Racjonalista - Strona głównaDo treści
Volks-Englisch

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-12-2016 19:21diogenes (42753 punktów)Volks-Englisch
Ocena 3 na 3
Naprawę państwa zalecał Konfucjusz od języka.

Zdaje się, że tę maksymę wzięli sobie do serca szefowie koncernu Volkswagena. Aby uczynić firmę konkurencyjną i przyjazną dla najlepszych specjalistów z całego świata językiem niemieckiego koncernu stanie się - angielski: okres przejściowy trwać ma do 2021 r., a następnie język niemiecki stanie się językiem urzędowym firmy. I to nie tylko w centrali w Wolfsburgu, ale i w zakładach Skody w Czechach i Seata w Hiszpanii.

Być może w ten sposób stworzony zostanie precedens o nieprzewidywalnych konsekwencjach, nie tylko gospodarczych. Czyżby języki etniczne były kłopotem w gospodarczym rozwoju firm, a może i- państw?

Może kiedyś polityka stanie się zajęciem managerów, a językiem partii politycznych - angielski.

www.faz.ne(*)uenftig-englisch-14574353.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

meuszjkl (95 punktów)
Świetne podejście. Język to ogromna bariera i jeżeli o mnie chodzi to całuje w żyć bogactwo kulturowe języka na rzecz uniwersalizmu i praktyczności.
Różnice językowe to koszta przekładów, problemy w zdobywaniu pracowników, wiedzy. Do tego generuje nieprawdziwie informacje o świecie wynikające z manipulacyjnych przekładów języka, co negatywnie wpływa na politykę poprzez znaczące nieporozumienia.
15-12-2016 08:50 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

Szkoda tylko, że akurat angielski stał się językiem międzynarodowym, bo jest to zupełnie niesprawiedliwe uprzywilejowanie Amerykanów czy Brytyjczyków, którzy języków nie muszą się uczyć. Przykre, że umarła idea jezyka esperanto, który w erze globalizmu byłby idealny.

Przykład Volkswagena pokazuje, jak to "niemiecki neokolonializm" doprowadza w końcu do upadku niemieckiego biznesu poprzez przekształcenie go w biznes światowy. To samo dotyczy korporacji amerykańskich, francuskich, a niebawem także chińskich. Zamykanie się w XIX-wiecznym paradygmacie interesów narodowych to po prostu skansen.
15-12-2016 21:41 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Szkoda tylko, że akurat angielski stał się językiem międzynarodowym,...

Przemawiają za tym różne racje (historyczne, kulturowe, lingwistyczne, dydaktyczne,...). W każdym razie VW nie zdecydował się na np. język chiński, rosyjski,hiszpański, a nawet ... niemiecki.

>Przykre, że umarła idea jezyka esperanto, który w erze globalizmu byłby idealny.

Podejrzewam, że brany był pod uwagę.Może źle się kojarzył? Esperanto miał być językiem globalizacji w wydaniu masonerii: Światowy Związek Wolnomularzy został założony podczas odbywającego się w Brnie w 1913 r. kongresu esperantystów, a sam Zamenhof, twórca esperanto, mimo że nie był masonem, nazywany był wolnomularzem bez fartuszka.

freimaurer(*)dex.php/Ludwik_Lejzer_Zamenhof

>Przykład Volkswagena pokazuje, jak to "niemiecki neokolonializm" doprowadza w końcu do upadku niemieckiego biznesu poprzez przekształcenie go w biznes światowy.

Czy to przekształcenie należy nazywać upadkiem? Moim zdaniem świadczy o otwartości na świat i pragmatyzmie.

>Zamykanie się w XIX-wiecznym paradygmacie interesów narodowych to po prostu skansen.

Zgoda. Biznes wyznacza sobie inne ("płynne")granice, a nie granice narodowych państw. Dając miejsca pracy, będzie mógł stawiać również językowe warunki.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
18-12-2016 11:17 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Szkoda tylko, że akurat angielski stał się językiem międzynarodowym, bo jest to zupełnie niesprawiedliwe uprzywilejowanie Amerykanów czy Brytyjczyków, którzy języków nie muszą się uczyć.

Jeśli coś jest w życiu sprawiedliwe, to tylko przypadkiem

Jakimś tajemniczym sposobem angielski od dawna dominuje w międzynarodowej technice, popularnej muzyce czy kinematografii. Każdy zna jakieś angielskie terminy, filmy i piosenki a polskie albo niemieckie już niekoniecznie. Od dawna też uczy się dzieci angielskiego w szkołach w różnych krajach a w efekcie, prawie każdy coś tam po angielsku pojmuje.
To po prostu lekkie pchnięcie realnego procesu do przodu a nie jakaś rewolucyjna, idea.


lp.2o@1daj
15-12-2016 14:03 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)utopijna wieża Babel?
"Świetne podejście. Język to ogromna bariera i jeżeli o mnie chodzi to całuje w żyć bogactwo kulturowe języka na rzecz uniwersalizmu i praktyczności.Różnice językowe to koszta przekładów, problemy w zdobywaniu pracowników, wiedzy. Do tego generuje nieprawdziwie informacje o świecie wynikające z manipulacyjnych przekładów języka, co negatywnie wpływa na politykę poprzez znaczące nieporozumienia."

Wizja przez Pan kreowana to utopia. Z jednego uniwersalnego języka (załóżmy iż takowa utopia zostałaby wcielona - najpewniej siłą - w życie) z biegiem czasu drogą ewolucji wykształcają się odrębne języki. W chwili obecnej angielski podlega takiej właśnie ewolucji.
Poza tym im więcej języków - tym lepiej, bo każdy z nich to ubogacienia ludzkiej cywilizacji. Z językami jest jak z gatunkami zwierząt. Należy je chronić aby nie wyginęły - bo się zrobi monotonnie i jałowo. Niech Pan sobie wyobrazi zarzucenie j. polskiego na rzecz - na przykład esperanto?
Wizja jednego języka wszechświatowgo nie grozi nam - bo jak już będzie blisko spełnienia się taki scenariusz, bóg znów pomiesza ludziom języki i z nowej wieży Babel zrobi się znów kicha.
15-12-2016 20:49 
 Ocena 2 na 2
meuszjkl (95 punktów)Odp: utopijna wieża Babel?
>Wizja przez Pan kreowana to utopia. Z jednego uniwersalnego języka (załóżmy iż takowa utopia zostałaby wcielona - najpewniej siłą - w życie) z biegiem czasu drogą ewolucji wykształcają się odrębne języki. W chwili obecnej angielski podlega takiej właśnie ewolucji.

Tak jak na przykład amerykański i angielski. Na pewno byłyby jakieś drobne różnice. Aczkolwiek gdyby znieść tolerancję na redefiniowanie słów, nadawanie im nowego znaczenia, nowych określeń, a jedynie przyzwolić na dodawanie nowych słów o odrębnym znaczeniu to język oficjalny nie stałby się znaczący naruszalny.

>Poza tym im więcej języków - tym lepiej, bo każdy z nich to ubogacienia ludzkiej cywilizacji. Z językami jest jak z gatunkami zwierząt. Należy je chronić aby nie wyginęły - bo się zrobi monotonnie i jałowo. Niech Pan sobie wyobrazi zarzucenie j. polskiego na rzecz - na przykład esperanto?

Nie zgodzę się. Proszę popatrzeć na zamieszania z historią metrologii, liczenia w różnych systemach liczbowych, przyjmowania za jeden kilogram czy metr czegoś innego niż inna nacja. Można to nazwać pięknem różnorodności, ale dla mnie jest to chaos na którym tracę bo generuję olbrzymie błędy i niemożność standaryzacji. W efekcie tej różnorodności w Polsce miałbyś śrubę o średnicy łba dajmy na to 5cm a we Francji 4,0005cm(dla nich w innym systemie byłaby to pełna liczba) i za nic kluczem Francuskiej byś jej nie dokręcił. Odkąd przeprowadzono standaryzacje każdy definiuje to w identyczny sposób(poza wyjątkami) co daje możliwość zoptymalizowania procesów technologicznych.

>Wizja jednego języka wszechświatowgo nie grozi nam - bo jak już będzie blisko spełnienia się taki scenariusz, bóg znów pomiesza ludziom języki i z nowej wieży Babel zrobi się znów kicha.

Biblijny Bóg to kłamstwo.
Arminius (25555 punktów)wielość języków
"Biblijny Bóg to kłamstwo."

Miałem na myśli raczej boga nacjonalistycznego

"Odkąd przeprowadzono standaryzacje każdy definiuje to w identyczny sposób(poza wyjątkami) co daje możliwość zoptymalizowania procesów technologicznych."

Pan na problem patrzy przez wąski pryzmat technologicznych korzyści i ciasnego utylitaryzmu. Proszę wyjść poza takie wąskie ramy. Zaniknięcie - na przykład- języka francuskiego byłoby niepowetowaną stratą. Chociazby ze względu na jego melodyjność. Nie znam francuskiego ale rozkoszowuję się słuchaniem wypowiedzi w tym języku. A pan chciałby zrobić lingwistyczną urowniłowkę.
15-12-2016 23:34 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)Odp: wielość języków
>...zrobić lingwistyczną urowniłowkę.

Takiej urawniłowki nie chciał Zamenhof, twórca esperanto. W jego wizji języki etniczne miały pozostać, a esperanto miał służyć jako język pomostowy. Powrót do jednego języka ludzkości to raczej utopia, i to nie ze względów estetycznych (tak jak względy estetyczne nie odgrywały specjalnej roli przy powstawaniu języków etnicznych).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
16-12-2016 12:48 
 Ocena 1 na 3
meuszjkl (95 punktów)
>Pan na problem patrzy przez wąski pryzmat technologicznych korzyści i ciasnego utylitaryzmu. Proszę wyjść poza takie wąskie ramy.

Walory piękna różnorodności można dostrzec wszędzie i wystarczy wyjść gdziekolwiek by się o tym przekonać. Usilna chęć zostawienia jej akurat w języku który jest generatorem zasadniczych problemów jest według mnie bezwładną głupotą, tak jak przyzwalaniu nazistom czy komunistom sprawować władzę - w ramach różnorodności politycznej - które dziś ograniczamy.


>Nie znam francuskiego ale rozkoszowuję się słuchaniem wypowiedzi w tym języku. A pan chciałby zrobić lingwistyczną urowniłowkę.

Czy obok języka głównego nie może istnieć język narodowy, czy obok języka polskiego nie istnieje język śląski, kaszubski? Oczywiście zakładam że po jakimś czasie i one wygasną - w sposób naturalny. Proces wymieszania języka na nowo, mógłby nastąpić, ale w dobie globalizacji jest to raczej trudne.


krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Proces wymieszania języka na nowo, mógłby nastąpić, ale w dobie globalizacji jest to raczej trudne.

Postrzegasz rzeczywistość poprzez własne potrzeby, wartości, pojęcia, przekonania i wydaje ci się, że wszyscy chcą tego samego. Są jednak tacy i urodzą się tacy, którzy będą chcieli odmiennie.
Ty chcesz mówić po angielsku a oni tego nie będą chcieli. A jeśli nie zechcą to siłą nie zmusisz.

Wiesz co stałoby się, gdyby wszyscy ludzie upodobnili się do siebie i zaczęli zachowywać się jednakowo? Świat stałby się koszmarny dla wszystkich.
17-12-2016 09:24 
 Ocena 2 na 2
meuszjkl (95 punktów)
>Postrzegasz rzeczywistość poprzez własne potrzeby, wartości, pojęcia, przekonania

Nie można postrzegać rzeczywistości przez kogoś innego niż swoja osoba.

>i wydaje ci się, że wszyscy chcą tego samego.

To Tobie się wydaje że tak myślę.

>Są jednak tacy i urodzą się tacy, którzy będą chcieli odmiennie.

Jak w nieskończenie wielu innych spraw.

Używam jedynie argumentów "za", swoim poglądem. Tylko tyle. Nie dorabiaj do tego nic innego.

>Ty chcesz mówić po angielsku a oni tego nie będą chcieli. A jeśli nie zechcą to siłą nie zmusisz.

Nigdzie nie napisałem że akurat po angielsku. Nikogo nie chcę do niczego zmuszać, a jedynie przekonać że tak będzie lepiej i wygodniej.

>Wiesz co stałoby się, gdyby wszyscy ludzie upodobnili się do siebie i zaczęli zachowywać się jednakowo? Świat stałby się koszmarny dla wszystkich.

Przedstawiasz konwulsje głupoty, na które już odpowiedziałem. Różnorodność jest wszędzie i nikt nie chce jej zaburzać.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: utopijna wieża Babel?
>Wizja jednego języka wszechświatowgo nie grozi nam - bo jak już będzie blisko spełnienia się taki scenariusz, bóg znów pomiesza ludziom języki i z nowej wieży Babel zrobi się znów kicha.

Synteza i rozpad, wzrost i rozkład, skupienie i rozproszenie, zebranie i rozsypanie, spiętrzenie i rozpłynięcie, początek i koniec.
Nawet jeśli wszyscy ludzie przez chwilę będą komunikować się w języku angielskim, to ta chwila szybko przeminie.
18-12-2016 11:03 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Wizja przez Pan kreowana to utopia. Z jednego uniwersalnego języka (załóżmy iż takowa utopia zostałaby wcielona - najpewniej siłą - w życie) z biegiem czasu drogą ewolucji wykształcają się odrębne języki. W chwili obecnej angielski podlega takiej właśnie ewolucji.

Wydaje mi się, że nic takiego nie nastąpi. Wiadomo, jest sporo regionalnych różnic ale nie na tyle wielkich, żeby jeden z drugim nie umiał się swobodnie dogadać i póki jedno plemię nie oddzieli się od drugiego wielkim murem, to języki też nie "rozejdą się" przesadnie.

Znacznie większy problem z prowadzeniem rozmowy z Brytyjczykiem mają np. Polacy, którzy uczyli się angielskiego tylko w szkole niż ktokolwiek, kto mówi jakimkolwiek angielskim natywnie albo chociaż od dawna i na co dzień.

lp.2o@1daj
15-12-2016 21:07 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: Volks-Englisch
>Język to ogromna bariera i jeżeli o mnie chodzi to całuje w żyć bogactwo kulturowe języka na rzecz uniwersalizmu i praktyczności.

Aktualnie VW mówi o angielskim tylko jako języku wewnętrznym firmy. Pomysł nie ma ambicji jakiegoś uniwersalizmu. , ale skoro wziąć pod uwagę ilość pracowników (ok. 610k) i udział w rynku (ok. 14%), to wprowadzenie jednolitego języka w firmie z pewnością będzie miało nie tylko lingwistyczne konsekwencje.

de.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_AG

>Różnice językowe to koszta przekładów,...

Tak, to czasem spore wydatki..

>nieprawdziwie informacje o świecie wynikające z manipulacyjnych przekładów języka,

Język techniczny jest mniej narażony na manipulacje niż język np. prawa międzynarodowego.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czyżby języki etniczne były kłopotem w gospodarczym rozwoju firm, a może i- państw?

Jak rozumieć rozwój? Jako stopień przetworzenia gleby w wieżowce? Czy jako wzrost złożoności wykonywanych czynności i wytwarzanych produktów?
Czy rozwój ma jakiś związek z zaspokojeniem, z satysfakcją, ze szczęściem czy zupełnie żadnego?
Bo jeśli zamiast 1km drogi miesięcznie nauczymy się budować 1000km drogi miesięcznie ale zupełnie nikt nie będzie z tego powodu szczęśliwszy, to po co to komu?

>Może kiedyś polityka stanie się zajęciem managerów, a językiem partii politycznych - angielski.
Kiedyś? Sądzisz, że właściciele VW to menadżerowie? Przecież to politycy, którzy różnią się tym od telewizyjnych nudziarzy, że mają osiągnięcia i naprawdę rządzą.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365