Firma Autosan nie tylko zaczęła się dźwigać z upadku, ale i po raz pierwszy zdobywa rynek niemiecki - na autobusy elektryczne. O zaniepokojeniu tą sytuacją w niemieckich kręgach rządowych pisze berliński Tagesspiegel.
Cytat:Autosan niedawno wygrał przetarg MON na dostawę 28 autobusów dla polskiego wojska, a teraz wyprodukowane przez polską spółkę autobusy elektryczne trafią na rynek niemiecki.
Autosan chce być jak Ursus, który rośnie na specjalistę od elektrycznych autobusów? Oto sanocka spółka wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej podpisała z niemiecką firmą ebe EUROPA umowę na dostawę pierwszych czterech sztuk niskopodłogowych autobusów miejskich. Pojazdy mają trafić do odbiorcy do końca marca 2018 roku.
- Dzisiejsze wydarzenie ma wymiar historyczny - dla Autosana to pierwsza po wielu latach przerwy umowa eksportowa i pierwszy kontrakt obejmujący w pełni ekologiczne autobusy elektryczne - stwierdził Michał Stachura, prezes Autosan sp. z o.o. - Dotychczas w 185-letniej historii firmy nasze pojazdy nie jeździły po niemieckich drogach - dodał i podkreślił, że zawarty kontrakt pokazuje również, że zakup Autosanu przez rząd był dobrą decyzją. - Chodzi nie tylko o wymiar społeczny, że ludzie mają prace, ale także wymiar ekonomiczny, że firma będzie dobrze zarabiała - zaznaczył.
Czym od przyszłorocznej wiosny będą podróżować pasażerowie w Niemczech? Firma z Sanoka wyprodukuje 12-metrowe niskopodłogowe autobusy Sanciti 12LF, które będą wyposażone w akumulatory firmy BMZ oraz najnowszą wersję osi napędowej firmy ZIEHL-ABEGG z zamontowanymi w piastach kół silnikami. Będą też odzyskiwać energię z układu hamulcowego. Klimatyzację i ogrzewanie pojazdów zasili pompa ciepła. Liczba miejsc pasażerskich: siedzących 26-40, stojących 58-79, ogółem 98-105.
Prezes Autosanu mówił, że pierwsza umowa na elektryczne autobusy to dopiero początek współpracy z firmą z Niemiec. - W dalszych planach mamy umowę na ok. 25 pojazdów, oczywiście najpierw musimy dostarczyć te cztery autobusy i wówczas będziemy rozmawiać o kolejnych zamówieniach - oświadczył Stachura.
Słowa te potwierdził dyrektor sprzedaży ebe Europa Udo Riess, który dodał, że jego firma liczy na współpracę z sanocką spółką.
- Szukaliśmy wiarygodnego partnera, który będzie zdolny terminowo dostarczyć na rynki europejskie produkt wysokiej jakości. Takiego partnera znaleźliśmy w Sanoku i mam nadzieję, że to dopiero początek dobrej współpracy - stwierdził Udo Riese, dyrektor handlowy ebe EUROPA i dodał, że rynek europejski w tym segmencie jest wymagający, ale jeśli Autosan spełni normy jakościowe i cenowe to ma szanse na "mocną na nim obecność".
Riess zapowiedział również, że na początku 2018 roku przyjedzie do Sanoka z klientami z innych niemieckich miast.
Przedstawiciele spółki z Sanoka twierdzą, że Autosan trzyma już w garści zamówienia na ponad 100 pojazdów, które mają trafić do odbiorców w 2018 r.
auto.dzien(*)yczne-autobusy-do-niemiec.htmlTymczasem w berlińskim Tagesspiegel czytamy:
Cytat:Urzędujący burmistrz Berlina, Michael Mueler (SPD) skrytykował sytuację, że jak dotąd na ulicach niemieckich miast nie pojawiły się żadne taksówki elektryczne wyprodukowane w Niemczech. Dotyczy to również autobusów elektrycznych, które powinny być czym prędzej zakupione. W większych ilościach mogą je jednak dostarczyć jak na razie jedynie producenci zagraniczni, na przykład z Polski. Trzeba zatem uważać, aby nie tworzyć tego rodzaju programów wsparcia, z których korzyści odnosiliby producenci zagraniczni - słychać z kręgów rządowych. Niemieccy producenci samochodów muszą się zatem pospieszyć, jeśli chcą być uwzględnieni w rozpisanych już przetargach.
www.tysol.(*)niczni-producenci-np-z-Polski-