 |
Ocieplenie klimatu a warunki uprawy roli na Pomorzu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-01-2018 13:22 | Ignacy Kujawiak (5636 punktów) (zablokowany) | Ocieplenie klimatu a warunki uprawy roli na Pomorzu
1 na 1 | Analiza danych meteorologicznych zebranych w drugiej połowie XX w. i w pierwszej dekadzie obecnego stulecia na Pobrzeżu Słowińskim i Pojezierzu Pomorskim potwierdza, że klimat na wspomnianych obszarach uległ w ostatnich kilku dziesięcioleciach ociepleniu, w czym niewątpliwie podąża za notowanym w skali globalnej trendem zmian klimatycznych, które potocznie określamy ocieplaniem się klimatu. Przy czym, wygląda na to, że lokalnie i w niektórych aspektach wpływ obserwowanych zmian klimatycznych wcale nie musi być zdecydowanie niekorzystny. Na przykład, wskutek ocieplania się klimatu na Pobrzeżu Słowińskim i Pojezierzu Pomorskim w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat znacznie wydłużył się okres wegetacji roślin. Łagodzący wpływ bliskości Bałtyku na panujące warunki klimatyczne sprawia, że na omawianym obszarze okres wegetacji roślin najdłużej trwa w rejonach nadmorskich, a nieco krócej - w głębi lądu. Wraz z ocieplaniem się klimatu na Pobrzeżu Słowińskim, czyli w okolicach Łeby czy Ustki, okres wegetacyjny wydłużył się jeszcze bardziej, bo o blisko trzy tygodnie. Wydłużenie okresu wegetacyjnego w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat odnotowuje się również na nieco bardziej oddalonych od wybrzeża morskiego Kaszubach. W okolicach Kościerzyny i Chojnic - w porównaniu z danymi z drugiej połowy dwudziestego wieku - okres wegetacyjny trwa obecnie nawet dwa tygodnie dłużej niż dawniej. Poprawa warunków uprawy roli na Pobrzeżu Słowińskim i Pojezierzu Pomorskim poprzez wydłużenie okresu wegetacyjnego następuje przede wszystkim dzięki coraz łagodniejszym jesieniom. Pozwala to na trwanie okresu wegetacyjnego w niektórych miejscach nawet do drugiej połowy listopada. Natomiast początek okresu wegetacyjnego w kilku ostatnich dziesięcioleciach nie uległ istotnym przesunięciom i przypada nieodmiennie mniej więcej na ostatnie dni marca. Dzięki temu zjawisku na polskim wybrzeżu i na Pomorzu poprawiają się warunki do uprawy - między innymi - poplonów oraz jesiennych odmian owoców i warzyw. Coraz więcej czasu jest również na dokończenie jesiennych zbiorów czy przeprowadzenie niezbędnych zabiegów rolnych przed nastaniem zimy. Jednak wiosną nowalijki z gruntu pojawiają się raczej w tym samym czasie, co dawniej, ponieważ początek okresu wegetacyjnego jest bardziej stabilny, mimo zachodzących zmian klimatycznych. Miesiące wiosenne pozostają bowiem nadal znacznie chłodniejsze niż jesienne. Dobrą wiadomością dla rolników i ogrodników niewątpliwie jest to, że - w porównaniu z drugą połową dwudziestego wieku - na Pobrzeżu Słowińskim i Pojezierzu Pomorskim na początku bieżącego stulecia spadła liczba dni, w których występowały przygruntowe przymrozki. Niestety, zachodzące zmiany klimatyczne mają też mniej przyjemne aspekty. Na wspomnianym obszarze wyraźnie wzrosła w ostatnich latach częstość opadów gradu, szczególnie często raportowanych przez stację meteorologiczną zlokalizowaną w Chojnicach. Zbieżne jest to z doniesieniami o rosnącym ryzyku występowania gwałtownych zjawisk pogodowych w tych regionach Polski, zlokalizowanych w głębi lądu, nad którymi latem przechodzą fronty atmosferyczne, sprzyjające powstawaniu silnych burz. Referencje: Malinowska, M., Jakusik, E. (2015). Charakterystyki wybranych zagrożeń klimatycznych we wschodniej części Pobrzeża Słowińskiego i Pojezierza Pomorskiego i ich wpływ na rolnictwo. Przegląd Naukowy Inżynieria i Kształtowanie Środowiska. 23(4):376-392 [Załącznik] | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | kompleksowo | >Przy czym, wygląda na to, że lokalnie i w niektórych aspektach wpływ obserwowanych >zmian klimatycznych wcale nie musi być zdecydowanie niekorzystny.
>Niestety, zachodzące zmiany klimatyczne mają też mniej przyjemne aspekty
Dobrze się stało, iż zwrócił Pan uwagę na pozytywne i negatywne aspekty jakie są konsekwencją globalnego ocieplenia. Rzecz w tym, iż bardzo często, ustosunkowani sceptycznie do konceptu antropogenicznego globalnego ocieplenia, mają zwyczaj - w formule fachidiotismus - akcentować tylko pozytywy z niego wynikające, co stwarza wrażenie, iż jest to, w zasadzie, pożądany proces. Tymczasem sprawa ma się zasadniczo inaczej i po gruntownej, wszechstronnej, kompleksowej, interdyscyplinarnej analizie wszelkich "pro" i contra" w wymiarze globalnym - wygląda na to że jest raczej na odwrót.
|
|
1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Ocieplenie klimatu a warunki uprawy roli na Pomorzu | >Jednak wiosną nowalijki z gruntu pojawiają się raczej w tym samym czasie, co dawniej, ponieważ >początek okresu wegetacyjnego jest bardziej stabilny, mimo zachodzących zmian klimatycznych.
Może na Pomorzu i na Dolnym Śląsku, ale w wielu innych regionach wegetacja wiosenna też uległa przyspieszeniu, np. w Poznaniu pszczoły zaczynają obloty ok. miesiąc wcześniej niż kilka dekad temu.
|
|
3 na 3 | Duch Prawdy (14790 punktów) | > W okolicach Kościerzyny i Chojnic - w porównaniu z danymi z drugiej połowy dwudziestego wieku - okres wegetacyjny trwa obecnie nawet dwa tygodnie dłużej niż dawniej.Urodziłem się w Chojnicach 58 lat temu, jestem naocznym świadkiem zmian klimatu na tych terenach, niestety dłuższa wegetacja przegrywa z gradem, wiatrami, coraz większą ilością dni pochmurnych, zimy są cieplejsze, ale co z tego skoro lata zimniejsze, plony nie dojrzewają. > Niestety, zachodzące zmiany klimatyczne mają też mniej przyjemne aspekty. Na wspomnianym obszarze wyraźnie wzrosła w ostatnich latach częstość opadów gradu, szczególnie często raportowanych przez stację meteorologiczną zlokalizowaną w Chojnicach. Zbieżne jest to z doniesieniami o rosnącym ryzyku występowania gwałtownych zjawisk pogodowych w tych regionach Polski, zlokalizowanych w głębi lądu, nad którymi latem przechodzą fronty atmosferyczne, sprzyjające powstawaniu silnych burz.Ostatnia nawałnica 11 sierpnia zabiła 6 osób, zniszczyła tysiące domów, tysiące hektarów upraw, linie energetyczne i dziesiątki milionów drzew, a pozbawiony empatii troll twierdzi, że śmierć i zniszczenia to "Znak Jahwe dla Ducha..." ... żałosne i smutne: www.racjonalista.pl/forum.php/p,252/s,751485Przy sprzyjających warunkach odbudowanie drzewostanu zajęłoby 60 lat, niestety obserwuję, że wiatry się wzmagają, więc raczej należy się spodziewać kolejnych zniszczeń.  Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Przy sprzyjających warunkach odbudowanie drzewostanu zajęłoby 60 lat, niestety obserwuję, że wiatry się wzmagają, więc raczej należy się spodziewać kolejnych zniszczeń.> <<Patrząc na ten jednorodny las nie dziwię się, że byle silniejszy wiatr coś takiego połamie. I tu nie potrzeba żadnego globalnego czy lokalnego ocieplenia.
|
|
|  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Patrząc na ten jednorodny las przypomniałem sobie ciekawą informacji z książki Leszka Moczulskiego pt. Narodziny Międzymorza. Zwrócił on uwagę na to, że wzrost demograficzny ok. roku 1000 w pewnej strefie lasów liściastych doprowadził do uformowania państw terytorialnych, a w sąsiednich lasach mieszanych żyło się gorzej. Podejrzewam zatem, że najgorzej żyje się w lasach iglastych. Niepotrzebne nam tyle choinek.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|