Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rząd kłamców, nasz rząd.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-02-2007 01:40Thorvoy (6588 punktów)Rząd kłamców, nasz rząd.
Witam.

Dziś na Onecie pewien czytelnik dokonał małego podsumowania wiarygodności obecnego prezydenta i rządu, za którym stoi. Lista grzechów jest dość długa, a ja zastanawiam się, czy racjonalnie myślący człowiek, który w przypływie naiwnej wiary w prawo i sprawiedliwość, proponowanych nam przez wiadomą partię, wrzucił do urny karteczkę z iksem przy nazwisku "Kaczyński", po czymś takim może jeszcze ufać obecnemu rządowi.

Może teraz przedstawię wypunktowane przez czytelnika Onetu kłamstwa i przekręty:


1. Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem (JK).
2. Dla mnie, raz dane słowo, jest święte... (J)
3. Nie będzie koalicji z Samoobroną (J).
4. Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa (J).
5. Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną (J).
6. My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy (J).
7. Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PISu dla tego polityka w jakiejkolwiek sytuacji jest nierealne (J).
8. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS (J)
9. W-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał w więzieniu działaczy opozycji w latach 70 (J).
10. Nie zmienia się ordynacji wyborczej na krótko przed wyborami.
11. Nie podniesiemy akcyzy na paliwa.
12. Wybudujemy trzy miliony mieszkań.
13. Wprowadzimy szybko niższe podatki.
14. To będzie tanie państwo, zredukujemy administrację.
15. Wycofamy wojsko polskie z Iraku.
16. Marcinkiewicz, to premier na całą kadencję.
17. Pomożemy Stoczni (UE chce zwrotu 4 mld).
18. Afera bilboardowa.
19. Chcemy koalicji z PO.
20. PO jest w koalicji z SLD.
21. To wszystko wina PO i SLD.
22. Nie będzie TKM-u.
23. Moja teczka jest sfałszowana (J).
24. Większość byłych szefów dyplomacji była na usługach KGB.
25. Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa.
26. Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD.
27. Kler nie ma wpływu na politykę PiS
28. Prowadzimy politykę zagraniczną dla dobra Polski.
29. Obniżymy ZUS.
30. Reforma immunitetu parlamentarnego.
31. Nie ma handlu stanowiskami.
32. Premier i prezydent równo traktują wszystkich obywateli Polski.
I wiele, wiele innych...


Co o tym myślicie? Czy nie warto byłoby przypomnieć, może nawet nieco nachalnie, miłośnikom pewnego rodzaju nakryć głowy i bliźniaków nikczemnego wzrostu o wszystkich oszustwach ich wybranków? Wiem, że zahacza to o poziom tych, których krytykuję, jednak czyż cel nie uświęca czasem środków? Poza tym nam jeszcze niczego nie można zarzucić.

Warto też, byśmy sami pamiętali o tym wszystkim, kiedy ogarnie nas wątpliwość, czy rząd Kaczyńskiego i PiSu nie był mimo wszystko najlepszą z możliwych opcji.

Oprócz oszustw, do listy przestępstw dorzuciłbym też liczne gafy popełniane przez prezydenta (np. nieznajomość hymnu Polski, bo o talencie wokalnym curduplo directore rozpisywać się nie będę), oraz całkowity brak reprezentatywności tegoż, ponadto zaniedbywanie spraw gospodarczych na rzecz działań, mających na celu demaskowanie i karanie ludzi, którzy ponad 20 lat temu działali na szkodę kraju. Nie mówię, że to do końca złe, ale:
1. Obecnie są ważniejsze sprawy. Możemy się w to zabawić, kiedy pozbędziemy się dziury w budżecie i obniżymy bezrobocie do choćby 10%.
2. Prawo nie działa wstecz, chociaż różnie bywa w przypadku poważnych zbrodni, jednak obniżanie emerytur dawnym funkcjonariuszom esbecji, którzy- jak by nie patrzeć- zgodnie z prawem, a więc uczciwie (abstrahuję od kwestii moralnych) na nie zarabiali, jest nie w porządku.
3. Wiarygodność "tek" jest kwestią sporną. Chwilami wydaje mi się, że siły porządkowe Kaczystanu działają na zasadzie: dajcie mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf. Nawet, jeśli ten paragraf nie został naruszony.

Dodać chciałbym również wzmożoną produkcję planów całkowicie kretyńskich ustaw, takich jak delegalizacja posiadania napędów optycznych z opcją nagrywania, nałożenie opłaty abonamentowej R/TV na Internet, zrównanie na polu naukowym teorii ewolucjonistycznych z kreacjonistycznymi, czy wprowadzeniu monarchii, którą stanowiłby Jezus Chrystus.

Nie wątpię, że nasz rząd ma też jakieś plusy, może nawet inne, niż pomoc najzdolniejszym rodakom w ustawieniu sobie dostatniego życia- w Irlandii, Anglii, czy krajach Skandynawii. Zastanawiam się tylko jakie. "Stop przemocy w szkołach"- chyba jedyny rozsądny pomysł. Szkoda, że w tak głupi sposób realizowany. O przeznaczeniu pieniędzy na ŚOP już nie wspominam, albowiem problem ten przedstawiałem w innym poście.

Przeczekać? Urządzać manifestacje? Przypominać wyborcom PiSu i Lecha K. o tym, jak zostali oszukani? Przeprowadzić na Wiejską nalot z użyciem napalmu? Jak odnosicie się do tego, czym poczęstowali nas ludzie, którzy dziś rządzą krajem nad Wisłą?

Czekam na opinie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kszan (559 punktów)
Tuż po wygranych wyborach prezydenckich przez Lecha Kaczyńskiego widziałem w telewizji wypowiedź Lecha Wałęsy, który powiedział, że to w sumie dobrze że bracia Kaczyńscy wygrali wybory. Jego zdaniem są oni kompletnie niezdolni do rządzenia i w krótkim czasie się skompromitują i skłócą ze wszystkimi. Naród ich już nigdy nie potraktuje poważnie, a takki epizod Polska musi przeżyć, żeby już nigdy nie wierzono w obietnice bez pokrycia i filozofię niszczenia, teczek i rozliczeń zamiast pracy i budowania.
Myślę, że tak właśnie się dzieje i pozostaje spokojnie poczekać do wyborów 2009. Jak na razie koalicja rządząca strzela sobie gola za golem, a wolnych chwilach pobija się własną bronią.
Pandorra (1289 punktów)
>Myślę, że tak właśnie się dzieje i pozostaje spokojnie poczekać do wyborów 2009. Jak na razie koalicja rządząca strzela sobie gola za golem, a wolnych chwilach pobija się własną bronią.

Strzela sobie gola za golem, ale niewiele z tego wynika - poparcie przez rok z okładem spadło nieznacznie, a żelazny elektorat trzyma się mocno. Tymczasem postępuje po pierwsze psucie państwa (co da się jeszcze odkręcić) a po drugie psucie obyczajów, z czym z czasem może być problem, bo ludzie obojętnieją na skandale i w efekcie zaczynają akceptować coraz niższe normy obyczajowe. A zmiana obyczajów na trudniejsze zawsze idzie powoli.
kszan (559 punktów)
To prawda. Trzeba jednak pamiętać, ze obecna koalicja wygrała wybory również dlatego, że duża częsć społeczeństwa nie poszła do urn. Wielu moich zjaomych już żałuje tego błędu i to jest kolejna lekcja, ze bierność nic nie da. Druga - duża grupa wyborców to tacy, którzy głosowali na PiS, ale byli święcie przekonani, że stworzy koalicję z PO, po prostu mieli mniej liberalne poglądy. Wydaje mi się, że ci się bardzo zawiedli. Czekam spokojnie.
Thorvoy (6588 punktów)
Ja głosowałem, ale na następne wybory trzeba już będzie zapraszać niezdecydowanych kolegów. Oczywiście tych, o których wiemy, że zagłosują właściwie.
kszan (559 punktów)
Nieważne czy wybiorą PiS czy PO czy LiD czy Samooobronę. Najważniejsze żeby sami zdecydowali o przyszłości Polski na kolejne 4 lata. Strasznie dużo słucham ostatnio narzekań na rząd, sejm i ogólnie sytuację polityczną od ludzi którzy na znak (nie wiem tylko jakiego) protestu nie poszli na wybory. A teraz płacz i zgrzytanie zębów.
sceptymucha

>2. Prawo nie działa wstecz, chociaż różnie bywa w przypadku poważnych zbrodni, jednak obniżanie emerytur dawnym funkcjonariuszom esbecji, którzy- jak by nie patrzeć- zgodnie z prawem, a więc uczciwie (abstrahuję od kwestii moralnych) na nie zarabiali, jest nie w porządku.

Napisanie czegos takiego sprawia, ze zaczynam lubic braci Kaczynskich i staje w opozycji do Twoich twierdzen.
Pozdrawiam
Thorvoy (6588 punktów)
Nie wnikam w to, co jednostki wykonawcze esbecji robiły ponad prawem. Sam fakt bycia funkcjonariuszem niczego jeszcze nie oznacza. Jeśli funkcjonariuszowi udowodni się łamanie prawa, czy nadużycia, można jeszcze się zastanowić nad obciachaniem takiemu emerytury. Karanie za samą przynależność do służb bezpieczeństwa uważam za niesprawiedliwe.
sceptymucha
>Nie wnikam w to, co jednostki wykonawcze esbecji robiły ponad prawem. Sam fakt bycia funkcjonariuszem niczego jeszcze nie oznacza. Jeśli funkcjonariuszowi udowodni się łamanie prawa, czy nadużycia, można jeszcze się zastanowić nad obciachaniem takiemu emerytury. Karanie za samą przynależność do służb bezpieczeństwa uważam za niesprawiedliwe.
Jasne. Ale po dzialalnosci SB dokumenty pozostaly, jak tez i zeznania swiadkow. A jeszcze od konca 2 wojny swiatowej obowiazuje zasada, by karac nie tylko 'szeregowego' wykonawce rozkazow, ale i jego przelozonych, ktorzy o tym wiedza i zezwalaja na lamanie prawa pod szyldem SB. Podejrzewam, ze koniec koncow do 5% osob pracujacych w SB (jako funkcjonariusze, nie sprzataczki) mogloby utrzymac swoje emerytury, i to takie osoby, ktore byly tam krotko (bo sie nie nadawaly).
Jak mi piszesz, by dac im spokoj, to normalnie zaczynam doceniac, ze Kaczynscy rzadza. Jest dla mnie ewidentnie nie w porzadku, ze probujesz to schowac pod dywan.
Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

   Krytyka dokonań i zaniechań obecnej władzy to temat wdzięczny i szeroko eksploatowany przez niektóre media. Tyle tylko, że nic, albo niewiele z tego wynika, jak to słusznie zauważyła Pandorra. Oczywistą, jak mi się wydaje, przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak sensownej alternatywy dla obecnego rządu. Manifestacje czy nalot na Wiejską tego stanu rzeczy nie zmienią. Jest to stan niezwykle szkodliwy, gdyż powoduje rosnące zobojętnienie obywateli wobec polityki. Sprzyja temu dodatkowo obecna koniunktura gospodarcza utwierdzająca wielu w błędnym przekonaniu, że wyżywią się sami, o ile tylko rząd nie będzie im w tym zanadto przeszkadzał. Jednak lata tłuste nie będą trwały wiecznie. A kiedy nastaną chude, obojętność może łatwo zmienić się w milczącą aprobatę dla rządów autorytarnych, które za nic mieć będą opinie wiecznie niezadowolonych jajogłowych wykształciuchów, pierwszych w narzekaniu, a ostatnich we wskazywaniu przekonywujących alternatyw.

   Jaki stąd wniosek? Bardzo skromny. Należy więcej uwagi poświęcić krytyce nieudolnej i nieruchawej opozycji. Nie ma ona wielkiego wpływu na styl rządów obecnych, ale nie będzie mogła z siebie zrzucić odpowiedzialności za styl rządów przyszłych.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Niesłychanie interesująca uwaga, zbyt słabo podkreślona: trzeba zwrócić więcej krytycznej uwagi na opozycję, jako na jedyne dostępne narzędzie mogące posłużyć do moderacji (!) głupoty. Zgadzam się bez zastrzeżeń: Kaczory są jak grypa, należy przechorować. Tak czy owak, czternaście dni leczona, dwa tygodnie nieleczona. Ale rola opozycji warta wzmożonej uwagi.
Thorvoy (6588 punktów)
>Oczywistą, jak mi się wydaje, przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak sensownej alternatywy dla obecnego rządu.

Oj, była alternatywa, była. PRZED WYBORAMI.

Nie mówię, że najlepsza, ale...

>   Jaki stąd wniosek? Bardzo skromny. Należy więcej uwagi poświęcić krytyce nieudolnej i nieruchawej opozycji. Nie ma ona wielkiego wpływu na styl rządów obecnych.

Ano właśnie.

>[...] ale nie będzie mogła z siebie zrzucić odpowiedzialności za styl rządówprzyszłych.

Wtedy opozycja i tak nie będzie chyba mogła zrobić nic więcej ponad namawianie przeciwników obecnego rządu na udział w wyborach. Nawiasem mówiąc, chyba dostaliśmy już nauczkę, że bierność oznacza przegraną.

Pozdrawiam.
placownik (17853 punktów)

>Oj, była alternatywa, była. PRZED WYBORAMI.
   No to pogdybajmy. Gdyby PO wygrała wybory w stosunku podobnym do tego w jakim wygrało je PiS, nie miałaby żadnych szans na utworzenie rządu mniejszościowego. Nawet Prezydent Tusk nie mógłby jej w tym pomóc. Z kolei PiS-owi zabrakłoby głosów do utworzenia rządu większościowego z SA i LPR. Skończyłoby się powtórnymi wyborami, w których PO byłoby niezwykle trudno powtórzyć sukces. Wydaje się, że skończyłoby się tym co mamy teraz, a jedyną różnicą byłby Prezydent Tusk.

   Kaczyński musi sobie doskonale zdawać sprawę z tego, że w przyszłych wyborach nawet jeśli PiS powtórzy swój wynik, to nie uda się to ani LPR, ani SA. Czeka więc na dogodny moment, aby przeprowadzić zmianę w ordynacji wyborczej dającą większość mandatów wygrywającemu ugrupowaniu, bo tylko wtedy PiS miałby jakąś szansę. Szansa ta maleje w sytuacji, kiedy opozycja jest w stanie przedstawić sensowny, alternatywny program. Jeśli tego nie robi, zwiększa tym samym szanse PiS-u. Stąd moja teza, że dzisiejsza opozycja ponosić będzie odpowiedzialność za styl przyszłego rządu.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Kornowski (835 punktów)
PIS nie miałby żadnych oporów paktować z PO, ale przy każdej nadarzającej się okazji próbowałby wbić nóż w plecki koalicjanta (w końcu niszczenie świetnie im idzie), co zaowocowałoby rozłamem i koalicją PO i SD (czy jak się teraz lewica nazywa). Politycy też by kradli i robili przekręty, ale rząd nie zajmowałby się wyłączeni rekonstruowaniem samego siebie.

Tymczasem czas leci, a Polacy stylem życia coraz bardziej przybliżają się do Chińczyków zamiast do reszty Europejczyków. Ale spokojnie, wyjedzie kolejny milion z pokolenia 1000PLN i tym sposobem średnie zarobki wzrosną
Konowal (6291 punktów)
moja opinia jest taka że internauta ma krótką pamięć

dla przypomnienia piosenka Kazika (te milion miejsc pracy obiecywał Tusk

Głosuj na mnie wtedy dostaniesz
Prawie za darmo każde śniadanie
Człowiek na odpowiednim miejscu
Powiedzie Ciebie ku szczęściu
Tak dalej być nie musi
Zamknąć granice przed braćmi z Rusi
A niech bogacze oddadzą pałace
Milion nowych miejsc pracy

Czy wierzysz w słowa te?
Ja nie wierzę w nie
Czyż one prawdziwe są?
Nie wierzę im kurwom jak psom ....


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
FailSafe (308 punktów)
ja powiem krótko: mamy wreszcie taki rząd jakie społeczeństwo. Do tej pory nie brakowało wśród polityków złodziei i kłamców, ale tamci byli inteligentni i coś sobą - paradoksalnie - prezentowali. Obecny majestat zaś to wyciąg z tego co czyni nas takim niezwykłym narodem



Wojownik Szarej Strony Mocy...

W tej wojnie nie ma zwycięzców...
Ale można mniej przegrać...
Thorvoy (6588 punktów)
U nas polityk chyba z definicji musi być złodziejem.

Z dwojga złego, też wolę, by rządzili nami inteligentni złodzieje, bo może poprawią budżet państwa, na którym będą żerować, dzięki czemu przeciętny obywatel tak czy inaczej zyska. Złodziej głupi rozkradnie wszystko, pogłębi dług narodowy, a obywatele będą rozglądali się za lepiankami, jako że mało kogo będzie stać na murowane domy.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365