Racjonalista - Strona głównaDo treści
Satanistki\Sataniści we Wrocławiu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
24-06-2017 00:55Savien (3 punktów)Satanistki\Sataniści we Wrocławiu
Ocena 2 na 2
Witam, uznałam, że ten dział będzie odpowiedni do tego co chcę napisać. Poszukuję osób, które interesują się satanizmem zarówno tym ateistycznym jak i okultystycznym. Szczególnie zastanawia mnie fakt, że nie trafiłam na ani jedną kobietę, która w jakikolwiek sposób utożsamiała się z satanizmem lub żeby chociaż wiedziała, że nie chodzi tu o zjadanie kotów czy polowaniu na dziewice. Satanistów spotkałam dość sporo, ale satanistki ani jednej. Jeżeli jest ktoś w tym nurcie proszę o kontakt. Chcę po prostu porozmawiać, powymieniać maile, zdobyć nową znajomość i tyle

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

John Doe (782 punktów)
>Witam, uznałam, że ten dział będzie odpowiedni do tego co chcę napisać. Poszukuję osób, które
>interesują się satanizmem zarówno tym ateistycznym jak i okultystycznym.

Wg mnie nie ma czegoś takiego jak ateistyczny satanizm. Albo się jest ateistą albo nie. Ateista może naturalnie brać udział w dowolnym rytuale dowolnej religii ale jako ateista - rodzaj obserwatora. Oczywiście bez lęku o swoją duszę nieśmiertelną czy co to tam jest na sprzedaż

> Szczególnie zastanawia mnie
>fakt, że nie trafiłam na ani jedną kobietę, która w jakikolwiek sposób utożsamiała się z satanizmem

Maże dlatego ze sataniści odstawiają jakiś rytuał z ciałem gołej kobiety, nie każda lubi seks z przygodnymi cieniasami.

>lub żeby chociaż wiedziała, że nie chodzi tu o zjadanie kotów czy polowaniu na dziewice. Satanistów
>spotkałam dość sporo, ale satanistki ani jednej. Jeżeli jest ktoś w tym nurcie proszę o kontakt.

Portal chyba trochę nie tego ...

>Chcę po prostu porozmawiać, powymieniać maile, zdobyć nową znajomość i tyle

To uważaj z kim się zadajesz by się coś nie namieszało. Goście co w każdej chwili mówią "jestem nadczłowiekiem, szatan mnie wspomaga więc wszyscy się trzęście bo będzie źle" jacyś dziwnie słabi mi się zdają. Filozofia jest zresztą miksem Korwina Mikke z histerią religijną, nic normalnego. Jedne na portalu (nie satanistyczny chyba) już zresztą tego typu jest. Dodatkowo istnieje niebezpieczeństwo potraktowania kogoś jako wroga/ofiary na zasadzie irracjonalnej co może być nieprzyjemne w skutkach.
wsx666 (1067 punktów)

>Wg mnie nie ma czegoś takiego jak ateistyczny satanizm. Albo się jest ateistą albo nie.

No jest, to coś w rodzaju hmmm... wyznawania (uprawiania/oddawania) czci nie tyle Bóstwu, co bardziej jakimś takim pierwotnym instynktom ludzkim, i siłą natury.

Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
27-06-2017 08:16 
 Ocena 1 na 1
John Doe (782 punktów)
>>Wg mnie nie ma czegoś takiego jak ateistyczny satanizm. Albo się jest ateistą albo nie.
>No jest, to coś w rodzaju hmmm... wyznawania (uprawiania/oddawania) czci nie tyle Bóstwu, co bardziej jakimś takim pierwotnym instynktom ludzkim, i siłą natury

Jak oddajesz cześć (a nie to się podoba/chcesz w sobie rozbudować itp) to jesteś religiantem. Dodatkowo posługujesz się symboliką/pojęciami chrześcijaństwa. Nazwa Satanizm chociażby. Religia jak nic.
ZaKotem (8733 punktów)
>Poszukuję osób, które
>interesują się satanizmem zarówno tym ateistycznym jak i okultystycznym.

Interesuję się satanizmem ateistycznym. W szczególności interesuje mnie, czym różni się satanizm ateistyczny od katolicyzmu ateistycznego lub islamu ateistycznego, i w ogóle jaka jest różnica między ateistycznym satanistą a niesatanistą? Bo może ja jestem satanistą, diabli wiedzą.

>nie chodzi tu o zjadanie kotów czy polowanie na dziewice.
A już fuzję szykowałem. Tak to jest z nadziejami.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Wenancjusz (16441 punktów)
>Interesuję się satanizmem ateistycznym. W szczególności interesuje mnie, czym różni się satanizm ateistyczny od katolicyzmu ateistycznego lub islamu ateistycznego, i w ogóle jaka jest różnica między ateistycznym satanistą a niesatanistą? Bo może ja jestem satanistą, diabli wiedzą.

Rzeczywiście trudno ocenić. Ja to sobie tłumaczę tak: Różnica między satanizmem ateistycznym a katolicyzmem ateistycznym jest taka jak między onanizmem organisty a organizmem onanisty lub ściślej jak piciem w Szczawnicy a szczaniem w piwnicy.

>A już fuzję szykowałem. Tak to jest z nadziejami.
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663


Ogólnie:
Cytat:
Satanizm - termin określający wiele różnych systemów religijnych, wierzeń oraz praktyk, które nawiązują do różnie rozumianego Szatana.

Jeśli tak, to nastąpił tu błąd logiczny i to wielki.
Jakżeż ateiście można zadawać takie pytanie?
Cytat:
Ateizm - brak wiary w istnienie bogów; ewentualnie odrzucenie teizmu, pogląd przeczący istnieniu sił nadprzyrodzonych i odrzucający wiarę w Boga lub doktryna głosząca odrzucenie wiary w istnienie boga.

Ateista odrzuca wiarę w boskiego pochodzenia siły "nadprzyrodzone", czy też nie akceptuje żadnych bogów z takimi siłami. Szatan (określenie jednoznacznie wskazujące na upadłego/strąconego do ponoć piekieł, kiedyś anioła, używane przez głosicieli wiary, tej dobrej(sic!) np. katolickiej, ma być z natury zaprzeczeniem dobra płynącego od boga, czyli złem wszelakim), jest naturalnym atawistą/degeneratem moralnym i zaprzeczeniem boga. Są to tylko myślowe synonimy/odniesienia by móc określić pojęcia dobra i zła. Swoją drogą dziwna ta moc Wszechmocnego, zwalczającego szatana od momentu jego stworzenia przez boga, i nie potrafiącego go zniszczyć! Czyż nie mam podstaw do powątpiewania we wszechmoc boga a co za tym idzie w jego istnienie? A może bóg stworzył szatana równie wszechmocnego, by mieć z kim się droczyć i walczyć? Szkoda, bo ofiarami są ludzie z podatnymi mózgami, co doprowadza ich do rozmontowania zdrowego rozsądku. Co zrobić z tym fantem więc? Jeśli ateista neguje pojęcia boga, to musi odrzucić także, choćby nie wiem jak chciał, pojęcie Szatana. Szatan nie istnieje dla ateisty tak jak Bóg. Te dwa pojęcia są niestety z natury ich powstania nierozłączne. Nie wiem jak poszukiwacz satanizmu we Wrocławiu wybrnie z problemu zwracając się z takim pytaniem do ateistów. Czyżby zgubił po drodze logikę?
Z definicji wynika wyraźnie, że satanizm to nowe religie, mimo że nazwa jednoznacznie sugeruje pochodzące od szatana. Problem jest i dla wierzących. Muszą wierzyć także w szatana. Powstaje więc typowy dualizm poznawczy u głęboko wierzących, objawiającym się u już bardzo głęboko wierzących skłonnościami do schizofrenii i w cięższych przypadkach brakiem kontaktu z otaczającą rzeczywistością.
Myślę, że koledze forumowiczowi, mającemu wyłożony dokładnie problem, łatwiej będzie o informację na portalach katolickich ( np. Fronda). Dlaczego, to określiłem powyżej.
No bo chcę chłopu naprawdę pomóc!
P.S. Przytoczone cytaty z Wikipedii.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
wsx666 (1067 punktów)

> i w ogóle jaka jest różnica między ateistycznym satanistą a niesatanistą?

Generalnie wbrew pozorom ateistyczny satnista to nie paradoks. Chodzi o wartości i przekaz wynikający z satanizmu. Absolutnie nie wierząc w Szatana można stosować i 'wyznawać' wartości opisane chociażby we współczesnej książce o przygodach Pana Szatana autorstwa La Veya.

To tak jak z każdą religią w zasadzie. Można stosować techniki medytacji nie wierząc w hinduskie Bóstwa, czy dać komuś prezent na święta nie wierząc w Boga, nie lubieć Żydów nie będąc Palestyńczykiem itp.

Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
ZaKotem (8733 punktów)

>To tak jak z każdą religią w zasadzie. Można stosować techniki medytacji nie wierząc w hinduskie Bóstwa, czy dać komuś prezent na święta nie wierząc w Boga
Można też jeść makaron nie będąc wyznawcą Latającego Potwora Spagetti. A jednak nie określamy każdego ateisty, który je makaron, "ateistycznym pastafarianinem". Toteż właśnie ciekawi mnie, czym różni się ateistyczny satanista od ateistycznego niesatanisty.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
26-06-2017 16:33 
 Ocena-1 na 1
wsx666 (1067 punktów)

>Można też jeść makaron nie będąc wyznawcą Latającego Potwora Spagetti. A jednak nie określamy każdego ateisty, który je makaron, "ateistycznym pastafarianinem".

Nie określamy, i o to właśnie chodzi. Ty sam musisz chcieć się uważać za kogoś takiego, reszta to szufladkowanie przez inmych, innych i tyle.

>Toteż właśnie ciekawi mnie, czym różni się ateistyczny satanista od ateistycznego niesatanisty.

Ale dla kogo różni ? Dla Ciebie ? Nie wiem. Być może niczym. Dla osoby, która wyznaje zasady satanizmu ale w Szatana niewierzy i sama siebie uważa właśnie za satanistę ateistę jakaś różnica pewnie istnieje.

Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
diogenes (42753 punktów)
>Poszukuję osób, które interesują się satanizmem...

Może lepiej zainteresować się ludźmi, którymi zainteresowała się sam szatan?
W tej sprawie zwróciłbym się do jakiegoś dyplomowanego egzorcysty.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365