Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skąd pochodzi amerykański "jeden procent"?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
05-03-2017 08:58Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Skąd pochodzi amerykański "jeden procent"?
Ocena 1 na 1
"Jeden procent" to termin używany jako określenie warstwy najbogatszych amerykańskich obywateli, którzy kontrolują nieproporcjonalnie dużą - w stosunku do reszty populacji - część krajowego (a zarazem - światowego) bogactwa. Termin ów bywa używany w roli dogodnego skrótu myślowego w dyskusjach na temat nierówności społecznych w Stanach Zjednoczonych Ameryki, ich przyczyn, mechanizmów ich powstawania i podtrzymywania. Krytycy amerykańskiego systemu społecznego, w tym gospodarczego, lubią wykorzystywać hasło "jeden procent" do wysuwania tez, że w amerykańskim systemie społecznym muszą zachodzić jakieś charakterystyczne procesy lub działać jakieś specyficzne czynniki, które generują nierówności społeczne, w tym majątkowe, uważane z powodów ideologicznych za niepożądane.
Warto jednak zwrócić uwagę, że istotną część amerykańskiego "jednego procenta" stanowią ludzie, którzy nie są rodowitymi Amerykanami, ale przybyli do tego kraju stosunkowo niedawno jako imigranci.
Faktem jest bowiem, że Stany Zjednoczone nie tylko drenują inne kraje z mózgów, lecz również - z majątku. Bogacze z całego świata chętnie imigrują do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu okazji inwestycyjnych i lepszego miejsca do życia. Oznacza to, że w amerykański system niekonieczne wbudowany jest jakiś mroczny mechanizm generowania i utrwalania nierówności majątkowych. Stany Zjednoczone po prostu przyciągają z innych krajów bogaczy, którzy chętnie przeprowadzają się do Ameryki a przy okazji lokują tu swój kapitał. Skutkiem tego, między innymi, wzrasta w kraju liczba bardzo bogatych mieszkańców.
Wyniki analiz wykazują, że istotny odsetek najbogatszych ludzi Ameryki, określanych pejoratywnie jako "bogaci bali", to tak naprawdę niedawni imigranci z Europy i Kanady. Ponadto, w ostatnich latach wśród amerykańskiego "jednego procenta" znacznie wzrósł udział imigrantów z kilku krajów Azji i Ameryki Łacińskiej. Dokładniejsze szacunki wykazują, że ponad trzy procent amerykańskiego "jednego procenta" stanowią Europejczycy i Kanadyjczycy, blisko jeden procent - Chińczycy (z Chin Kontynentalnych, Hongkongu i Tajwanu), a po około pół procenta - Hindusi oraz Meksykanie i Kubańczycy.
Oznacza to, że co osiemnasty przedstawiciel amerykańskiego "jednego procenta" nie jest rodowitym Amerykaninem.
Nie zmienia to jednak faktu, że wśród przedstawicieli amerykańskiego "jednego procenta" dominują rodowici amerykańscy Biali, którzy stanowią ponad dziewięć dziesiątych tej elitarnej grupy. Udział Czarnych, Latynosów i Azjatów, żyjących w Stanach Zjednoczonych od pokoleń, nie przekracza tu łącznie trzech procent.

dx.doi.org/10.1371/journal.pone.0172876
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
>Stany
>Zjednoczone po prostu przyciągają z innych krajów bogaczy, którzy chętnie przeprowadzają się do
>Ameryki a przy okazji lokują tu swój kapitał.

I jednocześnie twierdzisz, że "Oznacza to, że w amerykański system niekonieczne wbudowany jest jakiś mroczny mechanizm generowania i utrwalania nierówności majątkowych."

Ok, ale spójrz na sytuację globalnie teraz. Może istnieje taki mechanizm, ale na poziomie światowym.

A poza tym:

>Stany
>Zjednoczone po prostu przyciągają z innych krajów bogaczy, którzy chętnie przeprowadzają się do
>Ameryki a przy okazji lokują tu swój kapitał.

Chyba bez powodu tego nie robią, prawda?

"Głupi jak Niemiec"
Jan Rylew (3965 punktów)
>Krytycy amerykańskiego systemu społecznego, w tym gospodarczego, lubią wykorzystywać hasło "jeden procent" do wysuwania tez, że w amerykańskim systemie społecznym muszą zachodzić jakieś charakterystyczne procesy lub działać jakieś specyficzne czynniki, które generują nierówności społeczne, w tym majątkowe, uważane z powodów ideologicznych za niepożądane.
Krytycy amerykańskiego SS zwykle jednak krytykują SZ jako awangardę kapitalizmu na świecie.
A te procesy i czynniki to sprawy znane i opisane chociaż niewiele się z tym robi (w ramach takiego systemu jest to niemożliwe albo nieznaczne) pozwalając na kryzysy ekonomiczne, zarabiając na rewolucję lub na światowy konflikt wojenny. Zresztą ta wojna już się zaczęła 11.09.2001.
wiadomosci(*)-atak-minuta-po-minucie/27zb63

>Warto jednak zwrócić uwagę, że istotną część amerykańskiego "jednego procenta" stanowią ludzie, którzy nie są rodowitymi Amerykanami, ale przybyli do tego kraju stosunkowo niedawno jako imigranci.
"Oznacza to, że co osiemnasty przedstawiciel amerykańskiego "jednego procenta" nie jest rodowitym Amerykaninem."
- nie wiem czy to ma znaczyć dużo, bo dla mnie znaczy raczej mało, albo raczej w normie.

>Faktem jest bowiem, że Stany Zjednoczone nie tylko drenują inne kraje z mózgów, lecz również - z majątku.
>Bogacze z całego świata chętnie imigrują do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu okazji inwestycyjnych i lepszego miejsca do życia. (...).
Fakt drenażu jest znany, ale prawdopodobnie tylko w znikomej części odbywa się poprzez przenoszenie się bogatych ludzi do SZ. To ostatnie natomiast wygląda bardziej na część propagandowej mitologi kapitalistycznego raju.
Grzegorz (5685 punktów)
> Bogacze z całego świata chętnie imigrują do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu okazji inwestycyjnych i lepszego miejsca do życia. Oznacza to, że w amerykański system niekonieczne wbudowany jest jakiś mroczny mechanizm generowania i utrwalania nierówności majątkowych.

Tylko dwa zdania, a nie wiadomo skąd zacząć poprawianie "skrótów myślowych".

Dobra, dam po prostu kontrprzykład. Zacznijmy od tego żeby wejść do 1% trzeba mieć dochód ok. pół miliona $ rocznie. Jak pomyślę o Polakach to pierwsi którzy przychodzą mi do głowy to Gortat i Gołota. Ani żaden z nich nie wyemigrował do Stanów jako bogacz, ani żaden z nich nie zdobył/zdobywa majątku w jakikolwiek "mroczny" sposób. No chyba że ktoś woli szukać spiskowych teorii w tym że Gortat wolał zarabiać ileś tam razy więcej niż w kraju i grać w czołowej lidze świata.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365