 |
Dr Korczak - "dobry pedofil"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-10-2017 13:07 | Arminius (25555 punktów) | Dr Korczak - "dobry pedofil"? 0 na 4 | Znany polski seksuolog, dr W. Czernikiewicz, w wywiadzie opublikowanym przez Newsweek w 2004 r. powiedział - między innymi: "Trudno poznać "na oko" pedofila. Nie ma rogów, nie zieje ogniem, tylko częstuje cukierkami. A z racji wieku i pozycji jest dla dziecka autorytetem. - I jeszcze ma umiejętność łatwego nawiązywania kontaktów z dziećmi, uwodzenia ich. Kocha dzieci... - Czasem i tak bywa: ktoś jest pedofilem, ale jest na tyle etyczny, prawy, że nigdy nie dokonał żadnego pedofilnego czynu. Wiem, że to się może wydać szokujące, ale na podstawie pozostawionych listów i prac stwierdzono, że pedofilne skłonności miał Janusz Korczak. Ale nigdy nie skrzywdził dziecka. Co więcej - oddał za dzieci życie. Obawiam się, że takich "dobrych pedofili" nie ma zbyt wielu." Tak, dla mnie - niewątpliwie - było to szokujące stwierdzenie. "Dobry pedofil" - to oksymoron z najwyższej półki. Lepszy niż "gorący lód", "mokry ogień", "sucha woda", czy "żywy trup". Poza tym ciekym bardzo, skąd seksuolog jak wyżej wie, iż Koraczak - na pewno - nie skrzywdził jakiegoś dziecka? Skąd ta pewność? Przecież wiadomo, iż wiele przypadków molestowania seksualnego pozostaje do końca nieujawnionych. Czy dr. Czernikiewicz w swym poprzednim wcieleniu był prokuratorem, który prowadził postępowanie przygotowawcze w sprawie...? Przypuszczam, iż jego - nie oparte na niczym - zapewnienia, iż Korczak nie skrzywdził jakiegokolwiek dziecka, były wynikiem wypierania (podprogowego???) szokujacej prawdy, z którą nie mógł się długo oswoić. Są też inne dowody wskazujące na skłonności Koraczaka takie, a nie inne Ada Poznańska-Hagari, praktykantka w koraczakowskim Domu Sierot, wspominała: "Samego siebie bez ograniczeń w całości oddał dziecku. Nocą brał do swego łóżka dzieci cierpiące lub mające niespokojne sny. Tłumaczył to tym, że w jego łóżku, w kontakcie z nim łatwiej usną. Wziął kiedyś do łóżka dzieciaka, który w nocy płakał z powodu silnego bólu zębów. "Przecież ten dzieciak się moczy" - powiedział bursista. A Korczak na to: "Cóż z tego, że się moczy i co to za sprawa w porównaniu z bólem zębów". Było coś religijnego w jego stosunku do dzieci, coś z poświęcenia mnichów opiekujących się chorymi z zaparciem się siebie. Korczak całował dzieciaka w głowę owrzodzoną i zajodynowaną." Dla mnie jednakże najbardziej interesujący jest swoisty dowód poszlakowy z analogii pomiędzy koncepcjami korczakowskimi a niejakiego Gustawa Adolfa Wynekena - niemieckiego, kontrowersyjnego pedagoga, ktory został skazany za molestowanie seksualne wychowanków i spedził rok w zakładzie karnym. A oto jak pisze o nim autor podlinkowanego artykułu: "Takie postępowanie było dla Janusza Korczaka "normalnym przejawem zdrowego erotycznego uczucia" i nie należało w ówczesnych realiach pedagogicznych do zjawisk wyjątkowych. Przekonanie, że fizyczna bliskość wychowawcy i wychowanka może mieć znaczenie terapeutyczne lub odgrywać pozytywną rolę w procesie wychowawczym, znajdujemy w pismach i działaniach niektórych współczesnych mu pedagogów, choć trzeba podkreślić, że nie było ono czymś częstym, a jednocześnie budziło kontrowersje. Współczesny Korczakowi niemiecki pedagog Gustaw Adolf Wyneken (ur. 1875 r.), założyciel Freie Schulgemeinde Wickersdorf, pisał, że wychowanek powinien czuć się otoczonym, wyniesionym, uskrzydlonym miłością swojego ukochanego wychowawcy tak bardzo, żeby w jego duszy nie pozostało ani jedno wspomnienie o dawnym nastawieniu, kiedy to młody człowiek był obiektem i materiałem w ręku wychowawcy. Kontakt cielesny, przytulanie, obejmowanie, pocałunki i pieszczoty były dla Wynekena praktycznymi sposobami realizacji jego koncepcji, co było przyczyną dwukrotnego odwołania go ze stanowiska dyrektora szkoły (w 1910 i 1920 r.), procesu sądowego oraz rocznego pobytu w więzieniu. W trakcie procesu powołany przez obronę ekspert dowodził, że Gustaw Adolf Wyneken nie dopuścił się wobec swych podopiecznych aktów lubieżności. On sam bronił stosowanych metod następującymi słowami: "Możliwe, że ktoś, kto nigdy nie kochał szlachetnego chłopca namiętną miłością, nie może odczuć tego szczęścia "które serca Greków czyniło otwartymi". Niechże więc ze skromnością i głęboką czcią przystanie przed niedostępną dla niego świętością i niechże nie uważa tych, którym wyrosły obydwa skrzydła Erosa, za zwyrodnialców i kaleki." Trzeba przyznać, że dziś już za samą taką obronę zostałby zapewne skazany." Na końcu nie od rzeczy będzie dodać, iż u Korczaka występowały bardzo silne ciągty homoseksualne, na równi z hetreoseksulanymi. Klasyfikowany więc jest jako typowy biseksualista. Na Korczaka - między innymi - powołują się środowiska pedofilskie pragnące zalegalizowania lub częściowego zalegalizowania........pedofilii. www.newswe(*)nia-o-pedofilii,19386,1,1.htmlhomiki.pl/(*)enia-i-wielkie-dylematy-swiat- | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Samolub (29 punktów) (zablokowany) | Pedofila można poznać po takich artykułach właśnie.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | mechanizm wypierania | >Pedofila można poznać po takich artykułach właśnie.
O proszę, u pana też występuje mechanizm wypierania niewygodnych prawd. Wyraża się w sięganiu po argumenty personalne wobec osób, które przynoszą Panu szokującą wiadomość.
|
|
|  | Samolub (29 punktów) (zablokowany) | Odp: mechanizm wypierania | Mnie tu nic nie szokuje proszę Pana, ja tylko prezentuje tu stanowisko nauki w tej kwestii. A ono mówi jasno, że taki artykuł tylko pedofil może napisać i proszę zgłębić stosowną literature w tym temacie
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | onus probandi | >Mnie tu nic nie szokuje proszę Pana, ja tylko prezentuje tu stanowisko nauki w tej kwestii. A ono mówi jasno, że taki artykuł tylko pedofil może napisać i proszę zgłębić stosowną literature w tym temacie
Zna Pan zasadę onus probandi? Jak ktoś jest przy twierdzeniu - jego obowiązkiem jest udowadniać. Więc jak Pan coś stanowczo twierdzi - na Panu ciąży obowiązek udowodnienia głoszonej tezy - nie na mnie.
|
|
| | |  | Samolub (29 punktów) (zablokowany) | Odp: onus probandi | Niby czemu miałbym uznawać taką zasade lub przekonywać innych? Przecież wiedzę każdy pozyskuje sam i ma prawo do własnej oceny.
Dowieść to musi Pan, "zasady" onus probandi, bo niewątpilwie jest twierdzeniem.
|
|
5 na 5 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Dr Korczak - "dobry pedofil"? | ... w sumie? Nie był ich ojcem, a tym bardziej matką, więc nie powinien przejawiać żadnych uczyć do dzieci. No i był Żydem. Bez wątpienia był "pedofilem"...  P.S. Komuś bije na dekiel?. Siedem lat później dr W. Czernikiewicz sam stał się powodem seks afery. No ale dr W. Czernikiewicz nie jest Żydem... www.wprost.pl/408634/Terapia-wibratorempts-seksuo(*)bec-dr-wieslawa-czernikiewicza
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | propozycja testu | > ... w sumie? Nie był ich ojcem, a tym bardziej matką, więc nie powinien przejawiać żadnych uczyć do dzieci. No i był Żydem. Bez wątpienia był "pedofilem"...  > P.S. Komuś bije na dekiel?. Siedem lat później dr W. Czernikiewicz sam stał się powodem seks afery. No ale dr W. Czernikiewicz nie jest Żydem...Opinia o dobrym pedofilu Korczaku - to nie tylko opinia dr Czernikiewicza. Nie odniósł się Pan - na przykład - do pozostałych poszlak wskazujących na to, iż wypadałoby bliżej i bardziej obiektywnie przeanalizować skołonności i metody dr Korczaka. Niech Pan sobie zrobi taki test. Z kontekstu jaki zarysowałem w wątku o Korczaku usuwamy jego osobę. W zamian wstawiamy tam jakiegoś księdza - szefa ochronki katolickiej.
|
|
|  | 5 na 5 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Odp: propozycja testu | >Niech Pan sobie zrobi taki test. Z kontekstu jaki zarysowałem w wątku o Korczaku usuwamy jego osobę. W zamian wstawiamy tam jakiegoś księdza - szefa ochronki katolickiej.
Cóż - szmaciarskiego i pętackiego antyklerykała niewątpliwie Pan na to złapie.
Pyszną kpinkę przygotował ostatnio znakomity rysownik tyg. NIE - kościół na drugim planie, na pierwszym - dwie staruszki. Jedna mówi do drugiej: "pędzę zobaczyć nowego księdza-pedofila".
Moja interpretacja: w "eterze" jest tyle tego utożsamienia, że staruszka wchłonęła frazę, nie wiedząc, co to pedofil. Byłaby to bolesna szpila dla antyklerykałów sznytu szmaciarsko-pętackiego, gdyby myśleli na tyle, że mogłaby ich zaboleć.
(Szmaciarskim i pętackim antysemitom do sztambucha...)
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | szmatławe NIE | >>Niech Pan sobie zrobi taki test. Z kontekstu jaki zarysowałem w wątku o Korczaku usuwamy jego osobę. W zamian wstawiamy tam jakiegoś księdza - szefa ochronki katolickiej. >Cóż - szmaciarskiego i pętackiego antyklerykała niewątpliwie Pan >na to złapie. >Pyszną kpinkę przygotował ostatnio znakomity rysownik tyg. NIE >- kościół na drugim planie, na pierwszym - dwie staruszki. >Jedna mówi do drugiej: "pędzę zobaczyć nowego księdza-pedofila". >Moja interpretacja: w "eterze" jest tyle tego utożsamienia, że staruszka >wchłonęła frazę, nie wiedząc, co to pedofil. Byłaby to bolesna szpila >dla antyklerykałów sznytu szmaciarsko-pętackiego, gdyby myśleli na tyle, >że mogłaby ich zaboleć. >(Szmaciarskim i pętackim antysemitom do sztambucha..
Słaby żart - bo musiał Pan wytłumaczyć jego istotę. "NIE" to szmaciarksa i pętacka gazeta, jak Pan słusznie sugeruje ( Żyda - Urbana, nota bene) - więc na podobne obleśne żarty o Koraczaku w żadnym wypadku nie przystanę.
|
|
| | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Odp: szmatławe NIE | >Słaby żart - bo musiał Pan wytłumaczyć jego istotę.
Pan kpi, czy o drogę pyta?
Nie musiałem - chciałem. I nie twierdziłem, że to "oficjalna wykładnia". Większość zapewne zrozumiała go inaczej.
> "NIE" to szmaciarksa i pętacka gazeta, jak Pan słusznie sugeruje
Uznaję Pana niniejszym podłym kłamcą - nigdzie tego nie sugerowałem!
Jeśli to Pana opinia o tej gazecie - krzyż na drogę...
> ( Żyda - Urbana, nota bene) - więc na podobne obleśne żarty o Koraczaku w żadnym wypadku nie przystanę.
Będąc... ?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Uznaję Pana niniejszym podłym kłamcą To, że podłym nie ulega już dla mnie wątpliwości. To, że kłamcą również. Ale poza tym zwykłym szmaciarzem. Żąda od innych dowodów, podczas gdy sam opierając się (jak sam pisze), na poszlakach, w tytule jednoznacznie nazywa Korczaka pedofilem. Arminius jest pozbawiony empatii do drugiego człowieka. Człowiekiem bez honoru. Jeszcze mi się nie zdarzyło tak zachować, ale też i nie spotkałem tu choćby w połowie gorszego indywiduum.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Ciekawe; dla mnie to drobny politykier przyzwyczajony do chłonięcia propagandowych wyrobów przez "target", i ogarnięty pewną obsesją, trzymający jednak - na tle swojej "działki" - pewien poziom kultury wypowiedzi. Jest ona czasem podciekająca jadem i nienawiścią (ściśle: tak ją odbieram), ale szmaciarsko-pętacka nie jest. Np. jak to, co spłodził jakiś spec od badań nad rakietami i pożenił to z klerem i to od razu pedofilnym.
Na rynku prasowym pozwalam sobie dostrzegać przepaść między "NIE" i np. "FiM" - "NIE" kpi i wytyka, "FiM" niestety uprawia fatalną agitkę i ateizujące misjonarstwo.
Empatia... W porównaniu do olsona - zakładając, że ten występuje tu poważnie, Arminius to Himalaje empatii - tak mi podpowiada instynkt, bo przecież nie "szkiełko i oko" - albo dobry kamuflaż.
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Empatia... W porównaniu do olsona - zakładając, że ten występuje >tu poważnie, Arminius to Himalaje empatii
Po co znów ta nieempatyczna zaczepka?
Empatia nie oznacza posiadania racji. Czasem bywa tak, że wykrzywia obraz świata i prowadzi do niekorzystnych decyzji, a czasem jest ważnym składnikiem dobrych decyzji. Empatyczni ludzie mają często skłonność do obwiniania innych, co wiąże się z ocenianiem ich negatywnie. Empatię można różnie odczuwać, a ci, którzy jej nie mają mogą przejawiać to na różne sposoby, ale też nie musi tak być. Sporo osób przejawia empatię wybiórczo - w zależności od sympatii i podobieństwa do siebie.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Korczak heteronienormatywny? | > >Uznaję Pana niniejszym podłym kłamcą> To, że podłym nie ulega już dla mnie wątpliwości. To, że kłamcą również. Ale poza tym zwykłym szmaciarzem.Pan pisząc powyższe słowa obraził mnie. Moja opinia O Korczaku - w żadym wypadku nie jest tak grubiańska jak Pan opinia o mnie. Zdaje Pan sobie z tego sprawę, czy nie? > Żąda od innych dowodów, podczas gdy sam opierając się (jak sam pisze), na poszlakach, >w tytule jednoznacznie nazywa Korczaka pedofilem.Nie jednoznacznie, bo ze znakiem zapytania, to peimo, secundo, ja przytaczam tylko opinię o pedofilstwie Korczaka wyrażoną przez dr seksuologii. > Arminius jest pozbawiony empatii do drugiego człowieka. Człowiekiem bez honoru.Wyrażenie jak wyżej jest jak najbardziej dopuszczalen - w przeciwieństwie do opinii wyrazonej w zdaniu pierwszym > Jeszcze mi się nie zdarzyło tak zachować, ale też i nie spotkałem tu choćby w połowie gorszego indywiduum.Otóz to. Przynjmaniej na końcu jest Pan samokrytyczny. Bowiem obszerne fragmenty pańskiej wypowiedzi rzeczywiści enoszą znamiona pospolitego chamsta i braku rudymentarnej kindersztuby. Na końcu podrzucam Panu cytat z recenzji biografii Korczaka, pióra Olczak - Roniukier - na temat heteronienormatywnej ( queer) seksualności Korczaka: Nie było tajemnicą, że Wilczyńska go kochała. Olczak-Ronikier twierdzi, że on najprawdopodobniej poczuł coś więcej do spotkanej w Kijowie Maryny Falskiej, późniejszej kierowniczki Naszego Domu, ale nic z tego nie wyszło. Wyjaśnień autorka szuka bez przekonania. Psychoanalizę uważa za coś niestosownego i prostackiego. Nie czuje się, jak powiada, "uprawniona do bezceremonialnego buszowania w cudzej podświadomości, do polowania na ukryte urazy i kompleksy, do stawiania stereotypowych diagnoz". Owe diagnozy podaje w dystansującym cudzysłowie: "zaburzone relacje z rodzicami", "niedojrzałość psychiczna", "lęk wobec innej płci", "niepowodzenia w życiu seksualnym". Mówi tak, żeby za wiele nie powiedzieć, cudzysłowem rozmywa sprawę i niechcący właśnie na niej skupia uwagę czytelnika. Najmocniej brzmi chyba hipoteza nieświadomego lęku przed powtórzeniem losu ojca. Korczak starał się być przeciwieństwem ojca, pisze Olczak-Ronikier, "zmienności przeciwstawił stałość. Hedonizmowi - ascezę. Egoizmowi - altruizm", ponieważ sfera seksualna wiązała się dla niego ze straszliwą karą. Jednak i ten motyw autorka bagatelizuje.Kilka razy mowa jest o tym, że do kobiet jako kobiet Korczak odnosił się z rezerwą, natomiast przyjaźnił się z kobietami jako współpracowniczkami. Gdzieś po drodze przywołany zostaje epizod z młodości, o którym on sam wyraził się nie dość, że mało precyzyjnie, to jeszcze mizoginicznie. Nie miał czasu na dziewczęta, stwierdzał w pisanym w getcie "Pamiętniku", bo "juchy zachłanne i na noce łase, no i rodzą dzieci. Paskudny obyczaj. Raz mi się zdarzyło. Pozostał niesmak na całe życie. Dość mi tego było. I gróźb, i łez". Kiedy Olczak-Ronikier zastanawia się, czy "cień tego własnego, niechcianego, najprawdopodobniej nienarodzonego dziecka nie wpłynął później na jego wybory", raczej przecenia to zdarzenie. Dla biografa "juchy", czyli siedemnastoletniej Wikty, pracującej w magazynie krawieckim, sprawa miałaby zapewne większe znaczenie. W komentarzu do trywializującej i autoironicznej wypowiedzi Korczaka sformułowanie "najprawdopodobniej nienarodzone dziecko" brzmi osobliwie i jest jednym z wyraźniejszych przejawów kłopotów biografki z językiem i źródłami. Trudno nie ulec wrażeniu, że niedopowiedzenia i zastrzeżenia, napomykanie o podejrzanym, obsesyjnym zainteresowaniu dziećmi, podchodzenie i porzucanie tematu, wynikają z obawy przed jednym straszliwym słowem, którego autorka użyła, i to bardzo niechętnie, dopiero w rozmowie z Anną Bikont, zaraz potrójnie je zamawiając: jako doktrynalne, współczesne i obsesyjne. Czyżby kryło się za tym wszystkim przekonanie, że otwarte mówienie współczesnym językiem o seksualności Janusza Korczaka nie może się obyć bez słowa "pedofilia"?" www.gazeta(*)izm-islam/1759-pedofil-korczak
|
|
| | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | Odp: Korczak heteronienormatywny? | >Pan pisząc powyższe słowa obraził mnie. Moja opinia O Korczaku - w żadym wypadku nie jest tak grubiańska jak Pan opinia o mnie. Zdaje Pan sobie z tego sprawę, czy nie? Odniosę się tylko do tego. Pisząc swój tekst musiał Pan zdawać sobie sprawę, że jest nad wyraz kontrowersyjny. Piszesz Pan to w czasie gdy coraz więcej wybitnych Polaków jest opluwanych. Wiesz Pan, że jestem antyklerykałem, ale ani kiedyś, a tym bardziej dzisiaj, nie odważylbym się nazwać JPII obrońcą pedofili.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | zdublowana ocena etyczna |
>Pisząc swój tekst musiał Pan zdawać sobie sprawę, że jest nad wyraz kontrowersyjny.
Oczywiście. Tematy kontrowersyjne ze względu na swoją istotę wymagają podniesienia i próby wyjasnienia owej "kontrowersyjności" w nich zawartych.
>Piszesz Pan to w czasie gdy coraz więcej wybitnych Polaków jest opluwanych. Wiesz Pan, >że jestem antyklerykałem, ale ani kiedyś, a tym bardziej dzisiaj, nie odważylbym się >nazwać JPII obrońcą pedofili.
To podnoszące na duchu - owa dekalracja co do JPII. Ale na tym forum jest - nadal - mnóstwo komentatorów którzy sądzą diametralnie inaczej. Jest tu jakaś dychotomia nadal. Jak napisać tekst o księdzu co do którego są podejrzenia iż molestował - nie ma żadnego problemu, wszyscy w to wchodzą jak masło i nie żądają ocenzurowania czy zbanowania. Jak to dotyczy Żyda - zaraz jest larum i rwanie włosów z głowy. Żydzi nie zostali stworzeni prze zJehowę tak, iż nie są zdolni do molestowania???
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | NIE dla ezopowego języka | >Cóż - szmaciarskiego i pętackiego antyklerykała niewątpliwie Pan >na to złapie. >Pyszną kpinkę przygotował ostatnio znakomity rysownik tyg. NIE >- kościół na drugim planie, na pierwszym - dwie staruszki. >Jedna mówi do drugiej: "pędzę zobaczyć nowego księdza-pedofila".
> "NIE" to szmaciarksa i pętacka gazeta, jak Pan słusznie sugeruje
>Uznaję Pana niniejszym podłym kłamcą - nigdzie tego nie sugerowałem!
Sugerował Pan - a przynajmniej tak to jednoznacznie się odczytuje. Bo jak Pan pisze o szmaciarskich i pętackich klerykałach w kontekcie grubiańskiego żartu z "NIE" - to wniosek jak wyżej jest jak najbardziej uprawniony.
>Jeśli to Pana opinia o tej gazecie - krzyż na drogę...
Czy to z kolei wyraźna sugestia, iz "NIE" jest dla pana autorytatywna gazetą???
Jeżeli tak, to pozostaje mieć tylko nadzieję, iż nie bedzie Pan na łamach forum upowszechniał urbanowskich standardów i urbanowskiej odmiany etyki dziennikarskiej.
>Będąc... ?
Nie będąc miłośnikiem urbanowskiego NIE
Na marginesie, proszę pisać językiem mniej ezopowym. Bo później są nieporozumienia jak wyżej. Czy w jezyk pełen niedomówień ucieka Pan z powodu braku pewności co do zasadności i prawdziwości głoszonych tez???
|
|
| | | | |  | 2 na 2 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Odp: NIE dla ezopowego języka | Ponieważ nie trzyma pan konsekwentnej kapitalizacji "pana" - przechodzę na konsekwentne "pan" z małej. Na dużą raczej nie widzę szansy - to bowiem niesie ze sobą pewnien szacunek; kredyt niestety pan przepuścił.
>> "NIE" to szmaciarksa i pętacka gazeta, jak Pan słusznie sugeruje >>Uznaję Pana niniejszym podłym kłamcą - nigdzie tego nie sugerowałem! >Sugerował Pan - a przynajmniej tak to jednoznacznie się odczytuje.
Bynajmniej. "Pyszna kpinka w wykonaniu znakomitego rysownika", którą odczytałem tak, a nie tak - jeśli pan to od razu jednoznacznie odczytuje jako sugestię, że "NIE" to tygodnik szmatławy i pętacki - no to ma pan problem i ja pana z niego nie wyciągnę. Nie umiem i chyba się brzydzę.
> Bo jak Pan pisze o szmaciarskich i pętackich klerykałach w kontekcie grubiańskiego żartu z "NIE" - to wniosek jak wyżej jest jak najbardziej uprawniony.
Nie kłam pan albo uważniej czytaj/cytuj - piszę o antyklerykałach. I niczego grubiańskiego w żarcie "NIE" nie widzę, co też napisałem.
A jeśli pętacy i szmaciarze odczytali ten żart jako śmieszny dla siebie - tanie potwierdzenie "ksiądz = pedofil" - mogę nad tym tylko ubolewać.
>>Jeśli to Pana opinia o tej gazecie - krzyż na drogę... >Czy to z kolei wyraźna sugestia, iz "NIE" jest dla pana autorytatywna gazetą???
To jest wyraz tego, że nie obchodzi mnie Pana opinia. Nie miewam autorytatywnych gazet - miewam takie, które czytam.
>Jeżeli tak, to pozostaje mieć tylko nadzieję, iż nie bedzie Pan na łamach forum upowszechniał urbanowskich standardów i urbanowskiej odmiany etyki dziennikarskiej.
Panie, jestem najwyżej komentatorem, zdecydowanie stronniczym - więc o "etykę dziennikarską" w kwestiach politycznych proszę mnie nie posądzać. Choć taki komentarz od osobnika uprawiającego tu publicystykę taką, jaką uprawia - jest w czymś zabawny.
Urban jest wg mnie jednym z lepszych dziennikarzy i satyryków polskich. Więcej - z tych kilkunaściorga "niepokornych" pajaców nie da się ulepić na przyszłość nawet ćwiartki Urbana - jawią mi się szmaciarzami i pętakami, a Urban to gracz i cynik, o świetnym piórze. Wracając do rachunku sumienia komuchów - robi co jakiś czas. Nie spodziewam się, że taki np. Kurski zrobi.
>>Będąc... ? >Nie będąc miłośnikiem urbanowskiego NIE
Nie sprzeciwiam się... (Zresztą żartu z Korczaka tam nie widzę, ale może pan ma lepsze zwidy.)
>Na marginesie, proszę pisać językiem mniej ezopowym. Bo później są nieporozumienia jak wyżej.
Nie moja wina, że pewnie sprawy w interpretator się panu nie mieszczą. Proszę mnie po prostu unikać na forum, ze swojej strony dochowam wzajemności.
> Czy w jezyk pełen niedomówień ucieka Pan z powodu braku pewności co do zasadności i prawdziwości głoszonych tez???
Pan jest jednak głupi, nie kłamliwy... Trudno, ale może się pan pocieszyć, że należy do większości.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | nie dochowuje Pan | >Proszę mnie po prostu unikać na forum, ze swojej strony dochowam wzajemności.
Alez ja to robię. A Pan - wbrew temu co pisze - nie dochowuje wzajemnośąci, płodząc sążniste komentarze do moich wątków i komentarzy. Proszę sobie policzyć. Matematyka nie kłamie. W ilu wypadkach Pan jako pierwszy zareagował na mój watek czy komenatrz - a w ilu wypadkach było vice versa???
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Odp: nie dochowuje Pan | >>Proszę mnie po prostu unikać na forum, ze swojej strony dochowam wzajemności. >Alez ja to robię. A Pan - wbrew temu co pisze - nie dochowuje wzajemnośąci, płodząc sążniste komentarze do moich wątków i komentarzy. Proszę sobie policzyć. Matematyka nie kłamie. W ilu wypadkach Pan jako pierwszy zareagował na mój watek czy komenatrz - a w ilu wypadkach było vice versa???
Pan naprawdę sprawia na mnie wrażenie idioty - przecież prośba o unikanie i deklaracja wzajemności jest z dzisiaj... I życzę sobie, by obie weszły w życie, u mnie - ze skutkiem natychmiastowym, u pana - obojętnie.
Bez odbioru.
|
|
|  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: propozycja testu | > >Niech Pan sobie zrobi taki test. Z kontekstu jaki zarysowałem w wątku o Korczaku usuwamy jego osobę. W zamian wstawiamy tam jakiegoś księdza - szefa ochronki katolickiej.... a nie znalazłoby się czegoś na Mieszka I? Podobno nie był słowianinem. W nordycki rodowód też trudno uwierzyć. Więc może to Żyd który do Polski sprowadził, podstępnie "żydokomunę" oraz "pedofilii i pedałów" z Rzymu?... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | 1000 lat minęło jak jeden dzień | > >>Niech Pan sobie zrobi taki test. Z kontekstu jaki zarysowałem w wątku o Korczaku usuwamy jego osobę. W zamian wstawiamy tam jakiegoś księdza - szefa ochronki katolickiej.> ... a nie znalazłoby się czegoś na Mieszka I? Podobno nie był słowianinem. W nordycki rodowód też trudno uwierzyć. Więc może to Żyd który do Polski sprowadził, podstępnie "żydokomunę" oraz "pedofilii i pedałów" z Rzymu?...  > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...Być moż eby się znalazło. Ale po całym milenium niewiele źródeł i przekazów się ostało. Co do tezy "Dagome Judex" - to tylko hipoteza, nie najwyższych lotów.
|
|
3 na 3 | Wera (1540 punktów) | Odp: Dr Korczak - "dobry pedofil"? | Pedofilia pedofilią, ale tak naprawdę dzieci potrzebują czułości, także tej fizycznej. Sama pamiętam, że jak byłam mała prosiłam matkę, żeby mnie pogłaskała. Po prostu potrzeba mi było poczucia bliskości.
Dzieci w sierocińcu nie mogą iść do taty czy mamy, żeby je przytulili lub ucałowali w czółko.
|
|
 | 1 na 1 Samolub (29 punktów) (zablokowany) | Ale jaki ma to związek z pedofilią?
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | związek z pedofilią | >Ale jaki ma to związek z pedofilią?
Jezeli ma Pan na mysli mechanizm wypierania jak wyżej - to na przykład taki, iż nie może się Pan pogodzić z tezą iż osoba uznawana za kryształowy autorytet nagle się totalnie kompromituje. Na marginesie, Pan wie co to jest argumentum ad personam?
|
|
| |  | 2 na 2 Samolub (29 punktów) (zablokowany) | Odp: związek z pedofilią | Ja nie posiadam autorytetów, ale rozumiem do czego pan zmierza.
Pan po prostu nie widzi różnicy między pogłaskaniem dziecka od penetracji i tu jest niestety pies pogrzebany.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | co ja widzę | >Ja nie posiadam autorytetów, ale rozumiem do czego pan zmierza. >Pan po prostu nie widzi różnicy między pogłaskaniem dziecka od penetracji i tu jest niestety pies pogrzebany.
Ja widzę potrzebę zweryfikowania postaci Korczaka - bo są przesłanki wskazujące na to, iż mógł mieć pedofilskie skłonności. Tylko tyle i aż tyle.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | kto jest przy twierdzeniu? | >>Ja nie posiadam autorytetów, ale rozumiem do czego pan zmierza. >>Pan po prostu nie widzi różnicy między pogłaskaniem dziecka od penetracji i tu jest niestety pies pogrzebany. >Ja widzę potrzebę zweryfikowania postaci Korczaka - bo są przesłanki wskazujące na to, iż mógł mieć pedofilskie skłonności. Tylko tyle i aż tyle.
Pan komentując moją wypowiedź na temat Korczaka napisał jak poniżej:
"Pedofila można poznać po takich artykułach właśnie".
Więc to na panu - w myśl zasady onus probandi - ciąży udowodnienie prawdziwości takiego twierdzenia. Na razie to tylko pustosłowie.
|
|
|  | 3 na 3 | Wera (1540 punktów) | Odp: Dr Korczak - "dobry pedofil"? | >Ale jaki ma to związek z pedofilią?
Czy teraz jakikolwiek pracownik placówki opiekuńczo-wychowawczej odważył by się na tak intymny (ale nie seksualny) kontakt z podopiecznym? Mało który, bo mógłby zostać oskarżonym o pedofilię. Kiedyś inaczej na to patrzono, kontakt cielesny nie był od razu kojarzony z seksualnością.
|
|
2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Wiem, że to się może wydać szokujące, ale na podstawie pozostawionych listów i prac stwierdzono, że pedofilne skłonności miał Janusz Korczak. Ale nigdy nie skrzywdził> dziecka. Co więcej - oddał za dzieci życie.No faktycznie pedofil jak się patrzy  "Stwierdzono"? Forma bezosobowa, by nikt nie podpisał się pod takim oskarżeniem. > Tak, dla mnie - niewątpliwie - było to szokujące stwierdzenie. "Dobry pedofil" - to oksymoron z najwyższej półki.Jak niepijący alkoholik?  > "Samego siebie bez ograniczeń w całości oddał dziecku. Nocą brał do swego łóżka dzieci cierpiące lub mające niespokojne sny. Tłumaczył to tym, że w jego łóżku, w kontakcie z nim łatwiej usną.No to faktycznie pedofil, bowiem przecież powszechnie wiadomo, że dzieci lepiej sypiają po kontaktach z pedofilami... > A oto jak pisze o nim autor podlinkowanego artykułu:> "Takie postępowanie było dla Janusza Korczaka "normalnym przejawem zdrowego erotycznego uczucia" i nie należało w ówczesnych realiach pedagogicznych do zjawisk wyjątkowych.Projekcja pedofilska tego autora - po takim tekście powinni sprawdzić typa. Ale to trzeba wiedzieć czym jest projekcja i kiedy ludzie po to sięgają. Jest też możliwość, że taki tekst powstał dla kasy, ale błagam, nie wklejajcie takich tekstów więcej.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | poszlaki, poszlaki... | A co z "nowatorskimi" poglądami na temat Wynykena i Korczaka - będącego w tym samym nurcie. Plus z seksualnością Korczaka, która przez jego biografów jest często charakteryzowana jako typu: qeer?
|
|
2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Dr Korczak - "dobry pedofil"? | >Obawiam się, że takich "dobrych pedofili" nie ma zbyt wielu." >Tak, dla mnie - niewątpliwie - było to szokujące stwierdzenie. "Dobry pedofil" - to oksymoron z najwyższej półki.
"Dobry pedofil" to rzeczywiście brzmi dziwacznie, ale tutaj, wydaje się, pan seksuolog trochę się zaplątał. Nasuwają się pytania: Co mianowicie czyni pedofila - miłość do dzieci czy jej spełnienie w akcie seksualnym ? No i co mianowicie jest aktem seksualnym? No i te "bardzo silne ciągoty homoseksualne" - skąd o tym wiadomo? Bo mówi się o tym między homikami ? Czy może dlatego, że kto kocha dzieci ten musi być homo...?
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | polecam "test księdza" | >Czy może dlatego, że kto kocha dzieci ten musi być homo...?
Nie należy mylić miłości do dzieci z pożądaniem seksualnym do nich odczuwanym i z afirmacją ich erotyzmu. Opinia seksuologa to jedno, drugie to problemy Korczaka z seksualnością ( był typem querr) oraz wpasowywanie sie jego metod wychowawczych w praktyki wcale kontrowersyjne - o czym w moim wątku. Rekapitulując - jest sporo poszlak wskazujących na to aby bliżej przyjrzeć się postaci Korczaka w kontekście jak analizowany i - jeżeli jest to konieczne odbrązowić ją.
Po raz kolejny proponuję "test księdza". Z kontekstu przedstawionego w moim wątku wyciąga Pan Korczaka i wsadza Pan w jego miejsce księdza- szefa ochronki katolickiej z przedwojennej Polski. Jaki jest wynik, co Pan sobie myśli???
|
|
|  | 3 na 3 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: polecam "test księdza" | > >Czy może dlatego, że kto kocha dzieci ten musi być homo...?> Nie należy mylić miłości do dzieci z pożądaniem seksualnym do nich odczuwanym i z afirmacją ich erotyzmu.Powtarzam pytanie: Co czyni (złego)pedofila - miłość do dzieci czy jej spełnienie w akcie erotycznym ? Samo pożądanie seksualne w stosunku do niepełnoletnich nie jest chyba godne potępienia jeśli w określonych warunkach odczuwa je większość zdrowych mężczyzn. Zresztą dziecko dziecku nierówne. Doktor Czernikiewicz: "Kiedy zbadano tzw. reakcję genitalną mężczyzn na bodźce wizualne o treści pedofilnej, okazało się, że aż 80 procent najzupełniej normalnych facetów reaguje seksualnie na dziecko." > Opinia seksuologa to jedno, drugie to problemy Korczaka z seksualnością ( był typem querr)Nie bardzo wiem co to znaczy "typ querr"- chyba coś bardzo złego  ? Może raczej chodzi o ""Termin 'queer' pochodzi z języka angielskiego i oznacza 'dziwny, odmienny'. W Anglii na początku XX w. terminem tym w sposób obelżywy określano homoseksualnych (o czym mówił m.in. wspominając swoje długie i barwne życie Quentin Crisp)." " rownosc.info/dictionary/queer-teoria-queer/ale na to nie ma Pan dowodu, jego młodzieńcze erotyczne zafascynowanie przyjacielem nawet jeśli było faktem mogło być uczuciem przelotnym. > oraz wpasowywanie sie jego metod wychowawczych w praktyki wcale kontrowersyjne - o czym w moim wątku.Dzisiaj już wiele rzeczy stało się kontowersyjnych. Doktor Czernikiewicz: "(...) w USA: w ramach akcji uświadamiającej uczniów pewnej szkoły przed "złym dotykiem" rozdano im ankietę z pytaniami kto, kiedy i w co je dotykał. W rezultacie aresztowanych zostało 50 procent rodziców."  > Rekapitulując - jest sporo poszlak wskazujących na to aby bliżej przyjrzeć się postaci Korczaka w kontekście jak analizowany i - jeżeli jest to konieczne odbrązowić ją.Myślę, że to kompletny absurd. Pan nie jest tutaj sprawiedliwym sędzią, ani nawet świadkiem ( chyba że świadkiem "nienaocznym"  , a dowody to np. "dowód poszlakowy z analogii"  . > Po raz kolejny proponuję "test księdza". Z kontekstu przedstawionego w moim wątku wyciąga Pan Korczaka i wsadza Pan w jego miejsce księdza- szefa ochronki katolickiej z przedwojennej Polski. Jaki jest wynik, co Pan sobie myśli???Nie wiem co ma tutaj do rzeczy akurat akurat ksiądz. Tak samo może to być nauczyciel, wychowawca w przedszkolu czy nauczyciel muzyki, szef chóru dziecięcego i wiele innych funkcji. Jeśli Pan myśli, że mam awersję specjalnie do księży to pudło - nie mam.
|
|
5 na 5 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dr Korczak - "dobry pedofil"? | Bezsensownie obrzucacie się wzajemnie błotem.
Arminiusie, wkleiłeś tekst, który brzmi szmatławie. Nie mówię tu o źródle, bo staram się oceniać głównie treść. Postawiono poważne zarzuty na marnych przesłankach: - rzekoma pedofilia wynikająca z poświęcenia się dzieciom - ja bym to interpretował prędzej jako postawę prospołeczną wynikającą ze świadomości faktu, że dzieci są kształtowane przez świat i wpływając na ich edukację (także emocjonalną, a może w tym wieku głównie taką) można kształtować przyszłe pokolenia - rzekoma pedofilia wynikająca z metody brania dzieci do łóżka by czuły się bezpieczniej - jest to być może zaczerpnięte z obserwacji zdrowych rodzin - dzieci przychodzą w nocy do łóżka rodziców, gdy się boją i gdy jest więź między nim i rodzicami. Heteroseksualni sportowcy często przytulają się gdy np padają gole albo wygrywają ważny mecz i nie ma tam seksualnego kontekstu. - rzekoma mizoginia wynikająca z jakiegoś jednego tekstu, który mógł być napisany w emocjach - przynależność do "queer" nie oznacza pedofilii (istnieją też ludzie doszukujący się seksualności we wszystkim oraz tacy o bardzo niskim libido, którzy nie rozumieją seksualności, więc mogą w ogóle nie dostrzegać wątków seksualnych tam gdzie większość je dostrzega) - autorytet, na który się powołano sam okazał się mieć swoje za uszami w tej dziedzinie, więc ten zarzut mógł być jego projekcją, którą dziennikarz podchwycił by by temat był poczytny, a oprócz tego napisano "uważa się, że..." by nie powoływać się na opinie innych, tylko użyć formy bezosobowej
Dyskutanci, którzy Cię obrażają sprowadzają dyskusję na złą drogę, zamiast argumentować logicznie, bo reagują emocjonalnie nienawiścią do Ciebie. Interpretują Twoje wypowiedzi jako ciągły atak na Żydów, a Ciebie jako kogoś obsesyjnie zainteresowanego tym narodem. Nie atakujesz ich bezpośrednimi stwierdzeniami, ale można przeczytać to między wierszami. Oni atakują wprost i bez argumentów. Doceniam Twoją kulturę i dlatego to piszę, ale chcę też zwrócić uwagę na to, że dajesz się im wciągnąć w poboczne nieistotne wątki. Też nie lubię Urbana (choć doceniam za inteligencję, dobre pióro i poczucie humoru), ale jego manipulacje (mógłbyś podać przykład jako argument w dyskusji) są manipulacjami tak jak tekst, który wkleiłeś. Korwin i inni też manipulują, tylko każdy na inny sposób i może z różnych pobudek, ale przecież wszyscy jesteśmy ludźmi.
Prosiłbym Was o odnoszenie się do meritum istotnego dla rozmówcy w danym momencie. Niezależnie od światopoglądu powinniśmy tu dyskutować zachowując zasady racjonalnych dyskusji.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|