Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prosta ekonomia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
27-11-2016 13:35gorky105 (656 punktów)Prosta ekonomia
Ocena 2 na 4
Przypadkiem natrafiłem na filmiki tłumaczące w ciekawy i przystępny sposób podstawy ekonomii. Obserwacja decyzji gospodarczych łaskawie nam panującej partii, czy też pojawiające się pomysły innej partii o podnoszeniu podatków ludziom najbogatszym, bo ,,tak jest uczciwie", a także dość liczna w Polsce część społeczeństwa twierdząca ,,mi się należy" przekonują mnie o konieczności powstawania takich materiałów edukacyjnych. Zamieszczam co bardziej interesujące (ocena subiektywna ) filmy na forum.

Jak rodzi się bogactwo?
Różnice w płacach pomiędzy krajami.
Podatek progresywny.
Czy warto iść na studia?
Płaca minimalna.
,,Wyzysk" na wolnym rynku.
Kapitalizm w Polsce. -> Nie zgadzam się ze wszystkimi tezami z tego filmiku Np. uważam, że szczepienia powinny pozostać obowiązkowe, a i zasiłku dla bezrobotnych bym nie likwidował, aby zabezpieczyć ludzi przed nagłą utratą pracy i dać im czas na w miarę bezstresowe znalezienie nowej. Pozostawiłbym też państwowy system edukacji i dotacji na naukę, ale nie ograniczając przy tym szkolnictwa prywatnego. Zamieszczam go raczej, aby ukazać jaki to ,,kapitalizm" mamy w Polsce.
Dotacje unijne.
Opieka medyczna w USA - dlaczego jest tak droga?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Super, ale problem w tym, że ekonomia nie jest prosta już od dawna. Głównym problemem jest monopol, oligopol, kartel, zawiłości światowej finansjery, lobby, kupowanie polityków przez korporacje, globalny wpływ mediów na społeczeństwa, "szara" działalność korporacji w krajach 3-go świata itd. itd.

Tak, fajnie byłoby gdyby wszystko się wyzerowało. Owszem, wtedy można by było na całym świecie wprowadzić super wolny rynek i ten prawdziwy kapitalizm...

"Głupi jak Niemiec"
27-11-2016 16:40 
 Ocena 4 na 4
gorky105 (656 punktów)
>Super, ale problem w tym, że ekonomia nie jest prosta już od dawna. Głównym problemem jest monopol, oligopol, kartel, zawiłości światowej finansjery, lobby, kupowanie polityków przez korporacje,

To nie jest nowe zjawisko. Pisali już o nim ekonomiści na początku XX wieku.
Monopole i oligopole powstają zazwyczaj w wyniku regulacji państwowych, które powstają często na zlecenie lobby korporacyjnego. Korporacje mają pieniądze aby łatwo pozyskać licencje, a także radzić sobie w warunkach przerośniętej biurokracji i skomplikowanego systemu prawnego. To małe i średnie przedsiębiorstwa zawsze najbardziej cierpią w przypadku wprowadzania regulacji, gdyż nie stać ich na armię prawników. Podobnie wygląda sprawa z podwyższaniem podatków -> korporacje unikną ich poprzez tzw. optymalizacje podatkowe, lub ucieczki do rajów podatkowych, a MSP na to nie stać i są zmuszone aby podwyższać ceny (czynnik inflacjogenny), albo zmniejszać zatrudnienie (wzrost bezrobocia, wzrost obciążeń socjalnych dla budżetu państwa), lub zmniejszać produkcję (spadek podaży na rynku, spowolnienie gospodarcze), czy też ograniczać inwestycje (czyli kolejny czynnik spowolnienia gospodarczego, ach ci zdradzieccy przedsiębiorcy powiązani z opozycją!).
Co do światowej finansjery, to akurat szkoła austriacka (jestem zwolennikiem części jej postulatów, ale skłaniam się raczej ku szkole niemieckiej) głosi, aby prowadzić bardziej odpowiedzialną politykę monetarną, czyli dbać o siłę waluty, a także ograniczać wydatki rządowe najlepiej wprowadzając obowiązek zrównoważonego budżetu, co uniemożliwiłoby państwu zadłużenia się u światowej finansjery. Jak można się domyślić, to system ten absolutnie nie opłaca się owej finansjerze, dlatego ta od lat wspiera ona środowiska socjalistyczne i lewicowe.

>globalny wpływ mediów na społeczeństwa,

Regulacjami państwa tego nie zmienisz. To właśnie wolny rynek jest odpowiedzią na manipulacje medialne. Patrz rozwój mediów społecznościowych i szybszy, a także swobodniejszy przepływ informacji jaki za sobą niesie. Ostatnimi laty próbuje się media społecznościowe ograniczać regulacjami. Jak myślisz, komu się to opłaca?

>"szara" działalność korporacji w krajach 3-go świata itd. itd.

Poniekąd jest to dla tych państw złe, a poniekąd dobre. O złych skutkach pisze się sporo, ale zapomina się, że gdyby nie te korporacje, to biedni Afrykanie (oczywiście spore uproszczenie z mojej strony, kraje trzeciego świata to nie tylko Afryka) nie mieliby za co sobie chleba kupić i dalej by głodowali. Nie mówiąc już o tym, że BIZ w krajach trzeciego świata podnosi poziom cywilizacyjny tych państw. Świat nie jest czarno-biały.

>Tak, fajnie byłoby gdyby wszystko się wyzerowało. Owszem, wtedy można by było na całym świecie wprowadzić super wolny rynek i ten prawdziwy kapitalizm...

Nie jestem bezrefleksyjnym zwolennikiem skrajnego leseferyzmu, ale uważam, że wolności gospodarcze powinno się zwiększyć, a podatki obniżyć. Mówię to jako młody przedsiębiorca wściekły na to ile państwo mu odbiera, a także na biurokratyczne kłody jakie są mu rzucane pod nogi.
28-11-2016 15:26 
 Ocena 1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Super, ale problem w tym, że ekonomia nie jest prosta już od dawna. Głównym problemem jest monopol, oligopol, kartel, zawiłości światowej finansjery, lobby, kupowanie polityków przez korporacje, globalny wpływ mediów na społeczeństwa, "szara" działalność korporacji w krajach 3-go świata itd. itd.
>Tak, fajnie byłoby gdyby wszystko się wyzerowało. Owszem, wtedy można by było na całym świecie wprowadzić super wolny rynek i ten prawdziwy kapitalizm...
>
"Głupi jak Niemiec"


Nie wiem po co to tak rozwijać skoro stosunki globalne są jedynie rozwinięciem stosunków elementarnych.
Podstaw monopolu czy oligopolu należy szukać w stosunkach pracowniczych małej firmy i dominacji właściciela nad najemnikami.
28-11-2016 15:48 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)

>Nie wiem po co to tak rozwijać skoro stosunki globalne są jedynie rozwinięciem stosunków elementarnych.
>Podstaw monopolu czy oligopolu należy szukać w stosunkach pracowniczych małej firmy i dominacji właściciela nad najemnikami.

Też nie bardzo rozumiem, po to co tłuc. W demokracji rządzi większość, a jak wiadomo, większości nie chce się za bardzo wysilać, więc najprościej zabrać tym, co się bez sensu wysilają (i jakieś firmy chce im się tworzyć, cuda na kiju i tp.). I tego nic nie zmieni, żadne dyskusje i nawoływania.

...tu koniec dyskusji
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ale kto się wysila a kto zabiera?
Bo sytuacja ma niejasny zwrot.
28-11-2016 16:07 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)
>W demokracji rządzi większość, a jak wiadomo, większości nie chce się za bardzo wysilać, więc najprościej zabrać tym, co się bez sensu wysilają (i jakieś firmy chce im się tworzyć, cuda na kiju i tp.). I tego nic nie zmieni, żadne dyskusje i nawoływania.
>...tu koniec dyskusji
>
Innymi słowy, pracują i podatki płacą tylko przedsiębiorcy zatrudniający innych, a pracownicy nic nie płacą, nic nie robią i opływają w dostatki zdarte zze skóry swych chlebodawców, dobrze rozumiem? W takim razie, serio, PO CO ludzie zakładają te firmy, jedynie z poczucia obowiązku, altruizmu oraz masochizmu?
DyktaFon (9281 punktów)
>>W demokracji rządzi większość, a jak wiadomo, większości nie chce się za bardzo wysilać, więc najprościej zabrać tym, co się bez sensu wysilają (i jakieś firmy chce im się tworzyć, cuda na kiju i tp.). I tego nic nie zmieni, żadne dyskusje i nawoływania.
>>...tu koniec dyskusji
>>
>Innymi słowy, pracują i podatki płacą tylko przedsiębiorcy zatrudniający innych, a pracownicy nic nie płacą, nic nie robią i opływają w dostatki zdarte zze skóry swych chlebodawców, dobrze rozumiem? W takim razie, serio, PO CO ludzie zakładają te firmy, jedynie z poczucia obowiązku, altruizmu oraz masochizmu?

Trzeba by zapytać tych zakładających firmy... Jeśli są tu tacy, to proszę bardzo o wypowiedzenie się Pewnie z różnych powodów zakładają. Ciekaw jestem i chętnie poczytam.

Dlaczego komuś chce się męczyć i pracować po godz. 15, zamiast w ciepłych kapciach oglądać tv? Dlaczego chce się być posądzanym o oszustwa, karanym grzywnami i domiarami? Dlaczego chce się na każdym kroku być posądzanym o malwersacje i okradanie własnych pracowników?

PS. Mam swoje podejrzenia dlaczego, ale chciałbym usłyszeć ich potwierdzenie
28-11-2016 17:08 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>PS. Mam swoje podejrzenia dlaczego, ale chciałbym usłyszeć ich potwierdzenie
Spotkałem na swojej drodze ludzi, którzy nie są w stanie podjąć pracy najemnej. W zasadzie takich osób spotkałem całkiem sporo? Masz też tak? Oni nie potrafią chodzić normalnie do pracy, normalnie czyli jak więksszość ludzi, nie znoszą narzucanego im rygoru.
Sądzę ze takie osoby dzielą się na kilka grup. Niektórzy handlują narkotykami, inni handlują czymś bardziej legalnym (na placach targach itd), inni dorabiają w szarej strefie.
W tej grupie są też prywatni przedsiębiorcy, mający jakieś sklepy, zapiekanki, gofry, ciuchy itp.

Jednak sadzę, że najczęściej ludzie chcą mieć "coś swojego" i nie wiedzą w co się pakują.
28-11-2016 17:28 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>PO CO ludzie zakładają te firmy, jedynie z poczucia obowiązku, altruizmu oraz masochizmu?
>Trzeba by zapytać tych zakładających firmy... Jeśli są tu tacy, to proszę bardzo o wypowiedzenie się Pewnie z różnych powodów zakładają. Ciekaw jestem i chętnie poczytam.
Niewiele swojego żywota przepracowałem na etacie, zazwyczaj pracuję na własny rachunek choć zdarza się współpracować w zespole na zasadzie spółdzielni (czyli sami właściciele)
Odpowiedzi na pytani "dlaczego" jest najprostsza z możliwych

1 Kasa dla mnie zamiast dla właściciela firmy
2 Kasa dla mnie zamiast dla właściciela firmy
3 Kasa dla mnie zamiast dla właściciela firmy
4 Kasa dla mnie zamiast dla właściciela firmy
....
n+1 brak szefów
28-11-2016 17:28 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Dlaczego komuś chce się męczyć i pracować po godz. 15, zamiast w ciepłych kapciach oglądać tv? Dlaczego chce się być posądzanym o oszustwa, karanym grzywnami i domiarami? Dlaczego chce się na każdym kroku być posądzanym o malwersacje i okradanie własnych pracowników?
>
Ale ty tak na serio uważasz, że tylko przedsiębiorcy pracują po 15 i mają problemy w pracy, a wszyscy inni spędzają życie na wiecznej sjeście?
gorky105 (656 punktów)
>Ale ty tak na serio uważasz, że tylko przedsiębiorcy pracują po 15 i mają problemy w pracy, a wszyscy inni spędzają życie na wiecznej sjeście?

Oczywiście, że niektórzy mają toksyczną pracę, która wywołuje mnóstwo stresu. Polecałbym ją zmienić na lepszą.

Praca przy własnym biznesie to nie etat od 8-16 (jak pracuje moich dwóch pracowników), a praca minimum 12h/doba, a zdarzają się dni w których zasuwam nawet po 16h. Nie mówiąc już o stresie związanym z ryzykiem (przy inwestowaniu, ale i przy codziennej działalności), czy też dość ostatnio częstymi kontrolami Urzędu Skarbowego, który to traktuje przedsiębiorców jak potencjalnych złodziei.
28-11-2016 18:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Ale ty tak na serio uważasz, że tylko przedsiębiorcy pracują po 15 i mają problemy w pracy, a wszyscy inni spędzają życie na wiecznej sjeście?
>Oczywiście, że niektórzy mają toksyczną pracę, która wywołuje mnóstwo stresu. Polecałbym ją zmienić na lepszą.
...a tę pracę zostawić innym...

>Praca przy własnym biznesie to nie etat od 8-16 (jak pracuje moich dwóch pracowników), a praca minimum 12h/doba, a zdarzają się dni w których zasuwam nawet po 16h.
Tak, tak bywa

>Nie mówiąc już o stresie związanym z ryzykiem (przy inwestowaniu, ale i przy codziennej działalności),
Strach przed bezrobociem, jak przypuszczam też jest stresem

W przeważającej większości przypadków, przedsiębiorca pracuje więcej niż pracownik (choć są wyjątki - klasa próżniacza) Pracujesz 50% więcej niż Twoi pracownicy, nie przypuszczam, aby Twój dochód był o 50% większy.

Ja nie zatrudniam pracowników (zazwyczaj) i nie pracuję na etacie (zazwyczaj), ale mniej boję się kogoś zatrudnić, niż iść do kogoś.
Najważniejsze jednak jest wzajemne uważanie. I właścicielowi i pracownikom powinno zależeć na dobrej przyszłości firmy, ale w tej materii główna odpowiedzialność spoczywa na pracodawcy, to on a przewagę, on jest gospodarzem. Jeśli zacznie godnie traktować pracowników, pójdą za nim, będą go szanować.
28-11-2016 19:12 
 Ocena 1 na 1
gorky105 (656 punktów)
>...a tę pracę zostawić innym...

Dokładnie tak. Jak zmaleje podaż w danym zawodzie, to pensje będą musiały pójść w górę, aż w końcu wynagrodzą owy stres.

>Strach przed bezrobociem, jak przypuszczam też jest stresem

Teraz już, o ile nie kończyło się np. filologii serbskiej , nie jest tak trudno znaleźć pracę.

>W przeważającej większości przypadków, przedsiębiorca pracuje więcej niż pracownik (choć są wyjątki - klasa próżniacza) Pracujesz 50% więcej niż Twoi pracownicy, nie przypuszczam, aby Twój dochód był o 50% większy.

Gdybym większości zysków nie reinwestował, to spokojnie wychodziłoby mi znacznie więcej. Ale jest jak jest. Inwestuje się, aby w przyszłości było lepiej i aby nie stać w miejscu.

>Ja nie zatrudniam pracowników (zazwyczaj) i nie pracuję na etacie (zazwyczaj), ale mniej boję się kogoś zatrudnić, niż iść do kogoś.

Doskonale Cię rozumiem. Pracowałem na studiach przez 3 lata w korporacji (pół etatu). Nikomu tego nie życzę.

>Najważniejsze jednak jest wzajemne uważanie. I właścicielowi i pracownikom powinno zależeć na dobrej przyszłości firmy, ale w tej materii główna odpowiedzialność spoczywa na pracodawcy, to on a przewagę, on jest gospodarzem. Jeśli zacznie godnie traktować pracowników, pójdą za nim, będą go szanować.

Pełna zgoda.
28-11-2016 19:26 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>...a tę pracę zostawić innym...
>Dokładnie tak. Jak zmaleje podaż w danym zawodzie, to pensje będą musiały pójść w górę, aż w końcu wynagrodzą owy stres.

Sądzisz, że pracownik, który ma dokąd pójść nie poszedłby z takiej toksycznej pracy?

>>Strach przed bezrobociem, jak przypuszczam też jest stresem
>Teraz już, o ile nie kończyło się np. filologii serbskiej , nie jest tak trudno znaleźć pracę.
Nie zgodzę się.
1 Polska powiatowa (nie tylko Polska) to nadal wiele miejsc w których o pracę jest bardzo trudno, a pracownicy w pewnym wieku nie mają szans na godną pracę
2 Tam gdzie można znaleźć pracę, częstokroć nie można się utrzymać za płacę.
3 Zbyt wiele znam przypadków gdzie pitulitengeszefciarze wykorzystują bezrobocie do zwykłego wyzysku
www.racjonalista.pl/forum.php/s,727468#w727721

>>W przeważającej większości przypadków, przedsiębiorca pracuje więcej niż pracownik (choć są wyjątki - klasa próżniacza) Pracujesz 50% więcej niż Twoi pracownicy, nie przypuszczam, aby Twój dochód był o 50% większy.
>Gdybym większości zysków nie reinwestował, to spokojnie wychodziłoby mi znacznie więcej.
A z inwestycjami wychodzisz mniej? Przyznaj, rzadko spotykane zjawisko (choć nie podważam Twojej wiarogodności)

>>Ja nie zatrudniam pracowników (zazwyczaj) i nie pracuję na etacie (zazwyczaj), ale mniej boję się kogoś zatrudnić, niż iść do kogoś.
>Doskonale Cię rozumiem. Pracowałem na studiach przez 3 lata w korporacji (pół etatu). Nikomu tego nie życzę.
W czasie studiów pracowałem w kopalni. Ciężko, ale spokojnie, niedawno zaś byłem nauczycielem... wolę 12 godzin w korporacji + 12 w kopalni!

>>Najważniejsze jednak jest wzajemne uważanie. I właścicielowi i pracownikom powinno zależeć na dobrej przyszłości firmy, ale w tej materii główna odpowiedzialność spoczywa na pracodawcy, to on a przewagę, on jest gospodarzem. Jeśli zacznie godnie traktować pracowników, pójdą za nim, będą go szanować.
>Pełna zgoda.
Cieszę się. Lubię się zgadzać
28-11-2016 19:50 
 Ocena 1 na 1
gorky105 (656 punktów)
>Sądzisz, że pracownik, który ma dokąd pójść nie poszedłby z takiej toksycznej pracy?

Mówię z doświadczenia. Mam wielu znajomych, którzy pracują na etacie z toksycznymi managerami i za nic nie chcą zmienić tej pracy. Pozostaje oczywiście kwestia ludzi, którzy nie są zbyt elastyczni na rynku pracy (chociażby z racji niskiej wartości ich umiejętności), ale i ci mają ostatnio lepiej.

>Nie zgodzę się.
>1 Polska powiatowa (nie tylko Polska) to nadal wiele miejsc w których o pracę jest bardzo trudno, a pracownicy w pewnym wieku nie mają szans na godną pracę

Zwykle dobrym rozwiązaniem jest wtedy dojeżdżanie/przeprowadzka do wielkich miast. Sam pochodzę z Polski powiatowej, ale wyprowadziłem się do Wrocławia - znacznie większe możliwości, chociaż wszechobecny hałas nieco przeszkadza. Co innego gdy mieszka się w miejscu w którym dojazd jest bardzo utrudniony.

>2 Tam gdzie można znaleźć pracę, częstokroć nie można się utrzymać za płacę.

To zależy od posiadanych umiejętności/wykształcenia. Poza tym Urząd Pracy organizuje teraz kursy mające podnosić kwalifikację pracowników.

>3 Zbyt wiele znam przypadków gdzie pitulitengeszefciarze wykorzystują bezrobocie do zwykłego wyzysku
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,727468#w727721

To niestety plaga na polskim rynku pracy. Tacy zarządcy niewolników (nazywajmy rzeczy po imieniu) psują opinie uczciwym przedsiębiorcom.

>A z inwestycjami wychodzisz mniej? Przyznaj, rzadko spotykane zjawisko (choć nie podważam Twojej wiarogodności)

Nie tak rzadko spotykane u nowych przedsiębiorstw. Jeżeli chcę utrzymać dynamiczny rozwój firmy, to muszę przeznaczać większość zysków na inwestycje i spłaty kredytów zaciągniętych w tym celu.

>W czasie studiów pracowałem w kopalni. Ciężko, ale spokojnie, niedawno zaś byłem nauczycielem... wolę 12 godzin w korporacji + 12 w kopalni!


Cóż, spotkałem się z nauczycielem, który twierdził, że większość jego kolegów po fachu zdecydowanie przesadza i jego praca jest nienależycie opłacana, ale sprawia mu sporą satysfakcję. Zapewne był tzw. nauczycielem z powołania, ale może też sporo zależy od tego na jaką młodzież się trafi?
28-11-2016 20:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>1 Polska powiatowa (nie tylko Polska) to nadal wiele miejsc w których o pracę jest bardzo trudno, a pracownicy w pewnym wieku nie mają szans na godną pracę
>Zwykle dobrym rozwiązaniem jest wtedy dojeżdżanie/przeprowadzka do wielkich miast.
I tu właśnie widzę problem.
1 Nie egzystuje komunikacja
2 Rynek najmu mieszkań jest rynkiem ... dalekim od równowagi.

>>2 Tam gdzie można znaleźć pracę, częstokroć nie można się utrzymać za płacę.
>To zależy od posiadanych umiejętności/wykształcenia.
.. o wiele częściej od pragliwości "bznzmenów" Po co dawać pracownikowi urlop raz w roku, skoro można go zwolnić po 11 miesiącach i przyjąć od nowa? W Wieluniu, Żurominie, Iłży, Siemiatyczach, Bartoszycach (ale też Ostrawie i Petroșani) to nie jest rzadka praktyka, podobnie jak i inne formy ordynarnego wyzysku
... także od wieku pracownika.

>>3 Zbyt wiele znam przypadków gdzie pitulitengeszefciarze wykorzystują bezrobocie do zwykłego wyzysku
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,727468#w727721
>To niestety plaga na polskim rynku pracy. Tacy zarządcy niewolników (nazywajmy rzeczy po imieniu) psują opinie uczciwym przedsiębiorcom.
Cieszę się, że to dostrzegasz i słusznie widzisz w tym zagrożenie dla opinii o przedsiębiorcach, niestety nie są to odosobnione przykłady. Chyba jedynym sposobem działania jest zaniechanie solidarności, jednako szkodliwej u przedsiębiorców jak u lekarzy nauczycieli czy księży. Może powinien zaistnieć samorząd?

>>A z inwestycjami wychodzisz mniej? Przyznaj, rzadko spotykane zjawisko (choć nie podważam Twojej wiarogodności)
>Nie tak rzadko spotykane u nowych przedsiębiorstw. Jeżeli chcę utrzymać dynamiczny rozwój firmy, to muszę przeznaczać większość zysków na inwestycje i spłaty kredytów zaciągniętych w tym celu.
Życzę sukcesu

>Cóż, spotkałem się z nauczycielem, który twierdził, że większość jego kolegów po fachu zdecydowanie przesadza i jego praca jest nienależycie opłacana, ale sprawia mu sporą satysfakcję. Zapewne był tzw. nauczycielem z powołania, ale może też sporo zależy od tego na jaką młodzież się trafi?
Satysfakcję można z tego mieć, ale z satysfakcji chleba nie upieczesz. Tę pracę należy wynagradzać.
28-11-2016 20:42 
 Ocena 1 na 1
gorky105 (656 punktów)
>I tu właśnie widzę problem.
>1 Nie egzystuje komunikacja

Nie wiem jak to wygląda w skali całego kraju, ale w dolnośląskim komunikacja jest całkiem niezła.

>2 Rynek najmu mieszkań jest rynkiem ... dalekim od równowagi.

To prawda. Wynika to zapewne w znacznej mierze z ceny m2 w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia. Właściciele mieszkań są w zdecydowanie lepszej pozycji.

>.. o wiele częściej od pragliwości "bznzmenów"

Nie do końca mogę się zgodzić. Sam spotkałem się z oskarżeniem o próbę wyzysku od pani, której zaproponowałem 1800 zł netto, a która to nie miała żadnego doświadczenia (czyli sporo kapitału musiałbym włożyć w jej przeszkolenie) i ukończone WSB (niezbyt dobra uczelnia wyższa). Pani życzyła sobie minimum 3200 zł netto. Cóż, poradziłem jej szukać dalej.

>Po co dawać pracownikowi urlop raz w roku, skoro można go zwolnić po 11 miesiącach i przyjąć od nowa? W Wieluniu, Żurominie, Iłży, Siemiatyczach, Bartoszycach (ale też Ostrawie i Petroșani) to nie jest rzadka praktyka, podobnie jak i inne formy ordynarnego wyzysku
>... także od wieku pracownika.

Takie postępowanie powinno być tępione i ścigane z urzędu. Ale urzędy wolą przeprowadzać całodniowe kontrole w takich przedsiębiorstwach jak moje. Pewnie kwestia znajomości.

>Cieszę się, że to dostrzegasz i słusznie widzisz w tym zagrożenie dla opinii o przedsiębiorcach, niestety nie są to odosobnione przykłady. Chyba jedynym sposobem działania jest zaniechanie solidarności, jednako szkodliwej u przedsiębiorców jak u lekarzy nauczycieli czy księży.

Solidarność potrafi być pożyteczna. Tylko, że w ramach tej solidarności powinno się potępiać i odcinać od osób postępujących nieetycznie.

>Może powinien zaistnieć samorząd?

Co masz dokładnie na myśli?

>Życzę sukcesu

Dziękuję serdecznie

>Satysfakcję można z tego mieć, ale z satysfakcji chleba nie upieczesz. Tę pracę należy wynagradzać.

Zgadzam się. Spora część pieniędzy publicznych jest wydawana na inwestycje o małej użyteczności społecznej, zamiast na tak istotną edukację i naukę.
28-11-2016 21:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Nudno się z Tobą rozmawia
Nie widać pola sporu, więc i o wymianę poglądów trudno, ograniczę się więc do pytania

>>Może powinien zaistnieć samorząd?
>Co masz dokładnie na myśli?
Wszelkie nieprzymusowe ( w tym nieterytorialne) samorządy mogą albo konserwować układy, albo dbać o poziom ... (cokolwiek tu wpiszesz)

W kilku turystycznych gminach Sudetów powołano samorząd hotelarzy, wygłosili partaczy i odnieśli sukces. W Polsce przydałby się samorząd np budowlańców niestety rzecz niemożliwa, bo założycielskie spotkanie wymaga umówienia terminu, a żaden budowlaniec nie zna się na kalendarzu

Samorząd biznesu powinien dbać o honorowanie praw pracowniczych na równo z inspekcjami, to buduje zaufanie do pracodawcy. Marka uczciwego pracodawcy przyciągnie lepiej niż natychmiastowe (acz niepewne) wysokie płace.

***

Trzeba być świadomym tego, że pracownicza lojalność jest też kapitałem! Czasem się bywa pod kreską i wtedy jest niezastąpiona, ale tę lojalność buduje w 90% pracodawca
Trzeba być też świadomym tego, że dyktatura w zarządzaniu firmą się totalni nie sprawdza. Po co mi pracownicy głupsi ode mnie? A mądrzejszych to ja muszę słuchać.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ja widzę pole do sporu, głównie w takim obszarze, ze postulujesz niewielkie korekty prawne w zakresie kontroli przedsiębiorstw jako sposób na poprawę sytuacji gospodarczej.

Proponuję abyś wybrał się do centrum logistycznego Amazonu w Polsce i zaproponował pracującej tam młodzieży, żeby zamiast pracy tam założyli spółdzielnię pracy tak jak ty i zobaczymy co oni na to.

Widzę jednak co najmniej 3 przeszkody:
1. bramka chipowa nie do przejścia
2. detektor na pracowniku, który powiadomi przełożonego jeśli pracownik zatrzyma się
3. jeśli zaczniesz coś wyjaśniać mogą cię zabrać do psychiatrika

Ależ to musiałoby komicznie wyglądać. Młodzieży tam mogłyby się od tego mózgi popsuć. Taki im świat zbudowaliście za co pewnie kiedyś nie omieszkają się odwdzięczyć.
gorky105 (656 punktów)
>Ja widzę pole do sporu, głównie w takim obszarze, ze postulujesz niewielkie korekty prawne w zakresie kontroli przedsiębiorstw jako sposób na poprawę sytuacji gospodarczej.

Kontroli przeprowadzanych w MSP to jest akurat za dużo, co drastycznie paraliżuje (a wręcz czasem uniemożliwia) pracę firmy. Problem tkwi raczej we wszechobecnych w Polsce znajomościach przez co ci postępujący nieetycznie przedsiębiorcy są zwykle nie do ruszenia.
Kolejną istotną kwestią jest to, że urzędy unikają kontrolowania dużych korporacji, gdyż te posiadają armie prawników, która po chwili się z urzędnikami ,,rozprawi". Niestety w Polsce wolny rynek jest w totalnych powijakach, a prawo gospodarcze jest napisane pod zagraniczne korporacje, które świetnie sobie radzą w tym przeroście przepisów. Nie wspominając już o tym, że KTN nie płacą podatków.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Z tego monopolizującego się rynku jest tylko jedno wyjście. Jeszcze większy monopol.
Wkrótce przejdzie ludzkie pojęcie, że można działać w ogóle samodzielnie.
szarley (54913 punktów)
Cytat:
ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da


Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Cytat:
Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.


Cytat:
Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.


Cytat:
Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu,
oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.


Cytat:
Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia


Cytat:
Codziennie mam skórę umazaną lakierem, o którym wiem, ze jest rakotwórczy.


Cytat:
Spędzam z dzieckiem jeden weekend w miesiącu. Spędzałbym więcej ale to kwestia wyłącznie kasy, której nie mam


Cytat:
odpowiadam na każde pytanie
28-11-2016 21:30 
 Ocena 1 na 1
gorky105 (656 punktów)
>Samorząd biznesu powinien dbać o honorowanie praw pracowniczych na równo z inspekcjami, to buduje zaufanie do pracodawcy. Marka uczciwego pracodawcy przyciągnie lepiej niż natychmiastowe (acz niepewne) wysokie płace.

Raczej trudne do zrealizowania wśród przedsiębiorców. Tutaj każdy gra na własną rękę, a z konkurencją lepiej się zazwyczaj nie dogadywać.

>Trzeba być świadomym tego, że pracownicza lojalność jest też kapitałem! Czasem się bywa pod kreską i wtedy jest niezastąpiona, ale tę lojalność buduje w 90% pracodawca
>Trzeba być też świadomym tego, że dyktatura w zarządzaniu firmą się totalni nie sprawdza. Po co mi pracownicy głupsi ode mnie? A mądrzejszych to ja muszę słuchać.

No cóż, znów mogę się tylko zgodzić, poza jednym ,,ale". Głupsi pracownicy też się przydają, gdyż zazwyczaj wykonują powierzone im polecenia bez pytań, a bywają sytuacje, gdy jest to bardzo potrzebne.
06-12-2016 08:03 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> I tu właśnie widzę problem.
> 1 Nie egzystuje komunikacja
> Nie wiem jak to wygląda w skali całego kraju, ale w dolnośląskim
> komunikacja jest całkiem niezła.

To zależy, do jakich miast porównujesz. Mieszkałem we Frankfurcie nad Menem i w Chinach w Szanghaju. Gęsta sieć metra to jak przyspieszenie do drugiej prędkości kosmicznej zamiast pierwszej.
Jednak niewątpliwym osiągnięciem jest wydzielenie pasów dla tramwajów (mieszkam na stałe w Krakowie). Nimi da się jeździć zawsze, autobusami tylko poza godzinami szczytu.

Porównując sieć tramwajową z przed 20 lat i obecną w Krakowie, nie ma jakiejś wielkiej rozbudowy tras, za to np. nowoczese wielopoziomowe skrzyżowanie (Rondo Mogilskie) i jeden kilkusetmetrowy tunel zmieniają w danym miejscu sporo. Oczywiscie stare miasto pozostało bez zmian, tu już niewiele da się zrobić.

>> 2 Rynek najmu mieszkań jest rynkiem ... dalekim od równowagi.
> To prawda. Wynika to zapewne w znacznej mierze z ceny m2 w
> stosunku do przeciętnego wynagrodzenia. Właściciele mieszkań są w
> zdecydowanie lepszej pozycji.

Zgadza się. To jednak w dużej mierze zależy od popytu. W Krakowie jeśli chodzi o polowanie na dobre mieszkanie konkurują w zasadzie trzy grupy: młode małżeństwa (jak wszędzie), studenci (tylko miasta uniwersyteckie) i absolwenci stojący od kilku miesięcy na własnych nogach po znalezieniu pierwszej pracy którzy nie mają rodziców w mieście gdzie ukończyli studia.

Pytanie - w zasadzie do szarleya - co byłoby tu równowagą? Jak popatrzę na liczbę ogłoszeń, to mieszkań pod wynajem w Krakowie jest całkiem sporo. A cena... chyba proporcjonalnie do zarobków wyższa, niż na zachodzie.
Za wynajem 50m2 mieszkania w Krakowie z opłatami trzeba dać około 2100 PLN, co jest nieco mniejszą kwotą niż średnia wypłata netto.
wynagrodzenia.pl/gus
W Berlinie krystkon pisze, że płaci za podobne mieszkanie 1100 Eur (zarobki nawet zwykłego robotnika są od tej kwoty znacznie wyższe).

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
29-11-2016 05:15 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>Trzeba by zapytać tych zakładających firmy... Dlaczego komuś chce się męczyć i pracować po godz. 15, zamiast w ciepłych kapciach oglądać tv?

Trzeba zauważyć że spora część osób mających własną DG to osoby de facto pracujące podobnie jak na etacie. Pracodawca (a raczej zleceniodawca) zamiast zatrudnić osobę robiącą coś na etacie 8-16 (i mieć całą związaną z tym papierkologię, urlopy, okresy wypowiedzenia, itd.) woli po prostu zapłacić określoną kwotę komuś kto ma już własną DG i mieć wszystko z głowy.

"Pracodawcy" jest tak po prostu wygodniej, a "zatrudnionemu" w niektórych aspektach również (głównie pieniężnych - na etacie jak masz 10k brutto czyli ok. 7k netto, to koszt pracodawcy wyniesie ok. 12k, czyli "rozpływa się" na różne podatki ponad 40%).
28-11-2016 18:32 
 Ocena 1 na 1
gorky105 (656 punktów)
>Innymi słowy, pracują i podatki płacą tylko przedsiębiorcy zatrudniający innych, a pracownicy nic nie płacą, nic nie robią i opływają w dostatki zdarte zze skóry swych chlebodawców, dobrze rozumiem?

Nie znam osoby która by tak twierdziła. Opodatkowanie pracy w Polsce jest skandaliczne -> 19% podatek dochodowy, ubezpieczenie zdrowotne, emerytalne, rentowe i chorobowe. A pracodawca odprowadza jeszcze składki na Fundusz Pracy. Przy pensji 2000 zł netto koszt dla pracodawcy wynosi aż 3340 zł. Tyle mógłby zarabiać pracownik, gdyby nie te wszystkie obciążenia. A nie zapominajmy, że z otrzymanych pieniędzy jest zabierany jeszcze podatek VAT przy każdym zakupie produktu.

>W takim razie, serio, PO CO ludzie zakładają te firmy, jedynie z poczucia obowiązku, altruizmu oraz masochizmu?

Istnieją co najmniej 3 dobre powody:
1. Satysfakcja z tworzenia czegoś własnego.
2. Sam jestem sobie panem i nie muszę wykonywać niczyich poleceń.
3. Zarabiam na czysto co miesiąc znacznie więcej niż zarobiłbym na etacie.
05-12-2016 11:41 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Nie znam osoby która by tak twierdziła. Opodatkowanie pracy w Polsce jest skandaliczne -> 19% podatek dochodowy, ubezpieczenie zdrowotne, emerytalne, rentowe i chorobowe. A pracodawca odprowadza jeszcze składki na Fundusz Pracy.
Składki to nie są podatki (a szkoda) chociaż zgadzam się, że są skandaliczne. Jeśli przy 1000 zł dochodu z własnej działalności mam płacić... około 1000 zł składek, a przedsiębiorca zarabiający 100tys. ma płacić tyle samo, to trudno nazwać to sprawiedliwym rozwiązaniem.
> Przy pensji 2000 zł netto koszt dla pracodawcy wynosi aż 3340 zł. Tyle mógłby zarabiać pracownik, gdyby nie te wszystkie obciążenia.
Gdyby nie te obciążenia, to zarabiałby 2000 brutto.
Matix (5786 punktów)
Jak już jesteśmy przy prostej ekonomii. Czy inflacja nie jest niezbitym dowodem na to, że ktoś drukuje pieniądze i nie idzie za to do więzienia?

"Głupi jak Niemiec"
05-12-2016 11:12 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>Jak już jesteśmy przy prostej ekonomii. Czy inflacja nie jest niezbitym dowodem na to, że ktoś drukuje pieniądze i nie idzie za to do więzienia?

A dlaczego za drukowanie pieniędzy Narodowy Bank Polski miałby iść do więzienia?
Matix (5786 punktów)
No tak zapomniałem, że przecież zwierzęta dzielą się na równe i równiejsze.

"Głupi jak Niemiec"
ZaKotem (8733 punktów)
>No tak zapomniałem, że przecież zwierzęta dzielą się na równe i równiejsze.

Mógłbyś pisać tekstem otwartym?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365