Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym zanieczyszczony jest pyłek w polskich ulach?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
11-06-2017 18:32Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Czym zanieczyszczony jest pyłek w polskich ulach?
Ocena 6 na 6
   Zbieraczki pszczoły miodnej pasą się zwykle na dość dużym obszarze, rozciągającym się wokół ula w promieniu kilku kilometrów, a więc osiągającym nawet kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych powierzchni. Na całym tym obszarze pszczoły zbieraczki są narażone na kontakt z różnymi zanieczyszczeniami chemicznymi, które znajdują się nie tylko we wziątku - pyłku, nektarze i spadzi, ale również unoszą się w powietrzu lub pokrywają powierzchnie, z którymi owady mogą mieć kontakt.
   Środki ochrony roślin trafiają do pszczelego wziątku najczęściej drogą oprysków nalistnych, ale udowodniono, że mogą być pobierane przez roślinę z gruntu (w przypadku tych środków ochrony roślin, które podawane są doglebowo lub są wykorzystywane do zabezpieczania materiału siewnego), i w ten sposób ostatecznie trafiają do nektaru, pyłku czy spadzi. Wraz z pożytkiem różne zanieczyszczenia trafiają - bezpośrednio i pośrednio - do pierzgi, czyli sfermentowanego pyłku, który służy za pokarm młodym robotnicom, larwom i matce.
   Naukowcy z Zakładu Analizy Żywności Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego w Warszawie przebadali 53 próbki pierzgi, dostarczone im przez pszczelarzy z 13 miejsc w Polsce. Celem badań było zidentyfikowanie zanieczyszczeń chemicznych obecnych w pierzdze i określenie ich poziomu.
   Naukowców interesowały w szczególności zanieczyszczenia pierzgi pestycydami i innymi tzw. trwałymi zanieczyszczeniami organicznymi, takimi jak polichromowane bifenyle i polibromowane etery difenylowe. Wymienione substancje chemiczne nie tylko są częstokroć szkodliwe dla zwierząt i ludzi, ale mają przy tym stosunkowo długi czas rozkładu. W związku z tym - względnie trwale rozprzestrzeniają się w środowisku i ulegają silnej akumulacji w tkankach organizmów zwierzęcych, zwłaszcza tych będących ostatnimi ogniwami łańcuchów pokarmowych. Wiele tych substancji jest (bądź było do niedawna) szeroko stosowanych i są one obecne niemal wszędzie - w wodzie, glebie, powietrzu i organizmach żywych.
   Naukowcom w pierzdze pozyskanej z polskich ulów dało się wykryć w sumie 29 pestycydów, które były obecne w ponad 60% próbek (z tego w ponad dwóch trzecich przypadków chodziło o więcej niż jeden pestycyd).



   Najczęściej i w najwyższych stężeniach były to fungicydy, czyli syntetyczne związki chemiczne o działaniu grzybobójczym; na drugim miejscu pod względem częstości występowania w próbkach i sumarycznego stężenia - insektycydy, a na trzecim - herbicydy. Normy unijne dotyczące maksymalnego dopuszczalnego stężenia pozostałości pestycydów w żywności zostały przekroczone w ponad jednej czwartej zebranych próbek.
   Jak zauważają naukowcy - "Pszczoły mogą zbierać zanieczyszczony pyłek lub nektar, lecz równie dobrze mogą być narażone na bezpośredni kontakt z kropelkami oprysków podczas stosowania pestycydów lub z drobinkami kurzu powstającymi podczas zaprawiania nasion".
   Zanieczyszczenia pestycydami mogą też pochodzić z samego ula, ponieważ niektóre pestycydy znajdują zastosowanie w zwalczaniu chorób pszczół, na przykład warrozy.
   Szczególne wysokie stężenie w pierzdze dwóch charakterystycznych pestycydów zaobserwowano w próbkach z pasiek zlokalizowanych w pobliżu upraw rzepaku. Oba środki chemiczne są zalecane do ochrony nasion rzepaku i są powszechnie stosowane łącznie w postaci oprysków; w dodatku są na tyle trwałe, że z łatwością mogą przetrwać w pyłku. "Z tego względu - relacjonują naukowcy - uprawy rzepaku można uznać za znaczące źródło ekspozycji pszczoły miodnej na pestycydy".
   Stężenie innych trwałych zanieczyszczeń organicznych uwzględnionych w badaniach, czyli polichromowanych bifenyli i polibromowanych eterów difenylowych, okazało się niskie i bardzo niskie we wszystkich zebranych próbkach.
   Jako ciekawostkę można wspomnieć, że w pięciu próbkach wykryto ślady produktów rozkładu DDT, mimo że wykorzystanie DDT w rolnictwie jest od lat zakazane w Polsce i w wielu innych krajach rozwiniętych.

Roszko MŁ, Kamińska M, Szymczyk K, Jędrzejczak R (2016) Levels of Selected Persistent Organic Pollutants (PCB, PBDE) and Pesticides in Honey Bee Pollen Sampled in Poland. PLoS ONE 11(12): e0167487. doi:10.1371/journal.pone.0167487

doi.org/10.1371/journal.pone.0167487
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
Wziątek, spadź, pierzga, co to kurna za słowa w ogóle są? Już te "polibromowane etery difenylowe" są lepsze.
12-06-2017 18:53 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Wziątek, spadź, pierzga, co to kurna za słowa w ogóle są?
Takie same jak dom, wierzba czy jezioro
a lepsze niż kinderniespodzianka, łindołkliner czy Łorsołran.

To nie jest nawet staropolszczyzna, to do dziś używane, nie tylko wśród pszczelarzy słowa. Z miodem spadziowym spotkasz się w każdym sklepie z miodami i, zwłaszcza podlaski, polecam

Żal, że nie rozumiesz, jak większość Polaków nie odróżnia świerka od jodły, łęgu od olsu, a nawet boru od dąbrowy, a niedługo już krowy od wielbłąda.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-06-2017 18:58 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Żal, że nie rozumiesz, jak większość Polaków nie odróżnia świerka od jodły, łęgu od olsu, a nawet boru od dąbrowy, a niedługo już krowy od wielbłąda.
Kurde, Pepitek mnie uczy polskiego! Jak to mówią, piekło zamarzło
szarley (54913 punktów)
>>Żal, że nie rozumiesz, jak większość Polaków nie odróżnia świerka od jodły, łęgu od olsu, a nawet boru od dąbrowy, a niedługo już krowy od wielbłąda.
>Kurde, Pepitek mnie uczy polskiego! Jak to mówią, piekło zamarzło

a ów Pepitek to kto, bo tej polszczy.ny nie rozumiem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
finerbijk (17282 punktów)
>a ów Pepitek to kto, bo tej polszczy.ny nie rozumiem
jakiś Czech czy Słowak, może Moraw, czy Morawianin, ktoś tam za górami. Jesteście bracia Słowianie, ale tak długo byliście pod butem niemieckim, że prawie zapomnieliście swojej mowy. Tyle.
12-06-2017 19:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>a ów Pepitek to kto, bo tej polszczy.ny nie rozumiem
>jakiś Czech czy Słowak, może Moraw, czy Morawianin, ktoś tam za górami. Jesteście bracia Słowianie, ale tak długo byliście pod butem niemieckim, że prawie zapomnieliście swojej mowy. Tyle.

Tylko że... ja ani Czech, ani Słowak, ani Morawianin. A i swoją mowę znam i Waszą jak widać (choć z błędami piszę) to rozumiem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
finerbijk (17282 punktów)
>A i swoją mowę znam i Waszą jak widać (choć z błędami piszę) to rozumiem
Błędów specjalnych u Ciebie nie widzę, choć wiadomo, nikt nie jest od nich wolny, jakby się chcieć przyczepić. To jaka ta Twoja mowa najpierwsza?
14-06-2017 18:48 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To jaka ta Twoja mowa najpierwsza?
Wszystko wskazuje na to, że szarley ma się za Ślązaka,
www.racjonalista.pl/forum.php/s,738986#w739215 - i kolejne wypowiedzi.

A w takim razie jego pierwszą mową może być jeden z kilku języków/dialektów.
pl.wikipedia.org/wiki/Śląsk#Mowa

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
20-06-2017 03:43 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Wszystko wskazuje na to, że szarley ma się za Ślązaka
Dziękuję za wskazówki, ale już to wyjaśniliśmy gdzie indziej.
12-06-2017 19:37 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Wziątek, spadź, pierzga, co to kurna za słowa w ogóle są? Już te "polibromowane etery difenylowe" są lepsze.

web.archiv(*)wm.edu.pl/pszczoly/terminy.doc

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
12-06-2017 19:43 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
Dzięki, zawsze można się czegoś nowego nauczyć.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wziątek, spadź, pierzga, co to kurna za słowa w ogóle są?
Ale w sumie to co Ty za problem wymyśliłeś? Ze słowem "spadź" musiałeś się spotkać, bo "miód spadziowy" od dawien dawna jest w sprzedaży ze stosowną etykietą, więc był czas sobie o tej spadzi poczytać, a resztę objaśniano na pniu, tj. w tekście, który komentujesz: "znajdują się nie tylko we wziątku - pyłku, nektarze i spadzi, ale również..." oraz "Wraz z pożytkiem różne zanieczyszczenia trafiają - bezpośrednio i pośrednio - do pierzgi, czyli sfermentowanego pyłku, który służy za pokarm młodym robotnicom, larwom i matce."

O wujku Googlu i ciotce Wiki nie mówiąc.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
20-06-2017 03:47 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Ale w sumie to co Ty za problem wymyśliłeś? Ze słowem "spadź" musiałeś się spotkać, bo "miód spadziowy" od dawien dawna jest w sprzedaży ze stosowną etykietą, więc był czas sobie o tej spadzi poczytać
To nie problem tylko luźna uwaga, a miód kupuję może raz w roku i to prosto od pszczół, a te etykietek żadnych nie przyklejają.
20-06-2017 07:51 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To nie problem tylko luźna uwaga,
A wyszła pogadanka jak u Miodka.

>a miód kupuję może raz w roku
Finerbijkowe "małe co nieco"?

>i to prosto od pszczół, a te etykietek żadnych nie przyklejają
Mogłeś więc Zrobić to sam, czyli z pomocą Adama Słodowego.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
20-06-2017 14:04 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>>i to prosto od pszczół, a te etykietek żadnych nie przyklejają
>Mogłeś więc Zrobić to sam, czyli z pomocą Adama Słodowego.
Po co? I tak nie czytam etykiet, no chyba że siedzę dłużej nad wodą, wtedy nawet etykieta domestosa może być cholernie ciekawa. Ale miodu nad wodę raczej nie zabieram.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Po co? I tak nie czytam etykiet...
Nie czytasz i nie przestrzegasz.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
20-06-2017 16:11 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Nie czytasz i nie przestrzegasz.
No, tak lubię czasem ekstremalnie Wiesz, adrenalina. Nie przeczytać etykiety i spożyć/użyć, olać datę ważności na ten przykład.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Tym sposobem umyka Ci, że sama etykieta może być w więcej niż jednym smaku.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
04-07-2017 23:03 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Tym sposobem umyka Ci, że sama etykieta może być w więcej niż jednym smaku.
Staram się udawać, że Cię rozumiem, ale mi to kompletnie nie wychodzi.
05-07-2017 08:05 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Staram się udawać, że Cię rozumiem, ale mi to kompletnie nie wychodzi.
A ponieważ ja lubię udawać, że Twoje nierozumienie kompletnie mi nie wadzi, najwyraźniej zachodzi między nami jakaś taka mglista jednomyślność.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365