Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wszechświat

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
14-02-2017 20:22jonek (7 punktów)Wszechświat
Ocena 1 na 1
Witam mam takie pytanie chodzi o wasz artykuł zasada nihilotropiczna w której John D Barrow i Frank.J.Tipler podają że prawdopodobieństwo powstania Wszechświata ze stałymi fizycznymi które obserwujemy było jak 1 : 10^230 (dwieście trzydzieści zer po przecinku).Zaś w innym artykule wyczytałem że chodzi o przypadkowe powstanie stałych fizycznych że jest1 : 10^230 (dwieście trzydzieści zer po przecinku) jak to w końcu jest może coś zle zrozumiałem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)

Prawdopodobieństwo powstania Wszechświata bardzo łatwo jest obliczyć. We wszystkich obserwowalnych przypadkach Wszechświat powstał. I to dokładnie z takimi stałymi, jak obserwujemy. A więc prawdopodobieństwo wynosi 1. Jeśli komuś wyszła inna liczba, to znaczy, że obliczył błędnie.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
14-02-2017 23:18 
 Ocena 1 na 1
jonek (7 punktów)

Chodzi mi też piszą że bardzo małe jest prawdopodobieństwo że 20 stałych fizycznych powstały przez przypadek czy to prawda.
14-02-2017 23:37 
 Ocena 2 na 2
Jan Bednarski (1879 punktów)
>Chodzi mi też piszą że bardzo małe jest prawdopodobieństwo że 20 stałych fizycznych powstały przez przypadek czy to prawda.

Zawsze kiedy liczysz prawdopodobieństwo musisz przyjąć pewien model probabilistyczny, a parametry tego modelu zostają wyestymowane na podstawie dotychczasowych danych empirycznych. Dlatego właśnie zdaje mi się, że takie gołe wartości niewiele mówią. Poza tym zaskoczenie danym ciągiem zdarzeń po fakcie nie jest tym samym co przeprowadzenie obliczenia a następnie wykonanie obserwacji. Na przykład prawdopodobieństwo, że będziesz miał trzech synów z trójki dzieci wynosi około* 1/8, ale skoro już wiesz, że dwójka pierwszych dzieci to chłopcy to prawdopodobieństwo warunkowe z tą wiedzą jest już już inne i wynosi aż 1/2 zamiast początkowej niskiej wartości 1/8.

"Nastepnym argumentem jest argument celowosci. Jest on dobrze znany: wszystko na swiecie jest urzadzone tak, zebysmy mogli zyc na nim; gdyby swiat byl choc troche odmienny, nie potrafilibysmy tego czynic. Tak brzmi ten argument. Przybiera on czasem osobliwe formy; utrzymuje sie na przyklad, ze kroliki maja biale ogony, aby latwiej bylo do nich strzelac. Nie wiem co o tym mysla kroliki. Argument celowosci latwo jest sparodiowac. Wszyscy znamy uwage Woltera, ze najwidoczniej nos zostal uksztaltowany tak, aby pasowal do okularow. "(Bertrand Russell)

*oczywiście przy założeniu, że przyjmujemy model dwumianowy z prawdopodobieństwem sukcesu 1/2, a ten model wydaje się odpowiedni
.
15-02-2017 01:14 
 Ocena 2 na 2
wsx666 (1067 punktów)
>>Chodzi mi też piszą że bardzo małe jest prawdopodobieństwo że 20 stałych fizycznych powstały przez przypadek...

Obecnie jednym z proponowanych rozwiązań tego problemu jest 'multiversum'. Twór proponowany przez naukowców jako zawierający nieskończoną ilość powstajacych wszechświatów w całkowicie chaotyczny sposób i z absolutnie losową zawartoscią. Jak łatwo się domyślić żyjemy akurat w takim, gdzie życie zupełnie losowo mogło zaistnieć. Moim zdaniem w zasadzie trudno tu obliczać jakiekolwiek prawdopodobieństwo jeżeli mówimy o nieskończonym ciągu wszechświatów z całkowicie losowymi parametrami. Pozdrawiam.


Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
15-02-2017 01:28 
 Ocena 1 na 1
Jan Bednarski (1879 punktów)

>Obecnie jednym z proponowanych rozwiązań tego problemu jest 'multiversum'. Twór proponowany przez naukowców jako zawierający nieskończoną ilość powstajacych wszechświatów w całkowicie chaotyczny sposób i z absolutnie losową zawartoscią.

Mówisz o wieloświatowej interpretacji mechaniki kwantowej czy o teorii strun ?

to jest tzw. "fizyka bajkowa"

.
Max Golonko (1811 punktów)
Nie.

To są kompletnie niezależne wszechświaty, różne od naszego.

Słynna "Zasada Antropiczna"

mówi, że my pojawiliśmy sie w tym akurat wszechswiecie bo tutaj względnie łatwo powstaje RNA, reszta jest banalną konsekwencją RNA (nie mylić z DNA).

TAK CZY OWAK człowiek pochodzi od małp. Nie ma żadnej duszy ani Jahwe - to oczywiste.
15-02-2017 07:37 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>TAK CZY OWAK człowiek pochodzi od małp. Nie ma żadnej duszy ani Jahwe - to oczywiste.
Palenie papierosów źle wpływa na zdrowie.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
16-02-2017 16:43 
 Ocena 2 na 2
Jan Bednarski (1879 punktów)

>Nie ma żadnej duszy ani Jahwe - to oczywiste.

Jeśli twierdzisz, że jest coś w co wierzą chrześcijanie a czego istnienia ty nie uznajesz to po prostu sam sobie przeczysz, bo o tej samej rzeczy twierdzisz jednocześnie, że istnieje i że jednocześnie nie istnieje. W ogólności nie da się być spójnym logicznie zwolennikiem tezy negatywnej w jakimkolwiek sporze ontologicznym, bo każde takie stanowisko sprowadza się z definicji do sprzeczności poprzez pokazanie, że osoba która je zajmuje wprowadza zdanie, że istnieje coś o czym twierdzi, że nie istnieje. Zatem wyprowadza również zdanie sprzeczne z tym pierwszym, że ta rzecz nie istnieje. Ciekaw jestem w jaki sposób odpowiadasz na ten argument.

.
19-02-2017 14:43 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
Co sądzisz o tej wymianie zdań pomiędzy ateistą a panteistą?
Skoro jesteś panteistą, to przez "bóg" rozumiesz wszechświat. Poprzez zdewaluowanie słowa "bóg" uczyniłeś wszystkich ludzi teistami. Wszechświat istnieje, więc wszyscy wierzymy w boga. Gratuluję.
Ja bym nie powiedział, że to jest dewaluacja. Piękno zachodu słońca nie jest czymś niższym niż abstrakcyjne piękno boga. Raczej odwrotnie. Zlepek superlatywów jest czymś niższym nawet gdy się uwzględni trudy życia.
"Bóg" zazwyczaj rozumie się jako osobowy, inteligentny byt, który ma być doskonały, nieskończony i miał stworzyć świat.
Wszechświat to materialna, ograniczona, nieosobowa materia.
Jeżeli to nie jest dewaluacja, to ja jestem małą, chińską dziewczynką.

Moja droga Gdyby ktoś powiedział, że cechą boga jest bycie czerwonym w najwyższym stopniu, to to jest tylko słowo, które nic nie znaczy. Czysta abstrakcja. Nikt nie miał, nie ma i nie będzie miał takiego wrażenia.
A abstrakcyjne słowo ma się nijak się do czerwieni róży. Bóg to zbiór pojęć, czysto formalna konstrukcja. Świat natomiast to też jakości. Nie można powiedzieć, że jakości, których doświadczamy to degeneracja jakiejś formalnej konstrukcji, bo nikt tej konstrukcji jakościowo nie doświadczał. To błąd kategorialny -->> porównywanie abstrakcyjnych form z jakościami.
Teoria analogii bytu próbuje ratować sytuację stwierdzając, że bóg jest bardzo inny, ale nie całkowicie. Zatem jego czerwień jest doskonała, ale nie całkowicie inna niż ta, której doznajemy.
Niestety o wyższości boga nad światem decyduje to co w nim ponad - naturalne, zatem błąd kategorialny pozostaje w mocy.
Mój drogi. Cóż za absurdalną konwersację mi serwujesz...
Mam wrażenie, że w ogóle nie rozumiesz ani tego co pisze on, ani ja. Może podsumowanie w punktach to wyjaśni:
1. Gość stwierdza, że bóg=wszechświat.
2. Ja stwierdzam, że to dewaluacja terminu "bóg", który ma znaczyć coś więcej niż termin "wszechświat".
3. Ty się ze mną nie zgadzasz, i po pół-długim, zupełnie niepotrzebnym wywodzie, podsumowujesz swój sprzeciw słowami "Niestety o wyższości boga nad światem decyduje to co w nim ponad - naturalne, zatem błąd kategorialny pozostaje w mocy.",
czyli że... "bóg" znaczy coś więcej, niż wszechświat.
o_O
Takie coś byłoby niedorzeczne u ..., a co dopiero u kogoś, kto operuje pojęciami "błąd kategorialny".

Moja droga nowa przyjaciółko z dalekiego Wschodu
Umyka ci pewien subtelny niuans.
Oczywiście, że bóg znaczy coś więcej niż wszechświat. Napisałem przecież, że to zbiór abstrakcyjnych superlatywów.
Coś co jest zbiorem abstrakcyjnych pojęć posiada oczywiście znaczenie.
Można sobie wziąć zbiór kilku przymiotników i zrobić z niego abstrakcyjny konstrukt w ten sposób, ze się każdy przymiotnik przedstawi jak naj-coś tam.
W ten sposób obaj rozumiemy o czym obaj piszemy, prawda?
Jest to jednak zabieg czysto formalny i niewystarczający do tego aby powiedzieć, że świat jest zdewaluowany w stosunku do boga.
Niewystarczający dlatego, że tworzenie z przymiotników superlatywów, to odrywanie ich od faktów, od jakości.
Gdy tworzysz sztuczny abstrakcyjny konstrukt oderwany od faktów, to błędem kategorialnym jest powiedzenie, że ów konstrukt to coś więcej niż świat.
Dlatego dewaluacja, o której piszesz ma charakter czysto formalny. Błędem kategorialnym jest wnioskowanie o dewaluacji jedynie na podstawie formalnej dewaluacji.
To co czujemy, gdy pijemy mleko nie jest zdewaluowaną jakością doskonałego smaku. Z jednej strony masz jakość, z drugiej pustą formę.
Drogi przyjacielu, któremu płeć rozmówcy jest obojętna
"Oczywiście, że bóg znaczy coś więcej niż wszechświat"
No więc skoro bóg znaczy coś więcej, niż wszechświat, to znaczy że nazwanie wszechświata bogiem jest niewystarczające.
Poza tym pomijając cały wywód n/t abstrakcyjnych przymiotników, wymieniłem też inne przymiotniki boga, takie jak osobowy, inteligentny, samoświadomy i będący stwórcą świata. Są one nieabstrakcyjne, prawda? Prawda.
Więc zrównanie terminu "bóg", który te konkretne przymioty ma posiadać, z terminem "wszechświat", który tych przymiotów nie posiada, jest odmówieniem "bogu" kluczowych cech, a więc może być zasadnie nazwane DEWALUACJĄ pierwotnego znaczenia słowa.
M.in. z powyższego powodu uważam ten wątek za niedorzeczny i jałowy wątek, dlatego raczej nie będę go kontynuował.

Tak, to prawda, wymieniłeś też inne cechy boga takie jak, osobowy, inteligentny, samoświadomy, stwórca. I tak są one jak najbardziej abstrakcyjne. Wszystko, co w nich nieabstrakcyjne to twoje projekcje, zwykła antropomorfizacja.
Wszystko, co nie jest antropomorfizacją, to jak wywód ślepego o kolorach.
I Ty piszesz o świecie jako o zdewaluowanym bogu. Bóg to zbiór pustych form. Efektem dewaluacji zbioru pustych form jest co najwyżej zdewaluowany zbiór pustych form, a nie świat, bo świat to nie zestaw terminów. ŚWIAT TO NIE SŁOWO ANI ZBIÓR SŁÓW.
Dlatego pomiędzy smakiem mleka a czymś takim jak absolutny smak mleka nie istnieje żadna relacja typu wyższy niższy, czy lepszy gorszy. Wszystko, co w absolutnym smaku mleka jest jakością pochodzi ze świata.
Wszystko inne w absolutnym smaku mleka to pusta forma, abstrakcja, czyli -->> inna szufladka.
Zobacz co piszesz. "Zrównanie terminu bóg z terminem wszechświat." Ty się tu bawisz słówkami. Wszechświat to nie słowo. Wszechświat to nie termin. Prawdopodobnie dlatego nie możesz zrozumieć o co chodzi.
Cytat:"No więc skoro bóg znaczy coś więcej, niż wszechświat, to znaczy że nazwanie wszechświata bogiem jest niewystarczające."
Boskość jest w świecie jakości, w rozkoszy seksualnej, w wędrówce po górach. Boskości nie można zdefiniować, można jej tylko doświadczyć. Absolutyzowanie pojęć, które jedynie są jak palec wskazujący na księżyc, to zabijanie boskości. Nikt nie zetknął się z taką absolutną boskością.
Niektórzy jednak lubią bawić się słowami, co z lubością uprawiasz.
Nazwanie wszechświata bogiem jest wystarczające, bo wszystko co boskie jest z tego świata. Świat kolorów, zapachów, miłość, przyjaźń, dobro. Zbiór p

dajmonion
19-02-2017 14:43 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
C.D:
Zbiór pustych form nie jest nośnikiem boskości, bo coś takiego jak nieskończone dobro, nieskończona mądrość to są rzeczy, o których nikt nie ma zielonego pojęcia. Pojęcie można mieć tylko o tym, czego się doświadcza. Fakt, że świat nie pasuje do jakiejś wyimaginowanej siatki pojęć nie ma żadnego znaczenia.

W skrócie:

1) Ty uważasz tak: Świat nie jest bogiem, bo nie pasuje do zbioru superlatyw.

2) Ja: Oczywiście, że nie pasuje, bo świat to nie zestaw terminów. Tym bardziej nie jest zestawem pustych terminów tak jak to jest w przypadku pojęcia bóg.
Świat jest boski, mimo, że nie pasuje do zbioru superlatyw, bo wszelkie doświadczenie boskości jest z tego świata.
Boskość nie jest zamknięta w abstrakcjach. Nikt nie doświadczył takiej boskości. Boskość jest tu i teraz.


dajmonion
Jan Bednarski (1879 punktów)

>Co sądzisz o tej wymianie zdań pomiędzy ateistą a panteistą?

Na przykładzie tego tekstu ładnie widać, że panteizm jest raczej optymizmem, a więc panteista tak jak zwykły teista musi za pomocą jakiejś sofistyki wyjaśnić, że skoro świat jest taki doskonały i boski to dlaczego wydaje się być inny. Chrześcijanie mają swoją bajkę na ten temat. Natomiast panteista jest w jeszcze gorszej sytuacji, bo powinien konsekwentnie rozciągnąć emanację Boga także na wszystkie najokropniejsze i najgorsze zjawiska świata. Ktoś kiedyś trafnie napisał, że ciekawą teofanią Boga był Hitler.

.
22-02-2017 21:17 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
Świat w którym najgorszą rzeczą byłoby zranienie małego palca też byłby nieboski. Idąc tym tokiem myślenia dochodzimy do wniosku, że tylko świat doskonały byłby boski. Taka doskonałość jest jednak abstrakcją i nie mamy o niej pojęcia. Wychodzi więc na to, że panteizm nie ma się jak wybronić. Dobrze myślę?


dajmonion
15-02-2017 13:05 
 Ocena 1 na 1
wsx666 (1067 punktów)

>Mówisz o wieloświatowej interpretacji mechaniki kwantowej czy o teorii strun ?
>to jest tzw. "fizyka bajkowa"
>.
>

To nie ma nic wspólnego z żadną z tych teorii, ani wieloświaty mechaniki kwantowej, ani teorią strun. One bardziej tłumaczą zaistniałe tu w naszym wszechświecie warunki i stałe fizyczne.

Wieloświat lub meta wszechświat to 'miejsce', środowisko w którym tworzą się spontanicznie wszechświaty. Każdy z nich ze względu na moment i miejsce w jakim powstał obdarzony zostaje różnymi parametrami. Pewnego rodzaju 'poziom' energetyczny jakim zostaje w czasie powstania obdarzony nowy wszechświat jest zarazem jego 'DNA' wedle którego przebiega jego całe przyszłe życie.


Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365