Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziwna historia leku na płodność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
14-04-2018 16:36Mariusz Agnosiewicz (moderator)Dziwna historia leku na płodność
Niezła historia opowiadająca o tym, jak żydowscy naukowcy po wojnie rozwijali terapie zwiększania płodności motywowani odbudową populacji żydowskiej po Holocauście. Odkryli, że bardzo dobre źródło poprawiające płodność znajduje się w ...moczu kobiet po menopauzie, które nie były w ciąży. Kobiety takie najłatwiej znaleźć w katolickich klasztorach. W ten sposób nawiązano współpracę z Watykanem i hektolitry zakonnego moczu zaczęto zbierać na terapie płodnościowe. W ten sposób powstała jedna z największych firm biotechnologicznych świata:

qz.com/710(*)sing-and-gallons-of-nun-urine/

books.goog(*)onal catholic nuns&f=false
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Niezła historia opowiadająca o tym, jak żydowscy naukowcy po wojnie rozwijali terapie zwiększania płodności motywowani odbudową populacji żydowskiej po Holocauście. Odkryli...

Nie odkryli, ale wykorzystali i rozwinęli na przemysłową skalę wyniki badań Włocha - Piero Doniniego:

Cytat:
Fertility drugs are one of the miracles of modern science. They work by using hormones to induce ovulation, a concept that was pioneered by the Italian Scientist Piero Donini in the late 1940s...Donini dubbed the purified version of FHS and LS "Pergonal"-Italian for "from the gonads." But the identification of Pergonal did not immediately result in a drug being brought to market. It wasn't until a decade later that Bruno Lunenfeld came across Donini's research. Lunenfeld, an Israeli-educated student studying hormone therapy, was very interested in fertility medication because of a desire to help European Jews to increase their numbers after the Holocaust.


www.rawsto(*)made-fertility-drugs-possible/

Hormon uzyskiwany z moczu (zakonnic) został już zsyntetyzowany, tak więc historia straciła nieco na dziwności. Po prostu chemia, wolna od religii i nacjonalizmów...

de.wikipedia.org/wiki/Bruno_Lunenfeld


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Hormon uzyskiwany z moczu (zakonnic) został już zsyntetyzowany, tak więc historia straciła nieco na dziwności.

Nie, nie straciła. Przecież w tym tekście piszą o tym, że hormon jest już zsyntetyzowany. "Dziwność" polega tutaj na tym specyficznym biznesowym splocie watykańsko-żydowsko-włoskim.
diogenes (42753 punktów)
>nawiązano współpracę z Watykanem...

Nie była to współpraca, ale Watykan kontrolował firmę Serono (finansowo poprzez Istituto per le Opere di Religione, a personalnie przez bratanka papieża, księcia Giulio Pacelliego). Pozbył się jej dopiero w 1970 r. i to w atmosferze skandalu: firma ta produkowała bowiem nie tylko leki na płodność, ale również ... tabletki antykoncepcyjne (Luteolas), co w kontekście papieskiej encykliki Humanae Vitae (1968: "Kościół (...) potępia jako zawsze zabronione, stosowanie środków bezpośrednio zapobiegających poczęciu...) było szczytem watykańskiej hipokryzji. Serono zamieszana była również w afery dopingowe w sporcie (hormon wzrostu).

Innym motywem zainteresowania Watykanu firmą Serono był, jak podejrzewam, stan zdrowia papieża Piusa XII.Ten schorowany człowiek (wycieńczenie, kłopoty z żołądkiem, uporczywa czkawka...) liczył na jakieś panaceum, które mogłoby przynieść ulgę jego cierpieniom. Już wcześniej poddał się terapii polegającej na wstrzyknięciu komórek z łożyska świni (jak trwoga to nie tylko do boga...).

www.bilanz.ch/luxus/schweinezellen-fuer-den-papst

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
No była to współpraca. Kontekstem jest także in vitro. Cytat z książki Vivienne Parry "Cała prawda o hormonach", 2005 rok, str 178:

"Hormony, które u niektórych kobiet występują w nadmiarze, mogą być jednak ratunkiem dla innych. Ponieważ mocz kobiet po menopauzie zawiera tak duże ilości hormonu folikulotropowego (FSH), stanowi on jedno z najlepszych źródeł pozyskiwania tej substancji służącej do wywołania owulacji w leczeniu niepłodności metodą zapłodnienia in vitro (IVF). Dlatego firmy farmaceutyczne zbierały mocz mniszek z zakonów w okolicach Watykanu. W podziękowaniu za usługę zakonnicom przekazywano niewielkie datki, a opłata za mocz wędrowała do Kościoła katolickiego, który przecież potępiał sztuczne zapłodnienie. Zapotrzebowanie na FSH było tak duże, że firmy zwiększyły teren działania i zbierały mocz również w zakonach Europy Wschodniej. Kiedy rozpoczęto produkcję hormonu folikulotropowego za pomocą metod inżynierii genetycznej, zapotrzebowanie na mocz pozyskiwany od zakonnic po menopauzie gwałtownie spadło. Jednak FSH pochodzący z moczu jest nadal dostępny i co więcej, jest znacznie tańszy niż produkowany metodą rekombinacji. Koncerny farmaceutyczne z dużą ostrożnością wybierają miejsca, w których zbierają materiał do jego wytwarzania, choć najprawdopodobniej w większości pochodzi on z Ameryki Południowej, być może nawet od mniszek."

Pewnie weszli w to jako projekt dotyczący poprawy płodności, a później okazało się, że służy to także sztucznym metodom zaplodnienia czy jak podajesz regulacji prokreacji.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365