Racjonalista - Strona głównaDo treści
świat według RAKA.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
10-02-2018 13:36Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
świat według RAKA.
Ocena 1 na 1
to taka osoba o najwyższej inteligencji na świecie, nie biorąc pod uwagę osób którym nie podoba się świat RAKA.

ten świat jest przyjemny i kolorowy: są piniadze do płacenia za miłość. zamiast uczuć. jest aspiryna na ból głowy kiedy tak naprawdę działa na ból dupy. itp.

RAK jeszcze wymyślił nowy sposób zapładniania i on generalnie się sprawdza. ale jak to w świecie RAKA wszyscy chodzą tyłem do przodu.

pozdrawiam z bunkru moim cekaemem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

Zapowiada się sympatycznie. Jak tam zachorowalność i umieralność - zadowalająca?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Zapowiada się sympatycznie. Jak tam zachorowalność i umieralność - zadowalająca?
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska


Właściwie od pytań które są oderwana od tematu można dokonać błędnej interpretacji informacji.
Wera (1540 punktów)
>>Zapowiada się sympatycznie. Jak tam zachorowalność i umieralność - zadowalająca?
>>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

>Właściwie od pytań które są oderwana od tematu można dokonać błędnej interpretacji informacji.

A jaka jest prawidłowa? Bo ja nic z tego nie zrozumiałam.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>Zapowiada się sympatycznie. Jak tam zachorowalność i umieralność - zadowalająca?
>>>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

>>Właściwie od pytań które są oderwana od tematu można dokonać błędnej interpretacji informacji.
>A jaka jest prawidłowa? Bo ja nic z tego nie zrozumiałam.

Jeżeli zachorowalność wynosi 1 na 100 a test sprawdza zawsze 1% błędnie. To na 100 osób zachowują dwie osoby albo żadna. Jeżeli wykonamy test ponownie otrzymamy podobny wynik. Wiec nie jesteśmy wstanie rostrzygnac w która stronę poszedł błąd. Nie wiemy w sumie czy błąd występuje zawsze. Ale wtedy logiczne jest to ze na 100 jest jedna.
11-02-2018 00:07 
 Ocena 1 na 1
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

Perspektywiczne ekscesy anksjogenetyczne wyszły trochę przyfajdane, ale za to o-błędnie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
0 ÷ 0 = 0 - 0 ?

widma wodorowe.
11-02-2018 00:43 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>0 ÷ 0 = 0 - 0 ?
>widma wodorowe.

Znowu masz zwidy / widma?

Nie dziel przez zero, bo Cię znowu zamkną w psychuszce...
I na co Ci to?

Zapomniałeś: www.racjonalista.pl/forum.php/s,657174?

Drobner, na sygnale..
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>0 ÷ 0 = 0 - 0 ?
>>widma wodorowe.
>Znowu masz zwidy / widma?
>Nie dziel przez zero, bo Cię znowu zamkną w psychuszce...
>I na co Ci to?
>Zapomniałeś: www.racjonalista.pl/forum.php/s,657174?
>Drobner, na sygnale..

Hehe właściwie dzielenie przez zero jest możliwe. pytanie czy taka operacja na sens logiczny czy praktyczny. np. mamy zero ciastek i ile każdy dostanie jeżeli podzielimy ciastka tak żeby każdy otrzymał inną ilość. i tu zero wcale nie musi oznaczać braku czyli jest to wykonalne. oczywiście jeżeli posługujemy się "abstraktem" liczb a nie symboli.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>0 ÷ 0 = 0 - 0 ?
>>>widma wodorowe.
>>Znowu masz zwidy / widma?
>>Nie dziel przez zero, bo Cię znowu zamkną w psychuszce...
>>I na co Ci to?
>>Zapomniałeś: www.racjonalista.pl/forum.php/s,657174?
>>Drobner, na sygnale..
>Hehe właściwie dzielenie przez zero jest możliwe. pytanie czy taka operacja na sens logiczny czy praktyczny. np. mamy zero ciastek i ile każdy dostanie jeżeli podzielimy ciastka tak żeby każdy otrzymał inną ilość. i tu zero wcale nie musi oznaczać braku czyli jest to wykonalne. oczywiście jeżeli posługujemy się "abstraktem" liczb a nie symboli.

Właściwie należałoby zacząć od początku i przyswoić sobie/uprzytomnić co matematyka a raczej arytmetyka, rozumie przez pojęcie "zero". Najprościej powiedzieć, że zero to nic. Symbolicznie zaznaczone znakiem pisarskim "0". Bo zero nie jest również cyfrą. Cyfra określa zawsze jakiś stan ilościowy. Zero jest jak gdyby granicą określającą system cyklicznego naliczania/zapisu ilości.
Np. w systemie dwójkowym/zwanym binarnym "0" jest początkiem liczenia. Więc "0" jest zero/nic w każdym systemie. "1" jest 1, ale "2" to już 10. Trzy to jest 11 (bo jedna dwójka i 1) To jest zapis matematyczny.
Analogicznie w systemie "trójkowym". "0" to 0, "1" to 1, "2" to 2, ale "3" to 10 (bo jedna 3 i zero/nic dalsza liczba). I dalej: "4" to 11, "5" to 12, "6" to 20 itd.
W systemie dziesiętnym liczenie cyfr jest do 9 by ilość większą niż 9 zapisać "10" zaczynając jak gdyby liczenie od nowa (11, 12,13,...itd.).
Znamiennym jest, że symbol "0", jako taki, sam nie przedstawia żadnej wartości. To jest po prostu nic, ale stanowiącym o granicy do jakiej należy liczyć
Więc jeżeli ktoś akceptuje rachunek "0+0=0-0" to najprawdopodobniej nie wie o czym pisze. Bo to można zinterpretować tak: "nic+nic=nic-nic". Działanie na niczym. No bo jak wyjaśnić np. Podzielić tort na 0 kawałków, by każde dziecko w ilości 0 dzieci, uraczyć sprawiedliwie? Nawet największy poeta nowoczesnej fali tego nie napisze w swojej "awangardowej" twórczości i tak z natury niezrozumiałej. Niektórzy forumowicze jednak nie są przekonani do tego i ciągną wywody dające wyraźne podejrzenie o używaniu jakiś tam używek odrywających pacjenta od rzeczywistości. I zupełnie słuszne podejrzenia. Już była na tym forum potężna dyskusja na temat rachunku z "zerem" jako główną postacią. Właśnie ta ilość uczestników dyskusji mnie poraziła. Czyżby najłatwiej dyskutować o "niczym"? Komuś tam wychodziło, że 0+0=1. Czyli wartość 1 otrzymujemy z dodawania nic+nic. Obłęd? Chyba tak i to wymiarze katastrofalnym. Jakkolwiek zero samodzielne nic nie znaczy, ma jednak trwałe miejsce w zapisach matematycznych właśnie z powodu cechy granicy cyklicznego liczenia "od nowa". Co to daje za korzyści? Znakomicie ułatwia arytmetykę przez szybsze i prostsze działania na liczbach. No proszę, jak ktoś nie wierzy, wykonać działania w zapisie rzymskim (nb. nie mającym zera). To było kłopotliwe z tym "nic". Faktycznie. Bo jak można liczyć "nic"? Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z dużymi ilościami? Problem ten z rozwiązaniem Europie zafundowali Arabowie, którzy z kolei podpatrzyli u ludów wschodniej Azji. A dlaczego przyjął się system dziesiętny? No bo każdy człowiek ma dziesięć palców u nóg i dziesięć rąk, co stanowi praktyczne narzędzie do liczenia z braku profesjonalnego liczydła.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny. to tak jakbyś opisywał liczby urojone rzeczywistymi. a wiem to z bo kiedyś zabłądziłem w internecie na khan academy - sam zobacz - https://dzielenie przez zero.pl
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny.

Nie jest. Da się z odpowiednimi korowodami "podzielić przez zero". Należy
wiedzieć, co to granica i że nie zawsze się przez to zero da podzielić i
otrzymać liczbę. Czasem otrzymuje się nieskończoność.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny.
>Nie jest. Da się z odpowiednimi korowodami "podzielić przez zero". Należy
>wiedzieć, co to granica i że nie zawsze się przez to zero da podzielić i
>otrzymać liczbę. Czasem otrzymuje się nieskończoność.

o tym mówi paradoks zenona o żólwiu i lwie. dochodzimy do tego że ostatecznie przemieszczenie następuje o "0".
11-02-2018 15:13 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny.
>>Nie jest. Da się z odpowiednimi korowodami "podzielić przez zero". Należy
>>wiedzieć, co to granica i że nie zawsze się przez to zero da podzielić i
>>otrzymać liczbę. Czasem otrzymuje się nieskończoność.
>o tym mówi paradoks zenona o żólwiu i lwie. dochodzimy do tego że ostatecznie przemieszczenie następuje o "0".

Jeśli nie umiemy sumować szeregów (tu: geometrycznych) - zapewne.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>>wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny.
>>>Nie jest. Da się z odpowiednimi korowodami "podzielić przez zero". Należy
>>>wiedzieć, co to granica i że nie zawsze się przez to zero da podzielić i
>>>otrzymać liczbę. Czasem otrzymuje się nieskończoność.
>>o tym mówi paradoks zenona o żólwiu i lwie. dochodzimy do tego że ostatecznie przemieszczenie następuje o "0".
>Jeśli nie umiemy sumować szeregów (tu: geometrycznych) - zapewne.

e, tam szeregi. logika! jeżeli zawsze skracamy odcinek o połowę w tym przypadku odcinek drogi to musimy zauważyć że liczba nieskończenie mała o odcinek nieskończenie mały tak mały że brakuje tylko 0 żeby osiągnąć zero czyli granice.

pozdrawiam.
11-02-2018 16:48 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>>>>wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny.
>>>>Nie jest. Da się z odpowiednimi korowodami "podzielić przez zero". Należy
>>>>wiedzieć, co to granica i że nie zawsze się przez to zero da podzielić i
>>>>otrzymać liczbę. Czasem otrzymuje się nieskończoność.
>>>o tym mówi paradoks zenona o żólwiu i lwie. dochodzimy do tego że ostatecznie przemieszczenie następuje o "0".
>>Jeśli nie umiemy sumować szeregów (tu: geometrycznych) - zapewne.
>e, tam szeregi. logika!

> jeżeli zawsze skracamy odcinek o połowę w tym przypadku odcinek drogi to musimy zauważyć że ...

A kiedy to zauważysz?

Drobner, epsilonem zewsząd otoczony ...
11-02-2018 19:50 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>>wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny.
>>>>>Nie jest. Da się z odpowiednimi korowodami "podzielić przez zero". Należy
>>>>>wiedzieć, co to granica i że nie zawsze się przez to zero da podzielić i
>>>>>otrzymać liczbę. Czasem otrzymuje się nieskończoność.
>>>>o tym mówi paradoks zenona o żólwiu i lwie. dochodzimy do tego że ostatecznie przemieszczenie następuje o "0".

Przepraszam, wpieprzam się świadomie jak takie coś słyszę i czytam. Nigdy nie "0".
To jest aproksymacja funkcji gdzie granica jest zerem ale nigdy nie będzie zerem, bo ciąg jest nieskończony. Tak się zbliża, że już ruchu oko ludzkie nie widzi, ale to nie znaczy że jest zerem. Bardzo prostacko inżynierskie kwitowanie na suwaku logarytmicznym i upraszczanie sprawy. Nie masz racji.

>>>Jeśli nie umiemy sumować szeregów (tu: geometrycznych) - zapewne.
>>e, tam szeregi. logika!
>> jeżeli zawsze skracamy odcinek o połowę w tym przypadku odcinek drogi to musimy zauważyć że ...
>A kiedy to zauważysz?
>Drobner, epsilonem zewsząd otoczony ...


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Jeśli nie umiemy sumować szeregów (tu: geometrycznych) - zapewne.
>e, tam szeregi. logika!

fizycy śmieją się z filozofów,
matematycy śmieją się z fizyków,
logicy śmieją się z matematyków,
z logików śmieją się wszyscy.
11-02-2018 16:11 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>wen, mnie tylko w dzieleniu przez zero fascynuje to że opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny.

Nie. Nie jest ułomny, ale niemożliwy.

>to tak jakbyś opisywał liczby urojone rzeczywistymi. a wiem to z bo kiedyś zabłądziłem w internecie na khan academy - sam zobacz - https://dzielenie przez zero.pl

W tym względzie jestem ultrakonserwatystą. Zapis każdej liczby jest złożony z części rzeczywistej i części urojonej. Liczby rzeczywiste, naturalne, są przedstawiane tylko częścią rzeczywistą. Urojona część jest równa zero, czyli nic. Cała tajemnica liczb urojonych tkwi w tym, że istnieje wartość z pierwiastka z liczby ujemnej. Czyli istnieje taka liczba [-1], której wartość pierwiastka wynosi "i", w elektryce oznaczana
"j" (by się nie myliła z umownym oznaczeniem prądu chwilowego). Koniec filozofii. Enter.
Więc jak sam widzisz nie można też i opisywać części urojonej liczbami rzeczywistymi. To nie jest logiczne. Świat liczb urojonych stanowi odrębną część, jeżeli wiemy co opisać korzystając z liczb rzeczywistych. Ale nigdy nie używamy liczby "i" bo takiej nie ma (stąd określenie "urojona"). Szczególnie jest to przydatne przy analizie obwodów elektrycznych, gdzie może występować część rzeczywista (np. energia czynna, którą konsumujemy) jak i urojona energia- bierna (która przeszkadza w przesyle zmniejszając jego efektywność, a jest ułomnością wynikającą z charakteru obwodu). Rachunek wtedy na liczbach zespolonych (w różnej postaci algebraicznej, wykładniczej) wyjaśnia dokładnie zjawiska towarzyszące przesyłowi energii. To występuje tylko przy przesyle energii prądem przemiennym. I to obojętnie czy technice dużych napięć i dużych mocy, czy przy analizie obwodów słabych prądów (elektronika). Ważne jest tylko żeby prąd zmieniał swoją wartość w czasie. Przy prądzie stałym tych zjawisk nie ma.
Pozdrowienia.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
11-02-2018 16:33 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>... opis dzielenia przez 0 znaną matematyką jest ułomny...

Największą zaś 'ułomnością' tego opisu jest to, że go w ogóle nie ma!

Nic! Pusto! Nul! Zero opisu!

>... to tak jakbyś opisywał liczby urojone rzeczywistymi...

I tak jest, jak swoje urojone 'wieści' o matematyce opisujesz rzeczywistymi słowami...

Drobner, strażnik aksjomatów...
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)

>Jeżeli zachorowalność wynosi 1 na 100 a test sprawdza zawsze 1% błędnie.

Nieprawda z tym "zawsze 1%", zależy od badanej próby, cechy, rozkładu, samego testu.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>Jeżeli zachorowalność wynosi 1 na 100 a test sprawdza zawsze 1% błędnie.
>Nieprawda z tym "zawsze 1%", zależy od badanej próby, cechy, rozkładu, samego testu.

dla uproszczenia obliczeń możesz przyjąć że 99% jest prawidłowa.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>Jeżeli zachorowalność wynosi 1 na 100 a test sprawdza zawsze 1% błędnie.
>>Nieprawda z tym "zawsze 1%", zależy od badanej próby, cechy, rozkładu, samego testu.
>dla uproszczenia obliczeń możesz przyjąć że 99% jest prawidłowa.

Ale ja nic nie liczę. Nawet na to, że zrozumiesz, o co chodziło.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365