 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-02-2007 19:10 | $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | Filozofia w szkole | Czy nie uważacie, że filozofia byłaby potrzebna w szkole??? Mogłaby rzucić nowe światło na istnienie, a młodzież mogłaby się rozwijać w tejże dziedzinie. Filozofia jest właściwie w naszych czasach tworzona z zamiłowania, ale ja nigdy nie przypuszczałabym, że mogę lubić matematykę gdybym nie poszła do szkoły, albo by jej nie wykładali. Czy wię warto nakłaniać młodych ludzi do spojrzenia na świat z innej perspektywy??? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Yaoming (7480 punktów) | >Czy nie uważacie, że filozofia byłaby potrzebna w >szkole??? Mogłaby rzucić nowe światło na istnienie, a >młodzież mogłaby się rozwijać w tejże dziedzinie. Filozofia >jest właściwie w naszych czasach tworzona z zamiłowania, ale >ja nigdy nie przypuszczałabym, że mogę lubić matematykę >gdybym nie poszła do szkoły, albo by jej nie wykładali. Czy >wię warto nakłaniać młodych ludzi do spojrzenia na świat z >innej perspektywy??? Ja jestem jak najbardziej za wprowadzeniem filozofii do szkół. Z tego co wiem to obowiązkową filozofie wprowadziły tylko licea z klasami o profilu humanistycznym, pozostałym nie humanistycznie ukierukowanym uczniom pozostaje nieobowiązkowa etyka (która jest częściowo powiązana z filozofią). "Mogłaby rzucić nowe światło na istnienie, a młodzież mogłaby się rozwijać w tejże dziedzinie."- Prawda! Filozofia mogłaby zmienić i ukształotować poglądy młodego człowieka na otaczającą rzeczywistość. Pozwoliłaby spojrzeć na życie z dystensem i nauczyłaby na pewno ciekawej historii filozofii. Moim zdanim należałoby wprowadzić filozofie za jedną godzinę religii raz w tygodniu(przynajmniej za jedną godz., jak wiemy religii ze szkół nie da się całkowicie wyplewić) Problemem może być również dobranie odpowiedniego materiału do wieku ucznia.Treść jaką miałby przekazywać nauczyciel winna być ciekawa i zachęcająca do aktywnego uczestniczenia ucznia w lekcji.
|
|
| Celecrin (11895 punktów) | Cześć Z całym szacunkiem, ale w momencie, kiedy mój, prawie 14-letni syn, z wartościowej nauki ma tylko jedną godzinę chemii tygodniowo (a dwie godziny religii, na którą nie uczęszcza zresztą), jestem przeciw takim pomysłom.
IMO filozofia na pewno nie nauczy dzieciaków myśleć racjonalnie, a tego głównie Polacy potrzebują. Nie wiem czy przemiot "filozofia", czegokolwiek kogoś nauczy, poza treningiem pamięci. Powiem szczerze: uważam, że taki przedmiot będzie nudnym wkuwaniem na pamięć radosnej twórczości filozofów, a dorobek mają duży i nic więcej.
|
|
 | | human (34 punktów) | >Cześć >Z całym szacunkiem, ale w momencie, kiedy mój, prawie 14-letni syn, z wartościowej nauki ma tylko jedną godzinę chemii tygodniowo (a dwie godziny religii, na którą nie uczęszcza zresztą), jestem przeciw takim pomysłom. >IMO filozofia na pewno nie nauczy dzieciaków myśleć racjonalnie, a tego głównie Polacy potrzebują. Nie wiem czy przemiot "filozofia", czegokolwiek kogoś nauczy, poza treningiem pamięci. Powiem szczerze: uważam, że taki przedmiot będzie nudnym wkuwaniem na pamięć radosnej twórczości filozofów, a dorobek mają duży i nic więcej.
Po części się zgadzam. Problem leży w tym jak wygląda system edukacji w naszym kraju. Podczas swojej przygody ze szkołą spotkałem właściwie jedynie dwóch nauczycieli, którzy swój przedmiot potrafili wykładać tak by zaciekawić nim ucznia. Bez tej ciekawości do danej dziedziny nauki, jaka powinna być rozbudzana w uczniach, nie ma mowy o skuteczności nauczania. Filozofia podobnie jak inne przedmioty jest pasjonująca o ile przekazuje się ją w odpowiedni sposób- tak by zmuszać do stawiania sobie pytań i odpowiadania na nie. Mówi się o konieczności wprowadzenia tego przedmiotu po to by uczyć młodych ludzi myślenia, wydaje mi się jednak, iż w przeciętnej polskiej szkole filozofia polegałaby na uczeniu się na pamięć biografii oraz ogólnych założeń danego kierunku bez zrozumienia. Skuteczniejsze moim zdaniem byłoby zwiększenie ilości godzin przeznaczonych na przedmioty ścisłe i wplatanie w ich program elementów filozofii, co skutkować by mogło nawet zwiększeniem się ilości osób wybierających kierunki studiów związane z naukami ścisłymi. Część ludzi odrzuca po prostu bezrefleksyjne przyjmowanie 'suchych faktów'(a jedynie tak przy obecnej ilości godzin w większości wypadków przedstawia się obraz przedmiotów ścislych) i nawet jeśli mają pewne zdolności do nauki matematyki czy fizyki odrzucają je(a właściwie- nie rozwijają) na rzecz ciekawszych ich zdaniem przedmiotów humanistycznych- znam wielu takich ludzi.
pozdrawiam
|
|
|  | | Nemrod (79 punktów) | Witam Popieram pomysł wprowadzenia filozofii do programu szkół, (zamiast religii  )ale zrobić to w realiach polskiej szkoły!? Nie wiem jak wyglądają dzisiejsze programy szkolne (miałam to szczęście zdać maturę przed reformą edukacji), w moim przypadku pewne elementy filozofii pojawiały się w ramach lekcji języka polskiego. I ich uczenie polegało na zakuwaniu co napisał pan Pascal, pan Locke, pan Nietzche, etc. Całkowity bezsens. A jest bardzo prosta metoda by zachęcić, przynajmniej część uczniów, do tej dziedziny: kilka dobrych przykładów! Trzeba przestać uczyć o filozofach, a zacząć ich czytać! Montaigne, Pascal, Rousseau, Playfair, Leyll, Bertrand Russel, nawet Nietzsche "czytają się" całkiem nieźle. Można by po prostu dorzucić kilka tego typu pozycji do kanonu lektur. Chociaż może rzeczywiście lepiej by było gdyby filozofii uczyli nauczyciele-przyrodnicy? Moje osobiste zainteresowanie filozofią wyrosło na gruncie zainteresowań fizyką wszechświata i biologią ewolucyjną. Tak jak z fizyką i chemią - ogółem przedmiotów przyrodniczych - tak i z filozofią, nie da się jej uczyć metodą prikazu zapamiętania "suchych faktów". Pozdrawiam P.S. do kanonu lektur licealnych monsieur Giertych dorzucił "Pamięć i tożsamość" JPII
|
|
| |  | | Yaoming (7480 punktów) | > A jest bardzo prosta metoda by zachęcić, przynajmniej część uczniów, do tej dziedziny: kilka dobrych przykładów! Trzeba przestać uczyć o filozofach, a zacząć ich czytać! Montaigne, Pascal, Rousseau, Playfair, Leyll, Bertrand Russel, nawet Nietzsche "czytają się" całkiem nieźle. Można by po prostu dorzucić kilka tego typu pozycji do kanonu lektur.Prawdą jest, że czyta się przyjemnie ich ksiązki, zdecydowanie gorzej jest ze zrozumieniem tych jakże wielkich filozofów. Jako przykład mogę podać książkę "Tak mówi Zaratrusta" Nietzshego, jest to ksiązka którą czyta się naprawde przyjamnie, jednak interpretacja i zrozumienie treści jaką chciał nam przekazać Nietzshe może sprawić problem dla przeciętnego licealisty lub gimnazjalisty. Pozdrawiam.
|
|
| apsik (9 punktów) | Hm, rzeczywiście w szkole zdecydowanie przydałaby się filozofia. Jednakże obstawiam, że gdyby została wprowadzona, nie byłaby ona obowiązkowa, a co za tym idzie praktyczne nikt by nie chodził. Mało młodych ludzi w liceach (bo zakładam, że chodzi Ci o szkoły średnie) interesuje się filozofią. Dla wielu jest to zwyczajnie nudne. Aczkolwiek ja jestem jak najbardziej za tym! Ja wybieram się na filozofię i uważam, że gdybym w szkole miała zajęcia z tegoż właśnie kierunku zdecydowanie łatwiej byłoby mi na studiach. Poznałabym ogólne założenia i podstawowe wiadomości. A w tym wypadku pozostaje mi się kształcić samej poprzez czytanie książek i artykułów w Internecie.
|
|
 | | Zyga (1539 punktów) | >Mało młodych ludzi w liceach (bo zakładam, że chodzi Ci o szkoły średnie) interesuje się filozofią. Dla wielu jest to zwyczajnie nudne. Aczkolwiek ja jestem jak najbardziej za tym!
Problem nie leży w tym, że jest to nudne ale w tym ze było by to w taki sposób przedstawione.
|
|
| Patty Matheson (2087 punktów) | > Czy nie uważacie, że filozofia byłaby potrzebna w> szkole??? Mogłaby rzucić nowe światło na istnienie, a> młodzież mogłaby się rozwijać w tejże dziedzinie. Filozofia> jest właściwie w naszych czasach tworzona z zamiłowania, ale> ja nigdy nie przypuszczałabym, że mogę lubić matematykę> gdybym nie poszła do szkoły, albo by jej nie wykładali. Czy> wię warto nakłaniać młodych ludzi do spojrzenia na świat z> innej perspektywy???Prawda jest taka, że z powodu swojej aury Szkoła polska nie nakłoni żadnego ucznia do niczego. Chciałabym, żeby było inaczej, ale widzę jak jest. Są wyjątki, ale jeśli statystyczny uczeń wykształci w sobie blokadę [a na widok słowa "filozofia" najprawdopodobniej to zrobi], to nic mu nie pomoże. Chyba że fascynujący i porywający nauczyciel tejże filozofii. Słyszałam,że tacy istnieją  Dzieci mają obecnie tak nawalony plan lekcji, że aż mi ich żal, tym bardziej że przedmioty są nauczane w fatalny sposób. Znów są wyjątki, ale kto chciałby wyjątkować tysiące szkół w Polsce? Szkoła się źle kojarzy i to co z nią związane. Wiem z autopsji. Ale jeśli muszę zająć jakieś stanowisko, to myślę, że filozofia byłaby wyśmienitym sybstytutem katechezy  Albo Logika. Najlepiej robi siekę z mózgu 
"Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie"
|
|
| Thorvoy (6588 punktów) | Jestem przeciwny zarówno filozofii, jak i religii, a nawet etyce.  To, że mam zamiar przyłączyć się do akcji, promującej etykę w szkołach, bierze się wyłącznie stąd, że jest ona alternatywą dla religii, która jest obecnie złośliwym nowotworem szkolnictwa. Swą filozofię i poglądy kreowałem prowadząc polemiki z ludźmi, obserwując szeroko otwartymi oczami i dużo czytając- bez przymusu. Drugim Sokratesem może nie jestem, ale i więcej też mi dziś nie trzeba.
|
|
 | | Heksenschus (328 punktów) | > Jestem przeciwny zarówno filozofii, jak i religii, a nawet etyce.  Ja też. Tym bardziej, że etykę będą wykładać księża (ja miałam taką alternatywę: religia prowadzona przez księdza X, albo etyka prowadzona przez... ksiedza X), a filozofię - absolwenci KUL.
|
|
| Olmlyr (79 punktów) | Czy >wię warto nakłaniać młodych ludzi do spojrzenia na świat z >innej perspektywy???
Warto. Jednak należy zaznaczać na tych lekcjach, że wszystkie filozoficzne "spojrzenia na świat z innej perspektywy" są poglądami innych ludzi, a nie prawdą i tylko prawdą. Nie powinno się na nich "ryć" poglądów głównych filozofów, bo uczeń nie koniecznie musi się zgadzać z poglądami np. Platona na temat idei. Lekcje te powinny uśwaidomić młodych o tym, że jest tyle dróg, ilu ludzi na świecie.
--------------------------------------------------------------------
Polska jest państwem wolnowyznaniowym i uczeń powinien mieć wybór między uczęszczaniem na zajęcia z etyki/filozofii a religii.
|
|
 | | Tofik (5585 punktów) | >Polska jest państwem wolnowyznaniowym i uczeń powinien mieć wybór między uczęszczaniem na zajęcia z etyki/filozofii a religii.
Tu nasuwa mi się pytanie: Czy ja mam prawo sama decydować o tym, czy chce, czy nie chce chodzić na religię, iść do bierzmowanie itp? Podobno na to trzeba mieć zgadę rodziców, ale kiedy tej zgody nie otrzymamy od nich, czy oni mają prawo nakazywać nam chodzić na religie? I jeśli tak to gdzie jest nasze prawo wyznania, w końcu nieletni też mają do tego prawo.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | >I jeśli tak to gdzie jest nasze prawo wyznania [...]
Oto i odpowiedź:
Nie.
Ma.
Go.
|
|
| Mesetchina (119 punktów) | >Czy nie uważacie, że filozofia byłaby potrzebna w >szkole??? Mogłaby rzucić nowe światło na istnienie, a >młodzież mogłaby się rozwijać w tejże dziedzinie. Filozofia >jest właściwie w naszych czasach tworzona z zamiłowania, ale >ja nigdy nie przypuszczałabym, że mogę lubić matematykę >gdybym nie poszła do szkoły, albo by jej nie wykładali. Czy >wię warto nakłaniać młodych ludzi do spojrzenia na świat z >innej perspektywy???
Z prawdziwą filozofią zetknęłam się dopiero na studiach filozoficznych. Uważam, że żadna inna dziedzina nie uczy myślenia tak jak filozofia. Ale do tego, by była prawdziwie rozwijająca potrzebne są porządne podstawy - znajomość historii filozofii, logiki, metodologii. Nauczanie filozofii w szkołach na zasadzie wtłaczania dzieciakom co który filozof sądził jest może lepsze niż np. lekcje przedsiębiorczości, ale i tak nie spełni swojego zadania. Ponownie rozbijamy się o problem jakości nauczania i programu szkolnego.
Pojawia się ogólniejszy problem - czy w edukacji stawiać na klasyczne czy "nowoczesne "kształcenie (tj. uczenie pisania CV, jak założyć swoją firmę, grupowe wykonywanie posterów promujących dany region czy lapidarnie przybliżających sylwetkę Einsteina). Ja mimo wszystko jestem za kształceniem klasycznym. Szereg umiejętności niezbędnych w codziennym życiu nabywa się poprzez samo życie w społeczeństwie, przeróżne poręczne informacje dostępne są w internecie. Na własnym przykładzie wiem, że edukacja narodowa w obecnej postaci nie jest w stanie nauczyć myślenia, a co dopiero mówić o wykształceniu elit, ethosu inteligenta albo elementarnych wartościach .
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|