 |
Paradoks uznawania czegoś za prawdę. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-01-2018 15:16 | Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) | Paradoks uznawania czegoś za prawdę.
-1 na 1 | Załóżmy że żyjemy w czasach futurystycznych w których istnieje test na inteligencje - test sprawdza inteligencje na podstawie szukania podobieństwa i podobieństw logicznych pomiędzy kwadratami, trójkątami itp. w taki sposób w tych odległych czasach wyznaczamy jednostki ponad przeciętnie intelektualnie.
te jednostki później tworzą naukę która nie różni się zasadniczo od testów które stwierdziły ich geniusz.
nikt nie jest wstanie tego podważyć na samej drodzę negacji ponieważ jest to logicznie spójne jak psychoza schizofrenika.
czy taki świat to jedna wielka schizofrenia?
jeżeli istnieją mimo to jednostki świadome tego absurdu nie mają możliwości wpływu na kształtowanie tego co prawdziwe ponieważ nie mają autorytetu "naukowego"
i tu końcowe pytanie: dlaczego informacja wydaje nam się bardziej prawdziwa tylko ze względu że jest mainstreamowa a nie prawdziwa?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Dopóki spisane jest to tak niedbale jak powyżej - można spać spokojnie.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> dlaczego informacja wydaje nam się bardziej prawdziwa tylko ze względu []* że jest mainstreamowa[na to,]* Chodzi Ci o zjawisko konformizmu normatywnego?
Cza być oszczędnym.
|
|
 | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) | >>dlaczego informacja wydaje nam się bardziej prawdziwa tylko ze względu []* że jest mainstreamowa >[na to,]* >Chodzi Ci o zjawisko
Nie. Chyba napisałem post w sposób mało zrozumiały. Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa. Dodatkowo tej wiedzy jest aż tyle i jest tak logicznie ze sobą powiązana że nie da się jej zanegować.
To tak jakby trzeba było odtworzyć świat od nowa.
jeszcze jest inny problem który trochę przeczy temu co napisałem.
Istnieją jednostki inteligentne wyprzedzające swoją epokę które są w stanie przekonać ludzi że powinni chodzić do tyłu na co są w stanie przedstawić logiczne dowody i tezy.
I takie jednostki kształtują świat.
Pytanie: czy jeżeli coś jest logiczne i dowodzi prawdzie zawszę nią jest? coś jakbym przedstawił naukowy dowód na dematerializacje rzeczy.
|
|
|  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | "Dyskutuj z poglądami, nie z osobami"... > Nie. Chyba napisałem post w sposób mało zrozumiały. Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa.Ty sobie może tak myślisz. Fakt, że piszesz to przez komputer i ja to tutaj widzę świadczy, że pokaźny kawał fizyki jest prawdziwy - w luźnym z punktu widzenia matematyki sensie - tj. wystarczająco dobrze opisuje rzeczywistość, że da się na tej podstawie to i owo skonstruować i "zmusić" do takiego czy innego - użytecznego dla nas - działania. > Dodatkowo tej wiedzy jest aż tyle i jest tak logicznie ze sobą powiązana że nie da się jej zanegować.Wg mnie to bzdura - przecież te powiązania logiczne są właśnie po to (przynajmniej w naukach mających kontakt z rzeczywistością, no i w matematyce), żeby zakwestionowanie i uzasadnienie jednego "ogniwa" rozwalało resztę, a przynajmniej modyfikowało i przeformułowywało część twierdzeń i ich dowodów. Chyba, że inaczej rozumiemy logikę i negację - ale na taką rozmowę się nie piszę. > To tak jakby trzeba było odtworzyć świat od nowa.Etam. Wszystko jest dobrze, poza (wg mnie) ogólnym stanem umysłów i społeczeństw. No i przeludnieniem... > jeszcze jest inny problem który trochę przeczy temu co napisałem.> Istnieją jednostki inteligentne wyprzedzające swoją epokę które są w stanie przekonać ludzi że powinni chodzić do tyłu na co są w stanie przedstawić logiczne dowody i tezy."powinni" nie jest czymś, co da się logicznie udowodnić. To da się zasugerować. Ewolucja dała nam chodzenie do przodu i tyle... A że umiemy przy niejakim wysiłku i dla śmiechu łazić do tyłu (co zwłaszcza sfilmowane i puszczone wstecz daje zabawny efekt - "Bułgarski pościkk" polecam!), to insza inszość. > I takie jednostki kształtują świat.Etam. Może kiedyś tak było. Dziś świat kształtują ludzie przebojowi, pracowici i z pomysłami, ale lud (który przecież będzie konsumować ich ew. wynalazki) byle czego nie kupi. > Pytanie: czy jeżeli coś jest logiczne i dowodzi prawdzie zawszę nią jest?Co to znaczy "dowodzić prawdzie"? > coś jakbym przedstawił naukowy dowód na dematerializacje rzeczy.Przez anihilację z antymaterią i z wyzwoleniem odpowiedniej porcji energii - proszę bardzo. Ale idź najpierw do lasu
|
|
| |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) | >>Nie. Chyba napisałem post w sposób mało zrozumiały. Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa. >Ty sobie może tak myślisz. Fakt, że piszesz to przez komputer i ja to tutaj >widzę świadczy, że pokaźny kawał fizyki jest prawdziwy - w luźnym z punktu >widzenia matematyki sensie - tj. wystarczająco dobrze opisuje rzeczywistość, >że da się na tej podstawie to i owo skonstruować i "zmusić" do takiego czy >innego - użytecznego dla nas - działania.
istnieje paradoks małpy która ma nieskończoną ilość czasu i dotknięć klawiszy maszyny do pisania i czy napisze sensowna książkę brzmi pytanie.
>> Dodatkowo tej wiedzy jest aż tyle i jest tak logicznie ze sobą powiązana że nie da się jej zanegować. >Wg mnie to bzdura.
Problem polega na tym że żeby zanegować musielibyśmy wiedzieć co negujemy. A ta nauka prowadzi nas do takich paradoksów że potrafimy coś stosować, a nawet nie wiemy co to jest. No to proszę wytłumacz mi do czego stosuje się pierwiastki liczb zespolonych?
>>To tak jakby trzeba było odtworzyć świat od nowa. >Etam. Wszystko jest dobrze, poza (wg mnie) ogólnym stanem umysłów >i społeczeństw. No i przeludnieniem...
Według mnie problem przeludnienia jest wyimaginowany. Przecież społeczeństwa w europie są starzejące się rzekomo i już za jakiś czas nie będzie kto miał pracować na nasze emerytury. no właśnie. to jest taki poziom dyskusji.
>>jeszcze jest inny problem który trochę przeczy temu co napisałem. >>Istnieją jednostki inteligentne wyprzedzające swoją epokę które są w stanie przekonać ludzi że powinni chodzić do tyłu na co są w stanie przedstawić logiczne dowody i tezy. >"powinni" nie jest czymś, co da się logicznie udowodnić. To da się zasugerować. >Ewolucja dała nam chodzenie do przodu i tyle...
to była metafora. wydawało mi się dosyć trafna. rozumiem że zrozumiałeś. ale zauważ że to wszystko co nas otacza to iluzja świata jakim sobie go wyobrażamy. a iluzją tą tworzą media. chcesz coś wiedzieć wchodzisz w google, skąd masz pewność że google to nie perfekcyjna iluzja świata, który ma dać ci komfort nieśwaidomości bycia chomikiem w kołowrotku?
>>I takie jednostki kształtują świat. >Etam. Może kiedyś tak było.
do dzisiaj mówimy szczególna teoria względności, e = mc2, ewolucja, fizyka kwantowa, teoria pola, teoria strun, wielkie twierdzenie fermata itp.
każdy przeciętny kowalski wie co to jest. pytanie czy na pewno.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >istnieje paradoks małpy która ma nieskończoną ilość czasu i dotknięć klawiszy maszyny do pisania i czy napisze sensowna książkę brzmi pytanie.
Do kogo to pytanie? Do małpy czy do człowieka? Jeśli do człowieka, to ja pytam po co małpie maszyna do pisania?
>>> Dodatkowo tej wiedzy jest aż tyle i jest tak logicznie ze sobą powiązana że nie da się jej zanegować. >>Wg mnie to bzdura. >Problem polega na tym że żeby zanegować musielibyśmy wiedzieć co negujemy. A ta nauka prowadzi nas do takich paradoksów że potrafimy coś stosować, a nawet nie wiemy co to jest. No to proszę wytłumacz mi do czego stosuje się pierwiastki liczb zespolonych?
Może nie pierwiastki ale liczby zespolone na których można też i pierwiastkować.
>>>To tak jakby trzeba było odtworzyć świat od nowa. >>Etam. Wszystko jest dobrze, poza (wg mnie) ogólnym stanem umysłów >>i społeczeństw. No i przeludnieniem... >Według mnie problem przeludnienia jest wyimaginowany. Przecież społeczeństwa w europie są starzejące się rzekomo i już za jakiś czas nie będzie kto miał pracować na nasze emerytury. no właśnie. to jest taki poziom dyskusji. >>>jeszcze jest inny problem który trochę przeczy temu co napisałem. >>>Istnieją jednostki inteligentne wyprzedzające swoją epokę które są w stanie przekonać ludzi że powinni chodzić do tyłu na co są w stanie przedstawić logiczne dowody i tezy. >>"powinni" nie jest czymś, co da się logicznie udowodnić. To da się zasugerować. >>Ewolucja dała nam chodzenie do przodu i tyle... >to była metafora. wydawało mi się dosyć trafna. rozumiem że zrozumiałeś. ale zauważ że to wszystko co nas otacza to iluzja świata jakim sobie go wyobrażamy. a iluzją tą tworzą media. chcesz coś wiedzieć wchodzisz w google, skąd masz pewność że google to nie perfekcyjna iluzja świata, który ma dać ci komfort nieśwaidomości bycia chomikiem w kołowrotku? >>>I takie jednostki kształtują świat. >>Etam. Może kiedyś tak było. >do dzisiaj mówimy szczególna teoria względności, e = mc2, ewolucja, fizyka kwantowa, teoria pola, teoria strun, wielkie twierdzenie fermata itp. >każdy przeciętny kowalski wie co to jest. pytanie czy na pewno.
Ty chyba masz śrubę dzisiaj i tylko sprawdź w której kieszeni i z jakim gwintem i gdzie ją gwizdnąłeś. Lepiej się połóż i to spokojnie prześpij do jutra..
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>>Nie. Chyba napisałem post w sposób mało zrozumiały. Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa. >>Ty sobie może tak myślisz. Fakt, że piszesz to przez komputer i ja to tutaj >>widzę świadczy, że pokaźny kawał fizyki jest prawdziwy - w luźnym z punktu >>widzenia matematyki sensie - tj. wystarczająco dobrze opisuje rzeczywistość, >>że da się na tej podstawie to i owo skonstruować i "zmusić" do takiego czy >>innego - użytecznego dla nas - działania. >istnieje paradoks małpy która ma nieskończoną ilość czasu i dotknięć klawiszy maszyny do pisania i czy napisze sensowna książkę brzmi pytanie.
Raczej nie, bo zasób papieru jest skończony.
Związku z moją argumentacją - nie widzę.
>>Wg mnie to bzdura. >Problem polega na tym że żeby zanegować musielibyśmy wiedzieć co negujemy. A ta nauka prowadzi nas do takich paradoksów że potrafimy coś stosować, a nawet nie wiemy co to jest. No to proszę wytłumacz mi do czego stosuje się pierwiastki liczb zespolonych?
Pytanie z cyklu "do czego stosują się liczby naturalne?" - do numerowania twierdzeń. Sprecyzuj albo...
>>"powinni" nie jest czymś, co da się logicznie udowodnić. To da się zasugerować. >>Ewolucja dała nam chodzenie do przodu i tyle... >to była metafora. wydawało mi się dosyć trafna. rozumiem że zrozumiałeś. ale zauważ że to wszystko co nas otacza to iluzja świata jakim sobie go wyobrażamy.
Tak, a my jesteśmy mechanizmami, które tworzą wszechświat? Nuda, to już było.
> a iluzją tą tworzą media. chcesz coś wiedzieć wchodzisz w google, skąd masz pewność że google to nie perfekcyjna iluzja świata, który ma dać ci komfort nieśwaidomości bycia chomikiem w kołowrotku?
I to w dodatku na wędce, na której jest marchewka, a ja nie jestem chomikiem, tylko osłem, tak? Fajne.
>>>I takie jednostki kształtują świat. >>Etam. Może kiedyś tak było. >do dzisiaj mówimy szczególna teoria względności, e = mc2, ewolucja, fizyka kwantowa, teoria pola, teoria strun, wielkie twierdzenie fermata itp. >każdy przeciętny kowalski wie co to jest. pytanie czy na pewno.
Na rany Nieistniejącego, co za bzdety. Upraszam o powrót p. olsona na forum...
|
|
| | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >do dzisiaj mówimy szczególna teoria względności, e = mc2, ewolucja, fizyka kwantowa, teoria pola, teoria strun, wielkie twierdzenie fermata itp. >każdy przeciętny kowalski wie co to jest. pytanie czy na pewno.
Ja tu bym się kłóciła nawet z Einsteinem ponieważ uważam, że V = c x c jeszcze nauka nie zna. Dlatego też dziwi mnie akceptacja tego wzoru przez naukowców. To zwykły wzór na pęd ale z taką V jakiej nie ma.
|
|
| | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>do dzisiaj mówimy szczególna teoria względności, e = mc2, ewolucja, fizyka kwantowa, teoria pola, teoria strun, wielkie twierdzenie fermata itp. >>każdy przeciętny kowalski wie co to jest. pytanie czy na pewno. >Ja tu bym się kłóciła nawet z Einsteinem ponieważ uważam, że V = c x c jeszcze nauka nie zna. Dlatego też dziwi mnie akceptacja tego wzoru przez naukowców. To zwykły wzór na pęd ale z taką V jakiej nie ma.
O masz... here we go again. Dwie masy neutronu jeszcze nie minęły?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) | >>>do dzisiaj mówimy szczególna teoria względności, e = mc2, ewolucja, fizyka kwantowa, teoria pola, teoria strun, wielkie twierdzenie fermata itp. >>>każdy przeciętny kowalski wie co to jest. pytanie czy na pewno. >>Ja tu bym się kłóciła nawet z Einsteinem ponieważ uważam, że V = c x c jeszcze nauka nie zna. Dlatego też dziwi mnie akceptacja tego wzoru przez naukowców. To zwykły wzór na pęd ale z taką V jakiej nie ma. >O masz... here we go again. Dwie masy neutronu jeszcze nie minęły?
Chemia była jedynym przedmiotem na studiach którego nie zaliczyłem, chociaż w LO bez nauki żadnej startowałem na olimpiadzie chemicznej bez większych sukcesów, ale chemie rozumiałem.
Zmierzam do tego: wiedzy nie może być aż tyle że nie da się jej braków nie zastąpić logiczny rozumowaniem.
|
|
| | | | | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) |
>Chemia była jedynym przedmiotem na studiach którego nie zaliczyłem, chociaż w LO bez nauki żadnej startowałem na olimpiadzie chemicznej bez większych sukcesów, ale chemie rozumiałem.
No i słusznie - specjalne przygotowywanie się do olimpiad jest dziwne - wiem z doświadczenia.
>Zmierzam do tego: wiedzy nie może być aż tyle że nie da się jej braków nie zastąpić logiczny rozumowaniem.
Czemu nie, ale to, od czego się do tego rozumowania startuje - też jest ważne.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) |
>>Zmierzam do tego: wiedzy nie może być aż tyle że nie da się jej braków nie zastąpić logiczny rozumowaniem. >Czemu nie, ale to, od czego się do tego rozumowania startuje - też jest ważne.
no ale sam sobie zaprzeczyłeś. bo zakładasz jakiś stan wiedzy potrzebny do logicznego myślenia - co jest oczywiste. ale ty zakładasz że ten stan wiedzy powinien poprzedzać poprzedni stan żeby rozumieć. a ja uważam że tę lukę powinna zastępować logika.
np. jak chcesz obliczyć masę atomu, nie musisz rozumieć pojęcia mola. wystarczy że znasz wzór.
ale to nie jest nauka.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>>Zmierzam do tego: wiedzy nie może być aż tyle że nie da się jej braków nie zastąpić logiczny rozumowaniem. >>Czemu nie, ale to, od czego się do tego rozumowania startuje - też jest ważne. >no ale sam sobie zaprzeczyłeś.
Nie dostrzegam. Powiedziałem tylko, że aksjomaty i wiedza wyjściowa są ważne. A że wciąłeś się po mojej wypowiedzi pod adresem pani Jolanty, której kręte ścieżki kiedyś usiłowałem prostować - może nie znasz tzw. kontekstu i zbierasz teraz z klucza "wódka i zakąska".
> bo zakładasz jakiś stan wiedzy potrzebny do logicznego myślenia - co jest oczywiste. > ale ty zakładasz że ten stan wiedzy powinien poprzedzać poprzedni stan żeby rozumieć. a ja uważam że tę lukę powinna zastępować logika.
Poprzedzać poprzedni stan? Nie wiem, o czym bredzisz, olsen. Chodzi mi o to tylko, że preferuję naukę z możliwie oszczędnym zestawem aksjomatów i możliwie dużym wkładem myślenia i wnioskowania. Tylko i aż tyle - w tym sensie bardziej cenię fizykę niż szkolną biologię - w dużej części pamięciowe przyswajanie faktów, przynajmniej za moich czasów.
Fizyki nie wyprowadzisz z logiki, choćbyś pękł - logika nie wie np. o jednostkach. Jednostki biorą się z rzeczywistości, ze wzorców...
>np. jak chcesz obliczyć masę atomu, nie musisz rozumieć pojęcia mola. wystarczy że znasz wzór.
Jaki niby wzór? Nie obliczę nie znając dokładnie natury oddziaływań między nukleonami i elektronów z jądrem. Uniwersalnego wzoru dla wszystkich atomów nie ma i prawdopodobnie nie będzie, co nie znaczy, że rachunki przybliżone nie dają niezłej zgodności z wynikami doświadczalnymi.
>ale to nie jest nauka.
A co jest nauką wg kolegi?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) | >>ale to nie jest nauka. >A co jest nauką wg kolegi?
logika. ponieważ jest źródłem do poznawania świata takim jakim jest. a nie jakim ludzie go opisują.
wpisz sobie w google: "najmniejsza jednostka czasu" logika podpowiada że coś takiego nie istnieje. jednak nauka to opisuje i tłumaczy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>>ale to nie jest nauka. >>A co jest nauką wg kolegi? >logika. ponieważ jest źródłem do poznawania świata takim jakim jest. a nie jakim ludzie go opisują. >wpisz sobie w google: "najmniejsza jednostka czasu" logika podpowiada że coś takiego nie istnieje. jednak nauka to opisuje i tłumaczy.
Słabe - najpierw twierdzisz, że nauka to logika, a później, że logika mówi o nieistnieniu czegoś, co nauka (wg ciebie - logika) tłumaczy. Jak dla mnie - trafiony-zatopiony. A na argument ad googlam jestem za stary.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) | >>>>ale to nie jest nauka. >>>A co jest nauką wg kolegi? >>logika. ponieważ jest źródłem do poznawania świata takim jakim jest. a nie jakim ludzie go opisują. >>wpisz sobie w google: "najmniejsza jednostka czasu" logika podpowiada że coś takiego nie istnieje. jednak nauka to opisuje i tłumaczy. >Słabe - najpierw twierdzisz, że nauka to logika, a później, że logika mówi o nieistnieniu czegoś, co nauka (wg ciebie - logika) tłumaczy. Jak dla mnie >- trafiony-zatopiony. A na argument ad googlam jestem za stary.
nie wiem. celem rozmowy nie jest przekonanie kogoś do swoich racji. czy vide olson zoranie przeciwnika tylko dyskusja.
szczerze z tym google chodziło mi o absurd nauki coś jak stała Avogadry. według mnie żeby nauka była nauką musi być logiczna. czyli nawet jakby ktoś ci podał zagadnienie powinieneś bez znajomości tematu rozumieć o co chodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) |
>>- trafiony-zatopiony. A na argument ad googlam jestem za stary. >nie wiem. celem rozmowy nie jest przekonanie kogoś do swoich racji. czy vide olson zoranie przeciwnika tylko dyskusja.
Zatem celem dyskusji jest dyskusja for dyskusja's sake? Ja póki co twoich racji nie widzę poza "logiką", jaka by "obowiązywała" wszechświat, gdyby nas (i ew. innego świadomego życia) w nim nie było. Otóż obowiązywałoby "jest jak jest, bo tak się złożyło". Tego nauką nie nazywam - nie jestem duchownym, którego działalność w płaszczyźnie intelektualno-poznawczej w temacie "przyrodoznawstwo" nosi wszelkie znamiona mydlenia oczu i rozmiękczania mózgownicy.
>szczerze z tym google chodziło mi o absurd nauki coś jak stała Avogadry. według mnie żeby nauka była nauką musi być logiczna. czyli nawet jakby ktoś ci podał zagadnienie powinieneś bez znajomości tematu rozumieć o co chodzi.
Widocznie nie naumiano cię o stałej Avogadro ani o masach atomu. Chcesz krasz-kurs, czy tylko kopie kruszyć? Bo "logiczność" możesz usiłować podważać ilekroć trafisz na model czy uproszczenie... ale nauki przyrodnicze, chcesz czy nie - operują modelami. Trudno. Matematyka - co innego. A jeśli ktoś podsunie ci zagadnienie choćby z teorii równań cząstkowych, to nie ma się co obrażać na to, że będzie to "od strzału" trudniejsze do zrozumienia niż "wylistuj permutacje zbioru trzyelementowego"...
Powodzenia w (dalszym) rozwoju.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) |
>Powodzenia w (dalszym) rozwoju. właściwie po odrzuceniu nauki i odkryciu że to żarty. jak i wszystkie książki i media. pozostała mi lektura Pisma Św. Jest co czytać starczy na rok zajęcia. A potem się zobaczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | > >Powodzenia w (dalszym) rozwoju.> właściwie po odrzuceniu nauki i odkryciu że to żarty. jak i wszystkie książki i media. pozostała mi lektura Pisma Św. Jest co czytać starczy na rok zajęcia. A potem się zobaczy.Dobre
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>dlaczego informacja wydaje nam się bardziej prawdziwa tylko ze względu []* że jest mainstreamowa >>[na to,]* >>Chodzi Ci o zjawisko >Nie. Chyba napisałem post w sposób mało zrozumiały. Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa. Wskazane przez mnie zjawisko nie wyklucza takiego stanu rzeczy.
Cza być oszczędnym.
|
|
| |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) |
> >Nie. Chyba napisałem post w sposób mało zrozumiały. Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa.> Wskazane przez mnie zjawisko nie wyklucza takiego stanu rzeczy.niby nie, ale to tak jakby przyjąć inny punkt widzenia. niby to ten sam obiekt, ale widzimy go inaczej. chociaż sama zobacz: www.youtube.com/watch?v=EHAuGA7gqFU
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>dlaczego informacja wydaje nam się bardziej prawdziwa tylko ze względu []* że jest mainstreamowa >>[na to,]* >>Chodzi Ci o zjawisko >Nie. Chyba napisałem post w sposób mało zrozumiały. Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa. Dodatkowo tej wiedzy jest aż tyle i jest tak logicznie ze sobą powiązana że nie da się jej zanegować.
A chciałbyś negować? Nie dziwię się, że trudno pokonać logikę. Życzysz sobie żyć bez logiki? Naukę nieprawdziwą wg Ciebie? To pokaż, wskaż naukę prawdziwą wg Ciebie. Proszę.
>To tak jakby trzeba było odtworzyć świat od nowa.
No może dla Ciebie.
>jeszcze jest inny problem który trochę przeczy temu co napisałem. >Istnieją jednostki inteligentne wyprzedzające swoją epokę które są w stanie przekonać ludzi że powinni chodzić do tyłu na co są w stanie przedstawić logiczne dowody i tezy.
Wszystko co napisałeś przeczy temu, że masz jako taki porządek w organie bodajże najważniejszym, w opisie postaci ludzkiej, głowie. Jeśli Ty ją masz to używaj jej do myśli twórczych, a nie wybiórczo poetyckich.
>I takie jednostki kształtują świat.
Okazuje się, że tak i bywają jeszcze gorsze. Te jednostki.
>Pytanie: czy jeżeli coś jest logiczne i dowodzi prawdzie zawszę nią jest?
Tu stary przegiąłeś. Jest prosty drut, co dowiodła procedura dowodowa na oczach wszystkich uczestników eksperymentu, a Ty masz wątpliwości. Pytam więc o co Tobie chodzi? Prawda jest nudna i mało interesująca. Wiesz dlaczego? Bo jest jedna. Porywają tylko spekulacje, domysły, hipotezy, teorie karkołomne nawet. To rusza ociężałą wyobraźnię i przeważnie nie w tym kierunku co trzeba.
>coś jakbym przedstawił naukowy dowód na dematerializacje rzeczy.
Zara zara. Albo mówimy o czymś poważnym, albo się bawimy. Jeśli taki jest co przedstawił dowód na dematerializację to jest gość na dzień dobry. A jeśli to poparł rachunkiem, to wynalazca. Co to jest wg Ciebie za pojęcie naukowy? Oparty na jakichś tam wyliczeniach. Tak? Następnie co wg Ciebie dematerlizacja? W sumie określ jaki wątek chciałeś zacząć a nie babul jak nad zupą której braku przyprawy nie potrafisz określić. Pozdrawiam mimo wszystko.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) | >W sumie określ jaki wątek chciałeś zacząć a nie babul jak nad zupą której braku przyprawy nie potrafisz określić.
wiadomym jest, że hitler czy stalin wielkimi ludźmi byli. a sięgając lat wcześniejszych to mamy faraonów itp.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>W sumie określ jaki wątek chciałeś zacząć a nie babul jak nad zupą której braku przyprawy nie potrafisz określić. >wiadomym jest, że hitler czy stalin wielkimi ludźmi byli. a sięgając lat wcześniejszych to mamy faraonów itp.
No ale wykaż związek logiczny z tematem jaki wywołałeś, który Ciebie trapi, a tym co teraz odpowiedziałeś? Całkowicie nie rozumiem. Wybacz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Pan Kapeć (433 punktów) (zablokowany) |
>No ale wykaż związek logiczny z tematem jaki wywołałeś, który Ciebie trapi, a tym co teraz odpowiedziałeś? >Całkowicie nie rozumiem. Wybacz.
no dobrze to wytłumacz mi nie śmiejąc się za bardzo jak odkryto stała avogadra?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>No ale wykaż związek logiczny z tematem jaki wywołałeś, który Ciebie trapi, a tym co teraz odpowiedziałeś? >>Całkowicie nie rozumiem. Wybacz. >no dobrze to wytłumacz mi nie śmiejąc się za bardzo jak odkryto stała avogadra?
Klęska. On za dużo wciąga płynów młodzieżowych i wtedy się rwie do komputera..
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>No ale wykaż związek logiczny z tematem jaki wywołałeś, który Ciebie trapi, a tym co teraz odpowiedziałeś? >>Całkowicie nie rozumiem. Wybacz. >no dobrze to wytłumacz mi nie śmiejąc się za bardzo jak odkryto stała avogadra?
To jest nazwisko!
Kolego, odkryć to można rad. (Nawet nie wiem, czy można odkryć technet, bo widząc dziurę w UOP z grubsza wiedziano, że coś tam musi być, ale nie ma - musiano zsyntetyzować i okazało się - niespodziewajka - że stabilnych izotopów toto nie ma.)
Nie wiem, czy liczbę Avogadro wbito do wzorów i traktowano jako nieznany, ale mierzalny pośrednio parametr. Bo coś takiego musiało tam się znaleźć - choćby w prawie Boyle'a-Mariotte'a czy równaniu stanu gazu doskonałego. A do pomiaru - jak wyjszło mi na papierze - raczej wymagana jest znajomość masy pojedynczej cząsteczki. Celowałbym tu w jakieś odchylenia strumienia cząsteczek (tj jonów!) w stosownym polu elektromagnetycznym - przez pomiar promienia skrętu można wyliczyć masę.
Ale historii nie znam.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa [...] tej wiedzy jest aż tyle i jest tak logicznie ze sobą powiązana że nie da się jej zanegować. To jakim cudem właśnie ją negujesz?
Cza być oszczędnym.
|
|
| |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Miałem na myśli to że żyjemy w świecie w którym istnieje wiedza, istnieje nauka, ale jest ona nieprawdziwa [...] tej wiedzy jest aż tyle i jest tak logicznie ze sobą powiązana że nie da się jej zanegować. >To jakim cudem właśnie ją negujesz?
Może to ten paradoks. A może cud właśnie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|