 |
Bruksela blokuje polską żeglugę śrdl i transport ciężarowy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-05-2018 01:45 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Bruksela blokuje polską żeglugę śrdl i transport ciężarowy
3 na 5 | Stojący na straży Polski jako skansenu Europy będą zachwyceni. Parlament Europejski przegłosował dyrektywę, której celem jest sparaliżowanie polskiej branży transportu ciężarowego, natomiast Komisja Europejska zablokowała plan rozwoju polskiej żeglugi śródlądowej. Bruksela blokuje wykorzystanie atutów położenia geograficznego Polski. CytujęCytat:Zdaniem unijnych komisarzy, nasz kraj nie ma prawa użeglownić swoich rzek, a co za tym idzie rozbudowywać potrzebnej infrastruktury transportowej. Zachwyceni tym stanem rzeczy są oczywiście działający w naszym kraju ekolodzy, którzy ogłosili zwycięstwo, pisząc w Internecie:
"Komisja Europejska odrzuciła forsowane przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zmiany w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko! Pozornie nieznaczne zmiany brzmienia jego zapisów otwierały możliwości finansowania inwestycji przekształcających nasze rzeki w kanały żeglowne - wspaniała wiadomość!"
Oczywiście, że jest to wspaniała wiadomość, ale dla Niemców, Francuzów, Holendrów. Nie ma bardziej ekologicznego transportu niż ten odbywający się za pomocą rzek. Wiedzą o tym wszystkie cywilizowane państwa świata. Dlaczego? Bo na przykład litr paliwa pozwala przewieźć statkiem na odległości jednego kilometra 130 ton towarów. W tym samym czasie pociąg zabierze 100 ton, a samochód ciężarowy zaledwie 50. Statek przewożący 130 ton, po każdym przebytym kilometrze wydziela 33 gramy dwutlenku węgla, kolej 50, a ciężarówka 170, a takich danych jest znaczenie więcej.
Sami Niemcy przewożą rzekami do 300 milionów (!) ton ładunków rocznie. Ropa naftowa, samochody, węgiel, kontenery z elektroniką, a do tego kamienie, gruz i całą masę żelastwa - o ładunkach wielkogabarytowych, ponadnormatywnych nie wspomnę. Udział transportu rzecznego w Holandii stanowi ponad 40% ogółu, w Belgii 15, za Odrą 12. A jak to wygląda w Polsce? 0,5% - słownie: pół procenta! Trzeba być niezrównoważonym, aby taki stan rzeczy podawać za optymistyczny.
Przez Polskę przechodzą trzy najważniejsze wodne szlaki międzynarodowe. Trasa E70 od zalewu Wiślanego i granicy z Kaliningradem do Atlantyku przez port w Antwerpii. Trasa E40 od Odessy nad Morzem Czarnym do Gdańska i dalej na Bałtyk oraz E30 od Dunaju przez Odrę do Szczecina. Mamy więc te wszystkie trasy, ale nie możemy z nich korzystać, bo rzeka ma być dzika i kropka. Wiek w którym Polska miała największą flotę rzeczną Europy nazywamy dziś Złotym... Lista europosłów z Polski, którzy 29 maja 2018 r. głosowali za ograniczeniami dla polskich pracowników delegowanych w UE: 1. Jerzy BUZEK (PO) 2. Lidia Joanna GERINGER de OEDENBERG (SLD) 3. Adam GIEREK (SLD) 4. Andrzej GRZYB (PSL) 5. Jarosław KALINOWSKI (PSL) 6. Janusz LEWANDOWSKI (PO) 7. Bogusław LIBERADZKI (SLD) 8. Jan OLBRYCHT (PO) 9. Julia PITERA (PO) 10. Czesław Adam SIEKIERSKI (PSL) 11. Adam SZEJNFELD (PO) 12. Janusz ZEMKE (SLD) 13. Tadeusz ZWIEFKA (PO) 14. Elżbieta Katarzyna ŁUKACIJEWSKA (PO) 15. Krystyna ŁYBACKA (SLD) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Niewiarygodne! Jeśli to nie lipa, to nasze bubki znów się popisały. Nie trzeba dużo przykładów o tanim transporcie, tylko jechać w wolny jakiś dzień do Czech, do Niemiec, na Węgry, itd. by zobaczyć jaki ożywiony ruch na rzekach panuje. Dlaczego tak jest? Ano tam się umie liczyć pieniądze i wie jak efektywnie oszczędzać na kosztach transportu, nie tak jak u nas na rozdawnictwie niczym nie uzasadnionym. Zapisuję sobie na własny użytek nazwiska takich gagatków nie zależnie od opcji politycznej, by nie zrobić jakiejkolwiek pomyłki na głosowaniu w wyborach. A lista mi rośnie. Widzę, że wymieniłeś nazwiska z opcji na którą dotychczas głosowałem. Nie szkodzi. Widzę to tak, jakbym był członkiem wspólnoty mieszkaniowej a na zebraniu wspólnoty zakazywano mi stawiać meble w mieszkaniu pod tą a nie inną ścianą. A "nasi" europosłowie na to się zgadzają. Skomentuję to jedynie tak: Trzeba być wyłuskanym całkowicie ze zdrowo rozsądkowego myślenia lub myśleć nie tą częścią ciała, by nie widzieć potrzeby ożywienia gospodarczego rzek w Polsce. Tym bardziej, że do zrobienia jest bardzo dużo z powodu nakładających się zaniedbań. Nawet tzw. "komuna" w miarę posiadanych środków dbała o żeglugę śródlądową. A teraz? Oj będzie za co dziękować wymienionym na liście!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | finerbijk (17282 punktów) | > Nawet tzw. "komuna" w miarę posiadanych środków dbała o żeglugę śródlądową. A teraz? Oj będzie za co dziękować wymienionym na liście! Za komuny każde duże miasto miało swój port rzeczny (z wyjątkiem może Łodzi, bo jak sama nazwa wskazuje większych rzek tam nie ma) no i też do czasu, zaniedbywanie a właściwie porzucenie tego sektora w latach 80-tych było już faktem.
Jak to się mówi w nowomowie postPRLowskiej 'rewitalizacja' szlaków wodnych mogłaby znacząco przyczynić się do rozwoju. Obok transportu można by też rozwijać turystykę, skłaniać aby aglomeracje zwróciły się niejako w stronę wody. Odwrócenie się od tego żywiołu bardzo zubożyło krajobrazy miejskie. Rozróżniło je tych zachodnich czy skandynawskich, na niekorzyść polskich. To jest skandal, że szansę tę zablokowano. Takie to unijne równanie szans.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Za komuny każde duże miasto miało swój port rzeczny (z wyjątkiem może Łodzi, bo jak sama nazwa wskazuje większych rzek tam nie ma) no i też do czasu, zaniedbywanie a właściwie porzucenie tego sektora w latach 80-tych było już faktem.
Potwierdzam. Byłem jako młody chłopak zdumiony ruchem jaki panował na Brdzie w Bydgoszczy, w Toruniu na Wiśle, nawet w Inowrocławiu i Janikowie na Noteci (eksport sody przemysłowej), a nawet w Barcinie i Łabiszynie na Noteci.
>Jak to się mówi w nowomowie postPRLowskiej 'rewitalizacja' szlaków wodnych mogłaby znacząco przyczynić się do rozwoju.
Fakt, że zaniedbania przez zaniechanie po latach 80'tych są potworne. Kwoty na "rewitalizację" tej gałęzi są potrzebne takie, że rzeczywiście "zarzadzanie" majątkiem narodowym doprowadziło do beznadziei, by odtworzyć tą gałąź gospodarki. Jeśli miałby to być wyraz "nowoczesnych" zmian w gospodarce polskiej, to mocno powątpiewam. Zresztą dokąd te zmiany zmierzały to rychło ujawnił były min. przekształceń własnościowych, obecny europoseł Janusz Lewandowski. Wcale nie jest bohaterskim geniuszem przekształceń, a raczej trafiony agnozją idącym po najmniejszej linii oporu (tylko za bezcen sprzedawać). Nie znam przypadków w historii świata a tym bardziej Europy, gdzie tragiczna wyprzedaż majątku narodowego może być powodem do rozwoju gospodarczego. Ten stan trwa i pogłębia się do dziś (zadłużenie społeczeństwa do jakiego doprowadziły kolejne rządy ignorantów - 4,5 bln zł), są tylko przyczyną powątpiewania u mnie w "sukcesy" na polu PKB, bo nie uwzględniają wszystkich kryteriów ocen. Transport wodny jest jednym z elementów infrastruktury transportowej państwa, odciążający transport kołowy (koleje, samochody ciężarowe) co w jakimś tam stopniu wpływa na wolniejsze zużycie dróg utwardzonych czy torów kolejowych, oraz mniejsze wytwarzanie spalin wchłanianych przez Naturę (podwyższona zawartość ołowiu znajdywanego w produktach rolnych, zwłaszcza nowalijkach). Swoją drogą, że też "zieloni" tego nie widzą.
>Obok transportu można by też rozwijać turystykę, skłaniać aby aglomeracje zwróciły się niejako w stronę wody. Odwrócenie się od tego żywiołu bardzo zubożyło krajobrazy miejskie. Rozróżniło je tych zachodnich czy skandynawskich, na niekorzyść polskich. >To jest skandal, że szansę tę zablokowano. Takie to unijne równanie szans.
No tak, ale przy takich "naszych" przedstawicielach w PE, to raczej nie ma szans. A tak na marginesie pierwszego pod Trybunał Stanu postawiłbym Lewandowskiego. To jest okaz ignoranta!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | TyDraniu (6569 punktów) | > Niewiarygodne! Jeśli to nie lipa, to nasze bubki znów się popisały. > Zapisuję sobie na własny użytek nazwiska takich gagatków nie zależnie od opcji politycznej, by nie zrobić jakiejkolwiek pomyłki na głosowaniu w wyborach.
Nie do końca rozumiem, czemu zanotował Pan nazwiska podane przez p. Mariusza (Lista europosłów, którzy głosowali za podwyżkami dla polskich pracowników delegowanych w UE), skoro oburza Pana, że Komisja Europejska zablokowała plan rozwoju polskiej żeglugi śródlądowej?
|
|
1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Liczba europosłów w parlamencie w 2014 i 2018. pl.m.wikip(*)uropejskiego_2014-2019 Czyżbyś zapomniał, że dzisiaj rządzi PiS. Wygląda na to, że PiS był tak samo nieskuteczny gdy był w opozycji, jak teraz gdy rządzi. Pewnie doczekamy się artykułu krytykującego opozycję za to, że nic nie zrobiła w sprawie niekorzystnego dla Polski rozdziału środków? A gdy idzie o skansen - Zawsze oświeconym pozostaje modlitwa. Może minister zdrowia polecić nasze (zdrowie) Maryji. Inny może jej polecić żeglugę, i odpowiedni poziom naszych wód, i coby zimą nie zamarzały. O transporcie nie wspomnę, bo benzyna już tak droga, a ksiądz darmo modlić się nie będzie. Jedynie koszt by wzrosły.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Wygląda na to, że PiS był tak samo nieskuteczny gdy był w opozycji, jak teraz gdy rządzi. Pewnie doczekamy się artykułu krytykującego opozycjęWińmy tych, którzy są odpowiedzialni. Za decyzję dotyczącą blokady rozwoju polskiej żeglugi winić należy rząd Junckera: pl.wikiped(*)Jean-Claude’a_JunckeraRozumiem, że odczuwasz satysfakcję z tego, że zablokowano rozwój najbardziej naturalnego atutu Polski, jaką jest transport, skoro większość twej wypowiedzi to śmieszkowanie. Pewnie bardziej byś się przejął gdyby minister się przeżegnał, niż kiedy blokują nasz rozwój. To nie dotyczy PO czy PiS, lecz Polski. Tak samo jak Nord Stream.
|
|
|  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | > Rozumiem, że odczuwasz satysfakcję z tego, że zablokowano rozwój najbardziej naturalnego atutu Polski, jaką jest transport,Chyba jednak nie rozumiesz. > skoro większość twej wypowiedzi to śmieszkowanie. Pewnie bardziej byś się przejął gdyby minister się przeżegnał, niż kiedy blokują nasz rozwój. To nie dotyczy PO czy PiS, lecz Polski. Tak samo jak Nord Stream.Tak jak większość twoich krytykanckich wypowiedzi na temat opozycji. Przez dwa lata, gdy chodzi o politykę, nie zdobyłeś się na solidną recenzję obecnego rządu. m.money.pl(*)ykul/artykul,96,0,2407520.html
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Przez dwa lata, gdy chodzi o politykę, nie zdobyłeś się na solidną recenzję obecnego rządu.
Kiedy rządziła PO nie domagałeś się "solidnej recenzji rządu". Dlaczego zatem obecnie się domagasz?
|
|
| | |  | | zeniu73 (6483 punktów) | >>Przez dwa lata, gdy chodzi o politykę, nie zdobyłeś się na solidną recenzję obecnego rządu. >Kiedy rządziła PO nie domagałeś się "solidnej recenzji rządu". Dlaczego zatem obecnie się domagasz?
Od jakiegos czasu tonacja Twoich wypowiedzi jest podobna do:
- ale przeciez inni tez kradna - ale przeciez komunisci zabili wiecej - ale co ci szkodzi podpisac oswiadczenie, nawet jak prawnie powinno byc odwotnie - ale przeciez tamci byli gorsi itd, itp.
Czy to jest jakas dziennikarska dobra zmiana?
|
|
| | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Od jakiegos czasu tonacja Twoich wypowiedzi jest podobna do: >- ale przeciez inni tez kradna >- ale przeciez komunisci zabili wiecej
Mylisz mnie z kimś innym, bo nigdy nie argumentowałem w ten sposób. Mam swoje poglądy i je wyrażam, a ocena polityków zależy od tego, jak się w owe poglądy wpisują.
W polityce zagranicznej, o której tutaj mowa, opublikowałem szereg dość gruntownych tekstów dotyczących doniosłości idei Międzymorza. Budowy mocniejszej integracji Europy Środkowej. Różni mnie to naturalnie od tych, co chcą stawiać na Rosję, jak i od tych, co chcą stawiać na Niemcy. Jestem zwolennikiem sojuszu z USA, ale polityka amerykańska z ostatnich miesięcy nieco tonuje moją pewność w tym zakresie. Mam do PiSu pretensje, że słabo realizują obietnice wobec polskich przedsiębiorców i dałem tej krytyce wyraz.
Nie interesuje mnie codzienna gównoburza polityczna, dlatego nie zajmuję się tego rodzaju publicystyką. Interesuje mnie realizacja zasadniczych zmian w polityce, np. realizacja zasady niezależności energetycznej Polski.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Liczba europosłów w parlamencie w 2014 i 2018.> pl.m.wikip(*)uropejskiego_2014-2019> Czyżbyś zapomniał, że dzisiaj rządzi PiS. Wygląda na to, że PiS był tak samo nieskuteczny gdy był w opozycji, jak teraz gdy rządzi. Pewnie doczekamy się artykułu krytykującego opozycję za to, że nic nie zrobiła w sprawie niekorzystnego dla Polski rozdziału środków?> A gdy idzie o skansen - Zawsze oświeconym pozostaje modlitwa. Może minister zdrowia polecić nasze (zdrowie) Maryji. Inny może jej polecić żeglugę, i odpowiedni poziom naszych wód, i coby zimą nie zamarzały. O transporcie nie wspomnę, bo benzyna już tak droga, a ksiądz darmo modlić się nie będzie. Jedynie koszt by wzrosły.W trakcie dyskusji o zeurepeizowaniu polskich cieków rzecznych zapomniano dopowiedzieć, że doping winien iść ze strony obaw o następne powodzie wiosenne i szkody jakich dokonują.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
4 na 6 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Dwie istotne kwestie by dyskusja stała się merytoryczna a nie demagogiczna:
1) Podaj referencje dot. decyzji o zablokowaniu przez komisję projektu - zakładam, że ją czytałeś skoro tak ochoczo ją krytykujesz?. Napisz konkretniej co to znaczy 'Komisja zablokowała' ten projekt.
2) 'sparaliżowanie polskiej branży transportu ciężarowego' - możesz podać tok rozumowania prowadzący od dyrektywy o pracownikach delegowanych do 'paraliżu polskiej branży transportu ciężarowego'?
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | | Burnham (1149 punktów) | > 2) 'sparaliżowanie polskiej branży transportu ciężarowego' - możesz podać tok rozumowania prowadzący od dyrektywy o pracownikach delegowanych do 'paraliżu polskiej branży transportu ciężarowego'?www.money.(*)uler-hermes,195,0,2396867.htmlwww.log24.(*)zowe-od-marca-znow-maleja,8726www.log24.(*)osci-przewozowe-w-europie,8238www.log24.(*)-najnizszy-od-siedmiu-lat,7905Dzieje się dokładnie to o czym wielokrotnie pisałem oraz to o czym branża transportowa wie od 2015 roku. W wyniku działań związków zawodowych krajów zachodnich oraz tamtejszych nacjonalizmów w połączeniu z populizmem spadły możliwości przewozowe w transporcie bowiem wiele firm transportowych upadło. Wbrew zamysłom nacjonalistów z zachodu, na miejsce polskich bankrutów, francuscy czy niemieccy transportowcy wcale nie wskoczyli. Obecnie mamy do czynienia z boomem gospodarczym co w połączeniu z malejącą flotą doprowadziło do tego, że ceny frachtów osiągnęły rekordowe sumy (mimo to z tych frachtów i tak nie da się opłacić głupot zwartych w "pakiecie mobilnym"). Mało tego bo części transportów już nie da się wykonywać w terminach wobec czego magazyny niejednokrotnie są wypchane po brzegi. Innymi słowy, dzięki demagogom i nacjonalistom w okresie boomu gospodarczego trzeba było pozamykać wiele firm transportowych, a mimo powstania nowych firm podaż nie nadąża za popytem. Czyli jest to klasyczny przykład nachalnego wtrącania się państwa do gospodarki w celu "sprawiedliwej regulacji". Niestety zwolennicy antyPiSu nadal nie wiedzą w czym rzecz. Dodam, że obecnie padło kolejne 25% firm transportowych o czym szeroko będzie się pisać dopiero w przyszłym roku. Jak tak dalej pójdzie to kolejne firmy będą zdychać. I znowu niestety, jesteś typowym przykładem faceta (innym na tym forum jest niejaki szarley), który nie ma bladego pojęcia o czym pisze, ale od dawna wypisuje to z wielkim przekonaniem tylko dlatego, że PiSu nie lubi, ale do komunistów i liberałów czuje sentyment.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Dzieje się dokładnie to o czym wielokrotnie pisałem
... i zawsze, konsekwentnie uciekałeś od odpowiedzi na pytania
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Burnham (1149 punktów) | >>Dzieje się dokładnie to o czym wielokrotnie pisałem >... i zawsze, konsekwentnie uciekałeś od odpowiedzi na pytania
Żeby zabierać głos w dyskusji to trzeba mieć choć minimalne pojęcie o czym się debatuje. Ty nigdy tego pojęcia nie miałeś i nadal nie czaisz co się w tej branży dzieje i o co właściwie ta bitwa się toczy. Przecież nie będę udzielał odpowiedzi na zupełnie kretyńskie pytania, które wynikają tylko i wyłącznie z ignorancji powiązanej z niechęcią wobec PiS.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>Dzieje się dokładnie to o czym wielokrotnie pisałem> >... i zawsze, konsekwentnie uciekałeś od odpowiedzi na pytania> Żeby zabierać głos w dyskusji to trzeba mieć choć minimalne pojęcie o czym się debatuje. Ty nigdy tego pojęcia nie miałeś i nadal nie czaisz co się w tej branży dzieje i o co właściwie ta bitwa się toczy. Przecież nie będę udzielał odpowiedzi na zupełnie kretyńskie pytania, .....Zadałem proste pytania: Cytat:Ile za fracht z Hamburga do Udine weźmie niemiecka firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy? Ile za ten fracht weźmie polska firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy?
Gdzie jest przewaga niemieckiej transportowej firmy na Tobą? O ile mniejsze koszta ponosi niemiecka firma? > które wynikają tylko i wyłącznie z ignorancji powiązanej z niechęcią wobec PiS.W nosie mam PiS. Głosowałem na Drahoąa Napisałem Ci : Cytat: Jesteś dupa nie przedsiębiorca. Brak Ci umiejętności, pracowitości, intuicji. W równych warunkach nie masz szans, co własnym lamentem udowadniasz. Udajesz że nie jesteś przedsiębiorcą , to pewnie jesteś dupa - spedytorem lub dupa - dyspozytorem.
Nie odpowiedziałeś na pytania. Ja znam odpowiedź. Jeśli musisz zapłacić kierowcy trzecią część tego co Niemiec swojemu i piątą część tego co Niemiec swojej księgowej to jesteś bez szans bo jesteś nieudolny jak dziesiąta część Niemca. Poradzisz jedynie narzekając na "komunism" żądać opieki od państwa
Jedyne co poradzisz, to oszczędzać na płacach, jedyny Twój "atut" to tania siła robocza. Niemiecki właściciel transportowej firmy poradzi zadbać o organizację pracy, należyty marketing, markę i mimo wysokiej płacy, wychodzi z zyskiem, Tobie trzeba korzystać z niskich płac, bo jesteś DUPA NIE PRZEDSIĘBIORCA. BRAK CI TALENTU, INTUICJI, A PRZEDE WSZYSTKIM PRACOWITOŚCI. Nie dałbym Ci nawet łopaty do ręki, bo będziesz tylko lamencił, że sztyl twardy.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Burnham (1149 punktów) | >Zadałem proste pytania: > Ile za fracht z Hamburga do Udine weźmie niemiecka firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy? >Ile za ten fracht weźmie polska firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy?
A skąd założenie, durniu, że gdy firma transportowa z niemieckim kapitałem jaką jest DB Schenker, wiąże się kontraktem z klientem na przewóz dowolnych towarów w relacji Włochy (miasto X), Niemcy (X) przez rok czasu, czy też jeżeli to samo zrobi firma DHL, to płaci za wykonanie tej roboty kierowcy ? Już ci to tłumaczyłem tłuku, że w 95% praca polskiej firmy transportowej wykonywana na terenie na zachód od Polski, jest pracą zakontraktowaną przez zagraniczny kapitał i na tym kapitale bazują polskie firmy transportowe. Polskiego kapitału tam nie ma prawie wcale, ty śląski baranie.
Rozumiesz teraz czy nadal masz za daleko do łba ?
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Zadałem proste pytania:> > Ile za fracht z Hamburga do Udine weźmie niemiecka firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy?> >Ile za ten fracht weźmie polska firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy?> A skąd założenie, durniu,Widzę, że musisz się uciekać do "argumentów"  > Już ci to tłumaczyłem tłuku,.... c.d. > ty śląski baranie.Cóż, powalasz merytorycznością odpowiedzi. Do rzeczy. Niemiecka firma transportowa bierze zlecenie na fracht z Hamburga do Udine i musi zapłacić kierowcy i ma zysk. Polska firma transportowa bierze zlecenie na fracht z Hamburga do Udine i plajtuje, bo musi zapłacić kierowcy 8,54 euro za godzinę (czyli 1/4 zarobku kierowcy niemieckiego). Cena samochodu, paliwa, koszta ubezpieczeń te same. Płaca pracowników w biurach (księgowych, spedytorów, mechaników) 3-4 krotnie niższa niż koszta firmy niemieckiej Jakim cudem niemiecka firma kwitnie a Twoja plajtuje? Najwyraźniej właściciel niemieckiej floty organizuje pracownikom pracę, a Ty bazujesz jedynie na niskich kosztach pracy Powtórzę pytanie, bo jedyną Twoją odpowiedzią jest mąt i obelgi. Ile za fracht z Hamburga do Udine weźmie niemiecka firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy? Ile za ten fracht weźmie polska firma transportowa i ile musi zapłacić kierowcy? Merytoryczne odpowiedzi brak
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Burnham (1149 punktów) | >Do rzeczy. Niemiecka firma transportowa bierze zlecenie na fracht z Hamburga do Udine i musi zapłacić kierowcy i ma zysk.
Jakie musi ? Musi to zrealizować zlecenie, a kto z tym będzie jechać to nikogo nie interesuje. Ma być tanio, bezpiecznie i na czas. Niemieckie firmy nie biorą zleceń bo mają kontrakty. Polskie firmy biorą zlecenia bo nie mają kontraktów. Twoje pytania są głupie bo coś o czym ty piszesz się nie dzieje w transporcie. Masz jakieś zupełnie fantazyjne wyobrażenie o branży transportowej. Niemiecka firma ma kontrakty, za 2€-3€ za kilometr (a niektóre działają na granicy rentowności po mniejszych stawkach) i jeżeli nie ma własnego auta (a w większości nie ma) to daje to Polakowi, Rumunowi, Bułgarowi żeby pojechali za 0,35€ - 0,7€ bo są tani. Tam nikt nie musi płacić niemieckiemu kierowcy i z reguły tego nie robi. W większości zleca się to Polakom.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Do rzeczy. Niemiecka firma transportowa bierze zlecenie na fracht z Hamburga do Udine i musi zapłacić kierowcy i ma zysk. >Jakie musi ?
MUSI !!! Inaczej ten niemiecki kierowca nie wsiądzie za ster. Za 8,54 też nie wsiądzie, a Ty tyle musisz zapłacić kierowcy w Niemczech.
>Niemieckie firmy nie biorą zleceń bo mają kontrakty. Polskie firmy biorą zlecenia bo nie mają kontraktów. To niech polskie podpisują kontrakty. Mają niższe koszta, każdy zawrze dla siebie korzystny kontrakt. Ty użalasz się, że musisz zapłacić kierowcy niemieckie minimum, zapłać i podpisz kontrakt
>Masz jakieś zupełnie fantazyjne wyobrażenie o branży transportowej. ... i dlatego pytam, a Ty nie poradzisz odpowiedzieć. Lejesz tylko łzy i siejesz obelgi.
>Niemiecka firma ma kontrakty, za 2€-3€ za kilometr to podpisz kontrakt za 1,80 euro za kilometr. Niemiecka konkurencja wymięknie, a Ty zarobisz. skoro niemiecka firma może to Ty też, żadne prawo Cie nie ogranicza Ja na rynku niemieckim za zlecenie biorę niemiecką stawkę, a i tak wygrywam z niemieckimi firmami.
>Tam nikt nie musi płacić niemieckiemu kierowcy i z reguły tego nie robi. W większości zleca się to Polakom. Więc skąd ten lament, że polskie firmy padają, skoro zleca im się robotę? Konkurencja jest jeszcze tańsza? To lepiej zorganizuj pracę i obniż koszta. Rumun czy Bułgar musi też zapłacić niemieckie minimum, żadne prawo nie daje im przewagi, a Ty użalasz się cięgiem nad rzekomymi prawami, które rujnują polski transport. Nie ma w Niemczech innych praw dla firm polskich i niemieckich, więc nie ma niemieckich praw, które rujnują polski transport, bo zrujnowałyby też niemiecki. Jesteś po prostu nieudolnym przedsiębiorcą, który mając niższe koszta płac, nie poradzi konkurować i chce jedynie 1 zmniejszyć płace 2 wymagać ochrony od rządu.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >2) 'sparaliżowanie polskiej branży transportu ciężarowego' - możesz podać tok rozumowania prowadzący od dyrektywy o pracownikach delegowanych do 'paraliżu polskiej branży transportu ciężarowego'?> www.money.(*)uler-hermes,195,0,2396867.html> www.log24.(*)zowe-od-marca-znow-maleja,8726> www.log24.(*)osci-przewozowe-w-europie,8238> www.log24.(*)-najnizszy-od-siedmiu-lat,7905> Dzieje się dokładnie to o czym wielokrotnie pisałem oraz to o czym branża transportowa wie od 2015 roku....> I znowu niestety, jesteś typowym przykładem faceta (innym na tym forum jest niejaki szarley), który nie ma bladego pojęcia o czym pisze, ale od dawna wypisuje to z wielkim przekonaniem tylko dlatego, że PiSu nie lubi, ale do komunistów i liberałów czuje sentyment.> OK Burham, nie analizujemy moich sentymentów ani mnie w ogóle. Może i jestem przykładem kogoś kto nie ma bladego pojęcia, ale studiowałem fizykę i przesunięcie w czasie jest b. trudne w teorii nawet. A Ty chcesz wykazać, że dyrektywa o pracownikach delegowanych, która wejdzie w życie za 4 lata już zadziałała w przeszłości?
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| |  | | Burnham (1149 punktów) | > A Ty chcesz wykazać, że dyrektywa o pracownikach delegowanych, która wejdzie w życie za 4 lata już zadziałała w przeszłości?
Tego z dziennika wiadomości (dowolnej stacji) akurat postronny obserwator się nie dowie. Ciekawe prawda ? Prawo o płacy minimalnej (loi Macron) oraz wymóg delegowania pracowników obowiązuje we Francji od końca 2015 roku i przez te 3 lata sporo firm się już zawinęło (w między czasie również weszło prawo o przejazdach kabotażowych). Głównie o Francję się to rozbija. Tak, dokładnie tak jest, że coś co rzekomo ma wejść obowiązuje w najlepsze od ładnych paru lat bo Francja ma w dupie parlament europejski i ustanawia sobie swoje prawa unijne na ich własnym terenie. Kwestia polega na tym, że akurat Niemcy tutaj są najbardziej pragmatyczni i praktycznie nie stosują tego prawa wobec własnych firm. Nieźle pod tym względem też jest we Włoszech oraz innych krajach. Francję natomiast omija coraz więcej przewoźników bo to ten kraj lideruje w tych pomysłach. W UE ustaw nie przegłosowuje się w parlamencie bo jeżeli kraj jest silny (taki jak Francja) to i tak ustanowi swoje prawo ... ale to w Polsce łamie się "standardy unijne".
|
|
| | |  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > > A Ty chcesz wykazać, że dyrektywa o pracownikach delegowanych, która wejdzie w życie za 4 lata już zadziałała w przeszłości?> Tego z dziennika wiadomości (dowolnej stacji) akurat postronny obserwator się nie dowie. .... Tak, dokładnie tak jest, że coś co rzekomo ma wejść obowiązuje w najlepsze od ładnych paru lat bo Francja ma w dupie parlament europejski i ustanawia sobie swoje prawa unijne na ich własnym terenie.Przeczytaj jeszcze raz własną wypowiedź i sam oceń jej sens. Mówimy od dyrektywie o pracownikach delegowanych, która wejdzie w życie za 4 lata (o ile pamiętam). I jest dopiero na końcu procedury legislacyjnej w UE. Jednym z celów tej dyrektywy jest uporządkowanie tego problemu, który występuje we Francji - np. uproszczenie procedur/dostępu do informacji. Czy ten cel będzie osiągnięty - nie wiem - nie jestem prawnikiem ani prorokiem. Jakkolwiek problem, o którym mówisz, nawet jeśłi 'sparaliżował polski transport ciężarowy' to NIE JEST efekt tej dyrektywy więc nie udowadnia, że dyrektywa spowodowała paraliż. Cytat:'bo Francja ma w dupie parlament europejski i ustanawia sobie swoje prawa unijne na ich własnym terenie.' Nie wiem co Francja ma w dupie ale wiem, że jest zmuszona przestrzegać prawa unijnego podobniej jak Polska. Francja samodzielnie NIE STANOWI prawa unijnego tylko prawo francuskie obowiązujące we Francji, podobnie jak Polska tworzy prawo polskie obowiązujące na terenie Polski. Od tego masz rząd by pozwał Francję do Trybunału jeśli Francja łamie prawo unijne. Sprawdź u najbliższego posła PiS co zrobili w tej sprawie? Cytat:W UE ustaw nie przegłosowuje się w parlamencie bo jeżeli kraj jest silny (taki jak Francja) to i tak ustanowi swoje prawo ... ale to w Polsce łamie się "standardy unijne". Rozumiem, że masz swoją wersję sposobu tworzenia prawa w UE - możesz podać jakąś referencje, np. artykuł w traktacie, który potwierdza Twoją wersję? Ja twierdzę, że się mylisz: Od wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego większość ustaw w UE tworzy się w ramach tzw. zwykłej procedury ustawodawczej. Taki proces przeszła dyrektywa o pracownikach delegowanych. Być może wygodniej Ci uznać, że jestem 'przeciwnikiem PiS' i dlatego nie zgadzam się z Tobą. Prawda jest jednak taka, że nie jestem ani za ani przeciw PiS. Popieram opis zgodny z rzeczywistością i sprzeciwiam się kłamstwu. Lubisz fakty czy nie - to nie ma znaczenia - tylko zarządzanie uwzględniające rzeczywistość doprowadzi nas do celu natomiast ignorowanie rzeczywistości skończy się jak lot do Smoleńska. Jeśli PiS czy inna partia kłamie nt rzeczywistości albo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków zwalając na tzw. 'Brukselę' to po prostu to opisuję konkretnymi argumentami. Twierdzę, że partia PiS, podobnie jak poprzednicy notorycznie tuszuje własne błędy legendą o Brukseli. Ekscytując się tymi kłamstewkami i popierając tych, którzy kłamią działasz na własną szkodę. Obal argumenty a nie analizuj kogo popieram. Przykładem działania zgodnego z rzeczywistością jest działanie władz Gdyni - Komisja zablokowała pomoc miasta (jako zaburzającą konkurencję w UE) w budowie lotniska, Gdynia poszła do Trybunału i wygrała. Tutaj miałbyś prawo mówić, że Komisja niesłusznie blokowała działania. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | |  | | Burnham (1149 punktów) | > Przeczytaj jeszcze raz własną wypowiedź i sam oceń jej sens. Mówimy od dyrektywie o pracownikach delegowanych, która wejdzie w życie za 4 lata (o ile pamiętam).A czytałeś tę dyrektywę i czym to się różni od obecnych przepisów we Francji ? W dyrektywie jest o pracownikach delegowanych, ale to już teraz obowiązuje. Nie za 4 lata, tak jak tobie się wydaje, a od 2015 roku o czym wie każdy przewoźnik i każda inna firma transportowa. Tak samo prawo kabotaży i płac minimalnych. To działa od 2015 roku, ale firmy walczą by to uwalić w parlamencie no i się nie udało. Po prostu, ta dyskusja jest zupełnie bezsensowna bo ty twierdzisz, że tego prawa nie ma, a ja (jak i wiele innych firm) wysyłałem dokumenty o delegacji w ramach loi Macron, bo te delegacje mieliśmy już wtedy zrobione, do klienta w 2016 roku. Ale twoim zdaniem to się nie dzieje bo w gazetach o tym nie piszą ... > Jakkolwiek problem, o którym mówisz, nawet jeśłi 'sparaliżował polski transport ciężarowy' to NIE JEST efekt tej dyrektywy więc nie udowadnia, że dyrektywa spowodowała paraliż.Czytałeś którykolwiek link z branży ? Czy tam było napisane o nienadążającej podaży firm transportowych z Polski czy w ogóle o tym, że transport się nie wyrabia bo zmniejszają się zdolności przewozowe ? Jaka twoim zdaniem jest inna przyczyna, że w dobie boomu gospodarczego powstaje mniej firm aniżeli pojawia się ofert przewiezienia ładunku na rynku ? To jest normalne prawo fizyki, prawo ekonomii, że w momencie większej ilości frachtów w stosunku do malejącej ilości przewoźników stawki frachtów idą w górę. I to jest robota polityków, którzy myśleli, że jak ograniczą działalność firm transportowych z Polski to na ich miejsce wskoczą Francuzi. No i pomylili się. > Francja samodzielnie NIE STANOWI prawa unijnego tylko prawo francuskie obowiązujące we Francji, podobnie jak Polska tworzy prawo polskie obowiązujące na terenie Polski.To co robi Francja jest gwałceniem swobodnego przepływu towaru oraz usług. > Rozumiem, że masz swoją wersję sposobu tworzenia prawa w UE - możesz podać jakąś referencje, np. artykuł w traktacie, który potwierdza Twoją wersję?Prześledź sobie oferty firm zajmujących się czymś co twoim zdaniem wchodzi za 4 lata - czyli delegowaniem pracowników. Podałem już link w którym pada wyjaśnienie dlaczego firmy upadają: Jak zauważają autorzy, "transport otrzymał ciosy z każdej niemal strony - sytuacja geopolityczna, międzynarodowe regulacje prawne, wzrost wymagań klientów wobec innowacji, a w efekcie wysoka konkurencja i niskie marże".
- Dla wielu polskich firm transportowych, które zbudowały swoją potęgę po wejściu Polski do UE na niskich kosztach, nowe regulacje mają fundamentalne znaczenie i mogą znacząco wpłynąć na ich działalność, a nawet - w przypadku firm mniejszych - stanowić o ich przetrwaniu. To głównie nowe regulacje w przepisach międzynarodowego transportu dotyczące stawek minimalnych, zwiększająca się liczba zagranicznych kontroli dodatkowo obciążą rachunek przedsiębiorców - wskazuje Tomasz Starus, członek zarządu ds. oceny ryzyka w Euler Hermes.www.money.(*)uler-hermes,195,0,2396867.html
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >To działa od 2015 roku, ale firmy walczą by to uwalić w parlamencie no i się nie udało. Po prostu, ta dyskusja jest zupełnie bezsensowna bo ty twierdzisz, że tego prawa nie ma, a ja (jak i wiele innych firm) wysyłałem dokumenty o delegacji w ramach loi Macron, bo te delegacje mieliśmy już wtedy zrobione, do klienta w 2016 roku. Ale twoim zdaniem to się nie dzieje bo w gazetach o tym nie piszą ...
Nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem. Moim zdaniem zmieniona dyrektywa dopiero kończy procedurę legislacyjną. To o czym Ty mówisz - uznając to błędnie za synonomi to prawo francuskie działające na terenie Francji. To są łatwo weryfikowalne fakty. Po drugie podaj konkrety bo o ile wiem tranzyt jest wyłączony z tego prawa więc dopóki nie świadczysz usług na terenie Francji a jedynie przez nią przejeżdżasz to nie musisz się troszczyć o Loi Macron?
Przy wódce z kolegami można to uznać za synonim jednak ten 'detal' ma kluczowe znaczenie w tym jak ten problem adresować.
Kolejny 'detal', w którym się mylisz to wiara, że parlament zadecyduje o prawie unijnym. To nie parlament samodzielnie decyduje o prawie unijnym (do traktatu lizbońskiego nie miał nawet specjalnie wiele do powiedzenia) tylko Rada i parlament. Rada może dyrektywę zatrzymać i/lub dowolnie zmienić. To tam powinna się była odbyć walka o interes Polski. Zastanów się co zrobiła Polska?
>To co robi Francja jest gwałceniem swobodnego przepływu towaru oraz usług. Być może tak jest - ja nie jestem prawnikiem. Masz jednak od tego rząd, który: 1) może dogadywać się z Francją bilateralnie 2) może pozwać Francje o łamanie prawa i wymusić w ten sposób zmianę Loi Macron Wymień ile razy doszło do spotkania polskiego premiera/prezydenta z Macronem (podpowiem Ci - 1 raz nieznająca języków, niekompetentna Beata odwiedziła go jesienią 2017. Macron nie przyjechał do Polski ani razu) Nasz kampania dymplomatyczna typu 'my nauczyliśmy Francuzów jeść widelcami' jakoś nie zadziałała?
Podaj numer sprawy lub inne dzialania Polski na forum UE?
Podobnie jak francuskie firmy transportowe mają Macrona by o nich walczył tak Ty masz 'Prezesa' -bo to on praktycznie rządzi w RP - sprawdź co Prezes i jego ludzie (Duda, Beata, Morawiecki) zrobili w Twojej sprawie zamiast mieć pretensje do rzeczywistości. Jeśli nic nie zrobili to ich rozlicz.
Polscy politycy są niekompetetni, nie rozumieją jak działa świat/Europa. Krzyczą w Polsce ale poza Polska kulą ogon. Polska dyplomacja skupia się na ..... polityce wewnętrznej. Jednyna różnica pomiędzy PO a PiS jest taka, że PiS krzyczy w Polsce o wstawaniu z kolan. Poza Polską tak jak i PO nie wie jak działać.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | |  | | Burnham (1149 punktów) | >Nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem. Moim zdaniem zmieniona dyrektywa dopiero kończy procedurę legislacyjną. To o czym Ty mówisz - uznając to błędnie za synonomi to prawo francuskie działające na terenie Francji.
Ale co mnie obchodzi twoje zdanie. Ja nie pytam o twoje gusta muzyczne czy kulinarne, gdzie możesz sobie mieć dowolną opinię, a piszę o faktach. Przytaczam liczne odnośniki do komentarzy branżowych, a ty to w ogóle ignorujesz bo pozujesz na mądrzejszego od wszystkich, którzy na co dzień w branży siedzą. Przecież taka dyskusja jest zupełnie bezsensowna bo ja się spieram dysponując faktami, a ty masz poglądy.
>Po drugie podaj konkrety bo o ile wiem tranzyt jest wyłączony z tego prawa więc dopóki nie świadczysz usług na terenie Francji a jedynie przez nią przejeżdżasz to nie musisz się troszczyć o Loi Macron?
Co to ma do rzeczy ?
>Kolejny 'detal', w którym się mylisz to wiara, że parlament zadecyduje o prawie unijnym.
W Europie decydują USA, Niemcy i Francja (w takiej kolejności), a nie parlamenty czy inne rady. Na forach tych instytucji odbywa się teatr, a decyzje zapadają, akurat w tej sprawie, na szczeblach głównie Niemiec i Francji.
>Podaj numer sprawy lub inne dzialania Polski na forum UE?
Non stop nawijasz o jakiś legislacjach, konferencjach, ustawach, dyrektywach, forach UE, itp., a decyzje zapadają, gdzie indziej i to prawo już się stosuje. Wszystkie złe rzeczy z tej dyrektywy obowiązują już teraz na terenie Francji (bo przykładowo propozycja regulacji kabotażu jest tam lepsza aniżeli obecnie obowiązująca. Ze wszystkim innym polski przedsiębiorca sobie jakoś poradzi, ale płaca minimalna położy 90% firm). Firmy zabija głównie obowiązek delegowania i dlatego wielu zwyczajnie omija Francję.
>Podobnie jak francuskie firmy transportowe mają Macrona by o nich walczył
Skąd założenie, że Macron walczy w imieniu francuskich firm transportowych ? Chyba nie twierdzisz tak na tej tylko podstawie iż Macron to w ten sposób wytłumaczył ?
Podałem kilka odnośników do tematów wyjaśnianych przez komentatorów branżowych. To nie tylko moje słowa. Natomiast ty i koledzy pozujecie na mądrzejszych od ludzi, którzy w tym siedzą na co dzień. Wszyscy znający temat są zgodni co do tego, że obecne regulacje jak i te przyszłe są niekorzystne, a Ty piszesz coś o jakiś Radach, Macronach, parlamentach ... zupełnie bez sensu.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem. Moim zdaniem zmieniona dyrektywa dopiero kończy procedurę legislacyjną. To o czym Ty mówisz - uznając to błędnie za synonomi to prawo francuskie działające na terenie Francji.> Ale co mnie obchodzi twoje zdanie. Ja nie pytam o twoje gusta muzyczne czy kulinarne, gdzie możesz sobie mieć dowolną opinię, a piszę o faktach.Jest przeciwnie - to ja piszę o faktach to jest status nowelizacji dyrektywy, o której piszę eur-lex.eu(*)L/HIS/?uri=CELEX:52016PC0128I jak widać jest głosowana w 2018. Skup się na poważaniu argumentów a nie mnożeniu opinii. > Przytaczam liczne odnośniki do komentarzy branżowych, a ty to w ogóle ignorujesz bo pozujesz na mądrzejszego od wszystkich, którzy na co dzień w branży siedzą...Nikt nie ma prawa do własnych faktów pomieszało Ci się prawo francuskie z unijnym i uważasz, że czyjeś opinie uczynią te 2 rzeczy tożsamym? > >Po drugie podaj konkrety bo o ile wiem tranzyt jest wyłączony z tego prawa więc dopóki nie świadczysz usług na terenie Francji a jedynie przez nią przejeżdżasz to nie musisz się troszczyć o Loi Macron?> Co to ma do rzeczy ?> >Kolejny 'detal', w którym się mylisz to wiara, że parlament zadecyduje o prawie unijnym.> W Europie decydują USA, Niemcy i Francja (w takiej kolejności), a nie parlamenty czy inne rady. Na forach tych instytucji odbywa się teatr, a decyzje zapadają, akurat w tej sprawie, na szczeblach głównie Niemiec i Francji.> >Podaj numer sprawy lub inne dzialania Polski na forum UE?> Non stop nawijasz o jakiś legislacjach, konferencjach, ustawach, dyrektywach, forach UE, itp., a decyzje zapadają, gdzie indziej i to prawo już się stosuje.Takie są fakty. Podaj przykład prawa, które uchwaliła Francja i stało się automatycznie prawem unijnym? Podaj, artykuł w traktacie o działaniu UE, który tak definiuje proces legislacyjny? > Wszystkie złe rzeczy z tej dyrektywy obowiązują już teraz na terenie Francji (bo przykładowo propozycja regulacji kabotażu jest tam lepsza aniżeli obecnie obowiązująca. Ze wszystkim innym polski przedsiębiorca sobie jakoś poradzi, ale płaca minimalna położy 90% firm). Firmy zabija głównie obowiązek delegowania i dlatego wielu zwyczajnie omija Francję.Sam dochodzisz do wniosku, że prawo, o którym mówisz to prawo francuskie. > >Podobnie jak francuskie firmy transportowe mają Macrona by o nich walczył> Skąd założenie, że Macron walczy w imieniu francuskich firm transportowych ? Chyba nie twierdzisz tak na tej tylko podstawie iż Macron to w ten sposób wytłumaczył ?> Podałem kilka odnośników do tematów wyjaśnianych przez komentatorów branżowych. To nie tylko moje słowa. Natomiast ty i koledzy pozujecie na mądrzejszych od ludzi, którzy w tym siedzą na co dzień. Wszyscy znający temat są zgodni co do tego, że obecne regulacje jak i te przyszłe są niekorzystne, a Ty piszesz coś o jakiś Radach, Macronach, parlamentach ... zupełnie bez sensu.> Nie uważam się za najmądrzejszego, nawet za specjalnie mądrego się nie uważam, w każdej dziedzinie, którą studiowałem więcej nie wiem niż wiem. Podaję jednak fakty, na które nie odpowiadasz. Nie podważam Twojej branżowej wiedzy ale ten detal, którego nie udało Ci się wyłapać ma krytyczne znaczenie w rozwiązaniu problemu. Czym innym jest zmiana prawa we Francji a czym innym zmiana prawa w UE. W tworzenu prawa UE polski rząd bierze udział. Najodpowiedniejszą instytucją do rozwiązania problemu jest rząd RP. Sprawdź co zrobił w tej sprawie? Ślepe obwinianie tzw. Brukseli nie rozwiąże problemu a nawet zmniejszy szansę przy następnym razie bo dajesz swoim politykom rozgrzeszenie - możecie nie wywiązywać się ze swoich obowiązków i skupiać na polskich rozgryweczkach ideologicznych, możecie być beznadziejni w dyplomacji - wymówicie się Brukselą to pójdę za Wami jeszcze bardziej. To samo robi Mariusz, ktoś poda jakąś opinię i podchwytuje nagonkę na Brukselę nie sprawdzając 'detali'. To samo robi coraz większą część społeczeństwa. Nawet jeśli wszyscy wierzymy, że Bruksela nas dyskryminuje a my jesteśmy honorowi i bezsilni to czy ulży to nam w skutkach? Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Najlepszy przykład, że prawo UE jest negocjowalne: forsal.pl/(*)w-dyrektywa-o-delegowaniu.htmlCo Ty na to? Nadal uważasz, że ta zmiana do dyrektywy obowiązuje od lat? Teraz dzwoń do posłów PiS żeby ruszyli dyplomację i zatwierdzili tą zmianę w Radzie. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | |  | | Burnham (1149 punktów) | >Najlepszy przykład, że prawo UE jest negocjowalne:
Na razie się nic nie dzieje. Jest tak samo jak było i nadal trzeba delegować pracowników za pensje francuskie i transport absolutnie nie jest z tego wyłączony. Za brak delegacji grożą poważne kary finansowe, a kwestia kabotaży jest obecnie gorzej rozwiązania aniżeli w, podobno gorszym, pakiecie mobilności.
>Co Ty na to? Nadal uważasz, że ta zmiana do dyrektywy obowiązuje od lat?
Nadal uważam, że nie wiesz o czym piszesz i jak płaciło się za delegacje w roku 2016 tak nadal się to robi.
Takich "sukcesów" to już trochę było. Innym "sukcesem" była wiadomość sprzed bodajże roku, że podobno przepisy o delegowaniu zostały zawieszone na 4 lata - to znaczy państwa i firmy miały mieć okres przejściowy by się do tego dostosować ... a jest jak jest. Zrozum tę prostą rzecz, że w UE parlamenty i rady nic nie znaczą. Jeżeli Francja sobie coś postanowi to tak jest i albo godzisz się na warunki ich nacjonalistycznej gospodarki albo wypad z rynku. Wielu przewoźników wybrało to drugie (wbrew zapisanym prawom unijnym o jakimś swobodnym przepływie towarów i usług) rozwiązanie omijając ten kraj szerokim łukiem.
Ty mi cały czasz relacjonujesz jakieś wydarzenia z teatru, zwanego administracją unijną, na którym kapitał zbijają jedynie politycy by zdobywać sobie głosy wyborców. Ale wydarzenia na scenie teatru nie wpływają w żaden sposób na to jak branża transportowa będzie wyglądać jutro i po jutrze. Będzie dokładnie tak samo jak jest o 2016 roku bez względu na to ilu polityków zrobi sobie śliczne zdjęcia z podniesionym kciukiem do góry. Prawdziwe decyzje zapadają poza teatrem administracji unijnej, która ewidentnie umiera na naszych oczach.
Jedynie lobby zachodnich firm transportowych może zmusić niekompetentnych polityków by zmienili swoje protekcjonistyczne podejście do gospodarki. Takie firmy jak Schenker czy Kuehne Nagel nie chcą stracić taniego przewoźnika ze wschodu ani tym bardziej klienci tych firm, którzy zamawiają u nich przewozy. Politycy poszli na rękę związkom zawodowym i ulegli pod presją wyborców domagających się ograniczenia napływu taniej siły roboczej do ich krajów (to samo u nas się zaczyna), ale nie jest to w interesie wielkiego kapitału jaki jest w rękach niemieckich i francuskich firm transportowych. Jeżeli te firmy odnotują dalszy wzrost stawek frachtów to również zauważą to klienci. A na pełne magazyny i dalszą patologię wzrostu popytu nad podaż realizacji zamówień transportowych nikt tam nie może sobie pozwolić.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Piszę cały czas w temacie wątku- o zmianie dyrektywy dot. Pracowników delegowanych.
Leje Ci się woda i nie interesuje Cię czy to sąsiad Cię zalewa czy rura Ci pękła czy pada deszcz. Takich detali Ty- ekspert nie chcesz analizować bądź nie umiesz pojąć. Niestety te detale mają kluczowe znaczenie w rozwiązaniu problemu.
Masz prawo do dowolnej opinii, dla Ciebie Francja może być tożsama z UE ale, póki Co, fakty to nie jest kwestia opinii.
Może dzięki takiemu sposobowi myślenia narzekasz na funkcjonowanie w tym biznesie- w każdym biznesie ignorowanie rzeczywistości i zastępowanie jej swoją wiarą szkodzi.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Burnham (1149 punktów) | Bez względu na to ile zdjęć parlamentarzyści sobie zrobią i następnie pochwalą się tym w mediach, to ja jutro pójdę do pracy i nadal będę musiał mieć na baczności jaki kierowca ma prawo jechać do Francji, a któremu kierowcy Francja takiego prawa odmawia od 2016 roku bo administracja unijna nie ma tam nic do gadania. Francja łamie prawa unijne (swobodny przepływ pracy i usługi) od paru lat i nic się z tym kompletnie nie dzieje.
Z UE powoli dzieje się dokładnie to co działo się wielokrotnie w różnych epokach w przeszłości z systemami władzy, w dobie kiedy dawne systemy traciły swoją moc, ważność i zamieniały się w nikomu niepotrzebne zgromadzenia jakiś dziwnych ludzi odwołujących się do zdezaktualizowanych praw, nie mających odniesienia do spraw aktualnych. UE się rozpada i decydują coraz mocniej poszczególne kraje (a może nawet frakcje w tych krajach), a branża transportowa to wie od 2015 roku (sławetny Milog w Niemczech). Inne branże dowiedzą się tego dopiero za parę lat.
|
|
5 na 5 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Co do listy europosłów, którą podałeś, jak rozumiem, potępiając ich, to zauważ, że: 1)Posłowie twierdzą, że nastąpiła pomyłka, którą naprawili - zmieniają wyniki głosowania www.rp.pl/(*)-sie-przy-glosowaniu-w-PE.html2)Nawet jeśli niektórzy z nich naprawdę głosowali za dyrektywą - to nie adresujesz 'najbardziej winnego' - posłowie PE reprezentują interesy obywateli UE (tych, którzy na nich głosują) a nie interesy swojego kraju. Dlatego nie są podzieleni narodowo a ideowo w międzynarodowych partiach. W teorii przynajmniej bo faktycznie przypięcie do polskiej partii i krajowej polityki w praktyce prowadzi do otwartej obrony interesów kraju i dotyczy to nie tylko Polaków. Mimo takiej praktyki nie jest dla mnie szokujące, że istnieją w Polsce ludzie (np. kierowcy tirów czy murarze), którzy popierają dyrektywę, wymuszającą na polskich firmach konkurowanie efektywnością a nie tanią siłą roboczą. W efekcie Ci ludzie będa zarabiali, chociaż w momencie przejeżdżania przez Niemcy, czy w momencie pracy na niemieckiej budowie (po ponad roku tej pracy) minimalną stawkę niemiecką (i tak mniejszą niż średnia czy mediana w Niemczech). Dlatego nie potępiałbym posłów, że głosują w interesie takich ludzi - oni też mają prawo do reprezentacji i mają też jakieś argumenty. Szanuję Twoją opinię, że dyrketywa jest sprzeczna z interesem Polski (choć jestem ciekaw jak wykażesz, że strategia taniej siły roboczej doprowadzi do wzrostu zamożności obywateli?) Jednak powinieneś głównie obwiniać rząd za nieumiejętność zbudowania kolalicji blokującej tą dyrektywę, bądź zmieniającej jej w porządaną. To własnie polski rząd, w Radzie a nie w Parlamencie ma bronić interesów kraju jako całości. Niestety w Radzie Polsce udało się zbudować kolalicję jedynie z Węgrami, cała reszta Europy Wschodniej i Zachodniej głosowała za dyrektywą. Śmiałeś się gdy krytykowałem nieudolność polskiej dyplomacji w przypadku wyboru Tuska, teraz masz dobitny przykład, że dyplomacja ma znaczenie większe niż symboliczne gesty. Nie mam informacji co do działań dyplomacji - widzę tylko efekt - kolejny raz sprzeczny z intencjami, nie przeczytałem też wszystkich posiedzeń w Radzie na temat tej dyrektywy ale w tych posiedzeniach, które czytam aktywność polskich delegatów na spotkaniach nie była wielka. Nie walczyliśmy. Mieliśmy 2 opinie z senatu i z sejmu na temat niezgodności tej dyrektywy z zasadą proporcjonalności: 15/04/2016: eur-lex.eu(*)NSIL:ST_8001_2016_INIT&from=PL25/04/2016: eur-lex.eu(*)NSIL:ST_8277_2016_INIT&from=PLktóre to były poparte badź przeciwstawione z opiniami innych parlamentów mówiących o zgodności. Przetoczyła mi się gdzieś walka delegatów czeskich ale Polaków nie odnalazłem. Nie widać wielkich batalii w formie dokumentów i argumentacji przeciwko dyrektywie w miejscu gdzie to powinno mieć miejsce i w wykonaniu instytucji (rzadu), który ma do tego mandat i środki. Kieruj pretensje do tych, którzy odpowiadali za daną aktywność (do Rządu RP) a nie do tych którzy w teorii mają bronić interesów jakiś grup obywateli. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Jednak powinieneś głównie obwiniać rząd za nieumiejętność zbudowania kolalicji blokującej tą dyrektywę, bądź zmieniającej jej w porządaną.
Mam pretensje do rządu za różne rzeczy, ale nie widzę specjalnego powodu, by obwiniać za to, że inne kraje prowadzą egoistyczną politykę kosztem Polski.
Podobnie jest przecież z Nord Stream. Czy możemy mieć pretensje do rządu, że nie zablokował. To tak jak byśmy mieli pretensje o to, że siła Niemiec i Rosji niestety przeważa w UE.
Zdaję sobie sprawę, że zmiana tej sytuacji może prowadzić poprzez konsolidację Europy Środkowej, dlatego cieszę się, gdy rozwijamy relację w ramach państw Międzymorza. To długi proces. Nie na jedną kadencję.
|
|
|  | 5 na 5 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Jednak powinieneś głównie obwiniać rząd za nieumiejętność zbudowania kolalicji blokującej tą dyrektywę, bądź zmieniającej jej w porządaną. >Mam pretensje do rządu za różne rzeczy, ale nie widzę specjalnego powodu, by obwiniać za to, że inne kraje prowadzą egoistyczną politykę kosztem Polski.
Mówimy o konkretnej dyrektywie a nie 'ogólnie o polityce międzynarodowej przy flaszce'. W tym przypadku fakty są takie: 1) zbudowaliśmy koalicję jedynie z Węgrami (btw. głównym sojusznikiem Rosji w Europie)
2) masz pretencje do europosłów, którzy: a) naprawili przyczynę Twoich pretensji b) nie mają w obowiązkach wpisanej obrony RP tylko wyborców
3) Rząd ma obowiązek, środki i możliwości obrony interesów RP, ma do tego dyplomację i glos w Radzie
W świetle tych faktów jeśli już można mieć do kogoś pretensje to do rządu. Nie odnalazłem aktywności polskich delegatów Radzie (co nie znaczy, że jej nie było - ale znaczy, że nie przedstawiali niczego na piśmie). Ty też ich nie wskazałeś a powinny one mieć miejsce jeśli rząd o to walczył. Jeśli zagrali tak jak z wyborem Tuska (twierdząc w dniu głosowania, że nie ma problemu bo przekonają resztę - nie mając nawet szans dotarcia do głów państw) to nadal są kompletnie niekompetentni w polityce zagraniczej. Wskazują na to również inne działania - jak poparcie USA przeciwko UE (np. w sprawie Izraela, z którym zresztą mamy konflikt ideologiczny), które jednostronnie nakładają na nas bariery handlowe??!!
Mówmy konkretnie a nie 'ogólnie' odchodząc od tematu bo te uogólnione 'detale' mają krytyczne znaczenie w wyrabianiu sobie opini o wpływie UE na Polskę. I dyskusja przypomina TVP info, w której przed chwilą Pan Ziemkiewicz wraz z Panią Łosiewicz głosem ekspertów i wyśmiewając UE raczyli widzów 'faktami' nt UE typu, że UE zakładało 9 państw (w rzeczywistości zakładało UE 6 krajów) + wyrwane z kontekstu wypowiedzi nt Włoch i aborcji. Fakty mogą na przykład wskazać, że to nie spisek UE nas pogrąża ale nasza nieudolność.
Zadałem Ci 2 krótkie pytania: podaj decyzję komisji blokującą żeglugę oraz wykaż jak dyrektywa w sprawie pracowników delegowaych sparaliżowała polski transprot ciężarowy - to są konkrety. Masz wiele do powiedzenia w interpretacji tych faktów i opinii o nich - podaj je więc, pokaż argumenty - wystarczą 2-3 zadania.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
-3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | ekozbrodnia | > natomiast Komisja Europejska zablokowała plan rozwoju polskiej żeglugi śródlądowej.Jeżeli tak się stanie - to będzie to tylko powód do ulgi. Od samego początku dyskusji na ten temat - bo już kilka wątków było mu poświęconych - prezentowałem zdecydowanie proekologiczne poglądy (użeglowienie polskich rzek to kwalifikowana ekozbrodnia) zwracając uwagę na wątpliwe ekonomiczne korzyści tego horrendalnie kosztownego przedsięwzięcia. Podrzucam link do podsumowania problemu z punktu wiedznia przyrodniczego - uwzgledniajacego aspekty ekonomiczne przedsięwzięcia. eko.org.pl(*)dy.php?dzial=2&kat=17&art=1715"Instytucje państwa (GDOŚ, GIOŚ, Ministerstwo Środowiska) zamilkły, godząc się na wszystko! Przy kaskadyzacji rzeki żadne działania poprawiające nie wchodzą w rachubę. Na marginesie użytego słowa ekozbrodnia - niszczenie środowiska w czasie wojny jest uważane za zbrodnię wojenną; w czasie pokoju środowisko można niszczyć bezkarnie. Dlatego sekretarzowi ONZ złożono w Paryżu w czasie COP21 wniosek o zmianę Traktatów Rzymskich i wprowadzenie stosownych zmian uznających niszczenie środowiska za piąty typ zbrodni. Przyrodnicy nie mieliby nic przeciwko takiej żegludze, jaką proponuje rząd, gdyby odbywała się w kanałach wybudowanych obok rzeki, pod warunkiem oczywiście takiego ich poprowadzenia, aby nie naruszały funkcjonowania cennych siedlisk, zwłaszcza mokradłowych. Nie mieliby też nic przeciwko żegludze po rzekach, ale taborem dostosowanym do ich wielkości. Tabor rzeczny powinien być dostosowany wielkością do rzeki, a nie rzeka do planowanej wielkości barek i statków. Już teraz ci, którzy podpisali się pod budową zapory we Włocławku, odpowiadają za eksterminację łososia, troci, certy wędrownej, minoga rzecznego i morskiego z Wisły. Podobnej eksterminacji gatunków reofilnych dokonały zapory kaskady górnej Wisły, gdy rzekę zmieniono w stawy. Kryteria porozumienia AGN i ich ekstrapolacja na inne odcinki rzek wymusza daleko idące ingerencje techniczne w rzekę aby sprostać parametrom głębokości, szerokości, promieniom zakrętów itp. Uprawianie żeglugi w planowanej skali wymaga odpowiedniej ilości wody w rzece. A z tym jest problem. Omawiał to Iwanicki (2007) - "cała pojemność użyteczna zbiorników (z pominięciem tych dla wody pitnej) wystarcza na zasilanie Wisły przez okres od 3 lipca do 25 sierpnia, tj. 45-50 dni żeglugowych, - w wyniku alimentacji uzyskuje się przyrost przepływu o ok. 200 m3/s przez okres od 3 lipca do 25 sierpnia oraz przyrost zwierciadła wody o ok. 50 cm od 8 lipca do 27 sierpnia, tj. ok. 50 dni". Bez likwidacji rzeki żegluga jest niemożliwa."
|
|
 | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Odp: ekozbrodnia | Ale wodę i tak trzeba zatrzymać, bo w Polsce mamy jej za mało i nie stać nas na spuszczanie jej do Bałtyku. Opady w Polsce to tylko 600mm rocznie, a szczególnie mały jest przepływ letni, gdy nie starcza nawet na chłodzenie elektrowni...
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | zawrócić kijem? | >Ale wodę i tak trzeba zatrzymać, bo w Polsce mamy jej za mało i nie stać nas na spuszczanie jej do Bałtyku. Opady w Polsce to tylko 600mm rocznie, a szczególnie mały jest przepływ letni, gdy nie starcza nawet na chłodzenie elektrowni...
Tak, po cóż ta Wisła ma wlewać bezużytecznie swe wody do Bałtyku. Może należy odwrócić jej bieg - wtedy nie będzie marnotrawstwa wody?
|
|
| |  | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Odp: zawrócić kijem? |
> Tak, po cóż ta Wisła ma wlewać bezużytecznie swe wody do Bałtyku.Odsolenie 1 m^3 wody to koszt rzędu 0,58$. www.techno(*)534996/megascale-desalination/Typowy spływ Wisły do Bałtyku to około 1000 m^3/s czyli tracimy 580 dolarów na sekundę, około 2 miliony dolarów na godzinę, około 50 milionów dolarów na dzień, około 18 miliardów dolarów na rok. Co więcej, Bałtyk jest jak na morze za mało słony z powodu nadmiernego spływu do niego dużych rzek. Mniej słodkiej wody zrobiłoby mu dobrze. > Może należy odwrócić jej bieg - wtedy nie będzie marnotrawstwa wody?Najbardziej pilną potrzebą jest wyrównanie przepływów wody w czasie. Podczas letnich susz przepływ może spaść poniżej 250 m^3/s, z czego 100 m^3/s to przepływ przez urządzenia chłodzące elektrowni Kozienice. www.nowosc(*)suszy-uwaza-hydrolog,10836654/
|
|
| Burnham (1149 punktów) | Odp: Bruksela blokuje polską żeglugę śrdl i transport ciężarowy | Niestety, jesteśmy w punkcie w którym przyjdzie opamiętanie dopiero wtedy, gdy będzie za późno - czyli jak większość zamówień będzie nie do zrealizowania w terminach. Na polityków nie ma co liczyć, a jedynie pozostaje nadzieja w silnym lobby transportowym firm zachodnich - takich jak Schenker, Kuehne Nagel czy DHL bo albo to te firmy będą w stanie wpłynąć na polityków by się opamiętali albo demagodzy sparaliżują transport w ogóle.
Może być też inny scenariusz. Administracja USA, już w cieniu sankcji na Iran, mówi o kolejnych cłach (między innymi na samochody sprowadzone z UE do USA) co musi spowolnić wymianę gospodarczą. Jeżeli to ma tak dalej wyglądać to boom gospodarczy zostanie zatrzymany w wyniku decyzji politycznej.
|
|
3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | To nie tak. | Istnieją dwa problemy z Twoim wątkiem. Generalnie UE niczego nie zablokowała. Raz: nie da po prostu pieniędzy. Dwa: Polska chciała zmian do już istniejącego i prawie zakończonego programu.
Bardzo jestem zainteresowany ta sprawą. My w Bydgoszczy opłakujemy decyzję Komisji. Utrudni ona i tak niepewny rozwój żeglugi rzecznej w Polsce. Bydgoszcz miała nadzieję być stolicą tego rodzaju transportu. Nie dość, że walczymy z wrogim nam Toruniem to jeszcze teraz to, a i tak Odra byłaby pierwsza. Jednak muszę sprzeciwić się Twojej trochę histerycznej narracji.
> natomiast Komisja Europejska zablokowała plan rozwoju polskiej żeglugi śródlądowej. Nie zablokowała. Nie da pieniędzy. Nikt nam nie zabroni robić z rzekami co nam się podoba. Pozostaje wykorzystać 24 mld Euro na inne rzeczy bo zdaje się PiS ma problemy z inwestycjami i mogą przepaść. >Przez Polskę przechodzą trzy najważniejsze wodne szlaki międzynarodowe. To Ty nazywasz je najważniejszymi. Te szlaki nie są żeglowne, więc nie istnieją... Wyśmiewałeś mnie, kiedy pisałem, że guzik zobaczymy z kasy za NJS. Ostatnio przeczytałem, że Rosjanie chcą by wszystkie pociągi chińskie kończyły bieg w Rosji i dalej kontenery będą puszczane po Bałtyku. Kaktus mi na ręku wyrośnie jak się wzbogacimy na NJS.
Drogę do bogactwa można osiągnąć wieloma ścieżkami. Na przykład rozwijając przemysł informatyczny. Ty od wielu lat tkwisz gdzieś w marzeniach z planu 5-letniego. Więcej stali, więcej węgla, więcej transportu... Jedna gra z CDPRed (jak nadchodząca Cyberpunk2077) będzie więcej warta niż 10 pracujących kopalń...(albo więcej bo chyba 1,5 mld zysku netto to więcej niż cała JSW wypracowuje). Jeden lek z Mabionu jest wart rynkowo kilka miliardów dolarów...
|
|
 | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: To nie tak. |
>Nie zablokowała. Nie da pieniędzy. Nikt nam nie zabroni robić z rzekami co nam się podoba. >Pozostaje wykorzystać 24 mld Euro na inne rzeczy bo zdaje się PiS ma problemy z inwestycjami i mogą przepaść. Jedyną znaną mi decyzją Komisji w tej sprawie jest decyzja finansowania programu wspomnianego w wątku. Mariusz nie zechciał podać żadnej decyzji choć na jej podstawie ma wyrobioną opinię nt. intencji Komisji i całej UE. Podejrzewam, że Komisja nie zatwierdziła zmian w programie - Mariuszu podasz w końcu tą decyzję? - co oznaczałoby jedynie, że cel zmian w programie prawdopodobnie nie odpowiada celowi funduszy, które na to zostały przeznaczone. Być może jest to problem natury formalnej. Fundusze to nie kasa, którą można wydać jak się chce. Każdy fundusz ma cel. Nawet jeśli Komisja spiskuje przeciwko RP i żegludze to Komisja nie może zablokować żadnych prac w kraju. Komisja nie tworzy nawet prawa- proponuje je jedynie. Więc formalnie nie widzę szansy by coś takiego jak prace rzeczne mogła zablokować. Trybunał ostatecznie mógłby uznać, że jakaś aktywność jest sprzeczna z prawem unijnym ale nie Komisja. Stąd moje pytanie o fakty - zamiast bla bla o tym, że UE zła - podajcie fakty, jaka decyzja?
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
|  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | Wszedłem na stronę tego programu na Wiki też jest opisany. Jego głównym celem jest ekologia. Inną kwestią jest, że program zaplanowany jest do roku 2020. Nie wiem czy po prostu nie jest już trochę za późno ale najważniejsze, że UE niczego nam nie zablokowała. Nie zgodziła się tylko na zmianę w programie i tyle.
PiS jest tak anty europejski, że się dziwię co my w UE jeszcze robimy, Przystąpmy do NAFTA...
|
|
|  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | Manipulacja | Pojawił się dziś artykuł na Portalu Kujawskim, w którym napisano, że PiS domagał się od już wynegocjowanego kontraktu zmian do podniesienia klas żeglowności rzek z III na IV i V. Okazuje się że w kontrakcie jest zapis o podniesieniu żeglowności rzek do klasy III. Jak zauważył redaktor w Kujawsko Pomorskim stan rzek szlaku E40 i E70 jest znacznie niższy niz III, a nowy kontrakt jest dopiero negocjowany! Ten kontrakt kończy się 2020 roku, więc dobrze zaplanowano sprawę (tak jak rozbudowę wojska). Najpierw podnosimy klasę do III do roku 2020 a potem wyżej. Zatem cała zadyma to kolejna ściema PiS!
Na dzień dzisiejszy w kluczowym województwie Polski bo jest tu połączenie zlewu Wisły i Odry nie ma ANI JEDNEJ żeglownej rzeki o klasie III, a kontrakt jest do roku 2023 (kiedy jest rozliczany)!
Cytaty: "Wynegocjowana jeszcze przez poprzedni rząd unijne programy w ramach perspektywy finansowej UE 2014-2020 (rozliczanej do 2023 roku) nie zakładały zbytnich nakładów na rozwój dróg wodnych w Polsce. W Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko zapisano możliwość sfinansowania inwestycji podnoszących parametry dróg wodnych do III klasy żeglowności. Rząd Prawa i Sprawiedliwości chce dążyć do IV i V klasy, dlatego Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej rozpoczęło negocjację z Brukselą, aby nieco ten zapis zmodyfikować na ,,co najmniej III klasy żeglowności" W praktyce póki co zbyt wiele to jednak nie zmienia, bowiem stan dróg wodnych E40 i E70, które przebiegają przez województwo kujawsko-pomorskie, jest znacznie niższy od granicznej III klasy, stąd też inwestycje w bieżącej perspektywie można realizować przy aktualnych zapisach. Kluczowa, dla ewentualnego sfinansowania kaskadyzacji polskich rzek ze środków europejskich, będzie natomiast przyszła perspektywa, nad której kształtem negocjacje trwają. Uwzględnienie racji ekologów przy tym postępowaniu może świadczyć, że polskim władzom może nie być łatwo uzyskać fundusze europejskie na IV i V klasę żeglowności".
Mariusz zostałeś zmanipulowany (ten artykuł gościa tez czytałem)!
|
|
| |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Manipulacja | Żeby nie było zbyt różowo- ani Komisja nie jest idealna, ani państwa członkowskie. W przypadku konfliktu interesów z silniejszymi może Polska ucierpieć. Jednak zarówno PO jak i PiS tuszują nagminnie swoje błędy/niekompetencję Brukselą! W rzeczywistości do głosowania przeciwko nawet pojedynczemu państwu dochodzi rzadko. Pomyłkę, niekompetencję Komisji można z powodzeniem kwestionować w trybunale w Luksemburgu, co pokazuje przykład Gdyni.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | |  | | Celecrin (6386 punktów) | Manipulacja | Fakt nie jestem ani za Brukselą, ani za PO, a za PiS jestem na duży sprzeciw. PiS dba tylko o siebie tak jak partie lewicowe sprowadzając arabskich wyborców na Zachodzie dbają o siebie tak PiS budzet państwa traktuje DOSŁOWNIE jak budżet wyborczy. Mosty plus tylko na na południu, mieszkania plus, 500+, 300+ wyprawki, a z drugiej strony nie ma pieniędzy na inwalidów bo to nie docelowa grupa wyborcza, ustawę metropolitalną skasowali bo w miastach 500+ tysięcy PiS ma 15-20% i ciagle ukryte nowe podatki. W benzynie w gazie w prądzie od opadów od ubezpieczeń samochodowych, odwrócony VAT w ogóle zmiany w ustawie VAT (czy ktoś ma na Forum firmę i może potwierdzić, że państwo zmniejszyło oddawanie VAT na przykład za benzynę itd.?).
Przy tym robia wszystko by nie używać słowa PODATEK. "danina solidarnościowa", "opłata paliwowa" "opłata emisyjna" itd.
Wątek Mariusza Gawlika oparty na jednym artykule, który nawiasem mówiąc też czytałem, ponieważ jestem na fanpagu Budgoskiego Hydeparku i wszelkie sprawy dotyczące mojego miasta tam od razu się pojawiają powstał na podstawie wzburzenia na Brukselę. Mi jest łatwo bo jestem pisowskim sceptykiem ALE zauważyłem od razu, że umowa o której mowa w dyskusji prawie się kończy. Zostało 1,5 roku do rozpoczęcia inwestycji, coś mi nie grało. Nie wiedziałem natomiast, że tam mowa o klasie III. Pełna pisowska manipulacja.
Teraz dopiero Ci odpowiem. >W przypadku konfliktu interesów z silniejszymi może Polska ucierpieć. Najwięcej szkody robią polscy politycy. PiS bije wszystkich na głowę. Duda był w USA i Trump go olał, największa klęska polskiej polityki jaka pamiętam (kojarzę) i jeszcze dowalili dywizją amerykańską w Polsce (czego nie konsultowali z nikim) obiecując 2mld dolarów za to!
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Manipulacja | > Fakt nie jestem ani za Brukselą, ani za PO, a za PiS jestem na duży sprzeciw.Bruksela jest jak kukła w Misiu - nikt nie wie o co chodzi dlatego politycy tak chętnie na nią zrzucają winę. Demoniczna "Bruskela" to w praktyce 2 siły: 1) interes UE jako całości reprezentowany przez Komisję 2) interes poszczególnych krajów reprezentowany w Radzie W teorii istnieje jeszcze interes poszczególnych obywateli reprezentowany przez Parlament ale tutaj UE nie działa dobrze - ludzie zwłaszcza w nowych krajach UE nie mają na ten temat opinii. Skutkiem tego PE jest jedynym parlamentem na świecie, w którym są posłowie dążący do zlikwidowania tej instytucji (wraz z UE). Autonomię ma Komisja i ją możnaby nazwać 'Brukselą' jednak Komisja nie ma mocy stanowienia prawa. Jest głównie inicjatorem działań a państwa to akcetpują bądź nie. Zupełną autonomię ma w zasadzie tylko w temacie ceł. Paradoksalnie więc, w praktyce, "Bruksela", na którą politycy zwalają winę to oni sami na wyjeździe w Brukseli - czyli Rada. Lubienie Brukseli nie ma specjalnego znaczenia w zarządzaniu krajem. Można rzeczywistości nie lubić ale trzebą ją uwzględnić. Z UE czy bez niej nie zniknie konflikt interesów pomiędzy krajami. Ten fakt jest elementem rzeczywistości a UE jedynie precyzuje formę rozstrzygania tych konfliktów. Nie warto więc sobie zaprzątać głowy sentymentami typu 'lubię Bruskelę bądź nie' podobnie jak nie przyniesie żadnych konstruktywnych wniosków lubienie bądź nie lubienie planety Mars. Istnienie konflitku interesów jest przestrzenią, w której Polska funkcjonuje i funkcjonowała jeszcze przed wstapieniem do UE. Warto się skupiać na tym nad czym mamy kontrolę - na tym jak gramy w tą grę, jaką mamy dyplomację, jak przekonujemy partnerów, w co inwestujemy energię. Czy mamy taką samą siłę jak Francja czy Niemcy? Nie mamy ale możemy nadal budować koalicję i walczyć o swój interes. UE zazwyczaj dąży do decyzji win-win. Nadzieja, że poza UE nasza pozycja negocjacyjna się poprawi jest naiwnością. Francja i Niemcy nawet razem nie mają takiej siły głosu jak całą reszta i muszą usatysfakcjonować resztę partnerów. Wiąże ich system podejmowania decyzji i stanowienia prawa. Polska + Węgry razem przeciwko reszcie, w dodatku niekonstruktywnie - w imię bycia przeciwko nie mają żadnych szans - taka jest rzeczywistość. Jeśli nie uda nam się dogadać z większą grupą partnerów to będziemy tracili i pocieszali się, że 'demoniczna Bruksela' nas - honorowych katolików zwalcza. Łatwiej nam będzie przegrywać - honorowe porażki nam wychwalają od dzieciństwa... Budowanie koalicji to nie demagogia i szafowanie tanimi hasełkami. Dla przykładu wizja Jarka/PiS/Beaty w momencie podpisywania deklaracji Rzymskiej typu 'chcemy chrześnijańskich wartości dla Europy' jest nonsensem i stratą energii. Taka wizja nie przekona żadnego partnera bo 'co to są wartości chrześcijańskie'? Czego oczekujemy od krajów w ramach tej wizji, gdzie ma iść Europa, która ma już wpisane wartości w traktatach i nie są to wartości chrześcijańskie. To nie jest żadna propozycja tylko demagogia na potrzeby własnych wyborców - dla zewnętrznych partnerów to znak, że nie jesteśmy poważnymi partnerami w UE i nie interesuje nas jej przyszłość a chcemy jednie coś krzyczeć 'bla bla bla' by udawać, że coś konkretnego wnosimy, że mamy coś do zaproponowania. Każdy debil może krzyczeć takie banały jak 'chrześcijańskie wartości dla Europy'. To nie Bruksela jest więc przyczyną ale my sami - Polacy - głosujący na okłamujących nas niekompetentnych przedstawicieli - za słabo gramy i nie rozumiemy rzeczywistości. Jarka dażę sympatią jako człowieka, myślę, że motywuje go historia a nie konto w banku (wszak nie ma konta). Brzmi uczciwiej niż Donald. Ma dobre intencje ale jednak fatalny gust i nie rozumie świata przez co pcha nas w kolejne porażki typu Powstanie Warszawskie. Trudno zresztą oczekiwać od starego kawalera bez karty w banku, nie mówiącego płynnie w języku biznesu ( www.youtube.com/watch?v=vpETqoitGHk), który dnia nie przepracował w wolnorynkowej gospodarce, nie spędził samodzielnie dnia poza Polską by ją od zewnątrz zobaczyć, by rozumiał świat? Romantyczna wizja pokrzywdzonych katolików w Polsce mi nie pasuje i nie osładza mi łez przy porażce. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | | Burnham (1149 punktów) | Odp: To nie tak. | > Wyśmiewałeś mnie, kiedy pisałem, że guzik zobaczymy z kasy za NJS. Ostatnio przeczytałem, że Rosjanie chcą by wszystkie pociągi chińskie kończyły bieg w Rosji i dalej kontenery będą puszczane po Bałtyku. Kaktus mi na ręku wyrośnie jak się wzbogacimy na NJS.Głuchy telefon. Ktoś, jakiś głupi polski dziennikarz (a tych akurat sporo), puścił w eter informację, że firma DB Cargo oraz RZD Logistics chcą transportować towary w ramach NSJ drogą morską od Kaliningradu do Rostock przez co rzekomo cały szlak ominie Polskę. Oczywiście, cała reszta niechętnych PiSowi kibiców podchwyciła informację, że rząd Polski dał się ograć. Informacja powstała w oparciu o ten komunikat: www.railfr(*)ontainer-service-china-europe/Polski dziennikarz znany jest z tego, że nie potrafi rozumieć tego co pisze oraz tego co czyta wobec czego wprowadza ludzi w błąd (inny z kolei dziennikarz zasłynął informacją twitterową, za co dostał 800 "lajków, że gdyby nie Marks to nie byłoby George'a Orwella, że ten drugi czerpał inspiracje z pierwszego - tak na marginesie uwagi o głupkach dziennikarzach). Co to jest 100 tys. TEU (1 TEU to 6 ldm czyli mniej aniżeli połowa tzw. TIR'a) ? Prościej rzecz ujmując jest to towar, który po załadowaniu wypełni powierzchniowo około 48 tys. dużych aut. Przeliczając to na największe frachtowce wyjdzie liczba 7, ale z faktu, że największe frachtowce nie wpływają na Bałtyk to 100tys. TEU w ciągu roku jest w stanie obsłużyć około 35 frachtowców małej wielkości i tyle w założeniu ma pływać rocznie między Kaliningradem i Rostokiem. Jeżeli twierdzisz, że NSJ da się obsłużyć za pomocą 35 en.wikipedia.org/wiki/Feeder_ship to się mylisz tak jak i ten żądny poklasku dziennikarz. Natomiast na NSJ zarabiamy już co najmniej od 2015 roku bo wtedy to dostałem propozycję zorganizowania transportu idącego pociągiem z Chin do Włoch poprzez rozwózkę tego autami bo powstaje zator na polskiej kolei. A podejrzewam, że takich ofert na rynku jest o wiele więcej i były wcześniej aniżeli ja się o tym dowiedziałem.
|
|
|  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | >A podejrzewam, że takich ofert na rynku jest o wiele więcej i były wcześniej aniżeli ja się o tym dowiedziałem.
I pomimo tych wielu, wielu ofert oraz fakcie, ze firmy transportowe padly jak kawki (=mniej konkurencji=mozliwosc dyktowania cen) sektorowi transportowemu nadal zle sie powodzi i firmy nadal padaja jak kawki?
|
|
|  | | Celecrin (6386 punktów) | >Głuchy telefon. Ktoś, jakiś głupi polski dziennikarz (a tych akurat sporo), puścił w eter informację, że firma DB Cargo oraz RZD Logistics chcą transportować towary w ramach NSJ drogą morską od Kaliningradu do Rostock przez co rzekomo cały szlak ominie Polskę. Oczywiście, cała reszta niechętnych PiSowi kibiców podchwyciła informację, że rząd Polski dał się ograć. Nie ma mowy o ograniu kiedy nie masz czym grać. Cały towar który idzie do Polski musi być transportowany przez Rosję. (Zauważ, że Chiny nie wszystkie towary chcą puszczać przez Rosję co im się bardzo, bardzo nie podoba). Rosja jest wrogiem Polski obojętnie jakie rządy będziemy mieli i nie chcą po prostu byśmy się bogacili i jak maja możliwość odcięcia nas to będa kombinować. Już zabili polski transport ciężarówkami, a kontenery transportują morzem. Kropka. USA właśnie rozpoczęły wojnę celną z Chinami i UE. PiS stara się być najbliższym współpracownikiem USA (Polska wczoraj wstrzymała sie od głosu w sprawie wzięcia Arabów w Gazie w "obronę" jako jeden z 4 krajów). Polska sama złożyła też niedawno propozycję umieszczenia w Polsce pancernej dywizji amerykańskiej, oferując 2mld zł i jakieś pewnie środki rocznie. Trudno sobie wyobrazić kraj podległy całkowicie USA, bogacący się na handlu UE z Chinami, wrogiem USA. Trudno sobie wyobrazić Chiny inwestujące dużo pieniędzy w taki kraj (w transport). Uważam też, że rola hubu transportowego jest przeceniana. Może jeszcze 20 lat temu na przykład suma 200mld dolarów robiła kolosalne wrażenie, ale dziś Polska ma taki export i rozwija się on 6-7% proc rocznie (dane z pamięci).
|
|
| |  | | GrzeTor (1279 punktów) |
Jest jeszcze już działające południowa nitka Jedwabnego Szlaku przez Turcję. I potencjalne "wąskie" połączenie przez Morze Kaspijskie - Azerbejdżan -Gruzję - Morze Czarne. Jak się skończy wojna w Syrii to może też da się coś przetransportować przez Irak i Syrię na Morze Śródziemne. Co do Rosji to nie jest ona przyjaznym partnerem do transportu. Np. ostatnio ustanowili sobie monopol na transport energii morskim szlakiem arktycznym do Azji. www.atimes(*)ern-sea-route-foreign-vessels/Ciekawe czy w przyszłości nie będzie się przesyłać towarów przez Arktykę, pod biegunem północnym, jakimiś zautomatyzowanymi transportowymi łodziami podwodnymi? To pozwoliłoby na transport całoroczny, krótszą trasą niż przez Kanał Sueski.
|
|
| | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >Jest jeszcze już działające południowa nitka Jedwabnego Szlaku przez Turcję. Tak, ale wszystko co do Polski to przez Rosję musi iść i tylko to mnie interesuje. To jest największy minus. Rosja wie, że wzrost zamożności Polski to wypychanie ich wpływów do Azji. Z drugiej strony obawiam się wykupienia Polski przez Chiny. Na przykład okazało się, że baterie do tego wspaniałego planu Morawieckiego o elektromobilności mają produkować Chińczycy w megafabryce pod Wrocławiem! Morawiecki do produkcji samochodu zaprosił też firmy chińskie i koreańskie! ElectroMobility Poland (spółka dla kolesi) "szuka" partnera do produkcji POLSKIEGO samochodu elektrycznego za granicą...! PiS też coś gmera z Chińczykami przy Centralnym Porcie Lotniczym (PO CO NAM TO?!).
NJS i PiS...jest takie powiedzenie: "Lepiej z mądrym stracić niż zyskać z głupim"
|
|
 | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Drogę do bogactwa można osiągnąć wieloma ścieżkami. Na przykład rozwijając przemysł informatyczny. Ty od wielu lat tkwisz gdzieś w marzeniach z planu 5-letniego. Więcej stali, więcej węgla, więcej transportu... >Jedna gra z CDPRed (jak nadchodząca Cyberpunk2077) będzie więcej warta niż 10 pracujących kopalń...(albo więcej bo chyba 1,5 mld zysku netto to więcej niż cała JSW wypracowuje). Jeden lek z Mabionu jest wart rynkowo kilka miliardów dolarów... > W obliczy utraty znaczenia na świecie (wzrostu innych potęg), 490mln Europa, by utrzymać poziom zamożności obywateli, ma tylko jedną realną strategię - usługi z wysoką wartością dodaną - jak IT. Zasoby, stal, usługi pracochłonne o małej wartości dodanej przegrają z potęgami takimi jak Chiny i (w ciągu najbliższych dekad) inne duże państwa na Ziemii.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|