Zapłonęły wysypiska śmieci w Polsce. Nie jest wykluczone, iż przynajmniej niektóre z tych pożarów zostały celowo wywołane - w celu szybkiego pozbycia się problemu i zaoszczędzenia na kosztach. Problem bowiem w tym, iż polskie spalarnie śmieci - gdzie następuje bezpieczna dla środowiska ich utylizacja - mają bardzo mały przerób. Stąd długi czas oczekiwania na ich usługę. Pożary owych wysypisk są bardzo groźne dla środowiska (ludzi) ze względu na ogromne ilości związków toksycznych emitowanych do atmosfery. Problem jest tym poważniejszy - iż Polska od tego roku zaczęła przyjmować z zagranicy duże ilości odpadów ( opony, plastik, tekstylia) - z którymi trzeba będzie się uporać. Nota bene nie rozumiem dlaczego podjęto decyzję jak wyżej - skoro przerób polskich spalarni jest niezbyt duży?
Jesienią i zimą dręczy nas smog, wiosną i latem wypalane traw, ogniska w miejscach niedozwolonych ( w których spala się toksyczne śmieci), grillowanie na balkonach, pożary wysypisk śmieci. Co sprawia, iż do ludzi nie dociera oczywisty fakt, iż zachowania jak wyżej - stanowią hazard dla zdrowia??? Kiedyś sąsiad rozpalił ognisko przy ogrodzeniu oddzielającym jego posesję od mojej - i zaczął w nim spalać wszystko jak popadnie: liście, patyki, szmaty, plastikowe butelki....Kłęby śmierdzącego dymu waliły prosto w moje okna. Tłumaczenia i prośby niewiele pomagały. Człowiek sprawiał wrażenie zadowolonego z siebie kretyna, który przecież swoje wie i to najlepiej. Dopiero interwencja straży miejskiej załatwiła problem.
"Pożary składowanych w Polsce odpadów wyrzucają do atmosfery ogromne ilości szkodliwych substancji. Polska od tego roku zaczęła przyjmować znacznie więcej toksycznych odpadów zza zachodniej granicy – zużytych opon, plastiku i innych tekstyliów. Palenie tych substancji stanowi zagrożenie dla zdrowia.
Do najgroźniejszych produktów spalania śmieci należą chlorowane związki organiczne, m.in. takie dioksyny jak polichlorodwubenzodioksyny (PCDDs), polichlorodwubenzofurany (PCDFs), polichlorodwufenyle (PCBs) i polichloronaftaleny (PCNs). Królową toksyczności jest 2,3,7,8 tetrachlorodwubenzo-p dioksyna (TCDD) – szacuje się, że jest ona 10 tys. razy bardziej trująca dla środowiska niż cyjanek potasowy.
Co więcej, połowiczny rozpad TCDD w glebie trwa ok. 160 lat. Uwalanianie tych substancji do atmosfery znacznie zwiększa ryzyko występowania zaburzeń immunologicznych i hormonalnych. Do tego tajemnicą poliszynela jest fakt, że powyższe dioksyny mogą być powodem zaburzeń neurologicznych i zmian nowotworowych u ludzi. Nie wspominając już o tym, że wywołują one liczne choroby skóry."
www.spider(*)/05/pozary-na-wysypiskach.html