 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-12-2017 19:34 | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Na początku było gniazdo
6 na 6 | Badania genetyczne, stanowiące dziś największa metodologiczną rewelację w archeologii, ujawniły, że pod względem biologicznego dziedzictwa my Słowianie i Polacy jesteśmy najbardziej spokrewnieni właśnie z owymi łowcami mamutów, pierwszymi kolonizatorami Niżu Euroazjatyckiego z czasów górnego i schyłkowego paleolitu (22-12 tys. lat temu), owymi wytrwałymi i zapobiegliwymi ludźmi lodu i śniegu, nawykłymi do długotrwałego mroku, niedostatków i trudów życia. [...] Genetyczna bliskość z łowcami mamutów wywiera istotny wpływ również na naszą konstrukcje psychiczną; jesteśmy odważni i porywczy jak ludzie mający na co dzień do czynienia z zabijaniem, cenimy rodzinne ciepło i wsparcie, jak ci co po po długiej i niebezpiecznej wędrówce przez pustkowia wchodzą w bezpieczne i życzliwe domowe przestrzenie, nieufni i zapobiegliwi jak ludzie nieustannie zaaferowani kapryśną, często wrogą materią przetrwania.
Zdzisław Skrok - O czym przypominają nam pradawni
Uważam się za patiotę (choć niektórzy uważają, że jestem antypolakiem) i wiem, że coś mnie łączy łowcami mamutów, którzy założyli swoje pierwsze okrągłe schronienia na terenie Europy w obfitującej w zwierzynę łowną krainie morawskiej. Następnie potomkowie tych morawskich koczowników rozprzestrzenili się po całej Europie. I wiem, że w Orońsku (niedaleko Radomia) założyli pierwszą na ziemiach polskich mezolityczną kopalnię krzemienia czekoladowego. A wy co możecie powiedzieć o pradziejach swych rodzinnych stron? Czy w ogóle warto o tym mówić gdy w około wmawiają nam iż nasza historia zaczyna się od Mieszka, a wszystko co było wcześniej to legendy, którym nie warto poświęcać wiele uwagi? Czy pamięć patrioty sięgać może jeno do czasu chrztu, czy może powinien wzorowy patriota sławić także dokonania pogańskich przodków sprzed dziesięciu tysięcy lat? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Czy w ogóle warto o tym mówić gdy w około wmawiają nam iż nasza historia zaczyna się od Mieszka, a wszystko co było wcześniej to legendy, którym nie warto poświęcać wiele uwagi? Czy warto ? Nie mówić, to wyprzeć się naszych prawdziwych korzeni, w tym naszych przodków.
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Czy warto ? Nie mówić, to wyprzeć się naszych prawdziwych korzeni, w tym naszych przodków.
Religia zabiera nam przodków, a w zamian daje Adama i Ewę. Z kolei Biblia/ST zabiera Adama i Ewę, i daje wybór rodowodu z innych narodów. 1 Moj. 2:10-15 10. A rzeka wypływała z Edenu, aby nawadniać ogród. Potem rozdzielała się na cztery odnogi. 11. Nazwa pierwszej: Piszon. To ta, która opływa cały kraj Chawila, gdzie jest złoto, 12. A złoto tego kraju jest wyborne. Tam jest żywica bdelium i kamień onyksowy. 13. Nazwa drugiej rzeki: Gichon. To ta, która opływa cały kraj Kusz. 14. A nazwa trzeciej rzeki: Chiddekel. To ta, która płynie na wschód od Asyrii. Czwartą zaś rzeką jest Eufrat. 15. I wziął Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł. (BW)
|
|
1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > Czy pamięć patrioty sięgać może jeno do czasu chrztu, czy może powinien wzorowy patriota sławić >także dokonania pogańskich przodków sprzed dziesięciu tysięcy lat?
Już 10000 lat wystarczy, żeby przegonić kapłanów jak pod Grunwaldem.
|
|
1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > A wy co możecie powiedzieć o pradziejach swych rodzinnych stron? Czy w ogóle warto o tym mówić> gdy w około wmawiają nam iż nasza historia zaczyna się od Mieszka, a wszystko co było wcześniej to> legendy, którym nie warto poświęcać wiele uwagi?> Czy pamięć patrioty sięgać może jeno do czasu chrztu, czy może powinien wzorowy patriota sławić> także dokonania pogańskich przodków sprzed dziesięciu tysięcy lat?... może odpowiedź przyniesie, kilka wypowiedzi, z "historii alternatywnej", tej "niechcianej" przez "białoskórych, katolickich, polskich historyków"... Cytat: Na ziemi Morawskiej stanęli bracia (Cyryl i Metody - dopisek własny) r. 863. Przyjęci z uwielbieniem i uniesieniem przez cały lud łatwą mieli pracę. Chrzest św. przyjął niezwłocznie Rościsław z całym dworem swym, a za przykładem księcia poszły liczne rzesze ludu. Garnęli się Słowianie do misyonarzy, którzy przemawiali ojczystym ich językiem. A już zupełnie przybysze sobie ich zjednali, kiedy do świętych obrządków, mianowicie zaś do ofiary Mszy św. wprowadzili język słowiański w miejsce niezrozumiałego języka greckiego. Była to nowość dotąd w Kościele nieznana; skorzystali z niej misyonarze niemieccy, którzy lud nawrócony pragnęli poddać władzy cesarza Ludwika Niemca, a działalnością braci w latach 863-867 ujrzeli swe zamiary religijne i polityczne jeśli nie już zniweczone, to przynajmniej bardzo narażone. Oskarżyli więc Cyryla i Metodego o nowości zaprowadzane, podsuwając domysły, że chodzi także o głoszenie fałszywych nauk. Cytat:Gdy Święty Methodyusz (św. Metody - dopisek własny) wprowadził do Morawii Obrządek Słowiański, ten po wielu krajach, a nawet i w Polsce, rozszerzać się zaczął. Lecz Papież Jan XIII przez Bullę roku 968, z powodu szeżenia się między narodami Słowiańskiemi Reformy Focyusza, zakazał używać do służby Bożey języka Słowiańskiego. Zakaz ten nie był bez skutku, i wszystkie pisma, że już nie mówię z dawniejszych czasów bydź mogące, ale nawet i w przedmiocie wiary chrześcijańskiej w języku tym pisane, we wszystkich krajach wyznania katolickiego zatracone zostały. ... czyżby walka o "zyski z hodowli owieczek bożych"?... Cytat: "Potem gdy mnogo lat minęło, przyszedł Wojciech do Moraw i do Czech i do Lachii, zniszczył wiarę prawdziwą i słowiańskie pismo odrzucił i zaprowadził pismo łacińskie i obrządek łaciński, obrazy wiary prawdziwej popalił, a biskupów i księży jednych pozabijał, a innych rozegnał. I poszedł do ziemi pruskiej chcąc i tych na swoją wiarę nawrócić i tam zabity był Wojciech, biskup łaciński". Cytat:"Jeśli chodzi natomiast o działalność misyjną św. Wojciecha zwalczającego obrządek słowiański, to informację Opowieści o piśmiennictwie słowiańskim (zachowane najstarsze rękopisy są z XV w., ale sam tekst jest starszy, datowany bodaj co najmniej na wiek XII) potwierdzają inne źródła, w tym także w samym Żywocie Św. Wojciecha są wzmianki o zwalczaniu żonatych księży. Co to oznacza, dlaczego św. Wojciech w X w. zwalczał żonatych księży, skoro celibat próbował (nieskutecznie) wprowadzić dopiero Grzegorz VII w XI w. a jako zasada kościoła katolickiego obowiązuje od Soboru Laterańskiego I, tj. od 1123 r. (ale np. w Polsce dopiero od 1197 r. dwieście lat po śmierci św. Wojciecha)? Św. Wojciech był prekursorem celibatu czy jakimś nadgorliwcem? Nie, pod tym zgrabnym sformułowaniem hagiograf ukrywa ciemną kartę działalności św. Wojciecha, faktyczną przyczynę jego wygnania z Pragi przez lud czeski. Czechy zostały ochrzczone przez św. Metodego w IX w., pierwsza próba konwersji na obrządek łaciński zakończyła się zabiciem jej inicjatora św. Wacława. Pokazuje to przywiązanie Czechów do obrządku słowiańskiego, późne ustanowienie biskupa łacińskiego też nie jest przypadkowe, po prostu w Czechach nie było jeszcze zbyt wielu zwolenników obrządku łacińskiego. Żonaci księżą to oczywiście byli zasiedziali księża obrządku słowiańskiego (tzw. ryt słowiański podległy Bizancjum - dopisek własny), których św. Wojciech wygonił ze swojej diecezji. " ... z "żonatymi księżmi" walczył św. Wojciech również w Polsce, nim został zabity przez Prusów. Św. Wacław to brat "teścia Mieszka I", wuj Dobrawy. Polska "przyjęła chrzest z Czech". Jednak pierwsze "biskupstwo łacińskie" w Polsce powstało w 968 roku (w Poznaniu, biskup Jordan), natomiast pierwsze "biskupstwo łacińskie" w Czechach powstało dopiero w 973 roku (Praga, biskup Thietmar, w latach 983 św. Wojciech - wygnany w 989 roku), około 100 lat po chrzcie Czech. Dziwne to nieco?... Cytat:Co się stało ze wcześniejszymi źródłami? Wierząc doniesieniom Długosza, Bolesław I Chrobry, bojąc się aby naród "nie zniewieściał z czasem" i nie ustawał w rzemiośle wojennym, mogąc też mieć inne, nie wymienione w źródłach przyczyny, wszystkie pisane dzieje i księgi kazał spalić. "Do takowych podżegań mogły ieszcze zażycia Bolesława Chrobrego należyć pisma pagańskich Kapłanów przymioty bogów i prawa religiyne w sobie zawieraiące. X Jabłonowski powiada iż ten monarcha "wszystkie starożytne rękopisma popalić kazał aby Polacy szabli raczey a niżeli pióra pilnowali" Cytat:Rekonstrukcja polityki Bolesława Chrobrego z informacji zawartych w jego hagiografii donosi że miał być to władca który sięgnął po koronę dzięki kontrowersyjnej decyzji z dziedziny polityki wyznaniowej. Miał on zmienić strukturę wyznaniową w kraju. "Żywot świętego Mojżesza Węgrzyna" wzmiankuje o dwóch wydarzeniach: pierwsze to postrzyżyny w stan mniszy świętego Mojżesza, przez mnicha ze świętej Góry Atos, na terenie państwa Bolesława Chrobrego, a druga prawda zawarta w "Żywocie" głosi, że Bolesław Chrobry w 1023 roku wypędził z Polski wszystkich mnichów słowiańskich (tzw. ryt słowiański podległy Bizancjum - dopisek własny), za co dwa lata później otrzymał od papieża królewską koronę.
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Cytat:Niestety zawiodę kolegę Belfra, ale dla mnie przekaz z Żywota Mojżesza nie jest wiarygodnym źródłem historycznym, to fabuła raczej literacka, autor owszem słyszał, że gdzieś tam dzwonili, ale trudno ustalić w którym kościele i kiedy. Prędzej przypisałbym akcję palenia ksiąg słowiańskich i przymusowej powtórnej konwersji na obrządek łaciński Kazimierzowi Odnowicielowi lub Bolesławowi Szczodremu niż Chrobremu. Przecież na pogrzebie Chrobrego było dwóch arcybiskupów (krakowskich - dopisek własny) a i za Mieszka Lamberta obydwa obrządki były jednakowo akceptowane. Nie wykluczone nawet, że już Mieszko Lambert dokonał rekonwersji na obrządek słowiański, skoro Rycheza jako przyczynę opuszczenia Polski podała właśnie przychylność Mieszka dla tej formy chrześcijaństwa. Cytat:Nieliczne źródła zachowane do dziś, wspominają o istnieniu Prawosławnego Monasteru w takiej czy innej miejscowości na Podkarpaciu przed rokiem 1700 czyli przed wprowadzeniem schizmy brzeskiej. Są dwa sposoby przekazu takich informacji. Jeśli przekazuje je naukowiec wyznania rzymsko-katolickiego pisze najczęściej: "do czasów unijnych istniał tu klasztor bazyliański Kościoła Wschodniego", jeśli pisze człowiek spoza Kościoła Rzymskiego, np. Greko-katolik, to pisze o tym samym tak: "do unii istniał tu monaster schizmatycki", a ostatnio na przykład Telewizja Polska w programie o Posadzie Rybotyckiej o byłym monasterze prawosławnym podała taką wiadomość: "do unii istniał klasztor bazyliański ..., potem przybyli uniccy bazylianie ..." Tego typu informacje, a raczej dezinformacje zacierają ślady istnienia Prawosławia i prawosławnego monastycyzmu na ziemi Przemyskiej i na Podkarpaciu. Skrzętne unikanie wyrażenia "prawosławni" ma określone zadanie: wyrobić u współczesnych przekonanie, że prawosławie na tych terenach nie istniało a zostało przyniesione dopiero po I wojnie światowej. Jest to ta zwane naukowe zacieranie śladów po Prawosławiu, którego korzenie na tym terenie sięgają czasów misji apostolskiej świętych Cyryla i Metodego, kiedy Przemyśl i ziemia Podkarpacka wchodziła w skład Wielkich Moraw. Przypuszcza się, że już za czasów świętego Metodego mogło być w Przemyślu erygowane biskupstwo słowiańskie (tzw. ryt słowiański podległy Bizancjum - dopisek własny). ... "walka o poprawną historię" niejedną formę przybiera... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | A tak czytam sobie te inf. historyczne' i ciągle zastanawia mnie czy są tak prawdziwe jak o Mojżeszu czy też Jezusie lub Piotrze? Nie potrafię traktować obecnej' historii jako jedynej prawdy. To jest problem bo nawet nie chce mi się jej zapamiętać.
|
|
|  | | Irracja (4721 punktów) | >A tak czytam sobie te inf. historyczne' i ciągle zastanawia mnie czy są tak prawdziwe jak o Mojżeszu czy też Jezusie lub Piotrze?
... na pewno są dużo lepiej udokumentowane, niż te o Mojżeszu, Jezusie lub Piotrze. I mają więcej różnorodnych źródeł "wzmiankowania". Problem w tym, że historie o Mojżeszu, Jezusie lub Piotrze przyjmuje się "na wiarę" tylko z jednego "źródła", bez żadnej weryfikacji. Podczas gdy przy pozostałych historiach, nawet najbardziej prawdopodobne (czy nawet pewne) źródła sprawdza się po tysiąc razy, szukając choćby "źle postawionego przecinka", by podważyć ich wiarygodność...
>Nie potrafię traktować obecnej' historii jako jedynej prawdy. To jest problem bo nawet nie chce mi się jej zapamiętać.
... i dobrze, jedyna prawdziwa historia, to ta co się właśnie dzieje, na Twoich oczach. Za rok, może już być tylko jedną z wersji historii...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >... na pewno są dużo lepiej udokumentowane, niż te o Mojżeszu, Jezusie lub Piotrze. I mają więcej różnorodnych źródeł "wzmiankowania". Problem w tym, że historie o Mojżeszu, Jezusie lub Piotrze przyjmuje się "na wiarę" tylko z jednego "źródła", bez żadnej weryfikacji. Podczas gdy przy pozostałych historiach, nawet najbardziej prawdopodobne (czy nawet pewne) źródła sprawdza się po tysiąc razy, szukając choćby "źle postawionego przecinka", by podważyć ich wiarygodność...
Czas historycznych' dokumentów' p.n.e. lub n.e. Wiadomo, n.e. liczona od narodzin Jezusa. Czy to dobry sposób i dobry czas? Czy historycy nie popełniają błędu w datowaniu dokumentów?
|
|
| | |  | | Irracja (4721 punktów) | > >Czas historycznych' dokumentów' p.n.e. lub n.e. Wiadomo, n.e. liczona od narodzin Jezusa.> Czy to dobry sposób i dobry czas?... ani dobry, ani zły. Nie znamy daty "powstania" ziemi, więc trzeba było jakieś zero przyjąć. Jakikolwiek przyjąć punkt, to będą dobre i złe strony. No i ten "rozgardiasz" gdyby dziś zmienić sposób datowania... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > >>Czas historycznych' dokumentów' p.n.e. lub n.e. Wiadomo, n.e. liczona od narodzin Jezusa.> >Czy to dobry sposób i dobry czas?> ... ani dobry, ani zły. Nie znamy daty "powstania" ziemi, więc trzeba było jakieś zero przyjąć. Jakikolwiek przyjąć punkt, to będą dobre i złe strony. No i ten "rozgardiasz" gdyby dziś zmienić sposób datowania...  > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...Trzeba wiedzieć co datować. No nie od Jezusa. Tzn. historia od początku jak za czasów... tzw. Mojżesza? Też jakiś błąd.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > Trzeba wiedzieć co datować. No nie od Jezusa. Tzn. historia od początku jak za czasów... tzw. Mojżesza? Też jakiś błąd.... na pewno nie od "narodzin Jezusa". Ze względu na błąd, popełniony przez Dionizjusza Małego, początek "naszej ery" nie ma nic wspólnego z (przypuszczalną, a przyjętą w KR-K) datą narodzin (ok. 7-4 roku starej ery). Innym błędem Dionizjusza było pominięcie "roku zerowego". Po prostu nie znał tej "liczby". Europa poznała "zero" dopiero gdzieś w XI wieku... ... zawsze możesz wrócić do datowania wcześniejszego, od powstania Rzymu, choć to też data raczej przypuszczalna. A na pewno nie udokumentowana. Dziś, według tamtego kalendarza (też nie uwzględniał "roku zerowego") byłby 29 grudnia 2771 roku... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > ... zawsze możesz wrócić do datowania wcześniejszego, od powstania Rzymu, choć to też data raczej przypuszczalna. A na pewno nie udokumentowana. Dziś, według tamtego kalendarza (też nie uwzględniał "roku zerowego") byłby 29 grudnia 2771 roku...  "Według tradycji, przekazanej nam przez Liwiusza, Rzym założył Romulus 21 kwietnia 753 p.n.e. i został jego pierwszym królem." -> Wikipedia Tak też prawie, że dobrze policzone 2017 + 753 = 2770. Czas liczony od legendy o Romulusie i Remusie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > >Tak też prawie, że dobrze policzone 2017 + 753 = 2770.> Czas liczony od legendy o Romulusie i Remusie.... to kwestia interpretacji tego co Dionizjusz Mały miał na myśli ustalając pierwszy rok naszej ery na "pierwszy rok po urodzeniu Jezusa". Nawet tutaj naukowcy potrafią się kłócić... Ale nawet podoba mi się data podana przez Ciebie... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > >>Tak też prawie, że dobrze policzone 2017 + 753 = 2770.> >Czas liczony od legendy o Romulusie i Remusie.> ... to kwestia interpretacji tego co Dionizjusz Mały miał na myśli ustalając pierwszy rok naszej ery na "pierwszy rok po urodzeniu Jezusa". Nawet tutaj naukowcy potrafią się kłócić...> Ale nawet podoba mi się data podana przez Ciebie...  > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...753r. p.n.e. ... znowu wyjdzie datowanie od Jezusa. Pomieszane dane.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Trzeba wiedzieć co datować. No nie od Jezusa. Tzn. historia od początku jak za czasów... tzw. Mojżesza? Też jakiś błąd.> ... na pewno nie od "narodzin Jezusa". Ze względu na błąd, popełniony przez Dionizjusza Małego, początek "naszej ery" nie ma nic wspólnego z (przypuszczalną, a przyjętą w KR-K) datą narodzin (ok. 7-4 roku starej ery). Innym błędem Dionizjusza było pominięcie "roku zerowego". Po prostu nie znał tej "liczby". Europa poznała "zero" dopiero gdzieś w XI wieku...Wtrącę się. "Roku zerowego" też nie było. A pojęcie matematyczne zera i jego zastosowanie przynieśli do Europy Arabowie. > ... zawsze możesz wrócić do datowania wcześniejszego, od powstania Rzymu, choć to też data raczej przypuszczalna. A na pewno nie udokumentowana. Dziś, według tamtego kalendarza (też nie uwzględniał "roku zerowego") byłby 29 grudnia 2771 roku... 
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Czy to dobry sposób i dobry czas? Czas jest dobry. Saturn znalazł się w Koziorożcu, a w maju Uran znajdzie się w Byku.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>Czy to dobry sposób i dobry czas? >Czas jest dobry. Saturn znalazł się w Koziorożcu, a w maju Uran znajdzie się w Byku. >
Jakie to ma znaczenie?
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >wiem, że coś mnie łączy łowcami mamutów...
Jeśli już otwieramy puszkę Pandory zwaną historią, to nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy zatrzymać się na łowcach mamutów, a nie podążać dalej w przeszłość? Czuję się bardziej związany z tablicą Mendelejewa, z nieorganiczną materią (pierwszą) niż genetycznymi przodkami...
>A wy co możecie powiedzieć o pradziejach swych rodzinnych stron?
Większość tubylców ma świadomość rodem z neolitu. Prawie wszyscy wkładają zmarłym jakieś drobiazgi do grobów: medaliki, modlitewniki, sztuczne szczęki...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Jeśli już otwieramy puszkę Pandory zwaną historią, to nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy zatrzymać się na łowcach mamutów, a nie podążać dalej w przeszłość? Dalej nie można mówić o patriotyzmie. > Czuję się bardziej związany z tablicą Mendelejewa, A ja tylko z jej malutką cząstką zwaną Polonem. > z nieorganiczną materią (pierwszą) Czyli z matecznikiem a nie ojczyzną bo materia to wg. alchemików pierwsza matka, mać, macierz, maciora, świnia. >Większość tubylców ma świadomość rodem z neolitu. Prawie wszyscy wkładają zmarłym jakieś drobiazgi do grobów: medaliki, modlitewniki, sztuczne szczęki... Ale nieświadomość tubylców jest niezwykle paleolityczna.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >> ...podążać dalej w przeszłość? >Dalej nie można mówić o patriotyzmie.
Czyżby? To niby skąd się wziął? Objawienie? Z jakiej to racji pojawił się wśród plemion, państw, narodów? Bóg tak chciał? Czyżby nie miał patriotyzm jakichś ewolucyjnie wcześniejszych form, niekoniecznie ludzkich? W końcu to jakaś emocjonalna (ewolucyjnie starsza od nowej kory) więź z miejscem. Natura nie lubi skoków (to inna forma zasady przyczynowości) - tak więc nie mamy wyjścia - należy pokazać genezę patriotyzmu w toku ewolucji, i zastanowić się nad jego racjami obecnie. Zdaniem niektórych badaczy patriotyzm jest out...
> z nieorganiczną materią (pierwszą) >Czyli z matecznikiem a nie ojczyzną bo materia to wg. alchemików pierwsza matka, mać, macierz, maciora, świnia.
Rozumiem, że w alchemicznym szeregu ojczyzna ma coś wspólnego z knurem, nie ze świnią, czy tak?
>Ale nieświadomość tubylców jest niezwykle paleolityczna.
Jest znacznie starsza. Nieświadomość to w końcu procesy biochemiczne i fizjologiczne z definicji niezależne od świadomości, od naszych decyzji. Nie mamy wpływu na np. funkcjonowanie komórki nerwowej, którą dziedziczymy po baaaardzo odległych przodkach.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>> ...podążać dalej w przeszłość? >>Dalej nie można mówić o patriotyzmie. >Czyżby? To niby skąd się wziął? Objawienie? Z jakiej to racji pojawił się wśród plemion, państw, narodów? Bóg tak chciał? Ojciec. Moim zdaniem patriotyzm woził się ze świadomego ojcostwa, którego efektem było świadome przekazywania dóbr materialnych synom. >Rozumiem, że w alchemicznym szeregu ojczyzna ma coś wspólnego z knurem, nie ze świnią, czy tak? Nic mi nie wiadomo o tym by knur utożsamiany był z archetypem ojca, symbolem logosu ani nic podobnego, więc raczej nie ma nic wspólnego z ojczyzną.
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>wiem, że coś mnie łączy łowcami mamutów... >Jeśli już otwieramy puszkę Pandory zwaną historią, to nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy zatrzymać się na łowcach mamutów, a nie podążać dalej w przeszłość? Czuję się bardziej związany z tablicą Mendelejewa, z nieorganiczną materią (pierwszą) niż genetycznymi przodkami...
Wierząc w materię mielibyśmy w sobie też materię przodków lub mamutów, w końcu wszyscy oddychamy tym samym tlenem np;
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|