Racjonalista - Strona głównaDo treści
Za ile lat Ewangelia będzie mitem #nowy świat.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
13-06-2018 16:02Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
Za ile lat Ewangelia będzie mitem #nowy świat.
Generalnie wystarczy śledzić to co się dzieje nie będąc nawet bardzo wnikliwym obserwatorem, żeby zrozumieć że nadchodzi "nowy świat". Na szczęście ja już go nie doczekam. I tu nachodzi mnie taka refleksja że już nikt nie pójdzie do nieba. Bo wszyscy będą żyć w świecie, który złorzeczy Bogu w sposób świadomy lub nie świadomy. Już kiedyś tak było (potop) więc to nie jest nic nowego czy znamię czasu. Wydaje mi się że źle się dzieje na świecie i ludzie konserwatywni to znaczy tacy którzy bronią wiary i szacunku do Boga są gatunkiem który umrze na polu bitwy ginąc za ideały.
Świat jest jak puzzle to znaczy że dwa prawdziwe twierdzenia nie powinny się wykluczać, dlatego coś w nim wyraźnie nie gra. Albo wszystko jest na swoim miejscu i czasie tylko my nie rozumiemy tego co się dzieje. Właściwie żyjąc a raczej wegetując czerpiąc informacje ze świata z wiadomości, faktów, wprost, polityki, świata nauki itp. nic nie wiem o świecie. Jedyna ciekawa informacja jaką zdobyłem jest to że tablica Mendelejewa jest sensowna jeżeli traktujemy ją jako duże uproszczenie coś jak teoria Arrheniusa. Podobno naukowcy już tworzą nową tablicę Mendelejewa składającą się z potrójnych pierwiastków. Więc skąd mamy wiedzieć co się dzieje? Z faktów? Każdy słyszał o Piotrze Nieniechowiczu jak eksperci z energetyki24 stworzyli postać na Twitterze która dostawała informację o baltic pipe i informacjach ważnych dla bezpieczeństwa państwa.
To znaczy że nawet osoby decyzyjne za losy Polski nie wiedzą co się dzieje, na świecie ponieważ nie są świadome informacji i wagi informacji które posiadają.

Wracając jednak do tematu z tytułu: czy religia katolicka może mówić o Chrystusie nie mając z Nim nic wspólnego? Jeżeli tak, to przecież Orwell nie był żadnym twórczym wizjonerem tylko wnikliwym obserwatorem. Wydaje mi się że Ewangelia staniem się mitem wraz z upadkiem katolicyzmu. A to nam w sumie nie grozi zbyt szybko. Co najwyżej katolicyzm jak kameleon dostosuje się do czasów, żeby ludzie go wyznawali. A że tam był jakiś tam Chrystus w roku 0 urodzony, to będzie to dobre miejsce dla speców od marketingu i zarządzania.

#Nowy Świat
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wera (1540 punktów)
Ciekawe, czy zdarzyło się kiedyś jakiemuś wikingowi rozpaczać, że kiedyś nikt nie będzie próbował dostać się do Walhalli.

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawe, czy zdarzyło się kiedyś jakiemuś wikingowi rozpaczać, że kiedyś nikt nie będzie próbował dostać się do Walhalli.

Właściwie istnienie wikingów jest historyczne. Mnie doświadczasz czytając w internecie.
Właściwie jak nie przeszkadza ci nowy świat, to chociaż powinno cię przerażać "narzędzie" zwaną propagandą i jego wpływ na nasze życie.
Wenancjusz (16441 punktów)
Do treści wątku się nie odnoszę. Dziwi mnie tylko tytuł: "Za ile lat Ewangelia będzie mitem....". Szanowny forumowicz nie zauważył, czy też nie chce widzieć, iż Ewangelia jest od początku powstania mitem. Czy autorzy swoich ewangelii byli świadkami dialogów, mają jakieś przekazy wiarygodne o zdarzeniach opisywanych w ewangeliach? Stara, jak widać, dobra katolicka szkoła zakładania czegoś czego nie można udowodnić, bo np. nie istnieje i nakłanianie do ględzenia szermowanego pustosłowiem.
Życzę "gorącej" dyskusji.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Życzę "gorącej" dyskusji.

ależ szanowny forumowiczu! przecież mity to wymyślone wierzenia dawnych ludów (proszę mnie poprawić) kiedy chrześcijaństwo jest żywą religią "historyczną".

pytanie jakie mnie trapi kiedy to się zmieni.
14-06-2018 07:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Życzę "gorącej" dyskusji.
>ależ szanowny forumowiczu! przecież mity to wymyślone wierzenia dawnych ludów (proszę mnie poprawić) kiedy chrześcijaństwo jest żywą religią "historyczną".

Istotę mitów wyjaśnił już "Andrzej 51". Polskie słowotwórstwo potworzyło również wyrazy mające źródło swego powstania od określenia mit. Na ten przykład mitoman-człowiek żyjący mitami i głoszący mity. A więc wcale nie dawnych ludów, a mający się całkiem dobrze współcześnie. Stąd też i słowo mitologia-zbiór opowieści/podań nieprawdziwych.
Powstanie chrześcijaństwa, jakkolwiek w formie początkowej, nie tworzyło jeszcze historii. Ta nowa religia monoteistyczna (jakkolwiek rozumieć trzy postacie Boga jedynego) obiecywała wyimaginowane życie wieczne, co miało być nagrodą za poniewierkę za życia doczesnego. Dawała odczucie plebejskiego obrazu sprawiedliwości. "Prędzej wielbłąd przez ucho igielne przejdzie niż bogaty znajdzie się w Niebie". A trafiła na podatny grunt. Narodziła się w systemie feudalnym z jego odmianą niewolniczą, gdzie człowiek był tyle wart co licha krowa. Traktowany był przedmiotowo i podlegał kaprysom jego właściciela. Grunt był podatny też i stąd, bo religia państwowa Rzymu już weszła w okres dekadencji. Nie nadążała za społecznymi potrzebami. Historię chrześcijaństwo dopiero zaczęło tworzyć i w miarę umacniania się sposobami nawet siłowymi. Jeśli więc chodzi o historyczność religii, to zapisała się fatalnie, bo nawet niszczyła swoich wyznawców (inkwizycja), wywoływała awantury w ówczesnej Europie (krucjaty krzyżowe) i nawet na innych kontynentach (konkwista umoczona dosłownie we krwi innowierców), wojny do "światowych" (pierwszej i drugiej) włącznie. (Trzeba o tym przypominać. Mało kto np. wie, że biskupem polowym Wehrmachtu był Franz Justus Rarkowski, człowiek o polskobrzmiącym nazwisku, który swoją korespondencję często kończył pozdrowieniem: Heil Hitler. Znane są zdjęcia biskupów katolickich z wyciągniętą ręką w hitlerowskim pozdrowieniu. Dużo pisze się o Westerplatte i obronie Poczty Gdańskiej, ale nie ma wiadomości, że Pius XII naciskał na Polskę na kilka tygodni przed wojną do ustępstw na rzecz Hitlera. A "Gott mit uns" na klamrach pasów żołnierskiego munduru, Wehrmacht nosił po błogosławieństwie udzielonym przez papieża Piusa XII). I co tu dywagować o ewangeliach, kiedy historia właśnie pokazuje bardzo szybką manierację zasad religijnych. No właśnie religii opartej na mitach? Coś mi się wydaje, że Twoja wiedza jest na tyle skromna w tym temacie, że nie pozwala Tobie kojarzyć tak wyrazistych faktów. A zawłaszczanie wolnej nauki i kontrola jej rozpowszechniania jest bodajże największą krzywdą czynioną przez przedstawicieli/głosicieli/awangardy religijnej czynioną na człowieku. To właśnie ciemnota rodziła przesądy i nie mające nic z rzeczywistości zabobon, po cichu popierany przez awangardę religijną. To właśnie człowiek, pozbawiony dostępu do wolnej, bezdogmatycznej wiedzy, był bardzo łatwym celem do chłonięcia i konsumpcji szerzonych mitów. Jeśli uważasz, że jednak wiesz więcej niźli mi się wydaje, to powiedz kiedy nagle w historii Europy nastąpił regres w postępie poznawania prawd o otaczającym nas świecie? Co takiego twórczego wniosła religia (wiadomo ta jedyna), historycznie rzecz ujmując w Europie? Już lepszym byłoby rozważać gdzie by była Europa dziś, gdyby nie ten trujący jad jaki sączy religia. Zatruwa myśli postępu, zatruwa naukę, zatruwa stosunki społeczne, wprowadza podziały i klasyfikuje pojedynczych obywateli na sorty (Kaczyński - pierwszy klęcznik).

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Andrzej.51 (15814 punktów)
Podobnie, jak uczynił to Wenancjusz, odniosę się najpierw do tytułu Twojego wątku
>Za ile lat Ewangelia będzie się mitem?

Odpowiem tak samo, jak odpowiedział Wenacjusz: ewangelia od początku jej powstania była i nadal jest mitem. Wystarczy przeczytać dedinicję mitu choćby ze słownika języka polskiego:
mit - opowieść o bogach, demonach, legendarnych bohaterach i nadnaturalnych wydarzeniach, będąca próbą wyjaśnienia odwiecznych zagadnień bytu, świata, życia i śmierci, dobra i zła oraz przeznaczenia człowieka
by tak właśnie twierdzić. Treść ewangelii pasuje jak ulał do tej definicji.
Pod tym względem ewangelia niewiele lub niczym nie różni się od mitów greckich, rzymskich, nordyckich, słowiańskich czy jakichkolwiek innych.

Może się mylę, ale wydaje mi się, że celem pytania, które zadałeś w tytule wątku, było poszukiwanie odpowiedzi, kiedy (za ile lat) ewangelia będzie posiadała status porównywalny do tego, jaki w naszych czasach posiadają wymienione przeze mnie powyżej mity.
Niestety, nie potrafię na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć? Najbardziej wymijająco odpowiem tak: wtedy, kiedy liczba wiernych osiągnie wartość zbliżoną do zera.

>Wracając jednak do tematu z tytułu: czy religia katolicka może mówić o Chrystusie nie mając z Nim nic wspólnego?

Faktem jest, że to, co od lat mówi Kościół, niewiele ma już wspólnego z tym, co mówił Jezus. Ale nie mój to problem.
Pytasz, czy religia katolicka może mówić o Jezusie nie mając z nim nic wspólnego. Tak, może. I głosi Chrystusa wiary, który niewiele ma wspólnego z Jezusem historycznym. Póki co Kościół z tym co głosi znajduje jeszcze posłuch u całkiem sporej grupy wiernych.

>A że tam był jakiś tam Chrystus w roku 0 urodzony,

Poprawię to, co napisałeś. Jezus historyczny (nie myl go z Chrystusem wiary) nie urodził się w roku 0 (zero) z tego przede wszystkim powodu, że nie wprowadzono takiego roku do kalendarza. Był rok 1 przed n.e. (tak jak -1), a po nim nastąpił rok 1 naszej ery (tak jak +1). Roku 0 nie było, gdyż tak ustalił niejaki Dionizjusz Mały żyjący na przełomie V i VI wieku n.e.
A wracając do Jezusa, to nie urodził się on ani w roku 1 p.n.e. ani też w roku 1 n.e. Urodził się najprawdopodobniej pomiędzy 7 a 5 rokiem p.n.e. Dokładne ustalenie daty jego narodzin jest póki co niemożliwe.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>A wracając do Jezusa, to nie urodził się on ani w roku 1 p.n.e. ani też w roku 1 n.e. Urodził się najprawdopodobniej pomiędzy 7 a 5 rokiem p.n.e. Dokładne ustalenie daty jego narodzin jest póki co niemożliwe.

Jeżeli data jest czymś umownym to znaczy że jeżeli Jezus się urodził w 1 r.n.e to wydarzenia działy się później, więc nie mógł się urodzić w 7 r.p.n.e

właściwie ciężko się z wami nie zgodzić. przecież to kapłani i arcykapłani wydali wyrok śmierci na Jezusa przekupując lud. to znaczy że burzył porządek ówczesnego świata dlatego choćby z tego względu powinien albo ta postać powinna przypaść wam do gustu albo trafić w wasze preferencje.
nie znam się na historii. naukę historii zakończyłem na wojewódzkim konkursie przedmiotowym w gimnazjum. nie jestem wstanie się uczyć historii bo nie rozumiem jej podstaw czeli pierwszych wydarzeń człowieka na planecie i jego dalsze losy. historie traktuje jako coś co jest po prostu relacją która być może ma w sobie coś prawdy. mam na myśli popularną zabawę głuchy telefon. tak odbieram historię.

wracając nie mniej do mitów.

Chrześcijaństwo nie jest mitem bo nie opowiada o wielu bogach i demonach. tylko o Jednym.

Generalnie nauka nie pozwala mi zrozumieć sensu istnienia i mojego jestestwa we współczesnym świecie. Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.
Ciężko istnieć i dążyć nawet do zrozumienia czegokolwiek nie biorąc kwantyfikatora że "ja jestem sensowny".
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)

>wracając nie mniej do mitów.
>Chrześcijaństwo nie jest mitem bo nie opowiada o wielu bogach i demonach. tylko o Jednym.

Nooo... i wreszcie jakaś konkretna argumentacja. Bo tak czytam i czytam ten intelektualny galimatias, i co raz mniej rozumiem, o co w tym chodzi. Podążając torem rozumowania autora i dzięki temu, jakże lotnemu stwierdzeniu, bez trudu można się rozprawić z niedowiarkami, co to twierdzą bezszczelnie, że Gicze Manitu to mit.
Analizując Ewangelię Karola Maja, o doczesnych działaniach wodza Apaczów Winnetou, a także jego niezłomnej wiary w jedynego i jednoosobowego Boga Manitu śmiało można wywodzić, że twierdziciele o Jedynym Bogu Jahwe ... zupełnie racji nie mają. Ich ... jednoosobowych ... jest więcej!!!
Widzisz więc -Pan Kapeć-, że dzięki odwiedzaniu FR,jak i czytaniu tejże ewangelii Starog-Chrystusa, przybyło Ci możliwości wyznawania i czczenia, a to już COŚ ... powszechnie bowiem wiadomo, że lepiej więcej, niż mniej - bo od przybytku głowa nie boli.( no chyba, że u Ciebie jest inaczej)
I w tej podniosłej chwili, wszyscy (nie tylko Pan Kapeć) powinni powstać i odśpiewać Psalm nr 842 - a kto umie niechaj w struny trąca. (chwyty znajdziecie w necie)
..." Czy uwierzycie mi, czy nie,
mnie nie obchodzi toooooo,
gdy zbiera się religii kwiaaaat,
tooooooo czas napełniać szkło."
.>

/ dziękuję, dziękuję ... ale te owacje są zupełnie zbyteczne, ja tylko robię swoje. /

A co do pytania z tematu wątku: "Za ile lat Ewangelia będzie mitem" ... ?

Tak długo, jak żyje choćby jeden racjonalista, ewangelia nigdy nie będzie mitem, bo to logicznie/fizycznie ... niewykonalne.

>
16-06-2018 00:12 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Chrześcijaństwo nie jest mitem bo nie opowiada o wielu bogach i demonach. tylko o Jednym.
Dlaczego piszesz "jednym" dużą literą? Jego imię własne to "Bóg", a nie "Jedny".
Cały czas nie możemy się porozumieć co do tego czym jest mit. Mit to opowieść/bajęda nie mająca absolutnie odniesienia do rzeczywistości. No bo gdyby patrzeć na te wszystkie sytuacje jakie Bóg tworzył są groteskowe. Wygląda to tak, że nagle po jakimś (niewiadomym) czasie zachciało się Bogu mieć syna. Wybiera więc dziewicę (nota bene wędrującą wraz z podstarzałym człowiekiem zwanym Józefem, traktowaną jako żonę) i posyła do niej Ducha, jego "prawą rękę" (kto to jest ten pomocnik Boga? Też Bóg ale już nie z tymi kompetencjami?) na ziemię, by dokonał aktu kopulacji najpewniej (lub innym nieznanym wtedy ludzkości sposobem, bo dziś wiemy że to ogólnie in vitro). Sytuacja wygląda tak, że poczciwemu Józefowi dostawił rogi, wykorzystując swoją moc tajemną (pigułki gwałtu?). Ale owoż dziewica ta nie traci dziewictwa(!). Rodzi się syn w postaci człowieczej, w sposób ludzki, a dziewica nie traci przy tym dziewictwa ("wiana"), pozostając w pamięci potomnych jako "wieczna dziewica". Po kim mógł mieć geny syn boży"? Swoją drogą jak to się stało, że w tych czasach dziewczyna ucieka z domu rodzinnego (a może ją wyrzucono) i szwenda się przyklejona do obcego starego cieśli wędrującego za robotą. Tak więc wygląda, że Maria była chyba teściową Boga, bo żoną już była z Józefem, choć nic nie wiadomo o ich ślubie, chociaż nawet "cywilnym". Ojciec, sprawca tej draki, świadomie skazuje na męki życia i późniejszą śmierć swojego syna, któremu dano Jezus. W uzasadnieniu miał on odkupić swoją męką grzechy ludzkości. Słyszałeś bardziej nonsensowne tłumaczenie?
A teraz poważnie. Opowieść ta podana innym językiem staje się mitem, bo tyle nieprawdopodobnych zdarzeń kwalifikuje ją na tą półkę z mitami. Nawet historia "wniebowstąpienia" Jezusa jak i Maryi.
Więc Twoje widzenie mitu musisz przemyśleć. Choćby to: jeden Bóg, syn boży, duch święty (jakaś szara eminencja). Co to jest? Trójpodział władzy? Nie rozumiem. Jakie "fuchy" mają Duch Syn boży? Siedzą tylko po prawicy?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>Chrześcijaństwo nie jest mitem bo nie opowiada o wielu bogach i demonach. tylko o Jednym.
>Dlaczego piszesz "jednym" dużą literą? Jego imię własne to "Bóg", a nie "Jedny".
>Cały czas nie możemy się porozumieć co do tego czym jest mit. Mit to opowieść/bajęda nie mająca absolutnie odniesienia do rzeczywistości. No bo gdyby patrzeć na te wszystkie sytuacje jakie Bóg tworzył są groteskowe. Wygląda to tak, że nagle po jakimś (niewiadomym) czasie zachciało się Bogu mieć syna. Wybiera więc dziewicę (nota bene wędrującą wraz z podstarzałym człowiekiem zwanym Józefem, traktowaną jako żonę) i posyła do niej Ducha, jego "prawą rękę" (kto to jest ten pomocnik Boga? Też Bóg ale już nie z tymi kompetencjami?) na ziemię, by dokonał aktu kopulacji najpewniej (lub innym nieznanym wtedy ludzkości sposobem, bo dziś wiemy że to ogólnie in vitro). Sytuacja wygląda tak, że poczciwemu Józefowi dostawił rogi, wykorzystując swoją moc tajemną (pigułki gwałtu?). Ale owoż dziewica ta nie traci dziewictwa(!). Rodzi się syn w postaci człowieczej, w sposób ludzki, a dziewica nie traci przy tym dziewictwa ("wiana"), pozostając w pamięci potomnych jako "wieczna dziewica". Po kim mógł mieć geny syn boży"? Swoją drogą jak to się stało, że w tych czasach dziewczyna ucieka z domu rodzinnego (a może ją wyrzucono) i szwenda się przyklejona do obcego starego cieśli wędrującego za robotą. Tak więc wygląda, że Maria była chyba teściową Boga, bo żoną już była z Józefem, choć nic nie wiadomo o ich ślubie, chociaż nawet "cywilnym". Ojciec, sprawca tej draki, świadomie skazuje na męki życia i późniejszą śmierć swojego syna, któremu dano Jezus. W uzasadnieniu miał on odkupić swoją męką grzechy ludzkości. Słyszałeś bardziej nonsensowne tłumaczenie?
>A teraz poważnie. Opowieść ta podana innym językiem staje się mitem, bo tyle nieprawdopodobnych zdarzeń kwalifikuje ją na tą półkę z mitami. Nawet historia "wniebowstąpienia" Jezusa jak i Maryi.
>Więc Twoje widzenie mitu musisz przemyśleć. Choćby to: jeden Bóg, syn boży, duch święty (jakaś szara eminencja). Co to jest? Trójpodział władzy? Nie rozumiem. Jakie "fuchy" mają Duch Syn boży? Siedzą tylko po prawicy?

jeżeli liczby by miały właściwości cyfer to największa liczba to 10 do 10. czyż nie?
16-06-2018 07:39 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>jeżeli liczby by miały właściwości cyfer to największa liczba to 10 do 10. czyż nie?

Nie łapię. Co ma oznaczać ta odskocznia od tematu? Co to ma być za porównanie ("liczbów" właściwością "cyfrów") Zniekształcenie wprowadzone przeze mnie celowo.
Zupełnie nie wiem co chcesz przekazać.
Cytat:
Liczba-podstawowe pojęcie matematyczne wyrażane najczęściej za pomocą cyfr lub kategoria gramatyczna dotycząca niektórych części mowy jak i stan liczebny.
Cyfra- sama w sobie nie jest liczbą, to znak pisarski zapisujący wielkość liczby.

Skoro już podałem za "Wiki" definicyjne określenie tych wyrazów, to możemy analizować sprawę możliwości porównywania ich "właściwości". Ale czyż wg Ciebie można tak skoro znaczeniowo to dwie różne sprawy?
Największej liczby nie ma, bo jakąkolwiek byś nie wymyślił, zawsze istnieje większa.
A dowolne liczby zapisywane są tylko dziesięcioma znakami pisarskimi(0; 1; 2; 3; 4; 5; 6; 7; 8; 9). Oczywiście w systemie dziesiętnym.
To by było na tyle.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Skoro już podałem za "Wiki" definicyjne określenie tych wyrazów.

pytanie za czym podaje wiki?
16-06-2018 17:49 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Skoro już podałem za "Wiki" definicyjne określenie tych wyrazów.
>pytanie za czym podaje wiki?

Otóż wyobraź sobie, że na podstawie wszelakich słowników języka polskiego. Możesz nawet edytować wpisy, jeśli się Tobie nie podobają. Tylko zważ, że i tam interwencja moderatora też może się ujawnić i w wypadku edytowania w sposób rozkojarzony, próba edycji może się nie udać. A twórcami wpisów, zgodnych z nabytą wiedzą, może być każdy, korzystający z internetu.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-06-2018 12:24 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Generalnie nauka nie pozwala mi zrozumieć sensu istnienia i mojego jestestwa we współczesnym świecie. Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.

To zależy od położenia geograficznego.
Np. Ty miałeś sporo czasu na rozkminki po co na co.

ale już np. w Jemenie czy Nigerii jest trudniej.


>Ciężko istnieć i dążyć nawet do zrozumienia czegokolwiek nie biorąc kwantyfikatora że "ja jestem sensowny".

Kwantyfikator w Somalii.
Saszetka pasty terapeutycznej stosowanej w leczeniu niedożywienia kosztuje zaledwie 1,70 zł. Wystarczą 3 saszetki dziennie przyjmowane przez tydzień, aby dziecko szybko przybrało na wadze 1 kg.

www.unicef(*)ieci-na-swiecie-umiera-z-glodu

Rozumiem że "szyjąc" koszulkę dla Pana Kapća z Polski gdzieś w Bangladeszu za kilka centów Twoje "ja jestem sensowny"......
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>Generalnie nauka nie pozwala mi zrozumieć sensu istnienia i mojego jestestwa we współczesnym świecie. Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.
>To zależy od położenia geograficznego.
>Np. Ty miałeś sporo czasu na rozkminki po co na co.
>ale już np. w Jemenie czy Nigerii jest trudniej.
>>Ciężko istnieć i dążyć nawet do zrozumienia czegokolwiek nie biorąc kwantyfikatora że "ja jestem sensowny".
>Kwantyfikator w Somalii.
> Saszetka pasty terapeutycznej stosowanej w leczeniu niedożywienia kosztuje zaledwie 1,70 zł. Wystarczą 3 saszetki dziennie przyjmowane przez tydzień, aby dziecko szybko przybrało na wadze 1 kg.
>
www.unicef(*)ieci-na-swiecie-umiera-z-glodu
>Rozumiem że "szyjąc" koszulkę dla Pana Kapća z Polski gdzieś w Bangladeszu za kilka centów Twoje "ja jestem sensowny"......

okej to wejdźmy na stronę się pomaga. gdzie na jedną osobę zbiera się ponad 100 tysięcy złotych. i przeznaczmy je na pomoc afryce. to nie jest tak że na świecie jest zło i to wina Boga. ewidentnie żyjemy w takich czasach że można zrobić znacznie więcej bez władzy pomagając innym. nikt nie zabrania. tylko że zauważ większość nie interesuje się tylko po prostu nie ma świadomości (w tym ja) że może pomóc.

#patrioci # królowa polskiej # PiS # interes państwa # dolary
fakty.ngo.pl/wiadomosc/2174099.html
16-06-2018 22:51 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
> tylko że zauważ większość nie interesuje się tylko po prostu nie ma świadomości (w tym ja) że może pomóc.

Czego nie wiesz, że co kilka sekund dzieci zdychają z głodu bez kwantyfikatora "ja jestem sensowny"?

Pisałem Ci że Twoje położenie geograficzne pozwala Ci na takie rozkminy.
Stań najedzony przed zdychającym jedzonym przez muchy dzieckiem i powiedz mu Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.

ja jestem sensowny
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>> tylko że zauważ większość nie interesuje się tylko po prostu nie ma świadomości (w tym ja) że może pomóc.
>Czego nie wiesz, że co kilka sekund dzieci zdychają z głodu bez kwantyfikatora "ja jestem sensowny"?
>Pisałem Ci że Twoje położenie geograficzne pozwala Ci na takie rozkminy.
>Stań najedzony przed zdychającym jedzonym przez muchy dzieckiem i powiedz mu Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.
> ja jestem sensowny


po pierwsze: dlaczego nie obwiniasz Boga np. o swoją sytuację. wydaje ci się że Bóg jest niesprawiedliwy że kogoś krzywdzi? a może wręcz przeciwnie jest niesprawiedliwy bo ty żyjesz w miarę godnie?

a tak poważniej: to zastanawiało mnie w kontekście Bożego miłosierdzia gdyby ktoś chciał udowodnić że to tylko mrzonka. wystarczy zabić człowieka i powiedzieć że żałować będę dopiero jak go zabije. czy Bóg mi nie przebaczy? no bo jeżeli nie (wybacz teraz napisze Bóg z małej litery, bo to tylko ortografia, a nie wyznanie wiary) to bóg nie jest miłosierny.

tylko pytanie czy takie miłosierdzie ci się podoba?

zauważ że nie pisze o bogu tylko o ludziach, którzy krzywdząc się udowadniają jego niesprawiedliwość czy nieobecność.
17-06-2018 13:07 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>po pierwsze: dlaczego nie obwiniasz Boga np. o swoją sytuację. wydaje ci się że Bóg jest niesprawiedliwy że kogoś krzywdzi? a może wręcz przeciwnie jest niesprawiedliwy bo ty żyjesz w miarę godnie?


Ja? To Ty coś piszesz że jesteś sensowny i że Bóg robi to dobrze. No skoro jakieś dziecko zdycha z głodu i Ty stoisz o bok i mówisz to że on to robi sensownie ten Twój Bóg.




Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>> tylko że zauważ większość nie interesuje się tylko po prostu nie ma świadomości (w tym ja) że może pomóc.
>Czego nie wiesz, że co kilka sekund dzieci zdychają z głodu bez kwantyfikatora "ja jestem sensowny"?

no właśnie przez śmierć na krzyży Jezusa jest tak jak ja mówię.
17-06-2018 13:11 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>> tylko że zauważ większość nie interesuje się tylko po prostu nie ma świadomości (w tym ja) że może pomóc.
>>Czego nie wiesz, że co kilka sekund dzieci zdychają z głodu bez kwantyfikatora "ja jestem sensowny"?
>no właśnie przez śmierć na krzyży Jezusa jest tak jak ja mówię.
>

Była dziś kawa? Śniadanie? Teraz internet. No cóż... to ma sens. Tymczasem nie zdychasz z głodu jedzony przez muchy.....cóż więc masz kupę czasu na rozważania co daje nauka vs wiara.

Ok. Porozmawiajmy. Jedna minuta takich rozważań to ile trupów z głodu w tym czasie na ziemi. Może "ustalimy" kwantyfikator?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>> tylko że zauważ większość nie interesuje się tylko po prostu nie ma świadomości (w tym ja) że może pomóc.
>>>Czego nie wiesz, że co kilka sekund dzieci zdychają z głodu bez kwantyfikatora "ja jestem sensowny"?
>>no właśnie przez śmierć na krzyży Jezusa jest tak jak ja mówię.
>>
>Była dziś kawa? Śniadanie? Teraz internet. No cóż... to ma sens. Tymczasem nie zdychasz z głodu jedzony przez muchy.....cóż więc masz kupę czasu na rozważania co daje nauka vs wiara.
>Ok. Porozmawiajmy. Jedna minuta takich rozważań to ile trupów z głodu w tym czasie na ziemi. Może "ustalimy" kwantyfikator?

To co robisz jest nie etyczne. To jest cierpienie i to nie jest moja wina czy Boga. Pytanie jakie można zadać dlaczego na to pozwala?
Już raz Bóg żałował ze stworzył człowieka i Noe to zmienił. Tylko on.

Więc co miałby zrobić Bóg żeby było lepiej? Skoro stawiasz się na równi z Nim odpowiedź na to pytanie. Biorąc pod uwagę ze już był na ziemi i został ukrzyżowany przez nich.
17-06-2018 18:15 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>To co robisz jest nie etyczne. To jest cierpienie i to nie jest moja wina czy Boga. Pytanie jakie można zadać dlaczego na to pozwala?

Przypomnę....

Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.
ja jestem sensowny



Jesteś sensowny....bo urodziłeś się w POLSCE.OK.
Robisz koszulki dla PANA KAPCIA lub zdychasz z głodu jedzony przez muchy to?


>Już raz Bóg żałował ze stworzył człowieka i Noe to zmienił. Tylko on.
>Więc co miałby zrobić Bóg żeby było lepiej? Skoro stawiasz się na równi z Nim odpowiedź na to pytanie. Biorąc pod uwagę ze już był na ziemi i został ukrzyżowany przez nich.
>

Nie wiem kim jest bóg czy BÓG
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>> tylko że zauważ większość nie interesuje się tylko po prostu nie ma świadomości (w tym ja) że może pomóc.
>>>Czego nie wiesz, że co kilka sekund dzieci zdychają z głodu bez kwantyfikatora "ja jestem sensowny"?
>>no właśnie przez śmierć na krzyży Jezusa jest tak jak ja mówię.
>>
>Była dziś kawa? Śniadanie? Teraz internet. No cóż... to ma sens. Tymczasem nie zdychasz z głodu jedzony przez muchy.....cóż więc masz kupę czasu na rozważania co daje nauka vs wiara.
>Ok. Porozmawiajmy. Jedna minuta takich rozważań to ile trupów z głodu w tym czasie na ziemi. Może "ustalimy" kwantyfikator?

Nie wiem dlaczego stawiasz kwantyfikator, że człowiek powinien być dobry. Bóg dlatego wygnał pierwszych ludzi z raju bo... "zgrzeszyli". Jezus mówi że istnieje piekło.

Jeżeli w raju będzie cierpienie, głód i choroby to przyjmę twój punkt widzenia.
17-06-2018 18:23 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>>Ok. Porozmawiajmy. Jedna minuta takich rozważań to ile trupów z głodu w tym czasie na ziemi. Może "ustalimy" kwantyfikator?
>Nie wiem dlaczego stawiasz kwantyfikator, że człowiek powinien być dobry. Bóg dlatego wygnał pierwszych ludzi z raju bo... "zgrzeszyli". Jezus mówi że istnieje piekło.
>Jeżeli w raju będzie cierpienie, głód i choroby to przyjmę twój punkt widzenia.

Jaki mój kwantyfikator? Na razie jest Twój....jestem sensowny.

Przeszkadza Ci zestawienie cierpienia vs. jestem sensowny Bóg robi to dobrze?
Bóg robi dobrze że w Polsce mogę pisać na komputerze a w Somalii...wait gdzie to jest?

Ja nie wiem co to bóg/Bóg i aktualnie nikt nie wie co to kto to jest. Rozumiem co to wiara.

To że rozmawiam na płaszczyźnie Twojej wiary nie powoduje że ktoś coś zrobił lub nie i że ja to tak wartościuje w tej rozmowie. Nie ja nie tworzę wartości dodanej bo Ty ją stworzyłeś.

To Ty wartościujesz.

Ja próbuję zrozumieć....jestem sensowny Bóg robi to dobrze vs. Codziennie 6 tysięcy dzieci umiera z powodu braku dostępu do wody pitnej - alarmuje szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska.

Co widzisz w tym sensownego?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
> Co widzisz w tym sensownego?

jak zepsuty magnetofon. pisząc takie rzeczy kłamiesz twierdząc że nie wiesz czym jest Bóg ponieważ wyraźnie twoje pretensje do Niego nie biorą się z powietrza.

również zaznałem trudności w życiu i uwierz wcale nie obwiniałem za to Boga. może jestem naiwny, ale tak samo uznaje się modlenie o cokolwiek w życiu o nadużycie względem innych jak i Stwórcy.

życie mam po prostu przeżyć godnie i wcale nie mam na myśli warunków tylko styl życia. jeżeli ktoś musi umrzeć w somali z głodu to to życie wcale nie jest gorsze, ani lepsze od mojego. jest to życie trudne i wcale nie piękne, ale które prowadzi do celu jakim jest życie wieczne. dlatego według mnie przywiązujesz zbyt dużą wagę do życia, a nie sposobu przeżywania.

przecież Chrystus powinien zaprowadzić na świecie porządek i przygotować nas na pójście do nieba tak żeby wszyscy byli uczestnikami chwały Bożej. jednak jest coś bardzo złego. czego istoty nie znamy. co próbuje nas zwieść od Boga. i jest to wąż. Ewa nie była głupia. Bóg ją miłował tak samo jak Adama. Byli w raju. BA! nawet znali samego Boga. Mieli z nim styczność. A pomimo to i tak zostali zwiedzeni.

więc my nie mamy łatwiej. więc jeżeli uważasz że jesteś wstanie pokonać na argumenty złego = racjonalizm. to jesteś w dużym błędzie. dlatego ja uważam że muszę wierzyć, a nie wiedzieć. Bóg poza tym jest zbyt złożony w swojej nie osobie tylko postaci żeby nie wierzyć tylko wiedzieć. więc jeżeli uważasz że na drodze argumentacji jesteś w stanie odrzucić Boga, to mogę cię zapewnić że to działanie "złego".
17-06-2018 22:52 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>> Co widzisz w tym sensownego?
>jak zepsuty magnetofon. pisząc takie rzeczy kłamiesz twierdząc że nie wiesz czym jest Bóg ponieważ wyraźnie twoje pretensje do Niego nie biorą się z powietrza.

Zarzucasz mi kłamstwo? Podaj jedną publikację naukową definiującą boga/Boga.

Póki co to ja nie rozważam o swoich rozważaniach tylko o Twoich.

Przypomnę.

Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.ja jestem sensowny



Ja próbuję zrozumieć....jestem sensowny Bóg robi to dobrze vs. Codziennie 6 tysięcy dzieci umiera z powodu braku dostępu do wody pitnej.

Panie Kapeć...jesteś sensowny bo nie zdychasz z głodu jedzony przez muchy

Bóg robi to świetnie bo nie zdychasz z głodu?

Swoje projekcje musisz odbić ale ja nie wiem czym jest bóg i nie jestem ateistą i niewierzącym i nie rozmawiam jakby ten Twój bóg był mi coś winien.
Poszukujesz rozmówców bo samotnie to boli. Wiem. Ale to Twój problem. Pisz tu. Mam czas by rozmawiać ale nie zarzucaj mi kłamstwa że nie wiem co to bóg.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
właściwie chętnie porozmawiam, ale temat omawiany już według mnie wyczerpałem wcześniejszym wpisem. jeżeli uważasz inaczej. zastanów się dlaczego tak twierdzę. a ie bombarduj mnie jakimś chorobowym (sorry) twierdzeniem o cierpieniu dzieci w somalii, bo pomyślę że drwisz ze śmierci. a takiej rozmowy tolerować nie będę.

jeżeli nie wiesz nic o Bogu, bo ja trochę wiem. przecież mamy umysły - w jakimś celu. mamy ciało - w jakmiś celu. mamy życie - w jakimś celu. wiele lat się zamartwiałem że inni cierpią więc jak mogę być szczęśliwy. nikt mnie nie wyprowadzał z takiego myślenia i nie starał zrozumieć. dlaczego wole się zgłosić do szpitala psychaitrycznego (choć nic mi nie było. w izbie przyjąć wystarczy powiedzieć "źle się czuje mam dziwne myślenie") diagnozę choroby schizofrenii dostać można od ręki. wystarczy powstrzymać śmiech mówiąc o objawach.

ale zrozumiałem że jak nie jestem w stanie pomóc to powienien przeżywać życie bez względu na to co robią inni. czy jest im smutno czy cierpią. nie wiadomo, co będzie ze mną i co mają robić to samo co w teledysku radiohead - just. żeby czuć to samo co ja i się ze mną solidaryzować?

więc wracając do sensowności o jakiej mówiłem. mamy atrybuty do tego żeby wierzyć. przecież jak boli mnie głowa albo cierpie po przedawkowaniu leków psychotropwoych po których marzę żeby się udławić rzygami myśle o Bogu i nie chce żeby mi pomógł tylko pozwolił się przygotować na spotkanie z NIM.

więc powtarząjąc się mam umysł - żeby myśleć i pojmować. więc Bóg musi być pojmowalny. mam ciało - żeby istnieć w przestrzeni materii. mam duszę żeby żyć wiecznie.

są różne sytuacje, o których wspomniałeś, ale jak jesteś głodującym dzieckiem w somalii to wcale nie myślisz o sobie że jesteś głoducjącym dzieckiem z somalii.

PO PROSTU ŹYJESZ I CO DZIWNE CHCESZ ŻYĆ.

więc nie pierdziel o jakimś cieprieniu które z twojej tłustej mordy wypchanej kotletem katogoryzuje tych ludzi na podludzi.
17-06-2018 23:34 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>więc nie pierdziel o jakimś cieprieniu które z twojej tłustej mordy wypchanej kotletem katogoryzuje tych ludzi na podludzi.
>

Już?

OK. To jak już sobie pojadłeś i popiłeś swoją mordą to powiedz bóg robi to dobrze...dobrze że ja mam co jeść i pić.

I wiesz

Bóg robi to świetnie. dlatego wierze. tylko z tego powodu.ja jestem sensowny


Pamiętaj to zawsze. TY NIE ZDYCHASZ Z GŁODU WIĘC JESTEŚ SENSOWNY BÓG ROBI TO DOBRZe.

Dziś umarło kilka tyś ludzi. Bóg robi to dobrze. Twoje słowa. Jestem sensowny.

>katogoryzuje tych ludzi na podludzi.

Informacja o głodzie na ziemi?

Jeszcze raz. Jesteś sensowny bo jesteś nażarty? Gratuluję dobrego samopoczucia.

ah...zapomniałem co z tym kłamstwem o bogu? Podtrzymujesz że coś wiem?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>więc nie pierdziel o jakimś cieprieniu które z twojej tłustej mordy wypchanej kotletem katogoryzuje tych ludzi na podludzi.
>>
>Już?

tak jak wspomniałem nie zamierzam po tym co napisałeś kontynuować rozmowy. bo drwiny ze śmierci nie zniosę.
17-06-2018 23:50 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>więc nie pierdziel o jakimś cieprieniu które z twojej tłustej mordy wypchanej kotletem katogoryzuje tych ludzi na podludzi.
>>>
>>Już?
>tak jak wspomniałem nie zamierzam po tym co napisałeś kontynuować rozmowy. bo drwiny ze śmierci nie zniosę.
>

Też mi się wydaje że jak ktoś najedzony pisze że bóg robi to dobrze to trzeb się zapytać jak on to odczuwa gdy w tym czasie dzieje się tragedia.

I cóż...agresja.

Ja nie mam tak dobrego samopoczucia. Ale ty...no cóż twoje życie jest sensowne i jak to piszesz BÓG robi to dobrze. Ja nie wiem co robi. Ty wiesz. Ty pojadłeś jesteś sensowny.

Nie potrafisz odpowiedzieć gdzie w tym sens. Jedynie bluzgać. Słabo.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Nie potrafisz odpowiedzieć gdzie w tym sens. Jedynie bluzgać. Słabo.

ten sens jedynie zaburzony jest przez pasożytnictwo. ale wydaje mi się że ta deficnija biologiczna niekoniecznie musi być właściwa. choroby są leczone, więc właściwie z nimi tak nie mam.
18-06-2018 00:08 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Nie potrafisz odpowiedzieć gdzie w tym sens. Jedynie bluzgać. Słabo.
>ten sens jedynie zaburzony jest przez pasożytnictwo. ale wydaje mi się że ta deficnija biologiczna niekoniecznie musi być właściwa. choroby są leczone, więc właściwie z nimi tak nie mam.
>

Wiesz nie wiem czy wciąż chcę konwersować...btw
Wciąż ciśnie mi się proste podstawowe pytanie na podstawie tego co napisałeś.
Jestem sensowny Bóg robi to dobrze. Więc skoro tak, to zaburzenie przez pasożytnictwo cokolwiek to znaczy nie rozwiązuje kwestii powyższej. Zważ że zestawiam jedynie to co napisałeś z dość powszechnymi danymi na temat śmiertelności. Będąc "tam" lub w takiej sytuacji napisałbyś to samo?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
> Będąc "tam" lub w takiej sytuacji napisałbyś to samo?
a uwierzyłbyś że potrafię tresować owady?
18-06-2018 00:26 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>> Będąc "tam" lub w takiej sytuacji napisałbyś to samo?
>a uwierzyłbyś że potrafię tresować owady?
>
TIP
Może po kolei...co? Licz się z tym że pisząc coś ktoś zada pytanie "a co jeśli".
Masz chyba świadomość ( jeśli nie) to poinformuję cię że multum ludzi eksponowało swoją wiarę tu na różne możliwe sposoby. Nie czynisz nihil novi w tej materii.
Właściwie to już ich tu niema. Nie wiem czemu. Złośc frustracja znużenie? Kto wie.

Jednak to nie zmienia zasadniczo kwestii podejścia do tematu. Ty coś piszesz ktoś o coś pyta a dlaczego.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>> Będąc "tam" lub w takiej sytuacji napisałbyś to samo?
>>a uwierzyłbyś że potrafię tresować owady?
>>
> TIPMoże po kolei...co? Licz się z tym że pisząc coś ktoś zada pytanie "a co jeśli".
>Masz chyba świadomość ( jeśli nie) to poinformuję cię że multum ludzi eksponowało swoją wiarę tu na różne możliwe sposoby. Nie czynisz nihil novi w tej materii.
>Właściwie to już ich tu niema. Nie wiem czemu. Złośc frustracja znużenie? Kto wie.
>Jednak to nie zmienia zasadniczo kwestii podejścia do tematu. Ty coś piszesz ktoś o coś pyta a dlaczego.

Jesteś właściwie coś tu wyraźnie nie gra piekło istnieje i jest karą za grzechy. Ktoś wyparł z ogólnego myślenie istnienie piekła. Był to ktoś z wysoko postawiony w strukturach kościoła. Więc ludzie się nie boją i lekceważą Boga. Kiedy Jego trzeba się bać. Ale czy Bóg potępi kogoś za głupote?

Jest taki eskperyment żeby zmuszać ludzi do grzechu nieświadomie oczywiście i samemu grzeszyć. Skoro Bóg jest miłosierny to nie potępi głupich, a jak nie potępi grzeszących głupich to i świadomie grzeszących też nie powinien potępić?
18-06-2018 00:51 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
> Skoro Bóg jest miłosierny to nie potępi głupich, a jak nie potępi grzeszących głupich to i świadomie grzeszących też nie powinien potępić?

Wiesz że operujesz pojęciami nie zdefiniowanymi ? Może to być problem (właściwie to dla mnie) dla Ciebie ale ja skracam to, do czym jest bóg? Ale jak już pewnie wiesz ani Ty a ni nikt nie wie co to kto to. Nie znajdziesz więc płaszczyzny ze mną. Owszem mogę porozmawiać ale obawiam się że błędnie to odbierzesz że ja mam jakieś pretensje "do".



Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>> Skoro Bóg jest miłosierny to nie potępi głupich, a jak nie potępi grzeszących głupich to i świadomie grzeszących też nie powinien potępić?
>Wiesz że operujesz pojęciami nie zdefiniowanymi ? Może to być problem (właściwie to dla mnie) dla Ciebie ale ja skracam to, do czym jest bóg? Ale jak już pewnie wiesz ani Ty a ni nikt nie wie co to kto to. Nie znajdziesz więc płaszczyzny ze mną. Owszem mogę porozmawiać ale obawiam się że błędnie to odbierzesz że ja mam jakieś pretensje "do".

Bóg jest stwórcą. Nawet ateiści mówią o zegarmistrzu. Skoro już założymy że jest i my jesteśmy to znaczy że na również stworzył. Skoro mamy umiejetnosc rozmowy o Nim to znaczy że zakodował w nas jakieś informacje o sobie. Świat jest jak puzzle. Zatem przeciwne stanowisko nie wynika z odmbienosci tylko slabosci intelektualnej.

Skoro on jest od zawsze jako Stwórca to istnieje wieczność.
18-06-2018 01:11 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>> Skoro Bóg jest miłosierny to nie potępi głupich, a jak nie potępi grzeszących głupich to i świadomie grzeszących też nie powinien potępić?
>>Wiesz że operujesz pojęciami nie zdefiniowanymi ? Może to być problem (właściwie to dla mnie) dla Ciebie ale ja skracam to, do czym jest bóg? Ale jak już pewnie wiesz ani Ty a ni nikt nie wie co to kto to. Nie znajdziesz więc płaszczyzny ze mną. Owszem mogę porozmawiać ale obawiam się że błędnie to odbierzesz że ja mam jakieś pretensje "do".
>Bóg jest stwórcą. Nawet ateiści mówią o zegarmistrzu. Skoro już założymy że jest i my jesteśmy to znaczy że na również stworzył. Skoro mamy umiejetnosc rozmowy o Nim to znaczy że zakodował w nas jakieś informacje o sobie. Świat jest jak puzzle. Zatem przeciwne stanowisko nie wynika z odmbienosci tylko slabosci intelektualnej.

Ad hoc na potrzeby rozmowy co implikuje problemy. Wiele razy było pytane skoro nie wierzysz w boga to czemu mówisz że bóg zrobił to czy tamto.

Ja nie jestem ateistą, wierzącym, nie wierzącym czy agnostykiem lub stojącym w opozycji do wiary. To co ateiści mówią o zegarmistrzu ( a mówią ?) to nie jest definicja publikowana w Science choćby lub w innej publikacji naukowej jako podstawa do rozważań.

>Skoro już założymy że jest

No i problem. Gdyż "my" nie zawiera mnie. A ja takiego założenia nie mam bo nie mam podstaw.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)

>>Skoro już założymy że jest
>No i problem. Gdyż "my" nie zawiera mnie. A ja takiego założenia nie mam bo nie mam podstaw.

Czy Ty chcesz wymusić na mnie żebym udowodnił istnienie Boga? Wystarczy ze podwazylem argument "niesprawiedliwości".

Naukowcy nie mówią o Bogu ponieważ skupiają się na zjawiskach. Ciężko oferując na innej płaszyźnie zająć się opisem Boga.

Ciekawym pytaniem byłoby skąd wzięło się słowo Bóg i dlaczego w różnych językach brzmi inaczej.

Skoro Chrzest Polski był dopiero w roku 966. To znaczy że ludzie nie wymyślili sami tego terminu jak twierdził drobner ponieważ wyznawali wcześniej wielu.
18-06-2018 01:36 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>Skoro już założymy że jest
>>No i problem. Gdyż "my" nie zawiera mnie. A ja takiego założenia nie mam bo nie mam podstaw.Czy Ty chcesz wymusić na mnie żebym udowodnił istnienie Boga? Wystarczy ze podwazylem argument "niesprawiedliwości".

Nie...szkoda twego wysiłku. Był tu raz ktoś kto udowodnił boga...ale jakoś to się nie przebiło. Jakoś tak wierzący nie bardzo to nawet "kupili".

>Naukowcy nie mówią o Bogu ponieważ skupiają się na zjawiskach. Ciężko oferując na innej płaszyźnie zająć się opisem Boga.

Nie do końca.
filozofuj.(*)sztof-meissner-fizyka-a-wiara/
Cóż to nie jest byle kto... a jednak...hmmm ( egzystencjalizm) więc przesunę granicę?
pl.wikipedia.org/wiki/Egzystencjalizm
Używają raczej innych pojęć np. transcendencja.
Krzysztof Antoni Meissner (ur. 1 września 1961[1] w Warszawie) - polski fizyk teoretyk, profesor doktor habilitowany nauk fizycznych, specjalista w zakresie teorii cząstek elementarnych.

pl.wikipedia.org/wiki/Transcendencja_(filozofia)

>Ciekawym pytaniem byłoby skąd wzięło się słowo Bóg i dlaczego w różnych językach brzmi inaczej.

Klasyk....dobry na tamte czasy.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Krzysztof Antoni Meissner (ur. 1 września 1961[1] w Warszawie) - polski fizyk teoretyk, profesor doktor habilitowany nauk fizycznych, specjalista w zakresie teorii cząstek elementarnych.

dzisiaj przez dostęp do internetu jest inaczej. gdybym chodził do gimnazjum z dostępem do dobrze wyjaśnionych zagadnień pewnie interesowałbym się nauką i innym dziedzinami. przykre jest to jak szkoła nie tylko może zniechęcić do nauki, ale uczyć złych nawyków.

dobrze że nie studiowałem zbyt długo i ambitnie jak w LO gdyż mam idealistyczne spojrzenie na szkolnictwo wyższe.
18-06-2018 15:06 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Skoro Chrzest Polski był dopiero w roku 966. To znaczy że ludzie nie wymyślili sami tego terminu jak twierdził drobner ponieważ wyznawali wcześniej wielu.

#1
Ano, przytocz tu te "moje twierdzenie".
Koniecznie z linkiem.

#2
Następny oszust...
Ale co tu wymagać: obydwaj 'psychicznie zdrowi inaczej'...

Drobner, bez cytatu


Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
18-06-2018 16:41 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>Skoro Chrzest Polski był dopiero w roku 966. To znaczy że ludzie nie wymyślili sami tego terminu jak twierdził drobner ponieważ wyznawali wcześniej wielu.
>#1
>Ano, przytocz tu te "moje twierdzenie".
>Koniecznie z linkiem.
>#2
>Następny oszust...
>Ale co tu wymagać: obydwaj 'psychicznie zdrowi inaczej'...
>Drobner, bez cytatu

Pisałeś że religia powstała kiedy pierwszy oszust spotkał głupca. Nie chce mi się szukać gdzie to pisałeś?
18-06-2018 19:02 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
#1
>Pisałeś że religia powstała kiedy pierwszy oszust spotkał głupca.

Gdzie tu jest "twierdzenie", że ludzie wymyślili sami ten termin?

#2
Odpowiadam wyłącznie za to, co napisałem.
Za Twoje urojenia i skojarzenia - odpowiadasz Ty, nie ja.

#3
> Nie chce mi się szukać gdzie to pisałeś?

To się nie powołuj na mnie, gdy 'głosisz' swoje 'majaczenia'...


Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>#1
>>Pisałeś że religia powstała kiedy pierwszy oszust spotkał głupca.
>Gdzie tu jest "twierdzenie", że ludzie wymyślili sami ten termin?
>#2
>Odpowiadam wyłącznie za to, co napisałem.
>Za Twoje urojenia i skojarzenia - odpowiadasz Ty, nie ja.

Jeżeli religia może być oszustwem. To tylko moralnym. A że to sprzeczność toto dowodzi zę tak nie jest.
18-06-2018 19:47 
 0 na 2
Drobner (19539 punktów)
#1
Miałeś przytoczyć cytat, nie swoje konfabulacje.

#2
Napisz, ale dopiero wtedy, gdy nauczysz się odróżniać to, co piszą inni, od tego, co ci się roi...




Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
18-06-2018 20:56 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>#1
>Miałeś przytoczyć cytat, nie swoje konfabulacje.
>#2
>Napisz, ale dopiero wtedy, gdy nauczysz się odróżniać to, co piszą inni, od tego, co ci się roi...
a myślałem że jesteś człowiekiem na poziomie.
18-06-2018 21:23 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
Prawda boli.
Nawet po usunięciu wpisu...


Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
18-06-2018 21:26 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Prawda boli.
>Nawet po usunięciu wpisu...

drobner ściągnij liść kpausty, bo blokuje ci kopułe umysłu.

żartuj, ale na poziomie.
18-06-2018 21:49 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
> ściągnij liść kpausty, bo blokuje ci kopułe umysłu.

Taka terapia, którą psychiatra przepisał ci indywidualnie, niekoniecznie działa w innych przypadkach...

Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
18-06-2018 21:53 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>> ściągnij liść kpausty, bo blokuje ci kopułe umysłu.
>Taka terapia, którą psychiatra przepisał ci indywidualnie, niekoniecznie działa w innych przypadkach...

bądź taki jak wszyscy!

18-06-2018 22:02 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
Tak leczą w twoim szpitalu?

Nic dobrego nie wróżę...

Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
18-06-2018 22:06 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Tak leczą w twoim szpitalu?
>Nic dobrego nie wróżę...

poczytalność to skala odniesienia!

grodzka
#podobne wyszukiwania.

nie odpisuje na zaczepki o szpitalu, bo wyraźnie prowadzisz czarny pijar.
18-06-2018 22:23 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>poczytalność to skala odniesienia!

Oczywiście!

Ale psychiatrzy definiują to inaczej

Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
18-06-2018 22:44 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>poczytalność to skala odniesienia!
>Oczywiście!
>Ale psychiatrzy definiują to inaczej

18-06-2018 22:56 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
Zmień psychiatrę...


Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
18-06-2018 23:01 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Zmień psychiatrę...
>
Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.

>Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
>Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.


Duch Prawdy (14790 punktów)
>Wracając jednak do tematu z tytułu: czy religia katolicka może mówić o Chrystusie nie mając z Nim nic wspólnego?
Krk wykorzystuje ideę Chrystusa do partykularnych interesów od początku swego istnienia.
>Wydaje mi się że Ewangelia staniem się mitem wraz z upadkiem katolicyzmu. A to nam w sumie nie grozi zbyt szybko. Co najwyżej katolicyzm jak kameleon dostosuje się do czasów, żeby ludzie go wyznawali.
Katolicyzm i inne denominacje chrześcijańskie wierzące w człowieka-boga upadają w naszych czasach, kościoły pustoszeją, ludzie zaczynają rozumieć, że "Jezus" dla dorosłych to taki "Święty Mikołaj" dla dzieci...
Duchowość się zmienia, coraz więcej ludzi rozumie ideę CHRYSTUSA, Duch Prawdy otwiera umysły...

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365