>Chciałbym ustalić na czym panowanie woli polega dlatego pytam o hipotetyczną sytuację, w której >demokracja działałaby bez przymusu państwowego. Hipotetycznie, gdyby wszyscy ludzie byli grzeczni i się kochali, i byli posłuszni temu, co nakazuje Jehowa ... a na serio?
>Nie chciałbym, żeby wyszło, że przymus państwowy jest przemocą, bo jeśli dodamy do tego to, że >politycy manipulują przekonaniami zwykłych ludzi, Uważasz, że pokitycy fo NIEZWYKLI LUDZIE?
>a przekonaniami polityków manipulują superbogaci, W naiwności swej uważasz, że przekonaniami superbogatych już nikt nie manipuluje? A choćby producenci rekla, którzy sami wcale superbogaci nie są.
>Czym byłaby demokracja bez przymusu? >Wg mnie byłaby niczym. A czym byłby krystkonizm bez przymusu?
|