Problem agresywnych, aroganckich, mizoginistycznych ultraortodoksów żydowskich, zamieniających lot samolotem w piekło dla pasażerów i obsługi - był już poruszony w wątkach: "Podniebne siurpryzy" (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664841) oraz "Rasizm At work. Odmiana samolotowa" (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,691942). W lutym bieżącego roku miało miejsc kolejne zdarzenie z serii. Tym razem liczna grupa delikwentów jak wyżej weszła na pokład samolotu linii lotniczych EasyJet - lecącego z Tel Awiwu do Luton. Od samego początku były z nimi ogromne kłopoty. Primo nie chcieli siedzieć przy kobietach - co wywoływało chaos, wrzawę i nerwową atmosferę, zwłaszcza że stojący (bo nie chcieli siedzieć przy kobietach) w wąskim przejściu między rzędami foteli ultraortodoksi blokowali całkowicie możliwość swobodnego przemieszczania się - na przykład do toalety - tak pasażerom jak i obsłudze lotu. Secundo, odnosili się z pogardą i wyższością tak do obsługi jak i pozostałych pasażerów. Tertio, generowali przez cały lot jazgotliwą wrzawę - wielce męczącą tak dla pozostałych pasażerów jak i obsługi. Po czwarte, stwarzali zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu, usiłując korzystać z urządzeń, których wykorzystywanie przez pasażerów jest surowo zabronione. W pewnym momencie skala skandalicznych zachowań jak wyżej sięgnęła takiego pułapu, iż obsługa lotu zdecydowała się na powiadomienie policji. Ultraortodoksi po wylądowaniu opuścili pokład samolotu w obecności funkcjonariuszypolicji. Zainteresowanych detalami odsyłam do podlinkowanego materiału. Tymczasem warto poświęcić problemowi jak wyżej parę słów komentarza - bo przecież każdy, kto czasami lata samolotami może mieć kiedyś pecha i trafić na czeredę takich indywiduów jak wyżej.
Po pierwsze, jak owi Heredim są tacy bardzo ortodoksyjni i tradycyjni - to może nie powinni latać samolotem, bo tego wehikułu w biblii nie było, tylko - na przykład - przemieszczać się z miejsca miejsce na grzbiecie osła.
Po drugie, linie lotnicze powinny z całą surową bezwzględnością tępić tego typu zachowania - a polityka jak wyżej winna mieć wsparcie organizacji feministycznych. Mizoginistyczni ultraortodoksi be żadnych ceregieli bowiem obrażają w najbardziej podły sposób bogu ducha winne kobiety - które miały pecha znaleźć się z nimi na pokładzie samolotu.
Po trzecie, w rzymskim katolicyzmie odmiany polskiej jest mnóstwo osobników nawiedzonych i atypowych. Rydzyk, dewotki, mistycy różnorakiego sortu, i tak dalej itp. Ale wszyscy oni przy wszystkich swoich dziwactwach stanowią klasę samą w sobie na tle czeredy żydowskich ultraortodoksów jak wyżej. Miałem kiedyś okazję lecieć do Chicago. Na pokładzie znajdował się osobnik - góral podhalański ubrany w kierpce i parzenice. Był swoistą sensacją i prawdę powiedziawszy irytował mnie swoim ostentacyjnym strojem i towarzyszącym mu adekwatnym zachowaniem. Ale - jak podkreśliłem wyżej - to jego zachowanie plasowało się o dobrych parę klas wyżej niż hucpa Heredim - której pikantne szczegóły zawarte są w podlinkowanym materiale.
"A group of Orthodox Jewish men caused 'absolute bedlam' on an easyJet flight by refusing to sit next to women and plugging a phone into the plane's control panel.Stressed staff were forced to call police from 30,000ft during the 'nightmare flight' from Tel Aviv to Luton Airport, which one steward described as the 'worst in 11 years' of making the trip.According to witnesses the Haredim men stood in the aisles and refused to move until they had been accommodated. Others also persistently rang the service button, disrupting other passengers and infuriating staff, while another man tried to charge his phone in a special panel - which could have led to dangerous circumstances.A passenger told the Jewish News: 'A group of around 10 ultra-Orthodox men caused absolute bedlam on the flight.'It was infuriating to witness both for passengers and for the stewards, who tried but failed to control them."
"'It was impossible for the stewards to get these people to listen to them.'
They added: 'The men were blocking the aisle, making it really difficult for other passengers to get past and take their seat.'I was next to quite an elderly gentleman and he did not sit down the entire time. Everybody had to walk round him, he was just oblivious, because he was trying to swap his seat, so he wouldn't be sitting next to a woman.'Eventually a 'bemused' female passenger offered to swap her seat.The witness said: 'I chatted to her later on. She just couldn't believe the whole thing and they didn't even say thank you. 'That was something the staff mentioned as well, that they did not say please or thank you.'The perplexed passenger also noted the group - a wedding party, which made up more than 50 percent of the flight - kept using the call button, causing disruption to the other passengers. She said: 'They were constantly ringing the bell for the steward. I've never heard it go off so many times. It was dinging constantly and to the point it was really intrusive if you are trying to read or something. 'I overheard the steward say, 'I've only got one pair of hands'. They were just really stressing the staff out.'One steward said he'd been doing the route for 11 years and it was the worst flight he had ever experienced."
www.dailym(*)use-bedlam-easyJet-flight.html