 |
Dlaczego nawet madrzy ludzie tego nie widza? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-11-2017 15:58 | darlove (2804 punktów) | Dlaczego nawet madrzy ludzie tego nie widza?
6 na 6 | Z gory przepraszam za brak polskich ogonkow, ale nie moge ich uzywac ze wzgledow obiektywnych, a o ktorych nie ma sensu tutaj rozprawiac i przez to tracic czas.
Do rzeczy... Krotko. Zastanawia mnie cos takiego. Sa ludzie, owszem, calkiem sporo, ktorzy twierdza, ze Nauka i katolicyzm/chrzescijanstwo sa kompatybilne, ze jest to opis tego samego swiata z roznych, acz kompatybilnych, punktow widzenia. Nawet JPII powiedzial byl swego czasu, ze Teoria Ewolucji jest czyms wiecej niz teoria.
Problem w tym, ze latwo dowiesc, ze te punkty widzenia sa kompletnie niekompatybilne. Oto prosty dowod. Zakladajac, ze Ewolucja sie zdarzyla (ciagle zdarza), nie bylo zadnego Adama i zadnej Ewy. Nie bylo stwarzania swiata w 7 dni. A skoro tak, to nie moglo tez byc - i to jest klucz - grzechu pierworodnego. A skoro go nie bylo, to ustaja wszelkie powody do tego, aby Jezus przyszedl na swiat zbawiac ludzi. No bo od czego mial ich zbawiac? Od grzechu pierworodnego, ktorego nigdy nie bylo? Absurd.
Ciekawi mnie, dlaczego wielu ludzi, w tym calkiem do rzeczy, acz religiotow, nie widzi tego prostego wynikania. No i czy JPII to byl naprawde czlowiek myslacy? Przeciez on podminowal caly katolicyzm/chrzescijanstwo... Logik to z niego byl jak z koziej... no, wiadomo co.
| Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.
2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Jest więcej tych sprzeczności. Teoria ewolucji oraz nauka i logika wykluczają wolną wolę. Wykluczają także personalizm i podział na świat ducha i materii. > Ciekawi mnie, dlaczego wielu ludzi, w tym calkiem do rzeczy, acz religiotow, nie widzi tego prostego wynikania Wiara tak działa. Religianci myślą życzeniowo, przez pryzmat ego. Ich działaniami sterują głównie mechanizmy wyparcia, racjonalizacji i zaprzeczenia. Są to ludzie cierpiący na niedowartościowanie i próbują je kompensować przez narcyzm tego specyficznego typu. > No i czy JPII to byl naprawde czlowiek myslacy? Przeciez on podminowal caly katolicyzm/chrzescijanstwo... Logik to z niego byl jak z koziej... no, wiadomo co.Politycznie nie wyszedł na tym źle. Wierzący powołują się na autorytet papieża, zamiast na logikę. Nie razi ich ta sprzeczność. Pozostali i tak widzieli, że wiara to hipokryzja i głupota.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Jest więcej tych sprzeczności. Teoria ewolucji oraz nauka i logika wykluczają wolną wolę. Wykluczają także personalizm i podział na świat ducha i materii.> >Ciekawi mnie, dlaczego wielu ludzi, w tym calkiem do rzeczy, acz religiotow, nie widzi tego prostego wynikania> Wiara tak działa. Religianci myślą życzeniowo, przez pryzmat ego. Ich działaniami sterują głównie mechanizmy wyparcia, racjonalizacji i zaprzeczenia. Są to ludzie cierpiący na niedowartościowanie i próbują je kompensować przez narcyzm tego specyficznego typu.> >No i czy JPII to byl naprawde czlowiek myslacy? Przeciez on podminowal caly katolicyzm/chrzescijanstwo... Logik to z niego byl jak z koziej... no, wiadomo co.> Politycznie nie wyszedł na tym źle. Wierzący powołują się na autorytet papieża, zamiast na logikę. Nie razi ich ta sprzeczność. Pozostali i tak widzieli, że wiara to hipokryzja i głupota.> "Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max PlanckOlson masz plusa ode mnie. Ale błagam na kolanach już. Pisz poprawnie po polsku.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Piszę poprawnie (oprócz interpunkcji, o którą zbytnio nie dbam pisząc w necie). Gdzie tu widzisz błąd?
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Politycznie nie wyszedł na tym źle. Wierzący powołują się na autorytet papieża, zamiast na logikę. Nie razi ich ta sprzeczność. Pozostali i tak widzieli, że wiara to hipokryzja i głupota.
Może nie tyle wiara co religia w takiej postaci. Sama wiara polega na wierze drugiemu człowiekowi a im wyższą ma pozycję tym bardziej wydaje się wiarygodny. W ten proces można wsadzić rabina, popa, pastora i przeciętnego księdza z głową' w Watykanie oraz islamistów czy też muzułmanów. Te same nauki i ciągłe pytanie; która religia jest najlepsza czy też najbardziej zgodna z prawdą? I krótka odpowiedź - żadna. I pomyśleć, że taki efekt można uzyskać po uznaniu Adama i Ewy za mit, nadal jednak. Skąd ten naród żydowski? i dlaczego tak bardzo zależy im na istnieniu tych religii?
|
|
| Irracja (4721 punktów) | >Ciekawi mnie, dlaczego wielu ludzi, w tym calkiem do rzeczy, acz religiotow, nie widzi tego prostego wynikania.
... bo zbyt dosłownie odczytują wiele słów i "klimatów" w tej sprawie. Podobno kobiety mają pewne problemy z abstrakcyjnym myśleniem - przynajmniej tak twierdzą niektóre badania. Ale i tak są mistrzami abstrakcji w porównaniu z niektórymi "religiotami", jak ich nazwałeś...
... zresztą, i ten temat wskazuje, że i Ty zbyt dosłownie podchodzisz do tych "klimatów"...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 2 na 2 | darlove (2804 punktów) | >... zresztą, i ten temat wskazuje, że i Ty zbyt dosłownie podchodzisz do tych "klimatów"...
Co to znaczy, ze i ja podchodze zbyt doslownie? Jesli chcesz precyzyjnie rozumowac, to musisz miec ostre definicje pojec, ktorymi sie poslugujesz. Tym samym podchodzenie "niedoslowne" (co by to mialo znaczyc?) nie prowadzi do niczego sensownego, bo jesli cos ma calkiem nieostre granice znaczeniowe, to wszystko mozna udowodnic, a zatem wartosc poznawcza danego - powiedzmy - tematu jest zerowa. Innymi slowy, uprawiamy belkot.
Ja wiem, ze wiekszosc tego, co wypowiadaja religioci to belkot, niemniej daje sie udowodnic na podstawie bardzo skapego zbioru w miare "sensownych" zdan zaczerpnietych z Biblii i "aksjomatow" Teorii Ewolucji, ze Nauka i religia sa ze soba niekompatybilne. Co wlasnie zrobilem na samym poczatku tego watku.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
|  | | Irracja (4721 punktów) | >>... zresztą, i ten temat wskazuje, że i Ty zbyt dosłownie podchodzisz do tych "klimatów"... >Co to znaczy, ze i ja podchodze zbyt doslownie?
... to znaczy, że ciężko się wyzwolić ze schematów, które się słyszy całe życie. Mnie również się to jeszcze zdarza...
... Stary Testament (ST) to, w przeważającej części, zbiór alegorii pomieszanych z nikłymi wątkami bliskimi rzeczywistości. Im bliżej początku ST, tym więcej alegorii. Dlaczego? Bo ST był pisany dla ludzi o nikłej wiedzy o świecie. Wyobraź sobie człowieka który za bardzo nie potrafi ogarnąć pojęcia "rok". I zechcesz mu wcisnąć pojęcie "milionów" lat? Przecież tego nie ogarnie. Ważne, że przyswoił sobie kolejność ewolucji ziemi. A uświadomił mi to (lata temu i całkiem przypadkowo) pewien ksiądz próbujący, w mojej obecności, pogodzić dwoje młodzieńców kłócących się o sprawę powstania świata. Zbyt długo by trwało bym miał opowiedzieć szczegóły. Kompatybilność ST z nauka jest mocno zwodnicza. Zbyt dosłowna interpretacja ST na pewno nie jest zgodna z osiągnięciami nauki. Zaś zbyt alegoryczne traktowanie ST, by udowodnić, że ST jest kompatybilny z nauką również wyprowadzi na manowce. Tym bardziej, że w samym ST istnieją różne wersje tych samych zdarzeń, nie koniecznie kompatybilne ze sobą. A nieraz wręcz przeczące sobie. Ja do tej sprawy (kompatybilności) podchodzę bardzo ostrożnie. Nie zakładam zgodności, ani niezgodności ST z nauką. Każdy przypadek rozpatruję i analizuję z osobna. Zgodności raczej mało dostrzegam, ale w dwóch, czy trzech przypadkach czegoś można się dopatrzeć. Oczywiście pozostaje jeszcze jedno pytanie. Skąd ówcześni ludzie mieliby mieć taką wiedzę. Nawet jeżeli to wiedza szczątkowa...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>>... zresztą, i ten temat wskazuje, że i Ty zbyt dosłownie podchodzisz do tych "klimatów"... >>Co to znaczy, ze i ja podchodze zbyt doslownie? >... to znaczy, że ciężko się wyzwolić ze schematów, które się słyszy całe życie. Mnie również się to jeszcze zdarza... >... Stary Testament (ST) to, w przeważającej części, zbiór alegorii pomieszanych z nikłymi wątkami bliskimi rzeczywistości. Im bliżej początku ST, tym więcej alegorii. Dlaczego? Bo ST był pisany dla ludzi o nikłej wiedzy o świecie. Wyobraź sobie człowieka który za bardzo nie potrafi ogarnąć pojęcia "rok". I zechcesz mu wcisnąć pojęcie "milionów" lat? Przecież tego nie ogarnie. Ważne, że przyswoił sobie kolejność ewolucji ziemi. A uświadomił mi to (lata temu i całkiem przypadkowo) pewien ksiądz próbujący, w mojej obecności, pogodzić dwoje młodzieńców kłócących się o sprawę powstania świata. Zbyt długo by trwało bym miał opowiedzieć szczegóły. Kompatybilność ST z nauka jest mocno zwodnicza. Zbyt dosłowna interpretacja ST na pewno nie jest zgodna z osiągnięciami nauki. Zaś zbyt alegoryczne traktowanie ST, by udowodnić, że ST jest kompatybilny z nauką również wyprowadzi na manowce. Tym bardziej, że w samym ST istnieją różne wersje tych samych zdarzeń, nie koniecznie kompatybilne ze sobą. A nieraz wręcz przeczące sobie. Ja do tej sprawy (kompatybilności) podchodzę bardzo ostrożnie. Nie zakładam zgodności, ani niezgodności ST z nauką. Każdy przypadek rozpatruję i analizuję z osobna. Zgodności raczej mało dostrzegam, ale w dwóch, czy trzech przypadkach czegoś można się dopatrzeć. Oczywiście pozostaje jeszcze jedno pytanie. Skąd ówcześni ludzie mieliby mieć taką wiedzę. Nawet jeżeli to wiedza szczątkowa... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
ST... zapomniałeś, że pojawił się czy też powinien pojawić się w czasach Mojżesza czyli w ok. XII w p.n.e. ale... czy Mojżesz jako potomek mitów sam nie był mitem? Zresztą, po Mojżeszu i tak liczenie czasu wg. Biblii jest niewykonalne jakby Biblii nie podobał się jednak Mojżesz. A Jezusowi o podobnych korzeniach podobał się Mojżesz...?
|
|
1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | To Bóg kierował ewolucja i w pewnym momencie nie było już małpy tylko człowiek z owym grzechem. A te 7 dni to nie chodzi o jakieś tam byle jakich ludzkich dni, ale 7 BOSKICH dni, a to duża różnica.
|
|
 | 3 na 3 | darlove (2804 punktów) | >To Bóg kierował ewolucja i w pewnym momencie nie było już małpy tylko człowiek z owym grzechem. A te 7 dni to nie chodzi o jakieś tam byle jakich ludzkich dni, ale 7 BOSKICH dni, a to duża różnica.
Jak zwykle - belkot religioty.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >To Bóg kierował ewolucja i w pewnym momencie nie było już małpy tylko człowiek z owym grzechem. A te 7 dni to nie chodzi o jakieś tam byle jakich ludzkich dni, ale 7 BOSKICH dni, a to duża różnica.
Więc powiedz jaka duża różnica. W czym tkwi błąd? Ile dni ziemskich ma jeden dzień "BOSKI"? Wytłumacz genezę takiej fatalnej pomyłki.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | Bo tak działa wiara - ludzie wyrzekają się logiki, są ślepi i głusi na rzeczywistość, niezdolni do przedstawienia jakiejkolwiek spójnej wizji.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > Bo tak działa wiara - ludzie wyrzekają się logiki, są ślepi i głusi na rzeczywistość, niezdolni do przedstawienia jakiejkolwiek spójnej wizji.> Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.Początkiem wspólnej wizji może być np; biblijny opis ziemi poza Edenem w dniu stworzenia Adama. 1 Moj. 2:10-15 10. A rzeka wypływała z Edenu, aby nawadniać ogród. Potem rozdzielała się na cztery odnogi. 11. Nazwa pierwszej: Piszon. To ta, która opływa cały kraj Chawila, gdzie jest złoto, 12. A złoto tego kraju jest wyborne. Tam jest żywica bdelium i kamień onyksowy. 13. Nazwa drugiej rzeki: Gichon. To ta, która opływa cały kraj Kusz. 14. A nazwa trzeciej rzeki: Chiddekel. To ta, która płynie na wschód od Asyrii. Czwartą zaś rzeką jest Eufrat. 15. I wziął Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł. (BW) Są już nazwy rzek, narody i żaden z tych narodów nie może mieć w korzeniu' Adama, bo Adam jeszcze nie ma żony Ewy. Z Biblii wiadomo, że Adam nie nazwał żadnej rzeki, więc i te nazwy narodów i rzek nie zostały nadane przez Adama. I jak widać tzw. grzech pierworodny to wymysł kapłanów, żeby mogli czerpać korzyść z rytuałów i nieuzasadnionych tytułów naukowych czyniących z nich autorytety moralne'.
|
|
| Duch Prawdy (14788 punktów) | > Ciekawi mnie, dlaczego wielu ludzi, w tym calkiem do rzeczy, acz religiotow, nie widzi tego prostego wynikania. No i czy JPII to byl naprawde czlowiek myslacy?www.youtube.com/watch?v=d3e0jTFpYCUDuch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Z gory przepraszam za brak polskich ogonkow, ale nie moge ich uzywac ze wzgledow obiektywnych, a o> ktorych nie ma sensu tutaj rozprawiac i przez to tracic czas.> Do rzeczy... Krotko. Zastanawia mnie cos takiego. Sa ludzie, owszem, calkiem sporo, ktorzy twierdza,> ze Nauka i katolicyzm/chrzescijanstwo sa kompatybilne, ze jest to opis tego samego swiata z roznych,> acz kompatybilnych, punktow widzenia.W kwestii zasadniczej, to praktyka dowodzi, iż Nauka całkowicie nie ma kompatybilności z żadną religią. > Nawet JPII powiedzial byl swego czasu, ze Teoria Ewolucji jest> czyms wiecej niz teoria.Czyli nic nie powiedział a gadał. "Teoria" ewolucji jest już raczej sprawdzalnym dowodem. > Problem w tym, ze latwo dowiesc, ze te punkty widzenia sa kompletnie niekompatybilne. Oto prosty> dowod. Zakladajac, ze Ewolucja sie zdarzyla (ciagle zdarza), nie bylo zadnego Adama i zadnej Ewy.> Nie bylo stwarzania swiata w 7 dni. A skoro tak, to nie moglo tez byc - i to jest klucz - grzechu> pierworodnego. A skoro go nie bylo, to ustaja wszelkie powody do tego, aby Jezus przyszedl na swiat> zbawiac ludzi. No bo od czego mial ich zbawiac? Od grzechu pierworodnego, ktorego nigdy nie bylo?> Absurd.Piękne. Masz moją zgodność w tej kwestii.  > Ciekawi mnie, dlaczego wielu ludzi, w tym calkiem do rzeczy, acz religiotow, nie widzi tego prostego> wynikania. No i czy JPII to byl naprawde czlowiek myslacy? Przeciez on podminowal caly> katolicyzm/chrzescijanstwo... Logik to z niego byl jak z koziej... no, wiadomo co.Boisz się pisać, to ja za Ciebie zrobię: "nadęta fujarka".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) |
>>katolicyzm/chrzescijanstwo... Logik to z niego byl jak z koziej... no, wiadomo co. >Boisz się pisać, to ja za Ciebie zrobię: "nadęta fujarka".
A ja go za dwa zdania bardzo cenię!
|
|
1 na 1 | Berrul (16 punktów) | Co tu dużo pisać. Wiara to wiara, koncept zbyt abstrakcyjny który w abstrakcyjnych rejonach też operuje. Stwarza świat mitów i legend, który jest człowiekowi potrzebny bo inspiruje i jest źródłem aspiracji. Natomiast nauka operuje na solidnych faktach i wypływa z potrzeby poznania. Jak na dłoni widać, że wiara i nauka nie mogą podążać identycznym torem. Mogą się co najwyżej wspierać ale to też w pewnym ograniczonym stopniu. Taka moja opinia.
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Co tu dużo pisać. Wiara to wiara, koncept zbyt abstrakcyjny który w abstrakcyjnych rejonach też operuje. Stwarza świat mitów i legend, który jest człowiekowi potrzebny bo inspiruje i jest źródłem aspiracji. Natomiast nauka operuje na solidnych faktach i wypływa z potrzeby poznania. Jak na dłoni widać, że wiara i nauka nie mogą podążać identycznym torem. Mogą się co najwyżej wspierać ale to też w pewnym ograniczonym stopniu. Taka moja opinia.
Z całą pewnością trudniej porozmawiać z księdzem o Jezusie niż o Adamie i Ewie. Adam i Ewa już przez wielu zostali uznani za mit, więc i potomstwo mają mityczne. Będą też mieli mitycznego Boga w postaci np; anioła Pańskiego, tego co ukazał się Hagar na pustyni, Abrahamowi, kiedy miał złożyć ofiarę z Izaaka, prowadził Mojżesza przez te wszystkie pustynie 40 lat i odwali kamień od grobu Jezusa i usiadł na nim' oraz wypuścił Piotra z więzienia. Zwolennikiem tej/tych religii byłby anioł Pański tak prawdziwy jak Adam i Ewa, a jednak uznany za Boga... na szczęście tylko przez te wszystkie fikcyjne i biblijne postacie.
|
|
1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | Biblijny opis tworzenia świata nie mówi nic o ewolucji. Owszem, ewolucja jest potrzebna religii żeby z np; rzeźb Adam i Ewa oraz zwierzęta uczynić ssaki, bo wiadomo ssakami nie byli. Różnie religie radzą sobie z tym problemem. Nawet ten czas stwarzania wydłużają do milionów lat, że niby 1 dzień to... milion/y lat, a w takim wypadku aż do końca cyklu występuje brak pokarmu; pokarm dnia ostatniego po całym procesie. I ogólnie występuje głodówka. Poza tym brak zwierząt mięsożernych.
Dzień stworzenia Adama, a jest już ok. 3800 r p.n.e., pokazuje całkowitą pustkę. 1 Moj. 2:5-8 5. A jeszcze nie było żadnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyrosło żadne ziele polne, bo Pan Bóg nie spuścił deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał rolę, 6. A tylko mgła wydobywała się z ziemi i zwilżała całą powierzchnię gleby, 7. Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą. 8. Potem zasadził Pan Bóg ogród w Edenie, na wschodzie. Tam umieścił człowieka, którego stworzył. (BW)
Wygląda to tak jakby sama Biblia odrzucała ten niesamowity proces stworzenia czegokolwiek przed Adamem. I można uznać za prawdę, że do ok. 3800 r p.n.e. Bóg Adama nie miał ani jednego ssaka. I tu by właśnie była potrzebna ewolucja, żeby Adam i Ewa mogli stać się ssakami zdolnymi do rozmnażania o ile w ogóle możliwe jest rozmnożenie Adama z kobietą wielkości jego...? żebra. Natomiast potomkowie Adama i Ewy to nie tylko Jezus ale również Noe,..., Abraham, Izaak, Jakub, ..., Mojżesz, Jozue, Dawid itd. Biblia to książka o potomkach Adama i Ewy ogólnie. Po uznaniu opowieści o Adamie i Ewie za mity wszyscy ich potomkowie staną się mitami. Oczywiście w takim wypadku odpada grzech pierworodny, więc Jezus staje się w ogóle niepotrzebny. Po mitycznych korzeniach sam zostaje mitem. Jak na Boga to Jezus popełniłby wielki błąd umierając za mity.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|