 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-02-2017 02:10 | DEMONICON (4893 punktów) | O nadchodzącym kryzysie.
3 na 3 | Zafascynował mnie wykład nieżyjącego już niestety dra Rafała Wójcikowskiego www.youtube.com/watch?v=pQfzy4_k-gcWniosek z niego jest taki, że zmierzamy do kryzysu dużo gorszego, niż ten były, choć nie wiadomo czy jeszcze zakończony. Głównym napędem kryzysu będzie demografia, czyli niska dzietność, poza tym długi. Zrozumiałem, że ściąganie uchodźców jest ostatnią deską ratunku. Nowi pracownicy, podniosą liczebność ludności, naprodukują dzieciaków, wtopią się w społeczność. Tylko pojawił się problem, nie chcą pracować, izolują się, chcą zasiłków socjalnych, no chociaż dzieci narobią z miłości, albo siłą, które najprawdopodobniej będą rodziców naśladować. Smutny to obraz, wręcz tragiczny. Teraz wiadomo, po co Polsce Ukraińcy. Konflikty zasilają w obywateli sąsiednie kraje. Nie jestem prymusem z ekonomii i gospodarki, ale takie mam wnioski i chciałbym się z Wami podzielić, może jakaś dyskusja się z nich wywiąże. Pozdrawiam  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Rozwiązanie jest jedno - likwidacja ZUSu. Konsekwencje tego kroku byłyby poważne, ale i tak powinno się to zrobić. Państwo musiałoby wziąć na siebie ciężar wypłacania emerytur. Powstałby nowy podatek, niższy niż składka na ZUS - młodzi tak czy siak muszą zapłacić za błędy rządzących. Likwidacja ZUSu - to na pewno. Teraz powstaje pytanie: fundować emerytury z nowego podatku, czy nie wprowadzać podatku (a seniorów zostawić w opiekę rodzinom)? Można też wprowadzić nowy podatek, ale jeszcze niższy (resztę pokryłyby pieniądze z prywatyzacji spółek państwowych). Nie można obciążać zbytnio młodych, by nie wyjechali na Zachód. Opcja z nowym podatkiem i sprzedażą majątku państwowego wydaje się być najrozsądniejsza. Jeżeli chcemy zachować spółki w rękach państwa, to pozostaje nam zostawienie emerytów rodzinom (a jak ktoś nie ma rodziny lub rodzina nie chce się nim zająć - to trudno). Obciążanie młodych wysokim podatkiem (a będą musieli oszczędzać na własną starość, bo nie będzie ZUSu) odpada. Implikacje byłyby zbyt poważne.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Rozwiązanie jest jedno - likwidacja ZUSu. Konsekwencje tego kroku byłyby poważne, ale i tak powinno się to zrobić. Państwo musiałoby wziąć na siebie ciężar wypłacania emerytur. ZUS i tak "jest jednostką sektora finansów publicznych" (wg Wiki), byłaby to więc tylko zmiana szyldu, czyli zbędne koszty.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
|  | | ZaKotem (8733 punktów) | > >Rozwiązanie jest jedno - likwidacja ZUSu. Konsekwencje tego kroku byłyby poważne, ale i tak powinno się to zrobić. Państwo musiałoby wziąć na siebie ciężar wypłacania emerytur.> ZUS i tak "jest jednostką sektora finansów publicznych" (wg Wiki), byłaby to więc tylko zmiana szyldu, czyli zbędne koszty.Koszty byłyby mniejsze, bo do wypłacania emerytur nie potrzeba tylu urzędników, co do zbierania i kontroli składek. ZUS trochę dubluje Urząd Skarbowy. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
|  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Dla ludzi wchodzących na rynek pracy nie byłoby obowiązkowej składki na ZUS, ale byłby podatek (demografia jest nieubłagana, niestety, młodzi zawsze płacą za błędy starych) Gorzej z tymi co płacili np. 25 lat, 10 lat, 3 lata... W tym byłby problem, jak to uregulować (płaciliby proporcjonalnie mniejszy podatek w zależności ile lat łożyli na ZUS). W takim przypadku młodzi byli najbardziej obciążoną grupą, co nie byłoby dobre. Z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia, ale są lepsze i gorsze. Jest też bezduszne rozwiązanie i bezprawne - zawiesić w ogóle emerytury i niech każdy sobie radzi jak może, niech liczy na rodzinę. Ktoś musi za to zapłacić. Młodzi, albo starzy. Tak to jest, gdy postępuje się nieodpowiedzialnie. Gdy jednostka postępuje nieodpowiedzialnie to tylko ona płaci, a gdy rządzący państwem - to płaci wielu. Swoją drogą, jakby posprzedawało się wszystkie gmachy ZUSu i pozwalniało pracowników, to byłoby trochę pieniędzy na emerytury, co jest - oczywiście - kroplą w morzu potrzeb. Aż się włosy jeżą na głowie, chyba, że ktoś wierzy w eksplozję demograficzną dzięki "500+".
|
|
3 na 3 |
 | | DEMONICON (4893 punktów) | > Może nie warto ekstrapolować aktualną sytuację na długie lata bowiem zbliża się rewolucja robotyczna i być może zostanie wprowadzony uniwersalny dochód podstawowy - tech.wp.pl(*)e-maszyny-6090714802156161g/10Przyjmijmy, że tak będzie, ale to nie zmienia oddziaływania nośników kulturowych, które często gęsto mają ciągoty do wywracania rewolucji. Imigracja mogłaby przesunąć granicę bankructwa do nadejścia tej rewolucji, która by dała nowe rozdanie, ale nieprzewidziany konflikt kulturowy może wszystko zaprzepaścić. Pozdrawiam
|
|
2 na 2 | niestadny (2492 punktów) |
Ameryki nie odkrył, o nadchodzącym kryzysie wiadomo było od dawna(GUS co roku publikuje stosowne dane), jednak kolejne rządy zwlekały z koniecznymi reformami deklarując jedynie politykę prorodzinną. W końcu PiS zrobił to co konieczne, ale efekty będą widoczne dopiero za kilkanaście lat. Co wcześniej? Ano wobec rekordowo niskiego bezrobocia i przewidywanym wzroście PKB trza, by ktoś pracował na emerytury Polaków, więc odwrotu od imigrantów nie ma. I pewnie lepiej by byli to Ukraińcy czy Białorusini. repozytori(*)oralnosc.amu.edu_7_Balicki.pdfZ długiem nie jest źle: forsal.pl/(*)-panstwa-w-ue.html#dlugpubmapa choć ten bilion przemawia do wyobraźni. Na ostatnim przetargu nasze papiery wartościowe cieszyły się dużym popytem. Rynki finansowe nie kierują się lubieniem bądź nie Kaczyńskiego, lecz realiami. mkaczmarcz(*)ad-dwa-razy-wiekszy-od-podazy/
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Zrozumiałem, że ściąganie uchodźców jest ostatnią deską ratunku. Nowi pracownicy, podniosą> liczebność ludności, naprodukują dzieciaków, wtopią się w społeczność. Tylko pojawił się problem,> nie chcą pracować, izolują się, chcą zasiłków socjalnych, no chociaż dzieci narobią z miłości, albo> siłą, które najprawdopodobniej będą rodziców naśladować. Smutny to obraz, wręcz tragiczny. Teraz> wiadomo, po co Polsce Ukraińcy.Ukraińcy nie izolują się i chcą pracować, tak samo jak Polacy na zachodzie. Natomiast obniżają koszty pracy (też jak Polacy na zachodzie) i utrzymują bezrobocie na odpowiednio wysokim poziomie. "Kryzys demograficzny" to propaganda wielkiego biznesu, który stara się utrzymać "elastyczny" rynek pracy i dzięki niemu kosmiczne zarobki prezesów i przydupasów. Smutny to obraz, wręcz tragiczny. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
2 na 2 | wsx666 (1067 punktów) |
>Głównym napędem kryzysu będzie demografia, czyli niska dzietność, poza tym długi.
Moim zdaniem kryzys napędza fakt, że 90% pieniędzy na świecie zarabia 10% ludzi. Natomiast 90% populacji Ziemi zarabia 10% pieniędzy. To w takim skrócie telegraficznym bez wdawania się w szczegóły, natomiast jest to FAKT.
Teraz pomyślmy jak by wyglądał świat gdyby proporcje się odwróciły ?
Ja chyba wiem jak, natomiast rozważania pozostawiam forumowiczom jako zajęcie na bezsenną nockę.
Pozdrawiam.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|