Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dawna Polska chemią stała, czyli rżnąć Puszczę Białowieską

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
31-08-2017 23:53Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Dawna Polska chemią stała, czyli rżnąć Puszczę Białowieską
Ocena 8 na 8
Przeczytałem uważnie najnowszy artykuł redaktora:

www.racjonalista.pl/kk.php/s,10140

i doszedłem do pewnych wniosków.


   Czy zauważyli państwo, że autor porzucił cynizm na rzecz apologetyki?
Niedługo dowiemy się, że w dawnej Polsce wszystko było najlepsze i że ten wielbłąd co go Mieszko wymienił z Ibrahimem Ibn Jakubem za kilka swoich koni wraz z jeźdźcami, to symbol do potęgi.
   Kto wie, może wkrótce dowiemy się też, że Czarna Madonna di Montevergine, czyli Mamma Schiavona, którą 11 czerwca 1988 odwiedził papież Jan Paweł II powinna zostać królową Słowian bo wywodzi się ona z kultu Kubaby (łac. Cybele lub Cybebe), czyli Baby Jagi.
I wcale się nie zdziwię jeśli autor uzna, że La schiavona Tycjana piękniejsza jest od Damy z łasicą.
   Idąc dalej tym tokiem myślenia możemy porównywać orła piastowskiego do przekroju poprzecznego osadki liścia pteridium aquilinum bo przecież roślina ta mogła być źródłem cennego nawozu. Wyobraźcie sobie państwo co może urosnąć na wykarczowanym kawałku lasu. Otóż mogą to być jeżyny, wrzosy, bylice, oset, pokrzywa i orlica. Po wypaleniu takiej polany można siać grykę, jęczmień. pszenicę, owies i żyto bardzo zdrowe, dlatego to właśnie od polany trzeba wywodzić nazwę plemienia Polan.
   Autor z pewnością poleci nam „Kuchnię Słowian” Hanny i Pawła Lisów z której dowiedzieć się można, że w kurnych chatach gotowano produkty spożywcze bogate w potas. Wiadomo przecież, że dieta potasowa poprawia koncentrację i zdolność myślenia – niewątpliwy atut naszych przodków, którzy wynaleźli Cyklon B po zjedzeniu konopi i maku.
   Nie myślcie sobie, że to niemieckiemu konsorcjum Degesch należy się chwała za ten wynalazek bo to nasi przodkowie z kręgu kultur pól popielnicowych z Jawornika Ruskiego wynaleźli. To oni już 4000 lat temu malowali błękitem pruskim i do nich należą 4 nagie miecze z brązu znalezione niedawno w Nowym Żmigrodzie w Beskidzie Niskim. Musicie bowiem wiedzieć, że ród boskiego Lecha do którego należał Sędziwój sięga 9 tys. lat wstecz i sam autor do niego należy gdyż zbadał się i wyszło mu, że ma duże stężenie haplogrupy R1a1, a jego pradziad urodził się na Riva degli Schiavoni, naprzeciwko Pałacu Dożów i Placu Świętego Marka, w dawnym kwartale sklawińskiej gminy kupieckiej. We wczesnym średniowieczu było to miejsce gdzie biura pośrednictwa pracy delegowały do roboty we Włoszech "młodych dryblasów, łapanych w pobliskiej Dalmacji".

   PS. W 1994 r, kiedy Park Narodowy "Białowieska Puszcza" został podporządkowany Kancelarii Prezydenta Białorusi, rozpoczęła się jego wyniszczająca eksploatacja. Jak widać Polacy pozazdrościli Białorusinom zysków.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Ciekawe teorie, ale jeśli Mieszko wielbłąda kupił od Ibrahima, to od kogo kupił swojego wielbłąda Chrobry?

Ps. Ale Puszcza po stronie białoruskiej ma się dziś całkiem nieźle?

Z Wyborczej 2015:

Cytat:
Tego u nas nie ma

Za największą atrakcję białoruskiej części puszczy uchodzi Siedziba Dziadka Mroza. Stworzona została w 2003 roku, a pomysłodawcą miał być sam Aleksandr Łukaszenka! Jego portret wisi dziś nad biurkiem w gabinecie Dziadka Mroza. Dziadek Mróz urzęduje tu przez cały rok. Zimą wita gości w długim, czerwonym płaszczu i czapie z pomponem. Latem ma lżejszy strój. Ale po brodzie łatwo poznać, z kim mamy do czynienia.

Jak sam mówi, przez dwanaście lat przyjechało tu 1,2 mln osób z 95 państw świata. Czyli 100 tys. rocznie! Taka frekwencja robi wrażenie. "Wrażenie" robi też siedziba. Czego tu nie ma - i postaci z bajek, i zaprzęg, którym rozwozi prezenty, i domek zwany "Skarbnicą", którego ściany szczelnie wytapetowano obrazkami nadesłanymi przez dzieci z całej Białorusi. Są też inne domki - Śnieżynki oraz Kargoty, siostry Baby-Jagi. Całość tworzy swoisty białoruski Disneyland w samym środku lasu.

W drodze do Dziadka Mroza zobaczymy - z okien autobusu - 350-letnią sosnę.
01-09-2017 01:28 
 Ocena 8 na 8
Celecrin (6386 punktów)Puszczę rżnąć!
>Ale Puszcza po stronie białoruskiej ma się dziś całkiem nieźle?
Dziś czyli po wycince? Czy, jeszcze ma się dziś dobrze?
Byłem sobie na wakacjach przez dwa miesiące. Tak jak przed wakacjami Ci sami ministrowie prowadzą wyniszczającą kłamliwą politykę. Najgorsi z nich Szyszko i Macierewicz.
Największy szkodnik twierdzi, że wycina puszczę bo korniki. Ale harvestery zdzierają korę zostawiając korniki w puszczy, zabierają drewno na sprzedaż, wszystko jakoś komercyjnie.
Śmiałeś się że za PO pseudopaństwo, że na kolanach...
Teraz nawet jak minister listy drugiemu daje od "córki leśniczego" to sprawy nie ma. A bo to wiadomo co w liście było? W Szwecji KAŻDA korespondencja do ministra jest do wglądu KAŻDEGO obywatela. W Polsce? W Polsce jest prawo i sprawiedliwość.

Puszcza poradzi sobie z kornikami z ich gradacją jak to się podobno mówi, takich gradacji kornika było wiele i za Jagiełły i za Mieszka I (jak w ogóle lasy w Polsce przetrwały bez ministra Szkodnika?) i Puszcza poradziła sobie z nimi. Na miejsce starych świerków wyrosłyby nowe ale może mniej, może ich miejsce zajęłaby leszczyna albo grabina? Oba drzewa nie są przemysłowe, nie nadają się do pisowskiego wstawania z kolan. Nasze słowiańskie drzewa jadą jako palety do Szwecji, tak Wielka Firma, Wielce Troskliwego Państwa zatrudniającego dzieci w procesie produkcyjnym za głodowe pensje ma wielkie tartaki w Polsce i otwiera kolejne sklepy. IKEA ma w Polsce tartaki o przerobie ponad miliona m3 rocznie! Z największym tartakiem na świecie w Stalowej Woli (250tys m3). Wstajemy z kolan.

Jak patrzę na Puszczę na Autosana to sobie myślę: ja pierdzielę PRL. Tak PRL i skończymy jak PRL. Wielkim pierdem.

Taki mały żart.
Gdzie śmigłowce? W lesie...
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Puszczę rżnąć!
Fanem obecności Ikei w Polsce nie jestem. Ale nasze lasy zasilają przede wszystkim polski przemysł okołodrzewny. Polska jest jednym z największych na świecie producentów i eksporterów mebli, największym w produkcji palet. Przemysł drzewny daje pracę dla 375 tys. ludzi, czyli dwa razy tyle, co górnictwo.
Dziś żyjemy aferą, że ministry załatwiają pracę dla córki leśnika. Kiedyś żyliśmy raczej aferami załatwiania pracy w Polsce dla zachodnich gigantów, likwidacji polskich zakładów, oddawania ich za frajer dla zagranicznych podmiotów. Oburzałeś się, gdy PKP Energetyka poszła dla spółki z Luksemburga? Gdyby nie taka polityka przez ćwierć wieku może to nie przemysł drzewny byłby wiodący w kraju, ale np. przemysł elektroniczny czy chemiczny, czego najbardziej bym sobie życzył. Ale jest jak jest.

Celem jest uruchamianie w Polsce coraz bardziej złożonej produkcji i specjalności, w oparciu o krajowy kapitał, który wiadomo że musi powstać w oparciu o mniej złożone biznesy.
Władzom trzeba się oczywiście przyglądać krytycznie. Obecni nie zawsze dotrzymują obietnic, np. protestowali jako opozycja przeciwko podatkowi od kopalin, ale jako władza nie znoszą go. Niepokoi mnie to, że jak dotąd nie uczynili nic, by uratować polską technologię azotku galu. Rozwój technologii grafenowej też nie powala na kolana. Przyglądam się temu z uwagą, ale ogólne hasło repolonizacji polskiej gospodarki jest słuszne.
01-09-2017 20:46 
 Ocena 2 na 2
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> nasze lasy zasilają przede wszystkim polski przemysł okołodrzewny.
>A czyje lasy będom zasilać Ikea Polska?
>Polska jest jednym z największych na świecie producentów i eksporterów mebli,
Gdyby to były meble jak z dawnego Gdańska to byłbym dumny z dużego eksportu produkcji i sprzedaży. Tymczasem te nasze nie są więcej warte niż Chińskie i rozklejają się 2 lata po spłacie kredytu.
> największym w produkcji palet.
O tak! Jest wielki popyt ze strony zachodniej logistyki.
> Przemysł drzewny daje pracę dla 375 tys. ludzi, czyli dwa razy tyle, co górnictwo.
Nie rozumiem wagi tego argumentu.
> Oburzałeś się, gdy PKP Energetyka poszła dla spółki z Luksemburga?
Tak.
>Gdyby nie taka polityka przez ćwierć wieku może to nie przemysł drzewny byłby wiodący w kraju, ale np. przemysł elektroniczny czy chemiczny, czego najbardziej bym sobie życzył. Ale jest jak jest.
Czytał pan o sukcesach polskich firm skupujących i dystrybuujących zioła zebrane w Polskich lasach?
Dlaczego elektroniczny i chemiczny? Elektronikę trzymają japońce a chemie niemce. U nas można postawić na sadownictwo i wokół jabłoni posadzić morwę bo to dobre dla cukrzyków których leczenie kosztuje miliardy więc byłby duży rynek zbytu. 100 gramów suszonej morwy kosztuje na zachodzie 3 euro.
>Celem jest uruchamianie w Polsce coraz bardziej złożonej produkcji i specjalności, w oparciu o krajowy kapitał, który wiadomo że musi powstać w oparciu o mniej złożone biznesy.
A co pan powiesz na produkcję włókien z pokrzyw w Łodzi? Tkaniny z nich zrobione pojawiły się w Europie w epoce brązu. Podobno są delikatniejsze od tkanin lnianych i mocniejsze niż bawełniane.
> ogólne hasło repolonizacji polskiej gospodarki jest słuszne.
Ogólnie tak. Ale to co się obecnie dzieje to nie jest repolonizacja tylko repisiwacja.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Gdyby to były meble jak z dawnego Gdańska to byłbym dumny z dużego eksportu produkcji i sprzedaży. Tymczasem te nasze nie są więcej warte niż Chińskie i rozklejają się 2 lata po spłacie kredytu.

Polskie meble są różne. Największy popyt jest na meble tanie. Ale są także firmy robiące meble bardziej luksusowe.

>> największym w produkcji palet.
>O tak! Jest wielki popyt ze strony zachodniej logistyki.

Tak, bo odkąd uczniowie Balcerowicza oddali na zachód polski handel, polska logistyka nie ma już takiego ssania. Dobrze, że potrafimy znaleźć dla siebie nisze.

>Czytał pan o sukcesach polskich firm skupujących i dystrybuujących zioła zebrane w Polskich lasach?

Nie

>Dlaczego elektroniczny i chemiczny? Elektronikę trzymają japońce a chemie niemce.

Jest coś takiego, jak wolny rynek.
Poza tym, pisałem o sytuacji sprzed lat. Moglibyśmy być silni w elektronice czy chemii, gdyby nie rozpirzono w ramach myśli ekonomicznej, która panowała dotąd. W chemii wciąż możemy, kwestia wspierania innowacyjnych.

>U nas można postawić na sadownictwo i wokół jabłoni posadzić morwę bo to dobre dla cukrzyków których leczenie kosztuje miliardy więc byłby duży rynek zbytu. 100 gramów suszonej morwy kosztuje na zachodzie 3 euro.

Nikt nikomu nie broni rozwijać tej produkcji. Jest ona na tyle prosta, że państwo nie powinni się do niej po prostu wtrącać.

>A co pan powiesz na produkcję włókien z pokrzyw w Łodzi?

Lubię, gdy reaktywuje się różne specjalności sprzed lat.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> Największy popyt jest na meble tanie.
I przy ich produkcji coraz chętniej pracują Ukraińcy.
>Tak, bo odkąd uczniowie Balcerowicza oddali na zachód polski handel, polska logistyka nie ma już takiego ssania. Dobrze, że potrafimy znaleźć dla siebie nisze.
Ależ na zachodnich drogach jest mnóstwo tirów. Niedawno Polityka pisała, że polska logistyka ma się dobrze. I pamiętam, że była tam reklama Dachser Sp. z o.o.
>>Czytał pan o sukcesach polskich firm skupujących i dystrybuujących zioła zebrane w Polskich lasach?
>Nie
wyborcza.p(*)i-ziolami-podbijaja-swiat.html

>Poza tym, pisałem o sytuacji sprzed lat. Moglibyśmy być silni w elektronice czy chemii, gdyby nie rozpirzono w ramach myśli ekonomicznej, która panowała dotąd. W chemii wciąż możemy, kwestia wspierania innowacyjnych.
Z elektroniki to pamiętam coś tam wynalazł Ochorowicz. Z chemią jestem na bakier od wojny. Wydaje mi się, że chemii wystarczy w naszym kraju produkować na własne potrzeby - jak zdrowy organizm.
> Jest ona na tyle prosta, że państwo nie powinni się do niej po prostu wtrącać.
Więc PiS za bardzo się nie wtrąca bo wieś zadowolona jest z rządów Beaty Szydło. Zapewne dlatego, że w regionie z którego pochodzę pola porastają leszczyną i grabiną, a krowy nigdzie nie widać na wsiach. Coponiektóre lidzie kaczki, gęsi i kury trzymają ino dla siebie bo bez pieczątek to czarny rynek zagrożony salmonellą.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>>Czytał pan o sukcesach polskich firm skupujących i dystrybuujących zioła zebrane w Polskich lasach?
>>Nie
>wyborcza.p(*)i-ziolami-podbijaja-swiat.html

No i fajnie, ale czy jest jakiś konflikt tej działalności z gospodarką leśną?
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>No i fajnie, ale czy jest jakiś konflikt tej działalności z gospodarką leśną?
No nie ma. A przy wyrębie puszczy jest bo to miejsce unikatowe i znikają z niego cenne dęby i marne graby, których nie chcą w puszczy leśnicy, a potrzebują zwierzęta i ostatni rzemieślnicy.
Przydałoby się też zostawić w spokoju lipy i dosadzić jeszcze, uli nastawiać bo mód większa ma wartość eksportową niż cukier buraczany.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Przydałoby się też zostawić w spokoju lipy i dosadzić jeszcze, uli nastawiać bo mód większa ma wartość eksportową niż cukier buraczany.

I to się chyba dzieje właśnie: naukawpols(*)o-wraca-do-polskich-lasow.html
06-09-2017 21:44 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>I to się chyba dzieje właśnie
A to się działo:
pasieka24.(*)larstwa-w-puszczy-biaowieskiej
03-09-2017 21:25 
 Ocena 4 na 4
Celecrin (6386 punktów)
>Ale nasze lasy zasilają przede wszystkim polski przemysł okołodrzewny. Polska jest jednym z największych na świecie producentów i eksporterów mebli, największym w produkcji palet.
Zmieniasz temat. Drewno z Puszczy Białowieskiej jedzie do IKEA, która zrobione z niego meble i palety wysyła do Szwecji porośniętej w większości przez lasy.
Ochrona Puszczy przed kornikiem to kłamstwo.
>Dziś żyjemy aferą, że ministry załatwiają pracę dla córki leśnika.
Te ministry powinni być natychmiast usunięci ze stanowisk. Nie są, bo mamy pseudopaństwo.
>Kiedyś żyliśmy raczej aferami załatwiania pracy w Polsce dla zachodnich gigantów, likwidacji polskich zakładów, oddawania ich za frajer dla zagranicznych podmiotów.
Jak dalece skomplikowana jest to sprawa przekonaliśmy się rozmawiając o Diorze. Sprzedaż części zakładów była skandalem jak na przykład Wedel, Winiary czy zakładów mięsnych na licencji amerykańskiej Sokołów i jego braci bliźniaków.
W większości jednak polskie zakłady nie byłyby w stanie przetrwać na wolnym rynku. Droga Koreańska nie była opcją (zamknięcie granic i własna produkcja). Temat bolesny i skomplikowany.
>Przyglądam się temu z uwagą, ale ogólne hasło repolonizacji polskiej gospodarki jest słuszne.
Słowo to jest szalbierstwem, to nie repolonizacja a nacjonalizacja.
Jak działają pisowskie zakłady już widać na przykładzie Autosana. Kupiony przez PGZ zakład za 55mln złotych który miał produkować dla wojska nie potrafi tego robić. By ukryć to specjalnie spóźnia się z ofertą przetargową o 20 min. To nie jest pierwszy przypadek, niedawno polskie zakłady z PGZ złożyły ofertę na dostawę pojazdów dla wojska kilkukrotnie przebijając cenę, dokładnie 10 razy!. Inspektorat określił cenę za 800 pojazdów na 232 mln czyli po 290 tysięcy a PGZ złożyło ofertę na 2 mld .
Niedawno PGZ kupiło stocznię za 225mln zł która nie potrafi prawidłowo pospawać kadłuba okrętu. To jest większy brat Autosana!
To wszystko dzieje się za nasze pieniądze!
Jeśli naprawdę poważnie piszesz o technologii grafenowej, azotku boru itd nie masz Mariusz pojęcia o stanie polskiego przemysłu zbrojeniowego! (wszystkie nowe wynalazki NAJPIERW trafiają tam).
Macierewicz i jego ekipa odsunęły polskie, rodzime firmy prywatne od wszelkich wojskowych przetargów. Najlepszym przykładem jest firma WB Electronics. To firma która sprzedała licencję do USA na swoje systemy zarządzania w pojazdach a została wykluczona w Polsce. Systemy te ma produkować PGZ, problem w tym że będa to systemy zagraniczne bo PGZ nie ma zakładów mogących je wykonać.
www.defenc(*)-na-polskiej-technologii-fonet

Pseudopaństwo oparte na kłamstwie rozsypuje się po 10 latach (PRL). Państwo PiS to oszustwo, pierdyknie kiedy kasa się skończy.
01-09-2017 18:49 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>Taki mały żart.
>Gdzie śmigłowce? W lesie...

... no właśnie. Wycinają puszczę, bo szukają śmigłowców...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dawna Polska chemią stała, czyli rżnąć Puszczę Białowieską
>Ciekawe teorie, ale jeśli Mieszko wielbłąda kupił od Ibrahima, to od kogo kupił swojego wielbłąda Chrobry?
A z kim robił interesy? Wiadomo coś na ten temat?
>Ps. Ale Puszcza po stronie białoruskiej ma się dziś całkiem nieźle?
Podobno tnie się tam obecnie mniej niż u nas chociaż puszczy mają więcej.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Ciekawe teorie, ale jeśli Mieszko wielbłąda kupił od Ibrahima, to od kogo kupił swojego wielbłąda Chrobry?
>A z kim robił interesy? Wiadomo coś na ten temat?

Wiadomo z jakich mennic arabskich pochodzą znajdowane monety z tego okresu. Najwięcej jest z państwa Samanidów, czyli z okolic dzisiejszego Afganistanu, czyli z głównego huba Jedwabnego Szlaku.
Monet z Kalifatu Kordoby, skąd pochodził Ibrahim, jest albo najmniej albo nie ma ich wcale.

>>Ps. Ale Puszcza po stronie białoruskiej ma się dziś całkiem nieźle?
>Podobno tnie się tam obecnie mniej niż u nas chociaż puszczy mają więcej.

Podobno.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>>>Ciekawe teorie, ale jeśli Mieszko wielbłąda kupił od Ibrahima, to od kogo kupił swojego wielbłąda Chrobry?
>>A z kim robił interesy? Wiadomo coś na ten temat?
>Wiadomo z jakich mennic arabskich pochodzą znajdowane monety z tego okresu. Najwięcej jest z państwa Samanidów, czyli z okolic dzisiejszego Afganistanu, czyli z głównego huba Jedwabnego Szlaku. Domyślam się, że na tym szlaku aktywni byli przedstawiciele kultury aszkenazyjskiej.
No to zakładam, że i wielbłąd Chrobrego chodził po tym szlaku.
>Monet z Kalifatu Kordoby, skąd pochodził Ibrahim, jest albo najmniej albo nie ma ich wcale.
Więc pewnie był zwykłym szpiegiem i nie wpuszczono go w granice piastowskiej jurysdykcji. Może to dobre rozwiązanie było. Niewpuszczanie rzymian na polskie szlaki handlowe bardzo się opłacało.
>Podobno.
Mam nadzieję, że dziennikarze wkrótce to ustalą i że będą mieli lepsze informacje niż Jakub, który pisał o Amazonkach.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Domyślam się, że na tym szlaku aktywni byli przedstawiciele kultury aszkenazyjskiej.
>No to zakładam, że i wielbłąd Chrobrego chodził po tym szlaku.

Aszkenazyjczyk, którego wspomniałeś nie był w Polsce. Podróżował po Niemczech i Czechach, a tam wielbłądów nie znano.

>Więc pewnie był zwykłym szpiegiem i nie wpuszczono go w granice piastowskiej jurysdykcji.

Ibrahim związany był wówczas z zachodnim kalifatem oraz z zachodnią Europą. Mieszko związany był wówczas ze wschodnim kalifatem, wrogim wobec tego zachodniego.
romaro (25211 punktów)
>Autor z pewnością poleci nam "Kuchnię Słowian" Hanny i Pawła Lisów z której dowiedzieć się można, że w kurnych chatach gotowano produkty spożywcze bogate w potas
...i że mieszkali w tych chatach wegetarianie, a nie wieśniacy.
01-09-2017 09:14 
 Ocena 6 na 6
ZaKotem (8733 punktów)

>...i że mieszkali w tych chatach wegetarianie, a nie wieśniacy.
A czy wegetarianizm to nie jest aby idea antynarodowa i szkodliwa dla państwa - a co za tym idzie, z pewnością pochodzenia germańskiego?
romaro (25211 punktów)
>A czy wegetarianizm to nie jest aby idea antynarodowa i szkodliwa dla państwa - a co za tym idzie, z pewnością pochodzenia germańskiego?
Worek ziemniaków w prezencie ślubnym dostają młode pary od Łukaszenki. Jak tak dalej pójdzie to u nas dojdzie do tego. Nie będzie to miało znaczenia czy wegetarianizm jest pochodzenia germańskiego.
www.polsat(*)aszenki-dla-pary-dziennikarzy/
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>A czy wegetarianizm to nie jest aby idea antynarodowa i szkodliwa dla państwa - a co za tym idzie, z pewnością pochodzenia germańskiego?
Wegetarianizm uderza najbardziej po kieszeniach Abla i jego potomków.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>...i że mieszkali w tych chatach wegetarianie, a nie wieśniacy.
Z tego co wiem średniowieczni Słowianie nie jedli dużej ilości mięsa, ale za to dużo ryb, które łatwiej było złowić i zakonserwować. Hodowali głównie dla mleka, piór, jajek, wełny itp. Trochę więcej jedzono mięsa w miastach i w bogatych grodach. Prości Słowianie mieli do dyspozycji ogromny wybór jadalnych owoców, warzyw i ziół, które łatwo było ususzyć i przechowywać do wiosny. Chleba jedzono mniej ale z pełnych ziaren pszenicy orkiszowej. Ziarno orkiszu zawiera więcej białka, cynku, miedzi, selenu, witamin A i E oraz błonnika. Zawiera kwas linolenowy oraz
lepiej przyswajalny gluten.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365