Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy polskie pszczelarstwo zatonie w morzu ukraińskiego miodu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
15-07-2017 00:00Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Czy polskie pszczelarstwo zatonie w morzu ukraińskiego miodu?
Ocena 4 na 4
   Ukraina należy do największych producentów miodu na świecie. Z tego powodu zasadne jest pytanie, czy wraz ze zniesieniem ceł na import ukraińskich produktów rolnych do Unii Europejskiej, polskie pszczelarstwo nie znajdzie się w poważnych tarapatach?

   Przewidywany zwiększony napływ tańszych ukraińskich produktów rolnych na rynki unijne już w tej chwili spędza sen z powiek polskim producentom. Ukraina w dziedzinie produkcji rolnej generuje spore nadwyżki, które kieruje na światowe rynki. Wraz ze zniesieniem ceł na większość kategorii produktów rolnych, ich napływ na rynek unijny na pewno się zwiększy. Tylko na niektóre produkty rolne utrzymane zostaną dotychczasowe limity importowe i cła. Miód pszczeli, jak na razie, do nich nie należy.

   Polscy pszczelarze już od jakiegoś czasu okazują niezadowolenie z faktu, że na polski rynek coraz szerszym strumieniem napływa miód importowany z krajów spoza Unii Europejskiej. Nie raz dawali temu wyraz w czasie rozmów z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na krajowym rynku zwiększa się też dostępny asortyment zagranicznych miodów gatunkowych najwyższej jakości. Należą do nich choćby francuskie miody lawendowe i kasztanowe, hiszpańskie miody cytrusowe czy australijskie miody eukaliptusowe. Zagraniczne miody gatunkowe konkurują z krajowymi oryginalnymi właściwościami, marką i renomą. W segmencie skierowanym do zamożniejszych i bardziej wymagających klientów może to oznaczać spadek marży osiąganej ze sprzedaży mniej popularnych, ale wyżej cenionych gatunków miodów polskich - spadziowego, wrzosowego, akacjowego czy gryczanego. Nic dziwnego, że krajowych producentów miodu taka sytuacja nie napawa optymizmem.

   Prawda jest jednak i taka, że krajowa produkcja miodu od lat nie zaspokaja wewnętrznego popytu, choć wcale nie jest on szczególnie wysoki. Przeciętnie roczne spożycie miodu w Polsce wynosi poniżej jednego kilograma na osobę, co plasuje Polskę w okolicach unijnej średniej. Do Grecji, Austrii czy Niemiec, gdzie średnia konsumpcja miodu na osobę wynosi dwa - trzy kilogramy rocznie, Polakom jeszcze bardzo daleko.

   Krajową roczną produkcję miodu szacuje się w ostatnich latach na kilkanaście do dwudziestu kilku milionów kilogramów, co daje nieco ponad pół kilograma na głowę mieszkańca. Nawet przy stosunkowo niskiej konsumpcji, na rynku krajowym co roku występuje niedobór kilku - kilkunastu tysięcy ton miodu, który nie może być w żaden sposób wyrównany przez rodzimych dostawców. Produkcja miodu w Polsce w ostatnich latach rośnie, ale systematycznie, choć powoli, rośnie też spożycie miodu przez Polaków. To sprawia, że podaż ciągle nie nadąża za popytem.

   Deficyt miodu na rynku krajowym pogłębiany jest przez jego eksport na rynki zagraniczne, gdzie jest zbywany po znacznie bardziej atrakcyjnych cenach. Polskie miody gatunkowe cieszą się sporym zainteresowaniem między innymi w pobliskich Niemczech. Co ciekawe, Niemcy ze względu na tradycyjnie wysoką konsumpcję miodu, dużą część własnego zapotrzebowania na ten smakołyk muszą zaspokajać importem, mimo że jednocześnie należą do największych producentów miodu w Europie i na świecie. Podobna sytuacja występuje w Stanach Zjednoczonych - kraj, który jest światowym potentatem w produkcji miodu, jest równocześnie jednym z największych jego importerów, ponieważ produkcja krajowa nie jest w stanie pokryć olbrzymiego popytu.

   Według oficjalnych danych w Polsce jest ponad sześćdziesiąt tysięcy pszczelarzy, ale tylko niewiele ponad trzystu z nich posiada największe pasieki, w których liczba ulów przekracza łącznie sto pięćdziesiąt. Do tych kilkuset pszczelarzy należy około dziewięćdziesiąt tysięcy ulów spośród półtora miliona ulów na terenie Polski, co stanowi stosunkowo niewielki odsetek. Pokazuje to skalę rozdrobnienia polskiego pszczelarstwa, co zapewne zbytnio nie sprzyja utrzymaniu jego konkurencyjności na krajowych i światowych rynkach w obliczu występujących na nich zawirowań. Z drugiej strony - znaczenia pszczelarstwa w rolnictwie i całej gospodarce nie można sprowadzać tylko do roli dostawcy produktów pszczelich, którego przetrwanie i prosperowanie powinno zależeć wyłącznie od tzw. niewidzialnej ręki rynku.

   Polski rząd niedawno skierował do pszczelarzy kolejny trzyletni Krajowy Program Wsparcia Pszczelarstwa, który zapewnia im pomoc finansową w wysokości nieco ponad sześciu milionów euro rocznie. Środki przeznaczone są na szkolenia, zakup sprzętu pszczelarskiego, zakup leków do zwalczania warrozy, zakup urządzeń do prowadzenia gospodarki wędrownej i zakup pszczół, a także analizę jakości miodu w celu poprawa jakości produktów, aby skuteczniej pozycjonować produkty na rynku.

   Miejmy nadzieję, że w nowej sytuacji międzynarodowej, wspomniana pomoc nie okaże się przysłowiową kroplą w morzu potrzeb.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hrihorij (1723 punktów)Odp: Czy polskie pszczelarstwo utonie w morzu ukraińskiego miodu?
>   Ukraina należy do największych producentów miodu na świecie. Z tego powodu zasadne jest pytanie,
>czy wraz ze zniesieniem ceł na import ukraińskich produktów rolnych do Unii Europejskiej, polskie
>pszczelarstwo nie znajdzie się w poważnych tarapatach?

Też mam takie obawy.
Jestem "uzależniony" od miodu. 1 kg w miesiąc pochłaniam. Kiedyś sprawdzałem - wiadro starcza na około rok!
Moje obawy polegają na tym, że konkurencja cenowa może obniżyć jakość surowca. Już teraz wyeliminowałem kilku producentów, którzy przeginają z dokarmianiem sacharozą. Ja to wyczuwam i tego typu produkt jest dla mnie nieatrakcyjny ale wiele osób zapewne tego nie wyczuwa i produkcja idzie!
Mam nadzieję, że ukraińskie miody będą trzymały jakość. Chętnie spróbowałbym miodu z kwietnego stepu!
15-07-2017 10:24 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Polscy producenci szacują koszty wyprodukowania kilograma miodu wielokwiatowego na ponad 5 euro. Ceny miodu ukraińskiego w hurcie były do niedawna nawet o połowę niższe, ale w ostatnim czasie szybko rosną, osiągając światowe poziomy.
Warto pamiętać, że ponad połowa ukraińskiego eksportu miodu już trafia do Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Ukraiński miód od dawna płynie też do Francji, Hiszpanii, Włoch i Kanady, czyli do krajów o wysokiej konsumpcji miodu, gdzie osiąga on stosunkowo wysokie ceny.
Światowy rynek miodu nie jest też zbyt głęboki, a popyt na miód jest spory.
Do Polski ukraiński miód w ilości kilku tysięcy ton rocznie napływa już od kilku lat, z czego podmioty działające na polskim rynku produktów pszczelich potrafią ciągnąć wymierne korzyści.
Ukraiński miód wielokwiatowy już wyrobił sobie markę na świecie, nie zmienia to jednak faktu, że większość miodu, jaki powstaje na Ukrainie, to miód słonecznikowy, akacjowy i gryczany. Producenci miodów wielokwiatowych z innych krajów nie są więc na bezwarunkowo straconej pozycji.


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365