W wątku zatytułowanym "Kaskady wody runęły" (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,736202), traktujacym o ikonicznej powodzi stulecia "The Johnstown Flood", napomknięto o uszkodzeniu i osłabieniu konstrukcji tamy Orville Dam w Północnej Kalifornii - co zaskutkowało ewakuacją ok. 180 tysięcy ludzi.
Przypadek jak wyżej wydobył na światło dzienne problem stanu technicznego zapór wodnych w USA. Okazuje się bowiem, iż przeciętny wiek ok. 90 tysięcy tam wybudowanych w USA wynosi 56 lat. W roku 2025 7 na 10 zapór wodnych w USA bedzie miało więcej niż pół wieku. Problem zaś jest tym poważniejszy, iż nie dotyczy li tylko i wyłącznie tam na rzekach. Dotyczy całej infrastruktury amerykańskiej - dróg, mostów, autostrad, portów lotniczych, itd. - która wybudowana w dwóch wielkich okresach boomu budowlanego (czasy kryzysu i New Dealu Roosvelata oraz lata 50- te i 60 - te ubiegłego wieku) - zaczyna sie sypać - i to dosłownie: jak zwietrzały tynk - stwarzając zagrożenia dla życia ludzkiego. Pieniądze na jej rewitalizację, których nie ma w wystarczającej ilości, to kwoty astronomiczne. Poza tym nie wiadomo czy lepiej jest remontować i modernizować, czy burzyć stare i budować od nowa na pniu.
Zainteresowanym polecam podlinkownay materiał:
www.bbc.com/news/world-us-canada-39410561"The country has 15,500 "high-hazard potential dams", meaning that loss of life would be probable if they failed. Of those high-hazard dams, 2,170 are rated as deficient.
Federal legislation to repair dams has been passed but, says the ASCE, it is not properly funded and an extra $45bn is needed for repairs now.
The problem, and not just for dams, is that much of America's infrastructure is coming to the end of its lifespan.
The US saw two major building booms in the past century.
The first came under President Franklin Roosevelt's New Deal during the Great Depression of the 1930s.
The second was in the 1950s and 1960s with the construction of the interstate highway system. And, minutes after he was elected President, Donald Trump promised a third."