 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-11-2016 12:27 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Cyberatak na Tesco Bank | Na onecie piszą o tym, że Tesco Bank wstrzymał w poniedziałek transakcje internetowe po kradzieży pieniędzy z 20 tysięcy kont. biznes.one(*)pieniedzy-z-20-tys-kont/cmm94yGdyby jednak zastanowić się nad tymi skradzionymi pieniędzmi, można byłoby zbudować wniosek, że wszystkie pieniądze klientów jakie przechowuje Tesco Bank to zwykła baza danych, w której do konkretnego nazwiska przypisana jest pewna liczba a cała kradzież polega na nieuprawnionej zmianie tych zapisów. Powstaje kwestia uprawnienia do zmiany zapisów w bazie danych. Kto może zmienić zapisy i w jakim zakresie a kto nie. I co oznacza móc i nie móc? Móc, w znaczeniu mieć możliwość czy móc w znaczeniu mieć przyzwolenie. A jeśli mieć przyzwolenie to od kogo? A jeśli mieć zakaz to również od kogo? Przyjmując, że pieniądz, to inaczej prosty rozkład liczbowy pomiędzy ludźmi wyrażony, w zapisach bazy danych banku Tesco, w zapisach bazy danych innego banku, dowolnego innego serwisu lub wyrażony w rozkładzie srebrników, złotych bryłek, błyszczących kamyczków, kilogramów soli, cebulek tulipanów czy czego tam jeszcze, zakładamy, że zmiany tego rozkładu może dokonywać każdy człowiek tylko w zakresie przypisanej mu liczby. Czy nie byłoby zatem uzasadnione, żeby ten rozkład liczbowy utrzymywało po prostu państwo dla wszystkich? Historycznie wiemy już, że urzędnicy państwowi kochają uwłaszczać się na tym czym rządzą, że dać im tylko czymkolwiek porządzić a oni już to tak urządzą, żeby z państwowego stało się ich prywatne. Zatem pieniądz – rozkład liczbowy pomiędzy ludźmi – nie może być państwowy, bo urzędnicy natychmiast będą sobie zmieniać ten rozkład jak im się spodoba. Kto zatem może być odpowiedzialny za taki zapis, żeby swojej kontroli nad zapisem nie wykorzystał do prywatnych celów? Sądzę, że z pomocą może tu przyjść rozproszona aplikacja bitcoin jako pierwowzór rozproszonej księgi kapitału. Problem ten może rozwiązać rozproszona księga kapitału będąca pod rozproszoną kontrolą większości kapitału. Ktoś może zastanawiać się jak można rozproszyć kontrolę nad jedną bazą danych tak, żeby żaden człowiek indywidualnie nie miał na nią wpływu a jedyny wpływ na bazę aby miało wielu ludzi działających łącznie. Bitcoin to wyraźnie pokazuje, wystarczy rozproszyć kopie zapisu jednej księgi pomiędzy niezależnymi od siebie ludźmi i opracować mechanizm uzgadniania właściwych kopi i odrzucania niewłaściwych. To jak stworzenie wielu lustrzanych odbić jednego procesu, rozproszenie tych odbić, porównywanie ich dla ustalenia, która wersja jest prawdziwa po to aby odrzucić fałszywe. Wynika z tego, że rozproszona księga kapitału to nieunikniona przyszłość ludzkości. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Wynika z tego, że rozproszona księga kapitału to nieunikniona przyszłość ludzkości.Słów mi brak, więc odpowiem obrazkami: 
|
|
| Marian Maciąg (32 punktów) | >Wynika z tego, że rozproszona księga kapitału to nieunikniona przyszłość ludzkości.
Póki co NIE, ponieważ: 1. Obecne instytucje kontrolujące podaż pieniądza musiałyby zrezygnować ze swoich przywilejów, czyli władzy, a tym samym całkowicie zmienić rozkład sił na świecie. Wątpię aby przystały na to dobrowolnie. 2. Wymagałoby to stałego dostępu do internetu przez wszystkich posługujących się tym środkiem płatniczym. To akurat jest realne w przyszłości, ale raczej dalszej niż bliższej.
>Zatem pieniądz - rozkład liczbowy pomiędzy ludźmi - nie może być państwowy, bo urzędnicy natychmiast będą sobie zmieniać ten rozkład jak im się spodoba. Ok, możemy zmienić sposób emisji pieniądza, ale zawsze pozostanie pewna pula pieniędzy (np. z podatków), którą będą zarządzali urzędnicy, więc nadal będzie istniała możliwość przywłaszczania sobie cudzych środków.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ok, możemy zmienić sposób emisji pieniądza, ale zawsze pozostanie pewna pula pieniędzy (np. z podatków), którą będą zarządzali urzędnicy, więc nadal będzie istniała możliwość przywłaszczania sobie cudzych środków. >
Toteż postuluję demokratycznie określany podatek od własności w miejsce podatków pośrednich i wpłaty w główniej mierze bezpośrednio z kont właścicieli na konta niewlascicieli z pominięciem wszelkich budżetów. Jeśli budżet i urzędnicy dysponujący nim to bardzo ograniczony i demokratycznie określone zadania. Urzędnicy sami nic nie wybierają s jedynie realizują określone zadanie do wyczerpania budżetu.
A sektor finansowy - co? Wytłumaczy się ludziom, że komputeryzacja, automatyzacja, mechanizacja i muszą szukać nowej roboty.
Do księgi kapitału nie potrzeba Internetu dla każdego. Wystarczy dobry dowód tożsamości wydany przez państwo i biuro gdzie można sprawdzić co dzieje się na rachunku. Sektor finansowy mógłby właśnie takie biura prowadzić. Internet będą mieli sprzedawcy i pracodawcy to wystarczy.
|
|
|  | | Marian Maciąg (32 punktów) | >A sektor finansowy - co? Wytłumaczy się ludziom, że komputeryzacja, automatyzacja, mechanizacja i muszą szukać nowej roboty. Pracownikom tego sektora może i tak, ale jeszcze trzeba do tego przekonać właścicieli tego sektora, którzy łatwo swojej władzy nie oddadzą. Z daleka już pachnie to jakąś rewolucją...
>Do księgi kapitału nie potrzeba Internetu dla każdego. Może poprzednio nie wyraziłem się dość jasno. Rozumiem, że możesz posiadać środki na koncie bez konieczności dostępu do internetu w danym momencie. Podczas zawierania transakcji i dokonywania płatności taki dostęp jest już jednak konieczny, aby inni użytkownicy mogli poświadczyć dokonaną przez Ciebie operację (o ile płatności te mają działać na takich zasadach jak dzisiejszy BITCOIN). Czyli nie będzie możliwości dokonania transakcji bez dostępu do internetu, chyba, że wprowadzimy dodatkowe papiery dłużne potwierdzające zawarcie transakcji, ale wtedy właściwie wracamy do punktu wyjścia. Jeśli coś się nie zgadza, popraw mnie.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>A sektor finansowy - co? Wytłumaczy się ludziom, że komputeryzacja, automatyzacja, mechanizacja i muszą szukać nowej roboty. >Pracownikom tego sektora może i tak, ale jeszcze trzeba do tego przekonać właścicieli tego sektora, którzy łatwo swojej władzy nie oddadzą. Z daleka już pachnie to jakąś rewolucją...
No łatwo tortu nie oddadzą to pewne.
Internet jest potrzebny w miejscu dokonywania transakcji. Nie potrzeba dokonywać transakcji gdziekolwiek chyba,,ze ktoś chce i ma możliwości.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|