Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dotowanie węgla - złe, dotowanie zielonej energii - dobre

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
27-10-2016 19:57Mariusz Agnosiewicz (moderator)Dotowanie węgla - złe, dotowanie zielonej energii - dobre
Ocena 1 na 5
Neokolonialna logika energetyczna głosi, że dotowanie przez Polskę polskiego górnictwa jest złe, dobre jest natomiast sowite dotowanie głównie zagranicznej zielonej energetyki. Każdy kraj powinien opierać energetykę na własnych zasobach. Południe Europy ma bogate "zasoby" słoneczne, zachód Europy ma bogate "zasoby" wiatrowe, nie mają natomiast tanich i wydajnych zasobów kopalnych, więc korzystają z tego co mają. W Polsce nie ma ani takiego Słońca jak na południu ani tym bardziej takiego wiatru jak na zachodzie, bo leżymy w sercu kontynentu. Mamy natomiast bogate zasoby naturalne na których racjonalny gospodarz Polski powinien oprzeć budowę siły gospodarczej kraju. By Polska miała analogiczną wydajność w zielonej energii jak południe i zachód musiałaby ją bardzo ostro dotować. Nasze warunki w wietrze i słońcu są najbardziej podobne do niemieckich. Niemcy muszą pakować w zieloną energetykę 25 mld euro dotacji rocznie, czyli ponad 100 mld zł. Dla nas to kompletnie nieopłacalne i irracjonalne biorąc pod uwagę bogactwo zasobów węglowych. A jak już chcemy pakować miliony w cele klimatyczne to pakujmy je przynajmniej w czyste technologie węglowe lub geotermalne.

Ciekawa dyskusja na konkretne argumenty w tej kwestii: vod.tvp.pl/27470096/24102016
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Neokolonialna logika energetyczna głosi, że dotowanie przez Polskę polskiego górnictwa jest złe,
BARDZO ZLE. Tona węgla ze Wschodu kosztuje 200 złotych, a koszt wydobycia w państwowej PGG to 260 złotych, do której to kwoty dochodzą też marże pośredników i sprzedawców. Aktualna cena jaką musi zapłacić odbiorca końcowy 800 zł/t.
Polskie Ministerstwo Energii zabiega o wprowadzenie dodatkowych opłat na węgiel sprowadzany spoza Unii Europejskiej.
Neokolonialna logika? - To już jakaś alergia. Logicznym byłoby sprowadzać tańszy węgiel gdy jest taki dostępny, choćby z tego powodu, że nasze zasoby nie są niewyczerpalne.
Możesz Pan sobie pisać co Pan chce ale "lud" tego nie kupi. I trochę więcej szacunku dla "ludu".
27-10-2016 21:09 
 Ocena 6 na 8
Burnham (1149 punktów)
>>Neokolonialna logika energetyczna głosi, że dotowanie przez Polskę polskiego górnictwa jest złe,
>BARDZO ZLE. Neokolonialna logika? - To już jakaś alergia. Logicznym byłoby sprowadzać tańszy węgiel gdy jest taki dostępny, choćby z tego powodu, że nasze zasoby nie są niewyczerpalne.

Przecież nawet nie wiesz o czym piszesz - ty nie rozumiesz, po prostu. Importowanie węgla i idące za tym ograniczanie wydobycia węgla krajowego oznaczałoby zamknięcie wielu kopalń. Zamknięta kopalnia to pozbycie się również kadr czyli kapitału ludzkiego (górnicy, księgowi, transport jak i cała infrastruktura z tym związana), którego później tak łatwo już nie da się zatrudnić. Jak zamkniesz kopalnie to nie można sobie drugiej od tak otworzyć na nowo bowiem wznowienie produkcji kosztuje duże pieniądze. Nastawienie się na import węgla jest uzależnieniem bezpieczeństwa energetycznego kraju od innego państwa (tutaj najczęściej Rosji). A co jeżeli kiedyś to państwo zechce nas szantażować i zażąda większych opłat za węgiel wiedząc, że mu już wtedy sporo swoich kopalń pozamykaliśmy ograniczając własną produkcję ? Co zrobisz gdy podniosą nam po roku opłaty (a tak firmy robią wiedząc, że mają silniejszą pozycję - podnoszą ceny) ? Nasza cena za krajowy węgiel to nie tylko cena wydobycia, ale również cena jaką warto płacić za własne możliwości wytwórcze - to jest cena za względne bezpieczeństwo energetyczne. Szantaż energetyczny w przeszłości wielokrotnie się zdarzał i nadal ma miejsce i dlatego teraz strategia Polski w dziedzinie energetyki polega na tym by możliwie zwiększać możliwości dywersyfikacji dostaw (gaz łupkowy z Ameryki czy ropa naftowa z Iranu, jak i ciche plany stworzenia rurociągu łączącego północ z Polską). Węgiel z Rosji jest tani bo oni prowadzą rabunkową gospodarkę własnego kraju. Rosja istnieje tylko dzięki eksportowi energii - to jest ropa, węgiel i gaz. Oni mają tego pod dostatkiem dlatego mają najniższe ceny węgla. Rosja jest znacznie mniej zależna od węgla aniżeli Polska dlatego ceny może sobie obniżyć. Poza tym oni są krajem niezależnym energetycznie (no powiedzmy bo myśl technologiczną nadal kupują od zachodu) w przeciwieństwie do nas.

Jeżeli chodzi o propagandę to akurat ty ją tutaj sprzedajesz. Nawet nie wiesz jak łatwo cię zrobił w bambuko Gazprom swoją propagandą na zasadzie "kupujcie od nas węgiel bo tańszy jest aniżeli wasz i na pewno zyskacie na tym".
27-10-2016 21:29 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Typowy leming oraz liberalny fundamentalista na ogół nie uświadamia sobie, że wydanie za produkt krajowy 200 zł =//= 200 zł wydanym za produkt zagraniczny, że przez ukryte i całościowe koszty różnica między ceną krajową i zagraniczną musi być naprawdę duża, by dla gospodarki tańszym był zakup zagraniczny. Oczywiście indywidualny prywatny przedsiębiorca lub konsument na ogół nie uwzględnia całościowego kosztu dla całej gospodarki, więc kieruje się zazwyczaj prostym rachunkiem ceny, lecz firma pt państwo powinna kierować się głównie całkowitym kosztem.
27-10-2016 21:42 
 Ocena 2 na 4
Burnham (1149 punktów)
>Oczywiście indywidualny prywatny przedsiębiorca lub konsument na ogół nie uwzględnia całościowego kosztu dla całej gospodarki, więc kieruje się zazwyczaj prostym rachunkiem ceny, lecz firma pt państwo powinna kierować się głównie całkowitym kosztem.

No i właśnie od tego mamy państwo by pilnowało strategicznego bezpieczeństwa, a nie czystego zysku w skali mikro na zasadzie bo ktoś chce się wzbogacić kupując tani węgiel. Z takich rzeczy nie wolno państwu robić prywaty. Pewnie, że przez rok lub dwa byłoby taniej, ale już po trzech latach Rosja by powiedziała "a to my już wam węgla nie będziemy więcej sprzedawać no chyba, że zapłacicie własną suwerennością i wtedy może się jakoś dogadamy" albo wydać bajońskie sumy na ponowne uruchomienie kopalń tudzież zapłacić USA za transport węgla. Głupota totalna, ale Rosja od zawsze miała najlepszą propagandę. Już w latach Zimnej Wojny eksperci amerykańscy zauważyli tę przewagę ZSRR.
27-10-2016 22:08 
 Ocena 6 na 6
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>No i właśnie od tego mamy państwo by pilnowało strategicznego bezpieczeństwa, a nie czystego zysku w skali mikro na zasadzie bo ktoś chce się wzbogacić kupując tani węgiel.

I dlatego czasami trzeba wpuścić na podwórko bardziej wytrawnych zagranicznych graczy, by obrosłych w piórka krajowych potentatów zmusić do wysiłku modernizacyjnego. Dalekosiężne, strategiczne cele rozwojowe można bowiem realizować różnymi metodami. Wspieranie krajowego przemysłu wydobywczego i energetycznego nie powinno przecież stać się czymś na kształt nieustannego, a nade wszystko - bezwarunkowego subsydiowania jakiegoś skansenu.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
27-10-2016 23:27 
 Ocena 2 na 2
Burnham (1149 punktów)
>I dlatego czasami trzeba wpuścić na podwórko bardziej wytrawnych zagranicznych graczy, by obrosłych w piórka krajowych potentatów zmusić do wysiłku modernizacyjnego.

Był przecież w Polsce choćby ExxonMobil w dobie kiedy jeszcze inwestycje w poszukiwanie energii z łupków miały u nas sens. Niestety rząd PO pięknie uwalił cały projekt o czym informuje obszerna analiza NIKu. Radek Sikorski, pseudopanicz z Chobielina, twierdził bezczelnie na swoim koncie Twitter, że polskie łupki przegrały z "polskim nacjonalizmem surowcowym". I dokładnie za to - czyli za trzymanie nas w energetycznym szachu przez Rosję - ekipa Tuska powinna dzisiaj gnić w pierdlu.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Chodziło mi raczej o takie sytuacje, w których dopuszcza się do krajowego rynku obcych graczy w skali na tyle umiarkowanej, by wytworzyła się realna presja modernizacyjna na krajowy przemysł, która jednocześnie nie wywoła w nim szoku i fali upadłości. W tym sensie - dopuszczenie, w skali bardzo umiarkowanej, zagranicznych firm do eksploatacji krajowych złóż węgla czy metali kolorowych, może być dla krajowego przemysłu nawet korzystne, ponieważ niejako wymusza (względnie miękkimi metodami) zmiany, które i tak wcześniej czy później byłyby nieuniknione.

Co do eksploatacji złóż gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego, to nigdy nie kryłem swojego sceptycyzmu wobec tego rodzaju przedsięwzięć.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
28-10-2016 18:00 
 Ocena 2 na 2
Burnham (1149 punktów)
Polski węgiel jest nieopłacalny. To jest strategiczne paliwo i jako takie może mieć wartość tylko dla Polski. Żadna zagraniczna firma nie zainwestuje w polski węgiel w celach zarobkowych.

>Co do eksploatacji złóż gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego, to nigdy nie kryłem swojego sceptycyzmu wobec tego rodzaju przedsięwzięć.

Dzięki rewolucji technologicznej, a tą jest szczelinowanie hydrauliczne, kraje OPEC już nie są w stanie nic zrobić bowiem każde obniżenie produkcji ropy przez te kraje (już w ogóle abstrahując od faktu, że tego nie zrobią) spowoduje, że USA zacznie więcej wydobywać z łupków. Te nadwyżki jakie posiada Ameryka mogą płynąć między innymi do Polski bo to właśnie dzięki tej rewolucji USA mogło po kilkudziesięciu latach znieść zakaz eksportu ropy i gazu. A gaz i ropa naftowa są w Polsce pozyskiwane z łupków. Ostatnią zagraniczną firmą w Polsce która znalazła kolejne złoża w łupkach (w roku 2015) był San Leon Energy. Innymi słowy my te złoża mamy, ale pozyskiwanie ich byłoby bardzo drogie (choć niektóre odwierty funkcjonują). Byłoby taniej, gdyby nie sabotaż za panowania PO. ExxonMobil wypędzony z Polski przez ekipę Tuska za to robi teraz biznes na łupkach w Argentynie.
en.wikipedia.org/wiki/Vaca_Muerta
oilprice.c(*)-See-10B-Exxon-Investment.html
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Nie uważam, by wpuszczanie do Polski mogołów przemysłu wydobywczego było na dłuższą metę korzystne. Niektóre korporacje są po prostu zbyt potężne, a do tego za bardzo uwikłane w międzynarodowy kontekst polityczny i geopolityczny, by można było sobie pozwolić na ich wpuszczenie na krajowy rynek jak gdyby nigdy nic.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
28-10-2016 19:10 
 Ocena 1 na 1
Burnham (1149 punktów)
Innymi słowy Tusk z ekipą tak nas załatwili, że mimo iż posiadamy te złoża to będziemy kupować ten gaz z amerykańskich łupków zamiast wydobywać u siebie. ExxonMobil czy inne firmy i tak swoje zarobią w ten czy inny sposób. W latach kiedy zagraniczne firmy szukały złóż w Polsce istniała potrzeba stworzenia takiej strategii by dopuścić do tego procesu jak najwięcej firm właśnie po to by one te odwierty robiły. Im więcej odwiertów tym mniej szukania dla nas. To nawet nie chodziło o to by zagraniczni u nas wydobywali, ale by po prostu przeszukali teren. My mogliśmy to wykorzystać jako bazę danych by w przyszłości wiedzieć, gdzie wiercić tak by ciąć koszty po naszej stronie. To zagraniczne firmy miały ponieść koszty przeszukania terenu. Ale niestety tak się nie stało i specjalnie zrobiono tak, że koncesje obejmowały bardzo rozległy obszar w efekcie czego po uzyskaniu pozwolenia na szukanie żadna inna firma nie mogła na ten teren wejść. Rozległy teren w obrębie jednej koncesji powodował, że dana firma nie była w stanie samodzielnie przeszukać całego obszaru ze względu na zbyt wysokie koszty, a rezultatem tego było znaczne wydłużenie procesu poszukiwania złóż. Zamiast objąć koncesją mały teren to zrobiono zupełnie na odwrót w efekcie czego niektóre firmy w ogóle do Polski nie weszły. I tak wspaniale uwalono projekt. Tam jeszcze inne kwiatki za ekipy Tuska wymyślono (typu czekanie 3 lata na wydanie koncesji, itp.) - odsyłam do raportu NIK.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Rozległy teren w obrębie jednej koncesji? W Polsce?
To w Polsce są jakieś "rozległe tereny" koncesyjne?


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Burnham (1149 punktów)
>Rozległy teren w obrębie jednej koncesji? W Polsce?
>To w Polsce są jakieś "rozległe tereny" koncesyjne?

A ile twoim zdaniem kosztuje przetransportowanie całej ekipy i maszyn z zagranicy do Polski oraz wykonanie jednego odwiertu ? Wiesz ile to kosztuje ? Dowiedz się ile kosztuje wykonanie jednego odwiertu szczelinowania w Polsce przez firmę zagraniczną. Jak już się dowiesz to wróć i odpowiedz sam sobie na te swoje pytanie - czyli jak w kontekście sfinansowania operacji szczelinowania należy definiować "rozległość" obszaru.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Tak tylko sobie kąśliwie żartowałem, bo myślałem, że rozległe obszary koncesyjne to są na Atlantyku u wybrzeży Gujany albo na Morzu Czarnym u wybrzeży Rumunii.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
28-10-2016 19:25 
 Ocena 2 na 2
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>Innymi słowy Tusk z ekipą tak nas załatwili, że mimo iż posiadamy te złoża to będziemy kupować ten gaz z amerykańskich łupków zamiast wydobywać u siebie.

W Polsce nie ma UDOKUMENTOWANYCH złóż gazu łupkowego. Amen.
28-10-2016 19:42 
 Ocena-1 na 1
Burnham (1149 punktów)
>W Polsce nie ma UDOKUMENTOWANYCH złóż gazu łupkowego. Amen.

No zapewne przyjechali z zagranicy by jaja sobie robić wydając miliony euro na gaz z łupków. Chevron, ExxonMobil i inni dali się zrobić w jajo.

www.sanleo(*)-leads-to-horizontal-well.aspx
tech.money(*)o-strzal-w-10,3,0,1584387.html
forsal.pl/(*)rego-poplynal-gaz-lupkowy.html
www.shalegas.international/2014/07/15/san-leon-finds-success-with-its-polish-lewino-1g2-shale-well/
infolupki.(*)zukiwan-gazu-ziemnego-z-lupkow

Wyszukanie tych informacji o rzekomo nieistniejących niekonwencjonalnych złożach gazu w Polsce zajęło mi dokładnie 3 minuty.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Dywersyfikacja to dobry kierunek, ale najlepiej byłoby gdyby dokonywała się ona przez bezpośrednie inwestycje zagraniczne, pozwalające na przejmowanie kontroli nad strategicznymi zasobami w innych krajach, gdzie są one łatwiej dostępne czy tańsze w eksploatacji. Taki jest model biznesowy największych światowych graczy w przemyśle wydobywczym. Polski przemysły wydobywczy i energetyczny nie muszą się przecież rozwijać tylko na terenie Polski. Sporymi zasobami węgla dysponują nasi sąsiedzi - ze wschodu i z południa. Chodzi jednak również o to, czy są to w Polsce przemysły wystarczająco konkurencyjne i innowacyjne w skali regionalnej czy nawet globalnej, by sobie poradzić z takim wyzwaniem.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
28-10-2016 21:25 
 Ocena 3 na 3
Grzegorz (5685 punktów)
>Przecież nawet nie wiesz o czym piszesz - ty nie rozumiesz, po prostu. Importowanie węgla i idące za tym ograniczanie wydobycia węgla krajowego oznaczałoby zamknięcie wielu kopalń.

Importowanie nowoczesnego sprzętu radiowego z Zachodu oznaczałoby zamknięcie np. Zakładów Kasprzaka Czemu mamy dotować akurat górników, skoro położyliśmy laskę na stoczniowcach, hutnikach, itd.?

Główna różnica jest taka, że górnicy są zawsze gotowi wysłać hordę wandali pod Sejm, czego nasi rządzący po prostu się boją. Fakt, odtworzenie kopalni nie jest łatwe, ale to samo można powiedzieć choćby o stoczni.

A przynajmniej średnioterminowe prognozy nie przewidują jakichś drastycznych podwyżek cen węgla, więc warto pomyśleć czy wykładanie kolejnych pierdylionów się opłaca. 25 lat minęło, więc ile jeszcze? Kolejne 25? 50?
Celecrin (6386 punktów)
No to mamy wreszcie szanse na dyskusję o węglu.
>Neokolonialna logika energetyczna głosi, że dotowanie przez Polskę polskiego górnictwa jest złe
Po pierwsze logika podpowiada, że dotowanie czegokolwiek w przemyśle jest złe. Czegokolwiek. Dotowanie to wyraz rozpaczy albo rozmyślna polityka promująca coś, zwykle kończy się to źle.
Po drugie. Dotowanie ma sens jeśli jest spójne, logiczne i w przyszłości społeczeństwo odniesie z niego jakąś korzyść.

Z dotowania 100 letnich kopalni nic dobrego nie wyniknie. Kłamstwem jest, że w Polsce dotowany jest węgiel kamienny. To nieprawda, dotowane są kopalnie na Górnym Śląsku, produkujące MIAŁ, który może być używany jedynie w elektrowniach. Bogdanka NIGDY nie była dotowana, ani żadna kopalnia prywatna, na przykład stara Silesia , kupiona przez Czechów.
Czesi radzą sobie doskonale bez dotacji. Produkują węgiel energetyczny, nic specjalnego.
Dotowany jest tylko jeden moloch. KW S.A.

Nawet dodacje na molocha nie idą głównie na produkcję węgla. Polacy dotują górniczy system emerytalny. Nie dość, że górnik nigdy nie pokryje nawet w połowie swojej składki to jeszcze kopalnie nie mają pieniędzy żeby ZUS opłacić. Właśnie niedawno Sejm umorzył KW 4mld zł zaległych składek.
Przez szereg lat dotacje roczne na KW nie zchodziły poniżej 2% PBK!
>By Polska miała analogiczną wydajność w zielonej energii jak południe i zachód musiałaby ją bardzo ostro dotować.
Gdybyśmy zainwestowali w zieloną energię te 170 mld złotych który wyrzucono w błoto kopalniane to dziś byśmy mieli 20-30% OZE i ja to nazywam NIEZALEŻNOŚCIĄ energetyczną.
Za 170mld złotych mogliśmy zbudować wydajne NOWE kopalnie węgla na wschodzie, produkujące tańszy węgiel, a przede wszystkim bezpieczniejszy.
27-10-2016 22:17 
 Ocena-1 na 7
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Czesi radzą sobie doskonale bez dotacji

Jasne, rząd odmówił dotacji i właśnie pada tam wydobycie węgla: namzalezy.(*)a-kopalnie-polacy-straca-prace
Czesi to mały producent, nie ma żadnego porównania z Polską.
Reszta twoich argumentów na podobnym poziomie.
27-10-2016 22:39 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Reszta twoich argumentów na podobnym poziomie.
A to jest na jakim poziomie, bo na pewno nie merytorycznym.
"Kiedy państwowe przedsiębiorstwa górnicze tracą miliardy, prywatni inwestorzy bez rozgłosu przygotowują się do dużych inwestycji. Po 2020 r. ich kopalnie mogą wydobywać nawet 30 mln ton węgla w Polsce. To 40 proc. obecnej krajowej produkcji. W ośmiu nowych, superwydajnych zakładach może powstać 17 tys. miejsc pracy."

www.rp.pl/(*)watne-kopalnie-wegla.html#ap-1
Gdzie znajdą pracę ci wszyscy działacze związkowi? Przecież o to tu walka idzie. To dzisiaj siła... no, na pewno nie robocza.
27-10-2016 22:54 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>"Kiedy państwowe przedsiębiorstwa górnicze tracą miliardy, prywatni inwestorzy bez rozgłosu przygotowują się do dużych inwestycji.

Co jest w tym zaskakującego, że węgiel jest w Polsce opłacalny? Oczywiście, że jest, także państwowe molochy do całkiem niedawna generowały miliardowe zyski, tyle że lata ostatniego nierządu, kiedy jak ujawniły taśmy "jedli, pili, lulki palili" wpędziły ten biznes w wielkie kłopoty do których przyczynił się wychył koniunktury globalnej. Górnictwo w Polsce może być opłacalne i po tym poznamy dobry rząd, że wyprowadzi je na prostą.
Nie podniecam się jednak miliardowymi zyskami międzynarodowych koncernów. To żadna sztuka ściągnąć do Polski kilka tysięcy Ukraińców, którzy będą tam tyrać za grosze a międzynarodowy spekulant będzie liczył kapuchę, prowadząc jednocześnie rabunkową eksploatację danego złoża. Wolę jak więcej zysków z tego biznesu jest redystrybuowana pomiędzy Polakami poprzez pensje, które wszak wracają na polski rynek.
27-10-2016 23:27 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
Więc jeszcze raz wrócę do początku. Napisał Pan
>Neokolonialna logika energetyczna głosi, że dotowanie przez Polskę polskiego górnictwa jest złe.
Złe to mało powiedziane.
Następnie napisał Pan
>Południe Europy ma bogate "zasoby" słoneczne, zachód Europy ma bogate "zasoby" wiatrowe,
Powiem panu tak - W Polsce są już rejony gdzie panele słoneczne są coraz bardziej popularne. Również ich wydajność, ze względu na użycie nowych technologii się zwiększa. Oczywiście są rejony takie gdzie nigdy nie będą opłacalne. Analogicznie jest z wiatrakami. Wiem co pisze bo akurat mieszkam w rejonie gdzie panele się sprawdzają. I na koniec myli się ten kto uważa, że węgiel jest takim surowcem, który możemy używać w każdych warunkach. Warto się zastanowić
DLACZEGO ENERGETYKA CIEPLNA PRZEGRYWA Z UPAŁEM?

ziemianaro(*)yka-cieplna-przegrywa-z-upalem
30-10-2016 21:03 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
> Oczywiście, że jest, także państwowe molochy do całkiem niedawna generowały miliardowe zyski, tyle że lata ostatniego nierządu, kiedy jak ujawniły taśmy "jedli, pili, lulki palili" wpędziły ten biznes w wielkie kłopoty
Generowały dopóki cena węgla była bardzo wysoka. Niestety moim zdaniem węgiel nie będzie już tak drogi. Głównym graczem są teraz Chiny a one przestają go kupować i sami ograniczają jego wydobycie. Polska nie liczy się już na rynku z 1% wydobycia, nie mamy wpływu co się na nim dzieje. Mamy bardzo drogie, stare kopalnie, ekstremalnie niebiezpieczne. Zamiast zamykać stare kopalnie albo pracować nad inną techniką wydobycia, trwamy w bezruchu.
Chiny mają węgiel płytko, Rosja i Australia mają kopalnie odkrywkowe. Niedawno dowiedziałem się odkryto olbrzymie ilośći węgla w Mongolii. Koszt takiego węgla to 17E ,naszego 80E. Jakim sposobem mam Tobie wytłumaczyć że tańszy surowiec (nawet produkowany na własny rynek) ogranicza konkurencyjność?
Nieprawda jest też że ostatnie lata do tego doprowadziły. Naprawiał kopalnie Miller, naprawiał Buzek mogę wymienić ci lata kiedy dotacje do kopalń (szczególnie było tak za Millera) dochodziły do 2% PKB! Reguralnie jest to 0,5-07% PKB.
>prowadząc jednocześnie rabunkową eksploatację danego złoża
Opowiadasz bajeczki. W bajkach czarownica jest brzydka, a książę piękny i młody. Jak zagranica przejmie polskie złoże, to NA PEWNO będzie ekploatować rabunkowo.
Burnham (1149 punktów)
>Niestety moim zdaniem węgiel nie będzie już tak drogi. Głównym graczem są teraz Chiny a one przestają go kupować.

Nie rzecz polega na tym, że ty kłamiesz - ty po prostu nie masz bladego pojęcia o czym piszesz, a to co innego. Chiny zwiększyły import węgla o ponad 33% (!!!) w skali roku, ale twoim zdaniem oni przestają węgiel kupować. Cena węgla u nich (i nie tylko w Chinach bo również w Australii) poszła w górę i to znacznie, ale twoim zdaniem cena maleje. Ja chciałbym wiedzieć skąd ty bierzesz te swoje informacje i nie tylko w temacie energetycznym bo bzdury wypisujesz zupełne po całej linii począwszy od węglą, a skończywszy na gazie łupkowym. Twoja wiedza o świecie energetycznym jest ustawiona dokładnie na opak wobec rzeczywistości.

webcache.g(*)1i6v+&cd=2&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
webcache.g(*)D07P+&cd=3&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
www.sxcoal.com/news/info?id=4548028&lang=en
www.theaus(*)b220c1cbc43923914a43fed950febc
www.reuter(*)hina-coal-prices-idUSKCN12O171
Celecrin (6386 punktów)
Strona Mining.com
BMI forecast that Chinese coal imports will continue to grow strongly for only a few months; after that, there will be a gradual decline in coal imports from 2017 to 2010, due primarily to a poor outlook for coal demand within China.
Wykres:

Chinese imports of thermal coal grew by 7.5% in May 2016 and 13.1% in June 2016 - in dramatic contrast to 2015, which saw Chinese coal imports decline by 34.8%. However, BMI predicts that this growth trend will not last long.

>Ja chciałbym wiedzieć skąd ty bierzesz te swoje informacje
A Ty?

Chiny mogą włączać i wyłączać import węgla jak chcą. Import węgla zupełnie nie ma znaczenia, albo minimalne. Parę liczb:
Roczne zużycie węgla w Chinach około 4 miliardy ton
Roczny eksport około 180 milionów ton
Eksport węgla to zaledwie 4,5% zapotrzebowania Chin.

Kilka faktów:
1. Chińska gospodarka zwalnia, drastycznie. Oparcie jej na węglu spowoduje jego mniejsze zapotrzebowanie.
2. Chińczycy zamykają nierentowne i niebezpieczne kopalnie. (Kopalnia musi produkować 3mln ton węgla rocznie)
3. Chińczycy zrobili coś niesamowitego! Przyłączają się do walki o czyste powietrze.
www.worldwatch.org/node/144

I jeszcze informacja o globalnej konsumpcji węgla.
www.bloomb(*)for-biggest-decline-in-history

Masz coś do dodania?
Burnham (1149 punktów)
>Chiny mogą włączać i wyłączać import węgla jak chcą. Import węgla zupełnie nie ma znaczenia, albo minimalne.

Ostatnio Filipiny zmieniły optykę patrzenia na świat, a ich Prezydent powiedział do Barracka Obamy żeby spier ... ze swoim pouczaniem moralnym i zamartwianiem się o problemy z kartelami narkotykowymi na Filipinach, a to wszystko świadczy o tym, że bliżej im do Chin aniżeli do protektoratu USA. Jeżeli chodzi o Australię to również coraz więcej interesów gospodarczych mają w relacjach z Chinami do których mają bliżej, a nie z USA. Chiny chcą zmniejszyć problem smogu i zamykać nierentowne kopalnie, ale z węgla nie rezygnują dzięki czemu eksportem węgla do Chin zajmuje się Australia. W ten sposób Chiny mogą odepchnąć Australię jeszcze bardziej od USA. Z importu węgla nie zrezygnują bowiem nie da się zamykać i ponownie znowu otwierać kopalń - to kosztuje zbyt dużo pieniędzy. Prognoza o rychłym spadku importu węgla do Chin nie jest niczym uzasadniona. Nie po to Chiny podpisują kontrakt z Australią by rychło się z niego wycofywać w dobie, gdy potrzebują niszczyć stałe sojusze USA. Obecnie toczy się rozgrywka na Morzu Południowochińskim, a Chińczycy zamykający swoje nierentowne kopalnie węgla nie chcieliby pogorszenia relacji z eksporterem tego surowca - krajem, który nadal jest sojusznikiem USA. Oni chcą przyciągać do siebie Australię (tak jak zrobili z Filipinami), a nie ich odpychać.

tinyurl.com/zcm9dhw
www.abc.ne(*)lashes-coal-production/7926690
www.cnbc.c(*)onstruction-boosts-demand.html

>Kilka faktów:
>1. Chińska gospodarka zwalnia, drastycznie. Oparcie jej na węglu spowoduje jego mniejsze zapotrzebowanie.
>3. Chińczycy zrobili coś niesamowitego! Przyłączają się do walki o czyste powietrze.
>www.worldwatch.org/node/144

Według danych www.iea.or(*)y-world-energy-statistics.html w roku 2015 ponad 40% wytwarzanej globalnie energii elektrycznej pochodziło z węgla (24 strona dokumentu). Natomiast według tego artykułu webcache.g(*)1i6v+&cd=2&hl=pl&ct=clnk&gl=pl produkcja energii elektrycznej z elektrowni wodnej spadła we wrześniu 2016 roku w Chinach w skali rocznej o 12%. Jeżeli gospodarka chińska będzie potrzebować mniej energii to nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie odejdą oni od węgla. Poza tym warto wiedzieć, że począwszy od tego roku to USA wytwarzają więcej CO2 już z gazu, a nie z węgla. www.rightr(*)0industry&taccount=oilandgasrr

>I jeszcze informacja o globalnej konsumpcji węgla.
>www.bloomb(*)for-biggest-decline-in-history

Artykuł o spadającej konsumpcji węgla jest sprzed ponad roku. Co więcej z tego artykułu nie można się dowiedzieć, że nie tylko konsumpcja węgla spadła, ale również i ropy naftowej. Natomiast ten artykuł jest tylko o węglu podczas, gdy konsumpcja energii spadła w ogóle. A skoro konsumpcja energii idzie w dół to logiczne, że nie tylko tyczy się to węgla, ale i ropy.

www.eia.gov/forecasts/steo/report/global_oil.cfm
31-10-2016 20:29 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
Trzeba ustalić jedną rzecz w Chinach zakończył się już dwucyfrowy wzrost PKB rocznie. Spada on w okolice 4-3% czyli normalności. Chińczycy już nie potrzebują na gwałt nowej energii. Mogą być bardziej wybredni.
As of March 2016, the People's Republic of China has 33 nuclear reactors operating with a capacity of 28.8 GW and 22 under construction with a capacity of 22.1 GW. Additional reactors are planned, providing 58 GW of capacity by 2020. China's National Development and Reform Commission has indicated the intention to raise the percentage of China's electricity produced by nuclear power from the current 2% to 6% by 2020.

Zacytyjmy jeszcze wysokie napiecie, artykuł z lutego 2016:
Załamanie popytu, olbrzymia nadpodaż, spadek cen, znikające zyski i topniejące przychody firm górniczych - to krajobraz sektora górnictwa węgla kamiennego w Chinach na początku 2016 roku. A to zaledwie po dwóch latach spadku zużycia węgla - zjawiska niemal nieznanego w najnowszej historii tego państwa.
Sytuacja w górnictwie okazała się na tyle poważna, że władze centralne musiały zareagować. Liczba chińskich kopalń przekracza 10 tys., choć w większości są to zakłady bardzo małe albo przestarzałe i nieefektywne. Już w 2015 r. zamknięto tysiąc. Plan na rok 2016 r. zakłada likwidację kolejnego tysiąca o rocznych zdolności wydobywczych rzędu 60 mln ton, a dalej sięgające plany to zamknięcie ogółem 4,3 tys. kopalń
jeszcze więcej elektrowni jądrowych na uprzemysłowionym wybrzeżu (za pięć lat będzie ich 58 GW i kolejne 30 GW w budowie), do 2020 r. dodatkowe 20 GW w wiatrakach oraz 15 GW nowej mocy w panelach fotowoltaicznych (PV). Oprócz tego rozbudowa sieci, bo dziś wiele OZE w ogóle nie jest do niej podłączonych ze względu na ograniczenia techniczne. Jest co poprawiać, bo Chiny mają wiatraki o mocy 120 GW i 43 GW w PV. Razem z hydroenergetyką daje to 480 GW. Elektrownie węglowe mają spełniać wyśrubowane standardy emisyjności i efektywności. Po serii regionalnych projektów w życie ma wejść krajowy system handlu emisjami.
27-10-2016 22:53 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Warto jednak zwrócić uwagę, że w Czechach wysokiej jakości węgiel kamienny w dużej części przerabiany jest na koks i w takiej formie trafia do metalurgii i chemii, a w energetyce rządzi niemal niepodzielnie węgiel brunatny i atom (jedna trzecia mocy pochodzi z dwóch elektrowni atomowych). Dla swoich koksowni Czechy mogą sobie tani węgiel sprowadzać skąd im wygodnie, a wartość dodana metalurgii i chemii, jako wyżej zaawansowanych gałęzi przemysłu, i tak zrekompensuje Czechom upadek kopalni. Do tego udział węgla i jego pochodnych w czeskim eksporcie jest śladowy.
Sądzę, że Czesi prędzej będą gotowi subsydiować energetykę atomową niż górnictwo, ale obecnie ceny energii elektrycznej w Europie są na tyle niskie, że nawet wycofali się ostatnio z rozbudowy elektrowni w Temelinie.
Innymi słowy - Czechy mają zupełnie inny model rozwoju gospodarczego niż Polska i oba kraje rozwijają się w ostatnich latach w zupełnie innym rytmie. Nie wiem więc, czy jest tu co porównywać.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
28-10-2016 14:22 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Czesi to mały producent, nie ma żadnego porównania z Polską.
Pisalem o kopalni Silesia. Jest porownanie bo to taka sama gleboka i stara kopalnia jak te niedomagajace na Gornym Slasku, a radzi sobie bez dotacji. Czechy jako kraj mnie nie interesuje. Nie znam sie na tamtym rynku.
>Reszta twoich argumentów na podobnym poziomie.
To znaczy poszlismy w ad personam? Zabawna uwaga kiedy nie zrozumiales o czym ja w ogole pisze. Zaraz... chyba ze nie wiesz ze Silesia to kopalnia w Polsce i posiadaja ja Czesi, ale jaja
28-10-2016 17:31 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

To nie takie proste. Zagraniczni właściciele polskich kopalń węgla mogą pośrednio korzystać z dotowania polskiego górnictwa przez państwo w sytuacji, gdy sprzyja to utrzymaniu względnie wysokich cen węgla na rynku wewnętrznym. Co więcej, nie zdziwiłbym się, gdyby biznesplan zakładał opłacalność takich inwestycji zagranicznych właśnie głównie z tego względu.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
27-10-2016 23:08 
 Ocena 2 na 2
Burnham (1149 punktów)
Czy wiesz w ogóle skąd się wziął pomysł na odnawialne źródła energii i kiedy zaczęto go na poważne finansować oraz promować ? Sam pomysł zrodził się w 1951 roku, gdy zorientowano się o nadchodzącej konieczności dywersyfikacji dostaw energii w obliczu nasilającej się zależności od ropy z Bliskiego Wschodu o czym informowała Paley Commision analizując braki w dostawach surowców podczas wojny koreańskiej. Później w 1979 roku, 20 czerwca Prezydent Jimmy Carter w obecności mediów wszedł na dach budynku na którym zaprezentował urządzenie grzewcze napędzane energią słoneczną. Powiedział wówczas "nikt nie nałoży embarga na słońce". Dlaczego to powiedział ? Bo w roku 1973 niektóre kraje OPEC nałożyły embargo na handel ropą naftową z USA czym między innymi wykończono Detroit i co też doprowadziło do interwencji USA na Bliskim Wschodzie. Po tym zdarzeniu świat energetyczny zrozumiał, że należy poszukiwać innych źródeł pozyskiwania energii i nie dlatego, że jest to ekologiczne czy bardziej wydajne (jak to dzisiaj propaganda uskutecznia), ale dlatego aby kolejny rok 1973 się już nigdy nie powtórzył.

Urządzenie grzewcze zaprezentowane przez Cartera kosztowało 28 tys dolarów czyli sporo jak na tamte czasy, ale Prezydent stwierdził, że inwestycja ta się zwróci w najbliższych latach w dobie wysokich cen energii. "W ciągu przyszłego pokolenia" panel słoneczny "okaże się być albo jednym z największych osiągnięć Amerykanów lub też może się stać obiektem muzealnym". Do roku 2000 USA miało osiągnąć pułap 20% pozyskiwanej energii z OZE. Obiecał wydać na ten cel 1 miliard dolarów.

Cel o którym mówił Jimmy Carter nie został osiągnięty, a w roku 2011 zaledwie 9% całej mocy energetycznej pochodziło w USA z OZE co stanowiło zaledwie 1% skok od roku 1980. Przy odjęciu od tego biomasy oraz elektrowni wodnych zaledwie 1,5% całej energii w USA pochodziło z OZE (czyli siła wiatru, słońca, złóż geotermalnych).

Innymi słowy jest to pomysł mocarstwa prowadzącego globalną grę i będącego hegemonem. Taka rola wymaga sporej niezależności energetycznej. Polska takich planów nie ma choć lobby związane z OZE ma swoją siłę. Pokaż mi teraz w którym dokładnie miejscu Polska ma takie możliwości pozyskiwania energii z wody jak Chiny. Pokaż dokładnie palcem na mapie, gdzie byś ekspercie chciał zbudować w Polsce coś takiego : pl.wikiped(*)ama_Trzech_Przełomów

OZE to cały czas projekt przyszłościowy w sensie technologicznym bowiem nie ma w najbliższych latach szansy by wyparło to tradycyjne środki pozyskiwania energii. Denis Hayes powiedział w roku 2010, że jeżeli chodzi o OZE to świat znajduje się w roku 1985 czyli dokładnie w tym miejscu w którym zakładał. Wciskanie tego pomysłu Polsce przypomina lobby Airbusa i ich Caracale - czyli przychodzą pany do niewolników w kolonii i wciskają im szajs za który niewolnik będzie obrabiał sześciodniową pańszczyznę.
27-10-2016 23:41 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
Myślę, że nie miałeś okazji na własnej skórze przekonać się, że prąd z paneli tak samo kopie.
Burnham. Czy ty tak od siebie mógłbyś coś napisać? Z tymi panelami słonecznymi jest podobnie jak z marihuaną. Najwięksi jej znawcy, a zarazem przeciwnicy, to ci którzy na oczy jej nie widzieli.
Niech to Ci da do myślenia
"Mam elektrownię fotowoltaiczną zbudowaną na 12 panelach 350W i inwerterze Duraluxe. Średnio w słoneczne dni chwilowa produkcja prądu to ponad 2kW i tu pojawia się problem. Inwerter wysyła nadprodukcję w sieć publiczną (wiadomo, to co nie wykorzystane idzie do sieci). I tu pojawia się problem , mój licznik od Tauronu (nowy typ, cyfrowy) nalicza jako zużycie to co od nich pobiorę i to co do nich wyślę. A więc w zasadzie nie dość że daję im prąd wyprodukowany przeze mnie to jeszcze za ten "prezent" mam płacić."
Ta sytuacja została rozwiązana w tamtym roku. Pytanie - dlaczego tak późno?
Dlaczego państwo z jednej strony dotuje nierentowne kopalnie, a z drugiej nie tylko nie pomaga szarym obywatelom w pozyskiwaniu alternatywnych źródeł energii, to jeszcze ich pozwalało okradać.
Dodam jeszcze, że koszt paneli częściowo pokrywała Unia. Piszę pokrywała, bo tak mi powiedziano w tamtym roku, jednak właśnie ze względu na politykę Tauronu zrezygnowałem.
28-10-2016 07:02 
 Ocena 1 na 1
Burnham (1149 punktów)
Generalnie jak zwykle bzdury jakieś wypisujesz. Ty porównujesz skalę mikro jakiegoś gospodarstwa czy domu do potrzeb kraju. Bez sensu zupełnie. Równie dobrze można by się zapytać dlaczego wszędzie nie da się postawić młyna wodnego by produkował moc czy energię. Węgiel, ropa czy gaz dają się zmagazynować i wykorzystać w sytuacji kryzysowej. Jak zmagazynujesz energię ze słońca czy wiatru i co zrobisz jak będziesz miał bezwietrzne pochmurne dni ? W ogóle gadka by w Polsce rozpatrywać to jako jakąś alternatywę jest nieporozumieniem i działaniem propagandowym określonych lobby. Przy obecnej technologii to może tylko funkcjonować jako dywersyfikacja w skali mikro w Polsce i nic ponad to.
28-10-2016 07:20 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Ty porównujesz skalę mikro jakiegoś gospodarstwa czy domu do potrzeb kraju.
Niczego nie porównywałem, ale twoja odpowiedź wiele mówi jakie masz pojęcie w tym temacie.
28-10-2016 07:45 
 Ocena 8 na 8
Hrihorij (1723 punktów)
>"Mam elektrownię fotowoltaiczną zbudowaną na 12 panelach 350W i inwerterze Duraluxe. Średnio w słoneczne dni chwilowa produkcja prądu to ponad 2kW i tu pojawia się problem. Inwerter wysyła nadprodukcję w sieć publiczną (wiadomo, to co nie wykorzystane idzie do sieci). I tu pojawia się problem , mój licznik od Tauronu (nowy typ, cyfrowy) nalicza jako zużycie to co od nich pobiorę i to co do nich wyślę. A więc w zasadzie nie dość że daję im prąd wyprodukowany przeze mnie to jeszcze za ten "prezent" mam płacić."
>Ta sytuacja została rozwiązana w tamtym roku. Pytanie - dlaczego tak późno?
>Dlaczego państwo z jednej strony dotuje nierentowne kopalnie, a z drugiej nie tylko nie pomaga szarym obywatelom w pozyskiwaniu alternatywnych źródeł energii, to jeszcze ich pozwalało okradać.
>Dodam jeszcze, że koszt paneli częściowo pokrywała Unia. Piszę pokrywała, bo tak mi powiedziano w tamtym roku, jednak właśnie ze względu na politykę Tauronu zrezygnowałem.
>

W tej chwili energetyka jest wąskim gardłem gospodarki. Wkurza mnie jak władza i duże firmy próbują uwalić małych producentów prądu a równocześnie ładują jakieś gigantyczne pieniądze w zabytkowe kopalnie.
Obecnie cała para powinna iść w wytworzenie jak największej ilości energii i to z różnorodnych źródeł.
Mój znajomy z sąsiedniej wioski nie może uruchomić zakładu produkującego brykiety z podłoża po pieczarkach bo PGE odmawia mu przydziału mocy. W szkole gdzie pracuję kuchnia nie może uruchomić nowego wydajnego pieca bo czekamy na przydział mocy, itd...
28-10-2016 10:56 
 Ocena 5 na 5
Leszek (260 punktów)
>No to mamy wreszcie szanse na dyskusję o węglu.

>Z dotowania 100 letnich kopalni nic dobrego nie wyniknie. Kłamstwem jest, że w Polsce dotowany jest węgiel kamienny. To nieprawda, dotowane są kopalnie na Górnym Śląsku, produkujące MIAŁ, który może być używany jedynie w elektrowniach. Bogdanka NIGDY nie była dotowana, ani żadna kopalnia prywatna, na przykład stara Silesia , kupiona przez Czechów.

W Polsce nie jest dotowane górnictwo ale związki zawodowe, które pod płaszczykiem swojej szlachetnej działalności zagnieździły się w kopalniach.
To one głównym i jedynym sprawcą takiej a nie innej kondycji górnictwa.
Dla przykładu - KWK Zofiówka - działa tam 45 różnych związków.... jakie są koszty utrzymywania tych darmozjadów? Łatwo to wyliczyć. Zarząd każdego związku ma zagwarantowane wynagrodzenie górnika tzw. dołowego. W skali roku są to ogromne kwoty. Żeby było ciekawiej, to przynależność do związków zawodowych jest dla zwyczajnych górników obowiązkowa. Koszt utrzymania tych udawaczy w ciągu roku to kwota ponad 11 milionów złotych.
Dlaczego prywatne kopalnie dobrze prosperują? Bo tam się pracuje a nie prowadzi pseudo działalności związkowej.

>Czesi radzą sobie doskonale bez dotacji. Produkują węgiel energetyczny, nic specjalnego.
>Dotowany jest tylko jeden moloch. KW S.A.
>Nawet dodacje na molocha nie idą głównie na produkcję węgla. Polacy dotują górniczy system emerytalny. Nie dość, że górnik nigdy nie pokryje nawet w połowie swojej składki to jeszcze kopalnie nie mają pieniędzy żeby ZUS opłacić. Właśnie niedawno Sejm umorzył KW 4mld zł zaległych składek.

Na to składają się obecne od szeregu lat przywileje, których zasadność nie ma sensu ani uzasadnienia. No ale tak było zawsze, od czasów "pomożecie? pomożecie?" do dziś.
28-10-2016 16:34 
 Ocena 4 na 4
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>W Polsce nie jest dotowane górnictwo ale związki zawodowe, które pod płaszczykiem swojej szlachetnej działalności zagnieździły się w kopalniach

Polskie kopalnie przetrwały TYLKO DZIĘKI ZWIĄZKOM. Gdyby nie to silne uzwiązkowienie dawno rozpirzono by polski wegiel dla jakiegoś spekulanta. Podzieliłyby los hutnictwa czy szeregu innych branż. Zdumiewa mnie jak silny jest u nas lobbing przeciwko związkom, choć Polska jest tak słabo uzwiązkowiona na tle Europy oraz po tym jak podsłuchana władza przyznawała w restauracyjkach, że o kopalnie troszczyły się tylko związki. Całe szczęście, że są związki i mam nadzieję, że to co przetrwało będzie walczyć bezpardonowo przeciwko każdemu szarlatanowi, który usiłuje nadal nas cofać do XIX wieku.
28-10-2016 17:40 
 Ocena 5 na 5
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
> który usiłuje nadal nas cofać do XIX wieku.

Energetyka węglowa jest cofaniem się w XIX wiek.
28-10-2016 18:35 
 Ocena 1 na 1
Burnham (1149 punktów)
>> który usiłuje nadal nas cofać do XIX wieku.
>Energetyka węglowa jest cofaniem się w XIX wiek.

Problem z takimi ludźmi jak ty, a jest ich sporo, polega na tym, że macie cholernie wielkie przekonanie o własnej racji, a wystarczy 1-5 minut szukania w internecie by dowiedzieć się o tym, że przykładowo ceny węgla w Chinach wzrosły w skali roku o 50% co wynika z większego importu bowiem pozamykano niektóre nierentowne kopalnie w Chinach zmniejszając wydobycie. W efekcie wzrosło wydobycie węgla w Australii, która eksportuje to paliwo właśnie do Chin. W tym samym czasie energia wytwarzana z elektrowni wodnych spadła w skali roku o 12%, a zapotrzebowanie na węgiel wzrosło. Cuda panie ! Zamykajta kopalnie wyngla w Polsce i stawiajta młyny na wodzie bo to nie XIX wiek !

www.afr.co(*)n-collinsville-20161012-gs0qj7
webcache.g(*)i6v+&cd=13&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

Warto wiedzieć, że większość energii produkowanej na świecie pochodzi właśnie z węgla i przez najbliższe lata się to nie zmieni wbrew propagandzie i gadce różnych lobby.
28-10-2016 19:31 
 Ocena 2 na 4
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)

>Problem z takimi ludźmi jak ty, a jest ich sporo, polega na tym, że macie cholernie wielkie przekonanie o własnej racji, a wystarczy 1-5 minut szukania w internecie by dowiedzieć się o

Twój problem w pojmowaniu moich wypowiedzi polega na tym, że ja umiem rzeczowo i dogłębnie analizować fakty. Wiem , co jest skutkiem , a co przyczyną. W internecie umiem szukać ( przypuszczam, że nie gorzej od Ciebie). Górnictwo węgla kamiennego w Polsce to przeżytek. Amen.
Burnham (1149 punktów)
>ja umiem rzeczowo i dogłębnie analizować fakty. W internecie umiem szukać

No i tak się doszukałeś w necie, że wyszło ci iż w Polsce nie ma udokumentowanego gazu z łupków. Czyli, że cała sprawa to jakiś humbug, fatamorgana, jaja ktoś sobie zrobił. Złoty pociąg ! Przecież to ma być forum RACJONALISTÓW, a większość w tym temacie pieprzy tutaj takiej głupoty, że zęby bolą.
28-10-2016 20:22 
 Ocena 2 na 4
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)

>No i tak się doszukałeś w necie, że wyszło ci iż w Polsce nie ma udokumentowanego gazu z łupków. Czyli, że cała sprawa to jakiś humbug, fatamorgana, jaja ktoś sobie zrobił. Złoty pociąg !

Dokladnie TAK !!! Gaz łupkowy w Polsce to humbug i fantasmagorie. Yankesi chcieli zrobić nas w jajo, ale się im nie udało.
29-10-2016 13:58 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
Pytanie zasadnicze:
Co dla Ciebie znaczy udokumentowane zloże?

Z Twoich źródeł dowiedziałem się ze nie ma SKATALOGOWANYCH, udokumentowanych złóż gazu łupkowego jedynie dane szacunkowe, przybliżone. Nie osiągnięto tez stałego przeplywu gazu.
29-10-2016 16:28 
 Ocena 1 na 1
Burnham (1149 punktów)
Pierwszym odkrytym złożem gazu wydobywanego z łupków jest odwiert Lewino1G2 w którym osiągnięto średni przepływ gazu na poziomie 1200 - 1700 m3 dziennie. Po oczyszczeniu odwiertu istnieje możliwość osiągnięcia wydobycia na poziomie 5700 - 12000 m3 dziennie. Ze względu na zbyt wysokie koszty wydobycia - 55tys. dolarów dziennie w 2014 roku - odwiert wyłączono. To czego ty i inni przypadkowi czytelnicy informacji energetycznych nie rozumieją to faktu, że przy cenie 48$ za baryłkę ropy pozyskiwanie gazu oraz ropy z łupków w Polsce się nie opłaca (taniej jest ściągnąć LNG z USA). Gdy poszukiwano w Polsce gazu z łupków to cena za ropę była średnio po 110$ za baryłkę czyli ponad dwa razy więcej.

www.sanleo(*)-leads-to-horizontal-well.aspx
29-10-2016 18:05 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
To jest jeden odwiert. Zloza szacuje sie na podstawie jedego odwiertu, i czy sie je kataloguje?
W przypadku gazu ziemnego bada sie obszar, wykonuje odwierty i podaje sie szacunkowa wartosc zloza, na przyklad 1mld m3 oraz na przyklad cisnienie pod jakim gaz plynie.

Czy masz przyklad takiego zloza gazu lupkowego?
29-10-2016 13:53 
 Ocena 8 na 8
Celecrin (6386 punktów)
>Polskie kopalnie przetrwały TYLKO DZIĘKI ZWIĄZKOM.
Polskie kopalnie wegetują dzięki Związkom.W KW S.A. koszty związane ze związkami to 11 mln zl rocznie. Łącznie w górnictwie istnieje 240 związków zawodowych W Kompanii ponad 120. Jedna kopalnia posiada często 47-50 Związków z czego 10 czy 12 może mieć powyżej 100 ludzi czyli związkowcowi należy się biurko i sekretarka. Koszt związków w górnictwie w 2014 to ponad 110 mln w roku tym kopalnie przyniosły 2mld strat...Związkowcy zarabiają po 200 tys zl a standard to 30 tys.
Związki zawodowe służą głownie po to by chronić się przed zwolnieniami.
Prawo pracy:
Pracodawca, który decyduje się na rozwiązanie umowy o pracę z działaczem związkowym bez uzyskania zgody zarządu organizacji związkowej narusza art.32 ustawy o związkach zawodowych.

Tak w Polsce malo ludzi należy do Związków ale to dlatego, ze mamy archaiczny XX wieczny system zwiazkowy.

Na Zachodzie kazdy pracownik może zapisac się jednej z central zwiazkowych. Caly koszt zwykle kilka Euro miesiecznie ponosi pracownik, pracodawca nawet nie wie ze jestes w zwiazku.
W wypadku zwolnienia mozna się zwrocic do zwiazku o pomoc ale nie ma on w zasadzie wladzy nadrzednej nad pracodawca. U nas art 32 daje tak jakby zwierzchnosc zwiazkowcom, bo artykul obowiazuje nawet w przypadku wykroczenia z art 52, czyli ciezkiego naruszenia zasad pracy, co jest moim zdaniem skandalem.
Na koniec: argument typu: 'kopalnie przetrwaly tylko dzięki związkom' jest ciezki do sklasyfikowania. Ja okreslibym go jako histeryczno-romantyczny choc moze nawet prawdziwy ale co z tego jak wiecej zakladow w Polsce upadlo dzieki zwiazkom? Eltra Bydgoszcz, Romet, Ursus to tylko nieliczne przyklady (POTWIWERDZONE) upadku zakladow dzieki zwiazkom.
Gdzie byly zwiazki z Mielca kiedy PiS robil przekret z USA?

p.s.
Nie mam czcionki, poprawilem to co moglem podgladem.

p.s.2 Biedni zwiazkowcy polscy
Piotr Szereda Jastrzebska Spolka Weglowa - 108 590 plus 15 420 od zwiazku : Solidarnosc80 Roku niestety nie znam ale w 2014 jakis zwiazkowiec z JSW dostal 190 brutto wiec moze to byc ten sam Pan.
Skad taka pensja i dlaczego zwiazkowcy w energetyce i gornictwie maja takie wysokie uposazenia?
Na pensje zwiazkowca sklada sie 3 ktotna pensja przed oddelegowaniem plus wszystkie dodatki nalezne pracownikom i premia od zysku.
W KGHM płace trzech liderów związkowych, będących jednocześnie członkami rady nadzorczej, wyniosły w 2010 r. 717 tys. zł (265, 263 i 189 tys. zł).

To jest po prostu PATOLOGIA.
02-11-2016 00:07 
 Ocena 3 na 3
Leszek (260 punktów)
>>W Polsce nie jest dotowane górnictwo ale związki zawodowe, które pod płaszczykiem swojej szlachetnej działalności zagnieździły się w kopalniach
>Polskie kopalnie przetrwały TYLKO DZIĘKI ZWIĄZKOM. Gdyby nie to silne uzwiązkowienie dawno rozpirzono by polski wegiel dla jakiegoś spekulanta. Podzieliłyby los hutnictwa czy szeregu innych branż. Zdumiewa mnie jak silny jest u nas lobbing przeciwko związkom, choć Polska jest tak słabo uzwiązkowiona na tle Europy oraz po tym jak podsłuchana władza przyznawała w restauracyjkach, że o kopalnie troszczyły się tylko związki. Całe szczęście, że są związki i mam nadzieję, że to co przetrwało będzie walczyć bezpardonowo przeciwko każdemu szarlatanowi, który usiłuje nadal nas cofać do XIX wieku.

Z całym szacunkiem...dzięki jakim związkom? Proszę je wskazać. Jak można porównywać "tamte związki" z obecną grupą cwaniaczków, którzy dziś udają związkowców? Na górnictwie pasożytują wszelkiej maści kombinatorzy, którzy właśnie spekulują ile się tylko da tym co jeszcze zostało z górnictwa. Zaręczam, że nic z tego nie wyjdzie, dopóki w kopalniach będzie taka rzesza nieroboli.
Realia górnictwa są zupełnie inne niż te widziane znad klawiatury. Przyglądam się temu szaleństwu codziennie, od kilkudziesięciu lat i to one są niestety jednym czynników hamujących jakiekolwiek reformy w górnictwie.
Polska jest słabo uzwiązkowiona na te Europy? Proszę podać przykład podobny do polskiego modelu związkowego w górnictwie w innym, normalnym kraju europejskim.
A w kwestii podsłuchanej władzy w restauracyjkach - jestem przekonany, że nie tylko ona została podsłuchana i niebawem się o tym przekonamy. Ciekaw jestem wówczas wniosków i komentarzy.
pozdrawiam
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>Neokolonialna logika energetyczna głosi, że dotowanie przez Polskę polskiego górnictwa jest złe,

Normalna logika , a nie neokolonialna.

>dobre jest natomiast sowite dotowanie głównie zagranicznej zielonej energetyki.

Czy Polska dotuje zagraniczną energetykę ?

>. Mamy natomiast bogate zasoby
>naturalne na których racjonalny gospodarz Polski powinien oprzeć budowę siły >gospodarczej kraju.

Przekłamanie. Mamy duże zasoby, ale np. warunki geologiczne podważają sensowność ekonomiczną wydobywania węgla kamiennego.

>pakować miliony w cele klimatyczne to pakujmy je przynajmniej w czyste technologie węglowe lub
>geotermalne.

Mit. NIE MA czystych technologii węglowych ( są nieopłacalne ekonomicznie)

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365