Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakaz handlu w niedziele

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
03-02-2018 10:08Wera (1540 punktów)Zakaz handlu w niedziele
Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

-jad- (18783 punktów)
>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?

Niektórzy ludzie nie chcą pracować w niedzielę a niektórzy nie chcą, żeby inni w ten dzień do sklepu chodzili.
Nagłego przypływu wiernych na mszach nie ma się raczej co spodziewać.

Uważam ten zakaz za bezsensowny choć może będzie mi czasem na rękę. Wystarczyłoby zagwarantować pracownikom np. dwie wolne niedziele w miesiącu a niedzielną pracę sowicie wynagradzać. Kasa ma moc rozwiązywania wielu problemów.

lp.2o@1daj
Wera (1540 punktów)
>>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?
>Niektórzy ludzie nie chcą pracować w niedzielę a niektórzy nie chcą, żeby inni w ten dzień do sklepu chodzili.
>Nagłego przypływu wiernych na mszach nie ma się raczej co spodziewać.
>Uważam ten zakaz za bezsensowny choć może będzie mi czasem na rękę. Wystarczyłoby zagwarantować pracownikom np. dwie wolne niedziele w miesiącu a niedzielną pracę sowicie wynagradzać. Kasa ma moc rozwiązywania wielu problemów.

Gdyby chodziło o pomoc pracownikom, to zostałoby wybrane inne rozwiązanie. W wyniku tej decyzji sporo osób straci pracę.

To może inaczej: kto płaci rządowi, żeby tą ustawę wprowadził?
-jad- (18783 punktów)
>To może inaczej: kto płaci rządowi, żeby tą ustawę wprowadził?

Może ten kto na tym zyska


lp.2o@1daj
Matix (5786 punktów)
Osobiście jestem przeciwny temu pomysłowi jednak to co napisałaś to strzał w stopę. Dowiedz się najpierw jak jest w zachodnich zlaicyzowanych krajach w niedziele. I co? Tam też rządzi kler?

"Głupi jak Niemiec"
Wera (1540 punktów)
>Osobiście jestem przeciwny temu pomysłowi jednak to co napisałaś to strzał w stopę. Dowiedz się najpierw jak jest w zachodnich zlaicyzowanych krajach w niedziele. I co? Tam też rządzi kler?

W Niemczech np rządzi chadecja.

Wikipedia: "System partyjny w Niemczech jest stosunkowo stabilny. Najważniejsze partie polityczne obecnie to: Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (Christlich Demokratische Union Deutschlands, CDU), Unia Chrześcijańsko-Społeczna (Christlich-Sociale Union in Bayern, CSU), Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (Sozialdemokratische Partei Deutschlands, SPD), Wolna Partia Demokratyczna (Freie Demokratische Partei, FDP), Die Linke (Lewica) i Sojusz 90/Zieloni (Bündnis 90/Die Grünen)"
Wenancjusz (16441 punktów)
>Osobiście jestem przeciwny temu pomysłowi jednak to co napisałaś to strzał w stopę. Dowiedz się najpierw jak jest w zachodnich zlaicyzowanych krajach w niedziele. I co? Tam też rządzi kler?
>
"Głupi jak Niemiec"


Zobacz sobie w strefach przygranicznych ilu Niemców i Czechów a nawet Rosjan z Kaliningradu, odwiedza polskie supermarkety właśnie w niedzielę. Co to więc za pytanie:
Cytat:
I co? Tam też rządzi kler?

Właśnie w takich sytuacjach sprzedawca ma większy obrót. A jak myślisz? Po co się sprzedaje? By mieć zysk, jak nie wiesz.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?
I tak ludzie będą pracować w niedzielę. Pytanie, za jakie pieniądze?
Tu nic nie zostało uregulowane pod względem płacy. No może ksiądz ma dodatek za pracę w niedzielę i święta. Kodeks Pracy z PRL przydany okazał się tylko dla księży.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?
Na śpiesznych zakupach asekuracyjnych ilości towarów skorzystają supermarkety.

Cza być oszczędnym.
Wera (1540 punktów)
>>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?
>Na śpiesznych zakupach asekuracyjnych ilości towarów skorzystają supermarkety.

No to już jest jakiś powôd.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?
>>Na śpiesznych zakupach asekuracyjnych ilości towarów skorzystają supermarkety.
>No to już jest jakiś powôd.
Ale to w kwestii korzyści finansowych, o co ustawodawcy mniej idzie; bardziej może jednak chodzić ustawienie ludzi raczej przed tv, gdzie coś do powiedzenia miewają rządzący, niż pozwolić im spędzać czas przy sklepowym regale, gdzie ich opinie kształtują producenci jogurtów i chipsów.

Cza być oszczędnym.
Wera (1540 punktów)
>>>>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?
>>>Na śpiesznych zakupach asekuracyjnych ilości towarów skorzystają supermarkety.
>>No to już jest jakiś powôd.
>Ale to w kwestii korzyści finansowych, o co ustawodawcy mniej idzie; bardziej może jednak chodzić ustawienie ludzi raczej przed tv, gdzie coś do powiedzenia miewają rządzący, niż pozwolić im spędzać czas przy sklepowym regale, gdzie ich opinie kształtują producenci jogurtów i chipsów.

To też jest dobry pomysł.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czy jest jakiś konkretny powód tej zmiany oprócz zrobienia dobrze księżulkom?

W zasadzie to nie widzę konkretnego powodu. Co prawda sprawa dotyczy handlu, ale wtedy powstaje pretekst, do dalszych roszczeń, bo:
-apteki nie powinny pracować w niedzielę, bo handlują lekarstwami
-koleje nie powinny pracować w niedzielę, bo handlują biletami
-vide podobnie PKS-y
-żadnych sportowych imprez, bo handlują biletami wstępu
-płatne usługi weterynaryjne nie powinny pracować, bo handlują środkami leczącymi zwierzaki, a także swoją wiedzą
-także samo pogotowie i zabiegi izby przyjęć w szpitalach.
-nie powinny pracować komisariaty, bo muszą niedziele spędzać w kościele, co już robią przy byle okazji, a patrole, których nie widać i tak na ulicach, karają ciebie mandatem, co jest handlem wymiennymczęsto na nieznanych tobie zasadach
-nie powinny pracować domy usług określonych, bo przecież zatrudnione handlują swoim ciałem
-nie powinny pracować dentyści i ząb ciebie bolący musi poczekać do dnia wolnego, byś wykończony bólem musiał wziąć wolne od pracy by tego cholernego korzenia usunąć
-nie powinna pracować "drogówka", bo handlują mandatami (sensie pozytywnym)
-nie powinny pracować stacje paliwowe, bo handlują teraz wszystkim innym niż paliwowe materiały
-nie powinny pracować restauracje i punkty obsługi turystycznej, bo handlują produktami spożywczymi przetwożonymi już i informacją, a także małą gastronomią
-kolejki linowe nie powinny pracować, bo handlują biletami
-a właściwie po co ma pracować wojsko, skoro musi być w kościele?
-po co ma pracować straż pożarna, skoro musi być w kościele
-po co ma pracować służba graniczna, skoro musi być w kościele
-żadnych ślubów w sobotę, bo to napędza handel usługami w niedzielę na weselnej uroczystości od firm handlującymusługami
-nie powinien pracować taksówkarz, bo przehandlowuje swoją usługę w dzień niedzielny
-nie powinni pracować tramwajarze i obsługa spalinowych środków transportu, bo korzystają z handlowania swoimi umiejętnościami.
Czyż ta wyliczanka Tobie coś uprzytamnia? Np. Węgry odchodzą od tego systemu, bo okazało się, że mocą decyzji administracyjnych państwa pozbawiają się niestety podatków, a co gorsza sprowadza koszty z powodu kontrolnych organów sprawdzających wykonanie takiego kulawego prawa.
Jedno, że rośnie wtedy "szara strefa". Czy Gierek zmniejszył pijaństwo polskie przez takie jego zakazy? W mojej ocenie sztuka nie w nakazach i zakazach, a w zachętach korzyści. Wtedy nawet "skończony pijak" zacznie myśleć konstruktywnie. To jest najlepsza terapia. Jeśli państwo wkracza w prywatną wolę i zamiary obywatela, to co to ma być? Wolność? Jeśli otwiera się sklep nocny z artykułami "pierwszej potrzeby" to jest niedobre? To, z góry mówię, że jest idiotyzmem. I to najgorszej maści. Takie coś wymyśliły nasze "prześwietne Związki Zawodowe", których moc jest coraz mniejsza, bo nie pilnują naprawdę istotnych spraw robotniczych. Politykują i zemrą jak ta cała "Solidarność" już zmarła.
Poza tym ingerencja państwa w sprawy prywatne, nie burzące porządku społecznego, jest to co najmniej odstraszająca by swoje zamiary i wizje realizować. Stąd i tak nagła niechęć poważnych inwestorów zagranicznych. Nie chcę Ciebie przekonywać do niczego, ale mam prawo do wypowiedzi i przyjmuję "na klatkę" wszelką krytykę.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wera (1540 punktów)
Tak gwoli ścisłości, działalność np weterynarza jest określana prawnie jako działalność usługowa, więc niektóre przykłady są błędne.

Tradycyjnie nie rozumiem, do czego mnie chciałbyś przekonać. Ale chyba się zgadzamy, że to durna zmiana.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Tak gwoli ścisłości, działalność np weterynarza jest określana prawnie jako działalność usługowa, więc niektóre przykłady są błędne.
>Tradycyjnie nie rozumiem, do czego mnie chciałbyś przekonać. Ale chyba się zgadzamy, że to durna zmiana.

Masz prawo się nie zgadzać więc nie ma co dyskutować. Jeśli dajesz jakąś usługę, to w ogólnym pojęciu nią handlujesz. Bo co to jest za pojęcie handel? Handel to wymiana. Jeśli handluję, to wykonuję jakąś czynność na rynku wymiany. Jeśli robisz usługę, to nie za darmo, bo każesz sobie płacić. Jak chcesz wydzielić sferę usług z pojęcia handlu? Sprzedając usługę sprzedajesz swoje umiejętności i wiedzę. Tak, czy nie? Typowy taksówkarz handluje czy świadczy usługę? Ależ handluje, bo sprzedaje swoje umiejętności, zapewnia bezpieczny dojazd do miejsca docelowego i kasuje pieniądze. Tak jest w typie gospodarki towarowo-pieniężnej. Ty płacisz KOMUŚ ZA JEGO ZDOLNOŚCI I UMIEJĘTNOŚCI, bo sama tego nie zrobisz z różnych względów, więc płacisz mu za to. Jeden hydraulik za naprawę wycenia się nisko, inny więcej za taką samą usługę. Ot, doszliśmy do pojęcia wyboru usługodawcy. Ale to inny bigos.
Lepiej pogadajmy dlaczego akurat w niedzielę i inne święta przeważnie kościelne, skoro właściciel punktu sprzedaży ma wolność (ponoć) wyboru i widzi okienko jakie mu się otwiera gdy inni/konkurencja nie pracuje? Czyż to prosto nie jest decyzją administracyjną ingerującą w prawa wolnego rynku? Gierek też zakazał administracyjnie sprzedaży alkoholu w określonych godzinach i czy pijaństwo w Polsce zmalało? Niestety ale stworzył się rynek równoległy tzw. "szara strefa" poza systemem opodatkowania państwowego. Dodam, że wtedy korzystała nawet milicja, oficjalnie mająca pilnować porządku wg administracyjnych zakazów. Prawo takie jest po prostu śmieszne.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wera (1540 punktów)
Taki już mamy ustrój państwa opiekuńczego. Jest takie opiekuńcze, że pobiera część naszej wypłaty, bo chce je dla nas przechować na przyszłość Więc czemu nie miałoby pilnować, żeby każdy "dzień święty święcił" jak dobra owieczka.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365