Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
05-07-2017 20:02Drobner (19539 punktów)Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni
Ocena 9 na 9
Cytat:
Dola Indidis już od 2007 roku walczy o sprawiedliwość dla Jezusa. Uważa, że Tyberiusz, Poncjusz Piłat i Herod są odpowiedzialni za bezprawne ukrzyżowanie Mesjasza, w związku z czym powinni zostać ukarani.
(...) Wszystko zaczęło się w 2007 roku od pozwu skierowanego do kenijskiego Sądu Najwyższego. Jak wynika z treści pisma, sprawa dotyczy procesu, wyroku i skazania Jezusa Chrystusa z Nazaretu.
(...) pozwani zaś zostają: Tyberiusz, Poncjusz Piłat i Herod, ale też starszyzna żydowska i żydowscy nauczyciele prawa.
(...) Pozwane zostają również Włochy i Izrael.

(...) uważa, że proces, który doprowadził do skazania Jezusa na ukrzyżowanie, został przeprowadzony w sposób niewłaściwy. Jego zdaniem, naruszone zostały podstawowe prawa człowieka. Do najpoważniejszych uchybień, których się dopuszczono, zalicza: kierowanie się politycznymi uprzedzeniami, nieodpowiednie metody przesłuchania, dopuszczenie niewiarygodnych dowodów i zeznań oraz dobór nieadekwatnej do czynu kary.

(...) Jak mówi Dola Indidis:
" Dowody znajdują się w Biblii. Biblii zaś dyskredytować nie wolno".
(...) "Wiem, że mamy duże szanse na odniesienie sukcesu, bo jest to dobra sprawa".
Prawnik pozywa Izrael i Włochy za zabicie Jezusa Chrystusa

Zob. też: Kenyan Lawyer sues Israel and Italy for killing Jesus

#1
Jest tu kilka problemów prawnych:
- czy państwo Włochy to następca prawny Imperium Rzymskiego?
- czy państwo Izrael odpowiada za działalność ludu prowincji Judea pod okupacją rzymska?
- od jakiego wyroku odwołuje się pan prawnik? Ma oryginał, odpis, sygnaturę? Jakikolwiek dokument prawny?
- jeśli to było morderstwo (sądowe), to dowodem fundamentalnym są zwłoki ofiary. Gdzie one są?
#2
Istnieją również problemy 'materialno-historyczne':
- czy istnieje jakikolwiek dowód materialny na historyczność narracji religijnych pism w tej kwestii?
- czy pan prawnik również "za swój obowiązek uważa walkę o sprawiedliwość dla" Abla? Jakie państwa zamierza pozwać za czyn Kaina? Wszystkie?
- czy Związki Łowieckie mają się przygotowywać do procesów za zabicie wilka przez gajowego bez jakiegokolwiek wyroku sądu (p. casus Czerwonego Kapturka).
#3
"Biblii zaś dyskredytować nie wolno" - mówi pan prawnik.
To rodzi kolejne dwie, arcyważne trudności:
- kara śmierci wykonana na Jezusie była nieskuteczna. Biblia mówi, że on żyje...
Nie ma trupa - nie ma morderstwa, delikwenta widziano żywego po fakcie - nie ma sprawy...

- !!!!!! Cytat:
... modlił się tymi słowami: «Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!»
Łk 22, 41-44

Biblia, której "dyskredytować nie wolno", jasno, czytelnie, dobitnie i jednoznacznie stwierdza, że pojmanie, sąd i śmierć Jezusa jest wolą jego Ojca, czyli Pana Boga Jahwe.
Więcej - to mordestwo jest z premedytacją: taki był plan boży w jego 'ekonomii zbawienia'. Ludzie tutaj byli bezwolnymi marionetkami jeno...
Kogo pan prawnik pozwie za zaplanowaną przez Boga śmierć i sprawstwo kierownicze? Izrael? Synagogę? Watykan? Kościół? Niebo? Boga samego?
#4
Aktywność pana prawnika byłaby śmieszna, gdyby nie była prawdziwa.
Zapewne wziął sobie do serca jakże pobożną opinię Lutra:
Cytat:
Rozum to jest największa k...a diabelska; z natury swojej i sposobu bycia jest szkodliwą k...ą (...). Rozum jest utopiony i powinien być utopiony w Chrzcie... Zasługiwałby na to, ohydny, aby go wyrzucono w najbrudniejszy kąt domu, do wychodka.
Kazanie o rozumie w Wittenberdze z 1546

Z niemal każdego normalnego punktu widzenia (prawnego, pragmatycznego, racjonalnego) widać, że pan prawnik kenijski całkowicie odrzucił rozum i rozsądek, co sytuuje go w tym aspekcie nawet ponad "sto lat za Murzynami", jak to celnie powiedział czarnoskóry polski poseł z Zambii - Killion Munzele Munyama do innego czarnoskórego polskiego posła z Nigerii - Johna Abrahama Godsona.
Co (prócz wiary świętej) może powodować całkowity zanik wszelkiego krytycyzmu i poczucia śmieszności i idiotyzmu wręcz?
#5
A morał jest prosty i powszechnie znany:
Cytat:
Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
Mark Twain
.
Aggiornamento: "Religia trwa, dopóki oszust spotyka kolejnych głupców" - Drobner. I Trwa Mać!!!
Wyjaśnienie świątobliwych działań pana prawnika jest na jego profilu FB: www.facebook.com/dola.indidis, który w całości składa się z... wizytówki pana prawnika oraz dwukrotnie zamieszczonego apelu w powyższej sprawie pozwu: "przysyłajcie mi choć 1 dolara, każdy kto może..."

Znaczek, koperta, kartka A4, długopis czy tusz drukarki wydane na "pozew" niech kosztują pana prawnika Dola Indidis nawet 5 dolarów.
Jaki będzie los, dola każdego dolara od szóstego i następnych ofiarodawców?
To będzie już dola pana Doli Indidis. Tak przed niedolą chce się pan Dola uchronić...
Potem będzie się zapewne nazywał Dolar Incomes...
#6
Rydzyki, pewnikiem, niewybredne glebowo są, znajdziesz na każdym kontynencie.
#7
Aktualnie ruszają zbiórki na katedrę, która w Gorzowie zgorzała...

Drobner, z figą z makiem...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Drobner (19539 punktów)



Poprawny adres profilu P-Doli: www.facebook.com/dola.indidis

(Przepraszam: wyżej błędnie włączyłem do adresu końcowy przecinek).
Wenancjusz (16441 punktów)
Dawno Ciebie nie było. Ale się zrewanżowałeś setnie. Nie będę pytał gdzie wynalazłeś ten idiotyzm. Tylko powołam się na wypowiedź S. Lema, który bodajże tak powiedział: Do tego czasu, gdzie nie miałem internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów". No niedowiary! Jeśli będzie proces to będą jaja nie holenderskie tylko ale światowe. Uznaję to co podałeś za prawdziwe i jest to hit idiotyzmu roku.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
05-07-2017 21:39 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Nie taki znowu idiotyzm, skoro w grę wchodzi szansa na uzyskanie dolara od łebka.
Czyż nie tak właśnie stwarza się coś z niczego?
Czyż nie tak buduje się sobie pałace niebiańskie?
Czyż nie tak przychodzi do nas królestwo?


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
05-07-2017 22:05 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
#1
>Nie taki znowu idiotyzm, skoro w grę wchodzi szansa na uzyskanie dolara od łebka.

Oczywiście!
Drobner:
Z niemal każdego normalnego punktu widzenia...

Co (prócz wiary świętej) może powodować całkowity zanik wszelkiego krytycyzmu i poczucia śmieszności i idiotyzmu wręcz?

A morał jest prosty i powszechnie znany...


#2
>Nie taki znowu idiotyzm, skoro w grę wchodzi szansa na uzyskanie dolara od łebka.

I - jak sądzę z polskiego artykułu powyżej - to już/dopiero trzeci raz...

Drobner, z 'międzywierszy'
ZaKotem (8733 punktów)
Jest to dość istotny problem i wcale nie chodzi tu tylko o pieniądze czy satysfakcję moralną. Gdyby na przykład polski parlament miał intronizować Chrystusa na króla Polski (kościelna uroczystość to wewnętrzna sprawa Kościoła, więc się nie liczy) to przecież nie może powierzyć funkcji publicznej osobie skazanej prawomocnym wyrokiem sądu, to, czy wyrok był wykonany skutecznie, czy nie, to bez znaczenia.

No chyba, żeby prezydent D... go ułaskawił, w ten sposób zapisałby się na wieki w historii chrześcijaństwa. Może coś takiego jest planowane w okrągłą domniemaną rocznicę skazania Jezusa, około roku 2030? Ale by było.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Jacholek (5699 punktów)
Zaiste ciekawy i aktualny problem..socjologiczny. A myślałem że scholastyka to już domena tylko historii teologii. Współczesna głupota trzyma się dobrze i rozdźwięk pomiędzy oświeconą elitą intelektualną a ciemną masą się (niestety) powiększa, również w Polsce, czego przykładem - koncerty.c(*)cje-narodowe-o-john-bashobora/
ZaKotem (8733 punktów)
> Cytat:

>(...) Pozwane zostają również Włochy i Izrael.
>(...) uważa, że proces, który doprowadził do skazania Jezusa na ukrzyżowanie, został przeprowadzony
>w sposób niewłaściwy.


No właśnie. Jeśli wyrok ma zostać skasowany, to tylko w państwie będącym następcą systemu, który reprezentował Piłat. Wskazanie na Izrael jest błędem tego samego kalibru, co oskarżenie Polski o zbrodnie nazistów. Włochy również są nie na miejscu, bo choć Rzym jest stolicą Włoch, to państwo to nie jestew żaden sposób kontynuacją Imperium Rzymskiego, lecz powstało na skutek ekspansji królestwa Piemontu. Rozumiem, że w Afryce nie muszą tego wiedzieć (a co Europejczycy wiedzą o historii wschodniej Afryki?), ale trzeba by to wyjaśnić. Kilka państw może sobue rościć pretensje do schedy po Imperium:
1. Watykan. Nie ma wątpliwości, że Kościół rzymsko-katolicki i papiestwo kultywowało kulturę rzymską w czasie germanskich podbojów. Jednak legalność władzy papieży nad Rzymem opierała się na testamencie cesarza Konstantyna, który był w średniowieczu traktowany zupełnie poważnie, ale od dawna wiadomo, że byl on fałszerstwem.
2. Niemcy do spółki z Austrią. Święte Cesarstwo Rzymskie pod władzą Niemców przetrwało do czasów nowożytnych i współczesne państwo niemieckie jest oczywistym spadkobiercą odnowionego Cesarstwa, pochodzącego od Karola Wielkiego. Problem w tym, że legitymizacji władzy Karola Wielkiego dostarczył papież Leon III, którego prawa były wątpliwe, jak napisałem powyżej.
3. Turcja. Turcy, odkąd przybyli do Anatolii, mieli ochotę zastąpić wschodnie Cesarstwo Rzymskie własnym, tym razem islamskim imperium. Udało się to sułtanowi Mehmedowi II, który przeniósł stolicę do zdobytego Konstantynopola i uznał się za następcę cesarza. Imperium Osmańskie w miarę możliwości próbowało zawsze podbić resztę terytorium byłego Cesarstwa. Problem w tym, że Mehmed zasiadł na cesarskim tronie prawem zdobywcy i w zasadzie może być uważany za zbója wielkiego kalibru, a nie żadnego kontynuatora.
4. Rosja. Jeśli sułtana uznamy za zbója, to za zasadne możemy uznać pretensje Iwana III, który po poślubieniu bizantyjskiej cesarzówny Zofii uznał Moskwę za trzeci Rzym a siebie za nowego cesarza, zmieniając nazwę państwa na Carstwo Rosyjskie i symbolikę na bizantyjską (dwugłowego orła). Problem w tym, czy ślub z cesarzówną to aby jest wystarczający powód do zostania cesarzem, gdyby tak, to mielibyśmy ich całe stada.

Jak widać, kandydatów mamy licznych, ale żaden nie wygląda zbyt wiarygodnie. Aby uniknąć prawniczych sporów, jak rownież wojny światowej, proponowałbym kompromisowe wyjście: obarczenie winą - i tym samym umożliwienie kasacji wyroku - jakiegoś państwa, w którym historycznie ścierały się wpływy Watykanu, Niemiec, Rosji i Turcji. Ciekawe, czy gdzieś takie znajdziemy, hm, hm.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Cytat:
Dola Indidis już od 2007 roku walczy o sprawiedliwość dla Jezusa. Uważa, że Tyberiusz, Poncjusz Piłat i Herod są odpowiedzialni za bezprawne ukrzyżowanie Mesjasza, w związku z czym powinni zostać ukarani.

Nie jestem prawnikiem, jednak wiem, że przykładowo w prawie polskim po jakimś okresie czasu przestępstwo ulega przedawnieniu. O ile dobrze wiem, w przypadkach najcięższych przestępstw (np. zabójstwo) przedawnienie następuje bodaj to po trzydziestu latach. W przypadkach mniejszych przestępstw przedawnienie następuje znacznie wcześniej.
Nie wiem, jak rzecz się ma w Kenii, ale przypuszczam, że podobnie.

>(...) uważa, że proces, który doprowadził do skazania Jezusa na ukrzyżowanie, został przeprowadzony w sposób niewłaściwy.

Ale o który proces chodzi?
Dokładna lektura czterech ewangelii pokazuje, że istnieją między nimi znaczne różnice w opisach procesów Jezusa - zarówno tego przed starszyzną żydowską, jak i tego przed Piłatem. Który z tych opisów (z której ewangelii) należy zatem wziąć pod uwagę, jako wiarygodny historycznie? Na której ewangelii się opierać - i dlaczego?

Skoro zaś są tak istotne różnice, to możliwe jest, że żadnego procesu Jezusa nie było.
Wydaje się wyjątkowo prawdopodobne, że nie było procesu przed Wysoką Radą. Jeśli zaś chodzi o proces przed Piłatem, to należy stwierdzić, że za jego czasów egzekucje bez uprzedniego procesu były zjawiskiem dość częstym. Między innymi właśnie za to Piłat został w 36 roku zdjęty z urzędu przez Lucjusza Witeliusza, legata Syrii.

Czy zatem odbył się proces Jezusa przed Piłatem, czy też procesu takowego nie było?
Wysoce prawdopodobne jest, że tego procesu też nie było. Piłat - ani też nikt w jego imieniu - nie przesłuchał Jezusa, nie postawił mu żadnych zarzutów, nie wysłuchał jego obrony. O ile w ogóle w chwilach poprzedzających ukrzyżowani Piłat i Jezus spotkali się, to tylko po to, by Piłat mógł odczytać zarzuty i wyrok, zaś Jezus mógł tego wysłuchać.

>Jego zdaniem, naruszone zostały podstawowe prawa człowieka. Do najpoważniejszych uchybień, których się dopuszczono, zalicza [...] dobór nieadekwatnej do czynu kary.

Możemy brać pod uwage wyłącznie proces przed Piłatem. Padły trzy zarzuty dotyczące wichrzycielstwa politycznego: wzniecanie niepokojów społecznych, nakłanianie do niepłacenia podatków oraz przywłaszczanie sobie tytułu króla żydowskiego. Każde z tych przestępstw zagrożone było karą śmierci. Wyrok mógł być tylko jeden: śmierć przez ukrzyżowanie. Gdyby Piłat takiego wyroku nie wydał, sam mógłby zostać oskarżony o działanie na szkodę Rzymu.

Inną kwestia jest oczywiście zasadność oskarżenia i przebieg procesu przed Piłatem. Ale tu znowu możemy korzystać wyłącznie na Nowym Testamencie, który w tym akurat zakresie jest mało wiarygodny. Autorzy ewangelii kierowali się bowiem koniecznością nadmiernego oczernienia starszyzny żydowskiej i obarczaniu jej niemal całą "winą" za ukrzyżowanie, przy jednoczesnym posuniętym niemal do absurdu wybielaniu Piłata.

>(...) Jak mówi Dola Indidis:
>"Dowody znajdują się w Biblii. Biblii zaś dyskredytować nie wolno".

I tu się Dola Indidis myli.
Dyskredytować Biblię - a konkretnie Nowy Testament - nie tylko wolno, ale nawet należy. Nie jest to bowiem dzieło o zbyt dużej historycznej wiarygodności. Raczej z tą wiarygodnością jest w przypadku NT dość kiepsko.

>- od jakiego wyroku odwołuje się pan prawnik? Ma oryginał, odpis, sygnaturę? Jakikolwiek dokument prawny?

Jak napisałem wcześniej, być może żadnego procesu nie było. A jeśli nawet był, to żadne dokumenty się nie zachowały. Niestety...


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Andrzej.51 (15814 punktów)
>- jeśli to było morderstwo (sądowe), to dowodem fundamentalnym są zwłoki ofiary. Gdzie one są?

Ciała, czyli zwłok Jezusa nie ma. Wszyscy ewangeliści zgodnie podkreślają, że grób był pusty, a kamień grobowy odsunięty. Jezus zatem wyszedł z grobu. Przeżył ukrzyżowanie! Gdyby "zmartwychwstał" tylko duchowo, wówczas nie byłoby potrzeby odsuwać kamienia zagradzającego wejście do grobu.
Zresztą być może żadnego grobu w ogóle nie było, a wymyślono go wyłącznie po to, by Maria mogła ten grób znaleźć, ale już bez Jezusa, by dać w ten sposób może nie tyle podwaliny pod zmartwychwstanie, lecz raczej jego udokumentowanie.

>- czy istnieje jakikolwiek dowód materialny na historyczność narracji religijnych pism w tej kwestii?

Nie ma takiego dowodu. Istnieją natomiast bardzo poważne przesłanki, które podważają historyczną wiarygodność narracji. Nadmieniłem o tym powyżej. Na ten temat można jednak długo pisać.

>- czy pan prawnik również "za swój obowiązek uważa walkę o sprawiedliwość dla" Abla? Jakie państwa zamierza pozwać za czyn Kaina? Wszystkie?

Wszystkie? Czyli również Polskę? Zdecydowanie protestuję!

>- czy Związki Łowieckie mają się przygotowywać do procesów za zabicie wilka przez gajowego bez jakiegokolwiek wyroku sądu (p. casus Czerwonego Kapturka).

Niech się te związki przygotowują, nawet na najgorsze. Janek Szyszko też.
Oczywiście pamiętamy o tym, że Czerwony Kapturek był mężczyzną.

>- kara śmierci wykonana na Jezusie była nieskuteczna. Biblia mówi, że on żyje...
>Nie ma trupa - nie ma morderstwa, delikwenta widziano żywego po fakcie - nie ma sprawy...

To znowu nie jest takie proste.
Zgodnie z Nowym Testamentem Jezus był widziany żywy po ukrzyżowaniu. Każdy solidny historyk odrzuca jednak opisy o zmartwychwstaniu. Nie spełniają bowiem żadnych kryteriów naukowości. A więc przeżył ukrzyżowanie. Jeśli tak, to co się z nim później stało. Niestety - Nowy Testament milczy na ten temat. Chociaż, kto wie, ludzie różnie mówią...
Jak widzisz, jest problem.

>- !!!!!! Cytat:
... modlił się tymi słowami: «Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!» Łk 22, 41-44
>Biblia, której "dyskredytować nie wolno", jasno, czytelnie, dobitnie i jednoznacznie stwierdza, że pojmanie, sąd i śmierć Jezusa jest wolą jego Ojca, czyli Pana Boga Jahwe.

>Więcej - to mordestwo jest z premedytacją: taki był plan boży w jego 'ekonomii zbawienia'.
>Ludzie tutaj byli bezwolnymi marionetkami jeno...

Pan Dola Indidis chciałby - że się tak wyrażę - zjeść ciastko i mieć ciastko.
Jako chrześcijanin - bo nie wątpię, że nim jest - chciałby być zbawionym i mieć życie wieczne po śmierci, lecz nie kosztem Jezusa. Zresztą, jako chrześcijanin, nie jest w takich poglądach osamotniony.
Zgodnie z oficjalnym chrześcijańskim credo jest to jednak niemożliwe. Bóg bowiem wydał Jezusa na śmierć, by ten przez śmierć na krzyżu zdjął z ludzi zmazę grzechu pierworodnego i zapewnił im szczęście wieczne po śmierci.
Jak zatem widać, chrześcijanie tak już mają, że domagają się rzeczy niemożliwych i nawet z boskimi wyrokami chcą się kłócić.
Jeśli więc pan Indidis Dola taki proces karny założył, to znaczy, że chrześcijańskiego credo nie rozumie, a najprawdopodobniej nawet nie zna.

A zatem jeśli przyjmiemy, że Jezus przeżył ukrzyżowanie, to zrobił to bez bożej pomocy. Jednakże - jak napisałem wcześniej - Biblia milczy na temat dalszych losów Jezusa.
Przeżył więc, czy też nie?

>Kogo pan prawnik pozwie za zaplanowaną przez Boga śmierć i sprawstwo kierownicze? Izrael? Synagogę? Watykan? Kościół? Niebo? Boga samego?

Bóg na ławie oskarżonych! Zapowiada się ciekawie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
07-07-2017 00:04 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
#1
>>- jeśli to było morderstwo (sądowe), to dowodem fundamentalnym są zwłoki ofiary. Gdzie one są?

>Ciała, czyli zwłok Jezusa nie ma.

Ponoć jednak pojawiają się tu i ówdzie te dowody zbrodni.
Sami chrześcijanie je skwapliwie i gorliwie niszczą i utylizują przez gromadną konsumpcję spożywczą.

#2
>Bóg na ławie oskarżonych! Zapowiada się ciekawie.

"Wszystko już było - rzekł Ben Akiba".
Cytat:
... kilka dni po złożeniu pozwu (...) pojawiło się nagle pismo od boga.
(...) Tajemnicza odpowiedź na pozew (...), sygnowana była imieniem boga i podpisem archanioła Michała, jako świadka. Dokument podawał, że pozwanego boga chroni immunitet przed ziemskimi przepisami, a więc wskazany sąd nie jest kompetentny, by orzekać w jego sprawie.

Pozwali boga do sądu


#3
Czuję, że nie wesprzesz szlachetnego Doli w jego szczytnej walce...

Drobner, z niejednym zaoszczędzonym dolarem...

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365