Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kalendarz liturgiczny dla Marsa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
14-06-2017 23:19Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Kalendarz liturgiczny dla Marsa
Ocena 4 na 4
Jestem w lekkim szoku. W zasadzie, to nie wiem, co powiedzieć.
Zachęcam do lektury załącznika w celach poznawczych, towarzyskich i emocjonalnych (głównie humorystycznych?).

[Załącznik]

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)
>Jestem w lekkim szoku. W zasadzie, to nie wiem, co powiedzieć.
>Zachęcam do lektury załącznika w celach poznawczych, towarzyskich i emocjonalnych (głównie
>humorystycznych?).
>[Załącznik]

Ale co tak bardzo Pana zaszokowało?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Ale co tak bardzo Pana zaszokowało?

To w ogóle jest na poważnie?

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
14-06-2017 23:31 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)
>>Ale co tak bardzo Pana zaszokowało?
>To w ogóle jest na poważnie?
>
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,

> Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki

Oczywiście. Dla ludzi religijnych przestrzeń oraz odległości i związane z tym problemy dot. obchodzenia okreslonych świat czy przestrzegania rytuałow - to poważny problem. Slyszał Pan o tablicach paschalnych Bedy Venerabilis? Albo o problemach z ramadanem za kręgiem polarnym???
14-06-2017 23:32 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Dotrwał Pan z lekturą do końca załączonego artykułu?


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jestem w lekkim szoku. W zasadzie, to nie wiem, co powiedzieć.
>Zachęcam do lektury załącznika w celach poznawczych, towarzyskich i emocjonalnych (głównie
>humorystycznych?).
>[Załącznik]

Gdzieś Ty wynalazł to curiosum!
Czy ty wiesz ile zagadnień w Twojej krótkiej wypowiedzi poruszyłeś?
Po pierwsze wiemy co za "uczelnię" i za co państwo dotuje. Pewnie są już jakieś komórki naukowe na tym uniwersytecie, pracujące nad problemem. Efektem sygnalizowanym jest owa publikacja. Za coś tego magistra/minimum w końcu trzeba dostać.
Po drugie "tęgie głowy" scholastyków religijnych nie wytrzymają od "myślenia", co może skutkować poważnymi konsekwencjami z natury psychicznymi. Z resztą nie moje głowy i nie mój problem.
Po trzecie. Zapowiada się zaiste problem, jeśli dotrze publikacja do Watykanu, czy tworzyć placówkę "terenową" Wiary i czy wobec tego może nastąpić tendencja rozłamowa, jak na Ziemi (prawosławie, protestantyzm, kalwinizm itp.). Czy też może trzeba by przewidzieć drugiego papieża celem ścisłej hierarchicznie kontroli? RODZĄ SIĘ PROBLEMY! Polecałbym zbiór opowiadań najwspanialszego pisarza fantastyki naukowej na świecie, Stanisława Lema pod wspólnym tytułem: "Podróże Ijona Tichego".
Po czwarte. Organizacja uroczystości celebryckich (procesje, odpusty itd.) od strony technicznej, jakby miały się odbywać??? Np. procesje tylko wokół bazy kolonistów? Jedno okrążenie to chyba za mało, bo stacja by była malutka, to więc ile okrążeń? Czy to Bogu wystarczy? Jak wcisnąć w kalendarz marsjański katolickie dni wolne od pracy? Czy wtedy stacja nie będzie pracowała i tylko się modliła? Czy istnieją sugestie ze strony Kościoła by budowę stacji zacząć od budowli kościoła co najmniej tak wielkiej jak świątynia opatrzności bożej lub lepiej, jak w Licheniu? A może zacząć od postawienia największej już wtedy betonowej postaci Jezusa (zgadzam się nawet na wysokość 400 metrową), króla Polski (ot, polski akcent na Marsie), w którą można by wyposażyć w urządzenia stacji nadawczo-odbiorczej, a samą figurę jako antenę? Ale czy to uchodzi? Taki święty i w dodatku król Polski. Na pewno wtedy w Polsce mogą wybuchnąć niepokoje społeczne i dojdzie do rewolty o podłożu katolickim.
Twój wpis zaliczyłbym do kategorii "Dowcipy, humor" gdyby nie to że wyraz publikacji jest raczej poważny. A to ci problem wynalazł pan Piotr Karocki pod szyldem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie! Poziom oświaty w Polsce niestety marnieje. A co by było, gdyby odpowiedzialność za oświatę całkowicie zwalić na barki religijnych głosicieli jedynych prawd? No zauważcie jakimi sukcesami może się pochwalić toruńska wyższa szkoła nauk medialnych z rektorem dr-em (nie wiadomo czego) T. Rydzykiem? Ma jakieś intrygujące publikacje, bada coś? A jakie ma dotacje państwowe? Czyli wyraźnie widać, że państwu nie zależy na wykształconym obywatelu. Państwo chce mieć obywateli, bezrozumnych, bo takimi łatwiej się rządzi. A więc tak w głębi władza czuje się słaba. Mocna jest tylko wtedy, gdy głosuje na nią większość tych, którzy fizycznie wręcz czują wtręt do nauki. Tak! Bo nauka to wysiłek wielki.
Podpowiem tej "uczelni", że trzeba być przewidującym i już uzasadniać zwiększenie dotacji państwa na takie badania!
TYLKO ZOSTAŁA POMINIĘTA ISTOTNA SPRAWA. CO ZROBIĆ JAK NA MARSA "POLECĄ" ATEIŚCI???
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-06-2017 18:19 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>TYLKO ZOSTAŁA POMINIĘTA ISTOTNA SPRAWA. CO ZROBIĆ JAK NA MARSA "POLECĄ" ATEIŚCI???
Jak tak dalej pójdzie, to nie polecą.
18-06-2017 03:59 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>TYLKO ZOSTAŁA POMINIĘTA ISTOTNA SPRAWA. CO ZROBIĆ JAK NA MARSA "POLECĄ" ATEIŚCI???
>Jak tak dalej pójdzie, to nie polecą.
>

Śmiało wysuwasz taką możliwość. Weź jednak pod uwagę, że potencjalna możliwość lotu nie leży w rękach Polski. Gdyby tak było, to na pewno księży poleciałoby co najmniej dwa razy więcej niż naukowców i ochotników oraz aparatury (czy by chcieli czy nie). Dlatego choćby, żeby wytyczać granice nowych parafii. A o ile się rozeznaję to z wielką niechęcią. Przecież ewentualny pojazd kosmiczny będzie miał określoną pojemność (a gdzie tu jeszcze młodzieżowi towarzysze księży?). Mam na myśli ministrantów mogących wypełniać czas wolny księży. Jednak chyba księża nie polecą i publikacja została ujawniona chyba tylko w celu precedensu do zwiększenia dotacji tego "uniwersytetu papieskiego", na "badania" w tym kierunku.
O majorze!! Gdzie ta polska nauka brnie??? Gdzie ta pielęgnowana przez szkoły publiczne z urzędu oświata, nie skażona dogmatem religijnym??
Gdy teraz wyraźny jej upadek widać to co z naszą oświatą będzie za 10 lat??
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
ZaKotem (8733 punktów)
Sama tematyka jest ciekawą zabawą, szokujące są bzdury niedotyczace bezpośrednio tematu: o konieczności kolonizacji planet ze względu na starzenie się Słońca (tak, jasne, za pięć miliardów lat będą ludzie i to pewnie katolicy), o wpływie Księżyca na ciążę, z kimś mi się to wszystko kojarzy, zaiste, brakuje tylko błony dziewiczej jako ochrony przed zapłodnieniem.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Jacholek (5699 punktów)
>Jestem w lekkim szoku.
Publikacja będzie wymagała Erratum gdyż pominięto efekty Ogólnej Teorii Względności a mianowicie to iż czas płynie nieco szybciej w słabszym polu grawitacyjnym Marsa. W każdym razie praca kwalifikuje się do nagrody kościelnej Ojca Rydzyka
15-06-2017 09:28 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Tekścik jest, ogólnie rzecz biorąc, zgrabnie napisany, z zachowaniem dużej dbałości o stronę językową, drobiazgowym kolekcjonowaniem faktów i wręcz przesadną fascynacją liczbami i pojęciami czasowymi, lecz temat, szumnie zasygnalizowany w tytule (przyznajmy - nieco dziwacznym) został potraktowany raczej powierzchownie. Dość napisałem. Kto wie, o co mi chodzi, ten zrozumie.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
16-06-2017 13:39 
 Ocena 3 na 3
Appenzeller (3118 punktów)
>>Jestem w lekkim szoku.
>Publikacja będzie wymagała Erratum gdyż pominięto efekty Ogólnej Teorii Względności a mianowicie to iż czas płynie nieco szybciej w słabszym polu grawitacyjnym Marsa. W każdym razie praca kwalifikuje się do nagrody kościelnej Ojca Rydzyka
>
Żeby już było na 100%, to szybciej płynie w słabszym potencjale grawitacyjnym (co zresztą często wiąże się ze słabszym polem). Ale na przykład w środku Ziemi panuje nieważkość, ale potencjał jest wysoki i czas płynie wolniej - jądro Ziemi jest młodsze od skorupy o jakieś 2,5 roku


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Jestem w lekkim szoku. W zasadzie, to nie wiem, co powiedzieć.<<

Chociaż można by tu zacytować Einsteina, to nie on odkrył, że głupota ludzka jest nieograniczona.
Może nam się wydawać, że kompletnym idiotą był ten muzułmanin kosmonauta, który radził się swojego mułły, w którym kierunku w tej swojej rakiecie ma się zwrócić, żeby być zwróconym w kierunku Mekki, ale pewnie znajdą się większe idioty.
Autor tego badziewnego artykułu, gdy spojrzymy na jego inne publikacje, (www.smashwords.com/profile/view/pkar70), nie wygląda na geniusza, chociaż tzw. inteligencji mu nie brakuje. Tyle że to potwierdza tylko spostrzeżenie, że wierzący inteligentny człowiek w bardziej wyrafinowany sposób uzasadnia głupoty, w które wierzy. Ale czort z nim, niech se wierzy, w co chce. Problemem jest "uczelnia", z którą jest on związany, a która mimo czysto baśniowej nazwy Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, jest "finansowana na zasadach uczelni publicznej" (pl.wikiped(*)_Jana_Pawła_II_w_Krakowie), czyli również z naszych ateistycznych pieniędzy. Ale jak ma być, jeśli mamy Adriana prezydenta na klęczniku zamiast w fotelu i z długopisem w łapie.
DyktaFon (9281 punktów)
Nie widzę w tym nic głupiego. Powiedziałbym nawet, że ten facet jest sto razy mądrzejszy od wszystkich razem produkujących się na tym forum (oczywiście ze mną włącznie...). A to z tej prostej przyczyny, że za nasze wypociny nikt nam złamanego grosza nie da, a za jego "dzieła naukowe" my wszyscy płacimy jak za zboże. Nieźle sobie onże "tworzy" w zaciszu gabinetu.

A wracając do treści samego "artykułu naukowego", to nie bardzo mogę się wypowiedzieć, bo poza tytułem i pierwszymi zdaniami nie dałem rady. Tym bardziej, że właśnie rozmarzyłem się, słysząc maszerujący obok pochód (procesję?), że już wkrótce, jak tylko opanujemy Marsa, takich hałasów zza okna nie będzie... A tu proszę. Tam też!

Niezbadane są wyroki boskie...
15-06-2017 23:03 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>A wracając do treści samego "artykułu naukowego", to nie bardzo mogę się wypowiedzieć, bo poza tytułem i pierwszymi zdaniami nie dałem rady. Tym bardziej, że właśnie rozmarzyłem się, słysząc maszerujący obok pochód (procesję?), że już wkrótce, jak tylko opanujemy Marsa, takich hałasów zza okna nie będzie... A tu proszę. Tam też!

O to się nie martw, na Marsie jest prawie próżnia, więc dźwięki się nie rozchodzą. Z tego samego powodu dzwony nie będą efektowne.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
15-06-2017 23:20 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>O to się nie martw, na Marsie jest prawie próżnia, więc dźwięki się nie rozchodzą. Z tego samego powodu dzwony nie będą efektowne.

Nie takie rzeczy robił Jezus w swoim czasie. Próżnia to drobiazg...
16-06-2017 15:53 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Powiedziałbym nawet, że ten facet jest sto razy mądrzejszy od wszystkich razem produkujących się na tym forum (oczywiście ze mną włącznie...). A to z tej prostej przyczyny, że za nasze wypociny nikt nam złamanego grosza nie da, a za jego "dzieła naukowe" my wszyscy płacimy jak za zboże. Nieźle sobie onże "tworzy" w zaciszu gabinetu.<<

Ale i tak nie dorównuje mądrością Misiewiczowi.
16-06-2017 23:20 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Ale i tak nie dorównuje mądrością Misiewiczowi.
>
A o tym to nie pomyślałem )) Niestety nie znam obu, więc trudno mi porównywać.
TyDraniu (6569 punktów)
Na tym pordzewiałym ziarnku kurzu będziemy zdani tylko na siebie. Eksportowanie religii do Układu byłoby najgłupszą rzeczą, jaką moglibyśmy zrobić. Niektórzy za nas będą musieli zacząć sobie dawać radę bez nadnaturalnych władców, albo zostać w skansenie religii: na Ziemi.

My, Marsjanie powinniśmy móc nie obawiać się wszystkich nonsensów, które wymyślono wraz z religiami. Pan Piotr Karocki wspomina o marsjańskich męczennikach, a więc przewiduje terroryzm lub wojny religijne. Bez tego i tak będziemy mieli sporo problemów, by przetrwać, jednak to będzie zależeć od nas, a nie od aniołów czy demonów. A jeśli zawalimy sprawę, wszechświat nie odczuje naszej nieobecności.

PS => github.com/TyDraniu/This-sol-on-Mars

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365