 |
Prześladowanie religijne i neofaszyzm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2018 17:23 | Meanthus (11 punktów) | Prześladowanie religijne i neofaszyzm
1 na 1 | Gmina Stąporków, woj. Świętokrzyskie. Miasto liczące niespełna 6 tys. mieszkańców, otoczone wsiami. Tereny urokliwe krajobrazowo, w większości objęte formami ochrony przyrody. Ludzie wiodą z pozoru spokojne, rodzinne życie. Tak może to wyglądać dla urlopowicza. Przyjechałam w te strony jakiś czas temu chcąc rozwijać swoje zainteresowania zawodowe - jestem przyrodnikiem, fotografuję. Dla miejscowej ludności najważniejsze okazało się jednak, że "nie chodzę do kościoła". Początkowo doczepił się do mnie starszy mężczyzna wykazując nachalne zamiary towarzyskie. Od razu prezentował skrajnie ortodoksyjne poglądy katolickie. Wśród swych znajomych rozpowszechniał, że jest pewien iż się ze mną zwiąże, co podpierał treściami zasłyszanymi w Radiu Maryja. Kiedy zdystansowałam się od jego towarzyskich zamiarów, usłyszałam pogróżki. Wkrótce zaczęłam otrzymywać ze strony zupełnie nieznanych mi osób jednoznaczne sygnały wrogości, takie jak m.in. spluwanie na mój widok, uporczywe wpatrywanie się i zatrzymywanie w tym celu, nieuzasadnioną niechęć ze strony rodziny. Dopiero po dłuższym czasie zostało mi zakomunikowane wprost, że chodzi o moją bierność w kwestiach religijnych. Zostałam wyrzucona z domu osób ze swej rodziny, którą odwiedzałam. Zaczęłam doświadczać różnych oznak agresji, których tu nie sposób wszystkich wymienić. M.in. zostałam uderzona przez nieznanego mężczyznę w Stąporkowie, który czekał na mnie w miejscu gdzie często przejeżdżałam rowerem i zepchnął mnie na trawę. Jak się okazało, było to w dniu śmierci brata w/w mężczyzny, który poza tym, że zachowywał się natrętnie i groził, obserwował mnie, zbierał informacje na mój temat, zwracał uwagę na wszystko, co robię. Kontaktował się z lokalną grupką mężczyzn, jest znany ze swego prozelityzmu. Kiedy zażądałam zaprzestania interesowania się moim życiem prywatnym, znów się odgrażał, piętnował mnie za "niechodzenie do kościoła", i groził "sama sobie tym szkodzisz", wbrew mojemu żądaniu niezwracania się do mnie per ty. Jak się dowiedziałam, rozwiódł się z żoną z powodu zmuszania do praktyk religijnych - zrobił klęczniki dla żony i teściowej i kazał się modlić. Doświadczam stałych aktów agresji, zaczepek, prowokowania, poniżania. M.in. kiedy robię zdjęcia przy drodze, notorycznie zdarza się, że zatrzymuje się samochód i ktoś - mimo oczywistej sytuacji - pyta, czy coś mi się stało. Co ciekawe, nawet policja. Co ciekawsze, w/w osobnik ma kogoś z rodziny w policji w mojej wsi. Zdarzyło się, że ktoś zatrzymał samochód, podszedł do mnie, widział ze trzymam aparat wycelowany w okazały kwiat, i pyta, czy coś mi się stało. Odpowiadam: przecież pan widzi, co robię. Na pewno nic się nie stało? - wtedy odebrałam to jako idiotyczną zaczepkę, nigdy wcześniej mi się takie sytuacje nie zdarzały, a fotografuję od lat. Ma to mi oznajmić, że robię coś dziwnego, niezrozumiałego, może coś ze mną nie tak... W ziemi mającej ogromne tradycje w tej dziedzinie, tu powstała Kielecka Szkoła Krajobrazu. Ostatnio zaatakowała mnie kobieta kiedy korzystałam z wiejskiego hydranta, usytuowanego blisko jej domu. Nie mam podłączenia do sieci, żyję tak jak się żyło jeszcze kilkanaście lat temu. Ubliżała mi i groziła wezwaniem policji. Jest to charakterystyczne - atak na tle osobistym, naruszanie praw a w reakcji na stanowczą obronę groźba "zgłoszenia". Nie ulega wątpliwości, że jest to prowokowane przez grupę ortodoksów. Co ważne, jest tu liczna grupa neofaszystów. W 2015r. w stąporkowskim domu kultury odbywał się koncert grupy muzycznej - widownia podnosiła ręce w geście sieg heil. Jestem zaczepiana również przez dzieci. W/w mieszka z siostrą, której syn w wieku ok. 13 lat kilkakrotnie mi ubliżył, w tym wychodząc ze szkoły z grupką innych uczniów. Parę miesięcy temu chłopak w podobnym wieku próbował trafić mnie w głowę kulą śniegową. W sklepie w mojej wsi jedna ze sprzedawczyń kilka razy ostentacyjnie nie chciała przyjąć ode mnie pieniędzy do ręki, kiedy jej podałam, zamiast je wziąć podsunęła mi spodeczek. Czy tak wygląda walka z neofaszyzmem i nietolerancją? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Przyjechałam ...Meanthus, Płeć: Mężczyzna ... Duch Prawdy... Mankiewicz ( Sławek )... duchowa Manna dla ludzi... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Czytałem troszkę z niedowierzaniem. Nie dlatego, że takie coś nie mogło się wydarzyć, ale dlatego, iż dochodzi do takich ksenofobicznych skrajności. Atmosferę życia w takich małych grajdołach znam na tyle, że nie mam odwagi zaprzeczać. Jest to, w mojej opinii, dziwna zaściankowość. Niby to społeczeństwo jeździ samochodami, traktorami, ogląda telewizję, posługuje się komórkami a niektórzy korzystają z internetu, a jednak obyczajowość zacofańca z XVIII wieku bierze górę, zawsze bierze górę. Myślę, że także to i cicha robota miejscowego wielebnego. Myślę także, że przebywałaś jako "obcy" sama. Gdybyś była w towarzystwie innych podobnych Tobie "dziwolągów", nie doszłoby do tak drastycznych scen jakie tu dałaś dla przykładu. W okresie moich młodych lat, korzystałem w czasie wakacyjnym z akcji "Autostopu". Pozwoliło mi to objechać prawie całą Polskę i także, wtedy województwo kieleckie. Nie chodzi o to by opisywać szczegóły, ale spało się wtedy nawet w gospodarstwach, w stodołach (bo i pieniędzy nie było na hotele a nie w każdej miejscowości były schroniska SSTW). Dla mnie była to atrakcja. Co dziwiło mnie, że nigdy nas gospodarz starszy nie tolerował, a jak już to tylko młody. Owszem sprawdzał jak najęty czy palimy papierosy (zrozumiałe), czy nie szwędamy się po obejściu (to też rozumiem bo obcy), ale zawsze już na drugi dzień dawano do zrozumienia byśmy już wyjechali. Starsi gospodarze przylepiali nam łatki podejrzanych, złodziei, kryjących się przed milicją, włóczęgów. I nie pomogły dokumenty tożsamości łącznie z legitymacjami studenckimi. A ile razy nas milicja legitymowała to nie sposób zliczyć. Opinie robione nie wiadomo przez kogo już stanowiły "status quo". Ale taka jest ta "europejska" Polska. Cóż to "nasza" polska rzeczywistość. Na to nie ma rady i długo nie będzie. Dodam więc jeszcze, że wcale mnie nie zaskoczyłaś, zwłaszcza w woj. świętokrzyskim. Podobnie bywało i w niektórych innych rejonach Polski (Kaszuby, karpackie podgórze, czy częściowo Warmia) zwłaszcza na tzw. "ścianie wschodniej". Pozostaje tylko podziwiać Twoją odwagę i tego że nie bałaś się ryzyka. Bo przecież mogła się Twoja eskapada skończyć np. w szpitalu, czemu bym też się nie dziwił. Taki to ten naród polski. Nie mogę tylko skojarzyć neofaszyzmu z opisem jaki przeczytałem. To jest przede wszystkim skrajna ciemnota.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Meanthus (11 punktów) | > Myślę także, że przebywałaś jako "obcy" sama. Dla mnie była to atrakcja. Opinie robione nie wiadomo przez kogo już stanowiły "status quo".> Pozostaje tylko podziwiać Twoją odwagę i tego że nie bałaś się ryzyka. Bo przecież mogła się Twoja eskapada skończyć np. w szpitalu, czemu bym też się nie dziwił. Taki to ten naród polski. Nie mogę tylko skojarzyć neofaszyzmu z opisem jaki przeczytałem.> To jest przede wszystkim skrajna ciemnota.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> Nie jestem tu "obcym"  Naród polski to także ja. Co do neofaszyzmu - czyżby jego przedstawiciele popierali SLD lub PO? Tak na marginesie - skąd wiesz, że jestem sama? Przecież tego nie napisałam
|
|
|  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Myślę także, że przebywałaś jako "obcy" sama. Dla mnie była to atrakcja. Opinie robione nie wiadomo przez kogo już stanowiły "status quo".> >Pozostaje tylko podziwiać Twoją odwagę i tego że nie bałaś się ryzyka. Bo przecież mogła się Twoja eskapada skończyć np. w szpitalu, czemu bym też się nie dziwił. Taki to ten naród polski. Nie mogę tylko skojarzyć neofaszyzmu z opisem jaki przeczytałem.> >To jest przede wszystkim skrajna ciemnota.> > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> >> Nie jestem tu "obcym"  > Naród polski to także ja.> Co do neofaszyzmu - czyżby jego przedstawiciele popierali SLD lub PO?> Tak na marginesie - skąd wiesz, że jestem sama? Przecież tego nie napisałam>  Toż ja również nie czuję się obcy. "Obcym" to Ciebie zrobią miejscowi. A powodów jest dużo. Nie chodzisz do kościoła co jest nie do pomyślenia, mówisz poprawnie po polsku a nie jakimś slangiem czy gwarą miejscową, umiesz się poprawnie zachować i ubrać co miejscowi potraktują jako wywyższanie się, nie interesują ciebie miejscowe plotki (przepraszam, napiszę: informacje miejscowych czynników opiniodawczych lubiących przesiadywać po "sumie" przed kościołem, kiedy mężczyźni w tym czasie idą do miejscowej knajpy lub kiosku z piwem), i nie bierzesz w nich udziału, nie interesują Ciebie miejscowe "piękności" stale bywające na celowniku czynnika opiniodawczego. Widzisz jak mało potrzeba byś był "obcym"? A to że jesteś kobietą sugestywnie narzuca się po tym jak piszesz i to że jesteś sama. Chłop Ciebie zepchnął z roweru? Ja bym zaraz oddał dla pamięci, że spotkanie zwykle zaczyna się od pozdrowienia. Obcy mężczyzna by się mocno zawahał zanim by to innemu mężczyźnie zrobił. Tak piszesz, więc się nie sierdź, bo dziwaczysz. Pozdrowienia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Meanthus (11 punktów) | Cóż, posługujesz się swoim stereotypem wiejskiego środowiska.
|
|
2 na 2 | bajkopisarz (317 punktów) |
>Przyjechałam w te strony jakiś czas temu chcąc rozwijać swoje zainteresowania zawodowe - jestem >przyrodnikiem, fotografuję.
Opisałaś świat sprzed kilkudziesięciu i więcej lat. Takiego świata w PL już nie ma a jeśli jest, to przyczyny problemów są inne niż problem przynależności do kółka rybackiego założonego 2k lat temu.
Możesz nam pokazać linka do swoich prac ?.
|
|
 | | Meanthus (11 punktów) |
>Możesz nam pokazać linka do swoich prac ?. > Może jeszcze podam adres, imiona rodziców, numer i stan konta? Jaki to ma związek z opisaną sprawą? Chęć dowiedzenia się czegoś więcej o mnie, zakwestionowania tego, co piszę aby szyderstwem podważyć wiarygodność tego co opisałam?
Mieszkająca obok sąsiadka, a którą wcześniej utrzymywałam dobre relacje, zaczęła mnie także prowokować. Chyba to jest najczęstsza metoda nękania, by wywołać kwestię sporną aby w ten sposób dać sobie powód do szkalowania. Regularnie spotyka się ze środowiskiem probostwa w innej wsi. Zaczęła mi przed swymi znajomymi zarzucać niechodzenie do kościoła i "pracę" w niedzielę. Kiedy rozmawiałam z kimś przez płot wychodziła i przysłuchiwała się, nawet ktoś mi na to zwrócił uwagę, bo jej o to nie podejrzewałabym. Nieraz wypytywała mnie, kto do mnie przyszedł, z kim rozmawiałam. Potem widząc, że nie mam ochoty jej o tym informować, postanowiła sama sobie pomagać. Mężczyzna, o którym piszę publicznie mi urągał piętnując nieuczęszczanie do kościoła, a przy tym udzielał się w lokalnej parafii. Powiadomiłam o tym władze kościelne i wyciągnęły w stosunku do niego konsekwencje. Wątpię zdecydowanie, aby to była "robota miejscowego proboszcza". Przeczą temu dowody materialne. Koncerty i imprezy takie, jak opisana w pierwszym poście z zasady zabezpiecza policja. Nie mogli nie widzieć, co się tam dzieje. Nie ulega wątpliwości, że popierają tą ideologię, skoro do czegoś takiego dochodzi. To, co się dzieje wskazuje na czynniki polityczne, a jedynie wykorzystywanie ludzi zaburzonych lub religijnych ortodoksów, którym określona retoryka daje motywację. Władze publiczne dające przyzwolenie, a wręcz posyłające swoje służby w celu prześladowania osób mogących potencjalnie stanowić przeciwnika ideologicznego jest oznaką stosowania terroru politycznego. To nie jest sprawa dla mediów ale dla zupełnie innych struktur strzegących zasad demokracji. Zamieszczone na tym forum szydercze wpisy będą stanowić jeden z głównych dowodów jej naruszania. Nie podważa się wiarygodności opisanych zdarzeń ot -tak. Zostało to dokonane bez wątpienia intencjonalnie. Włamania do konta pocztowego i blokowanie maili w sprawie pracy, wykrzykiwanie oznajmiające moją obecność w danym miejscu, przyhamowywanie samochodów policyjnych koło mojego domu by mnie zastraszyć, chorobliwe zainteresowanie moją osobą nieznanych mi osób, wszystko to stanowi drugorzędną, uzupełniającą kwestię. Ten, kto ma stać na straży prawa, albo tam stoi, albo wylatuje.
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > To nie jest sprawa dla mediów ale dla zupełnie innych struktur strzegących zasad demokracji. Zamieszczone na tym forum szydercze wpisy będą stanowić jeden z głównych dowodów jej naruszania.
Rozumiem, że przygotowujesz już jakiś donos do prokuratury, wraz z moim wpisem jako dowodem. Bez trudu znajdziesz na fR moje nazwisko (niewystępujące w Polsce), więc wiesz kogo oskarżyć. Powtórzę: fantazjujesz.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Meanthus (11 punktów) | Nie. Nie rozumiesz.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Nie. Nie rozumiesz.To po co zbierasz dowody? Powtórzę : konfabulujesz zaczęłoś od samego początku: Cytat:Przyjechałam w te strony jakiś czas temu Meanthus Płeć: Mężczyzna
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Meanthus (11 punktów) | Płeć nie określa mojej osoby. Każdy z dwu wyborów byłby równocenny. Czyż z mojej wypowiedzi nie wynika kim jestem? Czy nadaję wyrazom męską odmianę? Gdzie jest więc zatajenie, które mi zarzucasz?
Podżeganie do nienawiści religijnej i publiczne "hajlowanie" są przestępstwami ściganymi z oskarżenia publicznego. Zebranie wiarygodnych dowodów jest troską organów ścigania, a nie pokrzywdzonych. Społeczeństwo nie chce, aby do takich sytuacji dochodziło. Zatem ja nie muszę nic udowadniać, mogę np. nie chcieć wydawać rodziny czy innych osób, mogę się bać itp. Zebranie dowodów leży w interesie ogółu. Upublicznienie tego, co się zdarzyło, na forum formalnie oznacza, że organy ścigania zostały powiadomione - a to oznacza, że jestem świadkiem. Wpływanie na mnie, zastraszanie, prowokowanie, podważanie wiarygodności - może zostać uznane za utrudnianie postępowania.
Szłam chodnikiem, prowadząc rower z dwiema dużymi torbami. Prowadziłam go prawą stroną. Z naprzeciwka nadchodziła dziewczyna w wieku ok. 13-14 lat tą samą stroną chodnika. Po mojej prawej była barierka odgradzająca od jezdni. Kiedy się do mnie zbliżyła, nie zeszła na wolną część chodnika, ale parła naprzód, aż ja się zatrzymałam. Wtedy doszła do mnie i przecisnęła się między mną a barierką, choć chodnik po mojej lewej stronie był wolny. Za chwilę, dosłownie kilkanaście sekund minęła mnie policja. Kilka miesięcy wcześniej jechałam drogą dość szeroką, krajową, kiedy zauważyłam stojący przy posesji samochód. Stał na podjeździe prostopadle do jezdni, brama wjazdowa była otwarta, a za nią wolne miejsce. Kiedy podjechałam bliżej, cofnął się w tył i zajął część jezdni, którą porusza się rowerzysta. Stanęłam i zeszłam z drogi. Tuż zaraz wyminęła mnie policja. Pierwsze zdarzenie było w miejscu, gdzie są kamery. Nawet gdyby zapis "zniknął" byłby to o ile nie mocniejszy dowód prowokacji. W miejscu dotychczasowego zamieszkania padłam ofiarą ciężkich nadużyć wysokich urzędników publicznych. W sprawie tej główna odpowiedzialność spada na policję, która im pomagała. Na to mam dowody i są to dokumenty urzędowe, wbrew którym podejmowano te działania. Podżeganie na tle religijnym ma na celu wyrobienie uprzedzenia do mnie i wywoływanie agresji, na którą będę reagować obroną. Dlatego padły pogróżki "ty sobie sama tym szkodzisz", bo na tej podstawie prowokatorzy usiłują robić ze mnie osobę konfliktową, zaburzoną. Ktoś sprowokuje zajście, a będzie "na mnie". To jest odpowiedź na pytanie, co to ma wspólnego z faszyzmem: posługiwanie się tymi metodami. Wszyscy są jednak równi wobec prawa. Posługiwanie się tymi metodami jest dowodem na łamanie zasad demokracji, zasad państwa prawa. Lex non olet.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Płeć nie określa mojej osoby. Rozumiem, jesteś mężczyzną (to o sobie napisałoś) który pisze o sobie "byłam" i chodzi w sukienkach.
>Podżeganie do nienawiści religijnej i publiczne "hajlowanie" są przestępstwami ściganymi z oskarżenia publicznego. Publicznego oskarżyciela trzeba powiadomić. Nie ma go na miejscu przestępstwa podsuwania talerzyka po pieniądze.
>Zebranie wiarygodnych dowodów jest troską organów ścigania, a nie pokrzywdzonych. Rozumiem, że mój zarzut konfabulacji jest hejtem, którym publiczny oskarżyciel powinien się z urzędu zainteresować. Muszę Cię jednak rozczarować. Nieprędko pojawię się w Waszym kraju, a za napisanie "konfabulujesz" nikt listu gończego nie wystawi
>Upublicznienie tego, co się zdarzyło, ... o ile się zdarzyło, poza Twoją imaginacją >..na forum formalnie oznacza, że organy ścigania zostały powiadomione Bredzisz Waćpan(i) Formalne zgłoszenie wygląda zupełnie inaczej. Każdy prawnik podpowie Ci jak to zrobić formalnie Żaden prokurator nie interesuje się "przestępstwem" zgłoszonym przez nie-wiadomo-kogo, popełnionym nie-wiadomo-gdzie, nie-wiadomo-kiedy, na podstawie przeczytanych w necie bajęd chorej imaginacji. Nawet nie rozumiesz znaczenia słów, przez Ciebie używanych
>Wpływanie na mnie, zastraszanie, prowokowanie, podważanie wiarygodności - może zostać uznane za utrudnianie postępowania. Nie strasz, bom niebojaźliwy. Podważam Twoją wiarogodność. Kłamiesz.
>Wtedy doszła do mnie i przecisnęła się między mną a barierką, choć chodnik po mojej lewej stronie był wolny. Za chwilę, dosłownie kilkanaście sekund minęła mnie policja. No pacz Pan(i) zbrodniara na miarę Trynkiewicza! W dyby powinni. W dyby!!! Pewnie przejście przez tę barierkę to była jakaś religijna demonstracja przeciw areligijnej osobie.
>kilkanaście sekund minęła mnie policja. >Tuż zaraz wyminęła mnie policja.
Ty to masz fantazję, w tym Stąporkowskiem to radiowozy karawanami ciągną?
>W miejscu dotychczasowego zamieszkania padłam ofiarą ciężkich nadużyć wysokich urzędników publicznych. Ojeeeeej kolejna wzruszająca opowiastka konfabulantki/a? Poczytaj Krystkona, ten to miał fantazję. Moc ludzi w Rzeszy musiałoby siedzieć za krzywdy mu wyrządzone: próby otrucia, niewolnictwo, głód...
>Wszyscy są jednak równi wobec prawa. Nie wszyscy, niektórych sądy ubezwłasnowolniają z powodu powodu ich psychicznego stanu. Nie będę w Stąporkowie, nie ze strachu przed tamtejszą Policją, ale przed Tobą. Jeszcze przez przypadek wypadnie mi jabłko z koszyka i uznasz to za atak na Twoją damsko-męską osobę z pobudek religijnych...
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Meanthus (11 punktów) | >Nie wszyscy, niektórych sądy ubezwłasnowolniają z powodu powodu ich psychicznego stanu. Nie będę w Stąporkowie, nie ze strachu przed tamtejszą Policją, ale przed Tobą. Jeszcze przez przypadek wypadnie mi jabłko z koszyka i uznasz to za atak na Twoją damsko-męską osobę z pobudek religijnych... >
Bardzo się denerwowałeś, kiedy to pisałeś?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Nie wszyscy, niektórych sądy ubezwłasnowolniają z powodu powodu ich psychicznego stanu. Nie będę w Stąporkowie, nie ze strachu przed tamtejszą Policją, ale przed Tobą. Jeszcze przez przypadek wypadnie mi jabłko z koszyka i uznasz to za atak na Twoją damsko-męską osobę z pobudek religijnych... >> >Bardzo się denerwowałeś, kiedy to pisałeś? > wcale
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nieprędko pojawię się w Waszym krajuCześć Szaleyu. Wyjechałeś od nas? Gdzie zatem ostatnio bywasz? Czytam ten watek i zastanawia mnie, o co właściwie szanownej koleżance Meanthus chodzi. O poskarżenie się na forum, anonimowym (dla niej) ludziom? Pożalenie się? Szukanie kompanii do użalania się nad kondycją zaściankowych rejonów mojego kraju.. a może o coś jeszcze?  Serdecznie pozdrawiam!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Miło Cię "widzieć" po długiej nieprzytomności!
Mieszkam chwilowo w Genewie, ale ile ta chwila potrwa sam nie wiem, zawsze miałem wiatr za pazuchą, a teraz robota tutaj, więc cała rodzina ...
Pozdrawiam serdecznie. Hanek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Możesz nam pokazać linka do swoich prac ?. >> >Może jeszcze podam adres, imiona rodziców, numer i stan konta? Jaki to ma związek z opisaną sprawą? Chęć dowiedzenia się czegoś więcej o mnie, zakwestionowania tego, co piszę aby szyderstwem podważyć wiarygodność tego co opisałam? >Mieszkająca obok sąsiadka, a którą wcześniej utrzymywałam dobre relacje, zaczęła mnie także prowokować. Chyba to jest najczęstsza metoda nękania, by wywołać kwestię sporną aby w ten sposób dać sobie powód do szkalowania. >Regularnie spotyka się ze środowiskiem probostwa w innej wsi. Zaczęła mi przed swymi znajomymi zarzucać niechodzenie do kościoła i "pracę" w niedzielę. Kiedy rozmawiałam z kimś przez płot wychodziła i przysłuchiwała się, nawet ktoś mi na to zwrócił uwagę, bo jej o to nie podejrzewałabym. Nieraz wypytywała mnie, kto do mnie przyszedł, z kim rozmawiałam. Potem widząc, że nie mam ochoty jej o tym informować, postanowiła sama sobie pomagać. >Mężczyzna, o którym piszę publicznie mi urągał piętnując nieuczęszczanie do kościoła, a przy tym udzielał się w lokalnej parafii. Powiadomiłam o tym władze kościelne i wyciągnęły w stosunku do niego konsekwencje. Wątpię zdecydowanie, aby to była "robota miejscowego proboszcza". Przeczą temu dowody materialne. >Koncerty i imprezy takie, jak opisana w pierwszym poście z zasady zabezpiecza policja. Nie mogli nie widzieć, co się tam dzieje. Nie ulega wątpliwości, że popierają tą ideologię, skoro do czegoś takiego dochodzi. To, co się dzieje wskazuje na czynniki polityczne, a jedynie wykorzystywanie ludzi zaburzonych lub religijnych ortodoksów, którym określona retoryka daje motywację. >Władze publiczne dające przyzwolenie, a wręcz posyłające swoje służby w celu prześladowania osób mogących potencjalnie stanowić przeciwnika ideologicznego jest oznaką stosowania terroru politycznego. To nie jest sprawa dla mediów ale dla zupełnie innych struktur strzegących zasad demokracji. Zamieszczone na tym forum szydercze wpisy będą stanowić jeden z głównych dowodów jej naruszania. Nie podważa się wiarygodności opisanych zdarzeń ot -tak. Zostało to dokonane bez wątpienia intencjonalnie. Włamania do konta pocztowego i blokowanie maili w sprawie pracy, wykrzykiwanie oznajmiające moją obecność w danym miejscu, przyhamowywanie samochodów policyjnych koło mojego domu by mnie zastraszyć, chorobliwe zainteresowanie moją osobą nieznanych mi osób, wszystko to stanowi drugorzędną, uzupełniającą kwestię. >Ten, kto ma stać na straży prawa, albo tam stoi, albo wylatuje.
Co Ty człeku tu wypisujesz? O co Tobie chodzi? Twoja relacja to bełkot. Co Ty mieszasz sprawy polityczne z transparentnymi hasłami niesprawdzalnymi w terenie? Gdzie wielkie hasła demokracji jak musi być porządek. Do czego Ty porównujesz jazdę rowerem po jakiejś stronie chodnika z WIELKĄ polityką? Może Ty jesteś nadwrażliwa? Może jesteś i zakałą miejscowego społeczeństwa? Bo malkontenctwo jest uciążliwe dla otoczenia. Może już przedwcześnie tetryczejesz? Masz odrobinę samorefleksji? Masz jakiś akcelerator samo oceny? Czy tylko zwyczajnie szukasz awantur? Ja Twoich problemów samej ze sobą nie będę rozstrzygał.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Meanthus (11 punktów) | Nie wątpię.
|
|
|  | 3 na 3 | bajkopisarz (317 punktów) | >>Możesz nam pokazać linka do swoich prac ?. >> >Może jeszcze podam adres, imiona rodziców, numer i stan konta? Jaki to ma związek z opisaną sprawą? Chęć dowiedzenia się czegoś więcej o mnie, zakwestionowania tego, co piszę aby szyderstwem podważyć wiarygodność tego co opisałam?
Odpisałem ci mało więc powtórzę "Opisałaś świat sprzed kilkudziesięciu i więcej lat. Takiego świata w PL już nie ma a jeśli jest, to przyczyny problemów są inne niż problem przynależności do kółka rybackiego założonego 2k lat temu.
Możesz nam pokazać linka do swoich prac ?."
Gdzie tu masz szyderstwo ?. Szyderstwo stworzyłaś sobie w swojej głowie. Skoro jesteś artystką to dlaczego masz nie pokazać swoich prac ?. To co piszesz to Twoja prawda nie mając wiele wspólnego z prawdą obiektywną. Właśnie wróciłem ze wsi. Sporo jest młodych, czasami miastowych, którzy sobie kupili chatkę na weekend. Ludzie wsi najczęściej zajęci są swoimi sprawami, sporo pracują, chętnie spoglądają (jak i miastowi) kto czym jeździ, kto ma jaki traktor, dom, co w domu i przy domu. A proboszczowi najczęściej du...ę obrabiają bo religijność mieszkańców wsi jest tylko na pokaz. Ksiądz na wsi ma dziś 10 % tej władzy jaką miał jeszcze 20 - 30 lat temu. W zasadzie nic nie może.
|
|
1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Dla miejscowej ludności najważniejsze okazało się jednak, że "nie chodzę >do kościoła". >Wkrótce zaczęłam otrzymywać >ze strony zupełnie nieznanych mi osób jednoznaczne sygnały wrogości, takie jak m.in. spluwanie na >mój widok, uporczywe wpatrywanie się i zatrzymywanie w tym celu, nieuzasadnioną niechęć ze strony rodziny. ... >może coś ze mną nie tak...
Tak, coś z Tobą "nie tak". Nadmierna skłonność do konfabulacji
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Też mi coś to zalatuje wstępem do taniego horroru klasy D, może na Szkieletczyźnie takie rzeczy są i dzisiaj możliwe, póki co zachowuję sceptycyzm. Co mógłbym ew. poradzić to zainteresowanie wiadomych mediów taką historią, zrobią z tego story na 10 odcinków - to lepsze niż Wafel SS - ta niewidzialna ręka spychająca na pobocze Bogu ducha (tfu..) znaczy ogólnie niewinną rowerzystkę, należąca do nieznanego typa (ręka, nie rowerzystka), o którym przypadkiem wiadomo wszystko ze szczegółami, co za dramaturgia! A i może na otarcie łez jakaś kwota się skapnie
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co mógłbym ew. poradzić to zainteresowanie wiadomych mediów taką historią, zrobią z tego story na 10 odcinków - to lepsze niż Wafel SS - ta niewidzialna ręka spychająca na pobocze Bogu ducha> (..) A i może na otarcie łez jakaś kwota się skapnie  Kiedyś (jakieś 20 lat temu) uważałem, że Radio Maryja za treści które wtedy głosiło zostanie wkrótce zesłane przez myślących ludzi na granice słuchalności, w liczbie garstki fundamentalnych zwolenników. Podobnie proste piosenki disco czy roko-polo, które szybko wpadają w ucho (przyznam że również mnie, jeśli akurat nadarzy się okazja). Dziś wiem, że byłem wtedy bardzo naiwny. Ośmielę się zasugerować, że tych odcinków finerbijyku mogłoby być znacznie więcej, niż 10... A gwiazdy Disco Polo już dawno zbiły majątek, nawet zanim zaczęli występować Chinach  Serdecznie pozdrawiam!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | 1 na 1 | Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów) |
>Dziś wiem, że byłem wtedy bardzo naiwny.
Też byłem naiwny. Do tego stopnia, że popierałem wprowadzenie religii (obrządku łacińskiego) do szkoły podstawowej. Wychodziłem wtedy z założenia, że dzieciaki powinny korzystać z pomieszczeń szkolnych (bliższych), niż odległych (czasem znacznie) pomieszczeń parafialnych. Nie doceniłem wtedy szamańskiej chytrości, wyrafinowania i cwaniactwa.
Więcej takiego błędu nie popełnię. A kto wie?, może uda się to w jakimś stopniu naprawić? /
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|