, że błyszczący ubiór jest bardzo ,,głupim" rozwiązaniem, jeśli ktoś chce się zamaskować w terenie naturalnym i od tego zależy jego życie. Dlaczego więc we wszystkich naturalnych zbiornikach wodnych, skąd miało wg ewolucji ,,wyjść" życie, a więc istnieje tam ono i ,,ewoluuje" najdłużej, od podobno milionów lat, ,,biała" ryba, a więc ryby, które nie są drapieżnikami, błyszczy się niczym lusterko w słońcu, pokazując wszystkim drapieżnikom swoje położenie ? >
Biała ryba ma to w d..pie że ją szczupak czasem schrupie. Bo karpiowi spod ogona jaj wypada pół miliona.
Szczupak zrobi ucztowanie A i tak część ryb zostanie. Znów każdemu spod ogona jaj wypadnie pół miliona.
Niepotrzebny kolor łusek Niepotrzebny też Jezusek By zrozumieć czemu płocie Czują się jak ryby w wodzie.
|
|
 | -2 na 2 | Baltic Council Think Tank (-10 punktów) | Zablokowano mi moźliwość usuwania wulgarnych i nie na temat wpisów, więc jest -jak wyżej widać - zniszczenie niezgodnego z dogmatami wątku. Nie będę w takich warunkach wyjaśniał Państwa błędów. Ostatni z nich to stwierdzenie , źe w przyrodzie (ona więc myśli,jak Stwórca?) nie liczą się pojedyńcze sztuki, co jest ucieczką od faktu, że problem dotyczy całych populacji i gatunków, które podobno kształtuje ewolucja. To jest istotą ewolucji- podobno ukształtowala gatunki. KONIEC. Dziękuję za możliwośc wykazania racji.
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >, źe w przyrodzie (ona więc myśli,jak Stwórca?) nie liczą się pojedyńcze sztuki, co jest ucieczką od faktu, że problem dotyczy całych populacji i gatunków, które podobno kształtuje ewolucja. To jest istotą ewolucji- podobno ukształtowala gatunki. KONIEC. Dziękuję za możliwośc wykazania racji. > Ewolucja kształtuje przede wszystkim pewne linie filogenetyczne, z których niektóre mogą dać początek gatunkom, ale nue muszą. "Myślenie" przyrody polega na tym, że organizm, który został zjedzony, ale przedtem się rozmnożył i potomstwo jego jest liczne jak gwiazdy na niebie, odnosi sukces ewolucyjny, w przeciwieństwie do takiego, który żyje dlugi i bezpiecznie, ale bezpotomnie.
|
|
| |  | -2 na 2 | Baltic Council Think Tank (-10 punktów) | >>, źe w przyrodzie (ona więc myśli,jak Stwórca?) nie liczą się pojedyńcze sztuki, co jest ucieczką od faktu, że problem dotyczy całych populacji i gatunków, które podobno kształtuje ewolucja. To jest istotą ewolucji- podobno ukształtowala gatunki. KONIEC. Dziękuję za możliwośc wykazania racji. >> >Ewolucja kształtuje przede wszystkim pewne linie filogenetyczne, z których niektóre mogą dać początek gatunkom, ale nue muszą. "Myślenie" przyrody polega na tym, że organizm, który został zjedzony, ale przedtem się rozmnożył i potomstwo jego jest liczne jak gwiazdy na niebie, odnosi sukces ewolucyjny, w przeciwieństwie do takiego, który żyje dlugi i bezpiecznie, ale bezpotomnie. > Te wszystkie pojęcia, typu,, filogenetyczne" wyrosły z prostych załóżen Darwina, z założenia źe są prawdziwe. Jeśli wykazałem brak działania mechanizmów ewolucyjnych, nie ma Pan prawa do uźywania pojęć, które zostały na tym mechanizmach zbudowane. To koniec. Jesteśmy wolni od ewolucji i moźemy zacząć wreszcie stawiać odważne pytania.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Jeśli wykazałem brak działania mechanizmów ewolucyjnych...
JEDNĄ RYBKĄ???
Jedną rybką to Pan se możesz przegryźć 'setkę', a nie porywać się na obalanie mechanizmów ewolucyjnych czy czegokolwiek.
To już nawet latimeria byłaby tu odpowiedniejsza. (No, nie do zakąszania oczywiście.)
Drobner, z baru
|
|
| | |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Te wszystkie pojęcia, typu,, filogenetyczne" wyrosły z prostych załóżen Darwina, z założenia źe są prawdziwe. Jeśli wykazałem brak działania mechanizmów ewolucyjnych, nie ma Pan prawa do uźywania pojęć, które zostały na tym mechanizmach zbudowane. To koniec. Jesteśmy wolni od ewolucji i moźemy zacząć wreszcie stawiać odważne pytania.
Linie filogenetyczne istnieją niezaleznie od ewolucji, bo także w obrębie jednego gatunku, natomiast Pan wykazał jedynie swoje zupełne niezrozumienie. Idź Pan lepiej na ryby, albo na uniwersytet zapytać ichtiologa, czemu ryby się błyszczą. Czasy domorosłych geniuszy obalających powszechnie uznane twierdzenia minęły jakieś... no nie wiem, tysiąc lat temu? Zainteresowanie tematem jest godne pochwały, ale skąd przekonanie, że przez sto pięćdziesiąt lat nikt nie zauważył, że błyszczące ryby łatwiej padają ofiarą drapieżników, niż matowe? Moja sugestia: bo tak nie jest. Jak Pan uważa inaczej, to proszę zrobić badania i to wykazać, podając konkretne ilościowe wyniki, choćby w tej pracy doktorskiej, na pewno kogoś to zainteresuje.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Pan Leming (674 punktów) | > moźemy zacząć wreszcie stawiać odważne pytania.Na przykład: kiedy wkrótce będziesz opuszczał bezpowrotnie to forum to dlaczego w poczuciu bezpodstawnego poczucia wyższości, a nie klęski jaka faktycznie nastąpiła? Na ten temat bym poczytał jakąś pracę doktorską. www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
|
|
| | |  | | Drobner (19539 punktów) | > Jesteśmy wolni od ewolucji i moźemy zacząć wreszcie stawiać odważne pytania.Jestem wolny od 'Projektu' i już dawno postawiłem pytania: www.racjonalista.pl/forum.php/s,724453#w724597.No i co, 'doktorku' nauk wszelakich? Gdzie są Twoje odpowiedzi? Drobner, ?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Jesteśmy wolni od ewolucji i moźemy zacząć wreszcie stawiać odważne pytania.> Jestem wolny od 'Projektu' i już dawno postawiłem pytania: www.racjonalista.pl/forum.php/s,724453#w724597.> No i co, 'doktorku' nauk wszelakich? Gdzie są Twoje odpowiedzi?> Drobner, ?> Ten "Bałtycki Zbiornik Myśli" godnych tytułu w.m.m. (Wielkiego Myślanta Mamonckiego wg S. Lema) Zatrzymał się na etapie rybek kolorowych snując makarony o nieprawdziwości ewolucji (na pewno nie teorii, bo już jest uznana przez świat wolnej nauki) nie wyjaśniając jak dociekliwy "naukowiec", skąd się wzięły te kolorowe rybki i jelenie z różnobarwną sierścią.. A co by było gdybyśmy rozważali skąd się wzięły trylobity w ocenach, a nie było jeszcze rybek powiedzmy kolorowych? Przecież ewolucji nie ma. Nie rozumie, że ewolucja to CIĄGŁE,JEDNOKIERUNKOWE, NIEUSTAJĄCE ZMIANY. Czy na gorsze czy na lepsze w pojęciu ludzkim to nieważne. Kto to powiedział "Panta rei"? Powiem bo baran nie rozumie. Heraklit urodzony 535 r.p.n.e. a więc już wtedy zauważył, że WSZYSTKO we Wszechświecie się zmienia.. Formy życia też. A zmiany to ewolucja! Stąd ukucie powiedzenia, że nigdy nie wejdziesz dwa razy do tej samej rzeki. Dziwne, że człowiek XXI wieku, "doktorant", tego nie rozumie. Ewoluuje nawet fR, przez takich jak on. Czy na lepsze czy na gorsze w ludzkim pojęciu, nie wiem. Mam tylko nadzieję, że nie zniszczy wolnej, polskiej, nauki swoimi mitomańskimi wynurzeniami. Polecam mu jednak udanie się na gruntowne badania okresowe w szczególności górnych dróg oddechowych, bo wyżej płuc nie ma co badać. Bezsens. Jak dotąd żąda merytorycznej dyskusji, sam nie podejmując merytorycznych odpowiedzi na merytoryczne pytania. W zamian wycina, zakłada flagi, technika pomijania i lekceważenia interlokutorów, co tylko wymownie świadczy o jego bufonadzie i niestety bezdennej pustocie. Dla czytelnika dowolnego więc, nie było pytań, więc nie ma problemu. Czego więc oczekuje? Jakiś masochista, lubiący być poniewieranym, czy tez ofiarny męczennik, tylko w imię jakiej idei? Zgrywus marny czy prowokator? Żąda merytorycznych argumentacji sam nie uzasadniając jasno skąd jego spostrzeżenia. Obala coś ogólnie uznane i przyjęte bez argumentacji dlaczego? Bo kolorowe rybki można sobie hodować w akwarium nawet przez całe życie swoje i ewolucji się nie zauważy. Czy to oznacza, że jej nie ma? To jest ten niezbity dowód? Kpi sobie czy o drogę wyjścia z fR-u pyta nieśmiało? Czy mówiąc o temacie ewolucji, poczytał sobie coś o nauce o Ziemi (geologia)? Zdaje sobie sprawę przedziału czasowego zmian na Ziemi? Przecież zmiany geologiczne to też ewolucja. Czy zdaje sobie sprawę co to jest ewolucja w pojęciu czystej semantyki i fleksji językowej?? Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | > W zamian wycina, zakłada flagi, technika pomijania i lekceważenia interlokutorów, co tylko wymownie świadczy o jego bufonadzie i pustocie.
Już dzieciom swoim mówiłem: "Ten sposób działania oddala Cię od celu".
(Bo wobec 4-ro, 5-ciolatków, mówienie "Ten modus operandi jest kontrskuteczny", byłoby rekursywną sprzecznością.)
Biedak - nie rozróżnia nauki, gdzie trzeba skutecznie argumentować racje, od wiary, gdzie głosi się niedyskutowalne homilie.
Taki z niego 'przyszły doktor', jak z koziej dudy dudy.
Drobner, dalekowzroczny
|
|
|  | 8 na 8 | Drobner (19539 punktów) | >Zablokowano mi moźliwość usuwania wulgarnych i nie na temat wpisów, więc jest -jak wyżej widać - zniszczenie niezgodnego z dogmatami wątku.
Zignoruj to i odpowiadaj choć na wpisy merytoryczne. Jest tu kilka takich.
> Nie będę w takich warunkach wyjaśniał Państwa błędów.
To jak będziesz odpowiadał na niewygodne pytania przy obronie 'doktoratu'? Żądaniem anulowania pytań? Milczeniem?
> Nie będę w takich warunkach wyjaśniał Państwa błędów.
To błędna metodologia. Wykazanie błędu przeciwnika w żaden sposób nie dowodzi Twojej tezy.
A przyszedłeś tu bronić swojej tezy. I Ty będziesz ją musiał ją efektywnie udowodnić na obronie 'doktoratu'. Czarno to widzę...
Bardziej generalnie: wskazywanie luk w TE lub nawet totalne obalenie TE w żaden sposób nie dowodzi ani ID ani kreacjonizmu.
Obrazowo: wykazanie, że ktoś się myli twierdząc, że 2+2=5, w żaden sposób nie dowodzi Twojej tezy, że 2+2=7 ani że 2+2=-3.
Więc nie skupiaj się na cudzych błędach, a popracuj nad swoimi argumentami, przekonującymi do Twojej tezy. Może choć tyle wynieś z wizyty tutaj.
> Dziękuję za możliwośc wykazania racji.
Jeśli nawet on się myli, to jeszcze nie znaczy, że wykazałeś swoją rację. Tylko najbardziej naiwne modele świata są dwuwartościowe, 'doktorku'.
> KONIEC.
Mamy nadzieję. Wróć jak wyprodukujesz jakiekolwiek argumenty za swoją tezą.
Drobner, magister bez licencjatu
|
|
|  | 4 na 4 | tarkos (10757 punktów) | > w przyrodzie (ona więc myśli,jak Stwórca?) nie liczą się pojedyńcze sztuki Przyroda raczej działa na oślep (nie jest częścią żadnego projektu), a efekt tego działania jest taki, że jednostki żyją krócej niż populacje. > problem dotyczy całych populacji i gatunków, które podobno kształtuje ewolucja. Że populacje ewoluują, zmieniają się, to chyba nie przeczysz? Że niektóre gatunki wymierają, kończą się niczym ślepe uliczki (lub - jak wolisz - "błędne projekty"), też się pewnie zgodzisz. Że różne organizmy (w tym białe ryby)) krzyżują się między sobą, czego efektem są nowe odmiany a może i gatunki, też zapewne wiesz (skoro znasz się na rybach). ... Gdzie zatem widzisz problem z ewolucją? Że jest zbyt chaotyczna lub rozrzutna? A jaka ma być, jeśli najwyraźniej żaden inteligenty plan za nią nie stoi? >
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|