Wiesz - są takie ustępy w biblii, które są równie chore a jakoś większość katolików w Polsce ich nie stosuje (Być może ze względu na nauki Chrystusa, na które położony jest nacisk). Problemem z islamem są tak naprawdę państwa islamskie, które na to pozwalają i traktują sprawę religii bardzo poważnie bo nie przeszły przez takie przemiany jak kraje europejskie. Mamy prawa, które zabraniają barbarzyństwa a niektóre kraje islamskie ich nie mają lub nie są one egzekwowane. Delegalizacja islamu raczej nie nastąpi bo nie jest to korzystne i tak właściwie potrzebne w Polsce bo u nas mamy prawo i barbarzyńskie zachowania będą karane więzieniem. Gorzej z państwami, w których populacja muzułmanów jest duża i nie stosuje się ta populacja do prawa. Czy muzułmanin będzie respektował prawo białego katolika? Czy historycznie i religijnie będzie się utożsamiał z państwem, w którym żyje? Jeśli ekipa, która sprawuje rządy będzie odpowiednio sprytna i wykona właściwe działania - to tak. Kraje otwarte, które przyjmują wszystkich jak leci i pozwalają im zostać same sobie szkodzą jeśli nie mają właściwych mechanizmów zachowania spójności narodowej i kulturowej. Choć co jest "szkodą" a co planem trudno powiedzieć, bo równie dobrze ktoś może dążyć do takich problemów by coś na tym zyskać. To właśnie w czasach kryzysu ludzie zgadzają się na rzeczy, na które nie zgodziliby się normalnie.
|