Racjonalista - Strona głównaDo treści
Język polski

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
23-01-2018 01:26Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Język polski
Ocena 1 na 1
Ministerstwo Edukacji Narodowej mówi:
Język polski realizowany jako przedmiot kluczowy w szkole ponadpodstawowej pozwala uczniowi na poznawanie zarówno dzieł literackich wchodzących w skład dziedzictwa polskiej, europejskiej i światowej kultury, jak i utworów literatury współczesnej, których autorzy zdobyli uznanie i pretendują do miejsca wśród uznanych twórców kultury. Dojrzałość intelektualna, emocjonalna i moralna, którą w tym czasie osiąga uczeń, sprzyja kształtowaniu hierarchii wartości, kształtowaniu jego tożsamości osobowej, narodowej i kulturowej, rozwojowi poczucia odpowiedzialności za własny rozwój oraz wybory życiowe.


   Popieram utwory Kaczmarskiego, Młynarskiego i Osieckiej na liście lektur nakazanych przez MEN, ale dlaczego do cholery znalazła się tam wstrętna Biblia, św Tomasz, św Augustyn, św Franciszek, Lament Świętokrzyski, Bogurodzica, Piotr Skarga i Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim Mikołaja z Wilkowiecka? Czy to nie jest przesada?
   Precz z klerykalizacją Polski!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Język polski a dojrzałość intelektualna
>Dojrzałość intelektualna, emocjonalna i moralna, którą w tym czasie osiąga uczeń, sprzyja kształtowaniu hierarchii wartości, kształtowaniu jego tożsamości osobowej, narodowej i kulturowej, rozwojowi poczucia odpowiedzialności za własny rozwój oraz wybory życiowe.
A tak poważnie to chciałem zapytać, czy ktoś z was czytał teksty źródłowe polecane do samokształcenia przez MEN, a zwłaszcza "Sztukę i piękno w średniowieczu" Umberto Eco, "Jesień średniowiecza" Johana Huizingi oraz "Człowieka średniowiecza" Jacquesa Le Goffa.
Przy tej okazji warto zadać sobie pytanie o to, czy istnieje coś takiego jak agnostyczna wizja historii.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Język polski
> Czy to nie jest przesada?
Pamiętam ze szkoły lektury związane z Oświeceniem, które znalazły sie w podręczniku wydanym w roku 1987, a który służył jeszcze za rządów SLD. Jego współautorem był Józef Tomasz Pokrzywniak.
I uważam, że Ignacy Krasicki, Stanisław Trembecki, Franciszek Kniaźnin, Jędrzej Kitowicz i Julian Ursyn Niemcewicz to trochę za mało.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Precz z klerykalizacją Polski!
Pozostają tajne komplety (wątek o nich jeszcze nie ostygł).

Cza być oszczędnym.
Arminius (25555 punktów)Nie przesadzajmy.
>ale dlaczego do cholery znalazła się tam wstrętna Biblia, św Tomasz, św Augustyn, św >Franciszek, Lament Świętokrzyski, Bogurodzica, Piotr Skarga i Historyja o chwalebnym >Zmartwychwstaniu Pańskim Mikołaja z Wilkowiecka? Czy to nie jest przesada?

Chyba nie - bo przecież jesteśmy w kręgu cywilizacji łacińskiej ukształtowanej w bardzo dużym stopniu przez chrześcijaństwo. Można rzeczywiście się spierać, jak rozłożyć te akcenty i jak je nauczać (krytycznie - nie hagiograficznie). Ale jakaś edukacja w tym względzie jest konieczna - żeby była jaka taka znajomość elementarnych kodów kulturowych wśród populacji.
23-01-2018 18:39 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie przesadzajmy.
> Można rzeczywiście się spierać, jak rozłożyć te akcenty i jak je nauczać (krytycznie - nie hagiograficznie).
Dokonania Tomasza z Akwinu ważne są nie tylko dla chrześcijan więc dobrze jest wiedzieć o co chodzi w tej jego scholastyce i jak to się ma do filozofii Arystotelesa. Ale dla równowagi powinniśmy też przeczytać coś bizantyńskiego np. Achilleidę. Nie byłoby też głupim posunięciem wprowadzenie do kanonu fragmentów dzieła Muhammada Ibn Battuta. Coś z Chin i coś z Indii nadałoby wyrazistszy obraz świata.
Arminius (25555 punktów)faktycznie
>> Można rzeczywiście się spierać, jak rozłożyć te akcenty i jak je nauczać (krytycznie - nie hagiograficznie).
>Dokonania Tomasza z Akwinu ważne są nie tylko dla chrześcijan więc dobrze jest wiedzieć o co chodzi w tej jego scholastyce i jak to się ma do filozofii Arystotelesa. Ale dla równowagi powinniśmy też przeczytać coś bizantyńskiego np. Achilleidę. Nie byłoby też głupim posunięciem wprowadzenie do kanonu fragmentów dzieła Muhammada Ibn Battuta. Coś z Chin i coś z Indii nadałoby wyrazistszy obraz świata.

Fakt.
Julka118 (15 punktów)Odp: Język polski
Nie uważam, by było to przesadą, ponieważ Biblia miała ogromny wpływ na ukształtowanie naszej cywilizacji, a poza tym poza samą religijnością stała się w pewien sposób też elementem kultury. Wierzenia zaczerpnięte z Biblii, były obecne w praktycznie każdej przerabianej epoce, a sztuka w swym szerokim zakresie, często się do niej odwoływała. Z punktu widzenia języka polskiego, jest to zwykła książka. Fikcja literacka. Nie wiem jak to jest w innych szkołach, ale u mnie na polskim nigdy nie słyszałam by przekonywano uczniów, że wydarzenia biblijne są prawdziwe, ani nie było nigdy żadnych sugestii, że powinniśmy w to wierzyć.

Kontrowersyjność przerabiania Biblii na języku polskim, jest moim zdaniem kwestią odpowiedniego nauczyciela, który potrafi zachować swoje wierzenia dla siebie, a Biblię przerabiać jako dzieło literackie, a nie pewną przyjętą z góry prawdę. Jeśli chodzi o klerykalizację w polskich szkołach, to bardziej czepiałabym się krzyży w każdej sali lekcyjnej i zajęć religii, która mimo, że nieobowiązkowa, to moim zdaniem te zajęcia powinny odbywać się w osobnych lokalizacjach, np. przy kościołach, a nie w szkole i to jeszcze w standardowym planie lekcji.
Julka118 (15 punktów)
Dodam jeszcze, że mnie osobiście Biblia bardzo interesuje i podobało mi się, gdy przerabialiśmy ją na lekcjach polskiego. Jest to zainteresowanie takie jak np. mitologią grecką, którą bardzo lubię, a nie wierzę ani w Boga katolickiego, ani w Zeusa....
23-01-2018 22:20 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Dodam jeszcze, że mnie osobiście Biblia bardzo interesuje i podobało mi się, gdy przerabialiśmy ją na lekcjach polskiego.
Mnie też się podobało. Najbardziej podobało mi się przerabianie Pieśni Salomona.
24-01-2018 10:27 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Księga powtórzonego prawa też wymiata.

lp.2o@1daj
JG1980 (15 punktów)
>Nie uważam, by było to przesadą, ponieważ Biblia miała ogromny wpływ na ukształtowanie naszej cywilizacji,
Zgadzam się z Tobą, chciałem dać plusa, ale jeszcze nie mogę.
Wydaje mi się, że przerabianie Biblii jako dzieła literackiego jest bardzo sensowne, bo stawia tę książkę na równi z innymi, ale to będzie zależało od nauczyciela.
Oczywiście, co by nie mówić, to jest przede wszystkim Dobrą Książką:
www.youtube.com/watch?v=BppgRudZ5HE

Julka118 (15 punktów)
Bardzo fajna piosenka Biblię też czytam i staram się ją sama analizować. Będąc dopiero na Księdze Kapłańskiej, też już dostrzegam wiele złego w Biblii. Zauważmy jednak, że w wielu książkach, również tych przerabianych na j. polskim, też występuje zło, ale nie jest ono interpretowane jako coś dobrego. Jeśli chodzi o zło w Biblii... Naprawdę dużo zależy od nauczyciela.

Biorąc prosty przykład Abrahama i Izaaka, nie rozprawialiśmy o tym czy to jest dobre czy nie. Rozmawialiśmy o tym dlaczego to zrobił, a czytając książkę, przyjmujemy jej świat fikcji, w której Bóg istnieje, więc możemy o tym rozmawiać. Interpretacja moralna tego, należy do nas. Zastąpmy np. Boga jakimś królem, a Abrahama i Izaaka jego podwładnymi. Czytając to, zauważylibyśmy od razu że nie jest to dobre, ale powiedzielibyśmy o wielkiej miłości i oddaniu do króla, o tym że jest w stanie dla niego zrobić wszystko, nawet zabić syna. Nie znaczy to, że usprawiedliwiamy winę króla albo podwładnego, a więc i w historii Abrahama i Izaaka, widzimy Boga i Abrahama takich jakimi są, a na j. polskim nie usprawiedliwiamy ich winy, ale jeśli ktoś wierzy to ma już tak mocno zakorzenione w głowie, że to jest dobre, że zdania nie zmieni. Jeśli ktoś nie wierzy, może dokonać własnej interpretacji.

Na j. polskim nie wszystkie książki są książkami moralizującymi. Niektóre dotyczą też historii czy psychologii i zachowań człowieka. W tej drugiej sytuacji, Abraham i jego zachowanie jest świetnym przykładem do dyskusji na ten temat. Poza tym, przerabiamy też dobre rzeczy z Biblii, bo takie też występowały. Uważam jednak, ze głównym powodem obecności Biblii w szkołach jest fakt, że wiele późniejszych dzieł się do nich odwoływało. Były nawet całe epoki, które podporządkowywały życie Bogu, a artyści malowali, pisali i rzeźbili o Bogu. By rozumieć późniejsze dzieła, trzeba poznać to pierwotne.
Wera (1540 punktów)
>Bardzo fajna piosenka Biblię też czytam i staram się ją sama analizować. Będąc dopiero na Księdze Kapłańskie........

Bardzo fajne wypracowanie. Wydrukuj i oddaj pani od polskiego, może dostaniesz bonusową piąteczkę

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365