Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy horyzont roku 2030 jest nadal aktualny ???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
10-08-2017 08:19Arminius (25555 punktów)Czy horyzont roku 2030 jest nadal aktualny ???
Wicepremier Morawiecki zaprezentował w Radio Maryja i Telewizji Trwam stan realizacji obietnic ekonomicznych obecnej ekipy rządzącej. Wyszło na to, iż jest wyśmienicie. Jednakże obiektywna weryfikacja faktów zaprezentowanych przez wicepremiera - ujawnia trochę inny stan rzeczy. Po pierwsze nie zawsze jest tak różowo jak wicepremier zapewnia. Po drugie szereg sukcesów w gospodarce nie jest rezultatem działań jedynie obecnego rządu. Zainteresowanym podrzucam stoswony link. Tymczasem skoncentruję się na wybranym wątku. Otóz Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju ( SOR) - dziecię wicepremiera - miała zagwarantować zrównanie płac Polaków z płacami w UE w roku 2030. Żeby tak stało płace w Polsce muszą rok w rok przyrastać o 10 %. Tymczasem od ogłoszenia SOR wzrost płac w Polsce utrzymuje się na tym samym poziomie 3-4 %. Wniosek z tego jest taki, iż jeżeli rok 2030 pozostaje rokiem docelowym osiągniecia wytyczonego celu - to w każdym następnym roku od tego poczynając wzrost płac będzie musiał być wyższy niż 10 % - na co wogóle się chyba nie zanosi.
Każdy kto miał trochę oleju w głowie, podchodził z wielkim sceptycyzmem do horyzontu 2030 r. wytyczonego przez Morawieckiego. Teraz rzeczywistość brutalnie weryfikuje jego zapewnienia. Pojawia się pytanie. Czy Morawiecki cynicznie kłamał wyznaczając horyzont roku 2030 dla osiągnięcia celu jak wyżej - czy też był naiwnym hurraoptymistą który postanowił zmierzyć siły na zamiary????


"Wicepremier Morawiecki nie wspomina słowem o konkrecie, z którego łatwo można go rozliczyć. SOR miał spowodować, że za 13 lat – w 2030 r. – przeciętny Polak będzie zarabiać tyle, ile przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej.Na jakim etapie jest realizacja tej obietnicy półtora roku po ogłoszeniu SOR? Żeby dogonić przeciętną płacę w UE, wynagrodzenia w Polsce powinny rok w rok rosnąć na poziomie 10 proc. – i to przy założeniu zerowej inflacji. Tymczasem od publikacji planu Morawieckiego wzrost płac w Polsce utrzymuje się na tym samym poziomie, na jakim zwykle – 3-4 proc.
Żeby Morawiecki mógł zrealizować obietnicę zarobków Polaków w 2030 r. na poziomie mieszkańców UE, wzrost płac w kolejnych latach musi być znacząco wyższy."

wyborcza.p(*)w-radio-maryja-sprawdzamy.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacholek (5699 punktów)
>Wicepremier Morawiecki zaprezentował w Radio Maryja i Telewizji Trwam stan realizacji obietnic
>ekonomicznych obecnej ekipy rządzącej.
Ciekawe że nikogo to już nie zdumiewa iż tego rodzaju informacje przekazywane są społeczeństwu za pośrednictwem takich informatorów jak Radio Maryja czy Telewizja Trwam. Tylko czekać jak będą zamykane inne kanały informacyjne jako już zbędne i niedostatecznie obiektywne
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Wicepremier Morawiecki zaprezentował w Radio Maryja i Telewizji Trwam stan realizacji obietnic
>>ekonomicznych obecnej ekipy rządzącej.
>Ciekawe że nikogo to już nie zdumiewa iż tego rodzaju informacje przekazywane są społeczeństwu za pośrednictwem takich informatorów jak Radio Maryja czy Telewizja Trwam. Tylko czekać jak będą zamykane inne kanały informacyjne jako już zbędne i niedostatecznie obiektywne

Kolego! Zaczątki już są. Zrobił to, już nie prezes, Kurski, wyróżniając TVPinfo.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> Zaczątki już są. Zrobił to, już nie prezes, Kurski, wyróżniając TVPinfo.<<
Raczej: "Zrobił to, już nie prezes, Kurski, wypróżniając się w TVPinfo."

A co do horyzontów politycznych, to przecież wiadomo, że ich horyzontem zdarzeń są kolejne wybory, które chcą wygrać za każdą cenę, nie tylko cenę kłamstwa.
Do 2030 to przegonimy USA, dogonimy Koreę Pn., wybudujemy autostradę do Chin, kanał Bałtyk-Adriatyk i jeszcze parę innych rzeczy.
10-08-2017 22:55 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>> Zaczątki już są. Zrobił to, już nie prezes, Kurski, wyróżniając TVPinfo.<<
>Raczej: "Zrobił to, już nie prezes, Kurski, wypróżniając się w TVPinfo."

Kurski nie jest już prezesem TVP, ale blok "Wiadomości" rozbudował i lwią część przeniósł do TVPinfo, z jednoczesnym ograniczeniem "Wiadomości" w TVP1 i TVP2, uznając że rankingowy słupek popularności TVPinfo idzie w górę jak temperatura jego lba.

>A co do horyzontów politycznych, to przecież wiadomo, że ich horyzontem zdarzeń są kolejne wybory, które chcą wygrać za każdą cenę, nie tylko cenę kłamstwa.
>Do 2030 to przegonimy USA, dogonimy Koreę Pn., wybudujemy autostradę do Chin, kanał Bałtyk-Adriatyk i jeszcze parę innych rzeczy.

Marnie to widzę, a praktycznie wcale. Nie wierzę że przez 13 lat zrobimy taki postęp, że świat usiądzie na d.pie z wrażenia. Już samo to, że nie wiedzą skąd wziąć pieniądze, deklasuje takie plany i sprowadza do postaci mrzonek. Polska nie ma de facto wojennej floty bałtyckiej, przekopu Mierzeji wiślanej, Elbląga jako portu pełnomorskiego, gdyby co i widać, że nic oprócz obiecywań się nie robi. Nawet nie zaczyna się robić! Nie skończono nawet już cyklu budów autostrad potuskowych z braku funduszy. A jest takie pojęcie ciągłości władzy niezależnie od opcji politycznej jaką władza w danej chwili prezentuje. Więc koncepcje jakie się rozsnuwa przed społeczeństwem są tylko pustym gadulstwem. Tworzy się programiki malutkie jak "500+", które po roku się zmienia bo nie funkcjonują. Podobnie z którąś tam z rzędu reformą oświaty, która jak się okazuje musi być zabezpieczona przewidywalnymi środkami. A gdzie tu ciągłe reformowanie polskiej służby zdrowia, gdzie zeokonomizowanie działalności placówek (NFOZ), nie sprawdziło się i jest coraz gorzej, a miało być tak dobrze. Służby medyczne pracują podle i "mędrcy" z PiS-u najpewniej to widzą, ale nie widać nawet chęci naprawy, bo pewnie z braku wizji i konkretnego programu działań w tym kierunku i najpewniej kompetencji (nawet pomysł tworzenia sieci szpitali już jest krytykowany bo ilość placówek leczniczych, czy nawet specjalistycznych oddziałów leczniczych zbankrutuje a tym samym zmaleje potencjał medycznej opieki lekarskiej), no bo znów skąd pieniądze? A opowiastki np. o Międzymorzu to absolutny brak wyobraźni, jako że nikt mający chęć brać udział w tym zamierzeniu nie widzi Polski i jej roli przewodniej. A nie być przewodnikiem, to dla mocarstwowej wyobraźni PiS-owców to policzek. I tego problemu, przy obecnej polityce PiS-u się nie rozwiąże, bo PiS- kłóci się i zadziera nawet z sąsiadami. No a gdzie jeszcze polska armia? Oprócz demontażu najwyższej kadry dowódczej i braku uzupełniania w nowoczesny sprzęt obronny (Macierewicz robi podobnie jak Stalin od 39 r.) to poziom bezpieczeństwa nie wzrósł a jest trend odwrotny. (Nominacje nowych generałów zostały na szczęście wstrzymane przez Dudę, a Macierewicz tłumaczy, że jest "potrzeba" wymiany kadry dowódczej. Skąd się nagle taka "potrzeba" znalazła? Wiem. Wojsko trzeba politycznie podporządkować partii rządzącej! Już to przechodziliśmy!) Tu jest dopiero kolosalny wydatek, bo zaległości są potężne! A gdzie infrastruktura transportowa (koleje)? Czy pociągi poruszają się z obiecanymi prędkościami? Dlatego negatywnie bardzo oceniam dwuletnie rządzenie PiS-u. Na mój sposób widzenia to wszyscy PiS-owcy są skażeni wirusem dychotomii epistemologicznej, przybierającej już postać patologicznej pandemii. Wszyscy PiS-owcy są bezmyślnie przyporządkowani jednemu człowiekowi, wykazującego się kompleksami, gdzie największym jest "kompleks bliźniaka", podejmującego arbitralne decyzje i wymagającego pod różnymi formami nacisku wykonania jego poleceń, nie widząc, że wprost dąży do jednoosobowego zarządzania państwem zwanego dla niepoznaki dyktaturą (zobaczcie co robił Hitler, Stalin, Idi Amin dyktator Ugandy zwany "hańbą Afryki", Bokassa z Rep. Środk. Afryki, Pol Pot z Kambodży, Mao Ze Dong i jego hunwejbini, Castro i co robi Kim Dzong Un). Pisałem o największy dyktatorach pomijając Amerykę południową- Pinochet, wielki przyjaciel JP II, odznaczony nawet polskim odznaczeniem usłużnie zawiezionym mu przez "spin doktora" M. Kamińskiego (bo nie o to chodzi). Dyktatura jest jednak dobra w oczach niektórych forumowiczów, w szczególności jednego. Jest lepsza od demokracji, tylko nie zdołał tego biedak sensownie uzasadnić. W prostej linii więc niejaki obecny prezes firmy PiS zmierza do tego samego. Antydemokrata, nie szanujący suwerena, sortujący publicznie społeczeństwo, przyzwalający na łamanie prawa począwszy od Konstytucji państwa, popierający nocne, ciche i ukrywane tworzenia ustaw Sejmowych niezgodnych z prawem. Kaczyński jest tym sakramenckim zaczynem, przez absolutne oderwanie się od rzeczywistości, prowadzący rząd i tym samym Polskę w kanał ściekowy, jak wymienieni przeze mnie dyktatorzy swoje narody.
Smutne to, bo taki zatrudnia na elitarnych stanowiskach tylko takich, którzy wykazują się absolutnym posłuszeństwem i niekoniecznie kompetencjami, czyli jakby pochwalają jego decyzje. Samouwielbienie Kaczyńskiego staje się już obrzydliwe. Stąd i publiczne obiecanki nowych "cudów" nad Wisłą, liczących na to, że "głupi naród" w to uwierzy/kupi.
Pozdrawiam.
P.S.
Gdyby Kaczyński już był dyktatorem, to i pewnie już bym odpoczywał sobie od społeczeństwa za ten wpis w jakiejś pojedynczej celi, po brawurowej akcji brygady antyterrorystycznej (zauważcie próby ustawowej inwigilacji społeczeństwa jaka ma być skrojona jesienią pod nadal pretekstem antyterroryzmu).
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
11-08-2017 16:45 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Więc koncepcje jakie się rozsnuwa przed społeczeństwem są tylko pustym gadulstwem. Tworzy się programiki malutkie jak "500+", które po roku się zmienia bo nie funkcjonują. Podobnie z którąś tam z rzędu reformą oświaty,..

Kolejną wizją pisu są ... strzelnice w każdej gminie...

www.fakt.p(*)elnice-w-kazdej-gminie/d3l3ywr

No bo jak się będzie zarabiać tyle co w Unii, to trzeba umieć bronić dobytku. Podobno w Japonii przed II wojną światową instalowano na ulicach makiwary do ćwiczeń pięści i hartu ducha...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Wenancjusz (16441 punktów)
Tytuł wątku uważam za nietrafiony. Kwieciście to brzmi ale w praktyce nie pasujący. No bo jak pokojarzyć istotę horyzontu z polityką gospodarczo-społeczną? Co to jest horyzont to wiemy. Jeżeli uprościć wyjaśnienie, to jest to umowna linia oddzielająca nieboskłon od Ziemi ale widziana przez człowieka z poziomu jego oczu. Horyzont ma tą dziwaczną własność, że gdy chcemy się zbliżyć do niego, to on się oddala o taką samą odległość. Kto żył i pamięta czasy "realnego socjalizmu", to wie, że to określenie w podtekście miało napędzać suwerena do jeszcze bardziej wydajniejszego wysiłku celem zbliżenia się do lepszego jutra. A to jak wiemy nie było wykonalne. Im bardziej się wysilaliśmy, tym bardziej się oddalał a nawet coraz więcej.
W końcu suweren się zgniewał i trzeba było zmienić sternika. Znalazło się objawienie ze Śląska (górnego) które obiecało "wielki skok" tyle, że z pustą torbą z pieniędzmi (było mu Jarosław(?), nie, Bolesław(?), nie, aaaaaa Edek Gierek. Skok z nieobciążoną torbą wydawał się łatwy. Wyszły wtedy dwie kwestie. Suweren nieśmiało podpowiadał by usunąć narodowe godło orła i zamienić na wizerunek młodej, nieródki kangurzycy. Niestety Australia groziła konfliktem nie tylko dyplomatycznym. Na złość Australijczykom, suweren ukuł powiedzenie-hasło: "Wielki skok z pustą torbą"! Ale bardzo szybko musiał się zawstydzić. Przyczyną był Edek, a raczej jego łakomstwo. Z owoców uwielbiał "zielone pożyczki". Miał chody na Zachodzie, wyrobione jak był przebywał w Belgii, więc i je dostawał. Na szczęście już suweren je spłacił w 80-tych latach XX w. Tak szybko, bo były małe w stosunku do obecnych zadłużeń. No ale wracamy do naszej "owcy".

>Kolejną wizją pisu są ... strzelnice w każdej gminie...
>www.fakt.p(*)elnice-w-kazdej-gminie/d3l3ywr

Popatrzcie sami jak ocenić postać Macierewicza.
-Doprowadził do likwidacji WSI (czyli oko i ucho wojskowego kontrwywiadu i wywiadu wraz z "terenowymi" agentami). Czy zbudował coś w zamian. NIE. Takie służby, by były skuteczne buduje się latami, a nie zielonymi, bez doświadczenia, po półrocznych kursach oficerskich. Zbudował coś czy zniszczył?
-Jako minister wojny doprowadził celowo do rozwalenia najwyższego dowództwa sił zbrojny Polski, w zamian "konieczności" wymiany kadrowej na najwyższych szczeblach, by wojsko stanowiło kadra upolityczniona, czyli broniło interesów partyjnych jedynej partii. Myśmy już przez to przechodzili! Zbudował coś czy zniszczył?
-Nie dba o finansowe wsparcie i właściwe traktowanie żołnierzy zawodowych, powodując niechęć do tego zawodu. Podobno nie ma pieniędzy. W zamian stworzył (już ponoć trzy brygady) weekendową Obronę Terytorialną, bez pieniędzy!? Czego on oczekuje, jak myślicie? Mieć ramię zbrojne partii w wypadku tłumienia niepokojów społecznych siłą? Bo do tego nie potrzeba broni, czołgów i samolotów! Potrzeba bojówek typu SA z pałami, hełmami i tarczami. To jest najpewniejszy podtekst takiego działania. Zbudował coś czy zniszczył?
-Nie dba w ogóle o interesy zasadnicze państwa, tj. dla przypomnienia, obrona granic państwa, budowanie siły odstraszającej potencjalnego wroga, jak i budowanie komfortowego spokoju obywateli mających zaufanie i pewność tej obrony. Pozrywał wszelkie kontrakty i przedwstępne umowy mając w d.pie zasadę ciągłości władzy, czynione przez poprzednią ekipę. A polski przemysł zbrojeniowy na razie tylko eksponuje prototypy. Nie masowej ich produkcji. Zbudował coś czy zniszczył?
-Bezwstydnie i bez żenady wciąga w tą niby grę obronną dzieci. Uczyć ich strzelania, jak wygląda, to raczej nie sportowego. To już jest paranoja. Do strzelania do obiektów żywych trzeba mieć pełną świadomość, moralną odpowiedzialność za czyny i być obywatelem posiadającym już dowód osobisty i znających życie, mających doświadczenie.
Dokąd te dzieci chce prowadzić? Tak jak w Afryce, gdzie porywa się młodych nastolatków, intensywnie się je indoktrynuje kłamstwami, tak, że potrafią bez jednej łzy czy mrugnięcia okiem, na zabijanie własnej rodziny. Czy o to chodzi Macierewiczowi?
-ureligijnienie religią smoleńską szeregów wojska polskiego zmieniając nawet rotę przysięgi żołnierskiej, obowiązkowymi apelami smoleńskimi. Zbudował coś czy zniszczył?

Wystarczająco dużo czasu minęło by Macierewicz pokazał co potrafi, jak myśli, czy go można zrozumieć i czy powinien tą funkcję pełnić. Już czasu nie ma, bo stan polskiej armii jest beznadziejny i tragiczny (wypowiedź gen. Skrzypczaka doradcy prez. Dudy).

>No bo jak się będzie zarabiać tyle co w Unii, to trzeba umieć bronić dobytku.

No jak my mamy to robić, to po co nam siły zbrojne?

>Podobno w Japonii przed II wojną światową instalowano na ulicach makiwary do ćwiczeń pięści i hartu ducha...

U nas są stadiony i ustawki kiboli, dyskoteki, wiejskie wesela, publiczne manifestacje, czasem knajpy.

Pozdrawiam

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
11-08-2017 18:09 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Marnie to widzę, a praktycznie wcale. Nie wierzę że przez 13 lat zrobimy taki postęp, że świat usiądzie na d.pie z wrażenia. <<
W pełni się z tym zgadzam, jak i z resztą pańskiego postu.
Te absurdalne cele w zasadzie nie różnią się od tych oficjalnie ogłaszanych przez kaczystów.
Lepiej, żeby w ogóle dali sobie spokój z naprawianiem czy poprawianiem czegokolwiek, bo straty przewyższą zyski.
Grzegorz (5685 punktów)
>Otóz Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju ( SOR) - dziecię wicepremiera - miała zagwarantować zrównanie płac Polaków z płacami w UE w roku 2030.

Przecież to oczywiste skąd takie dalekowzroczne plany. Tak samo jak z tym milionem samochodów za 10 lat. Wspólny mianownik jest taki że wtedy Morawiecki dawno już nie będzie wicepremierem, więc mógł nam jeszcze obiecać elektrownie atomową i przysłowiowe Niderlandy.

W sumie, to z tego domniemanego wzrostu rocznego 10% wynika że po jego 4-letniej kadencji nasze pensje będą prawie o połowę wyższe. No ale to już byłby konkret zbyt łatwy do zweryfikowania przez "ciemny lud"...
GrzeTor (1279 punktów)
Może nastąpi spadek płac w starej części UE i w ten sposób się wyrówna?
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>>>>Teraz rzeczywistość brutalnie weryfikuje jego zapewnienia. Pojawia się pytanie. Czy Morawiecki cynicznie kłamał wyznaczając horyzont roku 2030 dla osiągnięcia celu jak wyżej - czy też był naiwnym hurraoptymistą który postanowił zmierzyć siły na zamiary????<<<<

Może dodajmy że założenia pana Morawieckiego są w dość znaczącej sprzeczności z wesołym rozdawnictwem publicznego grosza przez PiS.Dlatego twierdzę że pan Morawicki doskonale zdaje sobie sprawę z niedomagań swojego planu
Jan Rylew (3965 punktów)
>Otóz Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju ( SOR) - dziecię wicepremiera - miała zagwarantować zrównanie płac Polaków z płacami w UE w roku 2030. Żeby tak stało płace w Polsce muszą rok w rok przyrastać o 10 %. Tymczasem od ogłoszenia SOR wzrost płac w Polsce utrzymuje się na tym samym poziomie 3-4 %.
Nie warto doniesień z tej właśnie gazety brać tak bardzo serio. 10% wzrostu rocznie to kompletna bzdura. Wystarczyłaby dynamika wzrostu może nieco ponad 5% rocznie przy dynamice wzrostu w UE 2,5% żeby w 2030 zbliżyć się do średniej europejskiej.
Wzrost płac w pierwszym roku tego planu/strategii w 2016 wyniósł 4%, a nie 3-4%.
Również plan jest założony na okres 15 lat a nie 13 jak podano. Od 2016 do 2030 włącznie jest to okres 15 lat.

>Czy Morawiecki cynicznie kłamał wyznaczając horyzont roku 2030 dla osiągnięcia celu jak wyżej - czy też był naiwnym hurraoptymistą który postanowił zmierzyć siły na zamiary????
Spokojnie, tego typu plany wieloletnie, a właściwie strategie rozwoju nie są planami ściśle wykonawczymi, ani obietnicami. Ich realizacja zależy od bardzo wielu czynników rozwoju i wpływu w tym losowych na które realizator nie ma możliwości kształtowania. Tego typu plany rysują pewną perspektywę rozwoju. I dobrze, że taka perspektywa jest nakreślona na wyższe zadania. Społeczny efekt mobilizacyjny jest bardzo ważny.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Wicepremier Morawiecki zaprezentował w Radio Maryja i Telewizji Trwam stan realizacji obietnic
>ekonomicznych obecnej ekipy rządzącej. Wyszło na to, iż jest wyśmienicie. Jednakże obiektywna
>weryfikacja faktów zaprezentowanych przez wicepremiera - ujawnia trochę inny stan rzeczy. Po
>pierwsze nie zawsze jest tak różowo jak wicepremier zapewnia. Po drugie szereg sukcesów w gospodarce
>nie jest rezultatem działań jedynie obecnego rządu. Zainteresowanym podrzucam stoswony link.
>Tymczasem skoncentruję się na wybranym wątku. Otóz Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju ( SOR) -
>dziecię wicepremiera - miała zagwarantować zrównanie płac Polaków z płacami w UE w roku 2030. Żeby
>tak stało płace w Polsce muszą rok w rok przyrastać o 10 %. Tymczasem od ogłoszenia SOR wzrost płac
>w Polsce utrzymuje się na tym samym poziomie 3-4 %. Wniosek z tego jest taki, iż jeżeli rok 2030
>pozostaje rokiem docelowym osiągniecia wytyczonego celu - to w każdym następnym roku od tego
>poczynając wzrost płac będzie musiał być wyższy niż 10 % - na co wogóle się chyba nie zanosi.
>Każdy kto miał trochę oleju w głowie, podchodził z wielkim sceptycyzmem do horyzontu 2030 r.
>wytyczonego przez Morawieckiego. Teraz rzeczywistość brutalnie weryfikuje jego zapewnienia. Pojawia
>się pytanie. Czy Morawiecki cynicznie kłamał wyznaczając horyzont roku 2030 dla osiągnięcia celu jak
>wyżej - czy też był naiwnym hurraoptymistą który postanowił zmierzyć siły na zamiary????
>"Wicepremier Morawiecki nie wspomina słowem o konkrecie, z którego łatwo można go rozliczyć. SOR
>miał spowodować, że za 13 lat - w 2030 r. - przeciętny Polak będzie zarabiać tyle, ile
>przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej.Na jakim etapie jest realizacja tej obietnicy półtora roku
>po ogłoszeniu SOR? Żeby dogonić przeciętną płacę w UE, wynagrodzenia w Polsce powinny rok w rok
>rosnąć na poziomie 10 proc. - i to przy założeniu zerowej inflacji. Tymczasem od publikacji
>planu Morawieckiego wzrost płac w Polsce utrzymuje się na tym samym poziomie, na jakim zwykle
>- 3-4 proc.
>Żeby Morawiecki mógł zrealizować obietnicę zarobków Polaków w 2030 r. na poziomie mieszkańców UE,
>wzrost płac w kolejnych latach musi być znacząco wyższy."
>wyborcza.p(*)w-radio-maryja-sprawdzamy.html
Oczywiście postąpili sprawiedliwie dając 500+ albo im się tak tylko wydawało.
Ziobro np; nie chce tych pieniędzy, bo nie potrzebuje. Co to jest 500 zł? przy tylu funkcjach czy też formach zatrudnienia.
No i wypadałoby jakoś utrzymać władzę, żeby nadal 500 zł znaczyło nic.
Stąd pewnie obietnice pięknej przyszłości z PiS.
A tu już niemalże wszyscy politycy poszaleli od tej mocy Ducha Świętego jak w USA.
Szaleństwo władzy.
A społeczeństwo starzejące i co dla nich?
Zanim ta opcja 500+ nabierze praw do głosowania jeszcze jest większość starców z PRL-u np;, takich trochę dziejowo kopanych.
Irracja (4721 punktów)
>Tymczasem skoncentruję się na wybranym wątku. Otóz Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju ( SOR) -
>dziecię wicepremiera - miała zagwarantować zrównanie płac Polaków z płacami w UE w roku 2030. >Żeby tak stało płace w Polsce muszą rok w rok przyrastać o 10 %. Tymczasem od ogłoszenia SOR >wzrost płac w Polsce utrzymuje się na tym samym poziomie 3-4 %. Wniosek z tego jest taki, iż >jeżeli rok 2030 pozostaje rokiem docelowym osiągniecia wytyczonego celu - to w każdym następnym >roku od tego poczynając wzrost płac będzie musiał być wyższy niż 10 % - na co wogóle się chyba >nie zanosi. Każdy kto miał trochę oleju w głowie, podchodził z wielkim sceptycyzmem do horyzontu >2030 r. wytyczonego przez Morawieckiego. Teraz rzeczywistość brutalnie weryfikuje jego >zapewnienia. Pojawia się pytanie. Czy Morawiecki cynicznie kłamał wyznaczając horyzont roku 2030 >dla osiągnięcia celu jak wyżej - czy też był naiwnym hurraoptymistą który postanowił zmierzyć siły na zamiary????

... chyba nie kłamie. Widać plany PiS zakładają, że Europa w końcu wystraszy się jej działań, nastąpi recesja i zarobki na zachodzie spadną do naszych realiów. Ministerialna gwarancja nie mówi o wzroście naszych płac. Spadek płac na zachodzie też spełni obietnice ministra...




... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365